Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Odległa stacja metra

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Odległa stacja metra   06.04.12 1:36

First topic message reminder :

Odległa stacja metra

Londyńska sieć szybkiej kolei miejskiej jest najstarszą na świecie; liczy sobie już około piętnastu lat i jest sprawdzonym, a przy tym najczęściej wybieranym środkiem komunikacji publicznej. Mieszkający nawet w odleglejszych dzielnicach miasta mugole dzień po dniu, poranek po poranku, udają się wagonami do pracy. Rozległe tunele rozciągają się głęboko pod całym miastem, są dobrze zorganizowane i zawsze zapełnione pasażerami. Przez lata od otwarcia metro uległo zużyciu; siedzenia gdzieniegdzie wydawały się przetarte, plastiki oparć popisane mazakami niesfornej - lub zwyczajnie głupiej - niemagicznej młodzieży. Czarodzieje rzadko wybierają tę drogę transportu, skomplikowane maszyny wydające bilety oraz obracające się bramki zaopatrzone w cudaczne, piskliwe konstrukcje, zwykle stanowią dla nich dostateczną barierę i odstraszają, zupełnie jak strach w polu wróble.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Tristan Rosier
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
http://www.morsmordre.net/t633-tristan-rosier#1815 http://www.morsmordre.net/t639-vespasien http://www.morsmordre.net/t637-tristan-rosier#1838 http://www.morsmordre.net/f97-dover-upper-rd-13 http://www.morsmordre.net/t977-tristan-rosier#5336
Arystokrata, smokolog
27
Szlachetna
Żonaty
Ani żąda, ani prosi,
tylko w ślepiach żółty blask
i o schody ostrzy pazur,
aż człowieka bierze dreszcz.
20
30
0
0
0
39
4
10
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Odległa stacja metra   06.02.17 22:37

Warknął ze złości; cała ta sytuacja tylko bardziej go rozdrażniało, fakt, że Cruciatus nie trafił w Louisa, a uderzył w ścianę, rozpryskując się wokół srebrzystymi iskrami, pchnął go mocniej do działania. Nie dowierzał temu, jak ten mugol - zwykły śmiertelnik, szlamiasty mugol, śmierć, jakich wiele - tak po prostu umykał jego zaklęć bez większego trudu, z perspektywy Tristana, który nie czuł jego mięśni: właściwie bez wysiłku. Poprawił uchwyt różdżki, zeskakując ze schodów, w ślad za nim pokonując po kilka; nie mógł mu pozwolić tak po prostu uciec. Nie w ten sposób - nie zostawiając go w przekonaniu, że zwyciężył. Jego koniec musiał się wydarzyć tu i teraz, a Tristan - miał do tego końca doprowadzić. Nie był za knut empatyczny, był za to zawzięty, żądny wrażeń i lubiący wyzwania, a walka z tym zaplutym płazem sprowadziła się do rangi wyzwania: wyzwania, w którym miał oczywistą przewagę - i nie potrafiłby spojrzeć w lustro, gdyby zawiódł - samego siebie nawet, bo na zdobycie czaszki miał jeszcze dużo czasu - na całej linii. Stracił cierpliwość - i nie miał zamiaru się dłużej patyczkować. Opadłszy na starodawne męskie obcasy butów u dołu wysokich schodów, bez trudu podążył za hałasem - nie widział dokładnie, co się stało, ale wszystko wyglądało... jakby mugol spadł w przepaść pomiędzy chodnikami. Zbliżył się, wyglądała dziwnie: pośrodku przebiegały tory jakby normalnie sunął tędy pociąg; pod ziemią? Ależ ci mugole byli... niepraktyczni i niepraktycznie nudni; jego krok był zamaszysty, choć nieśpieszny, przewrócony młodzieniec z pewnością nie był w stanie mu uciec. Stukot jego kroków niósł się po podziemiach cichym echem, prócz nich wokół wciąż nie było żywej duszy, choć Tristan przestawał być tym faktem pocieszony; zaczynał być tak poirytowany, że chętnie wyrżnąłby w pień i całą mugolską wioskę - byleby przekonać samego siebie, że jeszcze nie zaraził się, coś ohydnego, charłactwem.
- Crucio - powtórzył więc ze zdecydowaniem inkantację zaklęcia, ostro, twardo, bezlitośnie; podchodząc na skraj przepaści i kierując różdżkę prosto w leżącego mugola, na ten żałosny widok kącik jego ust uniósł się lekko ku górze.

/ ech, jeszcze raz: obniżone st 65




the vermeil rose had blown
in frightful scarlet, and its thorns outgrown

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Odległa stacja metra   06.02.17 22:37

The member 'Tristan Rosier' has done the following action : rzut kością


'k100' : 90


Powrót do góry Go down
Tristan Rosier
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
http://www.morsmordre.net/t633-tristan-rosier#1815 http://www.morsmordre.net/t639-vespasien http://www.morsmordre.net/t637-tristan-rosier#1838 http://www.morsmordre.net/f97-dover-upper-rd-13 http://www.morsmordre.net/t977-tristan-rosier#5336
Arystokrata, smokolog
27
Szlachetna
Żonaty
Ani żąda, ani prosi,
tylko w ślepiach żółty blask
i o schody ostrzy pazur,
aż człowieka bierze dreszcz.
20
30
0
0
0
39
4
10
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Odległa stacja metra   25.04.17 10:00

Potężna wiązka Cruciatusa ugodziła Louisa; Tristan nie mógł jednak dostrzec jego reakcji - zza pleców dobiegł go hałas, którego nie rozumiał. Potężny huk, jakby przejście burzy o niezwykłej mocy, jakby tętent kopyt całego stada abraxanów nadbiegającego - nagle - znikąd. Hałas niósł się tunelem przeraźliwie głośno, w głowie słyszał dźwięki uderzających o siebie rytmicznie, trzaskanych talerzy. Nie słyszał nigdy niczego podobnego. Niczego równie przeraźliwego. Cofnął się od ciała leżącego mugola, opuszczając różdżkę - i przerywając działanie klątwy. Rozejrzał się, z lękiem, wokół, wiodąc wzrokiem od twardej, betonowej ziemi aż po sklepienie dziwnego, drżącego niemal od tego piekielnego hałasu sufitu. Bez zrozumienia rozejrzał się po bokach, poruszając się wokół własnej osi, by odnaleźć wzrokiem źródło: bezskutecznie. Zupełnie jakby dźwięk dobiegał z daleka - ale zbliżał się...
Wtem z tunelu wynurzył się prawdziwy potwór: pędzący z okrutną prędkością metalowy wąż, wielki jak smok - większy nawet? Ledwie błysnęły światła, ledwie dostrzegł jego oczy - błyszczące bielą, ogromne, co gorsza usytuowane nie tylko z przodu - wzdłuż całego ciała.  Pstrokatego: jak u egzotycznego węża. Czym było to miejsce? Mugolskimi kanałami? Jak ogromne niebezpieczeństwa mogły się tu czaić? I jak mugole mogli sobie radzić... z czymś równie strasznym? Jego serce objął lęk; skórę zmrowił zimny dreszcz; zastygł jak kamienny posąg, wpatrując się w pełzające stworzenie. Czy ono pełzało? Czy leciało? W życiu nie widział stworzenia, które poruszało się z podobną prędkością - zmiażdżyłoby go w jednej chwili, nim zdążyłby krzyknąć: nie.
Świsnął różdżką, szybko, gwałtownie, ze zdecydowaniem, choć drżąco - adrenalina pchała go do działania, ale i rozpraszała uwagę, odejmując od gestów dokładności. Stwór znajdował się coraz bliżej, a ułamki sekund dłużyły się jak leniwe godziny; nie zwlekając już ni chwili dłużej, rozmył się w czarnej, smolistej mgle - w powietrzu - i wydostał się z podziemi, sunąc za światłem ulicznych latarni. Nawet się nie oglądał, receptory nie zanotowały obrazu znajdującego się za nimi - ten szlam go nie obchodził, zostawił go na śmierć z paszczy stalowego węża.

/zt




the vermeil rose had blown
in frightful scarlet, and its thorns outgrown

Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Odległa stacja metra   04.07.17 18:42

Zostanie ugodzonym potężnym, czarnomagicznym zaklęciem zepchnęło Louisa na skraj szaleństwa; młody mężczyzna, nie panując już nad własnym ciałem, umysłem i tracąc zmysły, rzucił się w ucieczkę - wyłącznie dzięki niezliczonym zbiegom okoliczności i pomocy z rąk obcych mugoli nie zginął pod pędzącym metrem. Uciekał, nie wiedząc, dokąd biegnie, pętał go ból. Ostatni raz widziano go, gdy wbiegał do lasu przy obrzeżach Londynu - a potem ślad po nim zaginął.

Nieudolne poszukiwania mugolskiej policji spełzały na niczym - sprawa zaginionego studenta, Louisa Botta, szybko odeszła w zapomnienie.


Powrót do góry Go down
 

Odległa stacja metra

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

 Similar topics

-
» Stacja kolejowa w Hogsmeade
» Opuszczona stacja kolejowa
» Nieczynna stacja benzynowa
» Stacja benzynowa
» Nieczynna stacja benzynowa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: City of Westminster-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-17