Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Magiczne zbiory

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Magiczne zbiory   10.02.16 14:59

First topic message reminder :

Magiczne zbiory

Wystrój utrzymany jest w zgodzie z architekturą budynku. Z wejścia zaskakują swoimi mocarnymi wielkościami wysokie regały z książkami. Aby ułatwić znajdowanie odpowiedniej lektury, co rusz ustawiono bezpieczne drabiny z podestem otoczonym barierką, umozliwiając czarodziejom poruszanie się wzdłuż wyższych kondygnacji półek, przesuwając się po szynach drabiny z pomocą magicznego zaklęcia: Depulso, popychającego podest dalej.  Wstępu mugolom do tego miejsca broni magiczne zaklęcie otaczające pobliskie korytarze, wywołujące w mugolach poczucie, że czegoś zapomnieli zrobić i natychmiast powinni opuścić teren wokół katedry, udając się w inną lokalizację. Zaczarowane księgi znajdują się również w innych częściach sali, tutaj jednak są zgromadzone ich największe zbiory.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Magiczne zbiory   05.09.17 12:02

The member 'Inara Nott' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 21


Powrót do góry Go down
Victoria Parkinson
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t3354-victoria-parkinson http://www.morsmordre.net/t3379-harkan#57453 http://www.morsmordre.net/t3381-lady-parkinson#57459 http://www.morsmordre.net/f110-gloucestershire-cotswolds-hills-posiadlosc-parkinsonow http://www.morsmordre.net/t3380-victoria-parkinson#57455
Dama, twórczyni perfum, alchemiczka
20
Szlachetna
Zaręczona
Bo nie miłość jest najważniejsza, a spełnienie obowiązku wobec rodu i męża.
10
10
21
0
0
0
9
0
Czarownica

PisanieTemat: Re: Magiczne zbiory   20.10.17 19:22

Spotkanie się z ludźmi, którzy podzielali te same zainteresowania było zawsze przyjemnym doświadczeniem, a dodatkowo gdy poświęcaliśmy się tej samej sprawie i każdy z nas rzucał propozycjami, które miały sens i wspólnie się wypełniały, czuć było wyraźne wibracje w powietrzu. Burza mózgów, skupienie i wiedza, którą mogliśmy się wymieniać. Czy było coś lepszego? W tym momencie nie byłam w stanie znaleźć takiej rzeczy. Pochłonięta czytaniem książek, szukaniem odpowiednich powiązań między ingrediencjami i dywagacjami na temat ich połączenia sprawiało, że całkowicie zapomniałam o świecie zewnętrznym. Mimo, że na co dzień zajmowałam się raczej warzeniem innego rodzaju mikstur, to przede wszystkim byłam alchemiczką i moje uwielbienie tej dziedziny magii nadal było we mnie bardzo wyraźne. Nie miałam problemu z uwarzeniem trudniejszych mikstur, ale to, że nie korzystałam z tego zbyt często wcale tak bardzo mnie nie bolało. Dzięki takim badaniom jak to, mogłam oderwać się trochę od perfum i zająć swoją głowę czymś innym. Bardzo miła odmiana, dlatego też zależało mi na tym, by zająć się tymi badaniami. I to też robiłam, poświęcając się temu w stu procentach.
- Coś bardziej intensywnego? - podchwyciłam.
Wysłuchałam Inary z zainteresowaniem. Sama nie wpadłabym na to, by szukać też gdzieś indziej. Smoki były poza moim zasięgiem, chociaż pamiętam swoją ostatnią wizytę w rezerwacie Greengrassów, było bardzo ciekawie. Jednak, to w zainteresowaniach lady Nott były smoki i nie dziwię się, że o tym pomyślała. Dlatego uśmiechnęłam się szeroko.
- Myślę, że może być to bardzo mocna mieszanka - zaśmiałam się lekko pod nosem, zakrywając usta otwartą książką. - Ale to jest bardzo dobry pomysł. To jedna ze szlachetnych ingrediencji, prawda? Nie dziwię się, że o tym pomyślałaś.
Pochwaliłam ją. Nie musiałam mówić nic więcej, Inara na pewno będzie wiedzieć, że jestem naprawdę pod wrażeniem. Nie chciałam mówić głośno, że sama bym o tym nie pomyślała, nie w towarzystwie obcego dla mnie mężczyzny, co to, to nie. Może Inara czuła się w miarę swobodnie, ale ja nie bardzo. Byłyśmy różne i różnie podchodziłyśmy do różnych kwestii, ale dzięki temu mogłyśmy spojrzeć na daną sytuację z innych perspektyw, a to było bardzo ważne, przede wszystkim w pracy, której teraz wykonywałyśmy.
- Zgodzę się z tobą - zwróciłam się w stronę przyjaciółki. - W takim razie ja zajmę się sprawdzeniem jak działają razem róg byka oraz muchy siatkoskrzydłe. Krew smoka zostawiam tobie, myślę, że jesteś do tego najodpowiedniejszą osobą.
Odłożyłam książkę na bok, na razie nie była mi potrzebna, a w razie czego zawsze mogłam do niej ponownie zajrzeć czy to tutaj w bibliotece, czy w moim własnym domu. Dłońmi wyprostowałam materiał sukni na chwilę milknąc, pozwalając, aby wypełniła nas chwila ciszy. Dopiero wtedy uniosłam głowę z kolejnymi propozycjami.
- Musimy znaleźć optymalne połączenie ingrediencji, trzeba na bieżąco wymieniać się informacjami, abyśmy nie tracili czasu na robienie dokładnie tego samego dwa razy - zauważyłam. - Gdy już skończymy, dobierzemy ingrediencje i proporcje trzeba będzie przetestować to na zwierzętach. Zastanawiam się, które zwierzęta będą do tego najodpowiedniejsze? Najrozsądniej będzie zacząć od mniejszych. Jakieś propozycje?
Spojrzałam na swoich towarzyszy, na dłużej utkwiwszy spojrzenie w Inarze. Była ode mnie starsza, bardziej doświadczona i wiedziałam, że będzie miała większe pojęcie na ten temat ode mnie.





Czas płynieAle wspomnienia pozostają na zawsze

Powrót do góry Go down
Inara Nott
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t1023-inara-carrow http://www.morsmordre.net/t1405-tu-jest-smok-ale-sowa http://www.morsmordre.net/t1100-inara-carrow http://www.morsmordre.net/f236-nottinghamshire-ashfield-manor http://www.morsmordre.net/t1598-inara-carrow
Alchemiczka
26
Szlachetna
Zamężna
I might only have one match
but I can make an explosion
10
10
24
0
0
0
10
5
Czarownica

PisanieTemat: Re: Magiczne zbiory   24.10.17 22:04

Przyjemnością było oderwanie się na chwilę od rzeczywistości czysto arystokratycznej. Nie chodziło nawet o fakt, że była zmęczona ciągłymi pytaniami o nową drogę życia, ani mniej lub bardziej subtelnych nacisków ze strony nowej rodziny i sugestii "wychowawczych". Odkąd ukończyli badania lykantropiczne, po prostu tęskniła za tempem, jakie narzuciły długotrwałe dociekania i eksperymentalne próby uwarzenia czegoś skutecznego. Jak zawsze konieczna była równowaga pomiędzy dwoma światami, ale wracała na badawczą ścieżkę z cichą ekscytacją.
Obecność doświadczonych alchemików, postaci, które w równym stopniu interesowały się dziedziną, która dla wielu stanowi specyficzną formę katorgi. We wspomnianym towarzystwie, mogła bez trudu posługiwać się koncepcjami, terminologią i...żartami, zrozumiałymi wyłącznie dla kręgu alchemików.
- Tak - potwierdziła energicznie, dostrzegając błysk zrozumienia w spojrzeniu przyjaciółki - skoro chcemy otrzymać intensywny efekt, wypadałoby sprawdzić te ze składników, które tą intensywnością się charakteryzują - Inara trzymała w dłoniach otwartą księgę, z każdym słowem wodząc palcem po bielącej sie kartce, zapisanej równo, receptualnym tekstem. Możliwe, że powinna w tej materii podpytać się Percivala. Wiedzą o smokach posługiwał się ze zdolnością prawdziwego mistrza, ale z własnego, bardziej alchemicznego doświadczenia pamiętała, jakie własności posiada smocza krew. Co prawda, nie dla każdego ingrediencja była dostępna, ale na poczet badań mogła zdobyć kilka próbek - jeśli nie z ręki Ministerstwa, to z cichym wsparciem jej męża.
- ..oby nie tak mocna, by rozsadzić kociołek - wygięła usta wesoło, odpowiadając Victorii podobnym wyrazem, ale ust nie zakrywała, księgę, uparcie trzymając przed sobą. Chwilami wydawało się, że Nott nie zwraca uwagi na zapisaną pośród stronic treść, ale dłoń mechanicznie przesunęła kartkę, nie odnajdując poszukiwanej wiedzy - Chyba łatwo było sie tego po mnie spodziewać - poruszyła ramieniem, dostrzegając przewidywalny? pomysł. Co prawda, smokami nie interesowała się tak intensywnie, jak rodowymi aetonanami, ale kilka badawczych wypraw i obecność osób z tematem związanym sprawiały, że sięgała wiedzą do tak majestatycznych i szlachetnych gadów. Nawet w kwestii składników - chociaż zakładam, że to twój tok myślenia będzie miał szansę zaistnieć dla naszego celu - za przykładem szlachcianki zamknęła trzymane tomiszcze i odłożyła na stolik obok siebie. Teoria ich badań nie była tak prosta, a przez to w pewien sposób żmudna. Trzeba było jednak mieć podstawy do bardziej praktycznych działań.
- Oczywiście - potwierdziła, oddając przyjaciółce prym dowodzenia planem. Nie byłą to łatwa funkcja, pamiętała, że sama czuła ciężar odpowiedzialności, starając sie przygotować i rozdzielić każdemu zadania, w którym mógłby odnaleźć się najlepiej - Może po drodze trafię na pomysł ingrediencji towarzyszącej, ale na chwilę obecną, chyba mamy co robić - czarnowłosa splotła dłonie przed sobą, a ciało oparła o znajdujący się obok filar - drogą epistolarnej konwersacji dojdziemy do konsensusu. Jeśli ktokolwiek osiągnie większy sukces, i tak spotkamy się, by przetestować odkrycie i uszlachetnić recepturę - przechyliła głowę - króliki? - zasugerowała po chwili namysłu - chyba będzie najłatwiej, potem, konieczny będzie...ochotnik - mrugnęła jednym okiem, zastanawiając się, czy ministerstwo zechce podesłać im takowego śmiałka. Byli maniacy, którzy bez kłopotu poddawali się podobnym testom.





You with the sad eyes. Don't be discouraged, Oh I realize, It's hard to take courage. I see you real

Powrót do góry Go down
Victoria Parkinson
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t3354-victoria-parkinson http://www.morsmordre.net/t3379-harkan#57453 http://www.morsmordre.net/t3381-lady-parkinson#57459 http://www.morsmordre.net/f110-gloucestershire-cotswolds-hills-posiadlosc-parkinsonow http://www.morsmordre.net/t3380-victoria-parkinson#57455
Dama, twórczyni perfum, alchemiczka
20
Szlachetna
Zaręczona
Bo nie miłość jest najważniejsza, a spełnienie obowiązku wobec rodu i męża.
10
10
21
0
0
0
9
0
Czarownica

PisanieTemat: Re: Magiczne zbiory   02.11.17 22:44

Cieszyłam się, że tak łatwo przyszło nam się porozumieć w tych różnych kwestiach. Bałam się na początku, że każdy z nas będzie miał swój pogląd na daną sprawę i trudno nam będzie dojść do jakiegoś porozumienia, ale bardzo dobrze zrobiłam biorąc do pomocy właśnie Inarę, bo z kim jak nie z nią, mogłam wymyślić coś wielkiego? Ten eliksir może nie był szczytem naszych umiejętności, ot połączenie ze sobą kilku ingrediencji, znalezienie złotego środka, wyważenia alchemicznej struktury w celu nadania jej odpowiednich właściwości. Ale dla mnie był to duży krok, aby zaistnieć w naukowym świecie. Nie obchodziło mnie kto będzie z tego korzystał i na jakiś zasadach, ważne było, że ja to zrobiłam i jeśli tylko będzie się sprawdzać, to zbiorę za to pochwały. Ja oraz moi towarzysze, warto o tym pamiętać.
Kiwałam co jakiś czas głową zgadzając się, w gruncie rzeczy, ze słowami przyjaciółki. Na jej stwierdzenie, z szerokim uśmiechem, wzruszyłam tylko ramionami.
- To nie swój kociołek wybuchnę - zażartowałam.
Oczywiście nie chciałam, aby cokolwiek złego stało się lady Nott, wiedziałam jednak, że zachowa pełen profesjonalizm i zadba o to, aby włos jej z głowy nie spadł. Nie chciałabym mieć jej na swoim sumieniu. Co to, to nie. Ale Inara była doświadczoną alchemiczką i wiedziała co robi, będzie działać tak, by wszystko było pod kontrolą. Ufałam jej zdolnościom i niesamowitemu talentowi.
- Mając męża, który jest zaangażowany w takie kwestie? Absolutnie - puściłam jej delikatnie oczko.
Miałam ogromną nadzieję, że zdobycie takiego składnika nie będzie dla Inary problemem, wiedziałam jednak, że może mieć rację co do właściwości smoczej krwi. Trzymałam więc mocno kciuki za jej część badań i liczyłam na to, że się powiedzie.
- Jak to się mówi? Nie mów hop zanim zaklęcie nie zadziała? - uśmiechnęłam się. - Skąd wiesz, może to właśnie tobie pójdzie lepiej ode mnie? Jeszcze zobaczymy.
Nie zakładałabym z góry, że to moja część badań zostanie wykorzystana. Faktem było, że była bardziej pewna, gdy część Inary podchodziła raczej pod eksperyment, ale być może odkryjemy coś nowego? Coś niezwykłego? I popchnie nas to do dalszych badań? Kto wie. Wysłuchałam swój lady Nott, co jakiś czas delikatnie przytakując jej.
- Będzie tak jak mówisz i królik wydaje się być odpowiednim zwierzęciem do doświadczeń - zamyśliłam się na chwilę. - A jak dojdzie co do czego, to poszukamy ochotnika. Myślę, że Ministerstwo może pomóc nam w tej kwestii wysyłając po prostu kogoś ze swoich szeregów. Myślę, że warto będzie się zwrócić o to do nich w tej sprawie.
Spotkanie właściwie dobiegło końca. Wszystko zostało omówione, zadania rozdzielone i należało się skupić teraz na poszczególnych częściach. A gdy wszystko sprawdzimy i zbierzemy wyniki, to spotkamy się ponownie, aby zakończyć nasze badania w wielkim stylu. Bo jestem pewna, że nam wyjdzie i chociaż, jak chyba każdy, miałam jakieś obawy, to byłam pełna pozytywnej energii ciesząc się, że w końcu robimy wspólnie coś ciekawego.





Czas płynieAle wspomnienia pozostają na zawsze

Powrót do góry Go down
Inara Nott
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t1023-inara-carrow http://www.morsmordre.net/t1405-tu-jest-smok-ale-sowa http://www.morsmordre.net/t1100-inara-carrow http://www.morsmordre.net/f236-nottinghamshire-ashfield-manor http://www.morsmordre.net/t1598-inara-carrow
Alchemiczka
26
Szlachetna
Zamężna
I might only have one match
but I can make an explosion
10
10
24
0
0
0
10
5
Czarownica

PisanieTemat: Re: Magiczne zbiory   04.11.17 22:35

Nie każde spotkanie w grupie kończyło się faktycznym dążeniem do celu. Inara pamiętała jeszcze w szkole, że podczas przygotowywanych zadaniach, zdarzały się jednostki, z którymi ciężko było pracować i osiągnąć jakikolwiek wymierny efekt. Spotkanie w sprawie nowego eliksiru i zadania wyznaczonego przez Ministerstwo mijało szybciej niż się spodziewała. I wcale nie chodziło o czasowe skrócenie. Bez kłopotu dogadywała się z zebranymi, a z przyjaciółką bez przeszkód znalazły naukową nić porozumienia, a na której oparły dalszy proces badań - ...Byle nie wybuchał w twarz - zakończyła puentą nawet nie kryjąc się ze śmiechem, który rozbrzmiał w pomieszczeniu. Głos szybko ucichł, gdy zza jednej z półek wychyliła się głowa jednej z obsługujących bibliotekarek, która kładąc wskazujący palec na ustach, uciszyła alchemiczkę. Inara kiwnęła głową, ale uśmiech nie zgasł z ust, który przekazała arystokratce - Chyba rzeczywiście czas na nas - poruszyła ramieniem i już ze ściszonym tonem nachyliła się do Victorii - czas, magia i alchemia pokażą, która strona pomysłu będzie najskuteczniejsza - potwierdziła, zamykając do tej pory wertowaną księgę. Nie odkładała jej jednak ani na stolik obok, ani na półkę. Wsunęła stare, wytarte czasem tomiszcze pod ramię, by z większa dbałością przejrzeć zawartość wybranej pozycji - już we własnej pracowni. I spróbować wykorzystać elementy, które zaprzątały jej głowę pomysłami. Smocza krew była potężną ingrediencją, ale tak duża intensywność zawarta w składzie, w równym stopniu mogła pomóc, jak i stać się przyczyną  rozpadu. Trochę jak z truciznami. Z założenia mogły zabijać zawartą w nich mocą, ale odpowiednia dawka mogła zdziałać cuda, jako lekarstwo - Zakładam, że będą chętni na współpracę. Jeśli na się uda...cóż, zakładam, że skorzysta nie tylko Ministerstwo - a przynajmniej taką miała nadzieję - W takim razie, to chyba wszystko? - pytanie było retoryczne. Zadanie były rozdzielone, każdy wiedział, czym miał się zająć. Pozostało przystąpić do dzieła. Początkowe obawy, że pierwsze spotkanie może  fatumowo zakończyć się fiaskiem, odpłynęło w niepamięć. Zapał i energia, którą roztaczała jej przyjaciółka, były zaraźliwe. I z tak pozostawionym na ustach uśmiechem, opuściła bibliotekę, kierując się w końcu do własnej pracowni.

| zt Inara i Vici





You with the sad eyes. Don't be discouraged, Oh I realize, It's hard to take courage. I see you real

Powrót do góry Go down
 

Magiczne zbiory

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

 Similar topics

-
» Magiczne choroby i urazy
» Magiczne używki
» Magiczne zawody - rozwój, spis
» Znane postacie magiczne
» Magiczne Dowcipy Weasleyów

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: Dalsze dzielnice :: Royal Borough of Kensington and Chelsea :: Biblioteka Londyńska-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-18