Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Komentarz polityczny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Komentarz polityczny   15.02.16 2:58


7.11.1955 r.

Komentarz polityczny

LXV Konferencja Czarodziejska w Wiltshire

Czy Minister oszalała?


Od końca października jesteśmy świadkami tylko pozornie błahych zmian, czy środki bezpieczeństwa powzięte przed Nocą Duchów przez Willhelminę Tuft rzeczywiście były potrzebne? I co one właściwie oznaczały?

Zacznijmy od końca – od skutków, czy bezpieczeństwo naszych dzieci w Hogsmaede pod wpływem zarządzenia o środkach nadzwyczajnych oraz powiązanym z tym absolutnym zakazem rzucania zaklęć na terytorium między innymi czarodziejskiej wioski Hogsmaede naprawdę wzrosło? Albo, czy było ono w ogóle zagrożone? Przed kim – lub przed czym – Ministerstwo chciało w ten sposób chronić nasze dzieci? Czyż to nie Szkoła Magii i Czarodziejstwa Hogwart od zawsze była uważana za najbezpieczniejsze miejsce, w którym możemy wychowywać nasze dzieci? I, przede wszystkim, czy kiedykolwiek wcześniej ktoś deklarował potrzebę zwiększenia bezpieczeństwa wioski?

Można dywagować, czy Ministerstwo upatrywało tego zagrożenia w nowym dyrektorze Hogwartu, Gellercie Grindelwaldzie Znikąd, jedno jest pewne – dyrektor ów nie wzniósł żadnego sprzeciwu. Czy w takim razie pogodził się z jawnym afrontem ze strony Ministerstwa? Czy ktoś, kto nie tak dawno temu i dla własnego kaprysu zdecydował się wytoczyć wojnę całej Anglii kornie zniósłby wymierzony mu policzek? Nie. Nie uczyniłby tego. Musiał więc w tym procederze uczestniczyć, chociażby jako szara eminencja. Sytuacji przyjrzał się lord Adam Lowell Travers zmartwiony planami wysłania małej Amary do Hogwartu, który to z trwogą wygłosił przemówienie na temat całkowitego zamknięcia wioski Hogsmaede, jakie rzekomo ma w planach Ministerstwo Magii.

Nie warto wymieniać wszystkich imion, na których brutalnie odbiły się aresztowania w okolicach Pokątnej, a które wspólnymi siłami oczyszczaliśmy z wręcz śmiesznych oskarżeń dokonanych na podstawie dekretu minister Tuft. Komu i dlaczego mogło zależeć na tym, by w podobny, nietaktownie ordynarny sposób potraktować kwiat naszej młodzieży? Czyżby komuś, kto pragnie sprzeciwić się aktualnemu porządkowi? Czyżby komuś, kto próbuje nam – zupełnie jawnie już – grozić? A może – zastraszyć? Uciszyć? Z analiz dokonanych na zlecenie lorda Malcolma Avery'ego - rozjuszonego brutalnym aresztowaniem jego bratanicy Leandry - na podstawie dokumentów Departamentu Przestrzegania Prawa wynika, że przestępczość w okolicach ulicy Pokątnej nie dość, że nie zmalała, to na domiar złego wzrosła. Większość szemranych interesów dokonywanych dotąd w bezpiecznych warunkach przeniosła się do szarej strefy, na sąsiednią Aleję Śmiertelnego Nokturnu, czyniąc to miejsce jeszcze bardziej morderczym niźli dotąd.

Wszystkich nas obeszła śmierć Horacego Slughorna, nikt nie kwestionuje również geniuszu oraz doświadczenia tego absolutnie wyjątkowego alchemika. W chwilach takich jak ta wszyscy zobowiązani jesteśmy, by sięgnąć po jego mądrość. By zadać sobie pytanie – dlaczego musiał zginąć? Za co zginął? Czy za odwagę, której nam brakuje? Sir Dagonet, komentując, mówi wprost – czas zacząć walczyć o swoje, jeśli nie chcemy, by świat arystokracji pochłonął prawdziwy i ostateczny zmierzch. Niemal nikt nie ma już wątpliwości, iż na horyzoncie pojawiła się siła, która wyraźnie tego chce. Która nie liczy się z nikim, a w swojej arogancji lekceważy również i nas – najszlachetniejszą i najczystszą krew, potomków królów, błękitnokrwistych dziedziców pradawnej magicznej schedy. Jakim prawem, zapytujemy? W naszych głowach wciąż pobrzmiewa złowrogi warkot lorda Salazara Rowle'a, nawołującego, że być może oto już czas chwycić za różdżki i siłą pokazać Grindelwaldowi, co sądzimy o jego nędznych prowokacjach. I choć deklaracja ta wydaje się zbyt odważną na aktualną sytuację, w komentarzu w żadnym razie nie można pominąć tych jednostkowych agresywnych nastrojów.

Czy wychowaliśmy nasze dzieci na tyle skrupulatnie, by wiedziały, że rzuconą rękawicę należy podnieść? Czy ta nędzna prowokacja napotka wreszcie opór? Co jeszcze musi się wydarzyć, abyśmy wreszcie zauważyli, że ta tajemnicza szara eminencja pluje nam prosto w twarz?

Jakie można podjąć środki zaradcze, na ten moment sugerowane powinno być natychmiastowe odsunięcie Grindelwalda od posad publicznych. Po wstępnej dyskusji na tegorocznej Konfederacji Czarodziejów na stanowisko kandydata nowego dyrektora najmocniej wysunęła się kandydatura lorda Hasletta Salazara Yaxleya. Następnie – być może przebadanie jego związków z ostatnimi procesami decyzyjnymi na poziomie ministerialnym oraz ich bezprawności, a wreszcie – należy zacząć dyskusję nad ukróceniem kadencji aktualnej minister, której niepoczytalność zdaje się zaburzać jej prawidłowy osąd rzeczywistości.

Iceni Albus Flint

Sanctimonia vincet semper – czyżby?


Tegoroczna konferencja wzbudziła emocje nie tylko ze względu na gorący temat Grindelwalda, za kulisami dużo dyskutowano o miejscu jej zwołania. Czy Wiltshire wciąż jest odpowiednim miejscem? Nikt nie kwestionuje szacunku, jakim wszyscy darzymy lorda Alfreda Malfoya sprawującego władzę nad rodem, jednak – czy ta władza nie jest już tylko... pozorna? Co robią dziś dzieci Malfoyów?

Coraz głośniej mówi się o tym, że nie dość godnie reprezentują swój ród. Bratanica i – co gorsza, zgrozo! - bratankowie Alfreda widywani są w mugolskim lub całkowicie promugolskim towarzystwie. Po dobrym chowie starszych dzieci pokolenie młodsze zdaje się być krnąbrne i obłudne. Nieoficjalnie mówi się o tym, że jeden z dziedziców rodu widziany był we Francji, gdzie ponoć mieszkał aż dwa lata w towarzystwie mugolaczki.

Czy to pokolenie będzie w stanie udźwignąć odpowiedzialność, jaką niesie za sobą organizacja oraz utrzymywanie porządku na Czarodziejskich Konferencjach? Prawdopodobnie – nie. Podnoszą się szepty, jakoby w przyszłym roku ich gospodarzem mógłby się okazać inny ród.

Arianna Burke




Powrót do góry Go down
 

Komentarz polityczny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Komentarz polityczny

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Wprowadzenie :: Media :: Walczący Mag-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-18