Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Ogrody

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Ogrody   19.01.16 20:11

First topic message reminder :

Ogrody

Ogrody należą zdecydowanie do najmniej bezpiecznej części rezerwatu, smokologowie rzadko wychodzą do nich samotnie. Przepełnione zewsząd bujną roślinnością, a bliżej samego budynku również przepięknie kwitnącymi rodowymi różami Rosierów, stwarzają smokom idealne warunki rozwoju. Wyjście do ogrodów jest strzeżone równie pilnie, co inne części rezerwatu; przez wrota nie przemknie się nikt niepowołany. Silnie odczuwalny jest tutaj zapach siarki, coraz wyraźniej czuć także spaleniznę...


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Ogrody   09.08.17 21:22

The member 'Ignotus Mulciber' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 72

--------------------------------

#2 'Anomalie - CZ' :


Powrót do góry Go down
Tristan Rosier
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
http://www.morsmordre.net/t633-tristan-rosier#1815 http://www.morsmordre.net/t639-vespasien http://www.morsmordre.net/t637-tristan-rosier#1838 http://www.morsmordre.net/f97-dover-upper-rd-13 http://www.morsmordre.net/t977-tristan-rosier#41807
Arystokrata, smokolog
27
Szlachetna
Żonaty
Ani żąda, ani prosi,
tylko w ślepiach żółty blask
i o schody ostrzy pazur,
aż człowieka bierze dreszcz.
20
30
0
0
0
35
3
10
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Ogrody   10.08.17 22:36

Chybił, promień zaklęcia przeciął powietrze obok ruchliwego łba stworzenia; urok go minął, nie trafił, a z ust Tristana wymknęło się parszywe przekleństwo. Zupełnie nie wiedział, jak to możliwe - pracował z tymi bestiami na co dzień, miał w tym wprawę, i dawno minęły czasy, kiedy popełniał tak dramatyczne błędy. To zdecydowanie nie był jego czas - spieprzył dosłownie wszystko, za co się wziął, popełniał błąd za błędem, dawał się wytrącać z równowagi. Jego nieudolność - musiała być konsekwencją ostatniego pasma porażek, czuł się z tym podle. Sprowokował bestię, zwrócił jej uwagę; smocze oko Balthazara skupiło się na nim. To były - dosłownie - sekundy, kiedy otwierał paszcze, a on patrzył prosto w samo serce ognistego pierścienia, z wolna zbierającego się między jego potężnymi wielkimi kłami. Musiał działać szybko - szybciej niż stworzenie. Choć dostrzegał już promień zaklęcia Ignotusa, Tristan wiedział, że rzucony przez niego urok - oby poprawnie, Merlinie - nie ocali go przed ognistym oddechem, którego żar buchający od stworzenia czuł już na twarzy. Szybkie działanie, szybka decyzja, musiał uniknąć płomienia - bez chwili namysłu poczuł próby przemiany w czarną, niematerialną mgłę. Tej mrocznej postaci nie mogły zagrozić ogniste płomienie, nie istniała, zawieszona w próżni między światem ludzi a magii, przepełniona esencją tej najczarniejszej - nie próbował tego zrobić ani razu odkąd światem wstrząsnęła ta straszna katastrofa. Ale miał zbyt mało czasu, żeby odczuć lęk, żeby naszły go wątpliwości - czy to się nie skończy źle, czy drgająca powietrzem magiem nie wypaczy tej próby. To była jego ostatnia szansa - i musiał spróbować. Gdyby miał dużo szczęścia, smoczy ogień by go nie zabił - ale znacznie osłabił, zmniejszając szanse na rozprawienie się z anomalią; a na to nie mogli sobie pozwolić. Nie dzisiaj, nie teraz, nie tutaj: to był jego rezerwat i on musiał go ocalić. Chociaż tyle - i aż tyle, herb czegoś od niego oczekiwał.




the vermeil rose had blown
in frightful scarlet, and its thorns outgrown

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Ogrody   10.08.17 22:36

The member 'Tristan Rosier' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 89


Powrót do góry Go down
Ignotus Mulciber
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
http://www.morsmordre.net/t1112-ignotus-mulciber http://www.morsmordre.net/t1438-listy-ignacego-vitkowskiego#12506 http://www.morsmordre.net/t1377-ignasiowo-vitkowe#10929 http://www.morsmordre.net/f272-smiertelny-nokturn-34-2 http://www.morsmordre.net/t4143-ignotus-mulciber#82512
pośrednik nielegalnych transakcji
51
Czysta
Kawaler
You’ll find my crown on the head of a creature
And my name on the lips of the dead
1
16
0
0
0
28
1
1
Czarodziej
pozdrawiam i wielbię mój wiek, mego stwórcę i mistrza

PisanieTemat: Re: Ogrody   10.08.17 22:54

W pewnym sensie podziwiałem szybką reakcję Tristana na porażkę, która zaowocowała atakiem smoka. Jako opiekun tych imponujących bestii z pewnością nieraz wykazywać się musiał nadludzkim niemalże refleksem, który pozwolił mu przeżyć niejedną opresję. Czarną mgłą stał się dosłownie w ułamku sekundy, tuż przed tym, jak płomienie smoczego oddechu objęły miejsce, w którym stał. Tuż przed tym jak moje zaklęcie trafiło w piękne stworzenie oszołamiając je i robiąc nam przejście. Spojrzałem na wirujący ciemny obłok i skinąłem mu głową sprawdzając czy na pewno możemy kontynuować. A potem minąłem resztki posiłku smoka i skierowałem się tam, gdzie Tristan mówił, że znajduje się anomalia.
Z każdym krokiem można było poczuć, że coś jest nie tak. Magia stawała się niemalże namacalna, prawie widoczna. Nie, to nie były zaklęcia, tak jakbyśmy mogli wreszcie ujrzeć moc wypełniającą cały świat, moc, z której zwykliśmy korzystać do czarowania. Wyciągnąłem z kieszeni kartkę przyglądając się uważnie notatkom Czarnego Pana. Wyjaśniał, jak naprawić magię tak, by nagiąć ją do własnej woli. W tym przypadku jego. Śledząc dokładnie instrukcje wyjąłem różdżkę i skierowałem ją tam, gdzie zdawało mi się, było centrum anomalii.
- Gotowy - ni to zapytałem, ni stwierdziłem. Po prostu chciałem, żeby Tristan dał mi znać, że możemy zaczynać. Gdy dostałem potwierdzenie, poruszyłem dłonią zgodnie z notatkami. To nie było czarowanie nie do końca ale magia odpowiadała anomalia nas wyczuwała coś się działo. Wytężałem wszystkie zmysły w napięciu czekałem co będzie się działo. Nie robiłem tego nigdy wcześniej nie słyszałem by próbował tego ktokolwiek inny. Jedynym zapewnieniem że wyjdę z tego cało była trzymana przeze mnie karteczka z nakreślonymi instrukcjami. Gdyby nie to że napisał ją Czarny Pan, miałbym wątpliwości. Ale on oczekiwał pełnego zaufania i tym go obdarzałem. Wykonałem kolejny ruch, gdy moje serce biło w niezmienionym rytmie, ale mógłbym przysiąc, że nagle jakoś dużo, dużo głośniej.




Death and danger do not have to
come with trappings.
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Ogrody   10.08.17 22:54

The member 'Ignotus Mulciber' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 78


Powrót do góry Go down
Tristan Rosier
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
http://www.morsmordre.net/t633-tristan-rosier#1815 http://www.morsmordre.net/t639-vespasien http://www.morsmordre.net/t637-tristan-rosier#1838 http://www.morsmordre.net/f97-dover-upper-rd-13 http://www.morsmordre.net/t977-tristan-rosier#41807
Arystokrata, smokolog
27
Szlachetna
Żonaty
Ani żąda, ani prosi,
tylko w ślepiach żółty blask
i o schody ostrzy pazur,
aż człowieka bierze dreszcz.
20
30
0
0
0
35
3
10
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Ogrody   10.08.17 23:24

Czuł zbliżający się żar, czuł, jak ogień przez niego przeszedł, czuł ciepło, a jednak: odczuwał go inaczej niż ciałem, odczuwał je jako istnienie, nie jako ból; przemiana się powiodła i choć czarna mglista postać pozostała w promieniu rażenia smoczego oddechu, ten nie mógł już mu zagrozić. Receptory, którymi odbierał świat zamiast oczu, pozwoliły mu jednak dostrzec Ignotusa ogłuszającego smoczą bestię; potwór przewalił się na bok, a Ignotus ruszył odsłoniętym przejściem - skierował się w tamtą stronę, tuż nad ziemią wracając do cielesnej postaci; przez ramię raz jeszcze spojrzał na Balthazara. Zwykle się tak nie zachowywał, ale przestawało go to dziwić - dosłownie wszystko stanęło przecież na głowie. Nieprzewidywalne ruchy smoków budziły obawę, spodziewał się teraz po nich wszystkiego: i miał nadzieję, że bestia nie przebudzi się zbyt szybko, dając im dokończyć zadanie.
Mulciber był gotów, Tristan skinął na te słowa głową, nie podchodząc bliżej  - stając za nim i z uwagą przypatrując się poczynaniom czarodzieja. Miał przy sobie pergamin rozpisany przez Czarnego Pana, ale nie musiał na niego patrzeć: obszedł to miejsce już trzykrotnie, zdążył poznać je na wylot, szukając silnych i słabych stron, w obawach, czy uda im się przełamać jego barierę ochronną. To naprawdę było ważne, musiał się tego pozbyć zanim tajemnicza moc zniszczy w rezerwacie wszystko. Przestrzeń już przypominała pobojowisko, z odrazą zauważył szczątki Tobbsa. Drgania magii dało się wyczuć w powietrzu, niebezpieczne, zdradzieckie, niecodzienne. Inne. Tajemnicze i niepowtarzalne. To coś ich przyciągało. Zdawało się, że moc Ignotusa starła się z tą dziwnością potężną mocą; przytłoczyła ją, stłamsiła, okiełznała. Dobrze. Tristan uniósł lekko różdżkę, kierując jej kraniec na smugę w powietrzu, która po interwencji śmierciożercy wydała się wyraźniejsza i rozbłysnęła szmaragdową poświatą. Szepcząc pod nosem mantry wypisane przez Czarnego Pana, dołączył do przyjaciela jego ojca, usiłując wyprzeć anomalię i ukoić wszechobecne zakłócenia; źródło problemu musiało ustać. A oni - musieli podołać wyzwaniu, nie brakowało wiele, choć wysiłek zdawał się przypominać pchanie olbrzymiego głazu wzwyż stromego pagóra.




the vermeil rose had blown
in frightful scarlet, and its thorns outgrown

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Ogrody   10.08.17 23:24

The member 'Tristan Rosier' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 83


Powrót do góry Go down
Ignotus Mulciber
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
http://www.morsmordre.net/t1112-ignotus-mulciber http://www.morsmordre.net/t1438-listy-ignacego-vitkowskiego#12506 http://www.morsmordre.net/t1377-ignasiowo-vitkowe#10929 http://www.morsmordre.net/f272-smiertelny-nokturn-34-2 http://www.morsmordre.net/t4143-ignotus-mulciber#82512
pośrednik nielegalnych transakcji
51
Czysta
Kawaler
You’ll find my crown on the head of a creature
And my name on the lips of the dead
1
16
0
0
0
28
1
1
Czarodziej
pozdrawiam i wielbię mój wiek, mego stwórcę i mistrza

PisanieTemat: Re: Ogrody   11.08.17 1:02

Nie było dziwne, że Czarny Pan wiedział, co robi, instrukcje były naturalnie poprawne, po chwili wspólnie z Tristanem udało nam się opanować anomalię. Magia wróciła do swojego dawnego stanu. Dziwne mrowienie na skórze ustało. Wyglądało na to, że naprawdę się nam udało. Trzymałem różdżkę w pogotowiu odrobinę dłużej niż było to konieczne czekając czy aby na pewno wszystko potoczyło się godnie z planem. Opuszczanie gardy nigdy nie było dobrym pomysłem. Kiedy zyskałem pewność, że wszystko wygląda w porządku odważyłem się spojrzeć na Rosiera. Wskazałem na pułapki znajdujące się nieopodal. Pamiętałem je z czasów, kiedy bywałem tu nieco częściej.
- Rozumiem, że to powstrzyma albiony przed ucieczką? - Nie chodziło o trzymanie ich w niewoli, o tym wiedział chyba każdy. Dla ich własnego bezpieczeństwa lepiej jednak było, żeby nie opuszczały rezerwatu. Ktoś mógłby jeszcze je skrzywdzić, zaatakować je. To przypomniało mi o niedawnym spotkaniu z Carrowem.
- Nie widziałeś może ostatnio Deimosa? Walczącego ze smokiem? - Podniosłem wzrok znad pułapki, na której właśnie umieszczałem eliksir odstraszający albiony. - Planował tu wycieczkę.
A raczej ja mu zaplanowałem. Pojedynek. W którym niespecjalnie miał szansę. Przez chwilę wydawało mi się nawet, że wśród licznych szczątków dostrzegam dłoń z jego pierścieniem rodowym. Ale może mi się tylko wydawało. Odwróciłem się znów w stronę pułapki układając ją przy bramie tak, by każdy próbujący odejść stąd smok musiał się na nią natknąć. Nie byłem pewien czy rozłożyłem ją poprawnie, robiłem to ostatnio naprawdę dawno, bardzo dawno temu, kiedy Tristana nie było nawet na świecie, a każdy mój ruch śledził wówczas starszy pracownik rezerwatu. Wymierzyłem w pułapkę różdżką ugruntowując ją mocniej w ziemi. Na szczęście i tym razem mogłem polegać na bardziej doświadczonym smokologu. Ciągle miałem w pamięci jego błyskawiczną reakcję na atak smoka. Ktoś inny na jego miejscu nie miałby tyle... Nie, nie szczęścia, umiejętności i doświadczenia i znajomości mieszkających tu stworzeń. Corentin jest pewnie dumny z syna.




Death and danger do not have to
come with trappings.
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Ogrody   11.08.17 1:02

The member 'Ignotus Mulciber' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 18


Powrót do góry Go down
Tristan Rosier
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
http://www.morsmordre.net/t633-tristan-rosier#1815 http://www.morsmordre.net/t639-vespasien http://www.morsmordre.net/t637-tristan-rosier#1838 http://www.morsmordre.net/f97-dover-upper-rd-13 http://www.morsmordre.net/t977-tristan-rosier#41807
Arystokrata, smokolog
27
Szlachetna
Żonaty
Ani żąda, ani prosi,
tylko w ślepiach żółty blask
i o schody ostrzy pazur,
aż człowieka bierze dreszcz.
20
30
0
0
0
35
3
10
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Ogrody   11.08.17 1:24

Udało się - magia została powstrzymana; drgania ustały, dziwna aura zniknęła; Tristan niemal odruchowo obejrzał się przez ramię na Balthazara, chcąc się upewnić, czy próby stabilizacji go nie przebudziły - ale ten spał snem sprawiedliwego. Poczuł na sobie wzrok Ignotusa - on też to czuł. Dziwny spokój, który otulił przestrzeń wokół nich. Pytanie, które zadał, było tym samym, które odbijało się w jego głowie - nie wiedział tego, zgodnie ze wskazówkami przesłanymi im przez Czarnego Pana, zgodnie ze wszystkim, co w nich wyczytał - domyślał się. Obejrzał to miejsce z różnych stron, wydawało się, że to właśnie stąd - chodź nie było tu nic - dobiegały dziwne impulsy które zaburzały działanie zaklęć ochronnych i podrażniały smoki.
- To się okaże - odparł po chwili, nie do końca dowierzając, że cała ta stabilizacja rzeczywiście mogłaby - nareszcie - zaprowadzić porządek. Zacząć zaprowadzać, dobrze wiedział, że do końca jeszcze daleka droga - ale dotąd wszystkie wysiłki spełzały na niczym. - Jeśli szybko czegoś nie zrobimy, mogą się jeszcze wydostać.  - Nie martwił się o ludzi, których mogły napotkać - Ignotus, jako były pracownik tego miejsca, doskonale zdawał sobie sprawę z tego, ile niebezpieczeństw czyhało na nie na zewnątrz. Zresztą, doskonałym pokazem tego były rozrzucone wokół zwłoki kłusowników i myśliwych. Mugolskie artefakty  -zapewne bojowe - wywoływały u niego dreszcz obrzydzenia. - Carrow?   - zdziwił się, bo żaden Carrow - oprócz Inary - nieprzymuszony nigdy nie postawiłby tutaj stopy, innego Deimosa zaś nie znał; bez zrozumienia zaprzeczył kiwnięciem głowy. Jeszcze bardziej zadziwiła go wizja Carrowa walczącego ze smokiem - czy on w ogóle wiedział, jak smok wygląda? - Nie mieliśmy wątpliwej przyjemności - dodał ostrożnie, spoglądając na towarzysza pytająco. Bo w jego pytaniu - musiało czaić się coś więcej. - Byłby to widok niecodzienny - dodał, na wypadek, gdyby ta kwestia nie pozostawała wystarczająco podkreślona zaskoczeniem oddanym w jego mimice. - Fiolka po lewej - zwrócił uwagę, kiedy Ignotus rozstawił już pułapkę; odpadła po drugiej stronie od niego - nie mógł tego zauważyć. Przykucnął przy niej, usiłując ją naprawić i raz jeszcze uruchomić różdżką. Jeszcze raz, musiało zadziałać.




the vermeil rose had blown
in frightful scarlet, and its thorns outgrown

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Ogrody   11.08.17 1:24

The member 'Tristan Rosier' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 58


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Ogrody   11.08.17 21:20

Czarnoksiężnikom udało się umknąć Balthazarowi, który nie był zadowolony z ich wizyty. Smoczysko było jednak stare, a jego buchający z pyska żar nie zdołał dosięgnąć dziedzica Rosierów, opiekuna smoków, który umknął w niebo pod postacią czarnomagicznej mgły. Czarodziejom udało się rozstawić pułapki zatrzymujące stworzenia w granicach rezerwatu i zaprowadzić względny ład. Przede wszystkim, z wielkim powodzeniem doprowadzili magię do porządku. Anomalie buzujące w tym miejscu musiały zostać jakoś naprawione — Tristan i Ignotus zdecydowali, jak ustabilizować działanie magii. Zdradzony w liście przez Czarnego Pana sposób czerpania mocy z tych piekielnych zaburzeń energii miał uczynić z tego miejsca obszar sprzyjający Rycerzom Walpurgii i Śmierciożercom, a ponieważ ci dwaj czarodzieje podjęli się tej niebezpiecznej próby i skutecznie uwolnili rezerwat od magicznych anomalii, na powrót stał się miejscem bezpiecznym i przede wszystkim wzmacniającym uprawianą przez nich czarną magię.

Od tej pory to ustabilizowane za pomocą czarnej magii miejsce staje się terenem sprzyjającym rzucaniem czarów przez wszystkich Rycerzy Walpurgii. Sukces zagwarantował wszystkim poplecznikom Czarnego Pana bonus do rzutu kością w wysokości +5 dla Rycerzy Walpurgii i +10 dla Śmierciożerców podczas kolejnych gier w tej lokacji. Zostanie wam to zapamiętane.

| Możecie kontynuować rozgrywkę.


Powrót do góry Go down
 

Ogrody

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

 Similar topics

-
» Ogródek różany
» Ogrody Północne
» Ogrody japońskie
» Ogrody
» Wodne Ogrody

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Reszta świata :: Wielka Brytania :: Anglia :: Dover :: Rezerwat Albionów Czarnookich-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg Redoran- gra tekstowa fantasy

Morsmordre 2015-17