Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Salon Luster

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Salon Luster   23.02.16 22:55

First topic message reminder :

Salon luster

Pracownia luster to królestwo Magrit Lupin. Niepozorny szyld, skromna witryna sklepu może nie działa na przechodniów jak magnes, jednak, gdy ktoś decyduje się rzucić okiem w głąb w sklepu, natychmiast nachodzi go ochota, aby wejść do środka. Niezliczona ilość luster różnego typu, porozwieszanych na ścianach i specjalnych przepierzeniach, czy małe zwierciadła umocowane na uczepionych do sufitu mocnych linkach, a także przemyślane zagospodarowanie świateł sprawiają, że przekraczając próg w klienta uderza feeria obrazów, spektakli świateł, w którym to właśnie on staje się aktorem odgrywającym główną rolę. Wydawałoby się, że to nie tak wielka przestrzeń, jednak sklep ciągnie się daleko w głąb, czego wrażenie potęguje mnogość zwierciadeł. Na końcu, po prawej stronie znajduje się lada – tam panuje półmrok, a zaraz za nią można dostrzec zarys wejścia do kantorka, gdzie najczęściej pracuje Magrit. Nad drzwiami wisi niebieski dzwoneczek, zwiastujący przybycie nowego klienta.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Raiden Carter
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t3256-raiden-carter#55069 http://www.morsmordre.net/t3274-tales#55392 http://www.morsmordre.net/t3273-agent-carter#55386 http://www.morsmordre.net/f308-beckenham-overbury-avenue-13 http://www.morsmordre.net/t3275-raiden-carter#117377
funkcjonariusz policji, brygadzista
31
Półkrwi
Kawaler
I don't know but I been told
A big legged woman ain't got no
s o u l
15
27
0
0
0
0
1
11
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Salon Luster   15.10.16 8:35

Obserwował Botta uważnie, jednak nie mniejszą uwagę przykładał do lusterka. Wciąż widział wodę, która ciurkiem wylewała się z magicznego przekaźnika, ale nic więcej nie widział. Prócz ciemności i jeszcze większej wody. Pracownik salonu najwyraźniej miał swoją teorię, chociaż nie chciał o niej powiedzieć. A przynajmniej jeszcze nie teraz, gdy nie musiał. Raiden zamierzał go przyszpilić. W końcu znał się na tym najlepiej z nich wszystkich i musiał mieć w tym jakieś spore doświadczenie, zważywszy na to, że krzątał się i lawirował wśród luster, poprawiając je, wycierając w taki sposób jakby żyły naprawdę. Obecność Botta mogła go albo dystansować, albo może w końcu coś by powiedział. Fakt faktem, że Carter zjawił się tu w towarzystwie chłopaka na pewno był lepszy niż jakby przyszedł sam.
- Czy jest możliwe, żeby lusterko złamało się na dwoje i wciąż działało? - spytał pracownika, nie patrząc na Botta, chociaż czując na sobie jego spojrzenie. Pytanie było oczywiste. Przecież nie musiała mieć go przy sobie lub jego część wpadła do wody. Nie zadowalało go jednak gdy usłyszał, że dzieje się to dopiero od trzech godzin. - Wcześniej nie było żadnej aktywności? - dopytywał dalej. Czy to możliwe, że jeszcze trzy godziny temu Anna Bott jeszcze żyła? Poruszała się? Postanowiła pozbyć się jedynego elementu, który łączył ją z dawnym światem? A może ktoś wyrzucił jej lusterko za nią? Było wiele możliwości, ale jedna z nich była niezwykle okrutna. - Czy lusterko może w pewien sposób harmonizować się z właścicielem?




Hello darkness, my old friend
Come to talk with you again

Powrót do góry Go down
Bertie Bott
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
http://www.morsmordre.net/t3352-bertie-bott http://www.morsmordre.net/t3460-jerry#60106 http://www.morsmordre.net/t3378-zapraszam-bardzo#57355 http://www.morsmordre.net/f304-west-country-dolina-godryka-24 http://www.morsmordre.net/t3389-bertie-bott
Cukiernik
21
Półkrwi
Kawaler
Po co komu rozum, kiedy można mieć szczęście?
16
20
0
0
0
0
1
7
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Salon Luster   15.10.16 10:31

Pracownik uśmiechnął się jakby na te wszystkie pytania i skierował wreszcie spojrzenie dużych, odrobinę wyłupiastych oczu na swojego rozmówcę. Bertie nie zadawał pytań, zerkał jedynie na Cartera i słuchał, choć wcale słuchać nie miał ochoty. Chciał się dowiedzieć jaka jest prawda, a jednocześnie miał ochotę przed nią uciekać.
- Lusterka harmonizują się tylko ze sobą. Można czarować je w taki sposób, żeby jakoś się dostosowywały do właściciela, ale to niepotrzebne bzdury i nic z tych rzeczy raczej nie miało tu miejsca. - odpowiedział. O dziwo Bertie wcale nie poczuł się od tego lepiej. Choć chyba powinien? Mężczyzna chyba zrozumiał, że nie wróci do swoich obowiązków zanim nie powie im wszystkiego, co chcą usłyszeć. Podszedł więc i spojrzał w naczynie.
- My odnowiliśmy połączenie. Lusterka same by tak nie zadziałały. Odnowienie ich więzi było trudne i już wiemy, dlaczego. Drugie znajduje się gdzieś głęboko pod wodą i jest uszkodzone. Podejrzewam, że w identyczny sposób, jak uszkodziło się to, kiedy udało nam się przywołać ich połączenie, ale to tylko podejrzenia.
Odpowiedział tym razem pełnym, jasnym zdaniem, nie ograniczając się do skrótów myślowych. Nie uśmiechał się już. Wiedział, co to za sprawa, pewnie od swojej szefowej. Nie trzeba było z resztą być jasnowidzem przyglądając się im.
- Jeśli jego właścicielka jest z nim, albo uwielbia skrzeloziele albo... - nie dokończył, bo i nie do niego należy snucie wizji i zgadywanie, co dzieje się z zaginioną. - Na waszym miejscu miałbym nadzieję, że jednak nie była do niego aż tak przywiązana. Choć z reguły ludzie są. Bardzo. Tak, czy inaczej odezwę się, jak będę mógł powiedzieć gdzie szukać drugiego.
Dodał i znów ruszył do wyjścia. W progu jedynie się zatrzymał na wypadek, gdyby chcieli zapytać o coś jeszcze. Bertie milczał.





Po prostu nie pamiętać sytuacji w których kostka pęka, wiem
Nie wyrzucę ST,
Chociaż bardzo chcę,
Mam nadzieję, że to wie MG.
Powrót do góry Go down
Raiden Carter
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t3256-raiden-carter#55069 http://www.morsmordre.net/t3274-tales#55392 http://www.morsmordre.net/t3273-agent-carter#55386 http://www.morsmordre.net/f308-beckenham-overbury-avenue-13 http://www.morsmordre.net/t3275-raiden-carter#117377
funkcjonariusz policji, brygadzista
31
Półkrwi
Kawaler
I don't know but I been told
A big legged woman ain't got no
s o u l
15
27
0
0
0
0
1
11
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Salon Luster   15.10.16 17:56

Zaraz mu ten uśmiech zszedł z twarzy, gdy kolejne pytania były zadawane. jeden za drugim. Co, gdzie, jak, kiedy? Najwyraźniej początkowo umiał na nie odpowiedzieć. Potem już mniej i najwidoczniej im bardziej Raiden się w to zagłębiał, tym pracownikowi salonu luster co raz mniej się podobało to przesłuchanie. Ale musiał wiedzieć wszystko co się działo. Musiał być niemal specem od lusterek, jeśli zamierzał poświęcić mu pracę. Na tydzień, miesiąc, rok. Kto wie. Musiał jednak zrozumieć ten mechanizm, dzięki którym działały, bo nigdy nie miał z nimi nic wspólnego. Nie lubił takich cacuszek i stawiał na coś tak tradycjonalnego jak listy czy spotkania twarzą w twarz. Lustereczka wszystko komplikowały. Można było to zobaczyć na załączonym obrazku.
- Czyli nie wie pan czy to jest możliwe? - spytał. - Ale istnieją inne salony luster i mogli tam je odpowiednio zaczarować? Ma pan adresy najlepszych z nich? - Zawsze warto sprawdzić. - Dlaczego same by tak nie zadziałały? Twierdzi pan, że dopiero klonowanie uszkodzeń spowodowało nawiązanie kontaktu? Czy nie jest to jakby niezgodne z ogólną teorią ich działania?
Nie ustępował. Musiał znać odpowiedzi, dlatego doczepiał się do każdego słowa wypowiedzianego przez nieznanego mu mężczyznę. Bott milczał najwyraźniej przekazując mu pałeczkę. Nawet mu to odpowiadało. - W jakim procencie ludzie są związani ze swoimi lusterkami?
Po ostatnim pytaniu zapadłą głucha cisza, którą przerywał jedynie wiatr wiejący na zewnątrz budynku. I ciche, ledwo dosłyszalne kapanie wody z kawałka lustra.




Hello darkness, my old friend
Come to talk with you again

Powrót do góry Go down
Bertie Bott
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
http://www.morsmordre.net/t3352-bertie-bott http://www.morsmordre.net/t3460-jerry#60106 http://www.morsmordre.net/t3378-zapraszam-bardzo#57355 http://www.morsmordre.net/f304-west-country-dolina-godryka-24 http://www.morsmordre.net/t3389-bertie-bott
Cukiernik
21
Półkrwi
Kawaler
Po co komu rozum, kiedy można mieć szczęście?
16
20
0
0
0
0
1
7
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Salon Luster   16.10.16 15:30

- To zaczarowany przedmiot. Ale nadal tylko przedmiot. Pańskie pióro nawet jeśli magiczne nie zaczyna pisać krwią, kiedy się pan skaleczy, pańskiemu grzebieniowi nie wypadają igły, kiedy traci pan włosy, lusterko samo z siebie nie pęka w chwili śmierci właściciela, a jedynie... cóż, już nie ma kogo pokazać. - zaczął tłumaczyć pracownik, chyba dając za wygraną i wracając przed lusterko, któremu przyglądał się przez chwilę. - Ale śmierć właściciela nie jest jedynym powodem dla którego lusterko nic nie pokazuje. Właściciel może po prostu nie chce w nie patrzeć, lub wyrzucić, więc to dla was żaden trop. - dodał, unosząc lekko rękę, bo Bertie chciał się wyraźnie wtrącić i zbuntować przeciw przedwczesnemu uśmiercaniu swojej siostry. Uśmiechnął się pod nosem, choć nie był to wesoły uśmiech.
- Oczywiście ma pan rację, w jakimś salonie można było zaczarować lusterko, żeby silniej związało się z właścicielem. Jeśli ktoś tego potrzebował. Dam panu listę. - dodał, choć wyraźnie powątpiewał w tę teorię. Nie on był tu jednak od szukania zaginionych, więc skupił się na odpowiadaniu na pytania.
- Stało się dokładnie na odwrót. Nie sklonowaliśmy uszkodzeń, a nawiązaliśmy połączenie na nowo. Wcześniej zostało utracone. W chwili, kiedy się odnowiło, najpewniej uszkodzenie tamtego lusterka powtórzyło się tutaj. - objaśnił mu, wpatrując się w wodę pod lusterkiem przez chwilę. Później ruszył do swojego biurka, gdzie znalazł czysty pergamin i pióro, żeby zapisać adresy salonów w okolicy, w których ktoś mógł zająć się lusterkiem Anastasii przedtem. Większość salonów była mniejsza niż ten, ale trzy, czy cztery w Londynie były.
- Bez podobnych zaklęć? Nie bardzo. To tylko przedmiot, znaczenie ma właściciel drugiego, nie samo lusterko. Sam pan widzi. - dodał, zerkając na Botta, który nic na to nie powiedział. Słuchał wszystkiego, ale nijak nie komentował, nie odzywał się. Miał ochotę stąd już iść, ale nie poganiał Cartera i nie wychodził sam, chciał wszystko słyszeć.





Po prostu nie pamiętać sytuacji w których kostka pęka, wiem
Nie wyrzucę ST,
Chociaż bardzo chcę,
Mam nadzieję, że to wie MG.
Powrót do góry Go down
Raiden Carter
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t3256-raiden-carter#55069 http://www.morsmordre.net/t3274-tales#55392 http://www.morsmordre.net/t3273-agent-carter#55386 http://www.morsmordre.net/f308-beckenham-overbury-avenue-13 http://www.morsmordre.net/t3275-raiden-carter#117377
funkcjonariusz policji, brygadzista
31
Półkrwi
Kawaler
I don't know but I been told
A big legged woman ain't got no
s o u l
15
27
0
0
0
0
1
11
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Salon Luster   17.10.16 11:26

- Byłbym zobowiązany, jeśli mógłby pan załatwić oczywiście taką listę. Będzie niezwykle pomocna - odparł jedynie Raiden, wcześniej lekko krzywiąc się na słowa o wypadających włosach. Jego trzymały się świetnie. Co to w ogóle były za porównania? Jednak wiedział o co chodziło przynajmniej. Ktoś kto nie znał go wiele lat, mógł jedynie powiedzieć, że ten grymas zniesmaczenia, który pojawił się na jego twarzy było drgnieniem mięśnia mimicznego i nic poza tym. Nie chciał już więcej pytać, bo wiedział już wszystko. A przynajmniej to, po co przyszedł. Skoro dało się już odnaleźć połączenie, musieli teraz jedynie namierzyć drugie lusterko. Pytanie brzmiało jedynie dlaczego je w ogóle utracili? Ktoś je zasłonił? Nałożyl zaklęcie? Nie to było wazne. Chodziło o zlokalizowanie tego drugiego kawałka. A jeśli udałoby im się to przed nadejściem lata byłoby to naprawdę dobrze. - A kiedy będzie możliwe zlokalizowanie drugiej strony? - mruknął spokojnie, nie odrywając spojrzenia od przedmiotu leżącego w środku ich zainteresowania. Ciągle coś notował, robił schematy rozmowy, co później miał odtwarzać w kółko i w kółko, by trafić na kolejny ślad. Do tego też ktoś z jego kolegów z pracy zajmował się sprawą zniknięcia właścicielki salonu luster, dzięki czemu miał wgląd do całej papierkowej roboty. Może uda mu się jeszcze znaleźć coś ciekawego. Skinął jedynie głową w ciszy na zakończenie wywodu niepodstarzałego, ale na pewno tak wyglądającego pracownika lokalu, w którym przebywali. Zerknął na mężczyznę, a potem krótko na Botta. Może chciał o coś spytać?




Hello darkness, my old friend
Come to talk with you again

Powrót do góry Go down
Bertie Bott
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
http://www.morsmordre.net/t3352-bertie-bott http://www.morsmordre.net/t3460-jerry#60106 http://www.morsmordre.net/t3378-zapraszam-bardzo#57355 http://www.morsmordre.net/f304-west-country-dolina-godryka-24 http://www.morsmordre.net/t3389-bertie-bott
Cukiernik
21
Półkrwi
Kawaler
Po co komu rozum, kiedy można mieć szczęście?
16
20
0
0
0
0
1
7
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Salon Luster   17.10.16 13:24

Pracownik sporządził listę dość sprawnie jeszcze przy nich i podał ją Carterowi. Nie była długa, sprawdzanie tych miejsc nie powinno zająć dużo czasu. Bertie w tym czasie milczał i przyglądał się lusterku usiłując przegonić złe przeczucia. Nigdy nie miał szóstego zmysłu ani szczególnej intuicji, więc liczył, że to tylko nerwy związane z całą tą sprawą. I kacem. Ostatecznie wczoraj zapijał dwudziestą pierwszą wiosnę. Czy raczej zimę.
- Myślę, że w ciągu miesiąca. Maksymalnie dwóch. Nie jestem w stanie skupić się na tym jednym zadaniu. I fakt, że połączenie było tak długotrwale zerwane nie pomaga. - odpowiedział mężczyzna. Bertie zerknął na obu.
- To wszystko? - upewnił się tylko i, kiedy Carter potwierdził, ruszył na zewnątrz. Czuł, jak nerwy w nim buzują, nie podobało mu się to wszystko, o czym usłyszał, ale nic o tym nie mówił. Potrzebował się napić, choć może na kacu nie jest to najlepszy pomysł.
- Do zobaczenia. - powiedział tylko. Uśmiechnął się nieznacznie i bardzo nieszczerze. Bott mało kiedy - BARDZO mało kiedy - nie był gadatliwy, a Carter miał okazję obserwować go w bardzo wyjątkowych sytuacjach. Tak, czy inaczej ruszył teraz do Kotła, nie przeszkadzając już Raidenowi w jego sprawach i innych śledztwach.

zt x 2





Po prostu nie pamiętać sytuacji w których kostka pęka, wiem
Nie wyrzucę ST,
Chociaż bardzo chcę,
Mam nadzieję, że to wie MG.
Powrót do góry Go down
 

Salon Luster

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

 Similar topics

-
» Mały salon
» Główny Salon
» Pokój Dzienny - Salon II - Parter
» Salon z kuchnią
» Sala lustrzana

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: City of London :: Ulica Pokątna-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-17