Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Makowe ogrody

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Makowe ogrody   08.05.16 1:07

First topic message reminder :

Makowe ogrody

Makowe ogrody założone zostały pod koniec 1827 roku przez George'a Wilkinsa, znakomitego uzdrowiciela parającego się również alchemią. Zafascynowany mugolską medycyną, starał się z jednego z gatunków maków wytworzyć lek, który w połączeniu z magią miał przynosić ciężko chorym czarodziejom ulgę. Opium Wilkinsa, do którego dodawano prawdopodobnie również krew salamandry i jad boomslanga, miało jednak właściwości silnie uzależniające, co wywołało dezaprobatę wśród magomedyków i przyczyniło się do ostatecznego zaprzestania produkcji leku oraz zamknięcia ogrodów.
Kilkadziesiąt lat później wnuczka Wilkinsa zdecydowała się otworzyć ogrody makowe na nowo, tym razem w charakterze przepięknego parku pełnego altan porośniętych tymi niepozornymi kwiatami. W tej formie ogrody trwają do dziś, będąc wspaniałym miejscem do spacerów pod gołym niebem z dala od londyńskiego, wielkomiejskiego zgiełku. Choć aktualna właścicielka oficjalnie odcina się od narkotycznej przeszłości ogrodów, nieliczni zdają sobie sprawę z tego, że jeśli wie się, gdzie go szukać, wciąż można bez problemów zdobyć znakomite opium pana Wilkinsa.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Jayden Vane
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
http://www.morsmordre.net/t4372-molto-bene-workout-budowa#93818 http://www.morsmordre.net/t4452-poczta-jaydena#95108 http://www.morsmordre.net/t4451-jayden-vane#95083 http://www.morsmordre.net/f324-hogsmeade-mieszkanie-nr-17 http://www.morsmordre.net/t4453-jayden-vane#95109
astronom, profesor w Hogwarcie
29
Czysta
Kawaler
Gwiazdy są piękne, ale nie mogą w niczym uczestniczyć. Wiecznie muszą się tylko przyglądać. To jest kara nałożona na nie za coś, co zrobiły tak dawno temu, że żadna gwiazda nie wie już, co to było.
14
17
3
0
0
0
2
9
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Makowe ogrody   24.05.17 12:30

Ktoś mądry kiedyś powiedział, że wątpliwości pozwalają zachować młodość. Pewność to jakby złośliwy wirus. Zarażamy się nim na starość. Na samo przypomnienie tych słów Jay uśmiechnął się do siebie, zdając sobie sprawę, że ów starość jest tak naprawdę nieokreślonym czasem i metaforą. Spotykał wielu młodych ludzi, którzy byli niesamowicie zdecydowani w działaniach czy podejmowaniu decyzji i wykazywali się przy tym nad wyraz dojrzałym zachowaniem. Niektórzy starcy w opozycji do nich byli jak dzieci i nie tylko przez wzgląd swojego wieku, ale z charakteru. Wiecznie chcieli poznawać daleki świat, nowe kultury, ciągle doznawać niesamowitych rzeczy dnia codziennego. I przy tym zachowywali taką pogodę ducha, którą trzeba było jedynie podziwiać. Oczywiście że Jayden chciał się zaliczać do tej drugiej grupy wesołej starości, nie wyobrażając sobie nigdy, by przekładał sprawy związane z pieniędzmi, polityką czy jakąkolwiek inną materią nad duchowe doznania. Rodzice wpajali mu to od małego, przebywanie z kolegami z podwórka w większości z niemagicznych rodzin nauczyło go, że magia to nie wszystko. Co by się działo bez niej? Nie byłoby problemów w podziałach między mugolami i resztą, ale wszystkim przyszło żyć w takim i nie innym świecie i musieli sobie z tym radzić. Ale co by było, gdyby naprawdę jej nie było? Magii? Vane pewnie szalałby w swojej astronomii. W końcu wielu czarodziejów specjalizujących się w tej dziedzinie odnosiło się właśnie do odkryć członków niemagicznego społeczeństwa. Kopernik czy Heweliusz nie byli czarodziejami a dokonywali niesamowitych odkryć. I to z o wiele gorszymi urządzeniami niż posiadali współcześni ich koledzy po fachu. Będąc tu czy tam, Jayden nigdy by nie zrezygnował z tego, co kochał.
- Nic się nie stało. Ważne, że miałaś kogoś z kim się nimi podzieliłaś. Duszenie tego w sobie nie jest dobrym rozwiązaniem - odparł jedynie, uśmiechając się do niej pokrzepiająco i widząc, że spotkanie przyniosło im obojgu pewną ulgę. Lorraine pozbyła się pałętających myśli, a Jayden mógł się upewnić w tym, że na pewno tak się stało. Nie odpowiedział już jednak nic o Hogwarcie. Pracował tam i chciał tam pracować, ale z drugiej strony zdawał sobie sprawę z tych wszystkich niedogodności, strachu, niepewności, które towarzyszyły niestety wspomnieniom szkoły. Na ostatnie słowa kobiety uśmiechnął się jedynie i poprowadził w dalszą część ogrodu. Jay nie mógł obiecać, że nie zapomni, dlatego nic nie odpowiedział. Później jednak zanotował w swoim dzienniku, że będzie musiał odwiedzić w najbliższym czasie Prewettów. Miał nadzieję, że znajdzie ten zapisek w odpowiednim czasie.

|zt x2




Shoot for the moon n' if you miss, you'll land
among the stars

Powrót do góry Go down
Adrien Carrow
avatar

Jednostka badawcza (Zakon Feniksa)
Jednostka badawcza (Zakon Feniksa)
http://www.morsmordre.net/t1209-adrien-carrow-budowa http://www.morsmordre.net/t1234-adrien-carrow http://www.morsmordre.net/t1220-adrien-carrow http://www.morsmordre.net/f167-londyn-czar-jasnolesia http://www.morsmordre.net/t1239-adrien-carrow
Ordynator oddziału Zakażeń Magicznych
46
Szlachetna
Kawaler
Wznosić się i upadać jest rzeczą ludzką. Ważne jest by nie bać się na nowo rozkładać swych skrzydeł i sięgać wyżej.
6
0
0
37
5
0
9
5
Czarodziej
możesz pozostawić puste

PisanieTemat: Re: Makowe ogrody   06.11.17 2:00

|9 V

- Za pierwszym razem popełniłem gafę, Poppy. Powinienem był skrupulatniej zebrać informacje na temat obszaru który przyjdzie nam badać - szedł po jej prawej stronie dyktowanym przez jej stópki tempem. Przyznawał się do braku roztropności w działaniu, niepotrzebnej popędliwości. Choć cechy te niekoniecznie były widoczne tamtego dnia nad jeziorem, a nawet być może nikt by mu ich nie przypisał to jednak on wiedział swoje. Gdy dostał informacje o terenie z anomaliami po prostu popędził tam nie robiąc odpowiednio wcześnie konkretnego rozeznania. Tym razem nie zamierzał popełnić tego samego błędu - Po tym naszym dość kłopotliwym zwieńczeniu naszej przygody nad jeziorem, zostałem poinformowany o tym, że w Makowych Ogrodach Panny Wilkins pojawiła się anomaliowa aura. Zaczęła objawiać się tym, że kwiaty tam się znajdujące zmieniają barwę swoich płatków z czerwonych na niebieskie. Problem ten został zgłoszony już do Ministerstwa. Udało mi się posiąść informację o tym w porę by zdobyć odpowiednie zezwolenia pozwalające nam na podjęcie badań na terenach Makowych Ogrodów przed tym jak Ministerstwo wyśle swoje służby by posprzątali - cokolwiek to miało znaczyć i jakkolwiek faktycznie radzili sobie oni z tymi magicznymi permutacjami. Adrein zgłębiłby chętnie ten temat, lecz był jeden i musiał ustalić pewne priorytety. Jak na razie najważniejszym było ukończenie badań - Zgodnie z opisem sytuacji przez Pannę Wilkins, anomalia ma łagodny przebieg, a przynajmniej delikatniejszy niż nad jeziorem. Wywołuje jednak szum zakłóceń w wywoływaniu zaklęć na tyle dotkliwy, że powinniśmy móc go wykorzystać do zbadania działania zaklęć obszarowych. Mam nadzieję, że tym razem pójdzie nam jednak lepiej. - uśmiechnłą się lekko, a potem przystanął. Znajdowali się tuż przed wejściem do Ogrodów. czekała tam na nich Panna Wilkins we własnej osobie. Wprowadziła ich do szklani w której grasowała anomalia zostawiając czarodziejów sobie samych. Carrow wyciągnął swoją różdżkę przecinając nią po kilkakroć powietrze próbując ustalić gęstość magicznej aury, a następnie zabrał się za wywołanie zaklęcia:
- Herbarius Nuntius


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Makowe ogrody   06.11.17 2:00

The member 'Adrien Carrow' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 54

--------------------------------

#2 'Anomalie - CZ' :


Powrót do góry Go down
Poppy Pomfrey
avatar

Jednostka badawcza (Zakon Feniksa)
Jednostka badawcza (Zakon Feniksa)
http://www.morsmordre.net/t4756-poppy-pomfrey#101735 http://www.morsmordre.net/t4768-listy-do-poppy#102037 http://www.morsmordre.net/t4767-siostra-poppy#101999 http://www.morsmordre.net/f322-woodbourne-avenue-13-7 http://www.morsmordre.net/t4784-poppy-pomfrey#102285
pielęgniarka w Hogwarcie
25 lat
Półkrwi
Panna
ze mną można tylko pójść na wrzosowisko
i zapomnieć wszystko
5
8
5
17
0
0
2
2
Czarownica
 Rozważna i romantyczna

PisanieTemat: Re: Makowe ogrody   08.11.17 10:55

Poprzedni dzień był dla Poppy wyjątkowo trudny. Chwile spędzone na cmentarzy, melancholia w jakiej pogrążyła się bez cienia sprzeciwu, odebrały jej ochotę do uśmiechu i sił; przybiły, zasmuciły, sprawiły, że oblicze miała spochmurniałe i smętne. Starała się ukrywać je pod uprzejmym uśmiechem, gdy niezrażona ostatnią porażką kroczyła wytyczoną ścieżką; była jednak paskudnym kłamcą, wolała więc mówić niewiele i słuchać lorda Carrowa, odwracając spojrzenie, by nie dostrzegł w jej czach cienia smutku - mieli przed sobą poważne zadanie do wykonania i musieli mu sprostać. Prywatne problemy starała się więc ukryć za grubą zasłoną we własnej głowie.
-Nie masz się za co winić, Adrien, ja także przeoczyłam kilka faktów, popełniłam błędy - odrzekła mu uspokajającym głosem. Co było, to było, nie należy płakać nad rozlanym mlekiem. Nie powiodło im się, lecz muszą otrzepać kolana i spróbować znowu. Próbować aż do skutku, bo tego oczekiwała od nich profesor Bagshot. Miała jedynie nadzieję, że tego dnia obędzie się bez beznadziejnych wypadków - bez krwi, potwornej migreny i jej transformacji w fretkę. Kompletnie tego nie pamiętała, miała lukę w pamięci, odzyskała przytomność już na Pokątnej, gdzie pewien uprzejmy czarodziej, władający zaklęciami z dziedziny transmutacji na tyle dobrze, że zgodził się ją odczarować bez obawy o błąd. To było w pewien sposób nawet zabawne. Zaledwie dzień przed ich felernym wypadem nad brzeg londyńskiego jeziora brała udział w klubowym pojedynku, podczas którego przemieniono ją w gęś. A skoro była już ptakiem, ssakiem... miała nadzieję, że jeśli ma ją spotkać kolejne przetransmutowanie w zwierzę, to niech będzie to jaszczurka, czy inny gad - wokół nie było wody.
Przywitała się uprzejmie z panną Wilkes, dziękując, że możliwość przeprowadzenia kilku eksperymentów w jej ogrodach, nie mogła się powstrzymać od kilku szczerych komplementów i cichego żartu z własnego imienia - panna Poppy w Makowych Ogrodach. Miała nadzieję, że to dobry omen.
-Słyszysz coś? - spytała, gdy lord Carrow pierwszą próbę. Nie wiedziała, czy cisza jest spowodowana brakiem grożącego niebezpieczeństwa, czy też pierwszym niepowodzeniem. Sama również wydobyła z kieszeni swą różdżkę -Volitavi! - zażądała pewnie, chcąc, by drobne gałązki i kamienie ze ścieżki uniosły się kilka cali nad ziemię.






How rare and beautiful it truly is that we exist
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Makowe ogrody   08.11.17 10:55

The member 'Poppy Pomfrey' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 67

--------------------------------

#2 'Anomalie - CZ' :


Powrót do góry Go down
Adrien Carrow
avatar

Jednostka badawcza (Zakon Feniksa)
Jednostka badawcza (Zakon Feniksa)
http://www.morsmordre.net/t1209-adrien-carrow-budowa http://www.morsmordre.net/t1234-adrien-carrow http://www.morsmordre.net/t1220-adrien-carrow http://www.morsmordre.net/f167-londyn-czar-jasnolesia http://www.morsmordre.net/t1239-adrien-carrow
Ordynator oddziału Zakażeń Magicznych
46
Szlachetna
Kawaler
Wznosić się i upadać jest rzeczą ludzką. Ważne jest by nie bać się na nowo rozkładać swych skrzydeł i sięgać wyżej.
6
0
0
37
5
0
9
5
Czarodziej
możesz pozostawić puste

PisanieTemat: Re: Makowe ogrody   12.11.17 1:43

- Być może, lecz to nie ja skończyłem jako fredka - zauważył, a kąciki jego ust uniosły się lekko na wspomnienie tego wypadku, który mógł mieć właściwie tragiczniejszy finał. Dlatego tym razem był przezorniejszy. Zadbał o niuanse. Jeśli coś wymknie się spod kontroli to aktywny kominek był blisko. Mogli liczyć na pomoc.
Gdy znaleźli się na miejscu to uzdrowiciel poruszył różdżką. Ta drgnęła mu gwałtownie w dłoni, a on sam się skrzywił gdy dziwny prąd, a może skurcz przemknęły mu przez kości prawej dłoni aż do barku. Zaklęcie nie doszło do skutku. Poruszył gwałtownie ręką, zupełnie jakby próbował strzepnąć z dłoni coś lepkiego. Coś wówczas chrupło mu w barku. Nie bolało. Jakiś zastały staw lub kość znalazła się po prostu w odpowiednim miejscu.
- Moje, rozleniwione nic nie robieniem kości...? Tak, słyszę je całkiem często. Trochę częściej po zimie. Ciężko ją zazwyczaj znoszę - no co tu dużo kryć. Tak właściwie jak o tym pomyśleć to całkiem dużo tego było. Nie bez kozery uzdrowiciel był zmuszony odwiedzić Dom Mody Parkinsonów.
- Jeśli jednak to było coś bardziej zawodzącego i jękliwego to może nieopatrznie podsłuchałaś rozmowę z zaświatów? - zauważył z innej beczki. Mówił spokojnym, lekkim tonem, tak bardzo dla niego typowym - Maki są łącznikami pomiędzy tym co tu, a tym co tam. Słyszałaś tę historię?- rozwinął trochę myśl by ewentualnie rozjaśnić trochę swojej towarzyszce to skąd wziął taki pomysł, a potem nie czekając na odpowiedź zaczął ciągnąć dalej - Wszystko zaczęło się na skutej lodem północy. Od kobiety. Zabawne, że to od nich zaczyna się opowieści, prawda? W każdym razie, Makia...miała porcelanową skórę, w jej oczach pobłyskiwała chłodna stal, a włosy mieniły się w kolorze oszronionego złota. Idealny obiekt westchnień, pragnienie wielu...Była jednak przeklęta. Gdy tylko ktoś ją dotkną to jego palce momentalnie odmarzały i kruszały. Zbyt długie wpatrywanie się też nie było wskazane - chłód początkowo szczypał w oczy by niedługo później przeistoczyć je w parę lodowych bryłek. Najgorsze było jednak to, że każda osoba, którą śmiałaby obdarzyć cieplejszym uczuciem zmieniała się w lodową rzeźbę - zrobił pauzę w czasie której postąpił kilka kroków w przód. Może kolejne zaklęcie powinien rzucić w inne miejsce? Myśląc o tym ciągnął dalej - Początkowo próbowano temu zaradzić, lecz po wysypie lodowych rzeźb szybko się zniechęcono. Makia została zmuszona do życia w odosobnieniu. Jeszcze przez jakiś czas śmiałkowie urzeczeni jej pięknem przybywali próbując zmagać się z klątwą. Bezskutecznie - wszyscy, bez wyjątku, przeistoczyli się w pozbawione życia lodowe figury. Potem przez lata nikt już jej nie odwiedzał. Kobieta popadła w rozpacz, a potem pozwoliła strawić się przez gorycz i nienawiść do świata oraz wszystkiego co po nim stąpało. Wyrzekła się serca. Żyła tak długo, aż w końcu śmiał pojawić się on - mężczyzna, który tak jak wielu przed nim uważało się za innego od reszty, kogoś kto nie zmieni się w lodowy posąg, kogoś kogo może pokochać. Naiwny pomyleniec - tak o nim pomyślała nie darząc go niczym ponad jawną wzgardę. Mężczyzna jednak zdawał się być nie czuły na bijący od niej chłód. Odwiedzał ją codziennie, chciał z nią rozmawiać bądź chociażby milczeć w jej obecności, zostawiał jej podarki, zabawiał historiami, a ona z niego kpiła, szydziła, niszczyła prezenty, udawała nieobecną w mieszkaniu. Któregoś razu zauważając, że jego opór miast maleć to rośnie spytała się: Skoro jesteś taki pewny swego, to czemu nigdy na mnie nie spojrzałeś mi w oczy bądź nie ująłeś ręki? Boisz się? Owszem, bał się, jednak gdy ubrała jego wątpliwość w słowa jak mógłby ją inaczej zapewnić o swoim uczuciu jak wyjść obawie na przeciw? Utkwił w niej swoje chabrowe oczy z taką intensywnością że zaniemówiła, a dłoń jej ujął z takim namaszczeniem że aż się wzdrygnęła...Zgadnij co się stało?
Zaklęcie Poppy się powiodło i drobne elementy podłoża zaczęły się unosić - O, udało ci się, czujesz jakieś dziwne aury po tym zaklęciu? - podpytał, zaraz w końcu zauważając, że być może się nieco rozgadał. Poruszył różdżką próbując przywołać kolejne zaklęcie
- Carpiene


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Makowe ogrody   12.11.17 1:43

The member 'Adrien Carrow' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 91

--------------------------------

#2 'Anomalie - CZ' :


Powrót do góry Go down
Poppy Pomfrey
avatar

Jednostka badawcza (Zakon Feniksa)
Jednostka badawcza (Zakon Feniksa)
http://www.morsmordre.net/t4756-poppy-pomfrey#101735 http://www.morsmordre.net/t4768-listy-do-poppy#102037 http://www.morsmordre.net/t4767-siostra-poppy#101999 http://www.morsmordre.net/f322-woodbourne-avenue-13-7 http://www.morsmordre.net/t4784-poppy-pomfrey#102285
pielęgniarka w Hogwarcie
25 lat
Półkrwi
Panna
ze mną można tylko pójść na wrzosowisko
i zapomnieć wszystko
5
8
5
17
0
0
2
2
Czarownica
 Rozważna i romantyczna

PisanieTemat: Re: Makowe ogrody   14.11.17 16:20

Uśmiechnęła się do lorda Carrowa, kojąco i widocznym rozbawieniem, pragnąc mu wyraźnie dać do zrozumienia, że nie ma mu za złe przemiany w fretkę. Wypadki się zdarzały, od zawsze, zarówno przed pierwszomajową nocą, a już zwłaszcza po niej - nie było powodów, by odczuwał wyrzuty sumienia. Najważniejsze, że udzielił jej niezbędnej pomocy, nie pozostawił jako fretki, a Poppy powróciła niedługo potem do swojej ludzkiej formy. Nader ciekawe doświadczenie: zostać fretką.
Zachichotała cicho, szczere rozbawiona żartem Adriena - któż by pomyślał, że szlachetny lord potrafi zażartować z własnej wagi; rzeczywiście było go może nieco za dużp, kości więc miały większe obciążenie, lecz jednocześnie miał już lata młodości za sobą - więc miał prawo.
-Znam doskonałą maść rozgrzewającą, pachnie paskudnie, ale pomaga - zaproponowała uprzejmie, z zadowoleniem zauważając, że wokół nich drobne gałązki i kamyki uniosły się kilka cali nad ziemią; lewitowały tak posłuszne zaklęciu panny Pomfrey, która odetchnęła z ulgą. Nie zauważyła nieprawidłowości.
-Och... - słuchała historii lorda Carrowa pełna ciekawości i zaintrygowania; nie słyszała jej wcześniej i zaczęła tego żałować, bo była piękna. Piękna, choć niebywale smutna, a romantyczne serce Poppy poczuło żal powodowany współczuciem dla Makii.
-Mam nadzieję, że jego prawdziwa miłość zdołała odwrócić. Przykre jest życie, gdy pozbawione jest miłości.... choć mówią, że kto miłości nie zna, ten żyje szczęśliwy, I noc ma spokojną, i dzień nietęskliwy - ostatnie jej słowa zabrzmiały gorzko, prędko odwróciła spojrzenie, skupiając się na czerwieni maków. Wciąż nie doszła do siebie przez rocznicę śmierci Charliego, a historia Adriena sprawiła, że jej myśli znów powędrowały ku niemu - czy byłoby lepiej, gdyby nigdy go nie kochała, gdyby on nie kochał jej? Czy nie byłoby tera jej lżej, czyż nie miałaby nocy spokojniejszych, snów milszych, oczu nie tak wilgotnych? Czasami żałowała, że ich przyjaźń ewoluowała w tym kierunku, lecz prędko ganiła się za te myśli - chwile spędzone razem był najpiękniejszymi w życiu Poppy.
-Cave Inimicum - rzekła cicho, słuchając jednako zakończenia historii.






How rare and beautiful it truly is that we exist
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Makowe ogrody   14.11.17 16:20

The member 'Poppy Pomfrey' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 30

--------------------------------

#2 'Anomalie - CZ' :


Powrót do góry Go down
 

Makowe ogrody

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

 Similar topics

-
» Ogródek różany
» Ogrody Północne
» Ogrody japońskie
» Ogrody
» Wodne Ogrody

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: Dalsze dzielnice :: London Borough of Bexley-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-17