Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Miejsca przy kominku

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Miejsca przy kominku    10.09.15 1:37

First topic message reminder :

Miejsca przy kominku

Od kominka bije przyjemne ciepło, może dlatego miejsca przy nim są wyjątkowo okupywane, pomimo panującego przy nim ruchu. Znajdują się tutaj wygodniejsze krzesła i dwa przetarte fotele w szkocką kratę. Wielki kominek w Dziurawym Kotle podłączony jest do sieci fiuu i stanowi jedną z najszybszych form transportu do centrum Londynu. Najwyraźniej klientom zajmującym miejsca w pobliżu paleniska nie przeszkadzają wychodzący z niego ludzie, a także sadza, która pomimo starań barmana, nigdy nie jest dostatecznie usunięta.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Josephine Fenwick
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
http://www.morsmordre.net/t3390-josephine-fenwick#58313 http://www.morsmordre.net/t3429-laverne#59532 http://www.morsmordre.net/t3431-josephine#59578 http://www.morsmordre.net/f264-maxwell-lane-17 http://www.morsmordre.net/t3428-josie#59531
przyszła aurorka
22
Czysta
Panna
W całym magicznym świecie gasną światła. Nie ujrzymy ich już za naszego życia.
27
0
0
0
10
0
3
5
Czarownica

PisanieTemat: Re: Miejsca przy kominku    19.08.17 23:58

Wątek parszywkowy


- Galopujące kelpie niech cię porwą! – nie przebierała w słowach, nie tym razem, gdy nawet przedmioty domowego użytku potrafiły obrócić się przeciwko niej. Nie wiedziała, czy należy kogoś o to obwiniać – mogło to być nieudane zaklęcie transmutacyjne, ale to tylko spekulacje… Równie dobrze miotła mogła ogłupieć sama z siebie, a raczej pod wpływem wybuchów magii. Przeklęła w myślach moment, kiedy wzięła miotłę do ręki by usunąć okruszki z ganku, na którym siedziała jeszcze przed chwilą z kubkiem herbaty i książką dotyczącą zaawansowanej transmutacji. Miotła nie pozwoliła jej się jednak odłożyć, ot co to nie. Najpierw delikatnie szturchnęła ją w dłoń… wielokrotnie, dopóki nie chwyciła jej rączki. Żadne odstawianie, a nawet późniejsze próby zamykania miotły w schowku pod schodami nie przyniosły oczekiwanych efektów – zaklęty przedmiot wciąż kręcił się wokół niej, a próba ignorowania mogła zakończyć się bólem głowy powodowanym wielokrotnymi uderzeniami. Gdy omalże pozrzucała doniczki z parapetu, postanowiła wyciągnąć różdżkę, by spacyfikować natręta z witkami. Jej próby były równie daremne, co zamknięcie miotły w schowku; nie potrafiła ją trafić żadnym zaklęciem, a co gorsza za trzecim podejściem jej różdżka została bezczelnie wytrącona z dłoni, a ona sama uderzona w środek czoła mocniej niż dotychczas. Schyliła się po różdżkę, co skutkowało kolejnym ciosem, tym razem w potylicę. Odwróciła się gwałtownie w kierunku miotły, by rzucić w nią zaklęciem mającym za zadanie obrócić ją w proch. Miotła śmignęła nad promieniem zaklęcia, które ugodziło w poduszkę znajdującą się na bujanym fotelu – zanim płomienie zdążyły na dobre zając materiał, miotła uderzyła kilkakrotnie, gasząc tlące się miejsca, a następnie do niej wróciła, by wymierzyć jej kolejny cios… Z ledwością się uchyliła i zakrywając głowę rękami, rzuciła się w kierunku kominka podpiętego do sieci fiuu. Chciała złapać Minnie w Ministerstwie, by ściągnąć ją do domu i pokazać jej przeklęte… ustrojstwo. Miotła uderzyła ją jeszcze raz, wpadając do środka paleniska w momencie, gdy sypnęła proszkiem. Świat zawirował i było już zdecydowanie za późno, by cofnąć cokolwiek.

Po kilkunastu obrotach obraz ustabilizował się, a ona – oczywiście wraz z natrętną miotłą – weszła chwiejnym krokiem do znajomego pomieszczenia. Dziurawy Kocioł. Było jeszcze wcześnie, na tyle wcześnie, że w głównej sali można było dostrzec tylko kilka osób oraz barmana polerującego kufle. Nie zdążyła przyjrzeć się poszczególnym osobom, gdyż miotła, przeklęta miotła!, po raz kolejny postanowiła przypomnieć jej o swoim istnieniu serią kilku uderzeń wymierzonych w jej głowę. Tak, Dziurawy Kocioł nie należał do miejsc o nieskazitelnej czystości. Pozostawało jej mieć tylko nadzieję, że nie wzbudzi większej sensacji – w końcu jeden z mężczyzn, obok którego śmignęła miotła, nawet nie podniósł wzroku z nad dzisiejszego wydania Proroka. Jęknęła, gdy oberwała po raz kolejny w głowę – wiedziała, że sama nie pozbędzie się natrętnej miotły, a wcale nie miała zamiaru sprzątać całego Dziurawego Kotła… A potem wszystkich lokalów na Pokątnej.





these violent delights have
violent ends...
Powrót do góry Go down
Florence Fortescue
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t3964-florence-fortescue http://www.morsmordre.net/t3969-hiacynt#76587 http://www.morsmordre.net/t3968-florkowe-o-smaku-czekolady#76586 http://www.morsmordre.net/f278-pokatna-5-2 http://www.morsmordre.net/t3970-florence-fortescue#76622
Współwłaścicielka lodziarni
27
Półkrwi
Panna
I’m a phoenix in the water,
A fish that’s learnt to fly,
And I’ve always been a daughter,
But feathers are meant for the sky.
4
15
0
10
6
0
2
3
Czarownica

PisanieTemat: Re: Miejsca przy kominku    05.09.17 22:24

Florence zdecydowanie nie miała ostatnio lekko. Generalnie nie lubiła się nad sobą użalać - uważała się raczej za silną kobietę, potrafiącą przeciwstawić się trudnościom, obracać porażkę w sukces, podnoszącą się niczym feniks z popiołów. Już przecież wykazała się podobną siłą, chociaż nie lubiła o tym wspominać. To wszystko nie zmieniało jednak faktu, że zanim następowało odbicie się od dna, najpierw swoje na tym dnie trzeba było postać. Albo przeleżeć. Często w błocie. Zimnym, mokrym i raczej samotnym. I czasem zamiast od razu brać się za wygrzebywanie z tego bagna, dobrze było po prostu przez pewien czas poleżeć w błocku i poużalać się nad sobą. Tylko odrobinę. Chyba każdy na to zasługiwał, prawda?
Tak przynajmniej sądziła Florence. Tego samego dnia, kiedy to miotła postanowiła ni z tego, ni z owego zaatakować Josephine, Fortescue zaszła do Dziurawego Kotła, by - co było do niej raczej nie podobne - po prostu się napić. Rzadko tu zachodziła, zwykle nie miała po co. Kilka razy wpadła tu, gdy jeszcze jedną z tymczasowych pracownic była Lily. Teraz jednak oczywiście rudowłosej czupryny za kontuarem nie można było spotkać (kolejny powód by po prostu potopić swoje smutki w alkoholu). Zwykle też Florence nie zaglądała do kieliszka, swoje ewentualne smutki topiąc w czekoladzie lub kawie. Złamanego serca nie dało się jednak zagłuszyć tak trywialnymi napitkami. Nie dbając więc o porę dnia, Florence zasiadała nieopodal kominka ze szklanką w ręce i butelką czegoś mocniejszego, stojącego naprzeciwko niej. I prawdopodobnie spędziłaby tak większość czasu, który pozostał do zmierzchu... gdyby nagle z kominka nie buchnął zielony ogień. Samo to zjawisko nie było jeszcze niczym dziwnym... ale osoba, która z tychże płomieni wypadła, była już na tyle niecodzienna, że nawet Florence, pogrążona w swoich głębokich, niewesołych myślach, oderwała wzrok od szklanki.
- Nie łaska uspokoić tej miotły? - burknęła dość głośno, niezadowolona z powstałego harmidru. Ech, a trzeba było wziąć butelkę i iść do domu.




Show me that you're human
You won't break.

Powrót do góry Go down
 

Miejsca przy kominku

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

 Similar topics

-
» Rozłożyste drzewo nad jeziorem
» Sala treningowa
» Recepcja
» Pole biwakowe
» Tajemnicze miejsce w Zakazanym Lesie

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: City of London :: Dziurawy Kocioł-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-18