Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Kącik kawiarniany

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Kącik kawiarniany   13.09.15 18:56

First topic message reminder :

Kącik kawiarniany

Zastawa z indyjskimi ornamentami, imbryczki latające wysoko nad sufitem, by móc uzupełnić herbatę w filiżance, pobrzękiwanie widelczyków o opróżnione talerzyki, aromat słodkich ciast i drobnych deserów, pachnąca para unosząca się nad głowami zakochanych w piciu herbaty czarodziejów. Czujesz ten klimat? Na pewno masz ochotę wejść i zamówić jedną filiżankę lub dwie. Wygodne, skórzane fotele i stoliki przykryte białymi obrusikami jeszcze cię do tego zachęcają. Usiądź, rozgość się i czekaj na gorący napar.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Callisto Malfoy
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t5069-callisto-s-malfoy http://www.morsmordre.net/t5166-thames http://www.morsmordre.net/t5078-callisto-malfoy http://www.morsmordre.net/
stażystka w Międzynarodowej Komisji Handlu Magicznego
22
Szlachetna
Panna
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
10
15
5
0
5
0
7
0
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Kącik kawiarniany   12.01.18 21:01

Nie do tego były przystosowane. Chcąc poznać choć odrobinę więcej ze świata, musiały radzić sobie same. Wychowanie otrzymane w idealnych domowych warunkach nie zawsze wystarczało, zwłaszcza, gdy kobieta szlachetnie urodzona nie chciała tylko czekać na małżeństwo i macierzyństwo, a decydowała się w międzyczasie na podjęcie pracy, nawet tak prestiżowej jak ta w Ministerstwie Magii. Callisto nigdy nie mogła być pewna, z kim przyjdzie jej w danym dniu rozmawiać, czyje polecenia będzie musiała wykonać. Zajmowała niskie stanowisko niepozwalające na żaden sprzeciw, jeśli chciała coś osiągnąć w Komisji Handlu Magicznego, co przepełniało ją nieraz frustracją. Musiała obracać się w środowisku, gdzie choć jej rodowe miano było wszystkim znane, niewielu zdawało się przejmować należnym mu szacunkiem. Nie umiała rozpoznać, który ze współpracowników jest cokolwiek wart, wszystkich więc obdarzała tym samym życzliwym uśmiechem, jak jakiś domowy skrzat. I, podobnie jak Fantine i każda z jej rówieśniczek, robiła to z powodzeniem, ukrywając prawdziwe uczucia. Nie chciała jednak mówić na ten temat z przyjaciółką, ani myśleć teraz o pracy.
- Naturalnie. Zamówiłam już nowe stroje na tę okazję; te odpowiednie na letnią pogodę na nic się nie nadadzą. – trudno wyobrazić sobie, by mogła być zawiedziona faktem nadszarpnięcia budżetu rodzinnego na rzecz kilku nowych sukien, lecz z całą pewnością można było dopatrzeć się w twarzy lady Malfoy pewnego zmęczenia. Ona także czuła się ostatnio, jakby z każdym dniem życie wystawiało ją na ciężką próbę, nie szczędząc jej ni chwili (prócz tej, którą wywalczyła dla Fantine) na odpoczynek.
- W końcu poza przyjęciami, które organizuje lady Adelaide, kobieta w naszym położeniu nie ma wielu sposobności na spotkanie odpowiedniego dżentelmena. – choćby świat wokół czezł i trawiły go płomienie, dla wielu z panien podobnych Callisto priorytetem w życiu pozostałoby bez wątpienia zamążpójście. Gdyby tylko znalazł się dobry kandydat, mogłaby jak z klapkami na oczach zająć się przygotowaniami do ceremonii i jeszcze wściekać się na wszystko, co pójdzie nie po jej myśli, nawet gdyby miała to być wybuchająca na nowo wojna. – Zdaje mi się, Fantine, że jest to tak trudne, ponieważ zwyczajnie jest ich już coraz mniej.
W głosie Callisto zadrżało rozczarowanie; obie damy na swoje nieszczęście miały starszych braci, których stroiły w wyobrażenia i ustawiały na wzór dla potencjalnie aspirujących do ich ręki kawalerów. Oczekiwania miały bardzo wygórowane, narażając się tym samym ciągle na niepowodzenie próby znalezienia męża. Callisto jednak nie zamierzała wykazywać się łaskawością wobec przyszłego małżonka, gdyby ten nie zdołał spełnić choć jednego z obmyślonych przez nią kryteriów. Zupełnie jakby, kiedy przyjdzie odpowiedni po temu czas, miała na temat swojego „wybranka” cokolwiek do powiedzenia.


Powrót do góry Go down
 

Kącik kawiarniany

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 10 z 10Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: City of London :: Ulica Pokątna :: Sklepy, restauracje i lokale :: Czerwony Imbryk-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-18