Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Incendio

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Alfred Parkinson
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
http://www.morsmordre.net/t1679-alfie-parkinson#17486 http://www.morsmordre.net/t1693-magenta#17983 http://www.morsmordre.net/t1694-incendio#17984 http://www.morsmordre.net/f103-gloucestershire-cotswolds-hills-12 http://www.morsmordre.net/t1695-alfred-parkinson#17987
Wiedźma Straż
36
Szlachetna
Żonaty
Cynik i król bez miłości - to tylko tytuły.
10
17
0
0
0
0
Metamorfomag

PisanieTemat: Incendio    02.11.15 20:39

First topic message reminder :

Zapraszam serce Najlepiej z pomysłami, a jak nie to pomyślimy we dwójkę salute


Maire BulstrodeRÓŻA
ma kolce
Ta jedyna, niepowtarzalna, najdroższa, krucha, delikatna, skomplikowana, potrafi zranić swoimi kolcami, dumna i kapryśna, wrażliwa i uwodzicielska,   realna i nierealna. Najpiękniejsza Róża w ogrodzie.


Lyra WeasleyAnonimowi Malarze
AM
Lyra kilka miesięcy temu umieściła w gazecie ogłoszenie, że szuka miłośników sztuki: do rozmów, malowania. Alfie napisał do niej sowę, lecz nie podał swojej prawdziwej tożsamości. Wkrótce wpadli na pomysł, aby zorganizować Związek Anonimowych Malarzy (AM), w którym przede wszystkim byłaby konstruktywna krytyka i rozwiązywanie talentu. Zarówno Lyra jak i Alfie ukrywają swoją toższamość, oddając się w ramiona jedynej kochanki - Sztuki.  
Mathilda WronskiKłamca
Znajdź moją prawdziwą duszę
Metamorfomagia bywa uzależnieniem. Alfie nie wiedząc po co, trafił do Mathilde i chciał jej zadać kilka pytań. Chyba zgłupiał do reszty albo był mocno pijany. Przychodził do niej pod wieloma postaciami, a ta wciąż malowała portret prawdziwej duszy. Czy potrafiła tak świetnie kłamać czy może jednak ma talent? Uzależniła Alfiego od siebie, a ten chce udowodnić, że się myli. Na niego niby czeka jakaś miłość? Może dlatego bierze miliony monet.
Alice ElliotMugol.
Ani to szlama ani czystokrwista
Alice razem ze swoim ojcem doprowadzają Alfie'go do szaleństwa. Obydwoje popierają mugoli, a do tego pracują w Ministerstwie. Przynoszą tylko wstyd magicznemu społeczeństwu. Alfie nie ukrywa swojej pogardy.


Milburga DolohovŻONA?!
Nieporozumienie
sięga zenitu. Pan Parkinson od lat dogaduje interesy z Dolohovami, a żeby podkreślić swoją lojalność, proponuje swojego syna na męża Milburgii. Niestety tu rodzi się pierwsze nieporozumienie. Milburga sądzi, że to chodzi o Alfreda, bo nie przypomina sobie o żadnym jego rodzeństwie. A Alfred niespecjalnie ma zamiar dowiadywać się, o co w tym całym nieporozumieniu chodzi. Wchodzi w jej grę, nie angażując się zbytnio. Wszak on ma już narzeczona, więc stara się być obojętny, ale kto przy Milburdze potrafi...
Megara MalfoySŁODKA
Mała
Przeurocza już kobieta, która wkrótce może zostać Minister Magii. Chociaż Alfred nie wierzy w siłę płci pięknej w tak brutalnym zawodzie jak polityk, w Megarze widzi coś wyjątkowego. Daje jej cenne rady, wspiera w kryzysowych sytuacjach, a po skończonym stażu będzie walczył o jej posadę w Ministerstwie. Skoro się z nią tak świetnie współpracuje, to dlaczego miałby jakiś troglodyta zająć jej miejsce? Docenia jej ambicję, nieprzeciętną inteligencję, a przede wszystkim faworyzuje za powiązania rodowe. Alfred jako jedyną z kobiet widzi ją na wysokim stanowisku. Podziwia jej dzikość, a jednocześnie świeże, rozsądne myślenie. Wróży jej świetlaną przyszłość.
Samael AveryZŁY
Psychiatra
Alfred nie rozumie, dlaczego po każdej większej misji na spotkanie z tym o to panem. Cały czas się przed nim ukrywa, gdy odwiedza Ministerstwo, a o umówionych spotkaniach przypadkiem zapomina. Nikt nie będzie właził do jego psychiki, o nie.


Perseus AveryZbrodnia
i Kara
Perseus od najmłodszych lat wykazywał pewien przebłysk geniuszu. Alfie go mocno faworyzował. Często odwiedzał Parkinsonów ze względu na Vanessę, ale i nie tylko. Okazało się, że mają wiele wspólnego, a Alfie chciał docenić jego talent i zwerbował go do Wiedźmej Straży. Często pomaga mu w wykonywaniu zadań, wykorzystując swoją metamorfomagię, ale również obydwoje zawierają umowy z miejscami na Nokturnie, okazując im swoją protekcję. Jednak nic nie jest w życiu za darmo, więc często żądają czegoś w zamian. Pomimo tej zażyłości, na co dzień nie witają się najcieplej. Utrzymują bliskość swoich relacji w sekrecie, bo to takie niesmaczne. Chociaż często są dla siebie niemili, skoczyliby dla siebie w ogień. Albo przynajmniej odpalili kolejnego papierosa.
Selina LovegoodPiękna
Wierny
Od tylu lat ją obserwuje, jest na każdym meczu. Najpierw przychodził jak on, Alfred Parkinson, który uważnie spoglądał na nią z vipowskich trybun. Po rozłamie relacji ojciec - syn Alfie nie mógł pozwolić, żeby komukolwiek pokazywać, że ojciec zaszczepił w nim pasję. Zmieniał swoją tożsamość na mecz i jak idiota pchał się na spotkania z drużyną. Czekał czasami po kilka godzin, aby po raz kolejny złowić od jej autograf. Aż do pewnego dnia, gdy Alfred ją skrytykował i dał wskazówki, co mogłaby zrobić podczas następnego meczu. Szelka to wykorzystała, więc wkrótce zaczęła doceniać jego obecność na meczach. Wciąż szukała na trybunach Alfreda albo mężczyzny, który tak często stoi po autograf. Po meczach często rozmawiali, a Parkinson z każdym kolejnym spotkaniem miałby wyrzuty sumienia, że ciągle ukrywa swoją tożsamość, tą która jej tak wspaniale doradziła. Wkrótce przyzna jej się do swojego małego kłamstewka
Anthony Burke Milczenie
Owiec
Wszystko zaczęło mniej więcej się od tego, gdy Alfie zrezygnował z Quidditcha i ta oferma miała zająć jego miejsce. Nie mógł patrzeć, jak lata pokracznie na miotle, obligatoryjnie musiał przejść przez kilka lekcji z Alfredem. Zgodził się być może, bo był jeszcze młody i głupi, ale Parkinson nie zostawiłby drużyny z jakąś pokraką. Minusem Burka zdecydowanie był stosunek do rodu, przez co przez dłuższy czas Alfie nie utrzymywał z nim kontaktu. Spotkali się po latach na Nokturnie, gdzie podpisali męską umowę: Alfie nie doniesie Ministerstwu, co tu się wyprawia, a Burek... da mu kilka przedmiotów czarnomagicznych, ale nauczy go też kilku ciekawych zaklęć. Współpraca nie była jednak w charakterze "haraczu mafijnego", ale w końcu między nimi pojawiła się zażyłość. Chociaż Alfred wiele razy chciał zaproponować Anthony'emu dołączenie do Rycerzy, za każdym razem się powstrzymywał. Nie rozmawiają na tematy dnia codziennego, ale sprzedają sobie nowinki ze świata i okolic. Burek nie jest dokładnie taki jak ród mu nakazał, co Parkinson może czasami chcieć naprawić, ale to nie zmienia faktu, że gdy w grę wchodzi prawdziwa męska umowa, to czasami wystarczy wysłać Patronusa i w kilka sekund pojawiają się obok siebie. W tej relacji nie chodzi tylko o naukę, ale i o wsparcie, a czasami poważne interesy, o których świat, ani tym bardziej Ministerstwo Magii, nie musi wiedzieć.











If I risk it all,
could You break my fall?



Ostatnio zmieniony przez Alfred Parkinson dnia 12.12.15 12:12, w całości zmieniany 8 razy
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Mathilda Wroński
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://www.morsmordre.net/t1619-mathilda-wronski http://www.morsmordre.net/t2026-sowa#30026 http://www.morsmordre.net/t1622-this-is-for-matilda#16765 http://www.morsmordre.net/t1698-mathilda-wronski#18244
malarka
25
Półkrwi
Wdowa
Deszczowe wtorki, które przyjdą po niedzielach
Kropelka żalu, której winien jesteś ty
Nieprawda że tak miało być
Że warto w byle pustkę iść
To wciąż za mało, moje serce, żeby żyć
0
14
0
0
5
0
0
0
Jasnowidz

PisanieTemat: Re: Incendio    03.11.15 20:40

ja szukam klienta tak zasadniczo! ale w sumie skoro jesteś taki uzdolniony, to hahaha,  możemy odegrać taką śmieszną rzecz, że np chcesz mnie sprawdzić, więc przychodzisz do mnie w przeróżnej postaci 
a ja ci zawsze tę samą twarz maluję 
Neutral




If there is a past, i have
forgotten it
Powrót do góry Go down
Lyra Travers
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t800-lyra-travers-weasley http://www.morsmordre.net/t838-zlotko http://www.morsmordre.net/t828-lyra-travers-weasley http://www.morsmordre.net/f15-norfolk-corbenic-castle http://www.morsmordre.net/t962-lyra-travers
Malarka
19
Szlachetna
Zamężna
Dream of the perfect life
Dream of the sand, the sea, the sight
21
20
0
0
6
0
2
2
Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Incendio    03.11.15 20:51

Co do Lyry to tak, powinni się poznać jak ona już skończyła Hogwart (czyli albo niedawno, albo teraz XD). Jej ogólnie raczej nie będzie stać na lekcje, ale chętnie bym poszła właśnie z jakąś relacją zahaczającą o malarstwo, może jakieś obietnice, że jej pomoże w rozwoju? Ona jest dosyć naiwną osóbką, więc jeśli będzie przekonujący, to mu uwierzy. W sumie chcesz raczej pozytyw, czy może coś bardziej skomplikowanego, jakieś dramy? I może dałoby się wpleść to, że oboje są metamorfomagami, może w tym zakresie też by jej trochę pomagał/interesował się nią? Możemy to dokładniej przedyskutować na pw ^^.
Co do Alice - też myślę, że tu mógłby być negatyw, bo ona nie lubi "czystokrwistych, wyniosłych dupków", no i mógł mieć kiedyś hejty z jej ojcem, które potem przeniósł na jego równie promugolską córkę?
A tu jest karta Raven: klik ^^.







come on look into the expanse and breath all these around come on don’t be afraid to look don’t be afraid
to look at distance
Powrót do góry Go down
Alfred Parkinson
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
http://www.morsmordre.net/t1679-alfie-parkinson#17486 http://www.morsmordre.net/t1693-magenta#17983 http://www.morsmordre.net/t1694-incendio#17984 http://www.morsmordre.net/f103-gloucestershire-cotswolds-hills-12 http://www.morsmordre.net/t1695-alfred-parkinson#17987
Wiedźma Straż
36
Szlachetna
Żonaty
Cynik i król bez miłości - to tylko tytuły.
10
17
0
0
0
0
Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Incendio    04.11.15 12:33

Szelka specjalnie pod Ciebie wybrałam ulubioną drużynę Alfiego, więc musimy mieć super relkę! Przychodzi mi kilka pomysłów do głowy, ale mam wrażenie, że żaden z nich nie jest poskładany i to jakieś urywki. Pierwsze co mi przyszło do głowy, poza tym co gadałyśmy na TS to to, że Szelka mogła słyszeć o Alfiem jako zawodniku, którego trzeba się bać podczas meczu, ale nagle zrezygnował. Na pewno są jakieś drużynowe, międzyszkolne zawody, lecz nie wiem czy Szelka od tak wczesnej klasy zajmowała się Quidditchem i zastanawiała się nad jakąś światową sławą. Nie wiem, może były zorganizowane jakieś zawody, gdzie miał być jakiś head hunter i on wtedy mniej więcej zrezygnował, a Szelka miała swoją I szansę zaistnienia? Ona byłaby wtedy chyba na przełomie III klasy, więc jeśli wtedy mogła zacząć swoja przygodę, to miałoby to jakaś ręce i nogi. Myślę w ogóle, że Alfie do czasu mniej więcej gdy był jeszcze w Departamencie Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów to razem z ojcem chodził na mecze, więc na pewno uczestniczył na początku jej kariery, a jak to vipy muszą być namolni i wykupywali najlepsze miejsca. Często chcieli jakieś pogawędki z zawodnikami, dotknięcie ich miotły czy coś takiego – gorączkowa wena hehe. I dzięki temu, że ci zawodnicy musieli ich znosić, nie wiem czy ze względu na trenera czy może rodzina Parkinsonów im coś sponsorowała, musiała zapamiętać Alfiego, a już na pewno jego oczy. Wtedy gdy zorganizowali jego ślub, Alfie był zły na ojca i myślę, że to był ten czas, gdy przestał przychodzić jak on na mecze i zmieniał postać. Tym razem MM nie dawało mu takich miejsc, ale myślę że wybierał te z dala od mugoli i „nieczystych”. W każdym razie, dążę do tego, że mogło mu brakować tego kontaktu z zawodnikami i w końcu nie wytrzymał np. przy jakimś Waszym przełomowym i legendarnym zwycięstwie i udawał dziennikarza, który chce wywiady prywatne z każdym z zawodników i w ten sposób Szelka mogłaby rozpoznać jego oczy. Od tego momentu mogliby mieć jakąś tradycję przed każdym meczem albo to załatwianie miejsc przez Szelkę. Ogólnie to nie wiem, czy fajnie nie byłoby rozegrać dopiero tego wątku z paparazzi, bo myślę, że kto jak kto ale ona powinna zauważyć, że zniknął jej największy fan. W końcu lubi smak zwycięstwa i uwielbiania. Też mogłaby zyskać jego poparcie pomimo swojego statusu krwi, bo talent czasami nie jest równomierny z szlachetnym pochodzeniem. Ona ma cos w sobie, co zaczepić i nie puścić już z ramion. Hehe. A co do Billyego, oni mogliby pracować nad jakąś sprawą w Ministerstwie Magii, inspirowałby w jakiś sposób Alfiego, bo nie byłby słabą jednostką, a jednocześnie ta cisza byłaby niepokojąca i łudząco przypominałaby mu dom. Mogliby razem robić jakieś burze mózgów, chociaż Aflie nie zna się na Eliksirach, ale może mu opowiadać o podróżach do egzotycznych krajów, podróżach i szalonych zastosowaniach roślin. Natura to też potęga! Nie wiem sama, wypaliłam się opisując relację Szelki Sad
Hehs, to Papa Yaxley, Rosa i Colin chcecie właśnie zrobić coś z tymi hejtami z Colinem? Alfie mógłby wziąć pod swoje skrzydła Rosa i nie chciałby jej wydawać za niesprawdzonego człowieka, nie wiem, może w jej przypadku uwierzyłby w jakiś romantyzm i chciał sprawdzić, jak ona się w tym wszystkim odnajduje, więc za wszelką cenę chroniłby ją jak swoje rodzeństwo przez rozkazami nestora rodu? Mógłby wtedy trochę manipulować papą, w sensie gadać mu o tym, jak ważne jest szczęście, że musi wybrać świadomie, że musi spłodzić wiele dzieci, więc nie może skończyć jak on i jego była żona, nieszczęśliwi z kiepskim seksem i bez dzieciaków Sad albo martwi hehe
Mathilda Tak po stokroć. Najlepiej żeby ta twarz była jeszcze na forum. JAKIEŚ CHĘTNE? HALO? PUK PUK
Lyra w sensie jakie dramy? Spoko, myślę, że jak na ulicy zobaczy jej talent, to może zaproponować jej rozwód, a ona może nalegać, że chce zobaczyć jego prace. Nie wiem. Jak chcesz wpleść jeszcze do tego metamorfomagie, bo chyba trochę Cię nie rozumiem? Spoko, możemy pogadać o tym na pw albo gg ;) Co do Alice, to tak, o to mi chodziło Smile O nie, Raven jest pół krwi… Myślę, że tu też mogą być hejty, bo niestety ale Alfie nie mówi o swoim ojcu, a już na pewno nie interesują go powiązania rodzinne innych – nieszlachetnych. Mogłaby ich połączyć czarna magia, ale to nie jest coś, czym afiszujesz się na ulicy w latach 50. Nie wiem, czy byłaby namolna w Esach i chciała pomóc w wyborze książki, bo Alfie na pewno jest tam częstym gościem, ale też mogłyby wyjść na jaw jej blizny i może pomógłby jej w zaklęciach, bo w jakimś sensie by ją zrozumiał, w końcu sam miał ślady po kredkach ojca. Nie wiem, szczerze mówiąc jak to widzisz, bo niewiele mi napisałaś w którym to ma iść kierunku ;p






If I risk it all,
could You break my fall?

Powrót do góry Go down
Mathilda Wroński
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://www.morsmordre.net/t1619-mathilda-wronski http://www.morsmordre.net/t2026-sowa#30026 http://www.morsmordre.net/t1622-this-is-for-matilda#16765 http://www.morsmordre.net/t1698-mathilda-wronski#18244
malarka
25
Półkrwi
Wdowa
Deszczowe wtorki, które przyjdą po niedzielach
Kropelka żalu, której winien jesteś ty
Nieprawda że tak miało być
Że warto w byle pustkę iść
To wciąż za mało, moje serce, żeby żyć
0
14
0
0
5
0
0
0
Jasnowidz

PisanieTemat: Re: Incendio    04.11.15 12:36

nie, w sensie, że ja maluje twoją twarz niezależnie od tego jaką ty przyjmujesz Smile




If there is a past, i have
forgotten it
Powrót do góry Go down
Alfred Parkinson
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
http://www.morsmordre.net/t1679-alfie-parkinson#17486 http://www.morsmordre.net/t1693-magenta#17983 http://www.morsmordre.net/t1694-incendio#17984 http://www.morsmordre.net/f103-gloucestershire-cotswolds-hills-12 http://www.morsmordre.net/t1695-alfred-parkinson#17987
Wiedźma Straż
36
Szlachetna
Żonaty
Cynik i król bez miłości - to tylko tytuły.
10
17
0
0
0
0
Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Incendio    04.11.15 12:37

o nie, to nie będziesz mówić, że istnieje na forum moja druga miłość i malować jej taką sama twarz nieważne kim ja będę? Sad






If I risk it all,
could You break my fall?

Powrót do góry Go down
Mathilda Wroński
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://www.morsmordre.net/t1619-mathilda-wronski http://www.morsmordre.net/t2026-sowa#30026 http://www.morsmordre.net/t1622-this-is-for-matilda#16765 http://www.morsmordre.net/t1698-mathilda-wronski#18244
malarka
25
Półkrwi
Wdowa
Deszczowe wtorki, które przyjdą po niedzielach
Kropelka żalu, której winien jesteś ty
Nieprawda że tak miało być
Że warto w byle pustkę iść
To wciąż za mało, moje serce, żeby żyć
0
14
0
0
5
0
0
0
Jasnowidz

PisanieTemat: Re: Incendio    04.11.15 13:30

nie, bo ja maluje prawdziwe portrety duszy, a nie portrety ludzi którzy mi się objawiają Very Happy




If there is a past, i have
forgotten it
Powrót do góry Go down
Lyra Travers
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t800-lyra-travers-weasley http://www.morsmordre.net/t838-zlotko http://www.morsmordre.net/t828-lyra-travers-weasley http://www.morsmordre.net/f15-norfolk-corbenic-castle http://www.morsmordre.net/t962-lyra-travers
Malarka
19
Szlachetna
Zamężna
Dream of the perfect life
Dream of the sand, the sea, the sight
21
20
0
0
6
0
2
2
Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Incendio    04.11.15 14:08

To najwyżej zaraz napiszę na pw odnośnie Lyry Smile.
Co do Raven, o tym, że jest półkrwi, wie tylko ona i jej ojciec, dla całej reszty ona jest czystej krwi. No i Raven nie lubi czarnej magii, ojciec ją zmuszał do pewnego zainteresowania nią, co oczywiście zarzuciła po ucieczce z domu. Namolna by raczej nie była, bo nie jest zbyt towarzyska i nie narzuca się obcym. Ale w sumie nie wiem, czy jest sens teraz grać Raven, bo niedługo wyląduje w piwnicy, więc raczej bym myślała nad Lyrą, ewentualnie Alice Smile.






come on look into the expanse and breath all these around come on don’t be afraid to look don’t be afraid
to look at distance
Powrót do góry Go down
Alfred Parkinson
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
http://www.morsmordre.net/t1679-alfie-parkinson#17486 http://www.morsmordre.net/t1693-magenta#17983 http://www.morsmordre.net/t1694-incendio#17984 http://www.morsmordre.net/f103-gloucestershire-cotswolds-hills-12 http://www.morsmordre.net/t1695-alfred-parkinson#17987
Wiedźma Straż
36
Szlachetna
Żonaty
Cynik i król bez miłości - to tylko tytuły.
10
17
0
0
0
0
Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Incendio    04.11.15 15:56

Mathilde, nadal pasuje :>






If I risk it all,
could You break my fall?

Powrót do góry Go down
Fortinbras Yaxley
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://www.morsmordre.net/t827-fortinbras-yaxley#3506 http://www.morsmordre.net/t833-detrytus http://www.morsmordre.net/t831-papa-yaxley http://www.morsmordre.net/f113-fenland-yaxley-s-hall
zaklinacz trolli
49
Szlachetna
Wdowiec
Something is rotten in the state of Wizardcraft

0
6
0
0
5
15
0
6
Czarodziej
wrooar

PisanieTemat: Re: Incendio    04.11.15 16:38

Tzn manipulować możesz próbować, ale czy Fortinbras się nabierze, to zobaczymy, pamiętaj, że chodzi po świecie nieco dłużej i nie należy za bardzo do ludzi łatwowiernych :P Rose jest moją córką i w pierwszej kolejności jest pod moimi rozkazami, a pod rozkazami nestora jestem ja. Rosalie póki co jest młoda i nic mi nie wiadomo o naciskach ze strony starszyzny, o jej zamążpójściu w pierwszej kolejności decyduje ojciec - czyli ja. :P więc właściwie od tego, czy popieram narzeczonego, zależy to, czy za niego wyjdzie, a w każdym razie czy wyjdzie za niego jako Yaxleyówna i jako moja córka. Ale póki co się z Colinem nie znamy, więc nie wiem, jaki stosunek konkretnie będzie miał do niego (właściwie to Rose też go chyba jeszcze nie zna Very Happy), niezależnie od tego możesz być przecież przeciwny i próbować na to wpłynąć. Za opiekę nad Rose na pewno będzie wdzięczny, w końcu to jego mała córeczka cwaniak Nie ma co ustalać za bardzo do przodu, zobaczymy, co z tego wyjdzie.


Powrót do góry Go down
Anthony Burke
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://www.morsmordre.net/t712-anthony-burke http://www.morsmordre.net/t783-poczta-anthony-ego http://www.morsmordre.net/t715-anthony-burke http://www.morsmordre.net/f211-durham-dwor-burke http://www.morsmordre.net/t971-anthony-burke
Łamacz klątw
33
Szlachetna
Kawaler
Jak mogę im odmówić,
skoro boskość chcą mi wmówić?
Nie zawiodę ich,
Bo stać mnie na ten gest
5
14
0
0
0
8
0
5
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Incendio    04.11.15 16:56

Jesteś rycerzem Walpurgii i mnie nazywasz "takim złym człowiekiem"? iksde To przykre, że nasze rody się nie lubią, faktycznie. Zapraszam do sklepu przy adresie Nokturn 13B, w którym prawie nigdy mnie nie ma, bo mam sztab ludzi którzy się nim zajmują cwaniak Cofając się do przeszłości, mogliśmy grać przez jakiś krótki czas razem w drużynie. Jednak bardziej prawdopodobne jest, że Anthony zajął miejsce Alfreda. Łączy ich to, że obaj byli dobrzy, ale żaden nie poszedł sportową ścieżką. Bezmyślne rzucanie zaklęciami na prawo i lewo Tosiek zostawił dawno za sobą. Co innego pojedynki, jest januszem sędziowania. Szczególnie w trakcie pogrzebów so lol Ta niespisana umowa bardziej mi się podoba. Co prawda w szkole mogli żywić do siebie nienawiść, zwłaszcza, ze obaj wychowywani byli w duchu rodowych wartości. Ale zauważyłam, że żaden z nich nie był jakoś związany silnie z ojcem, z tą różnicą, że Alfred podświadomie stawia sobie go nadal za wzór, a Anthony wręcz przeciwnie. W dodatku ojciec Anthonego popełnił samobójstwo, ponieważ pewne wypadki z przeszłości zupełnie go przerosły. Anthony uciekł od zobowiązań rodowych, wyjeżdżając na bardzo długo z Anglii i nie w smak było mu pogodzenie pasji razem z trzymaniem pieczy nad interesem na Nokturnie. (Nie jestem zadowolona ze statów Tośka i będę zbierać raczej na ich zmianę iksde) Jeśli mimo niechęci Alfred jako była gwiazda szkolnej drużyny (bo był przecież w tym dobry) zechciał udzielić mu paru wskazówek podczas treningów to fajnie. No i pewnie nie należał do tej grupki Alfreda, bo Anthony jest sobiesamem i ma za sztywne kolana by przed kimś schylać karku np przed Riddlem. Jego rodzeństwo (jedno z nich nie żyje i ma pewne podejrzenia, że ma to związek z rycerzami) było zwolennikami tego jegomościa, on raczej się nim nie zaślepił, co nie zmienia faktu, że ma srogie antymugolskie poglądy podobnie jak rycerze. Mógłby nauczyć Alfreda czegoś o klątwach, ale na sucho to niewiele mogliby zdziałać, bo on się specjalizuje w starożytnych i w przeszłości prowadził kursy, na które udawali się młodsi śmiałkowie aspirujący do posady łamaczy klątw Czyli tak, nie rzucamy się sobie w ramiona jak najlepsi przyjaciele i nie mówimy o swoich prywatnych sprawach, ale jak już się spotkamy, to nie rzucamy się sobie do gardeł? Czy jednak wymyślamy jakąś intrygę, że Alfred chciał Tośka udupić jak to strażnik wiedźmowy i Anthony'emu było to nie po nosie Neutral

edit: ktoś, kto tu wcześniej miał wizerunek Alexandra miał ze mną takie super relacje na zasadzie "prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie" i smutam, że teraz miałabym mieć z nim soczyste hejty. Kocham go #truebloodobejrzaneodAdoZ tears


Powrót do góry Go down
Mathilda Wroński
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://www.morsmordre.net/t1619-mathilda-wronski http://www.morsmordre.net/t2026-sowa#30026 http://www.morsmordre.net/t1622-this-is-for-matilda#16765 http://www.morsmordre.net/t1698-mathilda-wronski#18244
malarka
25
Półkrwi
Wdowa
Deszczowe wtorki, które przyjdą po niedzielach
Kropelka żalu, której winien jesteś ty
Nieprawda że tak miało być
Że warto w byle pustkę iść
To wciąż za mało, moje serce, żeby żyć
0
14
0
0
5
0
0
0
Jasnowidz

PisanieTemat: Re: Incendio    04.11.15 22:41

:pacman:




If there is a past, i have
forgotten it
Powrót do góry Go down
Alfred Parkinson
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
http://www.morsmordre.net/t1679-alfie-parkinson#17486 http://www.morsmordre.net/t1693-magenta#17983 http://www.morsmordre.net/t1694-incendio#17984 http://www.morsmordre.net/f103-gloucestershire-cotswolds-hills-12 http://www.morsmordre.net/t1695-alfred-parkinson#17987
Wiedźma Straż
36
Szlachetna
Żonaty
Cynik i król bez miłości - to tylko tytuły.
10
17
0
0
0
0
Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Incendio    05.11.15 14:26

Dobrze, papa Yaxley, będziemy myśleć jak się Rosa pozna z Colinem Very Happy Ale mimo wszystko uważam, że muszą na pokaz mieć chociaż dobre stosunki, bo rodzina trzyma się razem. Co do manipulacji, nie chodziło mi o super strategie rodem z brytyjskiej walki o tron, ale zwykłe marudzenie, że Rosa zasługuje na kogoś lepszego! :P

Burku, tak, rzeczywiście będzie lepiej jak Anthony zajmie jego miejsce, ale tak czy siak wydaje mi się, że mogli już się poznać na jakimś meczu albo chociażby na castingu do drużyny, wszak zawodnicy przychodzili i pomagali Kapitanowi w wyborze. Alfred nie chciałby zostawiać drużyny bez swojego następcy, więc może był trochę niemiły na początku dla Burka, ale chciał, żeby jego ekipa ciągle wygrywała i musiał się wtrącić, podszkolić go, dać dobre rady etc Myślę, że możemy spokojnie pójść w to, że Alfie chciał na niego donieść, bo go nie poznał i zarządzał za milczenie czegoś w zamian jak to uczenie o klątwach - wkrótce doceniłby talent Burka i nie zważałby już na to, co mówili w jego rodzie, bo jeśli ktoś jest wyjątkowy, to Parkinson to docenia. To nie są czyste hejty, one mają też swój pozytywny aspekt, bo pomimo tylu lat, gdzie Alfie jako ten starszy i bardziej doświadczony próbował rządzić Burkiem, to teraz są prawie na równi i dzielą się nowinkami ze świata, szukają takich zaklęć, które są sups w pojedynkach (wszak władza jest super więc dlaczego i zwycięstwo takie być nie może?) Jednak Alfie na pewno nie wspomniałby przy nim o Rycerzach, może właśnie przez to, że Anthony nie jest taki jak ród mu nakazał? Przez to że łączą ich sekrety, w końcu o czarnej magii nie mówi się na co dzień, byliby takimi osobami dla siebie, do których wystarczy wysłać Patronusa i pojawią się jak najszybciej się da, ale nie okazują tej zażyłości przy innych. Wtedy mogą udawać największych wrogów. Nie wiem, czy to jakoś jasno napisałam iksde






If I risk it all,
could You break my fall?

Powrót do góry Go down
Milburga Dolohov
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://www.morsmordre.net/t883-milburga-dolohov http://www.morsmordre.net/t1133-edgar#7523 http://www.morsmordre.net/t1130-nie-wygladam-dzis-przesadnie-ladnie#7494 http://www.morsmordre.net/f188-pokatna-13-13 http://www.morsmordre.net/t1132-milburga-dolohov#7519
łowczyni wilkołaków, muzyk, towarzyszka eskapad poszukiwawczych
30
Czysta
Panna
Podobno zło triumfuje, podczas gdy dobrzy ludzie nic nie robią.
Ale to nie prawda. Zło zawsze triumfuje!
1
10
0
0
1
16
0
4
Czarownica
możesz pozostawić puste

PisanieTemat: Re: Incendio    05.11.15 14:34

cwaniak cwaniak




Wszystko czego się obawiamy kiedyś nas spotka.
Powrót do góry Go down
Alfred Parkinson
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
http://www.morsmordre.net/t1679-alfie-parkinson#17486 http://www.morsmordre.net/t1693-magenta#17983 http://www.morsmordre.net/t1694-incendio#17984 http://www.morsmordre.net/f103-gloucestershire-cotswolds-hills-12 http://www.morsmordre.net/t1695-alfred-parkinson#17987
Wiedźma Straż
36
Szlachetna
Żonaty
Cynik i król bez miłości - to tylko tytuły.
10
17
0
0
0
0
Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Incendio    05.11.15 14:38

NO CZEŚĆ CO CHCESZ cwaniak






If I risk it all,
could You break my fall?

Powrót do góry Go down
Anthony Burke
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://www.morsmordre.net/t712-anthony-burke http://www.morsmordre.net/t783-poczta-anthony-ego http://www.morsmordre.net/t715-anthony-burke http://www.morsmordre.net/f211-durham-dwor-burke http://www.morsmordre.net/t971-anthony-burke
Łamacz klątw
33
Szlachetna
Kawaler
Jak mogę im odmówić,
skoro boskość chcą mi wmówić?
Nie zawiodę ich,
Bo stać mnie na ten gest
5
14
0
0
0
8
0
5
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Incendio    05.11.15 16:14

Wiem o co chodzi! TAK. krótkoinatemat biere, panie kierowniku

tylko kilka uwag od siebie dorzuce:
🆗 Alfred mógł być wręcz wredny przy naborach do drużyn, bo Burke mógł nie chcieć go słuchać, a potem Alfred zdecydowałby się na przetestowanie nowych ścigających i udowodniłbym że się nowicjusze trochę mylą Potem już mógł wysłuchać cennych wskazowek starszaka, bo nie było innego wyjścia, jak chciał trafić do drużyny
🆗 Tosiek nie jest w rycerzach, ale prawdopodobnie domyśla się/wie i nie mówi, że coś takiego istnieje, bo w końcu jego siostra do nich należy, a jej towarzystwo to panowie z otoczenia szkolnego jego brata(był rocznikiem jak Tom Riddle) więc podejrzewam, że dodawać dwa do dwóch potrafi. On też się czarną magią zajmuje na własną rękę, w końcu jego i Caerka interes jest największym zbiorem czarnomagicznych artefaktów w Wielkiej Brytanii :>
🆗 Tośka prawie nigdy nie ma. Albo jest w Azji, albo w Afryce, albo w Indiach, sprawdzić jak się miewa jego plantacja maków opium fluffy Więc jak odkrywał coś podczas wyjazdów ciekawego na temat klątw i zaklęć to mógł Alfredowi podrzucić, jak nikt nie patrzy
🆗 Podoba mi się, dorobię Ci okienko w moim wieżowcu okienek


Powrót do góry Go down
 

Incendio

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Nieaktywni :: Powiązania-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-17