Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Royal Opera House

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
AutorWiadomość
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Royal Opera House   10.03.12 22:22

First topic message reminder :

Royal Opera House

Royal Opera House to jeden z najważniejszych gmachów operowych w Londynie, znajdujący się w centralnej części miasta – w dzielnicy Covent Garden. Stanowi siedzibę Opery Królewskiej i Królewskiego Baletu. Pierwszy budynek teatru został otwarty w pierwszej połowie osiemnastego wieku, gdy wystawiono komedię autorstwa Williama Congreve'a – "The way of the world". Powstał on wówczas przy placu Covent Garden, który bierze swą nazwę od ogrodu klasztoru benedyktynów westminsterskich. Niegdyś mieścił się tu najważniejszy londyński targ kwiatów, owoców i warzyw. Na przestrzeni lat wystawiano tutaj opery, pantomimy, sztuki teatralne.
Zbudowany jest w stylu klasycystycznym oraz w typowym stylu teatru dworskiego. Do dziś Opera Królewska należy do najpiękniejszych i najznakomitszych budynków operowych świata, gdyż od początku istnienia teatr ściąga tłumy widzów z różnych krajów. Na scenie występowały największe gwiazdy opery i baletu, ale nie mniej ważny jest utalentowany zespół techników, projektantów i producentów, odpowiedzialnych za przygotowanie każdego przedstawienia.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Ain Eingarp
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f47-sowia-poczta http://www.morsmordre.net/f5-powiazania http://www.morsmordre.net/f55-mieszkania http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Wielość
nieskończoność
n/d
n/d
I show not your face but your heart's desire.
0
0
0
0
0
0
Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Royal Opera House   16.07.17 11:54

Serce Grace waliło jak oszalałe, pompując do krwiobiegu zdecydowanie zbyt wiele szkarłatnego płynu,  przebijającego się przez cienką, pergaminową - zdecydowanie spędzała w ciemniach i zakurzonych archiwach Czarownicy przesadnie wiele długich popołudni - skórę policzków. Rumieniec nie dodawał dziewczęciu uroku, jedynie podkreślając nieco zbyt pulchne policzki i siateczkę fioletowych żyłek pod spuchniętymi oczami. Winstead nie przejmowała się swoim wyglądem, ale chciała prezentować się profesjonalnie, dlatego ukradkiem zerknęła w bok, w poszukiwaniu lustra - niestety bezskutecznie, przed operą nie znalazła żadnego zwierciadła, mogącego upewnić ją w pełni zawodowym wyglądzie. Szybko powróciła więc wzrokiem do przystojnego profilu Alastaira, z niecierpliwością oczekując odpowiedzi. Ignorowała towarzyszkę mężczyzny, nie rozpoznając w niej żadnej szlachcianki ani nawet celebrytki, goszczącej na okładkach Czarownicy. Może bardziej doświadczona dziennikarka wyłowiłaby z toczącej się rozmowy pikantne smaczki albo wręcz wyssała z palca całą historię romansu dziedzica Nottów, lecz na szczęście Grace była jeszcze młoda i naiwnie marzyła o dziennikarstwie wyższych, politycznych lotów.
Pierwsze słowa Alastaira Grace przyjęła z jeszcze większym podekscytowaniem. Pamiętał ją! A więc wszystko się ułoży. Puściła mimo uszu łagodną odpowiedź, kiwając z zapałem głową. - To nic, sir, to nic, obiecuję, że zajmę lordowi jedynie sekundkę - zaczęła mówić szybko, chociaż przynajmniej pamiętała już o pauzach pomiędzy poszczególnymi słowami. - Ja...ja chciałam zapytać o lorda opinię na temat referendum! - wypiszczała nieskładnie. Niestety, nie przygotowała się, nie posiadała żadnych materiałów ani nawet podpunktów rozmowy, dlatego chaotycznie zaczęła przeglądać ulubiony notatnik, prawie wypuszczając przy tym z rąk pióro. Pochwyciła je w ostatniej chwili, uśmiechając się do Notta przepraszająco. - Lord z pewnością się zna na tych sprawach. Tylko krótki komentarz, komentarzyk zaledwie! Dwa zdanka. Dla starej znajomej - wyszczerzyła zęby w przerażającej desperacji, a pióro rozpoczęło swoją wędrówkę po pergaminie, kaligrafując pierwsze zdanie. Jeden z najznamienitszych pracowników Ministerstwa, polityk pochodzących z szanowanego, szlacheckiego rodu, donosi, że... Grace pokiwała zachęcająco głową, z przerażeniem obserwując delikatną niechęć, rysującą się na twarzy Alastaira. Taka okazja mogła już się nie powtórzyć, musiał jej pomóc!




Żyjemy tak jak śnimy – samotnie.
Powrót do góry Go down
Alastair Nott
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t3799-alastair-nott http://www.morsmordre.net/t3820-iuventas http://www.morsmordre.net/t3819-the-sky-is-the-limit http://www.morsmordre.net/f236-nottinghamshire-ashfield-manor http://www.morsmordre.net/t3821-alastair-nott
Urzędnik Departamentu Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów
26
Szlachetna
Zaręczony
Hell is empty and all the devils are here
5
17
0
0
5
1
4
10
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Royal Opera House   16.07.17 22:36

Czuję niemal jak zalewają mnie mdłości, na samo wspomnienie Ciebie i Twojej ryżej koleżanki, ale na twarzy wciąż utrzymuję pogodny i czarujący uśmiech. Nie żebym miał kogoś skreślać, ale głupie wielbicielki były raczej ostatnią grupą za którą przepadałem w szkole. Ich przyjaciółki zaraz po nich. Ciężko powiedzieć, że pamiętam Cię z jakiegoś konkretnego powodu. Może po prostu mam dobrą pamięć do twarzy, to przydatna w polityce umiejętność. Żeglarze pamiętają statki, ja z łatwością przypisuję imiona i nazwiska do cudzych rysów. Tak jest już zbudowany wszechświat. Staram się w zupełności ignorować przypływ buraczkowej czerwieni do Twoich policzków i nawet nie próbuję wnikać w to co go wywołało. Ostatnie czego mi trzeba to głupie plotki o romansach, zwłaszcza kiedy w krótce nadejdzie miesiąc w którym i dla mnie zabiją weselne dzwony. O bogowie, za jakie grzechy? Czemu to właśnie ja muszę wciąż spotykać najgorsze możliwe przypadki. Czy nie można już w spokoju stać sobie przed operą i gawędzić, nie będąc natychmiastowo zasypywanym potokiem pytań? Nie ufam dziennikarzom, nie mam więc podstaw by ufać Tobie. A na to pytanie nie mam już zamiaru odpowiadać zupełnie. Wewnętrznie wywracam oczyma i zerkam w stronę Milburgi, która najwyraźniej stwierdziła, że to mój problem i nasza rozmowa utraciła przez to na wartości. Muszę więc stawić Ci czoła sam, przyjmując tym razem wyraz zakłopotania i niechęci z wyrządzanego rozczarowania. Unoszę brwi i spoglądam na Ciebie przepraszającym wzrokiem.
- Przykro mi, ale naprawdę się spieszę - mówiąc to czynię już krok w stronę innej uliczki, która znajduje się przynajmniej w kierunku jakiegoś znanego mi schronienia przed wścibskimi oczyma.
Nie prycham nawet dostrzegając Twoją nieprofesjonalność, nie zaglądam w zapisane - o dziwo! - ładnym pismem notatki, tylko raz po raz sprzedaję kolejną wymówkę.
- Jestem jednak pewien, że z panienki zapałem, szybko odnajdzie panna równie dobry, o ile nie lepszy temat do artykułu - odpowiadam, starając się dosłodzić nieco i zmotywować Cię byś wreszcie spuściła ze mnie swój uporczywy wzrok.
Jak to się niby miało nazywać? Metoda miodku i toporka? A może na odwrót? Szczerze mówiąc mało mnie to interesuje, a jedyne na czym pragnę się skupić to opuszczenie tego miejsca jak najszybciej to możliwe. Dolohov zajmę się innym razem.




Let's stay lost on our way home
Powrót do góry Go down
Ain Eingarp
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f47-sowia-poczta http://www.morsmordre.net/f5-powiazania http://www.morsmordre.net/f55-mieszkania http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Wielość
nieskończoność
n/d
n/d
I show not your face but your heart's desire.
0
0
0
0
0
0
Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Royal Opera House   17.07.17 8:54

Odchodził. Odchodził, robił krok w tył, zerkał w stronę swej towarzyszki a potem w kierunku równoległej ulicy, przenosił ciężar ciała na lewą stopę, odzianą w drogi, skórzany but - Grace widziała to wszystko jak w zwolnionym tempie, ale przecież nigdy nie próbowała rzucać zaklęć niewerbalnych, a co dopiero tak wymagającej klątwy, jaką było horatio. Zamrugała gwałtownie oczami, przyciskając notatnik do pełnej piersi, obronnie i jednocześnie nieco pocieszająco, jakby znów miała kilka lat i łagodziła niepokój wtuleniem się w miękkiego, pluszowego smoka, odziedziczonego po starszym bracie.
- Ale...ale jak to - wyszeptała a jej ton szybko zmienił się z podekscytowanej słodyczy w bezbrzeżny smutek. Kąciki ust wygięły się w dół, wyprostowane dotąd plecy zgarbiły się, a oczy zalśniły wilgocią, nie radością z zdobytego tematu. - Tylko chwilkę, jedno zdanko, o pani Tuft, o referendum... - kontynuowała, lecz już bez wcześniejszego zapału, z każdym słowem godząc się ze swoją sromotną porażką. Nie mogła w to uwierzyć, była tak blisko, a Nott...Nott potraktował ją paskudnie. Widocznie Claire miała rację, był skończonym psidwakiem, którego nie obchodziły uczucia innych ludzi! Chciałaby wzniecić w sobie gniew, który być może dodałby jej animuszu, ale i ta emocja pozostawała poza jej zasięgiem. Pociągnęła nosem, wpatrując się w odwracającego się Alastaira.
- Może chociaż...udzieli mi lord wywiadu korespondencyjnego? - zawołała w ostatniej chwili, wpijając palce w okładkę pustego notatnika. - Napiszę do lorda! Obiecuję! - dodała piskliwym tonem, tęsknie wgapiając się w plecy odchodzącego mężczyzny. Coś podpowiadało jej, by pognać za nim i wymusić na nim udzielenie odpowiedzi, ale była jeszcze zbyt niedoświadczona - i normalna - by w ten sposób psuć sobie reputację początkującej profesjonalistki. No nic, uda się następnym razem - nie zamierzała się poddawać. Westchnęła ciężko, rozdzierająco, poprawiła płaszczyk i upewniwszy się, że ma przy sobie nieszczęsny spis spektakli i nowinek z operowego afisza, odwróciła się na pięcie i pochylona ruszyła w drugą stronę. Mimo wszystko nie tracąc nadziei na to, że Nott odpowie na jej dramatyczny list, którego treść już tworzyła w zmartwionej główce.

| ztx2




Żyjemy tak jak śnimy – samotnie.
Powrót do góry Go down
 

Royal Opera House

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

 Similar topics

-
» Royal Opera House
» Tor wyścigów konnych Royal Ascot
» Wielkie rody Westeros
» Royal Cathedral

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: City of Westminster-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg Redoran- gra tekstowa fantasy

Morsmordre 2015-17