Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Sypialnia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Ramsey Mulciber
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
http://www.morsmordre.net/t2225-ramsey-mulciber http://www.morsmordre.net/t2290-greyjoy-aka-fetor#34823 http://www.morsmordre.net/t2283-sorry-not-sorry#34612 http://www.morsmordre.net/f137-pokatna-3-6 http://www.morsmordre.net/t2326-ramsey-mulciber
Niewymowny
30
Czysta
Kawaler

Sit tibi terra levis

10
20
0
0
0
36
1
3
Jasnowidz

PisanieTemat: Sypialnia   30.03.16 23:04

First topic message reminder :

Sypialnia

Duża i w porównaniu do salonu dość pusta. Gdzieś po środku znajdowało się szerokie łóżko pokryte pościelą, kocami, niedźwiedzią skórą, masa poduszek. Po bokach małe szafki nocne ze świecami, pewnie jakąś szklanką po ognistej, na przeciwko samotne lustro, szafa i komoda, na której leżały książki i stary, cicho tykajacy zegar, odmierzający każdą straconą minutę jego cennego czasu.




The moon is my sun. The night is my day.
Blood is my life and you are my prey

Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Ramsey Mulciber
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
http://www.morsmordre.net/t2225-ramsey-mulciber http://www.morsmordre.net/t2290-greyjoy-aka-fetor#34823 http://www.morsmordre.net/t2283-sorry-not-sorry#34612 http://www.morsmordre.net/f137-pokatna-3-6 http://www.morsmordre.net/t2326-ramsey-mulciber
Niewymowny
30
Czysta
Kawaler

Sit tibi terra levis

10
20
0
0
0
36
1
3
Jasnowidz

PisanieTemat: Re: Sypialnia   29.12.16 14:32

29 marca

Zwierciadło było gotowe. Nie mówiąc nic nikomu zabrał je ze sobą do domu. Nie do końca był pewien dlaczego — czy uważał, że będzie tam bezpieczniejsze(choć to wydawało się irracjonalne), czy właściwie po to, by mieć je nieustannie przy sobie, pod ręką. By w każdej chwili móc spojrzeć w srebrzystą, błyszczącą taflę i dowiedzieć się, co go właściwie czeka. Co czeka ich wszystkich. Zwierciadełko w końcu prawdę Ci powie.
Nim jednak przedstawi efekt swojej pracy musiał mieć pewność, że działa, że funkcjonuje tak, jak powinno. Dlatego wyciągnął różdżkę przed siebie i ułożył lewitujące zwierciadło na podłodze, by stało wsparte o ścianę tuż obok komody. Na przeciwko okno, więc wpadające do pomieszczenia słabe światło księżyca odbijało się od niego. Tu było bezpieczniejsze niż w kuchni, czy salonie, tam, gdzie przewijał się często i gdzie mogło być narażone na zbicie. Już teraz wiedział, że musi je ulepszyć, musi poprosić Constance by pomogła mu uczynić je niezniszczalnym.
Odłożył różdżkę na pościel i odpakował szary papier, którym było okryte dla bezpieczeństwa. Powoli, z należytą ostrożnością. Z niczym nigdy nie obchodził się w taki sposób, ale nie mógł narazić swojego dzieła na jakikolwiek zagrożenie. Nie wiedział, czy uszczerbienie lub drobne pęknięcie nie wpłynie(a pewnie wpłynie) na odbiór treści. Nie zastanawiał się nad tym, co pomyślałby jego brat — jasnowidz, gdyby mu pokazał. Myślał tylko o tym, co uda mu się dzięki temu osiągnąć, czym się przysłuży, czy okaże się pomocne, czy zastąpi kryształowe kule i niezastąpione karty w odczytywaniu nadchodzącej nieuchronnie przyszłości.
Wziął głęboki wdech i z troskliwym, wręcz czułym uśmiechem spojrzał na to, co stało przed nim. Tuż obok niego tkwiło krucze pióro — czy Cassandra odważyłaby się spojrzeć, nie wiedząc co zobaczy? Czy zdecydowałaby się podjąć próbę, nawet gdyby nękało ja przeczucie wiszącego w powietrzu nieszczęścia? Nie wiedział. On jednak chciał znać prawdę, przyszłość za wszelką cenę. Wierzył, że przyniesie mu to możliwość zmiany biegu wydarzeń, oszukać los, a może nawet śmierć? Być może tkwiło przed nim źródło odpowiedzi na wszystkie pytania, jego, Czarnego Pana, śmierciożerców?
Kucnął przed nim jeszcze przez chwilę podziwiając zdobione ramy, przypominające stare srebro, by w końcu nachylić się nad taflą i zobaczyć, jak jego odbicie rozmywa się jak zmącona woda. Kolory zlały się ze sobą, straciły swoją intensywność, aż w końcu tafla stała się całkiem srebrzysta. Posiadała własny wymiar, miała swój kształt, formę, przestając być tylko odbiciem, a własną masą, która przelewała się za szkłem.
Pokaż mi, pokaż przyszłość.

|zt




The moon is my sun. The night is my day.
Blood is my life and you are my prey

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Sypialnia   29.12.16 14:32

The member 'Ramsey Mulciber' has done the following action : rzut kością


'k100' : 77


Powrót do góry Go down
 

Sypialnia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

 Similar topics

-
» Sypialnia Gościnna
» Sypialnia Marco - piętro
» Sypialnia gościnna
» Sypialnia numer 4
» Sypialnia numer 6

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Mieszkania :: Centrum :: Pokątna 3/6-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg Redoran- gra tekstowa fantasy

Morsmordre 2015-17