Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Stoliki w pobliżu wejścia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Stoliki w pobliżu wejścia   18.09.15 16:37

First topic message reminder :

Stoliki w pobliżu wejścia

Stoliki dla gości znajdujące się tuż obok wejścia do pubu, wobec czego łatwiej tutaj o wolne miejsca ze względu na wchodzących, jak i wychodzących czarodziejów; wszak każdy woli napić się w spokoju. Za niezbyt czystej szyby można oglądać mugoli śpieszących przed siebie i całkowicie obojętnych na obecność Dziurawego Kotła. Tylko czasami jeden z nich przystanie zaszokowany, lecz po chwili potrząśnie głową i wróci do swoich spraw.
Możliwość gry w czarodziejskie oczko, darta, gargulki, kościanego pokera


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Mortimer Krueger
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
http://www.morsmordre.net/t3747-mortimer-krueger#68709
n/d
27
Czysta
Kawaler
Jam jest Myśląca Tiara,Los wam wyznaczę na starcie!
0
0
0
0
0
0
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Stoliki w pobliżu wejścia   18.10.16 23:20

- Możesz też wpaść gdybyś szukała schronienia przed deszczem. Albo nudą. - odpowiedział po chwili, przyglądając jej się. Nie był pewien, czy jej nie odstraszy, starał się nie być zbyt napastliwy, ale bał się, że jeśli zbytnio się wycofa nie będzie też traktowany poważnie. To wszystko było zdecydowanie bardziej skomplikowane, niż mu się z boku wydawało! Może jednak jego brat musiał faktycznie wkładać trochę wysiłku i myślenia w swój tryb życia?
- Dużo starszego?
Rodzeństwa zazwyczaj trzymały się blisko. To była jakaś wyjątkowa relacja, szczególnie w szkole, opiekowali się sobą na wzajem. Ostatecznie nawet Mortimer gdyby miał wskazać jedną osobę, na jaką bardziej mu zależy, byłby to pewnie brat. W jakiś dziwny sposób był do niego przywiązany, choć nie potrafiłby tego przywiązania opisać.
- Może to i lepiej. Nie byłaś pod jego kloszem.
Lionell pewnie nie raz żałował, że nie mógł się uwolnić od Mortimera w szkole. Jedno dormitorium. Tim lubił wtedy straszyć brata. Szczególnie na początku, kiedy nie miał jeszcze oporów, jakie z czasem narzuciło mu szkolne społeczeństwo.
- Czym się zajmujesz? - dopytał po chwili. W końcu nie miał prawa tego wiedzieć. Był ciekaw, czy te podejścia do Sophii Carter cokolwiek faktycznie mu dadzą, ale faktycznie nieźle się przy tym bawił. Nie mógł się doczekać możliwości poznania samego Moody'ego, jeśli ta faktycznie kiedyś nastanie. Wolał... cóż, wolał się na nic nie nastawiać.
Choć samo takie spotkanie bardzo go bawiło. Cała intryga dookoła wszystkiego, co planował. Dopiero teraz zauważał, jak bardzo był do tej pory znudzony, jak bardzo nie miał czym się zająć, czego robił. Że jego głupie akty przemocy wobec zwierząt były swego rodzaju sposobem na nudę?


Powrót do góry Go down
Sophia Carter
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
http://www.morsmordre.net/t3633-sophia-carter http://www.morsmordre.net/t3648-listy-do-sophii http://www.morsmordre.net/t3643-sophia http://www.morsmordre.net/f308-beckenham-overbury-avenue-13 http://www.morsmordre.net/t3647-sophia-carter
Auror
24
Półkrwi
Panna
Świat nie jest czarno-biały. Jest szary i pomieszany.
27
20
0
1
0
0
8
5
Czarownica

PisanieTemat: Re: Stoliki w pobliżu wejścia   21.10.16 15:32

- Kiedyś na pewno zajrzę – zapewniła go. Kiedy znowu pojawi się na Pokątnej i nie będzie mieć żadnych innych pilnych spraw do załatwienia, to czemu nie? Mogła przyjść. Jej życie towarzyskie i tak w ostatnich miesiącach ucierpiało, czy to przez pracę, czy przez inne nieprzyjemne wydarzenia, które rozegrały się pod koniec ubiegłego roku.
- O siedem lat. Nie jest to jakoś bardzo dużo, ale niestety wystarczająco, by pozbawić nas wspólnego przeżywania pobytu w Hogwarcie – powiedziała ze smutkiem. To było najgorsze, zwłaszcza wtedy, kiedy była małą dziewczynką stawiającą pierwsze kroki w szkolnym życiu, i chociaż uczyło się tam już paru innych jej krewnych, nie było Raidena. Mogli jedynie pisać do siebie listy. Kiedy wyjechał tak daleko, aż za ocean, to listy dochodziły do niego bardzo długo i równie długo musiała czekać na odpowiedź. Gdy była zaledwie nastolatką, bardzo ją to niecierpliwiło i podsycało tęsknotę za bratem. Nic dziwnego, że wyjechała do niego, ledwie skończyła szkołę.
- Jestem aurorem – odpowiedziała lakonicznie, bez wgłębiania się w szczegóły. Zresztą każdy wiedział, przynajmniej pobieżnie, czym zajmowali się aurorzy. Za jej czasów prawie połowa dzieciaków w Hogwarcie chciała być aurorami, ewentualnie uzdrowicielami. Zawód ten był niebezpieczny, ale uchodził za elitarny wśród nie znających życia nastolatków, nie chcących dopuścić do siebie mroczniejszych stron tej pracy i obowiązków, które się z nią wiązały. Później jednak egzaminy i tak weryfikowały ich śmiałe plany. Na kurs dostawało się niewielu, a jeszcze mniejszej ilości młodych czarodziejów udawało się go ukończyć. Sophia należała do tej niewielkiej grupy, której się udało, więc chyba mogła być z siebie dumna, choć tak naprawdę był to dopiero początek. Teraz jednak już wiedziała, że ta praca nie do końca wygląda tak, jak wyobrażała to sobie kiedyś, mając te kilkanaście lat. Rzeczywistość nie zawsze odpowiadała młodzieńczym marzeniom, może dlatego tak niewielu czarodziejom udawało się dopiąć swego i zrealizować plany snute w hogwarckich murach.
Spojrzała na Kruegera z ukosa, leciutko marszcząc brwi. Wydawał jej się dość nietypowym przypadkiem, chociaż nadal nie zdawała sobie sprawy z jego zamiarów, chociaż same dociekliwe pytania już mogły zapalić w jej głowie ostrzegawczą lampkę. Dlatego też na pytanie o zawód odpowiedziała zaledwie dwoma słowami.


Powrót do góry Go down
Mortimer Krueger
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
http://www.morsmordre.net/t3747-mortimer-krueger#68709
n/d
27
Czysta
Kawaler
Jam jest Myśląca Tiara,Los wam wyznaczę na starcie!
0
0
0
0
0
0
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Stoliki w pobliżu wejścia   22.10.16 21:10

Pytania mogły wydawać się dociekliwe, choć też obcy ludzie z reguły zadają sobie pytania, by poznać się lepiej. O sobie Mortimer mówił równie wiele. No, wiele jak na niego poza tym. Zazwyczaj milczał w towarzystwie, stąd i teraz rozmowa mogła nie przychodzić mu szczególnie łatwo. Choć i skoro w szkole uchodził za odludka, który dobrze czuje się we własnym towarzystwie (lub dziwaka, który czasem zachowuje się bardzo dziwnie - ale to przecież tylko plotki!), było to chyba coś do zrozumienia? Może? Choć może osoby takie jak on mają w sobie coś, co odpowiednio wrażliwe, wyczulone osoby z odpowiednim doświadczeniem mogą w jakiś sposób wyczuć? Wszystko jest możliwe.
- Muszę przyznać, jestem pod wrażeniem. Co prawda nigdy mnie ten zawód nie pociągał, ale słyszałem, że egzaminy są ciężkie, a praca okazuje się chwilami jeszcze gorsza. To chyba coś dla ludzi z powołaniem.
To prawda, kiedy wszystkie dzieciaki wyobrażały sobie siebie w roli bohaterów, on co najwyżej pomyślałby o zawodzie ratownika medycznego. Tylko że on nie chciałby ratować życia, a patrzeć, jak to odchodzi. Zawód dałby mu szansę, a jednak Tim nie sądził, żeby mógł się w nim długo utrzymać z nędznymi statystykami. A doskonale wiedział, że kiedy coś pociąga to zwyczajnie musi ulec pokusie.
- Chyba powinienem się niedługo zbierać. Mam nadzieję, że zobaczymy się jeszcze? - dodał po chwili, kiedy zerknął na zegarek. Zabrał jej już dość sporo czasu i musiał to wszystko jeszcze przemyśleć.


Powrót do góry Go down
Sophia Carter
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
http://www.morsmordre.net/t3633-sophia-carter http://www.morsmordre.net/t3648-listy-do-sophii http://www.morsmordre.net/t3643-sophia http://www.morsmordre.net/f308-beckenham-overbury-avenue-13 http://www.morsmordre.net/t3647-sophia-carter
Auror
24
Półkrwi
Panna
Świat nie jest czarno-biały. Jest szary i pomieszany.
27
20
0
1
0
0
8
5
Czarownica

PisanieTemat: Re: Stoliki w pobliżu wejścia   24.10.16 23:55

Zawód Sophii często budził zdziwienie. Nie wyglądała jak typowy auror. Średniego wzrostu, o przyjaznej, uśmiechniętej twarzy otoczonej rudymi włosami wyglądała naprawdę niepozornie. Ale doświadczenie nauczyło ją już, że ta niepozorność może być dodatkowym atutem, ponieważ wyglądała niewinnie i jakiś śledzony przez nią opryszek zapewne nawet nie podejrzewał, że ta młoda dziewczyna może być aurorem. Już kilka razy udało jej się tak wykorzystać element zaskoczenia, zresztą, w magicznym świecie to nie wzrost ani siła fizyczna były najważniejsze, a znajomość magii, refleks i spryt.
- Bo tak jest w istocie. Kiedy byłam w Hogwarcie, wydawało mi się, że ludzie wyolbrzymiają, że to nie może być aż tak trudne... Byłam w błędzie, już pierwszy miesiąc kursu mi to udowodnił – zapewniła. Musiała przecież nie tylko uczyć się skomplikowanych zaklęć, ale także innych umiejętności, jak ukrywanie się, spostrzegawczość czy wytrzymałość, zarówno fizyczna, jak i psychiczna. Aurorzy byli elitą. Musieli być naprawdę dobrzy w swoim fachu. W swojej pracy stykała się z przypadkami, obok których trudno było przejść obojętnie, ale musiała być twarda, jeśli nie chciała odpaść. A nie mogła odpaść, bo wtedy byłaby słaba... i nie spełniłaby swojej misji, którą postawiła przed sobą, kiedy zginął James.
- Całkiem możliwe. Wątpię, bym nagle całkowicie zrezygnowała z wizyt na Pokątnej, więc... może jeszcze kiedyś gdzieś się miniemy mimochodem – zauważyła. Było to bardzo możliwe, więc nie wykluczała takiej możliwości ani nie odrzucało jej to. Dlaczego miałoby, skoro całkiem miło im się rozmawiało?
Po chwili jednak także pożegnała się z nim i wróciła do swoich spraw, w kolejnych dniach nie myśląc zbyt wiele o tym przypadkowym spotkaniu. Nie miała pojęcia, że kryło się za nim coś więcej. Może kiedyś jeszcze się dowie?

| zt. x 2


Powrót do góry Go down
Matthew Bott
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t3558-matt-w-budowie#62851 http://www.morsmordre.net/t3632-klopot http://www.morsmordre.net/f136-smiertelny-nokturn-36-5 http://www.morsmordre.net/t3713-matthew-bott
Wolny strzelec
26
Półkrwi
Kawaler
Jam jest Myśląca Tiara,Los wam wyznaczę na starcie!
15
5
0
0
0
1
15 (17)
22 (24)
Wilkołak

PisanieTemat: Re: Stoliki w pobliżu wejścia   21.01.17 23:05

|Wieczór 18 kwietnia

Ktoś, kto mnie znał i usłyszałby, że tak właściwie to miałem inne plany na wieczór niż wałęsanie się po melinach i barach uznałby, że żartuję. Sam się uśmiechałem do tej myśli kiwając niedowierzająco głową, zupełnie jakbym oceniał nieprzychylnie trzymane w dłoni karty - te jednak były po mojej stronie. Już trzecie rozdanie z rzędu. Być może właśnie to zraziło moich chwilowych towarzyszy, którzy po skończeniu partii postanowili z kilkoma bluzgami na ustach opuścić mój stolik. Nie było mi z tego powodu smutno. Zaczepiłem przechodzą obok kelnerkę za rąbek spódnicy, domagając się uzupełnienia szklanki ognistą. Nie przejmowałem się tym, że mógłbym spotkać tu Lily. Przynajmniej nie po tych dwóch piwach, które wypiłem w Parszywym nim mnie stamtąd wyrzucili. Ciągle też nie byłem pewien czy się na to zdecydowała, czy ją zatrudnili. Poza tym - najpewniej noc zleci jej na wpłukiwaniu się w poduszkę. Tak sądziłem. Co prawda męczyło mnie z tego powodu sumienie, lecz jeszcze dwie, trzy szklanki i będzie...wygodniej. Miałem taką nadzieję.
Upiłem zawartości uzupełnionego naczynia. Tasowałem w tym momencie karty, co jakiś czas przenosząc nieobecne spojrzenie na salę. Miałem wrażenie, że spadam w przepaść na trzeźwo w sposób nieprzyjemnie powolny.




Do you wanna stick around to see

How bad can I be?

Powrót do góry Go down
Mathilda Wroński
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://www.morsmordre.net/t1619-mathilda-wronski http://www.morsmordre.net/t2026-sowa#30026 http://www.morsmordre.net/t1622-this-is-for-matilda#16765 http://www.morsmordre.net/t1698-mathilda-wronski#18244
malarka
25
Półkrwi
Wdowa
Deszczowe wtorki, które przyjdą po niedzielach
Kropelka żalu, której winien jesteś ty
Nieprawda że tak miało być
Że warto w byle pustkę iść
To wciąż za mało, moje serce, żeby żyć
0
14
0
0
5
0
0
0
Jasnowidz

PisanieTemat: Re: Stoliki w pobliżu wejścia   21.01.17 23:30

Dzień jak każdy inny, kiedy w Dziurawym Kotle pojawia się twoja blada twarz. Rozglądasz się ukradkowo po gościach, ale idziesz do pokoju i tam na chwile zatrzymujesz się i znów nie wiesz co żeś zrobiła. Czy wciąż masz tułać się od drzwi do drzwi? I właściwie co wciąż tutaj robisz? W Londynie. Czy masz kogo dręczyć swoją zdegenerowaną sztuką, czy ktoś jest chętny by jej tajniki oglądać. A klienci, którzy pragną poznać płeć dziecka, czy pamiętasz ich twarze? Zamieniają się w chodzące sakiewki z galeonami. Są bogaci i przeszkadza im jedynie, jeżeli skrzywisz się, bo widzisz na przykład że dziecko będzie miało sześć palców u stopy. Mówisz co ci ślina przyniesie na język, tylko połowa przepowiedni jest prawdziwa. Za drugą nie otrzymujesz wynagrodzenia takiego jakie powinnaś dostać. Więc wciąż chodzisz, to tu, to tam. Zbierając sakiewki, które skrzętnie ukrywasz pod podłogą w pokoju. To niezdrowe.
Dziś wiesz, że warto zejść na dół. Przy wejściu siedział Twój znajomy, zalewał swe gardło i wyglądał żałośnie. Czy pamietasz wasze ostatnie spotkanie? Było to, kiedy kibicowaliście drużynom, twój brat wsadził cię na to miejsce, gdzie Matthew był zaraz obok. I ciągle nie wierzyłaś, że widzisz Floreana. A to jednak była prawda. Dziś pewnie i o Floreanie niejednego się dowiesz, więc co? Schodź.
I usiądź przy stoliku Matthew Botta. Mężczyzny, który się nie zatrzymał dla ciebie. Który był jedną chodzącą pomyłką życiową. Siadasz i patrzysz z wyższością na to co przed sobą masz.
- Wyglądasz jak cała kupa nieszczęścia - uśmiechem sztucznie akcentujesz kolejną prośbę - Dasz popatrzeć?




If there is a past, i have
forgotten it
Powrót do góry Go down
Matthew Bott
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t3558-matt-w-budowie#62851 http://www.morsmordre.net/t3632-klopot http://www.morsmordre.net/f136-smiertelny-nokturn-36-5 http://www.morsmordre.net/t3713-matthew-bott
Wolny strzelec
26
Półkrwi
Kawaler
Jam jest Myśląca Tiara,Los wam wyznaczę na starcie!
15
5
0
0
0
1
15 (17)
22 (24)
Wilkołak

PisanieTemat: Re: Stoliki w pobliżu wejścia   22.01.17 3:12

Parsknąłem w rozbawieniu po usłyszeniu tego co mówi i chwilowym zlustrowaniu przyjętej przez nią przy tym postawy. Zabawna.
- Na pewno nie gorzej jak taka pewna wiedźma o której wspominać mi się nie chce, a która zamiatała sobą bruk Nokturnu gubiąc przy tym pantofelek...och, chwila... - czyżbym właśnie przypadkiem o niej nie wspomniał? Niby dokończyłem w myślach, lecz pewny byłem, że chwila w której pozwoliłem sobie skrzyżować z nią wymowne spojrzenie sprawiła, że sprawnie rozczytała moje myśli. Te nigdy zresztą nie były za skomplikowane. Swoją drogą - dopiero teraz zdałem sobie sprawę z tego, jak bardzo to mi wspomnienie skojarzyło się z tą mugolską bajką - Książę zdążył cie już nawiedzić? - głupie, szczeniackie, lecz nie mogłem się powstrzymać. Przetasowałem trzymane w dłoniach karty. Przez kolejną chwilę zastanawiałem się nad tym, czy powinienem ją zbyć. Z jednej strony ostatnią rzeczą jakiej potrzebowałem było towarzystwo kobiety, która mogła wiedzieć za dużo dzięki swoim magiczkom, z drugiej...właściwie miałem na to wywalone.
- Ostatnia kompletna talia jaką mieli jest niemagiczna no ale to raczej tobie nie przeszkadza. Co powiesz na oczko? Moglibyśmy nawet zagrać o coś. O cokolwiek - O kolejkę, rzecz, pieniądze, przysługę... nie miało to dla mnie większego znaczenia. Niech po prostu coś się dzieje i zajmuje moje myśli.




Do you wanna stick around to see

How bad can I be?

Powrót do góry Go down
 

Stoliki w pobliżu wejścia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 8 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8

 Similar topics

-
» Stoliki w pobliżu sceny
» Sala Wejściowa
» Wejście do podziemi
» Stoliki w głębi sali
» Piwnice (z ukrytymi, starymi zapasami win)

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: City of London :: Dziurawy Kocioł-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-18