Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Harriett Lovegood

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Harriett Lovegood
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t1388-harriett-lovegood#11320 http://www.morsmordre.net/t1508-alfons#13822 http://www.morsmordre.net/t1428-veni-vidi-amavi#12332 http://www.morsmordre.net/f170-canterbury-honey-hill http://www.morsmordre.net/t1818-harriett-lovegood#23281
spadająca gwiazda, ponurak
27
Czysta
Wdowa
stars kiss my palms and whisper ‘take care my love,
all bright things must burn
0
18
12
5
0
0
10
0
Półwila
the show must go wrong

PisanieTemat: Harriett Lovegood   28.11.15 12:56

WsiąkiewkaŻywotność

Wartość żywotności postaci: 200

żywotnośćzabronionekarawartość
81-90%brak-5162-180
71-80%brak-10142-161
61-70%zaklęcia z st > 90; potężne ciosy w walce wręcz-15122-141
51-60%silne ciosy w walce wręcz-20102-121
41-50%blokowanie ciosów w walce wręcz i kontratak-3082-101
31-40%metamorfomagia, animagia-4062-81
21-30%uniki, legilimencja, zaklęcia z ST > 70-5042-61
11-20%teleportacja (nawet po ustaniu zagrożenia), oklumencja, odskoki w walce wręcz-6022-41
1-10%Postać odczuwa skrajne wycieńczenie i musi natychmiast otrzymać pomoc uzdrowiciela, inaczej wkrótce będzie nieprzytomna (3 tury).-702-21
0Utrata przytomności

Potomstwo

Charles "Charlie" Seth
Oczko w głowie, mały urwis i absolutny fan smoków, mający tysiąc pomysłów na minutę. Jego wybryki wpędzają mnie czasem do grobu, przysięgam, że osiwieję przez niego szybciej niż ustawa przewiduje, ale pomimo wszystkich przewinień nie potrafię wychowywać go twardą ręką ani być stanowczą matką, chociaż może to właśnie autorytetu mu brakuje. Staram się przychylić mu nieba, święcie wierząc w to, że jest to jedyny słuszny sposób na wynagrodzenie mu straty ojca. Kocham go ponad wszystko inne na świecie - gdyby nie on, moje życie straciłoby jakikolwiek sens.


Pamiątki

Pierścionki z płatkami złota
Wykonane przeze mnie w czasach szkolnych pierścionki z zatopionymi w środku żyłkami złota. Nie brak im skaz, jednak mają ogromną wartość sentymentalną - oprócz mojego egzemplarza, w ich posiadaniu znajdują się najdroższe mi osoby jeszcze z czasów szkolnej beztroski: Selina, Margaux, Amelle, Inara. Jeden z nich należał również do Marianne Lestrange, siostry Tristana.

Pierścionek zaręczynowy
Mieniący się feerią barw akwamaryn w oprawie różowego złota, pierścionek zaręczynowy wsunięty na mój palec przez Benjamina Wrighta w jednym z najszczęśliwszych dni mojego życia. Dziś skrzętnie schowany razem z innymi pamiątkami z okresu, gdy wierzyłam w to, że dane mi będzie zostanie panią Wright.

Pierścionek zaręczynowy
Wykonany z ametystu, oprawiony w różowe złoto pierścionek zaręczynowy, który otrzymałam od Zaima Naifeha już po przyjęciu mało romantycznych, pośpiesznych oświadczyn wywołanych poczuciem obowiązku. Pierwszy element biżuterii podarowany mi przez męża, znajdujący się niezmiennie od pięciu lat na mym serdecznym palcu i przypominający o szczęściu, jakie mnie spotkało.

Różany medalion ze zdjęciem
Podarowany mi w dniu ślubu przez Tristana Rosiera medalion odbiega wyglądem od reszty mojej biżuterii - jest przypomnieniem najpiękniejszego okresu w naszych relacjach, które zakończyły się burzliwie w czasach szkolnych nim naszyjnik trafił w moje posiadanie. Medalion opatrzony jest zaklęciami, które sprawiają, że otworzyć go mogą wyłącznie osoby znajdujące się na zdjęciu w jego wnętrzu - Tristan i ja.

Pierścionek z kamieniem księżycowym
Prezent ślubny od mojego ukochanego kuzyna, Aarona Lovegooda. Kamień księżycowy oprawiony w srebro, chroni dobre zdrowie, strzeże przed chorobami, klątwami i zatruciami, szczególnie silnie chroni nienarodzone dziecko właścicielki. (+5 przeciwko zaklęciom i eliksirom wywołującym inne zatrucia i choroby).



Zwierzęta i magiczne stworzenia


Alfons
Nie za dużych rozmiarów, ale za to szybka jak burza sowa pocztowa z gatunku włochatki małej, którą razem z Zaimem zakupiliśmy jeszcze przed ślubem - jej pierwszym ważnym zadaniem było rozniesienie zaproszeń na ceremonię. Uważnie obserwuje wszystko naokoło wielkimi oczami, nie zawaha się użyć dzioba, gdy ktoś niepowołany próbuje dobrać się do przesyłki, ale na co dzień jest wyjątkowo przyjaznym ptakiem, który nie rani rąk swoich właścicieli dla rozrywki, przymila się, żebrząc o sowie smakołyki i niezawodnie dostarcza korespondencję, zawsze szybko namierzając adresata i latając tylko sobie znanymi szlakami.


Pozostałe


URODZINY:
 
INNE DATY:
 

[bylobrzydkobedzieladnie]




Ostatnio zmieniony przez Harriett Lovegood dnia 12.08.17 13:53, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Harriett Lovegood
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t1388-harriett-lovegood#11320 http://www.morsmordre.net/t1508-alfons#13822 http://www.morsmordre.net/t1428-veni-vidi-amavi#12332 http://www.morsmordre.net/f170-canterbury-honey-hill http://www.morsmordre.net/t1818-harriett-lovegood#23281
spadająca gwiazda, ponurak
27
Czysta
Wdowa
stars kiss my palms and whisper ‘take care my love,
all bright things must burn
0
18
12
5
0
0
10
0
Półwila
the show must go wrong

PisanieTemat: Re: Harriett Lovegood   10.04.16 18:12

RozgrywkaMyślodsiewnie
szczęśliwy rok 1949 | Benjamin Wright | londyński hotel
Poranek po świętowaniu druzgocącego zwycięstwa Jastrzębi w zamykającym sezon meczu z Osami. Niedokończone śniadanie w łóżku, wielkie dywagacje nad niewyleczonymi stłuczeniami żeber, plany na emeryturę i (niespełnione) obietnice miliona lat szczęścia.

KIEDY? | może ty? | GDZIE?
OPIS

Sny
KIEDY? | może ty? | GDZIE?
OPIS

Praca
październik | NPC | Canterbury, Honey Hill
Panna Greengrass przybyła do mojego domu w Honey Hill, by rozpocząć prace nad kreacją na jej pierwszy Sabat. Zdjęłam z niej wszelkie możliwe miary, udzielając przy tym rad odnośnie doboru obuwia i biżuterii, oraz wysłuchując historii młodej szlachcianki o pewnym paniczu Malfoy, w którym wiązała duże nadzieje.

KIEDY? | może ty? | GDZIE?
OPIS

[bylobrzydkobedzieladnie]




I'm just gonna keep callin' your name
until you come back home



Ostatnio zmieniony przez Harriett Lovegood dnia 13.01.17 17:56, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry Go down
Harriett Lovegood
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t1388-harriett-lovegood#11320 http://www.morsmordre.net/t1508-alfons#13822 http://www.morsmordre.net/t1428-veni-vidi-amavi#12332 http://www.morsmordre.net/f170-canterbury-honey-hill http://www.morsmordre.net/t1818-harriett-lovegood#23281
spadająca gwiazda, ponurak
27
Czysta
Wdowa
stars kiss my palms and whisper ‘take care my love,
all bright things must burn
0
18
12
5
0
0
10
0
Półwila
the show must go wrong

PisanieTemat: Re: Harriett Lovegood   10.04.16 18:16

RozgrywkaLipiec
27.07 | Benjamin Wright | Londyn, wierzbowy park
Nasze pierwsze od prawie pięciu lat spotkanie, będące dziełem przypadku, potoczyło się zupełnie inaczej niż bym sobie tego życzyła - widok Bena wymazał mi z głowy wszystkie te zgrabne słowa, które skrzętnie układałam w zdania, gdy niejednokrotnie myślałam o tym, że wpadnięcie na siebie jest tylko kwestią czasu. Moje pozbawione sensu kurtuazje przerodziły się w koncert obwinień, zwieńczonych gwałtownym pocałunkiem, który nigdy nie powinien mieć miejsca i który na nowo rozbudził we mnie wszystko to, co z porażającą systematycznością zabijałam przez ostatnie lata. Rozeszliśmy się w nerwowej atmosferze, lecz nie wszyscy byli równie skłonni jak ja udawać, że nic się nie stało: stażystka Czarownicy zrobiła nam zdjęcie w najmniej odpowiednim momencie, by mieć materiał do szantażu. Po spotkaniu wymienialiśmy korespondencję. Równie bezsensowną jak całe popołudnie.

Sierpień
1.08.1995, pierwszy dzień Festiwalu Lata | Deirdre Tsagairt, Zaim Naifeh | Weymouth, Zagroda jednorożców
Od czasu spotkania z Benem nieświadomie dawałam Zaimowi odczuć, że coś jest nie tak. Zbywanie pytań i odwracanie uwagi, wymawianie się błahostkami i cała reszta moich zabiegów mających sprawić, że mój mąż nie będzie wnikał w przyczyny mojego pogorszonego nastroju i nie zauważy zasinień na ramieniu w miejscu, gdzie palce Wrighta zacisnęły się jak imadło sprawiły, że na naszym obrazku idealnego małżeństwa pojawiły się pierwsze rysy. Chcący uniknąć niezręczności bycia tylko w dwójkę Zaim zaprosił na pierwszy dzień festiwalu swoją czarującą znajomą, Deirdre, z którą przechadzaliśmy się po Weymouth, najwięcej czasu poświęcając rozeźlonym jednorożcom, których zdjęcie obiecałam Sethowi.

2.08.1995, drugi dzień Festiwalu Lata | Annabelle Apollinaire, Tristan Rosier | Weymouth, leśna polana
Po wymienieniu niepokojącej korespondencji, przybyłam na zawody alchemików, by stanąć oko w oko z anonimowym szantażystą, którym okazała się być młoda Francuzka, stażystka Czarownicy, będąca w posiadaniu zdjęć niefortunnie zrobionych w Wierzbowym Parku. Początkowo spokojne negocjacje, bazujące na próbach wyparcia się i podważenia wszystkiego przeobraziły się w szarpaninę. Gdy interweniowała ochrona festiwalu, okropnie wykorzystałam swoją rozpoznawalność i status pokrzywdzonej gwiazdki, tłumacząc, że Annabelle próbowała zerwać mi z szyi diamentowy naszyjnik. Kobieta została wyprowadzona do wyjścia przy akompaniamencie padających z jej ust wyzwisk i gróźb, o których starałam się zapomnieć, gdy dołączył do mnie zaalarmowany zamieszaniem Tristan. Nie mieliśmy czasu nadrobić zaległości - Rosier ruszył na poszukiwania swojej narzeczonej, która po odebraniu nagrody za drugie miejsce rozpłynęła się w tłumie.

3.08.1995 | Aaron Lovegood | Weymouth, jarmark
Pierwsze od dawna spotkanie z Aaronem zaprowadziło nas na festiwalowy jarmark, gdzie z myślą o zbliżającej się piątej rocznicy mojego ślubu z Zaimem kupiłam wyjątkowe białe kryształy i zwój z recepturą Zniewalających Baniek Pierwszej Miłości. Ciepły uśmiech Aarona, jego troska i bijący od niego zapach herbaty okazały się być kojącym remedium na moje nieco zszargane nerwy. Mój drogi kuzyn pokazał mi przypadkowo znalezione stare zdjęcie naszych rodziców, które nakazuje nam się zastanowić… czy naprawdę jest tylko moim kuzynem? Czy to mógł być zaledwie niefortunny zbieg okoliczności, czy naszych rodziców przed laty faktycznie łączyło głębsze uczucie?

4.08.1995 | Selina Lovegood | Weymouth, łąka przy plaży
Czwartego dnia festiwalu spotkałam Selinę w trakcie zbierania kwiatów i plecenia wianków szykowanych na wieczorną zabawę. Podczas poszukiwań, zakończonych koszem obficie wypełnionym złotymi kłosami jęczmienia, maków polnych i niezapominajek, znalazłam turmalin czarny, o czym szybko zapomniałam, gdy wdałam się w rozmowy z moją drogą kuzynką. W rozmowy, które szybko wypłynęły ze spokojnych wód czystej kurtuazji i zmieniły się w serię moich dziwnych, pseudofilozoficznych pytań o prawdziwą miłość, dając tym samym Selinie w pełni uzasadnione podstawy do sądzenia, że w moim małżeństwie nie wszystko układa się idealnie, a ja sama zaczynam kwestionować swoje życiowe wybory.

4.08.1995 | event: Selina Lovegood, Benjamin Wright,
Zaim Naifeh, Garrett Weasley | Weymouth, wybrzeże
Z gotowymi wiankami udałyśmy się na wybrzeże, by puścić je na wodzie, jakbyśmy znowu miały zaledwie kilkanaście lat. Kto by się spodziewał, że niewinna zabawa doprowadzi do tragedii? Znikąd pojawił się Ben, w kilka chwil z łatwością pochwycił mój wianek, a gdy siliłam się na żarty, by skryć zmieszanie, w jakie wprawiła mnie jego obecność po ostatnim spotkaniu w parku, równie niespodziewanie na plaży pojawił się Zaim, któremu zabrakło juz poczucia humoru. Wymiana słów, których nie słyszałam, szybko przerodziła się w pełnowymiarową bójkę pomiędzy mężczyznami. Selina i Garrett próbowali zapobiec nieszczęściu, gdy moje krzyki, prośby, groźby i lamenty nie odniosły żadnego skutku. Medycy udzielili pomocy Zaimowi, lecz feralne wianki zapoczątkowały prawdziwy kryzys w naszym małżeństwie i przekreśliły możliwość mojego pojednania z Benjaminem.

6.08.1995, uroczyste zakończenie Festiwalu Lata | Selina Lovegood, Aaron Lovegood (+ Seth) | Weymouth, pomost
Pomimo dramatycznych wydarzeń na wiankach, razem z Sethem udaliśmy się na uroczyste zakończenie festiwalu, zwieńczone pokazem fajerwerków, by razem z Seliną i Aaronem usadowić się w jednej z wielu łódeczek unoszących się na morskich falach, skąd widok na upstrzone feerią barw niebo jest o wiele lepszy niż z zatłoczonego pomostu.

7.08.1995 | event: Bastian J. Nott, Anthony Burke, Eilis Sykes, Teagan Scrimgeour | Weymouth, na pełnym morzu
Zgodnie z obietnicą złożoną Selinie razem z Sethem udaliśmy się na mecz Quidditcha, a wydarzenie to było tym milsze, że towarzyszył mi Bastian, przy którym szybko zapomniałam o ostatnich drobnych niepowodzeniach odbijających się piętnem na atmosferze panującej w moim zaciszu domowym. Na trybunach spotkaliśmy Teagan i jej córkę, Marigold, Anthony’ego oraz jego krewną, Eilis. Młodziutka blondynka została moją prywatną bohaterką, gdy w porę pochwyciła i uratowała niesfornego Setha przed upadkiem ze schodów nad wzburzonym morzem, gdy panna Moore zaniedbała swoje obowiązki. Zakończyłam swoją współpracę z nieodpowiedzialną guwernantką.
[bylobrzydkobedzieladnie]




Ostatnio zmieniony przez Harriett Lovegood dnia 16.04.16 14:06, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Harriett Lovegood
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t1388-harriett-lovegood#11320 http://www.morsmordre.net/t1508-alfons#13822 http://www.morsmordre.net/t1428-veni-vidi-amavi#12332 http://www.morsmordre.net/f170-canterbury-honey-hill http://www.morsmordre.net/t1818-harriett-lovegood#23281
spadająca gwiazda, ponurak
27
Czysta
Wdowa
stars kiss my palms and whisper ‘take care my love,
all bright things must burn
0
18
12
5
0
0
10
0
Półwila
the show must go wrong

PisanieTemat: Re: Harriett Lovegood   10.04.16 18:40

RozgrywkaWrzesień
1.09 | Eilis Sykes | Canterbury, Honey Hill, salonik
Rankiem do Canterbury dotarła sowa Jordana Rogersa, szefa Biura Aurorów. Pergamin, informujący o bohaterskiej śmierci Zaima podczas akcji, w zaledwie paru zdaniach przekreślił moje nadzieje na szczęśliwe pożycie małżeńskie i bezlitośnie zburzył budowany przeze mnie latami domek z kart. Zakończył się pewien etap mojego życia.

7.09 | Felix Tremaine | Śmiertelny Nokturn
Wieczorem przed pogrzebem noszony przeze mnie biały kryształ zaświecił się krzykliwą czerwienią oznaczając, że właściciel drugiego do pary naszyjnika, Ben, jest w niebezpieczeństwie. Wiedziona impulsem trafiłam na Nokturn. Wytaczający się z zaułka Wright mnie nie dostrzegł, a ja, zamiast się odezwać, ruszyłam na pomoc skatowanemu brunetowi. Po udzieleniu pierwszej pomocy, przetransportowałam go do Munga i zniknęłam.

8.09 | wydarzenie prywatne | Dover, cmentarz
Ostatni pogodny wrześniowy dzień roku okazał się być dniem pogrzebu mojego męża, który został pochowany na cmentarzu w Dover w otoczeniu rodziny, przyjaciół i współpracowników z Biura Aurorów. Na stypie doszło do niemiłej wymiany zdań z Benjaminem, który swoim nieplanowanym przyjściem zdewaluował rangę wydarzenia i wbił mi kolejną szpilkę prosto w serce.  

Październik
15.10 | Colin Fawley, Charlie | Londyn, Esy i Floresy
By oderwać myśli Charliego od minionych nieszczęść, udaliśmy się do londyńskiej księgarni w celu zakupienia książek o smokach. Wizyta nie przebiegła zbyt spokojnie, w ręce dziecka wpadła nieprzyzwoita książka o wilach, a pragnący pomóc lord Fawley padł ofiarą niewygodnych pytań czterolatka.

18.10 | Charlie Lovegood | Canterbury, Honey Hill, kuchnia
O poranku zbudził mnie hałas i dobiegający z parteru duszący dym. Charlie próbował samodzielnie przygotować śniadanie, co zakończyło się eksplozją piekarnika i całkowitym zdemolowaniem kuchni, całe szczęście dziecko nie okazało się być poważnie poszkodowane, szybko go ocuciłam i kazałam długo wdychać chłodne, świeże powietrze, lecz całe zajście przeraziło mnie nie na żarty.

25.10 | Leonard Mastrangelo | Londyn, Pensford Avenue 31
Będąc w Londynie na zakupach nowych materiałów do pracy, nogi same zaprowadziły mnie do mieszkania dawnego przyjaciela, którego ostatni raz widziałam w mało komfortowych warunkach, na stypie. Wprosiłam się do jego pracowni, by bezczelnie przeszkadzać w procesie twórczym swoimi enigmatycznymi wypowiedziami.

29.10 | Inara Carrow | Canterbury, pokój dzienny
Pod mój dach niespodziewanie trafiła droga mi Inara w stanie dalece odbiegającym od jej zwyczajowej aury spokoju i radości. Popołudnie spędziłyśmy wspólnie, pijąc wino i rozmawiając na poważne tematy - dowiedziałam się o zażyłości, jaką czuje panna Carrow do Percivala Notta i nie do końca rozmyślnie, na podstawie jej opowieści i własnych doświadczeń, zaczęłam łączyć kropki, by dojść do niepokojących wniosków w kwestii przyjaźni lorda Notta z Benjaminem. Wyjawiłam też Inarze pełną wersję wydarzeń doprowadzających do zerwania moich relacji z Wrightem.

[bylobrzydkobedzieladnie]




Ostatnio zmieniony przez Harriett Lovegood dnia 16.04.16 14:09, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Harriett Lovegood
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t1388-harriett-lovegood#11320 http://www.morsmordre.net/t1508-alfons#13822 http://www.morsmordre.net/t1428-veni-vidi-amavi#12332 http://www.morsmordre.net/f170-canterbury-honey-hill http://www.morsmordre.net/t1818-harriett-lovegood#23281
spadająca gwiazda, ponurak
27
Czysta
Wdowa
stars kiss my palms and whisper ‘take care my love,
all bright things must burn
0
18
12
5
0
0
10
0
Półwila
the show must go wrong

PisanieTemat: Re: Harriett Lovegood   11.04.16 22:22

RozgrywkaListopad
4.11 | Benjamin Wright | Canterbury, Honey Hill, salon
Może dobre chęci nie wystarczyły, a może nie było ich wcale. Pragnąc wyjaśnić Benowi to, że nie może bez mojej wiedzy zabierać Charliego do rezerwatu smoków, jak to uczynił dzień wcześniej, wprowadzając mnie tym samym w stan przedzawałowy, wybuchła kolejna kłótnia. Straciłam nad sobą panowanie, powiedziałam o wiele za dużo, a z moich dłoni wystrzeliły płomienie, parzące nadgarstek Wrighta i upodabniające mnie do harpii, którą nigdy nie chciałam być. Co gorsza, całe zajście okazało się mieć nieplanowanego obserwatora - Charlie uznał mnie za wroga publicznego numer jeden, a Ben stracił do mnie resztki zaufania. By tradycji stało się zadość, po spotkaniu wymieniliśmy serię niesamowicie miłej korespondencji.

8.11 | wydarzenie prywatne | Londyn, galeria sztuki
Wernisaż debiutantów organizowany przez lady Laidan Avery był jednocześnie pierwszym moim wyjściem do socjety od czasu sierpniowego Festiwalu Lata i późniejszego przywdziania żałobnej czerni. Moim wybawieniem i towarzyszem został Leonard Mastrangelo, którego obecność najwyraźniej przeszkadzała Selinie. W wolnej chwili, w sali północnej odbyłam dwuznaczną rozmowę z lordem Colinem Fawleyem, celem przeproszenia go za zamieszanie w Esach i Floresach - nie wyszło do końca zgodnie z planem.

15.11 | Charlie Lovegood | Canterbury, Honey Hill
Próby unormowania stosunków domowych i zakończenia zimnej wojny okazały się być uciążliwe, lecz całkiem owocne. Siedziałam w pokoju Charliego, wyszywając materiał do szycia jednej z zamówionych kreacji, dopóki sam nie postanowił się odezwać. Doszliśmy do porozumienia, za które pewnie przyjdzie mi słono zapłacić w późniejszym terminie.

27.11 | Charles Lovegood, Tristan Rosier, Bellatrix Black | Dover, Rezerwat Albionów Czarnookich, obserwatorium
Długo wyczekiwana wyprawa do rezerwatu Rosierów w końcu doszła do skutku. Razem z Charliem wyruszyliśmy na spotkanie z Tristanem i jego siostrzenicą, małą Bellą, która okazała się być ujmującą małą damą, skutecznie odwracającą uwagę Setha od rojbrowania, co dało mi i lordowi Rosierowi czas na rozmowy. Do odgrzebywania przeszłości. Do uświadomienia sobie, że tęsknota jest wiecznie żywa.

30.11 | Fabian Malfoy | Ministerstwo Magii, gabinet
Z pomocą Fabiana oficjalnie powróciłam do panieńskiego nazwiska. Czy to znaczy, że próbuję wymazać swoją przeszłość? Czy podważam swoje wcześniejsze życiowe wybory? Rozmowy o najnowszych wybrykach Ministerstwa i artykule w Walczącym Magu szkalującym lorda Malfoya szybko przerodziły się w żarty przy kieliszku wina. Wiedzieni impulsem zawirowaliśmy na granicy relacji platonicznej - zrobiłam krok w tył. Może tego pożałuję.

Grudzień
7.12 | Megara Carrow | Londyn, sklep jubilerski
Czara Ognia #1 Poszukiwania prezentu dla przyjaciółki zaprowadziły mnie do sklepu jubilerskiego, gdzie w trakcie czekania aż ekspedientka znajdzie na zapleczu odpowiedni rozmiar pierścionka, uprzejmie doradzałam młodej lady Carrow dobór biżuterii. Jak się okazało, pomyliła mnie z obsługą sklepową, lecz pomimo nieporozumienia udało nam się utrzymać lekką atmosferę - ostatecznie obie znalazłyśmy to, czego szukałyśmy.

12.12 | Samael Avery | Szpital Munga, Gabinet
Wielkie zmiany. Zgodnie z poradą Colette, udałam się w końcu do lorda Avery'ego, który podobno jest w stanie mi pomóc w nierównej walce z demonami przeszłości. Szczerość przychodziła mi z trudem, odkrywanie przed nim prawdy naznaczone było znamionami wstydu, lecz wiara w to, że konwersacja z uzdrowicielem ma sens, popychała mnie do przodu. Czy wyniknie z tego coś dobrego?

13.12 | Inara Carrow | Czar Jasnolesia, sypialnia Inary
Ostatnie przed zbliżającymi się świętami spotkanie z Inarą było promykiem szczęścia w ponurym grudniu - nawet jeśli poruszałyśmy tematy nie do końca nam miłe. Rozterki przyjaciółki odnośnie uczuć do lorda Notta nie dawały mi spokoju i gdy po powrocie do domu zadbałam już o komfort nowego lokatora, małego kociaka, mojego prezentu świątecznego od lady Carrow, chwyciłam za pióro, wierząc w to, że jestem w stanie zrobić chociażby minimalną różnicę.

15.12 | Percival Nott | Londyn, ogrody królewskie
Po wymianie niezręcznej korespondencji, nadszedł czas na jeszcze bardziej niezręczną rozmowę. Otrzeźwienie w kwestii tego, jak dramatycznie zazębiają się nasze losy, było bardziej bolesne, niż chciałabym to przyznać. Udając odważną aż do końca, uciekłam niczym tchórz.

16.12 | Katya Ollivander | Canterbury, Honey Hill, salonik
Zdawać by się mogło, że w przymiarce i poprawkach sukni ślubnej nie może być niczego trudniejszego od samej pracy z delikatną koronką. Niespodzianka, rozmowy z właścicielką sukni mogą się okazać prawdziwą drogą przez piekło. Ostatnio tracę równowagę zbyt często.

19.12 | Corentin Rosier | Londyn, St. James's Park
Czara Ognia #2 Podczas przechadzki w parku spotkał mnie widok niecodzienny - lord Rosier, ojciec Tristana, z godnością należytą szlachcie uciekał przed namolną i niezbyt zdolną śpiewaczką. Wtrąciłam się, by niewinnym teatrzykiem przepędzić prześladowczynię, a parę kolejnych minut poświęciliśmy na rozmowę o starych, dobrych czasach. Plotki okazały się być prawdą, Corentin nie jest w najlepszej formie.

31.12 | sylwester | Dolina Godryka
Sylwester z przygodami. W trakcie konkursu na lepienie bałwanków magicznym trafem wylądowałam w jednej grupie razem z Benjaminem - nie obyło się bez przykrych słów. Nieoczekiwanym wydarzeniem był spontaniczny ślub Teddy i Franka w Kasztanowym Parku. O północy, po przemówieniu minister Tuft, odbył się wyścig łyżwiarski, zakończony dla mnie widowiskową porażką.

[bylobrzydkobedzieladnie]




I'm just gonna keep callin' your name
until you come back home

Powrót do góry Go down
Harriett Lovegood
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t1388-harriett-lovegood#11320 http://www.morsmordre.net/t1508-alfons#13822 http://www.morsmordre.net/t1428-veni-vidi-amavi#12332 http://www.morsmordre.net/f170-canterbury-honey-hill http://www.morsmordre.net/t1818-harriett-lovegood#23281
spadająca gwiazda, ponurak
27
Czysta
Wdowa
stars kiss my palms and whisper ‘take care my love,
all bright things must burn
0
18
12
5
0
0
10
0
Półwila
the show must go wrong

PisanieTemat: Re: Harriett Lovegood   06.01.17 16:05

RozgrywkaStyczeń
02.01 | Charles Lovegood | Canterbury, Honey Hill
Szał pakowania się przed wyjazdem przerwały dobiegające mnie dźwięki rozmów - podążyłam ich szlakiem, by ku ogromnemu zaskoczeniu odkryć, że Charlie bez mojej wiedzy podejmował nie byle jakiego gościa, lady Katyę Ollivander. Kobieta szybko opuściła Honey Hill, a Charlie zmuszony był odbyć ze mną poważną rozmowę na temat prywatności i tajemnic. W moje posiadanie trafiła bulwersująca korespondencja, jaką Charlie w sekrecie wymieniał z Benjaminem. Długa droga przed nami.

03.01 | Benjamin Wright | Canterbury, ogród zimowy
Zbudzona w środku nocy niepokojącymi dźwiękami dobiegającymi z zewnątrz, ruszyłam w kierunku ogrodu zimowego, w którym nocnym intruzem okazał się być Jaimie. Otoczeni ciepłem oranżerii i roztłuczonymi donicami zniszczonych, egzotycznych roślin po raz kolejny przekroczyliśmy granicę nieprzekraczalną - nabuzowany przez narkotyki lub ich brak Wright pierwszy raz w historii naszej znajomości mierzył we mnie różdżką, domagając się odpowiedzi na pytania o Percivala Notta. Przeprosił. A potem zniknął. Odtrącił mnie po raz kolejny. Świt zastał mnie ze spakowanymi walizkami.

Luty
17.02 | Tristan Rosier | Cliodna, kawiarnia Szeptem
Wymknęliśmy się z zatłoczonego Londynu, by kontynuować wdzięczną tradycję wspólnej celebracji urodzin Tristana - chociaż oboje wiedzieliśmy już doskonale, że chodzi o wiele więcej. Z dala od miejskiego gwaru, od przygotowań do zbliżającego się wielkimi krokami ślubu Rosiera, w zaciszu nadmorskiego kurortu, przy miękkich dźwiękach wiolonczeli i złocistych bąbelkach szampana roznieciliśmy na nowo ogień łączącej nas niegdyś namiętności. Przeklnij mnie, Tristanie, niech mnie piekło pochłonie, lecz wiedz, że niczego nie żałuję.

27.02 | Quentin Burke | Londyn, Royal Opera House
Antrakt w trakcie przedstawienia operowego, którym nie potrafiłam się zachwycić, przyniósł nieoczekiwane spotkanie z Quentinem - pierwsze od dawna, wszak czasy naszych częstych kontaktów w jego pracowni alchemicznej minęły bezpowrotnie. Niezręczna wymiana zdań zakończyła się wraz z dzwonkiem zapowiadającym drugi akt, ku uldze lorda Burke, nie kontynuowałam już gry, której zasad sama nie rozumiem

[bylobrzydkobedzieladnie]




I'm just gonna keep callin' your name
until you come back home

Powrót do góry Go down
Harriett Lovegood
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t1388-harriett-lovegood#11320 http://www.morsmordre.net/t1508-alfons#13822 http://www.morsmordre.net/t1428-veni-vidi-amavi#12332 http://www.morsmordre.net/f170-canterbury-honey-hill http://www.morsmordre.net/t1818-harriett-lovegood#23281
spadająca gwiazda, ponurak
27
Czysta
Wdowa
stars kiss my palms and whisper ‘take care my love,
all bright things must burn
0
18
12
5
0
0
10
0
Półwila
the show must go wrong

PisanieTemat: Re: Harriett Lovegood   16.06.17 22:19

RozgrywkaMarzec
   
10.03 | Bellona, Aaron Lovegood | Ministerstwo Magii
Spełniliśmy obywatelski obowiązek wzięcia udziału w absurdalnym referendum minister Tuft - jakie to szczęście, że reszta dnia, spędzona z Aaronem i jego słodką narzeczoną, skutecznie zatarła niesmak po referendalnych pytaniach.

16.03 | Benjamin Wright | Nokturn, kawalerka Bena
Efekt motyla. Od chęci niesienia pomocy zmożonemu chorobą Benowi, przez odzieranie się z tajemnic, odpowiadanie na niezadane nigdy wcześniej pytania i rozkruszanie serca na milion drobnych kawałków aż do szaleńczej potrzeby bliskości, wielkich nadziei i redefiniowania znajomości. Czy naprawdę mamy jeszcze szansę, Jaimie?

   
21.03 | Inara Carrow | Puddlemere, trybuny
Wiosenny mecz quidditcha nie zapadł mi głęboko w pamięć - na pewno nie pod względem przebiegu gry, na którą ledwie zwracałam uwagę, pochłonięta rozmową z przyjaciółką. Nic się przed tobą nie ukryje, Inaro, lecz błagam, nie oceniaj mnie zbyt ostro; jestem tylko człowiekiem i rządzą mną ludzkie pragnienia.

   
23.03 | event | Londyn, ulica Pokątna
Zwyczajne sprawunki niemalże skończyły się tragedią - w jak szalonych czasach żyjemy, skoro w samym sercu Londynu w biały dzień dochodzi do brutalnego porwania półwili i szlachetnie urodzonych? Dwa zderzenia z handlarzami śnieżką w życiu to o dwa za dużo.


   


Powrót do góry Go down
 

Harriett Lovegood

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Sofiya Lovegood
» Aurelia Lovegood

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Wprowadzenie :: Archiwa Departamentu Tajemnic :: Woreczki z wsiąkiewki-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-17