Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Polana w głębi lasu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Polana w głębi lasu   20.11.15 19:25

First topic message reminder :

Polana w głębi lasu

Nie słychać stąd dźwięków morza, zdaje się, że polana odcięta jest od reszty świata - a szkoda, bo urzeka malowniczością. Jednak kto wie, może na jednym z powalonych drzew, wśród kwitnących przez większość roku białych kwiatów miało miejsce niejedno romantyczne spotkanie? W różnych częściach polany można znaleźć kwitnąco dziko róże oraz czarne jagody, bokiem płynie jedna z odnóg rozlewiska, niegłęboka rzeczka, lecz pomiędzy jej brzegami - może tylko na potrzeby festiwalu? - ktoś  stworzył niewielki, drewniany mostek. Próbując przejścia w inną część polany, należy uważać na przeszkody w postaci kamieni, korzeni, powalonych konarów, zapadnięć terenu, jeśli nie chce się skończyć przechadzki z najróżniejszymi otarciami.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Polana w głębi lasu   28.11.15 19:37

The member 'Diana Crouch' has done the following action : rzut kością

'k10' : 2


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Polana w głębi lasu   29.11.15 12:35

Polowanie na uciekające stworzenia, nawet przy współpracy okazało się wcale nie takim łatwym zadaniem, jak początkowo by się wydawało. Szczęścia od samego początku nie uśmiechało się do panny Wilde i panicza Fawley'a, wybór najgorszej z możliwych siatek sprawił, że łapanie okazało się nie lada wyzwaniem - obydwoje skończyli z większą ilością bolesnych odgnieceń niżeli pochwyconych zwierząt, tym samym klasyfikując się na ostatnim miejscu. Pozostałe pary szły łeb w łeb, wykazując się niemałym sprytem i sprawnością podczas powierzonego im zadania. Ex aequo miejsca zaszczytne drugie miejsce zajęła Inara Carrow wraz z Juliusem Nottem, a także Megara Malfoy z Allison Avery. Podobnie trzecie miejsce zajęli Deirdre Tsagait z Perseusem Averym, a także świeżo upieczone narzeczeństwo: Diana Crouch i Garrett Weasley. Pomimo miejsc ex aequo, zwycięska para pozostała tylko jedna - jak można było się spodziewać po gwieździe Quidditcha, Diana Rowston pobiła na głowę swoich przeciwników, jednakże zaskoczeniem dla jury okazał się Alan Bennett, który z pomocą swojej towarzyszki schwytał niecały tuzin zwierząt. Skoro ta para tak świetnie poradziła sobie na ziemi, to co by działo się podczas lotów na miotle?

Wkrótce po ogłoszeniu wyników, magiczne stworzenia zostały usunięte z siatek. Najlepsza para od głównego prowadzącego otrzymała białe kryształy.

Kolejny dzień festiwalu dobiegał końca. Pary, jeśli tylko chcą mogą wydostać się z polany za pomocą świstoklików, które przeniosą ich w pobliże ognisk na plaży, gdzie będzie trwała zabawa do białego rana.

| Z sumy ostatnich dwóch rzutów kością wyciągnięto średnią arytmetyczną, a następnie dodano do niej bonusy z siatek oraz czasu poszukiwań swojego partnera. Suma ta stanowi ostateczny wynik konkurencji. Każda para za udział otrzymuje 30 pkt doświadczenia.
  

Wyniki

Lp.ParaIlość punktów
1.Diana Rowston i Alan Bennett(5)+9=14
2.Inara Carrow i Julius Nott(5)+6=11
2.Megara Malfoy i Allison Avery(4)+7=11
3.Deirdre Tsagairt i Perseus Avery(5)+5=10
3.Diana Crouch i Garrett Weasley(5)+5=10
4.Lyra Weasley i Barry Weasley(6)+3=9
5.Eileen Wilde i Colin Fawley(2)+2=4


Powrót do góry Go down
Deirdre Tsagairt
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
http://www.morsmordre.net/t1037-deirdre-tsagairt http://www.morsmordre.net/t1043-moira#6174 http://www.morsmordre.net/t1045-panienka-lekkich-obyczajow-zaprasza#6178 http://www.morsmordre.net/f217-kent-wyspa-sheppey-biala-willa http://www.morsmordre.net/t1190-deirdre-tsagairt
kochanica króla
25
Czysta
Zamężna

she tastes like every dark
thought I've ever had

20
10
0
0
0
41
2
0
Czarownica
maybe I have always been more comfortable in chaos

PisanieTemat: Re: Polana w głębi lasu   29.11.15 13:28

Szaleńcze podrygi Perseusa okazały się zadziwiająco skuteczne, zarówno w kwestii naganiania zwierząt w kierunku siatki jak i w kompletnym rozbawieniu Deirdre. Początkowo przyglądała się kocim ruchom Avery'ego z mieszaniną niedowierzania i niepokoju o zdrowie psychiczne (a także wiotkość jego stawów) swego łowieckiego partnera, ale kiedy wyjątkowo tłuściutka salamandra z iskrzeniem uciekła spod tańczących nóg mężczyzny, wpadając prosto w lepiącą się siatkę, Dei zaczęła traktować go ze śmiertelną powagą. Przynajmniej w głębi ducha, bo na zewnątrz prezentowała absolutną wesołość. Jako szczęśliwa posiadaczka samoprzylepnego narzędzia łowów nie musiała zbytnio się wysilać - wystarczyło bacznie obserwować naganiającego ogniste zwierzaczki Perseusa i odwrócić się w odpowiednim kierunku, by pojmać magiczne ofiary. Skumulowane na małej przestrzeni, wydzielały przyjemne ciepło, uprzyjemniające tylko konkursowe zadanie. Uśmiech nie schodził z twarzy Deirdre nawet w chwili, w której wszystkie zwierzęta zostały już schwytane a ona sama stanęła obok nieco zdyszanego Avery'ego w oczekiwaniu na wyniki.
- Doprawdy nie wiem gdzie wyrobiłeś sobie taką wspaniałą kondycję - wyszeptała mu do ucha, szczerząc równe zęby w szczerym zadowoleniu, wzrastającym tylko, kiedy prowadzący konkurs ogłosił wyniki. Dołączyła do oklasków, kiedy zwycięzcy odebrali swoje nagrody, z ulgą zauważając, że wśród współtowarzyszy polowania nie było nikogo znajomego. I tak nie wyróżniała się z tłumu (wszystkie Azjatki wyglądały przecież identycznie), ale wolała chuchać na zimne, bo przypadkowe wpadnięcie na zbyt spostrzegawczego klienta z pewnością zepsułoby jej idealny, beztroski humor. Nie przyglądała się specjalnie uważnie osobom, które zajęły wyższe miejsca oraz okazały się triumfatorami szalonego konkursu - wzięła w nim udział przecież wyłącznie dla zabawy, dla przypomnienia sobie lat względnej beztroski, dzielonych wraz z Perseusem. Nie było to zajęcie poważne, ale nie pamiętała, kiedy ostatnio była tak rozluźniona i wprowadzona w względnie dobry nastrój. Wysiłek fizyczny, przyjazne towarzystwo szkolnego przyjaciela, atmosfera letniego festiwalu - wszystko to sprawiało, że uśmiechała się promiennie, rozglądając się dookoła pięknej polany.

[bylobrzydkobedzieladnie]




x Me and the devil walking side by side - and I'm gonna see my man until I get satisfied


Ostatnio zmieniony przez Deirdre Tsagairt dnia 26.12.17 17:19, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Perseus Avery
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
http://www.morsmordre.net/t1103-perseus-julius-avery http://www.morsmordre.net/t1235-persowa-poczta#9205 http://www.morsmordre.net/t1120-cry-me-a-river#7293 http://www.morsmordre.net/f177-shropshire-dwor-averych http://www.morsmordre.net/t1181-perseus-avery#8549
wiedźmia straż
25
Szlachetna
Kawaler
vicious
vengeful
victorious
6
19
0
0
10
32
3
8
Czarodziej
nothing good ever stays with me

PisanieTemat: Re: Polana w głębi lasu   30.11.15 22:32

Najwyraźniej miałem jeszcze wiele nieodkrytych talentów, a alternatywne metody zaganiania ognistych zwierząt były jednym z nich, zaraz obok powalających na kolana kocich ruchów i pokazu niepokojącej giętkości stawów. Zaśmiałem się szczerze, gdy prosto do siatki w ślad za salamandrą podreptał okazałych rozmiarów gronostaj, chociaż śmiech ten mógł zabrzmieć odrobinę szaleńczo, gdy zestawiło się go z moimi trwającymi jeszcze parę chwil pozornie niekontrolowanymi podrygami. Kto wie, może organizatorzy zabawy zaczęli się już obawiać o moje zdrowie psychiczne i planowali wzywanie medyków z kaftanem bezpieczeństwa na wyposażeniu? Niestety w naszej okolicy zabrakło już potencjalnych ofiar, a zanim zdążyliśmy się przemieścić w inny punkt łowiecki, ogłoszony został koniec konkurencji, dlatego też stanąłem w miejscu spokojnie po raz pierwszy od kilkunastu długich minut i uśmiechnąłem się do Tsagairt, uspokajając nieco przyspieszony oddech.
- Staram się trzymać formę, by cię nie zawieść. - odpowiedziałem konspiracyjnym szeptem z uśmiechem wciąż błąkającym się na ustach, po czym umiejscowiłem delikatnie swoją dłoń we wgłębieniu talii Dei, gdy ogłaszane były wyniki. Z uznaniem pokiwałem głową, słysząc ile zwierząt złapali zdobywcy pierwszego miejsca, chwilę później jednak straciłem już zainteresowanie mini ceremonią wręczania im nagród i zwróciłem się ku Deirdre. - Doprawdy żałuję, że Prewettowie nie porwali się na organizację konkursu tańca. Zajęlibyśmy bezapelacyjnie pierwsze miejsce. - oznajmiłem, siląc się na powagę, którą ciężko mi było przywołać do siebie z powrotem po tym, jak odmaszerowała ode mnie do spółki z moją godnością szlachcica, który połknął kij od miotły.




stars, hide your fires:
  let not light see my black and deep desires.
 
Powrót do góry Go down
Deirdre Tsagairt
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
http://www.morsmordre.net/t1037-deirdre-tsagairt http://www.morsmordre.net/t1043-moira#6174 http://www.morsmordre.net/t1045-panienka-lekkich-obyczajow-zaprasza#6178 http://www.morsmordre.net/f217-kent-wyspa-sheppey-biala-willa http://www.morsmordre.net/t1190-deirdre-tsagairt
kochanica króla
25
Czysta
Zamężna

she tastes like every dark
thought I've ever had

20
10
0
0
0
41
2
0
Czarownica
maybe I have always been more comfortable in chaos

PisanieTemat: Re: Polana w głębi lasu   01.12.15 9:49

Wyniki konkursu nie stanowiły dla Deirdre zaskoczenia a zajęcie przez ich słodką parkę zaszczytnego trzeciego miejsca nie sprowokowało jej serca do zwiększenia rytmu - nie przyszła tutaj przecież dla zwycięstwa i nagród, zaciągnięta na festiwal wręcz siłą przez Perseusa. Mającego, wyjątkowo!, rację: ta chwila wytchnienia, poprzedzona rozgrzewającym kieliszkiem wina skrzatów, naprawdę była jej potrzebna. Na magicznej polanie, w kręgu drzew, przy akompaniamencie mniej lub bardziej radosnych głosów, czuła się absolutnie anonimowa i pozbawiona tego dręczącego ciężaru, jaki nosiła na swych barkach. Avery wiedział - był jedną z niewielu osób, jeśli nie jedyną, które przeszły z przeszłości do przyszłości płynnie, bez żadnych emocjonalnych szarpanin. Do Felixa i Daniela, powracających z odmętów historii, miała zupełnie inny stosunek niż do stojącego obok szlachcica. Ciągle widziała w Persie tamtego wścibskiego, nie znoszącego sprzeciwu dzieciaka, który już w Hogwarcie wiedział, jak poradzić sobie z ludźmi. Manipulacją, leciutkim szantażem, urokiem osobistym: gdzieś w głębi duszy Dei wiedziała, że zawdzięcza tej pokręconej relacji więcej, niż przypuszczała, przystając przed laty na propozycję współpracy. Zyskała nie tylko kompana zabaw wszelakich, ale także motor do osiągania manipulacyjnych wyżyn. Avery nauczył ją subtelności, której kiedyś, jako zakręcona kujonka, w ogóle nie posiadała. Nie, nie zamierzała teraz roztkliwiać się nad ich relacją, po prostu potrafiła z tego radosnego dystansu pewne rzeczy docenić. Oczywiście bez werbalizowania ich - to byłoby jednak za dużo jak na jej oschłe standardy i tak mocno nadwyrężone poprzez szaleńcze pląsy zazwyczaj zdystansowanego Perseusa.
- I obyś nigdy mnie nie zawiódł - odparła tonem jednocześnie słodkim i groźnym - poruszali się przecież w dość niebezpiecznych dwuznacznościach- zerkając w bok i w górę, by zahaczyć spojrzeniem o jego niedorzecznie perfekcyjny profil. Aż kusiło, by na dobre złamać ten szlachecki nosek, niwecząc ciężką pracę błękitnych genów. Z westchnieniem przyjęła jego objęcia, wdzięczna za kurtynę swych czarnych włosów, oddzielającą ją od świata zewnętrznego. Nie chciała zostać bohaterką skandalu, nawet jeśli w swym obecnym stanie nieładu w niczym nie przypominała zmysłowej Miu Ling. Avery równie dobrze mógł przytulać szczupłego, japońskiego chłopca w dość niemodnych ubraniach. Co w sumie także stałoby się niezłym tematem na pierwszą stronę Czarownicy. - Świetnie tańczę. Wyczynowo. Dużo ostatnio trenuję - powiedziała z wyraźnym rozbawieniem, nie dowierzając jednocześnie samej sobie. Żartowała? O n a, królowa autystycznego chłodu? W dodatku: z tego tematu? Naprawdę przy Perseusie wszelkie sztywne konwenanse rozpływały się w morzu niezdefiniowanej niefrasobliwości. Zamierzała jednak wykorzystać te chwilę maksymalnie, powoli kierując się z Avery'm w stronę widniejącego w oddali świstoklika. - Ale raczej powinieneś ten konkurs wygrać z jakąś śliczną arystokratką - rzuciła gwoli siostrzanego przypomnienia, poprawiając rękawy nieco za dużej marynarki.




x Me and the devil walking side by side - and I'm gonna see my man until I get satisfied
Powrót do góry Go down
Perseus Avery
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
http://www.morsmordre.net/t1103-perseus-julius-avery http://www.morsmordre.net/t1235-persowa-poczta#9205 http://www.morsmordre.net/t1120-cry-me-a-river#7293 http://www.morsmordre.net/f177-shropshire-dwor-averych http://www.morsmordre.net/t1181-perseus-avery#8549
wiedźmia straż
25
Szlachetna
Kawaler
vicious
vengeful
victorious
6
19
0
0
10
32
3
8
Czarodziej
nothing good ever stays with me

PisanieTemat: Re: Polana w głębi lasu   01.12.15 22:35

Podobno klasyfikowanie wszystkiego i kategoryzowanie ułatwia zachowanie porządku w otaczającej nas rzeczywistości, ale moich relacji z Deirdre nie nie da się porównać do żadnych innych. Czy nie brzmi to dziwacznie, jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że ostatnie lata dość mocno nadwyrężyły nasze kontakty, że niegdyś buntujący się przeciwko życzeniom familii, teraz szykowałem się do ślubu wedle ich woli, mimo że ślub ten już mi się odwidział, a w tym czasie moja ulubiona towarzyszka ponadprogramowej nauki z czasów szkolnych marnowała swój potencjał w burdelu Cezara, o czym doskonale wiedziałem i nie robiłem z tym fantem absolutnie nic? A jednak, pomimo tego wszystkiego, to właśnie moje relacje z Dairdre cechowała całkowita swoboda cielesna i intelektualna, przy nikim innym nie czułem się tak nieograniczenie wolny. Nawet jeśli wolność ta była tylko ułudą.
- Dla pewności powinnaś wprowadzić stałe kontrole. Wiesz, motywacja bywa okrutnie ulotna. - dodałem, uśmiechając się do egzotycznej piękności w sposób, w jaki najprawdopodobniej nie powinienem się uśmiechać w otoczeniu osób postronnych. Może dlatego też spadło na mnie otrzeźwienie, zmuszające mnie do cofnięcia swojej dłoni, która przecież tak idealnie pasowała do talii Dei. Oboje mieliśmy zbyt wiele do stracenia. - Koniecznie musisz mi zaprezentować swoje zdolności. Jestem niesamowicie wdzięcznym widzem. - widzem, rozmówcą, towarzyszem, sama wiesz to aż za dobrze. - Moja droga, nudne szlachcianki nijak nie są w stanie ci dorównać. - stwierdziłem beztrosko, nie chcąc dostrzec nawet cienia przypomnienia w słowach kobiety, gdy skierowaliśmy swoje kroki ku wyjściu, nie śpiesząc się jednak zbytnio do opuszczenia polany.




stars, hide your fires:
  let not light see my black and deep desires.
 
Powrót do góry Go down
Deirdre Tsagairt
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
http://www.morsmordre.net/t1037-deirdre-tsagairt http://www.morsmordre.net/t1043-moira#6174 http://www.morsmordre.net/t1045-panienka-lekkich-obyczajow-zaprasza#6178 http://www.morsmordre.net/f217-kent-wyspa-sheppey-biala-willa http://www.morsmordre.net/t1190-deirdre-tsagairt
kochanica króla
25
Czysta
Zamężna

she tastes like every dark
thought I've ever had

20
10
0
0
0
41
2
0
Czarownica
maybe I have always been more comfortable in chaos

PisanieTemat: Re: Polana w głębi lasu   02.12.15 12:47

Uniosła lekko brwi, słysząc jego kolejne, prowokacyjne słowa. Jednak wcale nie zmienił się od swojego szczeniackiego okresu rozwoju, kiedy to - nawet będąc chłopcem niższym i jak na tamte szkolne realia sporo młodszym - próbował oczarować ją dwuznacznymi subtelnościami. Wzbudzając w zdegustowanej podobnymi żarcikami Dei szczere zażenowanie. Cóż, wiele zmieniło się od tamtych retorycznych przechwałek, które kwitowała zazwyczaj teatralnym wywróceniem oczami. Dorośli, zmienili się, zostawili za sobą tamte zakurzone regały z zakazanymi książkami oraz długie sesje rozgrywek czarodziejskich szachów. Modyfikacji uległa także ich relacja, zawsze niezobowiązująca i zawsze z obustronną korzyścią. Nie było to jednak empatyczne wsparcie, nie wylewali gorzkich łez w swych ramionach ani nie przeżywali metafizycznych miłosnych uniesień. Stąpali twardo po ziemi, zadziwiająco konkretni i podobni w tym dwulicowym światku - jak zaawansowanym, w przypadku Perseusa, tego nie mogła wiedzieć. Jeszcze. Co prawda wyczuwała w dobrze jej znanej aurze Avery'ego jakieś drgnięcia, które wcześniej nie miały miejsca, ale sądziła, że to po prostu wina dość długiej rozłąki. Romantycznie przerwanej jego pojawieniem się w tym świecie przedstawień, gdzie obydwoje dość dobrze odgrywali swoją rolę. Teraz narzucającą im festiwalowe didaskalia i rekwizyty pary dobrych przyjaciół. Obejmował ją przecież czysto platonicznie a jego mięciutkie słowa wcale nie zawierały żadnych niemoralnych aluzji.
- Niestety, będziesz musiał znaleźć inną, równie wytrwałą motywację - odparła z niemalże autentycznym smutkiem, nieco kpiącym uśmiechem przyjmując jego odsunięcie się na przyzwoitą odległość. Na chwilę zapomniał się w tym szlacheckim tańcu, ale widocznie na powrót dobrze liczył kroki. Cudownie beztroski, cudownie niefrasobliwy, cudownie nieskażony jakąkolwiek głębszą rozterką. Mogła naprawdę uczyć się od niego tego chłopięcego, niesamowicie zaraźliwego uroku. - Wszystko, co wiąże się z moją pracą, zostawiam w godzinach jej trwania. Po niej jestem absolutnie wstrzemięźliwa w tym tanecznym zakresie - kontynuowała przymilnym tonem, jakby niezbyt konkretnie opowiadała o zajęciach głupiutkiej stażystki w Ministerstwie a nie o ciężkim żywocie pracownicy fizycznej. Kompletnie styranej po całonocnych dyżurach. Westchnęła teatralnie, jakby dla potwierdzenia swego zmęczenia, po czym pozwoliła Perseusowi doprowadzić się do migającego w zielonej trawie świstoklika.




x Me and the devil walking side by side - and I'm gonna see my man until I get satisfied
Powrót do góry Go down
Perseus Avery
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
http://www.morsmordre.net/t1103-perseus-julius-avery http://www.morsmordre.net/t1235-persowa-poczta#9205 http://www.morsmordre.net/t1120-cry-me-a-river#7293 http://www.morsmordre.net/f177-shropshire-dwor-averych http://www.morsmordre.net/t1181-perseus-avery#8549
wiedźmia straż
25
Szlachetna
Kawaler
vicious
vengeful
victorious
6
19
0
0
10
32
3
8
Czarodziej
nothing good ever stays with me

PisanieTemat: Re: Polana w głębi lasu   05.12.15 20:23

Chciałbym wierzyć w to, że od czasów szkolnych wydoroślałem, że jestem teraz poważnym człowiekiem, który nieco się wyszumiał, zobaczył trochę świata, zasmakował sukcesu i porażki, posiadł przydatne umiejętności i wrócił do domu w swoim nowym, lepszym wydaniu, niczym po przeżyciu prawdziwego katharsis. Naprawdę chciałbym w to wierzyć tak bardzo, jak wierzyła w to dość spora część otaczających mnie osób, postronnych ofiar mojego mydlenia oczu w celu poprawienia sobie samopoczucia, jednak rzeczywistość była nieco brutalniejsza, a upominające listy od nestora pojawiały się sezonowo, nie zawodząc mnie w kwestii poczucia bliskości z korzeniami mojego rodu. Niektóre cechy czy nawyki wydawały się być nieodłącznym elementem mojego jestestwa, krążyły w głównych arteriach, sieci niebieskich żył i drobnych naczyniach docierając do każdej nawet najmniejszej komórki mojego ciała - jakże więc mógłbym się ich wyprzeć?
- Nie chcesz chyba sugerować, że znalezienie zamiennika jest proste. - smutny byłby to świat, w którym nie ma rzeczy nie do zastąpienia, dlatego wypowiedziałem te słowa prawie że zatroskanym głosem pełnym przejęcia, spoglądając uważnie na Deirdre tak piękną, że niemożliwość niewinnego obejmowania jej ramieniem przyprawiała mnie o szczękościsk. - Co za nieodżałowana strata, chociaż faktycznie, lepiej jest nie mieszać życia towarzyskiego z służbowym. Mam jednak nadzieję, że uda nam się znaleźć jakiś sposób na przyjemne spędzenie popołudnia i nie porzucisz mnie, skazując tym samym na los samotnika. - oznajmiłem, nie chcąc się godzić na wieczór w opcji solo, nie teraz, gdy każdy sierpniowy dzień mijającego leniwie festiwalu lata okazuje się być pasmem nieszczęść, nie teraz, gdy z tego schematu wyłamało się tylko to popołudnie spędzone w towarzystwie Tsagairt, nie teraz, gdy sięgnęliśmy ostatecznie po świstoklik, mający nas przenieść do serca Londynu.

| zt x 2




stars, hide your fires:
  let not light see my black and deep desires.
 
Powrót do góry Go down
Alan Bennett
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
http://www.morsmordre.net/t1283-alan-bennett http://www.morsmordre.net/t1333-poczta-alana http://www.morsmordre.net/t1336-alan-bennett#10315 http://www.morsmordre.net/f182-harley-street-11-3 http://www.morsmordre.net/t1511-alan-bennett
Uzdrowiciel - specjalista od chorób genetycznych
28 lat
Czysta
Kawaler
Mądrego los prowadzi, głupiego - popycha.
10
5
3
22
1
0
2
5
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Polana w głębi lasu   06.12.15 23:46

A więc wygrali. Alan czuł to, podświadomie coś podpowiadało mu, że tego dnia mieli dobrą passę. A może po prostu tak dobrze ze sobą współpracowali? Diana trzymała siatkę, a on biegał dookoła, zaganiając zwierzęta tuż do niej. Niczym dziecko. Ale wychodziło na to, że trzeba było czasem odnaleźć w sobie wewnętrznego dziesięciolatka, aby coś zyskać. I choć była to tylko zabawa, wewnętrzny chłopiec tkwiący w nim bardzo chciał zwyciężyć. Bawił się przy tym niesamowicie, niejednokrotnie wybuchając głośnym śmiechem, który roznosił się po polanie. Diana również wydawała się zadowolona. W takich chwilach nawet wygrana przestawała mieć znaczenie. Będą po prostu dobrze wspominać ten dzień. Alan, będący pracoholikiem i spędzający niemalże całe dnie w Mungu, naprawdę nie żałował tego, że po raz kolejny w przeciągu kilku dni wziął wolne, wprawiając tym samym szefostwo w wielkie zdziwienie. To nie było do niego podobne. Ale ... skoro tak dobrze się przy tym bawił, to może będzie to robił częściej?
Złapali osiemnaście zwierzątek. Bennett nie był pewien, czy było to dobrze, czy źle. Nie miał pojęcia jaki wynik mieli pozostali, ale zdyszany i wesoły obserwował to, jak inni czarodzieje biegali dookoła z siatkami. Spojrzał na Dianę z uśmiechem, ledwo powstrzymując się przed tym, by najzwyczajniej w świecie nie zacząć się śmiać. To był zdecydowanie dobry wieczór.
I wygrali! Złapali najwięcej zwierzątek. Jaką satysfakcję przyniosło mu zdziwienie wszystkich, ktorzy wątpliwi w to, że zwykły lekarz z Munga może odnieść takie zwycięstwo. A jednak, pokazał im. Choć to była tylko zabawa. Zabawa, podczas której bawił się po prostu świetnie.
- Dobrze się spisałaś. - odezwał się do Diany.
Dostali po parze białych kryształów. Początkowo Alan nie wiedział do czego one służą, jednak szybko zostało mu to wyjaśnione. Od razu wiedział komu wręczy jeden z nich. A potem rozeszli się. Choć może wcale się nie rozeszli, a przenieśli, by dalej spędzać czas w innym miejscu? To nie było ważne.

zt x 2 (Alan i Diana)


Powrót do góry Go down
 

Polana w głębi lasu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5

 Similar topics

-
» Polana w środku lasu
» Centrum Zakazanego Lasu
» Serce zakazanego lasu
» Polana
» Polana

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Reszta świata :: Inne miejsca :: Anglia :: Weymouth-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-18