Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Cela zbiorowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Cela zbiorowa   03.01.16 18:56

First topic message reminder :

Cela zbiorowa

Jedna z największych i najzimniejszych cel w całej Tower. Traktowana jako zbiorowa i tymczasowa, dlatego brak w niej sienników czy nawet krzeseł. Więźniowie siedzieć mogą jedynie, na chłodnych, wilgotnych kamieniach stanowiących jej posadzkę. w rzeczywistości okazuje się jednak, że osadzeni spędzają w niej nawet kilka lat. Jedynym plusem tego miejsca jest brak szczurów. Z nieznanego powodu zwykle omijają celę. Więzienna legenda głosi, że to przez ducha pewnego czarodzieja, którego kiedyś zamurowano tu żywcem. Przeżyć miał dziesięć lat żywiąc się złapanymi szczurami, które zwabiał gwiżdżąc. Faktycznie, w jednym rogu wybudowana jest dziwna, krzywa konstrukcja, która burzy plan idealnego kwadratu, jakim powinno być pomieszczenie. Usłyszeć zeń można gwizd, człowieka, ducha czy powietrza - ciężko orzec.
Trzy ściany celi stanowią grube, kamienne mury Tower, jedną, tę, na której znajduje się wejście, solidna, stalowa krata. Braku tu okien, jedyne światło dają magiczne pochodnie z korytarza, stąd w środku jest dość ciemno. Nieodpowiednia wentylacja powoduje zaś, że w powietrzu unosi się zapach stęchlizny i pleśni.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cela zbiorowa   25.02.16 1:51

Mortimer, Louis, Teagan, udało wam się wnieść – lub też wtargać – policjanta do celi. Zaryzykujecie rzuceniem Obliviate i ruszycie w poszukiwaniu reszty kompanów? Czy może poczekacie na nich przy celi, zwłaszcza że w niezliczonych więziennych korytarzach bardzo łatwo jest się zgubić?

Alan, udało ci się wykonać unik, mimo to policjant nie dawał za wygraną, tym razem jednak rzucił się na siebie w bezmyślnej furii wykorzystując masę ciała i starając się obalić cię na podłogę. Hereward, sięgnąłeś po klucze i różdżkę, właściwie nic, a szczególnie strażnik atakujący Benneta, nie stanęło ci na drodze.
Eileen, znajdując się w ukryciu, obserwujesz zmagania swoich kompanów z rozwścieczonym policjantem. Czy zamierzasz się ujawnić?


Powrót do góry Go down
Hereward Bartius
avatar

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
http://www.morsmordre.net/t576-hereward-bartius-barty http://www.morsmordre.net/t626-merlin http://www.morsmordre.net/t674-bartus http://www.morsmordre.net/f294-lord-street-10 http://www.morsmordre.net/t1014-bartek-wsiakl
Profesor w Hogwarcie
33
Półkrwi
Kawaler
Na szczęście był tam las.
Na szczęście nie było drzew.
Na szczęście brzytwa pływała po wodzie.
20
3
0
0
25
1
2
5
Czarodziej
Zdarzyć się musiało

PisanieTemat: Re: Cela zbiorowa   25.02.16 23:06

Jakimś cudem klucze i różdżka nie wyleciały mu z dłoni. Przynajmniej jedna rzecz mu się w życiu udała. Może najwyższy czas na drugą? Różdżka niespecjalnie leżała mu w dłoni, nie była jego, ale lepsza taka niż żadna. Miał zaledwie chwilę, żeby przemyśleć, jakie zaklęcie rzucić. Był dobry z transmutacji, ale nie miał przy sobie najlepszej różdżki. Różdżki Belli, która służyła mu całe życie tak dobrze jakby wykonano ją dla niego. Kawałek drewna, który sprawiał, że Barty czuł obecność swojej siostry. Jak miał czarować bez swojego ducha stróża, który może niewidzialny, zawsze przy nim był? Trzymał różdżkę w dłoni, a ta jakby go uwierała. Rączka nie pasowała do jego palców, nie czuł w niej mocy, tej specyficznej więzi. Był wręcz pewien, że z czaru, który wybrał nic nie wyjdzie. Ale musiał spróbować. Bez przekonania, najmniejszego więc zaintonował zaklęcie.
- Camuflo - powiedział raczej cicho i spokojnie. Ku jego zdumieniu coś się wydarzyło. Magia popłynęła, mimo braku różdżki, mimo wątpliwości, udało się. Tylko niech jeszcze efekt będzie zadowalający.




Ocalałeś, bo byłeś pierwszy
Ocalałeś, bo byłeś
ostatni

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cela zbiorowa   25.02.16 23:06

The member 'Hereward Bartius' has done the following action : rzut kością


'k100' : 59


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cela zbiorowa   25.02.16 23:17

Strażnika rzucającego się na Alana dosięgło zaklęcie Herewarda, mężczyzna zamienił się w krzesło, które w sile rozpędu uderzyło w Benneta nie czyniąc mu większej krzywdy, aczkolwiek przewracając odrobinę boleśnie na podłogę.


Powrót do góry Go down
Hereward Bartius
avatar

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
http://www.morsmordre.net/t576-hereward-bartius-barty http://www.morsmordre.net/t626-merlin http://www.morsmordre.net/t674-bartus http://www.morsmordre.net/f294-lord-street-10 http://www.morsmordre.net/t1014-bartek-wsiakl
Profesor w Hogwarcie
33
Półkrwi
Kawaler
Na szczęście był tam las.
Na szczęście nie było drzew.
Na szczęście brzytwa pływała po wodzie.
20
3
0
0
25
1
2
5
Czarodziej
Zdarzyć się musiało

PisanieTemat: Re: Cela zbiorowa   27.02.16 1:44

Jakimś cudem się udało. Zaklęcie zadziałało i po chwili w stronę Alana nie leciała ręka, tylko noga. Ale już nie człowieka. Leniwy strażnik zamienił się w coś, czym powinien się był urodzić, został krzesłem. Teraz mógł spokojnie stać w sali, niepokojony przez nikogo, śnić, drzemać i obijać się. A przynajmniej by mógł, gdyby niejaki Hereward Bartius nie postanowił mu tego świetnego planu zniweczyć. Rudzielec schował bowiem różdżkę do jednej kieszeni, klucze do drugiej, podniósł krzesło-które-było-strażnikiem i ruszył w stronę więźnia, który obiecał pomoc. Stanął więc pod drzwiami celi obładowany jakby co najmniej ucieczkę z więzienia planował i rzekł:
- Wiesz, gdzie trzymają papiery aresztowanych? - Zapytał cicho. Niby nikogo nie było. Niby nic nie słychać. Niby jedyny strażnik w okolicy właśnie był krzesłem, ale ostrożności nigdy za wiele. Nie codziennie ucieka się z więzienia, głupio byłoby to popsuć. Drugi raz podobna okazja może się nie nadarzyć. I oby nikt nie oczekiwał powtórki. Uciekać z więzienia raz w życiu to i tak o jeden raz za dużo.
- Proponuję ci układ. Pomożesz nam zniszczyć papiery i odzyskać nasze różdżki i wspólnie uciekniemy z więzienia. Mam klucze, wypuścimy cię. A jak stąd wyjdziemy, nie znamy się. Czy to brzmi uczciwie?
Jeżeli mężczyzna nie będzie chciał współpracować, poradzą sobie inaczej. Łatwiej jednak będzie przekonać go do przystania na układ. Skorzystają wszyscy. A skoro i tak łamią już tyle dekretów, że zasłużyli na kilkanaście lat odsiadki, jeden więcej nie robi aż takiej różnicy.
Niech mnie ktoś obudzi - pomyślał Hereward proponując wspólną ucieczkę z więzienia jakiemuś przestępcy trzymając nad głową krzesło-które-było-strażnikiem. To nie może się dziać naprawdę. Takie przygody zdarzają się w kiepsko napisanych sztukach komediowych. Albo w snach właśnie. Uszczypnijcie mnie do cholery.




Ocalałeś, bo byłeś pierwszy
Ocalałeś, bo byłeś
ostatni

Powrót do góry Go down
Mortimer Bott
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://www.morsmordre.net/t1921-mortimer-bott http://www.morsmordre.net/t1926-elfrik#27119 http://www.morsmordre.net/t1925-mort#27110 http://www.morsmordre.net/t1928-mortimer-bott
bezrobotny
22
Półkrwi
Kawaler
My bones keep breaking
Tearing me away from the quiet
The silence of my soul, of my soul from the quiet
6
8
0
0
4
1
0
3
Wilkołak

PisanieTemat: Re: Cela zbiorowa   27.02.16 13:03

Tylko kiwnąłem głową w odpowiedzi. Jakiekolwiek słowa pocieszenia mnie nie uspokoją. Coraz bardziej sobie szkodziliśmy choć tak naprawdę nie mieliśmy innego wyjścia. Mieliśmy siedzieć w tej celi i czekać na zbawienie? Na początku wydawało mi się to właściwym rozwiązaniem, ale teraz już nie byłem tego taki pewny. Puściłem strażnika i spojrzałem na Teagan. - Kajdan - odparłem, wzdychając cicho. - Nie ryzykowałbym tą różdżką - dodałem, wskazując na leżącego strażnika. Nawet właściciel stał się jej ofiarą, więc korzystanie z niej było stosunkowo niebezpiecznie. Przynajmniej jeśli chodzi o obliviate, bo nie chciałem tracić swojej pamięci. W każdym razie trzeba było stąd szybko zwiewać. Najpierw kajdany. Diffindo - powiedziałem wyraźnie, mając ogromną nadzieję, że ta felerna różdżka się mnie posłucha. Choć nie zdziwiłbym się gdyby było inaczej...
[bylobrzydkobedzieladnie]




Ostatnio zmieniony przez Mortimer Bott dnia 27.02.16 13:06, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cela zbiorowa   27.02.16 13:03

The member 'Mortimer Bott' has done the following action : rzut kością


'k100' : 35


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cela zbiorowa   28.02.16 17:13

Więzień wypatrywał was ucieszony, a gdy pojawiliście się przy jego celi, jego twarz rozświetlił – choć to nietrafne określenie – szeroki uśmiech.
-Wiem – przytaknął czekając na dalszą część i nie zawiódł się – Umowa stoi – zgodził się znów. Gdy otworzyliście celę, dowiedzieliście już, że to był błąd. Od razu poczuliście okropny odór wydobywający się z wnętrza klitki i drażniący wasz czuły węch. Więzień wykuśtykał z celi opatulony jedynie ledwie trzymającymi się na jego wychudzonym ciele łachmanami i ruszył w głąb korytarza. Wybór był jasny. Pozostało wam jedynie ruszyć za nim. Pozornie niezagrażającym nikomu z waszej trójki, lecz nie mieliście pojęcia, za jakie winy odsiadywał wyrok, choć wiedzieliście, że spędził tutaj długie lata, ponieważ znał to więzienie wręcz doskonale. Nie zatrzymał się ani na krok w drodze do wskazanego miejsca, omijał także wszystkie zaułki, w których mogliby czuwać strażnicy. Czy to oznacza, że znał godziny patroli?
Zatrzymał się dopiero przed drzwiami wskazanego przez was pomieszczenia. Zakradł się niesłyszalnie, przyłożył do nich ucho i po chwili machnął w waszym kierunku.
-Nikogo tam nie ma, możecie wchodzić, ale prędko!

Mortimer, wbrew przypuszczeniom, udało ci się rzucić zaklęcie. Kajdany pękły, Twoje ręce były wolne.


Powrót do góry Go down
Eileen Wilde
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
http://www.morsmordre.net/t1515-eileen-wilde http://www.morsmordre.net/t1553-krolicza-poczta#14938 http://www.morsmordre.net/t1549-to-nie-jest-kania-ktorej-szukasz#14846 http://www.morsmordre.net/f304-west-country-dolina-godryka-24 http://www.morsmordre.net/t1578-eileen-wilde#15736
gajowa w Hogwarcie
29
Półkrwi
Panna
you're the water to quench my throat
and if i never let you go
will you keep me young?
12
4
8
3
16
0
1 (32)
0
Czarownica

PisanieTemat: Re: Cela zbiorowa   28.02.16 21:40

Pogubiła się w tej plątaninie słów, szybko wymierzonych ciosów i trafionych zaklęć. Chciała w którymś momencie pochwalić Alana za dobrze wymierzony cios, a potem Barty'ego za poprawnie rzucone zaklęcie, chociaż jego dłoń dzierżyła nie swoją różdżkę. Jej wątłe, królicze serce zabiło nieco mocniej, kiedy musiała odskoczyć w bok, by uchronić się przed impetem krzesłowego ślizgu. Otrząsnęła futerko i kicnęła do Alana, opierając swoją łapkę na jego bucie i odwracając się w kierunku idącego na przód Barty'ego, jakby w ten sposób chciała dać magomedykowi do zrozumienia, by oboje ruszyli za rudzielcem. Gdy już podeszli razem do celi skazańca i otworzyli drzwi (albo zrobili to sami panowie, z cichym udziałem króliczego wsparcia mentalnego), Eileen postanowiła trzymać się nieco z boku, żeby wciąż trzymać swoją króliczą łapkę na pulsie sytuacji. Obracała uszy w kierunku jakichkolwiek, choćby najmniejszych zmian w dźwiękach rozchodzących się po między ścianami więzienia; zerkała co chwila na prowadzącego ich więźnia. Nie ufała... i miałam nadzieję, że zarówno Barty, jak i Alan, również mu nie ufali.
Gdy tylko doszli do drzwi, oparła się przednimi łapkami o drzwi, jakby chciała im powiedzieć, że ona może po cichu sprawdzić, czy rzeczywiście nic się tam na nich nie czai. W gruncie rzeczy, gdyby jednak coś na nich czyhało, królikowi łatwiej jest się schować w zakamarkach, niż dwóm dorosłym mężczyznom.




handmade
love


Powrót do góry Go down
Alan Bennett
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
http://www.morsmordre.net/t1283-alan-bennett http://www.morsmordre.net/t1333-poczta-alana http://www.morsmordre.net/t1336-alan-bennett#10315 http://www.morsmordre.net/f182-harley-street-11-3 http://www.morsmordre.net/t1511-alan-bennett
Uzdrowiciel - specjalista od chorób genetycznych
28 lat
Czysta
Kawaler
Mądrego los prowadzi, głupiego - popycha.
10
5
3
22
1
0
2
5
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cela zbiorowa   29.02.16 13:34

Wszystko działo się tak szybko. Zdążył uniknąć ciosu, jednocześnie dostrzegając fakt, że jego rudowłosy towarzysz zdołał sięgnąć po klucze i różdżkę. Przez jego twarz przemknął uśmiech, jednak nie trwało to długo. Nie do końca zorientował się co się działo, dlatego gdy wylądował na podłodze przygwożdżony strażniko-krzesłem, przez kilka chwil leżał na niej zszokowany, a jego umysł pracował na najwyższych obrotach, analizując co się dzieje. Całe szczęście potrafił być całkiem bystry, dlatego już wkrótce podniósł się z ziemi, odsuwając strażniko-krzesło. Spojrzał na nie, potem na Bartiusa, otrzepując ubranie.
- No... Chociaż nie narobił tyle hałasu, ile z pewnością narobiłby, gdyby nie upadł na mnie. - Mruknął z lekkim rozbawieniem, nie bardzo wiedząc jakiej formy powinien używać. TEN strażnik czy TO krzesło? Zresztą... Nie było to teraz ważne.
Wkrótce uwolnili nieznajomego mężczyznę z celi. Bennettowi nie bardzo się to podobało, jednak nic się nie odzywał, nie chcąc ryzykować zaprzepaszczenia jedynej szansy na wydostanie się. Nie podobał mu się ten mężczyzna. Pomijając jego zapach i wygląd, Alan miał wrażenie, że mogą wypuścić z więzienia kogoś złego. Kogoś, kto absolutnie nie zasługiwał na wolność. Gryzłby się w brodę bardzo długo, jeżeli okazałoby się, że tak się właśnie stało. Pod warunkiem, że ów mężczyzna rzeczywiście ich stąd wydostanie.
Szedł niepewnie za całą grupką. Po drodze szepnął jeszcze ciche ,,dzięki" do Bartiego, ale szedł dalej. Zdziwił się widząc królika, którego natychmiast rozpoznał, jednak dopiero teraz zdał sobie sprawę z tego, że przecież kobieta mogła od początku wyjść z celi w ten sposób. Dlaczego na to nie wpadli?! Mniejsza. Nim zdążył wziąć ją na ręce, oni już byli przy tajemniczych drzwiach. Alan natychmiast zrozumiał o co chodzi Eileen. Zmarszczył brwi i spojrzał na nią z troską, niepewnością i strachem. Co jeżeli jej się coś stanie? Racja, jej pomysł rzeczywiście wydawał się najrozsądniejszy, jednak sama myśl o narażaniu ją na niebezpieczeństwo go przerażała. Złapał głębszy wdech, po czym przykucnął.
- Dobrze, ale bądź ostrożna, Eili. - Szepnął i przejechał dłonią po jej miękkim futerku. Uchylili lekko drzwi i jeśli nic innego się nie wydarzyło - Eileen weszła przodem. Jeśli zaś było pusto, za nią weszła też reszta. Bennett cały czas obserwował mężczyznę nieufnie. Nie chciałby, aby ten zamknął ich w tym pomieszczeniu, bądź zabrał im klucze.


Powrót do góry Go down
Louis Bott
avatar

Niemagiczni
Niemagiczni
http://www.morsmordre.net/t1671-louis-bott http://www.morsmordre.net/t1846-niemugolska-poczta-lou#24237 http://www.morsmordre.net/t1672-louis-bott#17379 http://www.morsmordre.net/f95-baker-street-69 http://www.morsmordre.net/t5152-louis-bott
Student astrofizyki i kosmologii, pracuje dorywczo, uliczny grajek
21
Mugolska
Kawaler
I don't recognize these eyes
I don't recognize these hands
Please believe me when I tell you
That this is not who I am
0
0
0
0
0
0
0
4
Mugol
this is not who I am

PisanieTemat: Re: Cela zbiorowa   03.03.16 10:26

Policjant został wciągnięty do celi - dobra nasza.
Wymaszerowałem z powrotem na korytarz, a kiedy reszta zrobiła to samo, zatrzasnąłem kraty i przekręciłem klucz w zamku zamykając funkcjonariusza w celi (czyli tam, gdzie jego miejsce! Niech zobaczy jak to jest siedzieć za niewinność!).
Chwilę później zobaczyłem jak Mort wykorzystuje różdżkę nieprzytomnego mężczyzny. No, w jego rękach rzeczywiście była bardziej pożyteczna niż w moich. Moje oczy aż błysnęły na widok pękających kajdan.
- Ale czaad... - wymsknęło mi się ciche, choć przez to nie mniej pełne podziwu. - Teraz mi, teraz mi - poprosiłem też zaraz wyciągając w jego stronę swoje spętane nadgarstki. - I wynośmy się stąd jak najszybciej - dodałem zerkając jeszcze po korytarzu czy przypadkiem nie widać nadchodzących strażników. Wtedy z pewnością mielibyśmy problemy... ale nie ma co wywoływać wilków z lasu, prawda?




Make love music
NOT WAR

©️CC
Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cela zbiorowa   04.03.16 17:18

Eileen, w pomieszczeniu wypełnionym dokumentami, jak mówił więzień, nikogo nie było. Hereward i Alan, jeśli wejdziecie do środka, dokumenty i skonfiskowane różdżki znajdziecie na biurku.

Teagan, Louis i Mortimer, z oddali korytarza usłyszeliście czyjeś ciężkie kroki. Z pewnością nie należą one do Herwarda czy Alana, którzy poruszaliby się o wiele ciszej.


Powrót do góry Go down
Mortimer Bott
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://www.morsmordre.net/t1921-mortimer-bott http://www.morsmordre.net/t1926-elfrik#27119 http://www.morsmordre.net/t1925-mort#27110 http://www.morsmordre.net/t1928-mortimer-bott
bezrobotny
22
Półkrwi
Kawaler
My bones keep breaking
Tearing me away from the quiet
The silence of my soul, of my soul from the quiet
6
8
0
0
4
1
0
3
Wilkołak

PisanieTemat: Re: Cela zbiorowa   06.03.16 22:52

Nie będę udawał, że jestem niesamowicie odważnym człowiekiem i miałem gdzieś to całe zajście. Nie, nie miałem go gdzieś. Bałem się, że zaraz zza rogu wyskoczy banda dwumetrowych strażników i przy mojej wątłej budowie bez problemu mnie złapią i wyślą do Azkabanu. Nie, przepraszam. Nie wyślą mnie do Azkabanu. Zorientują się, że jestem wilkołakiem i od razu mnie zabiją żebym nie stwarzał dodatkowych problemów. Tak czy inaczej nie spodziewałem się dobrego zakończenia. Chociaż nie mogłem ukryć, że to jedno udane zaklęcie z cudzej różdżki podniosło mnie na duchu. - Moment - mruknąłem, celując różdżką w kajdany Louisa. Mocno się skupiłem, żeby i tym razem zaklęcie się powiodło. W końcu to nie moja różdżka, więc mogło być różnie. No ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. - Diffindo - powiedziałem wyraźnie i chwilę później usłyszałem jakieś ciężkie kroki. - O nie, o nie, o nie - zacząłem, rozglądając się na boki jakbym miał zauważyć jakieś błyskotliwe wyjście z sytuacji. - Wiejemy - powiedziałem już pewniejszy siebie.. Mieliśmy zostać w celi, w której leży nieprzytomny strażnik? Bez kajdan? Uzbrojeni? Chociaż to uzbrojenie to pic na wodę, bo przecież cudzą różdżką mogłem wyrządzić nam więcej krzywdy niż pożytku. Wyjrzałem na korytarz, sprawdzając, z której strony nadchodzą.


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cela zbiorowa   06.03.16 22:52

The member 'Mortimer Bott' has done the following action : rzut kością


'k100' : 15


Powrót do góry Go down
Hereward Bartius
avatar

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
http://www.morsmordre.net/t576-hereward-bartius-barty http://www.morsmordre.net/t626-merlin http://www.morsmordre.net/t674-bartus http://www.morsmordre.net/f294-lord-street-10 http://www.morsmordre.net/t1014-bartek-wsiakl
Profesor w Hogwarcie
33
Półkrwi
Kawaler
Na szczęście był tam las.
Na szczęście nie było drzew.
Na szczęście brzytwa pływała po wodzie.
20
3
0
0
25
1
2
5
Czarodziej
Zdarzyć się musiało

PisanieTemat: Re: Cela zbiorowa   07.03.16 0:25

Eileen nie wykicała z pokoju z przestrachem w oczach. Czując się więc względnie bezpiecznie Hereward otworzył drzwi szerzej i wymijając Alana wszedł do środka. Nie czekał na nikogo, zgarnął wszystkie papiery i upchał je po kieszeniach. Musiał wiedzieć, co tu się działo. Czy pewien znany wszystkim czarownik miał z tym coś wspólnego? Jego zakonna paranoja najwyraźniej postanowiła udzielić się po raz kolejny. Garrett chyba powinien być z niego dumny. Jako auror, oczywiście. Chociaż ciekawe czy parając się tym, a nie innym powinien pochwalać ucieczki z więzienia. Trzeba się go będzie o to zapytać. Zebrał różdżki, które powtykał w kieszenie między papiery.
- Eileen, która jest twoja? – Zapytał jej sięgając po swój magiczny patyczek, który w przeciwieństwie do tego paskudztwa należącego do nieodpowiedzialnego strażnika leżał w jego dłoni idealnie. Jakby była dla niego stworzona. Zawsze bawiła go ta ironia, miał różdżkę doskonałą dla wiedźm. To wiele mówiło i o jego potencjalnym kobiecym wcieleniu, Martwiło go jednak, że ten opis powinien pasować do Belli, która wiedźmą z pewnością nie była, nawet gdyby chciała, nie zdążyła.
Pogładził drewniany trzonek czując jakby jakaś ważna część jego do niego powróciła. Nikomu o tym nie mówił, ale cały czas towarzyszył mi irracjonalny lęk, że zastanie swoją różdżkę połamaną. A był do niej za bardzo przywiązany. Jeżeli ze wszystkich ważnych rzeczy w życiu miał wybierać, to ona była najważniejsza. I może wstyd się do tego przyznać, ale stała w hierarchii nawet nad niektórymi ludźmi. Ale Hereward się do tego nie przyznawał. Nikt też nie wiedział, że traktuje ją jak drugie wcielenie swojej siostry. Innymi słowy, nie było nikogo, kto mógłby go oceniać.
Czując się jak wtedy, gdy pierwszy raz użył magii za pomocą różdżki skierował ją na swoje nadgarstki.
- Centonis – powiedział licząc na to, że już niebawem kajdanki staną się mięciutkim kocykiem, z którego już bez większego problemu da radę uwolnić ręce.




Ocalałeś, bo byłeś pierwszy
Ocalałeś, bo byłeś
ostatni

Powrót do góry Go down
 

Cela zbiorowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 8 z 10Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next

 Similar topics

-
» Cela nr XI

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: City of Westminster :: Tower of London-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-17