Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Sadzawka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 13, 14, 15 ... 19  Next
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Sadzawka   03.07.16 23:47

First topic message reminder :

Sadzawka

Sadzawka mieszcząca się w głębi ogrodów latem olśniewa kolorami; zimą pozostaje mroczna, czarna i ponura. Jej taflę skuwa lód, a otaczające ją nagie drzewa uginające się od śniegu dodają scenerii gotyckiego romantyzmu. Przyprószone białym puchem zarośla z całą pewnością są dość wysokie, by znajdujący się tutaj goście pozostawali niezauważeni dla pozostałych, wydaje się jednak mało prawdopodobne, by ktokolwiek, kto nie zna dobrze rezydencji Nottów, trafił tutaj przypadkiem. A jeśli trafi - niewątpliwie trudno będzie mu wrócić.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Fantine Rosier
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t5048-fantine-rosier http://www.morsmordre.net/t5137-desdemona#111449 http://www.morsmordre.net/t5140-fanny-rosier http://www.morsmordre.net/t5141-komnaty-fantine http://www.morsmordre.net/t5138-fantine-c-rosier#111457
dama, malarka z zamiłowania
20 lat
Szlachetna
Panna
even though she looks innocent
she's really
a perverted demon
5
10
19
0
0
1
10
0
Czarownica
królowa kier

PisanieTemat: Re: Sadzawka   12.01.18 10:24

Zaufała lordowi Lestrange. Podała mu swe dłonie, zamknął je w silnym uścisku, by nie wyślizgnęły się podczas wykonywania trudnej figury; lepiej dla niego, że o to zadbał. Podobnego poniżenia, jakim byłoby wylądowanie plecami na lodzie, zniszczenie sukienki i obicie głowy, mogłaby nie wybaczyć - a przynajmniej Flavien musiałby się mocno postarać. Dotychczas drobne potknięcie było także i jej winą, puściła je w niepamięć, pusząc się pod wpływem zachwyconego spojrzenia lady Nott; obrastała w piórka i ledwie powstrzymywała pełen triumfu uśmiech, wciąż świadoma, że to jeszcze nie koniec. Muzyka grała, agresywna i mocna, lecz niezwykle piękna; wprawiała Fantine w iście... bojowniczy nastrój, dlatego zacisnęła zęby, bo w duchu czuła niepokój i pozwoliła, by Flavien nią pokierował. Znalazła się tak blisko lodowatej tafli, że niemal na niej leżała, lecz ani na moment jej plecy nie poczuły wilgotnej powierzchni; nie zapomniała o obciągnięciu palców uniesionej stopy i ze wszystkich sił skupiała się na zachowaniu równowagi, pomimo, że wirowali bardzo szybko - aż za szybko. Wszystko to trwało zaledwie kilka uderzeń serca, wprawne dłonie Flaviena prędko pomogły jej powrócić do pozycji stojącej, kiedy tylko przeminęlo kilka kolejnych taktów muzyki; musiała przyznać, ze lord Lestrange miał doskonałe poczucie rytmu i słuch - jak to się więc stało, że odrzucił jej utalentowaną przyjaciółkę? Tego dotąd nie potrafiła zrozumieć.
-W tańcu, oczywiście - potwierdziła łaskawie; nie można było zaprzeczyć temu, że umiejętnościami tanecznymi znacznie go przewyższała, lecz była to naturalna kolej rzeczy. Damy spędzały czas na nauce tańca, mężczyźni mieli znacznie ważniejsze zajęcia - Fantine doskonale znała reguły, którymi rządził się świat szlachty -Czy poza parkietem mogę na Ciebie liczyć, mój panie? - zagadnęła zalotnie, prowokująco, wystawiając go na próbę.
Nie kręciło się Fanny w głowie, lecz nie była gotowa, by podjąc próbę dużo trudni9ejszej figury, bądź na lot w powietrzu; dlatego też podjęli uroczą grę damsko-męską, zwaną odwracanką, będącą wspaniałym tłem do prowadzonej szeptem rozmowy - miała jedynie nadzieje, że wymieniane szeptem słowa nie będą przyczyną ich porażki.





Gdy stąpa, piękna, jakże przypomina
Gwiaździste niebo bez śladu obłoku:
Ciemność i jasność — każda z nich zaklina
W nią swój osobny czar, i jest w jej oku
To miękkie światło, które zna godzina
Nocy, gdy blaski dnia zagasną w mroku.




Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Sadzawka   12.01.18 10:24

The member 'Fantine Rosier' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 38, 66


Powrót do góry Go down
Evandra Rosier
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t5537-evandra-rosier http://www.morsmordre.net/t5544-jean-baptiste#128986 http://www.morsmordre.net/t5543-lady-rosier#128981 http://www.morsmordre.net/f97-kent-dover-chateau-rose http://www.morsmordre.net/t5546-evandra-rosier#129180
arystokratka, harfiarka
22
Szlachetna
Zamężna
It feels like there's oceans
Between me and you once again
We hide our emotions
Under the surface and tryin' to pretend
14
6
2
0
2
0
10
0
Półwila

PisanieTemat: Re: Sadzawka   12.01.18 16:18

Zaśmiała się głośno i perliście. Ona? Ulubienicą? Kiedyś, być może. Mówiło się, że lady Nott miała nosa, dlatego tak wiele dobranych przez nią na zabawę par decydowało się końcem końców połączyć oficjalnym węzłem małżeńskim. Z jakiegoś powodu ciotka Tristana długo zachwycała się angielskim walcem odtańczonym przez nią i Rosiera w wieczór Sabatu, na którym debiutowała.
A dziś? Dziś nie zależało jej na słowach uznania. Wygrana rywalizacja oraz wyróżnienie przez gospodynię nie były dla niej wyznacznikami tego, aby móc swobodnie uznać ten wieczór - właściwie to noc - za udaną.
- Z przyjemnością odstąpię ten zaszczyt Marine lub naszej drogiej Fantine. Po takim popisie, który dzisiaj dała w tańcu na lodzie, szykuj się na zastępy adoratorów - zręcznie wplotła komplement pod adresem siostry Tristana. Różyczkę bardzo szybko pokochała jak własną siostrę, życzyła więc jej wszystkiego, co najlepsze. A to, niewątpliwie, mogłaby znaleźć u boku jej drogiego brata - lorda Lestrange.
Na chwilę przymknęła oczy, całkowicie zawierzając Tristanowi. To on decydował, kiedy zawrócą z lekkością oraz gracją, nieustannie goniąc za muzyką. Czuła, jak ta gra w jej sercu i odnajduje ścieżkę do tego, aby móc zostać odzwierciedloną w ruchach jej ciała i, co także było bardzo ważne, samych łyżew na tafli.
Kąciki ust lady Rosier drgnęły. Wiedziała, nawet bardzo dobrze, kogo miał na myśli. Pierwsze, na tyle subtelnie ruchy, że z łatwością można było je zignorować, utwierdziły ją w przekonaniu, że lada moment będzie mogła tę śpiącą teraz blisko jej serca kruszynkę trzymać w rękach.
- Zadbamy o to, aby pewnie czuł się i w tańcu, i na lodzie - a także o wiele innych rzeczy, definiujących przyszłość, jaką będzie miało przed sobą ich dziecko.
Niechętnie puściła rękę Tristana, nie mniej było to niezbędne, aby wraz ze zmianą charakteru muzyki, wykonać bardziej skomplikowaną w wyobrażeniach, niż była ona w rzeczywistości wymijanka. Łyżwa obok łyżwy, do przodu, do tyłu, tyłem do przodu... Pilnowała, aby nie omsknęła się jej nóżka, a żaden krok nie został pominięty.


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Sadzawka   12.01.18 16:18

The member 'Evandra Rosier' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 67, 97


Powrót do góry Go down
Tristan Rosier
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
http://www.morsmordre.net/t633-tristan-rosier#1815 http://www.morsmordre.net/t639-vespasien http://www.morsmordre.net/t637-tristan-rosier#1838 http://www.morsmordre.net/f97-dover-upper-rd-13 http://www.morsmordre.net/t977-tristan-rosier#5336
Arystokrata, smokolog
27
Szlachetna
Żonaty
Ani żąda, ani prosi,
tylko w ślepiach żółty blask
i o schody ostrzy pazur,
aż człowieka bierze dreszcz.
29
30
0
0
0
42
4
10
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Sadzawka   12.01.18 20:09

Lubił słuchać jej śmiechu, był czysty. Wydawał się inny niż zwykle królował na salonach, nie grzecznościowy, usłużny i sztuczny, a niewinnie szczery, epatujący radością, którą nie do końca potrafił rozumieć - ale która nieustannie ujmowała.
- Skromność to kolejna z twoich cnót - zapewnił bez zająknięcia, wciąż patrząc w jasnobłękitne tęczówki jej oczu. Niesatysfakcjonujący, przeciętny taniec nie dawał im widoków na zostanie gwiazdami tego wieczoru, ale Tristan podobnie jak jego półwila żona nie wydawał się być tym szczególnie przejęty. Alkohol pulsował w skroni, wolno, swobodnie, lekkie upojenie dawało o sobie znać i pozwalało poczuć się pewniej w dyskomfortowej sytuacji ślizgania się na łyżwach, czego nie robił od lat dziecięcych: zamierzał się zabawić i nic ponadto nie interesowało go w tym momencie, zabawa zresztą interesowała go zwykle - jeśli istniało coś, co motywowało go do życia niezmiennie od urodzenia, była to właśnie potrzeba szeroko rozumianej hedonistycznej przyjemności. Ugryzł się w język, nim zapewnił Evandrę, że lord Avery, z którym zagroził Fantine zaręczyny, będzie tym zastępem adoratorów niepocieszony - jego żona nie powinna dociekać źródła tej kłótni, choć  gdyby go dociekła, z pewnością zamieniłby pogróżki w rzeczywistość.
- Będzie miało doskonały wzór - stwierdził bez cienia wstydu, eteryczna sylwetka Evandry zdawała się płynąć w powietrzu, tak doskonale wyczuwała muzykę, poruszała się w jej rytm z gracją przewyższającą wiele urodziwych dam. - Lady  - skinął jej głową nim zsunął się za jej plecy, przywołując figurę wymijanki; przyjemniej patrzyło jej się w oczy i wdychało zapach jej włosów, aniżeli zabawiało kolejnymi figurami, ale nie wypadało dłużej bezczynnie stać na tafli; zjechał za jej plecy, na moment dając jej uciec z własnych ramion - zaprezentować się piękniej, okazalej, wspanialej, jego wzrok prześlizgnął się wzdłuż materiału sukni opinającej jej plecy i biodra. Dopiero po chwili - ujął jej dłoń z powrotem, delikatnie, subtelnie, z ostrożnością.




the vermeil rose had blown
in frightful scarlet, and its thorns outgrown

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Sadzawka   12.01.18 20:09

The member 'Tristan Rosier' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 70, 73


Powrót do góry Go down
Percival Nott
avatar

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
http://www.morsmordre.net/t1517-percival-nott http://www.morsmordre.net/t1542-tatsu http://www.morsmordre.net/t1531-percy http://www.morsmordre.net/f236-nottinghamshire-ashfield-manor http://www.morsmordre.net/t1602-percival-nott
organizator smoczych wypraw badawczych
32
Szlachetna
Żonaty

it's a small
crime
and I've got no excuse

5
25
0
0
0
10
5
10
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Sadzawka   12.01.18 22:22

Ryzykowali wiele, decydując się na wykonanie jednej z najtrudniejszych figur, jakie dopuszczano dzisiejszego wieczoru; zdawał sobie sprawę, jak dużych pokładów zaufania musiało wymagać od Inary podążenie za jego decyzją, w razie upadku to ona ucierpiałaby bardziej – i fakt, że na jej twarzy nie pojawił się nawet ślad protestu sprawił, że chciał starać się jeszcze mocniej. Żeby zasłużyć, sprostać oczekiwaniom, doścignąć ten wyidealizowany obraz samego siebie, który musiała mieć w głowie, skoro patrzyła na niego w ten sposób; dostrzegał jej spojrzenie, wychwytywał ciemne oczy nawet pomimo szalonego wirowania i targanych wiatrem kosmyków, i przez moment on również nie potrafił patrzeć nigdzie indziej; może też wcale nie chciał.
Sytuacja wymagała jednak u niego podzielności uwagi, więc po chwili już sprowadzał ją bezpiecznie na lód, na którym wylądowała gładko i z gracją, płynnie przechodząc do stateczniejszego sunięcia, nie zdając sobie kompletnie sprawy z tego, jak pięknie wyglądała – z zaróżowionymi od wysiłku i emocji policzkami, ze zburzoną lekko fryzurą i tym niepowtarzalnym błyskiem w oczach, którego nie widział u nikogo innego. Miał nadzieję, że ta iskra, światło, czy czymkolwiek była kryjąca się w jej tęczówkach magia, nigdy nie zgaśnie; świat stałby się wyjątkowo nieznośnym i mrocznym miejscem, gdyby tak się stało. Ten jego – na pewno.
Korzystając z chwilowego zwolnienia w muzyce, dał im obojgu kilkanaście sekund na złapanie oddechu, prowadząc ich względnie spokojnym tempem dookoła tafli. Dopiero gdy melodia znów uderzyła w mocniejsze tony, ponownie odnalazł wzrokiem spojrzenie Inary. – Masz ochotę na jeszcze trochę wirowania? – zapytał lekko, z zaczepnością w głosie, która zdecydowanie nie pasowała ani do jego wieku, ani oficjalnej pozycji. Zaczekał na potwierdzenie – werbalne bądź nie – i dopiero potem skinął milcząco głową w geście mającym dodać pewności siebie zarówno jemu, jak i jego partnerce, choć nie był pewien, czy tak naprawdę jej potrzebowali. Rozejrzał się – nikt nie powinien przeszkodzić im przez następnych kilka sekund – po czym złapał ją mocno za dłonie, żeby w następnej chwili unieść ją wysoko w powietrze, obracając się jednocześnie dookoła własnej osi.

| koszmar przyzwoitki




love, I have wounds
only you can mend


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Sadzawka   12.01.18 22:22

The member 'Percival Nott' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 59, 18


Powrót do góry Go down
Cressida Fawley
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t5557-cressida-fawley http://www.morsmordre.net/t5573-piorko http://www.morsmordre.net/t5571-cressida http://www.morsmordre.net/f117-cumberland-ambleside-dwor-fawleyow http://www.morsmordre.net/t5580-cressida-fawley
Malarka
20
Szlachetna
Zamężna
...
18
12
0
0
5
0
10
0
Zwierzęcousty

PisanieTemat: Re: Sadzawka   12.01.18 22:38

Cressida przygryzła lekko wargę, ale musiała przyznać mu rację, więc pokiwała głową. Jego słowa brzmiały prawdziwie, każdego kusiły rzeczy niedostępne, choć należało pamiętać o umiarze i nie przekraczaniu pewnych granic. Rzeczywiście miała na koncie takie łagodne występki z czasów dzieciństwa, ale na tym jej lista przewinień na szczęście się kończyła, bo wiedziała, gdzie jest granica której nie można przekraczać. O ile wymykanie się do lasu było przez Flintów widziane z tolerancją (w końcu rodowe lasy były częścią ich dziedzictwa i ojciec sam dbał by zapoznać dzieci z jego skarbami), tak z pewnością były rzeczy których rodzina nie zaakceptowałaby tak łatwo.
A później, już po ślubie, została Fawleyem – małżonką Williama. Fawleyowie pod wieloma względami różnili się od Flintów, ale Cressida starała się dobrze wypełniać swój obowiązek. Nie czuła żadnego przymusu – chciała tego i była z tego powodu szczęśliwa. Pozostawało jej też mieć nadzieję że i Titus odnajdzie się wśród powinności i stanie się dumą rodziny; gdy od czasu do czasu miała okazję obserwować go kątem oka, kiedy trafiał się jakiś spokojniejszy moment gdy nie musiała skupiać się na żadnej figurze, to mogła zauważyć że naprawdę dobrze sobie radził. Przez zdecydowaną większość czasu skupiała się jednak na Williamie oraz samej jeździe po lodowisku. To on był tutaj najważniejszy, musiała też uważać żeby się nie potknąć. Gdyby nie magiczne łyżwy pewnie dawno by się wywróciła. Ale na szczęście miała je - i Williama, który przez cały czas dzielnie ją asekurował i sprawiał że nie stresowała się tak mocno jak na samym początku.
- Z przyjemnością – zgodziła się na jego propozycję. Teraz co prawda było późno, ale w dzień będą mogli wybrać się na przejażdżkę po zaśnieżonych okolicach Ambleside. Cressida także lepiej czuła się w siodle niż na łyżwach, więc propozycja zdecydowanie przypadła jej do gustu. – Już nie umiem się doczekać!
Myśl o spędzeniu dnia w towarzystwie małżonka napełniała ją radością.
- Naprawdę? – zapytała podekscytowanym głosem, rumieniąc się pod wpływem jego ciepłych słów, szczęśliwa że tak to postrzegał, choć wtedy jeszcze żadne z nich (a na pewno nie ona) nie wiedziało jeszcze, że ich rodziny zapragną zaaranżować ich zaręczyny. – Och, Williamie, to naprawdę miłe z twojej strony. Sprawiłeś właśnie, że to wspomnienie stało się jeszcze piękniejsze.
Tamtego dnia William rzeczywiście nie pozwolił jej upaść ani nawet potknąć się o brzeg sukni. Dziś jak dotąd też znakomicie wywiązywał się z obietnicy, choć przed nimi pozostały jeszcze dwie figury. Cressida miała nadzieję że wykonają je równie dobrze jak dotychczasowe; sama była zaskoczona tym, jak jej poszło. Nieco ośmielona tym pozwoliła, by tym razem pomknęli przez lód w trudniejszej figurze – odwracance.







Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Sadzawka   12.01.18 22:38

The member 'Cressida Fawley' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 38, 93


Powrót do góry Go down
Marine Lestrange
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t4601-marine-lestrange http://www.morsmordre.net/t4712-gloriana#101007 http://www.morsmordre.net/t4713-lady-lestrange http://www.morsmordre.net/f317-wyspa-wight-thorness-manor http://www.morsmordre.net/t4719-marine-lestrange#101064
dama
18
Szlachetna
Panna
nowhere to run
from all of this havoc
nowhere to hide from
all of this m a d n e s s
5
10
0
0
10
5
9
4
Czarownica

PisanieTemat: Re: Sadzawka   12.01.18 23:25

Zbliżał się moment finałowego ukłonu, lecz przed nimi do pokonania była jeszcze jedna figura; odwracanka nie zawiodła, powodując skupienie widowni na najmłodszej parze. Oczy Adelaidy Nott spoczęły na nich na chwilę, a na ustach gospodyni pojawił się chyba nawet nikły uśmiech, lecz Marine zapewne miała dowiedzieć się od nim od ojca, gdyż sama nie ryzykowała spojrzeniami w dal. Skupiona była na tym, co działo się na lodzie, a już szczególnie we własnej parze.
Nie spodziewała się, że pójdzie im z Titusem tak dobrze. Widocznie uzupełniali się wzajemnie i lady Nott musiała dostrzec to już przy okazji dobierania partnerów – jej skupienie i jego lekkość ducha stworzyły mieszankę, która zapewniła im chwilowe miejsce na podium. Czy taki stan miał utrzymać się do końca tańca?
Ponownie wyciągnęła rękę do lorda Ollivandera; na finisz nie musieli wybierać wcale żadnej spektakularnej figury, jak zrobiły to inne pary. Marine nigdy nie odważyłaby się zaryzykować sztandaru ani tym bardziej koszmaru przyzwoitki, lecz musiała przyznać, że Inara radziła sobie świetnie i z uśmiechem wymijała swoją starszą koleżankę na lodzie. Również Flavien zadawał szyku wraz ze śmiałą Fantine, a Evandra i jej małżonek stanowili miód na serce młodej debiutantki. Wszyscy jej bliscy byli tej nocy w doskonałych humorach, a dziewczyna marzyła, by ten stan trwał jak najdłużej.
Zaczarowane łyżwy przynosiły im szczęście, a myśli Titusa krążyły w dobrym kierunku – los zdecydowanie im sprzyjał. Czemu więc nie wykorzystać tego raz jeszcze, w ostatnim podrygu i akompaniamencie znajomej melodii?
Zadowolona ze swojego partnera lady Lestrange stwierdziła, że dzięki swojej postawie zasłużył na zaszczyt dotknięcia jej talii. Zasugerowała więc opiekuńcze ramię – na początku być może nie wyglądali zbyt pewnie, ale mieli zejść z lodowiska jako para, która bawiła się naprawdę dobrze w swoim towarzystwie. Marine zastanowiła się, czy będą mieli okazję spotkać się jeszcze kiedykolwiek później, lecz szybko porzuciła wszelkie myśli niezwiązane z tańcem. Odepchnęła się mocniej lewą, a później prawą łyżwą i złączyła bliżej ze swoim partnerem. Razem mieli sunąć po lodzie z gracją i wdziękiem, skupiając na sobie wzrok zebranych oraz opiekunki wieczoru.




hush, don't say a word
and never mind that noise you heard. It's just the beast under your bed, in your closet, in your h e a d.

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Sadzawka   12.01.18 23:25

The member 'Marine Lestrange' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 98

--------------------------------

#2 'k100' : 47


Powrót do góry Go down
Cyneric Yaxley
avatar

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
http://www.morsmordre.net/t3851-cyneric-yaxley http://www.morsmordre.net/t3906-bagienna-poczta#73780 http://www.morsmordre.net/t3899-trolle-tez-sa-fajne#73626 http://www.morsmordre.net/f288-fenland-yaxley-s-hall http://www.morsmordre.net/t3908-cyneric-yaxley#73784
treser trolli
25
Szlachetna
Żonaty
Some people are just born with tragedy in their blood.
10
10
0
0
0
4
3
15
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Sadzawka   13.01.18 0:08

Nie zastanawiał się nad treścią ich związku, Cyneric po prostu oddawał się pewnym uczuciom, których nigdy wcześniej nie odczuwał. W stosunku do nikogo innego, nie poświęcając innym lady zbyt dużej uwagi. Prawdopodobnie powinien zorientować się wcześniej w swoich poplątanych emocjach, lecz jeszcze długo odkładał własne przemyślenia oraz wyciąganie z nich wniosków. Niesłusznie. Istniała szansa, że byliby małżeństwem już wcześniej, gdyby tylko zechciał się uzewnętrznić. To niestety nie było proste dla kogoś, kto wszystkie uczucia tłumił w sobie. Tego wymagano od prawdziwego mężczyzny, wszakże nosił nazwisko Yaxley, to zobowiązywało. Do wielkich czynów, do męstwa, honoru oraz zwyczajnego obycia i znoszenia trudnych, życiowych sytuacji. Nie wszystko zawsze mu się udawało, jak każdy popełniał błędy, jednakże musiał nauczyć się nie wchodzić do tej samej rzeki dwa razy. Zdolności poznawcze, uczenie się na własnych błędach, to wszystko zawierało się w schemacie, który winien spełniać ku chwale rodu.
Podczas sabatu mógł nieco odpuścić, chociaż wizja narażenia się lady Nott brakiem umiejętności w sprawie tańca na lodzie nie była mu miła. Mimo wszystko wolał nie rzucać się w oczy, zaś spadaniem wprost na lód pod nogi ukochanej czy innych uczestników lodowiska na pewno przyciągał spojrzenia. Nieprzychylne. Dobrze, że skupiały się one przynajmniej na nim samym, nie na Rosalie. Z drugiej strony jako para istnieli właśnie razem, wspólnie. Może powinien zwyczajnie mocniej przyłożyć się do zadania wykonywania piruetów w łyżwach.
Noga do nogi, kolejne rytmiczne ruchy pasujące do melodii i przytrzymanie smukłego ciała Rosie. Łabądek wyglądał naprawdę dobrze, przynajmniej z jego perspektywy patrzenia. Cyneric po raz kolejny uśmiechnął się delikatnie do żony chcąc sprawić przyjemne wrażenie dopełnienia całości ich przedstawienia.
Dopiero wtedy odważył się spojrzeć na Lilianę oraz towarzyszącego jej lorda Burke. Faktycznie, wyglądali ze sobą całkiem nieźle. Niedawny sojusz między rodami powinien zostać przypieczętowany i właśnie ich małżeństwo mogłoby być jego gwarantem. To były jednak luźne dywagacje, zdanie i tak należało do nestorów obu rodzin.
- Ciekawe jak to się potoczy - skomentował, chociaż tak naprawdę wolał zastanawiać się nad własnym związkiem. Może powinien być bardziej tolerancyjny i teraz całkowicie skoncentrować się na losie młodszej kuzynki, jednakże nadal pozostawał zbyt pijany szczęściem, żeby to miało miejsce.
- Jak zawsze przepiękna, z gracją. Skoncentrujmy się na nas - powiedział chwilę później, chcąc skupić zainteresowanie Rosalie na nich. Oraz tańcu, który jeszcze się nie kończył. Przed nimi jawiła się przedostatnia figura. Yaxley dał znać żonie, że przyszedł moment na kolejną, znów prostszą pozę, razem, a jednak osobno. Miała zapewnić im sukces, ponieważ nie opiewała w tak skomplikowane ruchy jak te, które próbowali uskutecznić na początku konkursu. Z drugiej strony jazda na jednej nodze oraz mały piruet mógłby zaliczyć do trudnych, wymagających równowagi zadań. Podjął ryzyko.





Sanguinem et ferrum potentia immitis.

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Sadzawka   13.01.18 0:08

The member 'Cyneric Yaxley' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 5, 62


Powrót do góry Go down
Inara Nott
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t1023-inara-carrow http://www.morsmordre.net/t1405-tu-jest-smok-ale-sowa http://www.morsmordre.net/t1100-inara-carrow http://www.morsmordre.net/f236-nottinghamshire-ashfield-manor http://www.morsmordre.net/t1598-inara-carrow
Alchemiczka
26
Szlachetna
Zamężna
I might only have one match
but I can make an explosion
10
10
24
0
0
0
10
5
Czarownica

PisanieTemat: Re: Sadzawka   13.01.18 0:10

Jest taki moment, będąc w powietrzu (niezależnie od przyczyna się w nim znajdowania), w którym wiatr przestaje szumieć w uszach, dźwięku blakną, jakby zmysł słuchu na kilka sekund wyłączał się wszystko to co działo się poza nim. I wydawało się, że w tak krótkim wykonaniu, gdy figura tylko na kilka krótkich momentów ofiarowała Inarę przestrzeni, nastąpił podobny przestęp. Cisza otuliła alchemiczke ciszą, a czas zwolnił, gdy z szeroko rozchylonymi powiekami, spoglądała na trzymającego ją pewnie mężczyznę. Wygłuszone otoczenia, jak w soczewce skupiło się na obrazie Łowcy, kumulując się na źrenicach, jak zwierciadeł, w które mogła zaglądać, przenikając taflę zieleni. Jak urzeczona zamarła, chociaż gest ten nie równał się rzeczywistemu poruszeniu. Zamarło w niej serce, zwalniając, by potem wyrwać się do gonitwy, równocześnie z powracającym pod nogi oparciem i oddechem, który gdzieś po drodze wstrzymała - Niewystarczająco już zakręciłeś mi w głowie? - odpowiedziała w tym samym, zaczepnym tonie, ale wystarczająco cicho, by nikt wymiany słów nie usłyszał. To była ich przestrzeń i sądziła, że większość i tak mocno skupiała się na swoim partnerze, by ignorować inne głosy. Nie patrzyła na inne pary, nie porównywała swoich ruchów z otaczającymi ją damami. czasem tylko zerknęła kontrolnie na mijającą ja parę z jej ojcem lub Ullą. Miała na kogo patrzeć i widok niezmiennie przyciągał i pociągał, spychając na dalszy plan wszystko inne.
Poddała się propozycji bez wahania. Ślizg który zwolnił nabieraną prędkość tylko pozornie zwiastował zakończenie. Jedno, wartkie okrążenie i pewne ujęcie dłoni. Wybicie i wygięcie, gdy siła piruetu zakołysała sukienką i czarnymi, lekko już potarganymi włosami, które pasmami wyrywały się z lekkiego upięcia. Czuła się pewniej, pokładając wiarę nie w magiczne łyżwy, a w zaufaniu, jakim darzyła Percivala. Jak mogłaby inaczej? Kiedyś, tak uparcie usuwając się w cień, prychając ( w tych najbardziej wojowniczych czasach) nawet na możliwość zainteresowania się mężczyzną w sposób inny, niż przyjacielski. Z dziurą w sercu, w która głęboko wierzyła, nie widziała dla siebie miejsca w jakimkolwiek związku. Cóż, myliła się, rozumiejąc pomyłkę dopiero, gdy to on stanął na jej drodze. Kto by pomyślał, że gdyby wtedy nie zgubiła błękitnego wisiorka, wszystko mogłoby sie potoczyć inaczej? Nie chciała myśleć. Był tu. Byli tu. I w tym tkwiła cała odpowiedź.





You with the sad eyes. Don't be discouraged, Oh I realize, It's hard to take courage. I see you real

Powrót do góry Go down
 

Sadzawka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 14 z 19Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 13, 14, 15 ... 19  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: Okolice :: Przedmieścia Londynu :: Hampton Court-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-18