Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Akwarium z ośmiornicą

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Akwarium z ośmiornicą   05.03.16 22:11

First topic message reminder :

Akwiarum z ośmiornicą

Akwarium z olbrzymią ośmiornicą znajduje się w centralnej części magicznego portu; skryte jest pod okrągłą wiatą, przez którą przechodzi główny skwer. Ośmiornica - jeśli wierzyć tabliczce - jest niesamowicie inteligentna i posiada zdolności jasnowidzenia. Kiedy podchodzisz do akwarium, ośmiornica podnosi jedną z piłeczek (możesz rzucić kością k100), a legenda, którą oznakowane jest akwarium, objaśnia wróżbę:

1-20: czerwona piłeczka - jeśli jesteś tutaj z osobą przeciwnej płci, wkrótce może połączyć was głębokie romantyczne uczucie, w innym przypadku - poróżni was kłótnia.
21-40: zielona piłeczka - wkrótce twój sekret może zostać objawiony, jeśli to coś ważnego - miej się na baczności.
41-60: żółta piłeczka - to twój szczęśliwy dzień, cokolwiek by się nie działo - los będzie ci sprzyjał (+1 do wszystkich rzutów na okres bieżącego miesiąca fabularnego).
61-80: niebieska piłeczka - zbyt długo zbierasz się, by coś zrobić - chcesz komuś o czymś opowiedzieć, wyznać, zrzucić z siebie pewien ciężar, ale nie możesz znaleźć właściwej chwili - właśnie nadeszła.
81-100: biała piłeczka - powinieneś uważać na swoje zdrowie bardziej, niż dotychczas (jeżeli któraś z postaci choruje na jakąkolwiek chorobę, w tym momencie rozpoczyna się jej atak).

Od wewnętrznej strony wiaty znajduje się kaligrafowany regulamin, którzy przestrzega przed dokarmianiem ośmiornicy.
Lokacja zawiera kości.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Edwin Prewett
avatar

Dzieci
Dzieci
http://www.morsmordre.net/t4363-edwin-prewett http://www.morsmordre.net/t4371-kremowka http://www.morsmordre.net/t4433-maly-lord#94684 http://www.morsmordre.net/f247-dorset-west-lulworth-posiadlosc-prewettow
Mały lord
5 lat
Szlachetna
Kawaler
Jam jest Myśląca Tiara,Los wam wyznaczę na starcie!
0
0
0
0
0
0
2
0
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Akwarium z ośmiornicą   01.07.17 23:18

Podskoczyłem zadowolony. Zjeżdżanie na poręczy wcale nie było takie trudne, wiedziałem, że nauczenie tego cioci zajmie mi góra minutę albo dziesięć. Pokiwałem ochoczo głową mocniej ściskając ją za dłoń, którą nagle złapałem.
- Nauczę cię ciociu, zobaczysz jaka to fajna zabawa! Próbowałaś kiedyś? - zapytałem z zainteresowaniem.
Ciocia nigdy nie była tak mała jak ja, więc na pewno się w taki sposób nie bawła. Ale może dorośl, kiedy my z Miriam już śpimy, też sobie zjeżdżają po poręczach. To w końcu szybsze i przyjemniejsze niż chodzenie. Bo kto lubi chodzić? No nikt! Od tego bolą nóżki!
To jak sobie żyły ośmiornice i co robiły z atramentem było dla mnie jakoś mniej istotną informacją niż to, w jaki sposób żabki robiły siusiu. To co ciocia mówiła o innych zwierzątkach i odwadze jakoś tak wpadło mi do ucha i zaraz wypadło, ale żaba była interesująca. Było mi to przecież potrzebne do moich własnych celów, ośmiornicy to ja przecież do domu nie zabiorę. Chyba, że wrzuciłbym ją do wanny, ale nie wiem czy tata byłby z tego faktu zadowolony.
- Wcale nie jestem niemiły i wcale nie wytykam języka! Ciociu, a Miriam kłamie! - zawołałem.
Pociągnąłem palcem wolnej ręki za dolną powiekę i pokazałem język, ale tak aby ciocia nie widziała i miałem nadzieję, że jednak nie widziała. Po za tym, to miałem prawo, bo to Miriam mnie sprowokowała swoją głupią miną. Prychnąłem pod nosem i odwróciłem się od niej obrażony, za karę nie będę się do niej odzywał przez tyle minut ile mam lat! Oscar mi na pewno powie, kiedy już te minuty miną, wtedy będę mógł ponownie na nią spojrzeć.
- Ciociu, a ty byłaś kiedyś taka mała jak my? - zapytałem rozbrajająco.
Ułożyłem usteczka w prostą linię i spojrzałem na ciocię Julkę pewnym wzrokiem. W końcu znałem odpowiedź, żaden z dorosłych nigdy nie był mały. Na przykład wujek Ulek był za mądry na to, by kiedyś być dzieckiem. To było niemożliwe.
- Mama z tatą na pewno nie byli dziećmi, a babcia i dziadek to już w ogóle! Przecież oni by musieli żyć milionów lat, prawda? Miliony to dużo, Miriam tak mówiła - pokiwałem głową.
Jeszcze się do niej nie odzywałem. Jeszcze nie minęło tyle ile miało minąć. Oscar jeszcze mi nie powiedział. Oscar zawsze pilnuje takich rzeczy. I w porę mi pokaże, że czas już podlać kwiatki i gdy na stole pojawią się ciasteczka i gdy można mamę poprosić o przeczytanie bajki. Oscar jest super! Ale trochę z niego boidudek. Każdy ma jakieś wady, nawet Oscar.




Jest gdzieś lecz nie wiadomo gdzieŚwiat, w którym baśń ta dzieje się
Malutki Edwin mieszka w nim
I wiedzie wśród czarodziejów prym

Powrót do góry Go down
Julia Prewett
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
http://www.morsmordre.net/t4231-julia-prewett http://www.morsmordre.net/t4525-poczta-julki#96302 http://www.morsmordre.net/t4523-julka-zaprasza#96300 http://www.morsmordre.net/t4798-julia-prewett
Weterynarz
25
Szlachetna
Panna
Jam jest Myśląca Tiara,Los wam wyznaczę na starcie!
0
4
5
6
20
0
2 (40)
0
Zwierzęcousty
 https://68.media.tumblr.com/f4ac4a87cc99f24b4e90825593c2f7b0/tumblr_oldf5boKP91uhjffgo1_500.gif

PisanieTemat: Re: Akwarium z ośmiornicą   09.07.17 16:37

Starała się nie roześmiać, jednocześnie rozumiejąc złość Miriam. Pamiętała, jak sama jako małe dziecko nie doceniała cudownych chwil beztroski: nie da się chyba w pełni doceniać czegoś, co wydaje nam się oczywiste, prawda? Z drugiej strony, choć od czasu do czasu Julia marzyła o tym, żeby największą rzeczą jakiej świat od niej oczekuje była nauka jakiegoś przedmiotu - w gruncie rzeczy, chyba nie chciałby wrócić do czasów kiedy miała kilka lat. To chyba jednak kiepsi moment na psychologiczno-filozoficzne przemyślenia.
- I rośniesz, skarbie, to tylko moje widzimisię. - odpowiedziała jej i lekko pogładziła rude loki na jej głowie, po czym lekko nacisnęła policzek oburzonej buźki. Chwilę później jednak jej uwagę przyciągnął Edwin.
Trzeba przyznać, coś w niej na prawdę chciało dołączyć do tej tajnej zabawy. Kiedy była młodsza, kryła w sobie zdecydowanie więcej z buntownika, być może jednak jakieś iskierki jeszcze w niej były. Pomyślała przez chwilę o swojej guwernantce, albo o bracie, który nie raz właściwie uratował ją przed (często ambitnymi, ale jednak...) własnymi dziecięcymi głupotami.
- Dawno, dawno temu, już niewiele pamiętam. - przyznała mu. W postaci wiewiórki prześlizgnęła się po wszystkim, kiedy to było coś nowego, miała ochotę szaleć (i dawać upust rozpierającej dumie). Jako człowiek to jeszcze wcześniej, chyba nawet w wieku tych maluchów, jak tak o tym myślała - potem dość szybko stwierdziła, że woli bawić się na dworze, w parkach, ogrodach czy lasach, niż w domu.
Widząc że zaczyna się kłótnia jednak pokręciła zaraz głową. Nie miało większego znaczenia, kto faktycznie zaczął, Julia nie miała zamiaru dochodzić do tego, czy Edwin język wystawiał, czy Miriam na niego źle patrzyła. Miała jedynie nadzieję, że uda jej się ich uspokoić. Oh, dzieci są takie cudowne, kiedy są spokojne!
- Jak tak będziecie na siebie krzyczeć to zaraz sami wystraszycie ośmiornicę i tylko plama atramentu nam zostanie. - mądre dzieci na pewno pamiętają, że zwierząt straszyć nie wolno, oby więc tyle wystarczyło. Wiedziała, że ta dwójka się kocha i, że kłótnie rodzeństwa są naturalne, chyba więc nie było sensu tego poważniej rozstrzygać.
- Oczywiście... - kolejne pytanie trochę zbiło ją z tropu. Dla niej to była czysta abstrakcja, że te małe szkraby mogą kiedyś być duże i dorosłe, a jednak dalsze słowa chłopca jej wyjaśniły, że on myśli całkiem podobnie o dorosłych. - Tylko nie mów babci, że wygląda na milion lat dobrze, skarbie?
Dodała z lekkim rozbawieniem. Chyba nie miała ochoty mu wszystkiego tłumaczyć, dzieci są wspaniałe w tym, jak na swój sposób rozumieją świat.
- Skoro jestem dorosła to chyba nie mogłam być dzieckiem? Musisz koniecznie spytać taty, skąd się biorą dorośli.
Podsunęła mu jeszcze, a gdzieś w jej głowie pojawił się mały, dziecięcy głosik nie musisz dziękować, braciszku.
- Chyba powinniśmy już iść. - dodała widząc, że do pomieszczenia wchodzą kolejne osoby i robi się odrobinę tłoczno. Zaczekała jednak, aż młode Prewetty ruszą przodem, chcąc mieć je na oku.




She sees the mirror of herself
An image she wants to sell,
To anyone willing to buy.
He steals the image in her kiss,
From her hearts apocalypse.
Powrót do góry Go down
Edwin Prewett
avatar

Dzieci
Dzieci
http://www.morsmordre.net/t4363-edwin-prewett http://www.morsmordre.net/t4371-kremowka http://www.morsmordre.net/t4433-maly-lord#94684 http://www.morsmordre.net/f247-dorset-west-lulworth-posiadlosc-prewettow
Mały lord
5 lat
Szlachetna
Kawaler
Jam jest Myśląca Tiara,Los wam wyznaczę na starcie!
0
0
0
0
0
0
2
0
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Akwarium z ośmiornicą   05.08.17 19:03

Ja też bardzo nie chciałem dorastać. Podobało mi się bycie dzieckiem, zabawy od rana do wieczora z przerwami na nielubianą przeze mnie naukę. Zjeżdżanie po poręczy, zajmowanie się kwiatkami, straszenie Miriam i ciągnięcie za warkocze Neali. Życie dziecka było takie fajne, bo tata musiał ciągle pracować, a ja nie chciałem ciągle pracować. Bo jak bym miał ciągle pracować, to nie miałbym jak bawić się z Oscarem. Biedny Oscar, nie chcę go tak zostawiać.
- Czemu? Skoro to prawda! Babcia by się obraziła, jak bym jej powiedziała, że wygląda na miliony lat? - zapytałem beztrosko.
Nie rozumiem. Zawsze kazali mi mówić prawdę, a jak chciałem mówić prawdę, to nagle nie miałem jej mówić. Co ci dorośli tacy skomplikowani, nic a nic zrozumieć się ich nie da. A potem marudzą, że niczego nie rozumiemy i nie robimy tego, czego chcą. To może niech się pierw zdecydują, o! Nadymałem policzki patrząc na ciocię i czekając, aż mi to wszystko wyjaśni. Bo to przecież było ważne.
- To jest bardzo dobry pomysł! Tata na pewno będzie wiedział skąd się biorą dorośli. Skoro dzieci są z orzeszka, bo mama kupowała orzeszki żeby nas mieć, to na pewno też wiedzą skąd można wziąć dorosłych. Wziąłbym sobie takiego dorosłego, żeby za mnie liczył, ale z drugiej strony mam Miriam, to może wezmę takiego dorosłego, żeby się ze mną bawił. Bo ostatnio odwiedził mnie wujek Ulek i wujek Ulek nie pozwalał mi się turlać, to wziąłbym sobie dorosłego do turlania. Mogę tak? - spojrzałem na ciocię ciekawskim spojrzeniem.
Uh, nadal pamiętałem te okropne gnomy w mojej szafie i spojrzenie wujka Ulka gdy chciałem mu się położyć na kolanka i przeturlać po nich. Nie rozumiem czemu nie chciał. Może przez to, że od razu był dorosłym i nie miał okazji bawić się tak jak ja? Aż mi się zrobiło go żal.
- Tak, chodźmy, chodźmy! Ciociu a kupisz nam watę cukrową i balonika? Ja chcę niebieskiego balonika, powieszę go przy łóżku i będę o niego dbał, naprawdę! - zawołałem.
Szybko złapałem ciocię Julkę za rękę i pociągnąłem ją w stronę wyjścia, gdzie czekał na nas Oscar, mając nadzieję, że dostanę tę watę cukrową.




Jest gdzieś lecz nie wiadomo gdzieŚwiat, w którym baśń ta dzieje się
Malutki Edwin mieszka w nim
I wiedzie wśród czarodziejów prym

Powrót do góry Go down
Julia Prewett
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
http://www.morsmordre.net/t4231-julia-prewett http://www.morsmordre.net/t4525-poczta-julki#96302 http://www.morsmordre.net/t4523-julka-zaprasza#96300 http://www.morsmordre.net/t4798-julia-prewett
Weterynarz
25
Szlachetna
Panna
Jam jest Myśląca Tiara,Los wam wyznaczę na starcie!
0
4
5
6
20
0
2 (40)
0
Zwierzęcousty
 https://68.media.tumblr.com/f4ac4a87cc99f24b4e90825593c2f7b0/tumblr_oldf5boKP91uhjffgo1_500.gif

PisanieTemat: Re: Akwarium z ośmiornicą   12.08.17 21:50

Rozmawianie z dziećmi potrafi być zadziwiajco filozoficzne. Zadają pytania o rzeczy, które dorosłemu na codzień wydają się całkowicie normalne i oczywiste. Człowiek nie bardo się nad nimi zastanawia, a po prostu przyjmuje jako fakt, podczas kiedy dziecko wszystko uznaje za nowe, świeże i warte przemyślenia. Tak i teraz: tłumaczenie Edwinowi, że prawdomówność jest ważna, ale take i z nią lepiej uważać.
- Wiesz, skarbie... nikt nie każe ci kłamać, jednak są rzeczy jakich nie trzeba wypowiadać na głos, lub które można ująć w odpowiednie słowa. - stwierdziła, pewnie nie pierwszy raz dzisiaj kładąc dłoń na rudej głowie chłopca i czochrając delikatnie jego włosy. - Nie chciałbyś przecież sprawić babci przykrości.
Edwin to niewinne dziecko, które nie wszystko rozumie. Właśnie przez tę typowo dziecięcą bezpośredniość i brak zrozumienia dzieci potrafiły być czasami potwornie okrutne, nie mając nawet tego świadomości. Oczywiście mama Julii raczej by się nie obraziła, była kobietą z niesamowitą klasą, jednocześnie całkiem nieźle się trzymała jak na swój wiek i miała pełną świadomość tego, ile ma lat. Każdy jednak ma jakiś słaby, wrażliwy punkt i nigdy nie wiadomo, czy się na niego nie trafi.
- Myślę, że koniecznie musisz o to wszystko zapytać tatę. Jest mądrzejszy ode mnie i na pewno ci odpowie. - zapewniła jedynie, w duchu życząc bratu miłego wieczoru. Choć nie wątpiła, że Archie się w tej rozmowie odnajdzie i bez problemu da radę się nią bawić. Oj, doskonale wiedziała, skąd Edwin miał w sobie tę werwę. Geny ojca były w nim wyraźnie widoczne niemal na każdym kroku.
- Dostaliście już dziś słodycze. - pokręciła głową. Lubiła być cukierkową wróżką co prawda i możliwe,że po drodze pęknie. Ostatecznie pewnie i sobie jedną kupi, przepadała za tym śmiesznym smakołykiem. - Ale balonika możecie oboje dostać.
Dodała zaraz, puszczając dzieci przed sobą, by mieć je na oku i wychodząc powoli z akwanarium, by dalej pokierować się w stronę stoisk.

zt x 3




She sees the mirror of herself
An image she wants to sell,
To anyone willing to buy.
He steals the image in her kiss,
From her hearts apocalypse.
Powrót do góry Go down
 

Akwarium z ośmiornicą

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

 Similar topics

-
» Akwarium z ośmiornicą

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: Dzielnica portowa :: Magiczny port-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg Redoran- gra tekstowa fantasy

Morsmordre 2015-17