Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 wspólna jaźń interplanetarna?

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Mortimer Flint
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://www.morsmordre.net/t1830-mortimer-flint http://www.morsmordre.net/t2260-blodeuwedd#34252 http://www.morsmordre.net/t3032-wspolna-jazn-interplanetarna#49666 http://www.morsmordre.net/f132-leicestershire-dworek-w-lesie-charnwood http://www.morsmordre.net/t4072-m-i-flint#78986
niebieski ptak, kolekcjoner wspomnień
25
Szlachetna
Zaręczony
les monstres aussi
tombent amoureux.
0
5
0
22
0
0
0
3
Czarodziej

PisanieTemat: wspólna jaźń interplanetarna?   10.06.16 12:51


    wychował go las Charnwood, gdzie mieści się skryty przed oczami świata dworek Flintów; jest bratem Eurydice, synem apodyktycznego Ristearda oraz znajdującej się na skraju szaleństwa Lavinii (z domu Avery). uczęszczał do Beauxbatons (Harpie) - Flint zajmował się malarstwem, a raczej szkicowaniem węglem monochromatycznych, niepokojących dzieł wątpliwej wartości artystycznej. od najmłodszych lat interesował się astronomią, której tajniki zdradzał mu kiedyś centaur; Mortimer został po ukończeniu szkoły w Paryżu, by asystować jednemu z najwybitniejszych astronomów, zajmujących się badaniem wpływu faz Księżyca na aktywność magicznej flory i fauny. lecz od zgłębiania tajemnic ciał niebieskich o wiele bardziej zajmowało go badanie tych przyziemnych, zatracił się w beztrosce i szukał ucieczki w substancjach różnorodnych. po powrocie do Londynu stoczył się na samo dno - dopiero, gdy zagrożono mu wydziedziczeniem, zaczął dbać o pozory i walczyć z nałogiem. od dwóch lat (zgodnie z wolą ojca) robi kurs w Mungu (znajduje się pod opieką Raphaela Notta); myśli o specjalizacji z chorób genetycznych (sam choruje na śmiertelną bladość). w minione wakacje zaręczył się z Calanthe Sprout.


r o d z i n a.
eurydice f. - nuta serca
risteard f. - bukiety krwi
lavinia f. - szaleńcze deklamacje
marjorie r. - toksyczna pomoc
samael a. - bolesna szczerość
laidan a. - namalowany uśmiech
isolde b. - analiza przeszłości


calanthe s. - złota klatka
caesar l. - eliksir zapomnienia
gwendolyn f. - melodia mgieł nocnych
raphael n. - koszmar codzienności
colin f. - niezręczna sytuacja


PS, lubię pisać pewu. <3


Powrót do góry Go down
Lyra Travers
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t800-lyra-travers-weasley http://www.morsmordre.net/t838-zlotko http://www.morsmordre.net/t828-lyra-travers-weasley http://www.morsmordre.net/f15-norfolk-corbenic-castle http://www.morsmordre.net/t962-lyra-travers
Malarka
19
Szlachetna
Zamężna
Dream of the perfect life
Dream of the sand, the sea, the sight
21
20
0
0
6
0
2
2
Metamorfomag

PisanieTemat: Re: wspólna jaźń interplanetarna?   10.06.16 13:08

Mogę podrzucić do relacji Lyrę albo Lunę ;).
W końcu piszesz, że Mort kiedyś interesował się malarstwem, więc już jakiś punkt zaczepienia jest, mogli też poznać się w Mungu, gdzie Lyra kiedyś wylądowała na dłuższy czas. Albo nawet przy innej okazji, w końcu świat szlachetnych rodów jest dość hermetyczny, a ich rody nie mają negatywnych stosunków. A Luna... Bliższa mu wiekiem, szkoły co prawda różne, ale ma matkę z Ollivanderów, którzy mają pozytyw z Flintami, więc może mogli się poznać?






come on look into the expanse and breath all these around come on don’t be afraid to look don’t be afraid
to look at distance
Powrót do góry Go down
Mortimer Flint
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://www.morsmordre.net/t1830-mortimer-flint http://www.morsmordre.net/t2260-blodeuwedd#34252 http://www.morsmordre.net/t3032-wspolna-jazn-interplanetarna#49666 http://www.morsmordre.net/f132-leicestershire-dworek-w-lesie-charnwood http://www.morsmordre.net/t4072-m-i-flint#78986
niebieski ptak, kolekcjoner wspomnień
25
Szlachetna
Zaręczony
les monstres aussi
tombent amoureux.
0
5
0
22
0
0
0
3
Czarodziej

PisanieTemat: Re: wspólna jaźń interplanetarna?   12.06.16 14:07

hejka! Pwease
sorki, że tyle czasu mi to zajęło, ale chciałam sobie przypomnieć Twoje karty.
zacznę może od Luny. jasne, mogą się jakoś mgliście kojarzyć już z okresu, gdy oboje byli tylko dziećmi. właśnie z jakichś rodzinnych spędów. aczkolwiek, skoro jej rodzice dość niechętnie udzielali się w towarzystwie, myślę, że pewnie nawet nie za bardzo mieli okazję zwrócić na siebie uwagę. no chyba że akurat przemykała gdzieś w towarzystwie bliźniaczki - w końcu są jak dwie krople wody, więc akurat to mogło Morta zainteresować. teraz, skoro ona pracuje w departamencie magicznych wypadków i katastrof, jest stałą bywalczynią munga? pewnie zdarzyło im się zamienić ze sobą kilka słów, może nawet na temat jej profesji, bo Mort jest zafascynowany naukowym spojrzeniem na pamięć. ma myślodsiewnię, w której zanurza się zdecydowanie zbyt często. + ona jest na dodatek spokrewniona z byłym MM, więc to nawet on mógłby zainicjować rozmowę, bo, powiedzmy, nudził się na dyżurze. aczkolwiek pewnie wydał się jej zdystansowany, trudno nazwać go przyjacielskim.

Lyra - już Travers (gratulacje! Pwease), ale wcześniej jednak Weasley. Flint zdecydowanie należy do osobników, którzy na ten zubożały ród patrzą z góry. nie popiera ich promugolskich poglądów; nie rozumie, jak mogli zrzec się szlachectwa. więc nawet - pomimo porozumienia artystycznego - widziałabym tutaj negatyw. aczkolwiek pozbawiony zaciekłości, bez żadnych fajerwerków - ot, Mort gardzi nią w myślach&nie zauważa Lyry, o ile akurat rudowłosa piękność nie przejdzie tuż przed jego nosem na którymś z sabatów. o jej malarskim talencie mógł się dowiedzieć, gdy dziewczyna trafiła do munga (to akurat jakoś zbiegło się w czasie z pierwszym rokiem jego stażu), lecz pewnie nawet to nie skłoniło go do zapoznania się z młodziutką lady. raczej nie afiszuje się swoją niechęcią, po prostu bije od niego chłód, gdy los zmusza go do rozmowy z Lyrą?

co myślisz?


Powrót do góry Go down
Lyra Travers
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t800-lyra-travers-weasley http://www.morsmordre.net/t838-zlotko http://www.morsmordre.net/t828-lyra-travers-weasley http://www.morsmordre.net/f15-norfolk-corbenic-castle http://www.morsmordre.net/t962-lyra-travers
Malarka
19
Szlachetna
Zamężna
Dream of the perfect life
Dream of the sand, the sea, the sight
21
20
0
0
6
0
2
2
Metamorfomag

PisanieTemat: Re: wspólna jaźń interplanetarna?   12.06.16 14:59

Myślę, że Luna także może mgliście kojarzyć Morta; zapewne nie były to częste okazje z racji pewnego oderwania jej rodziców, ale w ciągu dzieciństwa i młodości mogli się przynajmniej kilka razy spotkać. Może kiedyś bliźniaczki nabrały go na jakąś zamianę ról czy coś w tym rodzaju? Nawet ich własna matka miała w końcu problem je odróżnić.
Jeśli chodzi o stan obecny, myślę że Luna może w Mungu bywać, w końcu i tu trzeba czasami zmodyfikować komuś pamięć lub spróbować wydobyć czyjeś wspomnienia żeby odtworzyć jakieś konkretne wydarzenie. Może kiedyś współpracowali/będą współpracować razem przy jakimś tego typu przypadku, skoro Mort posiada myślodsiewnię i za jej pomocą może analizować wspomnienia? W końcu Luna nie jest legilimentą, więc raczej się nie obejdzie bez pomocy tego typu narzędzi, a w sumie ciekawy byłby wątek z taką sprawą. Co o tym myślisz?
Haha, Lyra także nie rozumie pewnych decyzji swojego rodu i mimo przywiązania do rodziny również nie może pojąć, jak jej przodkowie mogli chcieć odciąć się od szlacheckiego światka (cóż, w końcu jest bardzo młoda, naiwna i obecnie bardzo zapatrzona w ten nowy dla siebie świat). Pogardliwy stosunek Flinta może odebrać dość osobiście, tym bardziej że stara się udowodnić swoją wartość (zarówno jako malarka i jako szlachcianka). W Mungu była w okresie maj-sierpień 1954, więc jeśli Flint już w tym czasie miał staż, może nawet kiedyś został do niej po coś wysłany? Lyra mogła akurat coś szkicować i wtedy dowiedział się o jej artystycznych ciągotkach; gdy w 1955 skończyła szkołę, mógł się dowiedzieć że została malarką, w listopadzie miała swój pierwszy wernisaż. Podszedłby do jej prób wybicia się raczej z pogardą, czy może dystansem i rzeczowym zaciekawieniem? Ogólnie ze strony Lyry myślę, że ona mogłaby wyczuwać w nim pewien chłód i również starałaby się na niego uważać. Byłaby uprzejma, może trochę chciałaby udowodnić, że nie jest w niczym gorsza, ale nie dążyłaby do jakichś bliskich stosunków ^^.






come on look into the expanse and breath all these around come on don’t be afraid to look don’t be afraid
to look at distance
Powrót do góry Go down
Mortimer Flint
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://www.morsmordre.net/t1830-mortimer-flint http://www.morsmordre.net/t2260-blodeuwedd#34252 http://www.morsmordre.net/t3032-wspolna-jazn-interplanetarna#49666 http://www.morsmordre.net/f132-leicestershire-dworek-w-lesie-charnwood http://www.morsmordre.net/t4072-m-i-flint#78986
niebieski ptak, kolekcjoner wspomnień
25
Szlachetna
Zaręczony
les monstres aussi
tombent amoureux.
0
5
0
22
0
0
0
3
Czarodziej

PisanieTemat: Re: wspólna jaźń interplanetarna?   12.06.16 15:38

jasne, motyw z 'zamianą bliźniaczek' jak najbardziej mi pasuje, cała reszta również + ten wątek z myślo chętnie bym dopiero rozegrała. hm, a może Luna będzie potrzebowała myślodsiewni do jakichś swoich prywatnych 'badań'? ewentualnie współpraca też mogłaby być, ale musiałybyśmy pokombinować, co i jak. gdybyś miała ochotę na coś takiego, to ślij sowę, ogarniemy szczególiki, bo szkoda, żeby myślodsiewnia się kurzyła. <3

właśnie też coś w tym stylu chodziło mi po głowie - ktoś mógł go wysłać, żeby sprawdził, jak Lyra się czuje, czy coś takiego. ona rysowała, w sumie jej rysunek nabazgrany na kolanie przebił wszystko to, co kiedykolwiek udało mu się narysować i co - w jego mniemaniu - było całkiem niezłe (więc zazdrość maks). pewnie śledził jej karierę (+ teoretycznie na bank pojawił się na listopadowej wystawie Laidan). aczkolwiek chyba raczej gustuje w nieco innych klimatach - niemniej jednak trudno odmówić jej talentu. + cała reszta supko, chyba to mamy! Pwease


Powrót do góry Go down
Tristan Rosier
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
http://www.morsmordre.net/t633-tristan-rosier#1815 http://www.morsmordre.net/t639-vespasien http://www.morsmordre.net/t637-tristan-rosier#1838 http://www.morsmordre.net/f97-dover-upper-rd-13 http://www.morsmordre.net/t977-tristan-rosier#5336
Arystokrata, smokolog
27
Szlachetna
Żonaty
Ani żąda, ani prosi,
tylko w ślepiach żółty blask
i o schody ostrzy pazur,
aż człowieka bierze dreszcz.
29
30
0
0
0
42
4
10
Czarodziej

PisanieTemat: Re: wspólna jaźń interplanetarna?   12.06.16 15:54

Znamy się z Beuxbatons, Mort był dwa roczniki niżej, ale przypuszczam, że młodzież arystokracji z Anglii mogła się tam trochę razem trzymać, co więcej, Marjorie połączyła nasze rodziny. Łączy ich miłość do francuskiej poezji, specyficzna wrażliwość, a moment, w którym naprawdę mogli się do siebie zbliżyć, mógł być momentem, w którym Mortimer po powrocie do Anglii zaczął staczać się na dno. Czasowo, jeśli dobrze szacuję, mogło się to zbiec z podobnym okresem Tristana po zamordowaniu jego siostry - ciągniemy coś w tym kierunku?




the vermeil rose had blown
in frightful scarlet, and its thorns outgrown

Powrót do góry Go down
Lyra Travers
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t800-lyra-travers-weasley http://www.morsmordre.net/t838-zlotko http://www.morsmordre.net/t828-lyra-travers-weasley http://www.morsmordre.net/f15-norfolk-corbenic-castle http://www.morsmordre.net/t962-lyra-travers
Malarka
19
Szlachetna
Zamężna
Dream of the perfect life
Dream of the sand, the sea, the sight
21
20
0
0
6
0
2
2
Metamorfomag

PisanieTemat: Re: wspólna jaźń interplanetarna?   12.06.16 15:58

Ok ^^.
Myślę że to z myślodsiewnią to bardzo sensowny pomysł na grę. Luna może zostać wezwana do jakiegoś trudnego przypadku, który wymaga obecności amnezjatora, Mort zostaje oddelegowany do pomocy jako stażysta w dodatku posiadający dostęp do takiego naczynia. Później Luna może go poprosić o pomoc w jakiejś sprawie wykraczającej już poza pracę, gdzie też w jakimś celu potrzebowałaby myślodsiewni. Ale takie szczegóły to już się dogada na pw przed grą ;).
Z Lyrą także mi pasuje ^^. Może trochę jego niechęci brało się z tego, że zazdrościł jej, że niby taka biedna Weasleyówna, a posiada taki talent? Na wernisażu mogli się również zobaczyć, gdyż przez większość czasu była obecna w sali ze swoimi obrazami. Też na pewno się coś wymyśli w związku z ich relacjami ;).






come on look into the expanse and breath all these around come on don’t be afraid to look don’t be afraid
to look at distance
Powrót do góry Go down
Katya Ollivander
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://www.morsmordre.net/t2039-celeste-ellsworth http://www.morsmordre.net/t2291-vesper#34826 http://www.morsmordre.net/t2286-dam-ci-gwiazdke-z-nieba#34654
Zawieszona w prawie wykonywania zawodu
25
Szlachetna
Panna
Mogę się oprzeć wszystkiemu z wyjątkiem pokusy!
8
6
0
0
0
0
0
1
Metamorfomag

PisanieTemat: Re: wspólna jaźń interplanetarna?   13.06.16 20:54

Jeżeli jesteś pod opieką mego kuzyna, to z pewnością się znamy Pwease

ALE! Przeczytałam Twoją kartę i w gruncie rzeczy powiem Ci, że mamy wspólną cechę, która mogłaby być bardzo ładnym punktem wspólnym, a mianowicie:

Cytat :
Tęsknię za momentem spokoju. Marzenia o ułamku sekundy wytchnienia od stałego wyścigu myśli kwitną w mej głowie w histerycznym rytmie, każąc mi miotać się niczym ćmie złapanej pod klosz starodawnej lampy. W mej rzeczywistości kolory są nadmiernie wyraźne, zapachy za mocne, dźwięki za głośne, smaki zbyt wyraziste. Obsesyjnie szukam nieosiągalnego wyciszenia - zanurzam się w myślodsiewni, robiąc porządek w chaosie przeszłych zdarzeń.

Przesiąkam emocjami, karmię się destrukcyjnym zachowaniem, odgrywam swoją rolę zgodnie ze scenariuszem napisanym przez ojca.

I marzę o posmakowaniu wolności, choć wiem, że nigdy nie będzie mi to dane.

Ojciec Katyi również ułożył jej życie i zaplanował za nią wszystko. Ona pragnie wolności i wraca we wspomnieniach do życia w Oslo, które było piękne i łatwe, ale gdyby tak zderzyli się ze sobą, to co by powstało? Łatwiejsza droga ku ucieczce w świecie zapomnienia?
Nie, ona trzyma się z dala od używek!




meet me  with bundles of flowers We'll wade through the hours of cold Winter she'll howl at the walls Tearing down doors of time
Powrót do góry Go down
Mortimer Flint
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://www.morsmordre.net/t1830-mortimer-flint http://www.morsmordre.net/t2260-blodeuwedd#34252 http://www.morsmordre.net/t3032-wspolna-jazn-interplanetarna#49666 http://www.morsmordre.net/f132-leicestershire-dworek-w-lesie-charnwood http://www.morsmordre.net/t4072-m-i-flint#78986
niebieski ptak, kolekcjoner wspomnień
25
Szlachetna
Zaręczony
les monstres aussi
tombent amoureux.
0
5
0
22
0
0
0
3
Czarodziej

PisanieTemat: Re: wspólna jaźń interplanetarna?   19.06.16 0:14

przepraszam bardzo za zwłokę.

Lyrcia, więc wszystko ustalone, super! serce

hej, Tris <3
właśnie wysłałam sowę do Dru (z którą Mort rozpoczął swoją przygodę w Beauxbatons) - totalnie widziałabym ich jako przyjaciół/bardzo dobrych znajomych ze szkolnej ławki (ona - ogień, on - woda). więc jeśliby się zgodziła na coś takiego, to chłopcy mogli się poznać właśnie dzięki Dru. co więcej, wydaje mi się, że Eury i Mort pasowali do kółka wzajemnej adoracji Rosierów (oraz innych księżniczek&książątek) - może trzymali się razem? a Tris i Mort - właśnie ze względu na tę łączącą ich (specyficzną, zgodzę się co do tego w pełni) wrażliwość - powinni z czasem zaakceptować swoją obecność; wydaje mi się, że mogliby się polubić. w końcu komuś Tris chyba musiał się zwierzać z tych wszystkich zawirowań uczuciowych (trudne jest życie ostatniego romantyka), Mort mógł służyć mu sarkastyczną uwagą, ale też pomocą w wyborze odpowiedniego wiersza, którym Rosier mógłby podbić serce swojej wybranki. i następnej również, sporo pewnie było tych wierszy, rozmów ironicznych, szczerych, niemal na stopie przyjacielskiej (aczkolwiek Mort nigdy nie mówił o swoim domu, każdy z nich miał przecież jakieś swoje tajemnice). potem, gdy zmarła siostra Trisa (faktycznie zbiegło się to w czasie z powrotem Morta z Paryża), Flint zaczął brać na poważnie, mogli staczać się na dno razem.
czy to ma jakiś sens?  Pwease

cześć, Kat Pwease
akurat z Rafem się nienawidzą, ale mniejsza z tym. wydaje mi się, że najłatwiej będzie nam odpowiedzieć na to pytanie, jeśli pozwolisz mi się porwać na fabułę. napiszę do Ciebie. <3
to dobrze się składa, bo on też stara się to robić!


Powrót do góry Go down
Tristan Rosier
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
http://www.morsmordre.net/t633-tristan-rosier#1815 http://www.morsmordre.net/t639-vespasien http://www.morsmordre.net/t637-tristan-rosier#1838 http://www.morsmordre.net/f97-dover-upper-rd-13 http://www.morsmordre.net/t977-tristan-rosier#5336
Arystokrata, smokolog
27
Szlachetna
Żonaty
Ani żąda, ani prosi,
tylko w ślepiach żółty blask
i o schody ostrzy pazur,
aż człowieka bierze dreszcz.
29
30
0
0
0
42
4
10
Czarodziej

PisanieTemat: Re: wspólna jaźń interplanetarna?   25.06.16 14:29

#refleksstudentawtrakciesesji

Jestem jak najbardziej ja, angielska arystokracja w Beuxbatons powinna trzymać się razem, w szkole mogli się lubić, spędzać razem czas i pielęgnować swoje  przepełnione snobizmem kółeczko wzajemnej adoracji Pwease i później - razem w dół, wszystko mi bardzo pasuje, jestem na tak i nie wiem co dodać, chętnie porwę Cię na grę w lipcu, jak wrócę na pełne obroty <3




the vermeil rose had blown
in frightful scarlet, and its thorns outgrown

Powrót do góry Go down
Mortimer Flint
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://www.morsmordre.net/t1830-mortimer-flint http://www.morsmordre.net/t2260-blodeuwedd#34252 http://www.morsmordre.net/t3032-wspolna-jazn-interplanetarna#49666 http://www.morsmordre.net/f132-leicestershire-dworek-w-lesie-charnwood http://www.morsmordre.net/t4072-m-i-flint#78986
niebieski ptak, kolekcjoner wspomnień
25
Szlachetna
Zaręczony
les monstres aussi
tombent amoureux.
0
5
0
22
0
0
0
3
Czarodziej

PisanieTemat: Re: wspólna jaźń interplanetarna?   25.06.16 21:26

#teżnieogarniamluzik

zastanowię się jeszcze, jak rozwinąć to 'razem w dół', ale to już może po prostu wyślę Ci sowę, cała reszta mega mi pasuje. <3
+ po pierwszym tygodniu lipca dam się porwać w dowolnym terminie. Pwease


Powrót do góry Go down
Corisande Flint
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://www.morsmordre.net/t2664-corisande-flint http://www.morsmordre.net/t2874-kaktus http://www.morsmordre.net/t2809-uwarzmy-sobie-piwa
Zielarka
19
Szlachetna
Panna
Wielu życiowych roz­bitków to ludzie, którzy nie zda­wali so­bie spra­wy, jak blis­cy są suk­ce­su, kiedy się poddali.
0
6
8
2
5
0
0
0
Czarodziej

PisanieTemat: Re: wspólna jaźń interplanetarna?   05.07.16 8:32

Kuzynie serce

Nie dzieli ich aż taka różnica wieku, aby pozostawali sobie obcy, pomimo różnych szkół. Z pewnością mieszkają niedaleko siebie, a może nawet mają do siebie rzut beretem, przez co mieli znacznie więcej okazji do spotkać niż przypuszczamy? A może ich ojcowie to tak różni od siebie bracia? W końcu Cori do swojego ojca ucieka, czując powiew wolności, Mort wręcz przeciwnie. Nie jestem zwolenniczką ustalania bardzo, bardzo bliskich i pozytywnych relacji od startu(wolę kiedy rozgrywają się w fabule), bo różnie to bywa, ale przez wzgląd na to, że jesteśmy rodziną powinniśmy trzymać się w kupie i wzajemnie wspierać — a to daje możliwości na podzielenie się dość istotnymi szczegółami, które mogłyby być świetnym punktem wyjścia do fajnej, głębokiej relacji.

Cori jest dość wrażliwa, rodzinę stawia na pierwszym miejscu. I choć wygląda na pierwszy rzut oka na życiową niedorajdę i podległą woli matki księżniczkę, ma w sobie niepokornego ducha, który jedynie potrzebuje bodźca, aby ją skłonić do rzeczy, które przez większość czasu pozostają w jej głowie. Poza tym choruje na serpentynę, a więc bywa w Mungu niezwykle często, a pomoc dobrego kuzyna, któremu mogłaby ufać byłaby nieoceniona.

Co myślisz? Jaki masz pomysł na mnie?


Powrót do góry Go down
Evelyn Slughorn
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t2975-evelyn-slughorn http://www.morsmordre.net/t3222-poczta-evelyn http://www.morsmordre.net/t3220-evelyn-slughorn http://www.morsmordre.net/f291-westmorland-dworek-nad-zatoka http://www.morsmordre.net/t3224-evelyn-slughorn
Dama, alchemiczka w rezerwacie smoków
23
Szlachetna
Panna
Szczęśliwy, kto zdołał poznać przyczyny wszechrzeczy.
10
10
21
0
1
1
2
0
Czarownica

PisanieTemat: Re: wspólna jaźń interplanetarna?   10.07.16 11:05

Skoro także chodziłeś do Beauxbatons to na pewno powinieneś kojarzyć rodzeństwo Slughornów i samą Eve, która niby trzymała się gdzieś z boku, ale jednak była dobra w eliksirach. Wolisz raczej pozytywne stosunki, czy niechęć?


Powrót do góry Go down
Serena Borgia
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://www.morsmordre.net/t3959-serena-borgia#76090 http://www.morsmordre.net/t4107-poczta-sereny#80602 http://www.morsmordre.net/t3979-just-like-fire-burnin-up-the-way#76843 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/
Alchemiczka w Szpitalu św Munga
22
Czysta
Panna
its not in the stars to hold our destiny but in ourselves
3
12
8
0
0
0
0
3
Czarodziej
 awake the stars cause&#39; they are all around you

PisanieTemat: Re: wspólna jaźń interplanetarna?   04.12.16 20:23

Ojej, bardzo chcę Cię znać! Pwease Serena bardzo kocha magiczne stworzenia, byłaby mega zafascynowana Twoją znajomością języka centaurów (jeżeli o tym wie!) oprócz tego w Hogwarcie ją pociągała astronomia, chociaż nie ma w tym kierunku kwalifikacji, to pewnie podziwiałaby Morta za umiejętności. Oboje grajmy też na skrzypcach! Skąd się znamy? Po pierwsze z Munga, jeżeli pracujesz  z Rafikiem (jesteś na stażu?), to z pewnością, bo ja ważę wszelakie potrzebne lekarstwa na choroby genetyczne. Po drugie nie wiem na ile Cal jest spokrewniona z Pomoną i Peony, ale Serena jest honorowym Sproutem i te dwie są dla niej jak rodzina dużo bardziej niż ta biologiczna - dlatego, jeżeli jest między nimi jakiś stopień pokrewieństwa to powinna znać Cię też przez to. Trzy, rodzice Borgii handlują magicznymi przedmiotami i ingrediencjami, może mieli kiedyś jakieś interesy z Flintami.


Powrót do góry Go down
Mortimer Flint
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://www.morsmordre.net/t1830-mortimer-flint http://www.morsmordre.net/t2260-blodeuwedd#34252 http://www.morsmordre.net/t3032-wspolna-jazn-interplanetarna#49666 http://www.morsmordre.net/f132-leicestershire-dworek-w-lesie-charnwood http://www.morsmordre.net/t4072-m-i-flint#78986
niebieski ptak, kolekcjoner wspomnień
25
Szlachetna
Zaręczony
les monstres aussi
tombent amoureux.
0
5
0
22
0
0
0
3
Czarodziej

PisanieTemat: Re: wspólna jaźń interplanetarna?   06.12.16 8:37

o rany, poproszę o stworzenie biegłości 'lamerstwo' i odznaczenie mnie honorowym szóstym poziomem. sad

Cori jest absolutnie przecudna, była super Flintem! jeśli jeszcze kiedyś postanowisz ją pokolorować, to zgłaszam się do pierwszego wątku. Pwease

Eve, nie wiem, czy jeszcze chcesz mieć z nim relację, ale jbc - Eve nosi nazwisko Rosier; już samo to wystarczy, aby Mort był do niej przychylnie nastawiony. a po przeczytaniu karty zastanawiam się w sumie, czy nie mogłybyśmy oprzeć ich relacji właśnie na okresie ze szkoły. później trochę się rozmijają; a nawet jeśli Ev nie należała do najbardziej towarzyskich osób w Babotą, to jednak była szlachcianką, więc należała do tego ich towarzystwa wzajemnej adoracji. i Mort z całą pewnością coś o niej wiedział - a na pewno słyszał o jej niesamowitym talencie, którego jemu poskąpiono - myślę, że młodsza od niego o dwa lata była w stanie uwarzyć więcej eliksirów oraz wywarów. a tuż przed tym, gdy skończył ostatnią klasę, mógł poprosić ją o pomoc - chciał nauczyć się jak warzy się kilka eliksirów niezbędnych mu do funkcjonowania w codziennym życiu (wiedział, że w Paryżu będzie zdany sam na siebie + potrzebował tych umiejętności, żeby poradzić sobie z chorobą, o której wtedy już trochę wiedział - ale wciąż średnio miał pojęcie, jak ją poskramiać i kontrolować jej przebieg). a że w pojedynkę nie potrafił stworzyć niczego, co nadawałoby się do spożycia, po kilku próbach poprosił dziewczynę o pomoc - a ona się zgodziła. nie wiem, czy może po prostu chciała mu oddać przysługę, czy może bardziej kierowała nią chęć uwarzenia czegoś, czego nie miała jeszcze okazji warzyć na zajęciach. w każdym razie byłby to jakiś punkt zaczepienia - aktualnie Evelyn może zaopatrywać się w ingrediencje właśnie u Flintów, a gdyby potrzebowała zdobyć jakieś zielarskie cudo, którego praktycznie nie da się dostać, to z całą pewnością niech śle sowę do Mortimera - poruszy niebo i ziemię (choć w tym przypadku chyba bardziej ziemię), żeby to dla niej zdobyć. co sądzisz? Pwease

Serena, z przyjemnością Cię poznam. Pwease
to może najpierw odniosę się do Twoich pomysłów - Mort raczej nie chwali się tym, że zna język centaurów (ale to może dlatego, że średnio ma z kim na ten temat rozmawiać?), aczkolwiek kiedyś ten temat mógłby wypłynąć, a gdyby dostrzegł, że ona naprawdę interesuje się tym zagadnieniem, to może opowiedziałby jej coś więcej o tajemnicach centaurów z Charnwood + podobnie z astronomią. co do stażu - jasne, pewnie właśnie tam się poznali. i eh, niestety, Mort cierpi katusze, zmagając się z Rafem. jeśli zajmujesz się lekarstwami na dolegliwości związane z genetycznymi, to super! w sensie, tym bardziej musimy się znać. a co do Cal, to pewnie raczej jakieś dalsze kuzynostwo, ten wątek może pomińmy - tzn. kiedyś przez przypadek Serena może się dowiedzieć, że Mort jest zaręczony ze Sproutówną, ale Flintowie raczej nie są zbyt wylewni i zapraszają do siebie jedynie najbliższą rodzinę Calanthe, nie sądzę, żeby Mort miał okazję poznać Pomonę i Peony. odnośnie trójeczki - jak najbardziej! także jak tylko Mort wróci z tego Egiptu (Laughing), a będzie to miało miejsce w kwietniu, może zagramy w Mungu? podczas nocnego dyżuru porozmawiają sobie, żeby zabić czas, przy okazji dookreślając relację. + w ramach zdradzania swoich tajemnic, z kolei Serena mocno zaintrygowałaby go magią umysłu - legilimencja jest super, a gdyby on nie miał tak wiele do ukrycia, to pewnie nawet zastanowiłby się, czy panna Borgia nie mogłaby mu pokazać, jak to właściwie jest, kiedy ktoś wdziera się do Twojego umysłu. pewnie ciekawiłby go aspekt fizycznego i psychicznego cierpienia, jaki się z tym wiąże, a także to, czy byłby w stanie odeprzeć taki atak (oj, naiwny). zależnie od tego, jak potoczyłaby się ta rozmowa, może Mort jej coś takiego zaproponuje? mógłby tak jak Snape przełożyć część swoich wspomnień (głównie tych o ojcu) do fiolek, no i udać się na spotkanie z nią. wiedziony czystą ciekawością. wydaje mi się, że taka sesja mogłaby być ciekawa (+ uzmysłowiłaby mu, że w jego przypadku nauczenie się legili/oklu graniczyłoby z cudem). hm?  Pwease

jeśli dobrze ogarnęłam, to masz też Ala, prawda? jest super, ale dla odmiany dałabym im raczej negatyw. wiem, że macie z Samaelem pozytywne relacje (w sensie przyjacielskie nawet, prawda?), no a on jest dla Morta trochę jak brat. nie sądzę, żeby lubił się dzielić Samaelem - więc Ala od samego początku traktował z chłodną uprzejmością, nie kryjąc za bardzo niechęci, ale również nie afiszując się nią przesadnie. czasem tylko wbija w niego jakieś (niewinnie brzmiące) ironiczne szpileczki, jeśli już mają (nie)przyjemność ze sobą rozmawiać. taki luźny szkic? Pwease


Powrót do góry Go down
 

wspólna jaźń interplanetarna?

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

 Similar topics

-
» Wspólna Komnata
» Astrid Westerberg
» Wspólny sylwester 2012/13
» Wspólna gra w mmorpg?
» Pokój nr. 44; Naomi Norri i [brak współlokatora]

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Nieaktywni :: Powiązania-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-17