Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Wzgórza rezerwatu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Wzgórza rezerwatu   05.06.16 0:34

First topic message reminder :

Wzgórza rezerwatu

Rozległe tereny rezerwatu rozciągają się także na pobliskie wzgórza. Cała przestrzeń trzech najbliższych wzniesień została odpowiednio zabezpieczona zarówno przed mugolami jak i przed nieproszonymi gośćmi, którzy mogliby zabłąkać się na te tereny. Potężne zaklęcia chronią Peak District, nie pozwalając dotrzeć na jego teren nikomu niepowołanemu: dostać się do rezerwatu można jedynie główną bramą, znajdującą się tuż przy głównych zabudowaniach. Stamtąd najszybciej przeteleportować się na wzgórza, choć większość pracowników woli po prostu - dla kondycji i możliwości przyglądania się zachwycającym okazom smoków - wejść na wzgórza, gdzie znajduje się punkt widokowy oraz miejsce żerowania trójogonów edalskich. One także nie mogą uciec poza teren wzgórza. Na swobodne loty wypuszczane są tylko osobniki wychowane w rezerwacie, czyli te, które nie sprawiają zagrożenia...chociaż i tak przebywanie tutaj podczas ich lotów nie należy do najbezpieczniejszych zadań a punkt widokowy, przeznaczony dla gości rezerwatu, chroniony jest silnymi zaklęciami.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Madeline Levine
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
http://www.morsmordre.net/t4887-mors-marnotrawny-budowa http://www.morsmordre.net/t5046-poczta-madeline#108479 http://www.morsmordre.net/t5042-mors-marnotrawny http://www.morsmordre.net/f336-alnwick-dom-rodziny-levine http://www.morsmordre.net/t5047-madeline-levine#108497
Auror
24
Czysta
Panna
We must accept finite disappointment,
but never lose infinite
hope.
20
10
0
0
0
0
6
5
Czarownica

PisanieTemat: Re: Wzgórza rezerwatu   17.08.17 23:17

Nie skomentowałam słów Samuela, nie chciałam. Miał rację, jak zawsze. Świat nie zwariował wczoraj, nie zwariował też z dnia na dzień. Szaleństwo to długotrwały proces, niczym choroba toczył nasz świat już od dłuższego czasu - po prostu byliśmy zbyt ślepi, by dostrzec to wcześniej. Teraz, kiedy nasze oczy pozbawione zostały już klapek, desperacko wierzymy, że jeszcze nie wszystko stracone. Zerknęłam w stronę swego towarzysza i nagle poczułam, jak wzdłuż ciała przebiega mnie zimny dreszcz - o dziwo nie wywołany szalejącą anomalią. Zastanawiałam się, jak będziemy wyglądać, jeśli wyjdziemy z tej walki cało. Wzdrygnęłam się dopiero na dźwięk słów bruneta.
- Ślinotrujka? - powtórzyłam za nim, zaglądając mu przez ramię. Na pomiętym kawałku pergaminu, oprócz nakreślonych ciemnym atramentem wskazówek słownych, widniał obraz rośliny. Dopiero teraz zauważyłam, że z ziemi wydobywają się drażniące gardło opary. Westchnęłam cicho, mierzwiąc dłonią swe ciemne włosy. Właśnie w takich momentach żałowałam, że mój zakres wiedzy o ziołach ograniczał się do podstawowego. - Jak u Merlina mamy to tu znaleźć - mruknęłam tylko, rozglądając się po spopielałych roślinach. Wszystko pokrywał pył, zastygła lawa lub po prostu - były martwe. Ruszyłam wolnym krokiem w przeciwnym kierunku, uważnie przyglądając się każdemu napotkanemu mniej martwemu listkowi czy źdźbłu trawy, starając się rozpoznać w nim ślinotrujkę. W końcu notatki Pani Profesor były dokładne a ona sama zdawała się być kimś na wzór podpory całego Zakonu. Jeśli więc Samuel darzył ją zaufaniem i pokładał w niej swoje nadzieje, nie pozostało mi nic innego, niż iść jego śladem.
Prowizoryczna osłona twarzy, jaką stanowił grubszy element kołnierza szaty był rozwiązaniem jedynie tymczasowym. Musiałam się skupić i wytężyć swój wzrok, w czym usilnie przeszkadzało mi pulsowanie, jakie odczuwałam w skroniach. Starałam się jednak zignorować ból i skupić na tym co istotne, zegar tykał, czasu było coraz mniej a brak leczniczego zioła mógł przynieść opłakane skutki.

PŻ 160/220 (-15 do rzutu)
I poziom zielarstwa +5 do rzutu





There is some good in this world,
and it's worth fighting for.


.
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Wzgórza rezerwatu   17.08.17 23:17

The member 'Madeline Levine' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 92


Powrót do góry Go down
Samuel Skamander
avatar

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
http://www.morsmordre.net/t1272-samuel-skamander http://www.morsmordre.net/t1372-filozof#10888 http://www.morsmordre.net/t1374p9-auror-na-motorze#11334 http://www.morsmordre.net/f186-harley-street-5-3 http://www.morsmordre.net/t1597-samuel-skamander#26793
starszy auror
28
Czysta
Kawaler
Kto sieje wiatr, zbiera burzę
32
20
1
0
0
1
9
10
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Wzgórza rezerwatu   19.08.17 19:38

Działali po omacku. W burzy, która rozgorzała na dobre, albo oni - wciąż w swoim zaślepieniu, upatrywali jej ogrom jako apogeum. I trwali w jej środku, zmagając się z jej szaleństwem, z napływającymi szaleńczo falami. W obliczu anomalii, stali jak dzieci naprzeciw napierających, sztormowych wzniesień. Walczyli, pokonując od czasu do czasu jej zmamione, ale gdy tylko minęli jedną, na horyzoncie pojawiała się druga, śmielsza, potężniejsza. Czy mieli jeszcze szansę wytrwania? Kalejdoskop zdarzeń, który rzucił na kolana większość zakonników nie mógł obejść się bez echa. Umysły zalała bezradność, czyszcząca z oczu ślepotę budowaną od tylu dni - nadzieją. Upadła na kolana razem z nimi. Pytanie więc brzmiało, dlaczego wciąż walczyli? Dlaczego Samuel uparcie podnosił się z ziemi? Czuł światło, nawet w ciemności, która tuliła coraz głębszą nocą ich magiczny świat. Blask nie gasł. W nim, w jego  dłoniach, które mógł unosić, w sercu, w tych za których było warto walczyć. I dla których warto było walczyć. I z kim walczyć.
Pospiesznie kiwnął głową, potwierdzając wcześniej postawione słowa. jeśli miało im się udać, musieli znaleźć zioło. Parująca ziemia wydawała się być coraz bardziej czysta, ale ledwie wyczuwalna w powietrzu trucizna, miała być równie zabójcza. Nasunięta już na nos chusta była kiepską ochroną, ale trzymał się jej uparcie - Musi tutaj być, nawet nadpalona - zadziała - mówił już z zakrytymi ustami, nie wiedząc, czy towarzysząca mu aurorka usłyszała go. Widział, ze skierowała się w drugą stronę. Miała rację, mieli większą szansę na znalezienie celu.
Kucnął przy kruszącym się fragmencie lawy, która szczęśliwie ominęła kępkę zasuszonych traw. Wśród nich rozpoznał charakterystycznie wygięte liście. Nie było mowy o pomyłce, więc w pospiechu złapał zioło z łatwością oddzielając nadpaloną łodygę od ziemi. Wiatr rozdmuchiwał wszędobylski pył, ale Samuel już wiedział, że się udało. Roślina miała zapewnić odporność na unoszącą się w oparach truciznę. Czuł w ustach nieprzyjemny zgrzyt popiołu pod zębami, ale ignorował wrażenia. Tak jak zawroty głowy, które zaatakowały, gdy podnosił się do pionu, szukając Madeline. W ręku trzymała podobny fragment flory. Dziś nie dopadnie ich szaleństwo. Przynajmniej to fizyczne - Wynośmy się stąd, zanim wpadnie ta policyjna banda - odetchnął pewniej, wciąż pamiętając antymugolską formację, która działała na Samuela jak płachta na byka. Zaczekał na kobietę i ruszył w drogę powrotną. Wiedział którędy kierować kroki, by najszybciej umknąć z rezerwatu. Dostali wystarczające wskazówki.

| zt






There is beauty in the madness

I just can’t see it
yet.

Powrót do góry Go down
Madeline Levine
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
http://www.morsmordre.net/t4887-mors-marnotrawny-budowa http://www.morsmordre.net/t5046-poczta-madeline#108479 http://www.morsmordre.net/t5042-mors-marnotrawny http://www.morsmordre.net/f336-alnwick-dom-rodziny-levine http://www.morsmordre.net/t5047-madeline-levine#108497
Auror
24
Czysta
Panna
We must accept finite disappointment,
but never lose infinite
hope.
20
10
0
0
0
0
6
5
Czarownica

PisanieTemat: Re: Wzgórza rezerwatu   20.08.17 17:45

Zaciskałam palce na kawałku materiału, przytykając go szczelnie do ust, a przynajmniej starałam się, żeby tak było. Rozwiązanie to było jednak krótkotrwałe, przynoszące jedynie chwilową ulgę w oddychaniu. Wydzielająca się z ziemi substancja dokuczała coraz mocniej, gryzła w gardło, w nos, szczypała w oczy. Bez wątpienia była wysoce trująca. Przemierzałam kolejne metry, doszukując się rośliny w każdej, mniej nadpalonej kępce trawy. W końcu jednak udało mi się natrafić na szukane zioło, lekko nadpalone, jednak ciągle zdatne do użytku. Specyficzny, gorzki smak rozszedł się wzdłuż całego języka, wykrzywiając usta w lekkim grymasie. Była niedobra, ale czy jakiekolwiek lekarstwo było ucztą dla podniebienia? Zazwyczaj cechował je inny smak. Nie miały smakować, miały być skuteczne. I były. Pomimo zgrzytającego między zębami piasku i resztek osiadłego popiołu, udało mi się ją przełknąć i zaoszczędzić sobie ataku szaleństwa. Ostatnią rzeczą, jakiej teraz potrzebowaliśmy, to to, by któreś z nas postradało zmysły pośrodku tego pustkowia. Podniosłam się z kolan, wciąż nie czując się najlepiej; piekąca skóra i pulsujący ból, wsparły również lekkie zawroty w głowy. Wiedziałam jednak, że to j u ż niegroźny objaw wdychania trujących oparów. Samuelowi również się powiodło, co wywołało drobny uśmiech na mojej twarzy.
- Wygląda na to, że dzień w którym postradamy zmysły, znów odwlecze się w czasie - rzuciłam lekko, spoglądając w kierunku swego towarzysza, kiedy ten znalazł się już u mego boku. Może nie była to odpowiednia chwila na żarty ale nie mogłam się powstrzymać, by nie poczęstować Sama kawałkiem czarnego humoru. Być może żarty to jedyne co nam zostało.
- Racja - kiwnęłam przytakująco głową na słowa przyjaciela. - Jeszcze ich nam tu brakuje do szczęścia - dodałam, posępniejąc nieco. Stróże prawa, którzy zapomnieli o tym, komu naprawdę służą. Na usta cisnęło się wiele epitetów pod ich adresem, jednak nie pozwoliłam sobie na ich wypowiedzenie. Zaciskając usta w wąską linię, ruszyłam żwawym krokiem za mężczyzną. Z tej potyczki wyszliśmy zwycięsko.

zt!





There is some good in this world,
and it's worth fighting for.


.
Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Wzgórza rezerwatu   24.08.17 15:43

Samuelowi i Madeline udało się zamrozić buchający kopiec, ustabilizowac magię w tym miejscu i ochronić się przed oparami szkodliwego gazu — choć nie całkiem bez draśnięcia. Madeline doznała lekkich poparzeń(tracąc 40 PŻ). Zaczerwienienia zejdą samoistnie po tygodniu, lecz jeśli czarownica nie skorzysta z pomocy uzdrowiciela będzie borykać się z bólem i ropnymi pęcherzami do tego czasu.

Od tej pory to ustabilizowane za pomocą białej magii miejsce staje się terenem sprzyjającym rzucaniem czarów przez wszystkich członków Zakonu Feniksa. Sukces zagwarantował bonus do rzutu kością w wysokości +5 dla Zakonników i +10 dla Gwardzistów podczas kolejnych gier w tej lokacji.


Powrót do góry Go down
 

Wzgórza rezerwatu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

 Similar topics

-
» Wzgórza rezerwatu
» Wzgórze startowe przy Gibraltar Road
» Wilcze Wzgórze rodu O'Connor, Irlandia
» Czarcie wzgórza

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Reszta świata :: Wielka Brytania :: Anglia :: Peak District :: Rezerwat Trójogonów Edalskich-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-17