Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematuShare | 
 

 Utop klauna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Utop klauna   29.05.16 19:14

First topic message reminder :

Utop klauna

Koło stanowiska z pamiątkami znajduje się dość sporych rozmiarów basen z niewielką głębokością. Mężczyzna z obsługi siedzi na platformie zawieszonej kilka centymetrów na zimną wodą. Zadanie polega na podpaleniu trzech pochodni znajdujących się na tarczy za pomocą zaklęcia "Incendio", wtedy zapadnia osuwa taboret z mężczyzną prosto do wody. Dla wygranych są przeróżne nagrody maskotek domowych takich jak psidwak, wąż czy kot. Mężczyzna często daje się przekonać, aby jedna osoba z pary usiadła na taborecie i dała się poddać losowi. Konkurencja Topielca szepcze za plecami, że pochodnie nasączone są specjalnymi trudno-zapalnymi eliksirami.
Rzucasz trzy razy kostką 'k100', aby ocenić, czy zasługujesz na nagrodę.

Lokacja zawiera kostki.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Utop klauna   26.04.17 13:14

The member 'Alastair Nott' has done the following action : rzut kością


'k100' : 14, 2, 36


Powrót do góry Go down
Jocelyn Vane
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t4647-jocelyn-vane http://www.morsmordre.net/t4674-poczta-jocelyn http://www.morsmordre.net/t4673-j-c-vane http://www.morsmordre.net/f316-maxwell-lane-84 http://www.morsmordre.net/t4675-jocelyn-vane
Stażystka uzdrowicielstwa
20
Czysta
Panna
Idź za marzeniem i znowu idź za marzeniem
I tak dalej aż do końca
10
10
0
15
0
0
2
0
Czarownica

PisanieTemat: Re: Utop klauna   26.04.17 15:14

Jocelyn póki co nie myślała wiele o zamążpójściu. Wiedziała, że to może nadejść, ale zapewne nie w najbliższym czasie. Miała niespełna dwadzieścia lat, a jej myśli absorbowały w tej chwili inne sprawy: kurs uzdrowicielski, pogłębiająca się choroba matki i sprawa zaginięcia brata, który już prawie rok nie dawał znaku życia i nie wiadomo było, gdzie się znajdował. Siłą rzeczy kwestia związków zeszła na dalszy plan, Josie póki co pozostawiała sprawę własnemu biegowi i odkładała myślenie na później. Jej czas nadejdzie, kiedy będzie na to odpowiedni moment, chociaż z drugiej strony czuła też narastającą presję ze strony matki. Thea Vane chciała doczekać ślubu córek zanim umrze, i choć w najbliższej przyszłości jeszcze się na to nie zanosiło, miała skłonności do przesadnego dramatyzowania i przedstawiała sprawę tak, jakby już wybierała się na tamten świat. Uważała swoją chorobę za wprost idealne narzędzie do manipulacji i wzbudzania wyrzutów sumienia, co udawało się znakomicie, przynajmniej w przypadku Josie. Gdzieś z tyłu jej głowy wciąż czaił się podszept, że przynosi matce rozczarowanie, a przez te wszystkie lata, począwszy od dzieciństwa, tak wiele rzeczy robiła pod jej dyktando, że w końcu naprawdę uwierzyła, że robiła to wszystko z własnej woli, a nie tylko z chęci zasłużenia na uwagę matki.
Obserwowała mężczyznę, zastanawiając się, na ile przyswoił sobie jej rady. Może nie znali się zbyt dobrze, ale chciała się upewnić, że zdawał sobie sprawę z potencjalnego ryzyka jego dolegliwości oraz możliwego sposobu na ograniczenie nieprzyjemnych skutków. Póki co wydawał się raczej mało przejęty; może do tej pory nie przydarzyła mu się żadna traumatyczna teleportacja. Ale Josie rzeczywiście słyszała kiedyś o przypadku, gdy czarodziej aportował się na środku mugolskiej ulicy i wpadł prosto pod jedną z tych ich stalowych puszek na kołach, która dotkliwie go poraniła. W takich przypadkach właściwie nie dało się zapanować nad tym, kiedy się znika i gdzie się pojawia.
- Bez wątpienia to bardzo przyjemne miejsce, ale najprawdopodobniej głównie dla rodzin z dziećmi. Kiedy wchodzi się w dorosłość, nagle okazuje się, że już nie ma się tyle czasu, ile miało się w wakacje – zauważyła, a w jej głosie można było wychwycić nutkę pewnej nostalgii za minionymi czasami beztroski. – Mimo to czasami warto sobie przypomnieć, jak wyglądało życie, kiedy miało się mniej lat, a świat wydawał się bardziej kolorowy i dostarczał mniej trosk.
Dwa z trzech zaklęć Jocelyn trafiły w pochodnie, zapalając je. Trzecie chybiło, trafiając gdzieś obok. Jej wynik z pewnością nie był zły. Na początku bała się, że nie trafi ani razu i wyjdzie na wyjątkowo nieudolną, choć zaklęcia zawsze należały do jej ulubionych przedmiotów. Mężczyźnie jednak udało się trafić tylko raz. Nie zamierzała jednak oceniać jego zdolności przez pryzmat tego niezbyt udanego popisu.
- Chyba musimy trochę popracować nad celnością naszych zaklęć – zauważyła, uśmiechając się nieznacznie. Żadnemu z nich nie udało się zrzucić klauna do wody, ale przynajmniej spróbowali i musiała przyznać, że była to całkiem przyjemna zabawa. – Może jeśli kiedyś znowu przypadkowo się tu spotkamy, uda nam się trafić we wszystkie trzy pochodnie? Albo... czemu by nie spróbować ponownie teraz? Incendio – rzuciła znowu gdy tylko pochodnie po zaklęciu Notta zgasły, starając się bardziej skoncentrować na celowaniu. W przerwie między inkantacjami kątem oka obserwowała, czy mężczyzna nagle nie zniknął, a potem znowu spojrzała na pochodnie, oceniając rezultat swoich czarów.


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Utop klauna   26.04.17 15:14

The member 'Jocelyn Vane' has done the following action : rzut kością


'k100' : 70, 26, 25


Powrót do góry Go down
Alastair Nott
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t3799-alastair-nott http://www.morsmordre.net/t3820-iuventas http://www.morsmordre.net/t3819-the-sky-is-the-limit http://www.morsmordre.net/f236-nottinghamshire-ashfield-manor http://www.morsmordre.net/t3821-alastair-nott
Urzędnik Departamentu Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów
26
Szlachetna
Zaręczony
Hell is empty and all the devils are here
5
17
0
0
5
1
4
10
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Utop klauna   26.04.17 16:20

Chyba nigdy nie myślałem o swoim własnym ślubie - myśl o ożenku odkładałem zawsze na później, odpychałem, jakby była irytującym owadem. A przecież ojciec wciąż powtarzał mi, że to mój obowiązek. Nie mogłem go nie słuchać, więc nie uchylałem się od niego, nie w prost. Odrzuciłem może kilka kandydatek i zupełnie przypadkiem znikałem na całe lata pod pretekstem rozwoju kariery dyplomatycznej, ale nigdy otwarcie nie mówiłem nie. Lecz w końcu mój czas musiał nadejść - może gdybym wcześniej zdecydował się na narzeczeństwo, moja obecna sytuacja nie byłaby aż tak… Bolesna. Nie musiałbym poślubiać mojej przyjaciółki, nie musiałbym niszczyć jej życia. Wiem doskonale, że wolałaby po wsze czasy zostać starą panną Fawley, niż spędzić całe swoje życie jako lady Nott. Lady Nott? Sierpień wydaje mi się tak odległy.
Wbrew pozorom nie lekceważę Twoich rad, a wręcz przeciwnie - jestem wdzięczny, że się zainteresowała. Nie mam jednak w tym momencie chęci odwiedzenia św Munga, a z tego co wiem, teleportacyjne czkawki są raczej krótkotrwałe i nieszkodliwe. Może nie powinienem spierać się z uzdrowicielem, ale jestem też świadom, że mugolskie ulice nie znajdują się wcale tak daleko i wcale nie marzę by się na takiej znaleźć.
- Czas to bez wątpienia jeden z moich najgorszych wrogów. Z przykrością muszę przyznać pannie rację, obawiam się, że aktualnie nie mam go prawie wcale - mówię, z nutą przemyśleń w moim głosie.
Skupiam swoją uwagę na grze, krótkotrwałej, nostalgicznej przyjemności. Udaje mi się zapalić jedną z trzech pochodni, co nie jest tragicznym wynikiem. Stwierdzam, że może wyszedłem z wprawy - trzeba będzie poćwiczyć. To samo zresztą sama sugerujesz.
- Najwyraźniej wyszedłem z wprawy - przyznaję szczerze, bez cienia wstydu.
Jeden na trzy to nie koszmarny wynik, ale jeszcze kilka lat temu zapaliłbym wszystkie jednym machnięciem różdżki - teraz moje zaklęcia chybiały celu. Z uśmiechem obserwuję jak ciskasz płomieniami w pochodnie i tym razem wszystkie się zapalają.
- Widzę, że jest panienka niepodważalnie bardzo dobra. W tej sytuacji muszę spasować i pozostaje mi jedynie liczenie na rewanż, w mam nadzieję, niedalekiej przyszłości - dodaję, rozkładając ręce bezradnie w żartobliwym geście.
Mam już coś dodać, gdy nagle dostrzegam coś dziwnego - a raczej kogoś. Za Tobą stoi ktoś tak niewyobrażalnie podobny, że jestem aż zszokowany. Czy naprawdę jest ze mną tak źle?
- Czy teleportacyjna czkawka może powodować halucynacje? Gdyż chyba zaczynam widzieć podwójnie - mówię pół żartem, pół serio, biorąc pod uwagę, że nieznajoma jest najzwyczajniej w świecie Twoją siostrą.
Raz jeszcze posyłam Ci ciepły uśmiech, po czym zwracam swoje spojrzenie na Iris. Naprawdę przyjemnie mi się z Tobą rozmawia i mam szczerą nadzieję, że kiedyś to powtórzymy. Rozmowę, grę, wszystko. Może odejmując czkawkę.




Let's stay lost on our way home
Powrót do góry Go down
Jocelyn Vane
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t4647-jocelyn-vane http://www.morsmordre.net/t4674-poczta-jocelyn http://www.morsmordre.net/t4673-j-c-vane http://www.morsmordre.net/f316-maxwell-lane-84 http://www.morsmordre.net/t4675-jocelyn-vane
Stażystka uzdrowicielstwa
20
Czysta
Panna
Idź za marzeniem i znowu idź za marzeniem
I tak dalej aż do końca
10
10
0
15
0
0
2
0
Czarownica

PisanieTemat: Re: Utop klauna   26.04.17 17:08

Czas musiał nadejść na każdego, a przynajmniej na większość z nich. Byli ludzie, którzy świadomie wybierali samotny żywot, lub zostawali sami z innych względów. Może gdyby Thea bardziej zdecydowanie oparła się rodzicom, dziś też byłaby samotną starą panną, a Josie nigdy by się nie narodziła. Nie wiadomo. Ona sama miała jeszcze czas. Nie wiadomo, ile go jej pozostało, ale łudziła się, że wieści nie spadną na nią jak grom z jasnego nieba. Zresztą w jej przypadku sprawa zapewne nie będzie taka prosta bez względu na to, czego pragnęła jej matka. Thea Vane dawno przestała być kimś, nawet jeśli wciąż żyła w iluzji, że tak nie jest, że jej obecne nazwisko nie oznacza całkowitego upadku.
Sama Josie w czasach szkolnych nie interesowała się miłostkami. Zamiast spoglądać w stronę chłopców wolała się uczyć lub spędzać czas w jakikolwiek pożyteczniejszy sposób. Nie była jeszcze gotowa; jej serce póki co nie chciało dla nikogo przyspieszać swego bicia, a policzki nie chciały rumienić się z ekscytacji na czyjś widok.
Skinęła głową. Nie wiedziała zbyt wiele o realiach pracy w ministerstwie, gdyż w zasadzie nie musiała tam bywać. Mogła jednak podejrzewać, że Alastair wcale nie przesadza, mówiąc o braku czasu. Może więc czkawka teleportacyjna była dobrym zrządzeniem losu, bo zmusiła go do wyrwania się z gabinetu i stert papierów?
Druga próba nie poszła jej lepiej, ale najwyraźniej też wyszła z wprawy, skoro w ostatnim czasie nie miała wielu okazji do machania różdżką, chyba że akurat asystowała komuś w leczeniu lub używała czarów do wykonywania jakichś codziennych czynności.
- Dziękuję – powiedziała w odpowiedzi na jego komplement. – Również liczę, że jeszcze kiedyś spróbujemy ponownie. A nawet jeśli nie uda się panu znaleźć czasu na trochę mniej przypadkową wizytę w wesołym miasteczku, to kto wie, może znowu spotkamy się przelotnie w galerii lub tego typu miejscu. – Starała się nie ograniczać do kursowania między pracą a domem, chciała podtrzymać w sobie artystyczne zainteresowanie i odwiedzać miejsca związane ze sztuką wszelakiego rodzaju.
- Halucynacje? Nie, raczej nie. Przynajmniej nie słyszałam o tym – zauważyła ze zdumieniem, kiedy Nott nagle znowu się odezwał. Dopiero po chwili poczuła na ramieniu znajomą dłoń, a obok siebie ujrzała swoje bliźniacze dopełnienie. – Ach, to moja siostra, Iris – dokonała szybkiej prezentacji, wciąż zaskoczona nagłym pojawieniem się siostry, która przerwała jej rozmowę z Nottem. – Miło było pana spotkać, ale chyba muszę już iść – dodała, dostrzegając znaczące spojrzenie siostry. Iris nie musiała nic mówić; znały się od zawsze, były swoimi bliźniaczymi duszami, więc często potrafiły rozumieć się bez słów. – Do widzenia... I proszę uważać na teleportację – rzuciła na odchodne, po czym wraz z Iris oddaliła się, mając nadzieję, że Alastairowi uda się uniknąć rozszczepienia, pojawienia w dziwnym miejscu i innych nieprzyjemnych atrakcji związanych z jego dolegliwością.

| zt. dla Jocelyn


Powrót do góry Go down
Alastair Nott
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t3799-alastair-nott http://www.morsmordre.net/t3820-iuventas http://www.morsmordre.net/t3819-the-sky-is-the-limit http://www.morsmordre.net/f236-nottinghamshire-ashfield-manor http://www.morsmordre.net/t3821-alastair-nott
Urzędnik Departamentu Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów
26
Szlachetna
Zaręczony
Hell is empty and all the devils are here
5
17
0
0
5
1
4
10
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Utop klauna   26.04.17 18:27

Uśmiecham się do Ciebie ciepło, sam myśląc o tym, że czkawka w istocie może być dla mnie wybawieniem od... Problemów. Od bałaganu w Ministerstwie. Od tego wszystkiego co dzięki temu mogłem zostawić za sobą.
Mimo wszystko ciesze się jednak, że nie mam halucynacji. Czkawka czkawką, ale poważne zaburzenia psychoruchowe to już dużo poważniejsze zmartwienie. Kolejne do kolekcji. Chociaż właściwie spodziewałem się, że stojąca za Tobą osoba to najprawdopodobniej Twoja siostra, wolałem być utwierdzony w tym przekonaniu. Wizyta w Mungu nie zmieściłaby się zapewne w moim kalendarzu - nie teraz przynajmniej. Zanim znikasz uprzejmie witam się z Iris i kiwam głową, na znak, że rozumiem.
- Jeszcze raz dziękuję za radę - mówię, szczerze i bez cienia fałszywości.
Może wcale z niej nie skorzystam, ale dobrze wiedzieć, że są jeszcze prawdziwi uzdrowiciele z pasji. Tacy, którzy faktycznie martwią się o zdrowie i dobro pacjenta. Następnie wymieniamy słowa pożegnania, gdy siostra ciągnie Cię w inną stronę. Rozumiecie się bez słów i czuję delikatne ukłucie zazdrości, że ja sam nie mam rodzeństwa. Mam wprawdzie Percivala, który jest dla mnie jak brat bliźniak. Czy on powiedziałby o mnie to samo? Ma w końcu Ullę, którą również ja traktuję jak siostrę i Raphaela, który jest mi nieco dalszy niż ta dwójka, jednak wciąż stanowi część rodziny.
I mam jeszcze oczywiście Lucindę. A jest ona w końcu kimś nawet mi bliższym, niż - jak podejrzewałem - mogłoby być moje rodzeństwo. Zresztą nikomu nie życzyłbym ani Archibalda Notta ani Freyi Burke, a już z pewnością nie ich w komplecie. Odwracam się w swoją stronę, zastanawiając właściwie nad tym co dalej robić. Mógłbym teoretycznie zwrócić się w kierunku domu, ale jaki to miało sens? Przy obecnych przeskokach pewnie i tak za chwilę bym go opuścił. Decyduję się więc na pozostanie w wesołym miasteczku jeszcze przez jakiś czas.
Moje plany są jednak pokrzyżowane, bo gdy kieruję się w stronę kolejnej rozrywki, chcąc powspominać stare, dobre czasy - i być może nawet spotkać kogoś znajomego - czuję znajome uczucie w brzuchu i świat dookoła mnie zaczyna wirować.
Hep!

z.t




Let's stay lost on our way home
Powrót do góry Go down
 

Utop klauna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

 Similar topics

-
» Utop klauna

Permissions in this forum:Możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: Okolice :: Przedmieścia Londynu :: Zaczarowane wesołe miasteczko-
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg Redoran- gra tekstowa fantasy

Morsmordre 2015-17