Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Alejki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Alejki   14.04.16 14:20

First topic message reminder :

Alejki

Całe mrowie alejek przecinających Esy i Floresy wzdłuż i wszerz sprawia, że z początku klienci czują się zagubieni. Wystarczy jednak wejść między regały, a wszystko okazuje się o wiele prostsze: wiszące w górze tabliczki nie tylko pokazują nazwy działów, ale kierują również strzałkami do kolejnych. Alejki ułożone są tematycznie, dlatego obok siebie znajdują się regały poświęcone alchemii, eliksirom i uzdrawianiu, po przeciwnej stronie sklepu znajdziecie alejki z książkami o transmutacji, animagii i zaklęciach, a między nimi liczne regały poruszające tematykę zielarstwa oraz magicznych stworzeń. W rogu znajduje się niewielki dział z regałami wypełnionymi zbiorami o mugolach. Niektóre z nich mają krzesła i małe stoliki, przy których na spokojnie można obejrzeć książkę przed zakupem. Nad alejkami roztacza się górna galeria - to z niej pracownicy sklepu wyławiają co bardziej zagubionych klientów i pędzą im z pomocą.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Eileen Bartius
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
http://www.morsmordre.net/t1515-eileen-wilde http://www.morsmordre.net/t1553-krolicza-poczta#14938 http://www.morsmordre.net/t1549-to-nie-jest-kania-ktorej-szukasz#14846 http://www.morsmordre.net/f294-lord-street-10 http://www.morsmordre.net/t1578-eileen-wilde#15736
gajowa w Hogwarcie
29
Półkrwi
Zamężna
daisies, daisies perched upon your forehead
oh, roses, roses laid upon your bed spread
12
4
8
3
16
0
1 (32)
0
Czarownica

PisanieTemat: Re: Alejki   31.10.16 19:48

Nieważne, jak bardzo ta wydawała się absurdalna i pozbawiona porządku, teraz to była breja kompletnie niezrozumianych bodźców, które wysyłane były przez wszystkie obiekty znajdujące się w księgarni. Brokat na twarzy i włosach, świąteczne pieśni kulejące bardziej niż jednonogi pirat, nordyckie hymny zagrzewające do walki, słyszane gdzieś z tyłu kichnięcia książek, które z hukiem pospadały z regałów, piski fanek i jęki leżącego na podłodze Rowstona. Istne szaleństwo.
Kiedy księgarz był już tak blisko nich, że wystarczyło, by wyciągnął ręce, żeby złapać ich za uszy i wytargać za nie do wyjścia z Esów i Floresów, wydarzyło się coś, co zupełnie zdumiało Eileen i wryło ją w ciemną podłogę lokalu.
Titus rozpoczął akt pierwszy dramatu, pt. "Nie obrażaj szlachcica". Jej wzrok wędrował od młodzieńca do mężczyzny pod groszkowanym krawatem, któremu chyba odechciało się wygrażać dwójce Merlinowi ducha winnych czarodziejów. Uśmiechnęła się głupkowato kątem ust, gdy Ollivander o niej wspomniał, a jej dłoń zafalowała w powietrzu niczym biała flaga. Powinna dołączyć do tej barwnej dysputy, ale jakoś nie czuła się na siłach. Finalnie doszło do tego, że wcale nie musiała, bo księgarz stał przed nimi dokładnie tak, jak grzesznik stoi przed wielebnym i kaja się ze względu na ogrom popełnionych w życiu błędów.
- Ja... ja p-pana przepraszam, szanowny panie. My te księgi... to bardzo niebezpieczne okazy, natychmiast umieścimy je na osobnym regale. Jak moglibyśmy państwu pomóc?
Eileen ostatnimi siłami woli powstrzymała się przed wybuchnięciem śmiechem, po czym odchrząknęła, żeby do końca wyzbyć się chęci zdradzenia ich.
- Szukałam "20 porad jak ujarzmić niepokorne dyniowce" - odpowiedziała tylko, głupkowaty uśmiech zamieniając na grymas przypominający bardziej urażenie dumnej panny.
Ten brokat na twarzy psuł jednak cały efekt.




handmade
love


Powrót do góry Go down
Titus F. Ollivander
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t3427-tytus-flawiusz-w-budowie#59470 http://www.morsmordre.net/t3451-poczta-titusa#59932 http://www.morsmordre.net/t3450-tytus-flawiusz#59928 http://www.morsmordre.net/f240-lancashire-holcot-dworek-ollivanderow http://www.morsmordre.net/t3485-t-f-ollivander#60769
uczy się różdżkarstwa
19
Szlachetna
Kawaler
be sure to wear some flowers in your hair
11
15
3
0
7
0
3
1
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Alejki   01.11.16 22:37

Ulżyło mu, serio, kamień spadł z serca, bo autentycznie obawiał się, że księgarz nie kupi tych groźnych spojrzeń. Ale udało się, a oni dodatkowo zostali przeproszeni. Titus uniósł wyżej swoją szatę, sięgając do grzbietu książki, który pogładził dwoma palcami - uścisk zębów zelżał do tego stopnia, że mógł oddać spokojny egzemplarz na ręce pracownika Esów i Floresów.
- Niech pan to zabierze sprzed moich oczu, a MOŻE nie wspomnę nikomu o tym incydencie. - prychnął jak obrażony paniczyk - Ja przyszedłem tutaj po... - zawahał się, ściągając wargi - Po tą nową książkę pana Rowstona. - wyrzucił w końcu, a mężczyzna spojrzał na niego z rozbawieniem w oczach, był jednak profesjonalistą i jego usta nawet nie drgnęły. Przecież gdyby teraz zaczął się śmiać, to Titus chyba by go rozszarpał!
- Proszę za mną. - kiwnął głową przytulając do piersi warczącą księgę. Poprowadził ich alejkami do lady, po drodze zgarniając obie książki, które zapakował w szary papier i ułożył na kontuarze. Titus sięgnął po pieniądze, z całą swoją nonszalancją rzucając je na blat, ale księgarz pokręcił głową.
- Na koszt księgarni. - obrzucił ich delikatnym, przepraszającym uśmiechem, a Ollivander wzruszył jedynie ramionami, chowając monety do sakwy. Odwrócił twarz w kierunku panny Wilde, ledwo powstrzymując się od śmiechu - bo cała ta sytuacja była jakaś totalnie popieprzona, bo z tym brokatem na twarzy wyglądała zabawnie, bo nie widzieli się przynajmniej odkąd skończył Hogwart, a zawsze lubił swoją profesorkę od zielarstwa.
- Wychodzimy. - poprosił, jeszcze na moment powracając spojrzeniem do pracownika - Do widzenia. I oby się to nie powtórzyło. - zadarł brodę do góry, chwytając w ramiona oba zapakowane egzemplarze i ruszył w kierunku wyjścia z trudem przedzierając się przez tłum. Spojrzał jeszcze tęsknie na pana Rowstona - będzie musiał obejść się bez autografu, ale przynajmniej dostał to, po co tu przyszedł! Uchylił drzwi, przepuszczając Eileen jako pierwszą, bo był przecież dżentelmenem, zaś kiedy znaleźli się na zewnątrz oddał jej jedną z książek. Oby tą dobrą? Chyba ich nie pomylił?
- Głupio mi, że na niego nawrzeszczałem... - westchnął, wolną dłonią sięgając do kieszeni po śnieżnobiałą chusteczkę z miękkiego materiału - jej brzegi zdobiła koronka, a gdzieś w rogu widniały wyszyte inicjały T. F. O. Wyciągnął ją w kierunku panny Wilde. On nie zmyje siniaka czerwieniącego się mu na czole, ale ona mogła walczyć z wszechobecnym brokatem.




Every great wizard in history has started out as nothing more than what we are now, students.
If they can do it,

why not us?

Powrót do góry Go down
Eileen Bartius
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
http://www.morsmordre.net/t1515-eileen-wilde http://www.morsmordre.net/t1553-krolicza-poczta#14938 http://www.morsmordre.net/t1549-to-nie-jest-kania-ktorej-szukasz#14846 http://www.morsmordre.net/f294-lord-street-10 http://www.morsmordre.net/t1578-eileen-wilde#15736
gajowa w Hogwarcie
29
Półkrwi
Zamężna
daisies, daisies perched upon your forehead
oh, roses, roses laid upon your bed spread
12
4
8
3
16
0
1 (32)
0
Czarownica

PisanieTemat: Re: Alejki   07.11.16 15:33

W tej sytuacji mogła być tylko biernym obserwatorem, który w ciszy znosi niesmaki dzikiego zachowania spanikowanych książek. Drgnęła, kiedy jakiś papierowy twór otarł się o jej skórę i poleciał ku wyżynom najdalszych regałów. Za nim poleciało stadko innych, które najwyraźniej, pod pieczą swojego dowódcy, uciekały w najlepsze księgarzom. Bałagan, jaki się wytworzył, teoretycznie był nie do opanowania na tę chwilę. Oczywiście, jeśli chodzi o nieożywioną część Esów i Floresów. Ta ożywiona zdawała się już budzić się z letargu... albo odzyskiwać świadomość. Wzrok gajowej powędrował w kierunku powoli podnoszącej się do siadu sylwetce słynnego pisarza. Powinna go przeprosić? Pomóc mu jakoś? Wszelkie wątpliwości rozwiała sobie sama, kiedy wokół niego fanki splotły się w gęstszy wianuszek. Ktoś szlachetnie próbował je odciągać z argumentem, by pozwoliły panowi Rowstonowi odetchnąć świeżym powietrzem. Więc spojrzeniem zdecydowała się wrócić do rejonów bliżej swojego ciała i postury młodego Ollivandera, notabene idących za ich głównym oskarżycielem! Skrzywiła się, kiedy zobaczyła, że z końca jego szaty zostały już tylko przykro wyglądające strzępy.
- Dziękuję - uśmiechnęła się niepewnie w stronę sprzedawcy i ruszyła od razu za Titusem, z nieco jaśniejszym uśmiechem przechodząc przez drzwi. - I tobie też dziękuję. - głównie za to, że zachował się jak prawdziwy bohater, ale również i za to, że tak szlachetnie zapłacił za jej książkę. Uniosła poradnik z zaciśniętymi na nim palcami. Obejrzała się jeszcze raz na księgarnię, jakby nie wierzyła w to, co jeszcze przed kilkoma minutami zdawało się zajmować całą przestrzeń ich małego świata. Odetchnęła i zaśmiała się krótko pod nosem. - Istne szaleństwo, prawda? Oh, nie martw się, zachowałeś się doprawdy po bohatersku. Dzięki tobie i twoim zdolnościom retorycznym udało nam się uniknąć gniewu skryby. Zawsze mogliśmy wrócić do swoich domów z atramentem wylanym na głowę. - kąciki jej ust powędrowały ku górze, kiedy patrzyła na młodzieńca. Nie uśmiechnęła się z powodu wyobrażenia kary, jaka mogła ich czekać, tylko z powodu sylwetki stojącej przed nią. - Ależ wyrosłeś, Titusie! Szalenie miło mi cię widzieć. Jak ci się wiedzie od czasu skończenia Hogwartu? Jak idzie ci nauka różdżkarstwa?
Oczywiście, że była ciekawa! Młody Ollivander był błyskotliwym czarodziejem, któremu nauka zielarstwa szła naprawdę dobrze, a przecież każdy nauczyciel przepadał za zdolnymi uczniami!




handmade
love


Powrót do góry Go down
Titus F. Ollivander
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t3427-tytus-flawiusz-w-budowie#59470 http://www.morsmordre.net/t3451-poczta-titusa#59932 http://www.morsmordre.net/t3450-tytus-flawiusz#59928 http://www.morsmordre.net/f240-lancashire-holcot-dworek-ollivanderow http://www.morsmordre.net/t3485-t-f-ollivander#60769
uczy się różdżkarstwa
19
Szlachetna
Kawaler
be sure to wear some flowers in your hair
11
15
3
0
7
0
3
1
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Alejki   11.11.16 19:39

I on się uśmiechnął, wciąż przyciskając książkę do piersi.
- W sumie... Nie chciałbym dostać ani atramentem, ani książką, ani w zasadzie niczym innym. - przyznał, zgodnie zresztą z prawdą. A już najbardziej to by nie chciał dostać zakazu wstępu do księgarni... Ufał tylko, że pracownik nie powie nikomu, że ten młody Ollivander to jest jakiś nerwowy...
- Faktycznie, przybyło mi kilka centymetrów i mnie również bardzo cieszy to przypadkowe spotkanie. - pokiwał głową. Miło było spotkać swoją byłą nauczycielkę, szczególnie, że w Hogwarcie naprawdę lubił zielarstwo i nie bał się pobrudzić sobie rąk ziemią, ani nawet jakimiś dziwnymi, roślinnymi sokami lub maziami. Spędzał w cieplarniach sporo czasu, szczególnie w piątej i siódmej klasie, kiedy oszalał na myśl o egzaminach, cały czas wolny poświęcając nauce. To był dziwny okres w życiu Titusa, ale opłaciło się, bo ostatecznie jego wyniki były fantastyczne!
- Właściwie niewiele się zmieniło, wciąż muszę się ciągle uczyć. - parsknął śmiechem - Różdżkarstwo jest bardziej skomplikowane niż mi się wydawało jeszcze jakiś czas temu, ale chyba dam radę, chociaż czuję, że daleka przede mną drogą i pewnie oficjalnie zostanę wytwórcą za jakieś pięćdziesiąt lat... Ale zacząłem pracę w sklepie wuja, pozwalają mi pracować w warsztacie, więc staram się być dobrej myśli. - pokiwał głową - A co u pani? - słyszał już, że Eileen pomieszkuje u Bertiego, ale właściwie doszły go tylko te wieści, reszta pozostawała całkowitą tajemnicą, co w gruncie rzeczy wcale nie było dziwne - W którą stronę pani idzie? Ja zmierzam do Kotła, chciałbym skorzystać z tamtejszego kominka. - może będą mogli pokonać tę drogę razem i jeszcze chwilę porozmawiać?




Every great wizard in history has started out as nothing more than what we are now, students.
If they can do it,

why not us?

Powrót do góry Go down
Eileen Bartius
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
http://www.morsmordre.net/t1515-eileen-wilde http://www.morsmordre.net/t1553-krolicza-poczta#14938 http://www.morsmordre.net/t1549-to-nie-jest-kania-ktorej-szukasz#14846 http://www.morsmordre.net/f294-lord-street-10 http://www.morsmordre.net/t1578-eileen-wilde#15736
gajowa w Hogwarcie
29
Półkrwi
Zamężna
daisies, daisies perched upon your forehead
oh, roses, roses laid upon your bed spread
12
4
8
3
16
0
1 (32)
0
Czarownica

PisanieTemat: Re: Alejki   17.11.16 23:22

Gdy trzymany w dłoni miękki i lekki materiał nagle wydał jej się do czegoś przydatny, uniosła go do twarzy i otarła nim policzki, a potem czoło i skronie, by chociaż spróbować pozbyć się tego lśniącego pyłku. Już nic nie mówiła na temat tej mokrej, tęczowej plamy, która rozlewała się smugami po jej płaszczu! Tym już jednak zajmie się w domu, śmiejąc się jeszcze pod nosem z tego, co dzisiaj się stało. W gruncie rzeczy nie było czego żałować, bo oboje dostali to, po co tu przyszli.
- Może jednak pięćdziesiąt lat to lekka przesada - uśmiechnęła się do niego ciepło, z dozą rozbawienia wciąż tańczącą w kącikach jej ust. - Pracując u wuja masz naukę centymetr od koniuszków palców. Zawsze w ciebie wierzyłam, panie Ollivander, i widzę, że moje nadzieje nie runęły w piachu. Liczę, że kiedyś dostanę niewielki upust cenowy na różdżkę dla moich najmłodszych krewnych!
Uśmiech nabrał nieco szerokości i jasności. Nie zapowiadało się, żeby w najbliższym czasie nagle znalazła kogoś, kto nagle stałby się ojcem jej nienarodzonych krewnych. Na Merlina, o czym ona myślała...
Prędko zamrugała, żeby wyzbyć się tych dziwnych obrazów pod powiekami i wróciła wzrokiem do Titusa.
- U mnie? - zapytał o to, prawda? Nie przesłyszało jej się? - Nie uczę już zielarstwa w Hogwarcie, aczkolwiek wciąż jestem blisko niego. Szanowny dyrektor Grindelwald przeniósł mnie do chatki przy Zakazanym Lesie. Na razie żadnych rewelacji z niej nie wyniosłam, ale sądzę, że to będzie rok obfitujący w nowe znajomości. Centaury nie przepadają za nowymi mieszkańcami ich terenów, a stary Ogg, cóż, musiał odejść na emeryturę.
Chciała w to wierzyć. W to, że Ogg odszedł z Hogwartu z własnej, nieprzymuszonej woli. W myślach coraz częściej układała poważne teorie spiskowe dotyczące poprzedniego gajowego, ale koniec końców nakrywała siebie na coraz mroczniejszych i czerwieńszych myślach, więc musiała porzucić to bajanie za granicą dozwolonej dobroci. Spojrzała na chusteczkę, do cna przesiąkniętą w błyszczącym, srebrnym pyle.
- Pójdę z tobą. Przejdę na drugą stronę, do Londynu, żeby się teleportować. - brwi drgnęły jej, gdy nagle przypomniała sobie o zakazie używania magii na ulicy Pokątnej. Szachrajstwo Ministerstwa było widziane już wszędzie. - I jeszcze raz dziękuję ci za chusteczkę. Oddam ci ją, kiedy tylko woda i mydło pozwolą mi pozbyć się tego brokatu.




handmade
love


Powrót do góry Go down
Titus F. Ollivander
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t3427-tytus-flawiusz-w-budowie#59470 http://www.morsmordre.net/t3451-poczta-titusa#59932 http://www.morsmordre.net/t3450-tytus-flawiusz#59928 http://www.morsmordre.net/f240-lancashire-holcot-dworek-ollivanderow http://www.morsmordre.net/t3485-t-f-ollivander#60769
uczy się różdżkarstwa
19
Szlachetna
Kawaler
be sure to wear some flowers in your hair
11
15
3
0
7
0
3
1
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Alejki   02.12.16 23:04

Miło było słyszeć, że ktoś jednak w niego wierzy. Matka zawsze mu powtarzała, że będzie kiedyś największym różdżkarzem jakiego zna świat, ale tak już było z matkami - one po prostu musiały mówić takie rzeczy. Jak Titus był mały to był dlań najmądrzejszym dzieckiem, później najprzystojniejszym młodzieńcem, a teraz najlepszym ze wszystkich studentów różdżkarstwa, jaki tylko mógł wyskoczyć z kobiecego łona.
- Oczywiście! Dobiorę im najlepsze różdżki, bo tak całkiem szczerze nie ma lepszych różdżkarzy niż Ollivanderowie. Gregorowicz to przy nas jakiś marny rzemieślnik, my jesteśmy za to prawdziwymi artystami. - stwierdził kiwając głową. Zawsze tak mówił, ale prawda była trochę inna - gdyby mógł bardzo chętnie uczyłby się od wspomnianego wyżej jegomościa, ot, po to by poznać wszystkie techniki wytwórstwa, a nie tylko te, którymi posługiwał się jego ród. To dopiero byłoby niezwykłe doświadczenie!
- Naprawdę? - otworzył szerzej oczy kiedy wspomniała o swoim awansie - Ten Grindelwald to jest jednak buc, ale za to ma naprawdę piękną różdżkę. - pokiwał głową. Mignęła mu kilka razy jeszcze w Hogwarcie i nawet jeśli obserwował ją tylko z daleka wiedział, że nie wyszła spod dłuta żadnego z Ollivanderów. Obstawiał, że to robota Gregorowicza, głównie ze względu na pochodzenie obu panów. Ale by się zdziwił gdyby przyszło mu kiedyś przyjrzeć się jej z bliska!
- Kto zajął pani miejsce? - zwyczajnie był ciekaw - Świetnie! W takim razie komu w drogę temu czas! Już się nie mogę doczekać aż zacznę czytać tą książkę... To znaczy, moja mama się już pewnie nie może doczekać. - odchrząknął, wolną dłonią drapiąc się po uchu, a zaraz nią machnął, bo takich chusteczek miał w dworku całą szufladę.
- Nie ma sprawy. - stwierdził, z wolna ruszając wraz z Eileen w kierunku Dziurawego Kotła, gdzie wkrótce mieli się rozstać.

/ztx2




Every great wizard in history has started out as nothing more than what we are now, students.
If they can do it,

why not us?

Powrót do góry Go down
 

Alejki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: City of London :: Ulica Pokątna :: Sklepy, restauracje i lokale :: Księgarnia Esy i Floresy-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-18