Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Korytarz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Korytarz   26.02.16 15:40

First topic message reminder :

Korytarz

"Winda ponownie ruszyła i po chwili drzwi się otworzyły, a głos oznajmił:
- Drugie piętro, Departament Przestrzegania Prawa Czarodziejów z Urzędem Niewłaściwego Użycia Czarów, Kwaterą Główną Aurorów i Służbami Administracyjnymi Wizengamotu."


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Sophia Carter
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
http://www.morsmordre.net/t3633-sophia-carter http://www.morsmordre.net/t3648-listy-do-sophii http://www.morsmordre.net/t3643-sophia http://www.morsmordre.net/f308-beckenham-overbury-avenue-13 http://www.morsmordre.net/t3647-sophia-carter
Auror
24
Półkrwi
Panna
...
20
15
0
5
5
0
2
3
Czarownica

PisanieTemat: Re: Korytarz   07.04.17 12:08

O wielu rzeczach, które miały miejsce w Chicago, Sophia nie miała pojęcia, gdyż sama spędziła tam znacznie mniej czasu niż Raiden. Jej brat wyjechał do Ameryki, kiedy jeszcze uczyła się w Hogwarcie, i było to dla niej dziwne doświadczenie – nagle znalazł się tak daleko od domu i widywali się jeszcze rzadziej, i nawet listy z racji odległości stały się jeszcze rzadsze. Z racji różnicy wieku niestety się rozminęli, nad czym Sophia czasami ubolewała, żałując, że nie dane im było wspólnie przeżywać nauki w Hogwarcie. Dopiero, gdy już ukończyła szkołę, mogła do niego pojechać i wakacyjny wyjazd zmienił się nagle w dwuletni pobyt, co zawdzięczała znalezionemu tam uczuciu, które pewnego dnia zostało brutalnie zdruzgotane. To przypomniało Sophii o dawnych marzeniach i zmusiło do powrotu, a także na długie trzy lata popsuło zawsze zgodne relacje rodzeństwa. Dopiero, gdy po niedawnej śmierci rodziców Raiden wrócił do kraju, mogli zacząć te relacje odbudowywać, bo teraz mieli tylko siebie.
- Z dawnych czasów? – zdziwiła się. – Ach tak, Chicago. Raiden był tam znacznie dłużej niż ja, więc możliwe, że po prostu się minęłyśmy. Dane mi było mieszkać tam przez dwa lata po ukończeniu szkoły. – W końcu było to całkiem możliwe, że starszy Carter i ta kobieta już się zetknęli, w czasach, kiedy ona wciąż jeszcze była uczennicą Hogwartu. – W takim razie tym bardziej miło poznać... I jestem ciekawa, co takiego mówił o mnie Raiden.
Zaśmiała się cicho, nagle jakby mniej myśląc o obowiązkach czy zmęczeniu. Tylko na chwilę, bo wiedziała, że nie był to czas i miejsce na poznawanie się, o czym przypomniało jej dziwne spojrzenie mijającego je czarodzieja. No, ale skoro już o sobie wiedziały, zawsze mogły do siebie napisać i spotkać się znowu, i to już nieprzypadkowo.
- Wiesz co... Jak chcesz, mogę cię odprowadzić do windy – zaproponowała nagle, bo dzięki temu po drodze będą miały jeszcze chwilę, by porozmawiać, bez wzbudzania dziwnych spojrzeń mijających je ludzi zmierzających w stronę Biura Aurorów. – Chciałabym porozmawiać dłużej, naprawdę, ale w Biurze urwą mi głowę, jak zauważą, że plotkuję na korytarzu zamiast zajmować się papierkową robotą – ściszyła głos i wywróciła lekko oczami. Chciała poznać tę kobietę, skoro znała Raidena i także spędziła pewien czas w Chicago, ale... W jakichś innych okolicznościach, bez dyszącego w kark widma pracy.





Ne­ver fear sha­dows, for sha­dows on­ly mean the­re isa light shi­ning
so­mewhe­re near by.
Powrót do góry Go down
Grace Wilkes
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t4014-grace-wilkes http://www.morsmordre.net/t4029-poczta-grace http://www.morsmordre.net/t4036-dziewczyna-z-sasiedztwa http://www.morsmordre.net/t4031-grace-wilkes
prowadzi "Przytułek dla magicznych zwierząt"; badaczka i opiekunka magicznych zwierząt
28
Półkrwi
Panna
Keep smiling, because life is a beautiful thing and there's so much to smile about.
11
15
2
6
0
0
7
2
Czarownica

PisanieTemat: Re: Korytarz   19.04.17 20:49

Wiedza Grace na temat sytuacji Raidena po jej wyjeździe była niezwykle uboga. Można by wręcz uznać, że dalej trwałaby w nieświadomości, gdyby nie fakt, iż czasami nie potrafi powstrzymać się przed używaniem leglimencji. Zdarzały się dni, w których zwykła ludzka ciekawość potrafiła wziąć górę nad zdrowym rozsądkiem, tym samym zdobywając informacje, których prawdopodobnie mogłaby nie posiąść tak szybko. W ten więc sposób dowiedziała się o prawdziwym powodzie powrotu Cartera z Chicago. Kiedyś wierzyła, że ten zagrzeje tam miejsce na dość długi czas, może nawet i tam zostanie. I chociaż okres, w którym ten przebywał w Ameryce nie należał do krótkich, to z pewnością mógł zabawić tam o wiele dłużej.
- Ah tak, Raiden mówił coś o twoim przyjeździe. - na chwilę zamilkła, starając się przywołać słowa mężczyzny. A było ich z tamtego okresu wiele... - W istocie, chyba się minęłyśmy.
Chociaż jej zdanie nie wyrażało stu procentowej pewności, w rzeczywistości Grace wiedziała, że to prawda. Carter wiele razy opowiadał o przyjeździe ukochanej Sophii, a wręcz mówił, iż je sobie przedstawi. Wydawał się być wówczas nieco podekscytowany tym, zresztą i ona czuła podobne emocje. Naturalnie do tamtego spotkania wówczas nie doszło. Ma ono miejsce jednak teraz, w momencie dla niej najmniej oczekiwanym. I chociaż po spotkaniu z przyjacielem na nowo pojawiła się niewinna myśl, wyrażająca nadzieję na poznanie kobiety, to z pewnością nie wyobrażała go sobie w taki sposób. Los był jednak przewrotny i zaskakujący, lecz z drugiej strony czy było to złe?
- Możesz być pewna, iż brat mówił same dobre rzeczy. - odpowiedziała. Kiedy jednak zdanie to padło z jej ust, ona zaczęła zastanawiać się nad podobną kwestią - czy Raiden wspominał coś o niej samej czy może jednak postanowił milczeć, w ten sposób zapominając? Zdecydowanie pytanie to było dość nurtujące. Grace postanowiła jednak wymazać je z pamięci, nie chciała znać odpowiedzi.
- Byłoby mi naprawdę miło - powiedziała. - Jeśli jednak to stanowi dla Ciebie problem, sama postaram się do nich trafić. Nie chcę Ci sprawiać problemów w pracy, a skoro już się spotkałyśmy, to wierzę, iż nie jest to ostatni raz. Prawdę mówiąc to chętnie kiedyś bym się z Tobą spotkała w nieco korzystniejszych okolicznościach.




Take my hand, let's see where we wake uptomorrow
Powrót do góry Go down
Sophia Carter
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
http://www.morsmordre.net/t3633-sophia-carter http://www.morsmordre.net/t3648-listy-do-sophii http://www.morsmordre.net/t3643-sophia http://www.morsmordre.net/f308-beckenham-overbury-avenue-13 http://www.morsmordre.net/t3647-sophia-carter
Auror
24
Półkrwi
Panna
...
20
15
0
5
5
0
2
3
Czarownica

PisanieTemat: Re: Korytarz   20.04.17 0:24

Sophia cieszyła się z powrotu Raidena, chociaż niewątpliwie wolałaby, żeby powodem jego przyjazdu do kraju nie była nagła śmierć rodziców. Mimo początkowych trudności w relacjach z czasem udało im się ponownie nawiązać kontakt i do siebie zbliżyć – w końcu teraz mieli tylko siebie. Wiadomo, posiadali też dalszych krewnych oraz przyjaciół, ale ta podstawowa, czteroosobowa rodzina przestała istnieć, kiedy zabrakło Williama i Marlene.
O zdolnościach kobiety nie widziała, chociaż niewątpliwie wyczułaby próbę wdarcia się do jej umysłu. Każdy auror musiał wiedzieć, jak rozpoznać przejawy legilimencji i wskazana była znajomość oklumencji, chociaż tej Sophia wciąż nie posiadła, nie mając dość czasu na jej naukę. Także dawne chęci zostania animagiem musiały zostać odsunięte na bok. Sophia zaniedbała próby zgłębienia tej przydatnej umiejętności i nie wiadomo, kiedy znowu do tego powróci.
Życie czasami potrafiło zaskakiwać. Sophia w pracy raczej nie spodziewała się tego typu spotkania z osobą z przeszłości Raidena, która w dodatku także była kiedyś w Chicago, w czasach, zanim zamieszkała tam Sophia. Ale tak się stało, chociaż może to i dobrze, bo dzięki temu będą mogły się poznać? Na pewno nie dziś. Nie, kiedy czekała na nią praca i obowiązki, a rozmowa na korytarzu stanowiła jedynie chwilę przerwy, małą odskocznię od zajęć w Biurze. Za chwilę miała dobiec końca i obie zdawały sobie z tego sprawę.
- Wobec tego cieszę się – powiedziała. – I nie, nie stanowi to problemu.
Postanowiła przejść ten kawałek, nie było to bardzo daleko, a mogły dokończyć rozmowę bez zwracania większej uwagi, więc po chwili ruszyła przodem.
- Ja również. Tak, musimy się kiedyś spotkać, w jakiś dzień wolny od pracy. – Chociaż nie wiadomo, kiedy taki nastąpi. Przynajmniej w przypadku Sophii; a nie wiedziała, czym dokładnie zajmuje się Grace. – W razie czego proszę napisać do mnie list. Sowa zaadresowana do Sophii Carter z pewnością mnie znajdzie.
Uśmiechnęła się; naprawdę chciała poznać tę kobietę. Była w końcu kimś, kto znał jej brata, i to w czasach, gdy sama była w Hogwarcie i prawie w ogóle go nie widywała, a jedyny kontakt utrzymywali przez listy.
Po chwili dotarły do wind.
- Mam nadzieję, że do zobaczenia – powiedziała na odchodne, uśmiechając się raz jeszcze, a potem odwróciła się na pięcie i pospieszyła w stronę Biura, by znowu pogrążyć się w pracy. Mimo to spotkanie z Grace było raczej pozytywnym akcentem tego dnia.

| zt. x 2





Ne­ver fear sha­dows, for sha­dows on­ly mean the­re isa light shi­ning
so­mewhe­re near by.
Powrót do góry Go down
 

Korytarz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5

 Similar topics

-
» Tajemniczy korytarz
» Korytarz w lochach
» Korytarz na II piętrze
» Korytarz
» Korytarz

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: City of Westminster :: Ministerstwo Magii :: Poziom II: Departament Przestrzegania Prawa Czarodziejów-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg Redoran- gra tekstowa fantasy

Morsmordre 2015-17