Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Cela

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Cela   25.07.16 15:44

Cela

Najmniejsze pomieszczenie wysunięte najbardziej na wschód wewnątrz rozległego podziemnego labiryntu to stara niewielka cela, o czym niewątpliwie świadczą kraty i przykute do kamiennych ścian łańcuchy. W środku nie ma nic, ani pryczy, ani siana, ani świecy, która mogłaby dawać światło. Prawdopodobnie pochodzi z bardzo dawnego okresu i od lat nie była używana – od lat, aż do teraz, ale w ciemnościach nie widać świeżych kropli krwi zraszających zakurzoną posadzkę. Klucze do niej wiszą na ścianie naprzeciwko, a przy celi znajdują się dwa ciężkie krzesła o stalowych okuciach – pomiędzy nimi wąski stolik – prawdopodobnie służące niegdyś strażnikom.


Powrót do góry Go down
Tristan Rosier
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
http://www.morsmordre.net/t633-tristan-rosier#1815 http://www.morsmordre.net/t639-vespasien http://www.morsmordre.net/t637-tristan-rosier#1838 http://www.morsmordre.net/f97-dover-upper-rd-13 http://www.morsmordre.net/t977-tristan-rosier#41807
Arystokrata, smokolog
27
Szlachetna
Żonaty
Ani żąda, ani prosi,
tylko w ślepiach żółty blask
i o schody ostrzy pazur,
aż człowieka bierze dreszcz.
20
30
0
0
0
35
3
10
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cela   11.01.17 20:26

Świetnie - doskonale. W piwnicy zalęgły się szczury i on, Tristan Rosier, śmierciożerca o mrocznym znaku wijącym się na jego ramieniu, jeden z najbliższych Czarnemu Panu  - on miał się tym zająć i przyjąć zaszczytny tytuł szczurołapa. Nie, nie podobało mu się to, ale odmowa wykonania rozkazu nie wchodziła w grę - zresztą, nikt go nie pytał, czy miał ochotę to robić. Zaszczytne towarzystwo Craiga było nie mniej zabawne, lord Burke i lord Rosier na polowaniu na szczury. Znalazłszy się, wraz z towarzyszem, w głębi piwnicy, na kamiennej posadzki, pośród krat znajdujących się tutaj celi, których przeznaczenia właściwie dotąd nie bardzo miał okazję poznać, westchnął, zatrzymując wzrok na szczurzym gnieździe w kącie celi. Było trochę... obrzydliwe. Ale, cóż, skoro już musieli to zrobić - mogli się przy tym chociaż zabawić, cóż, przynajmniej na tyle, na ile było to możliwe.
- Jak myślisz, ile ich jest? Tuzin?   - Założył ręce na piersi, otulony ciepłem pochodni, płonącej tuż obok niego - dawały dość światła, by nie musieli wspomagać się lumosem. I dobrze - polować bez różdżki byłoby trudno. Z reguły, polowania były ciekawe, zapach lasu, wiatr we włosach, bliskość koni - i element męskiej rywalizacji o najlepszą zdobycz. Otóż to: rywalizacji. Może jednak  - dało się jeszcze uratować ten dzień? - Zaczynajmy, Craig, tylko ty i ja - rzucił, kiedy na jego usta wpełzł nieodgadniony, kpiący uśmiech, kpiący, bo kpił z całego tego zadania - było poniżej ich godności. Kpiący, bo zwracał się do swego towarzysza takim tonem, jakby mówił o przeciwnikach o wiele potężniejszych od gryzoni, jakby naprawdę szykowali się na wielką misję, która może zostać okupiona ciężkimi ofiarami. Ale to nic - łączyła ich przecież nie tylko idea, scalała ich także nauka najmroczniejszej ze sztuk, przynoszącej grozę czarnej magii. Może ten dzień dało się jeszcze uratować? - Zabawmy się - zaproponował więc, upijając łyk z trzymanej w ręku butelki wina - byli w końcu w knajpie - i przekazując tę butelkę towarzyszowi. - Kto zabije ich więcej? Jedna klątwa, jeden szczur, raz ty, raz ja. Przegrany sprząta ciała. - Nie daj się prosić, kiedy się doda nutę rywalizacji, wszystko było łatwiejsze do przełknięcia. Jeszcze parę łyków alkoholu - i może to nawet będzie zabawne.

Zasady:

1. Używamy tylko czarnej magii.
2. Jedną klątwę można rzucić tylko jeden raz.
3. W jednym poście rzucamy jedną klątwę.
4. Przyjmujemy, że klątwy, które zadają realną krzywdę, zabijają szczura (chyba, że z opisu wynika, ze na pewno nie).
5. Wygrywa ten, kto zbierze więcej martwych szczurów.

Żywe: 12
Tristan: 0
Craig: 0




the vermeil rose had blown
in frightful scarlet, and its thorns outgrown

Powrót do góry Go down
Craig Burke
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
http://www.morsmordre.net/t3810-craig-maddox-burke http://www.morsmordre.net/t3814-blanche#70697 http://www.morsmordre.net/t3813-zwiazki-lorda-burke#70693 http://www.morsmordre.net/f173-durham-rezydencja-w-tees-valley http://www.morsmordre.net/t3842-craigowe#71823
Handlarz czarnomagicznymi przedmiotami
32
Szlachetna
Kawaler
I will burn your kingdom down
If you try to conquer
Me and Mine
3
15
0
0
1
20
0
8
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cela   11.01.17 21:40

11.04

Kiedy usłyszał jakie przypadło im zadanie... miał wrażenie, że ktoś z niego zakpił. Jak to się stało, że przypadło mu tak... poniżające zajęcie? Podświadomie czuł, że inni naśmiewali się z niego w duchu. Nikt jednak nie pozwolił sobie na okazanie wesołości publicznie. Niewielkim pocieszeniem było to, że nie ruszył na tę niezwykle niebezpieczną i ryzykowną misję sam. Ba, że zszedł do piwnicy by wymordować szczury z kimś o takim samym statusie krwi, z innym śmierciożercą. A gdyby jego siostra dowiedziała się na czym polegało jego zadanie... miałaby ubaw do końca życia. Nigdy nie dałaby mu zapomnieć o tym dniu.
- Stawiałbym na więcej. Chociaż kto wie. Nie znam się na szczurach. - odparł, rozglądając się po zakurzonym, mrocznym pomieszczeniu. Wypatrzenie zwierzątek w takich warunkach nie będzie łatwe. Na korzyść pasożytów z pewnością przemawiała ich ciemniejsza sierść. - Im wcześniej zaczniemy, tym prędzej się to skończy - Craig już unosił różdżkę do rzucenia pierwszego zaklęcia, kiedy powstrzymał go głos Tristana. Zaciekawiony opuścił rękę. Nie wpadłby na to, że podczas tak uwłaczającego zajęcia można znaleźć odrobinę rozrywki. Prawdopodobnie to przez jego pragnienie wyjścia stąd. Był Burke'em, oni nie słynęli z poczucia humoru ani też z zamiłowań do polowania - choć w przypadku tego pierwszego Craig nieco odstawał od takiej Wynnony czy Quentina. Jednak propozycja Tristana była interesująca. Na tyle interesująca, że Craig w sumie nie musiał się dłużej zastanawiać. I tak już zeszli na dno - do piwnicy - można więc poczerpać nieco zabawy z tego taplania się w pyle i szczurzej krwi.
Wziął od mężczyzny butelkę i także upił łyk.
- Podbijmy stawkę. Przegrany sprząta ciała... bez użycia magii. - uniósł brwi, posyłając mu nieco wyzywające spojrzenie. Po chwili błyskawicznie podniósł różdżkę i wycelował w szczura, który w tej chwili postanowił przebiec pod ścianą obok: - Scindet!




His smile fair as spring, as towards him he draws you;
His tongue sharp and silvery as he imploresyou
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cela   11.01.17 21:40

The member 'Craig Burke' has done the following action : rzut kością


'k100' : 76


Powrót do góry Go down
Tristan Rosier
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
http://www.morsmordre.net/t633-tristan-rosier#1815 http://www.morsmordre.net/t639-vespasien http://www.morsmordre.net/t637-tristan-rosier#1838 http://www.morsmordre.net/f97-dover-upper-rd-13 http://www.morsmordre.net/t977-tristan-rosier#41807
Arystokrata, smokolog
27
Szlachetna
Żonaty
Ani żąda, ani prosi,
tylko w ślepiach żółty blask
i o schody ostrzy pazur,
aż człowieka bierze dreszcz.
20
30
0
0
0
35
3
10
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cela   11.01.17 22:14

Tristan nieszczególnie przejmował się tym, jak inni odbiorą jego zadanie - wiedział, że tak czy siak większość cieszyła się gorszymi łaskami niż on sam i jeśli spróbują zadrwić, to zapewne nie będzie to drwina podszyta zazdrością. Był przepełniony butą i pewnością siebie - jak to zwykle on - na tyle, że propozycja Craiga jedynie go rozbawiła. Przytaknął jej jednak, skinąwszy głową - babranie się w szczurzych truchłach dodawało temu tortowi wisienkę upokorzenia, tak urokliwą, że aż roześmiał się, milcząco, nie otwierając ust.
- Na trzeźwo tego nie przeboleję  - wycedził, rozbawiony, wyraźnie akcentując każde słowo; dlatego też odebrał swoją butelkę z powrotem - i wziął łyk owego wina. Nie było złe, nie było też najlepsze, wziął, co polecał właściciel  - skrzacie, raczej wyższej klasy, osobliwa ludność Nokturnu nie należała jednak do ludzi wybitnie wykwintnych w swoich smakach. Wsparł się tyłem o wąski stolik znajdujący się opodal krzesełek stróżów celi, niedbale, niedokładnie, biorąc łyk drugi i oddając kompanowi butelkę - pij, Craig, jeśli tylko ja będę pijany, zwycięstwo masz w kieszeni - a wtedy to żadna zabawa, ani dla mnie, ani dla ciebie. Z uznaniem skinął głową, kiedy klątwa lorda Burke'a ugodziła przemykającego pod ścianą szczura; gryzoń wybuchł, paskudząc ścianę krwią. - Będzie trzeba pamiętać o sprzątnięciu... plam - dodał już na głos, na dłużej zatrzymując wzrok na krwistym wachlarzu. Craig uderzył szybko i z zaskoczenia - jak lew wyskakujący z traw na upatrzoną ofiarę. Całkiem nieźle, pozwolił sobie zauważyć.
Przymrużył oko, przyglądając się ciemności, zza których, niemal był pewien, wystawał szczurzy ogon. Światło pochodni nie sięgało do głębi celi, ale cichy pisk potwierdził jego przypuszczenia.
- Gladium - wyrecytował miękko, jego różdżka świsnęła w powietrzu. - Jak interesy? - zagaił, zupełnie jakby nie miotali teraz czarnomagicznych klątw w absurdalnym konkursie na ubijanie szczurów, ale siedzieli przy nieco lepszym winie, w nieco lepszych warunkach, i mieli nieco lepsze towarzystwo niż tuzin piszczących gryzoni.


edytuje, żeby się nie zgubiło:

Żywe: 11
Tristan: 0
Craig: 1




the vermeil rose had blown
in frightful scarlet, and its thorns outgrown



Ostatnio zmieniony przez Tristan Rosier dnia 11.01.17 22:15, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cela   11.01.17 22:14

The member 'Tristan Rosier' has done the following action : rzut kością


'k100' : 26


Powrót do góry Go down
Craig Burke
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
http://www.morsmordre.net/t3810-craig-maddox-burke http://www.morsmordre.net/t3814-blanche#70697 http://www.morsmordre.net/t3813-zwiazki-lorda-burke#70693 http://www.morsmordre.net/f173-durham-rezydencja-w-tees-valley http://www.morsmordre.net/t3842-craigowe#71823
Handlarz czarnomagicznymi przedmiotami
32
Szlachetna
Kawaler
I will burn your kingdom down
If you try to conquer
Me and Mine
3
15
0
0
1
20
0
8
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cela   12.01.17 16:34

Zostawiam podliczanie tobie~

No proszę, jak pięknie pękł ten mały szczurzy balon.
Craig z ciekawością przyglądał się przez kilka chwil krwawemu śladowi, dopiero po chwili przenosząc wzrok na Tristana. Cóż, jeśli już faktycznie obaj zgodzili się na taki zakład, równie dobrze mogli poszukać innych zalet tego osobliwego zadania. Doskonała praktyka rzucania zaklęć do małych, ruchomych celów, które na dodatek ciężko było wypatrzyć w ciemności. Praktycznie.
- Tylko nie pędź za bardzo. Pijanemu trudniej będzie ci celować... - choć z drugiej strony, upojenie alkoholowe będzie z pewnością dużą pomocą kiedy juz przyjdzie do sprzątania szczurzych trucheł.
Zmarszczył lekko brwi widząc skutki zaklęcia Tristana. Wzruszył jednak tylko ramionami. Następnym razem może będzie miał więcej szczęścia. A może to już były skutki wina? Tristan, przyznaj się ile wypiłeś go przed przyjściem tutaj?
- Mogło być lepiej, mogło być gorzej - odpowiedział dość lakonicznie na zadane pytanie. Nie powinien zdradzać Tristanowi zbyt głębokich szczegółów dotyczących swoich interesów. Nie miał zamiaru jednak być niegrzeczny, zatem najpierw wycelował i wyrecytował gładko: - Ictusosio - by następnie pochwycić po raz kolejny butelkę, pociągnąć z niej łyk a potem odstawić na stół: - Ostatnio przewoźnicy próbują sobie ze mnie kpić. Już jednego musiałem usadzić na miejscu i przypomnieć z kim ma do czynienia.
Musieli następnym razem spotkać się przy zdecydowanie lepszej okazji.
- A ty się pochwal, jak to jest być żonatym.




His smile fair as spring, as towards him he draws you;
His tongue sharp and silvery as he imploresyou
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cela   12.01.17 16:34

The member 'Craig Burke' has done the following action : rzut kością


'k100' : 17


Powrót do góry Go down
Tristan Rosier
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
http://www.morsmordre.net/t633-tristan-rosier#1815 http://www.morsmordre.net/t639-vespasien http://www.morsmordre.net/t637-tristan-rosier#1838 http://www.morsmordre.net/f97-dover-upper-rd-13 http://www.morsmordre.net/t977-tristan-rosier#41807
Arystokrata, smokolog
27
Szlachetna
Żonaty
Ani żąda, ani prosi,
tylko w ślepiach żółty blask
i o schody ostrzy pazur,
aż człowieka bierze dreszcz.
20
30
0
0
0
35
3
10
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cela   13.01.17 17:27

- Nawet pijany trafię szczura z takiej odległości - stwierdził z przekonaniem, co mogło oznaczać jedynie tyle, że już był przynajmniej trochę pijany. I nie zamierzał się zatrzymywać, nie z perspektywą sprzątania tych bebechów - mimo wszystko aktualnie prowadził Craig. Skrzywił się nieznacznie, kiedy jego kolejne zaklęcie nie trafiło w żaden cel, nie wyglądał jednak na zrażonego. Bardziej - zniesmaczonego, jakby z jego różdżką było coś nie tak, bo przecież nie z nim samym. Craig też nie trafił - tyle szczęścia.
- Podkradają towar? Podwyższają ceny? Oszukują na przewozie? - zagadnął, bo choć Craig był Burke'm, to konwersacja z nim wciąż wydawała się o wiele ciekawsza od wszechobecnych odgłosów szczurzych popiskiwań. Nie zdziwiła go lakoniczna wypowiedź, ciągnął go jednak za język dalej, nie dając za wygraną w tej nierównej walce. Jego słowa zabrzmiały nieco niepokojąco - czyżby przemytnicy zapominali, jaki szacunek należy się dziedzicowi domu Burke? Jeśli, to mogło to oznaczać jedyne zwiastun nadchodzących jeszcze trudniejszych czasów, półświatek o wszystkim wiedział najwcześniej. - Brzmi jak ciekawa historia - zaryzykował, usiłując zasugerować Craigowi jej opowiedzenie, Burke pozostawał Burke'm, ale byli tutaj tylko we dwoje - i naprawdę musieli jakoś spożytkować ten czas. Skoro i tak już jesteśmy przy męskiej rywalizacji, opowiedz, co zrobiłeś temu człowiekowi?
- Chodzi ci o szczegóły? - zapytał w odpowiedzi, z lekko kpiącym uśmiechem drgającym na ustach; wątpił, by Craiga ciekawiło życie erotyczne Tristana Rosiera - a szkoda, bo bywało ciekawe. - Moja żona jest najpiękniejszą kobietą, jaką poznałem - dodał nieco łagodniej, sięgając po odstawioną przez Craiga butelkę; powtórzył rytuał - wziął łyk i odstawił ją z powrotem. Do tego młodą i posłuszną, choć nad tym drugim musieli jeszcze popracować. - A mój tytuł stał się pełnoprawny. - I wszyscy zaczęli traktować go poważniej, choć wciąż oczekiwali potomka. Nie będą czekać długo. - Czegóż więcej mógłbym chcieć? - Wolności, którą utraciłem? Ależ nie, wystarczyło odpowiednio gospodarować czasem. To tylko obrączka, kawałek grawerowanego złota, który błyszczał w ciemnościach na jego palcu.
- Insinuato - wypowiedział inkantację zaklęcia, celując raz jeszcze - w tego samego szczura.

Żywe: 11
Tristan: 0
Craig: 1




the vermeil rose had blown
in frightful scarlet, and its thorns outgrown

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cela   13.01.17 17:27

The member 'Tristan Rosier' has done the following action : rzut kością


'k100' : 44


Powrót do góry Go down
Craig Burke
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
http://www.morsmordre.net/t3810-craig-maddox-burke http://www.morsmordre.net/t3814-blanche#70697 http://www.morsmordre.net/t3813-zwiazki-lorda-burke#70693 http://www.morsmordre.net/f173-durham-rezydencja-w-tees-valley http://www.morsmordre.net/t3842-craigowe#71823
Handlarz czarnomagicznymi przedmiotami
32
Szlachetna
Kawaler
I will burn your kingdom down
If you try to conquer
Me and Mine
3
15
0
0
1
20
0
8
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cela   13.01.17 18:32

Craig uniósł brwi, nieco rozbawiony kiedy drugie z zaklęć Tristana nie trafiło szczura. Czy przed chwilą Rosier nie przechwalał się, że stan trzeźwości nie jest dla niego problemem przy taki bliskim dystansie? Nie powiedział jednak nic, w końcu nadal mógł przegrać - zważywszy że jego ostatnie zaklęcie również nie trafiło.
A co si tyczyło jego małomówności - fakt, Craig potrafił mówić zdecydowanie mniej niż reszta szlachty. Oszczędność w słowach była u nich niemal dziedziczna. Jednak Craig potrafił być również wygadany. W towarzystwie tych, z którymi czuł się pewnie. Jego rodzina. Bliscy przyjaciele. Wszystko zależało tak naprawdę od tego w jakim towarzystwie aktualnie się znajdował oraz jaki miał nastrój. Tristan, choć dzielili obecnie jedno przeznaczenie, jedną służbę, nie był zaliczany przez Burke'a w krąg tych, którzy są mu bliżsi. Stąd też niestety małomówność. Choć kto wie co będzie, gdy obaj podchmielą się zdecydowanie mocniej?
- Och, kraść by się nie odważyli. - odparł, przenosząc ciężar ciała z jednej nogi na drugą. Przez chwilę zostawił tę wypowiedź, potem dodał jednak - Zaczęli żądać wyższych zapłat za przewozy. Grozili niedostarczeniem towaru.
Towaru, wartego po kilkadziesiąt albo i kilkaset razy więcej, niż ci głupcy zarabiają przez rok. Oczywiście Craiga było stać na zapłacenie przewoźnikom więcej... ale co byłoby z jego reputacją? Brexit nie był Craigowi na rękę, o czym jego dostawcy wiedzieli i dlatego zrobili się bezczelni.
Wzruszył ramionami.
- Musiałem sięgnąć po środki których nie za bardzo lubię. Małe Crucio na jego córce załatwiło sprawę. - O tak, Craig doskonale zdawało sobie sprawy ze wszystkich zalet jak i wad posiadania rodziny, bo była ona dla niego najważniejsza. Zerknął z ukosa na Tristana, słysząc jego równie szczątkowy opis dotyczący małżeństwa - Rzeczywiście, jest piękna. I muszę rzec, doskonale bawiłem się na waszym ślubie. Wasze zdrowie. - dodał ponownie unosząc butelkę do ust.
Uniósł różdżkę celując w szczura który dwukrotnie umknął Tristanowi.
- Distorsio




His smile fair as spring, as towards him he draws you;
His tongue sharp and silvery as he imploresyou
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cela   13.01.17 18:32

The member 'Craig Burke' has done the following action : rzut kością


'k100' : 61


Powrót do góry Go down
Tristan Rosier
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
http://www.morsmordre.net/t633-tristan-rosier#1815 http://www.morsmordre.net/t639-vespasien http://www.morsmordre.net/t637-tristan-rosier#1838 http://www.morsmordre.net/f97-dover-upper-rd-13 http://www.morsmordre.net/t977-tristan-rosier#41807
Arystokrata, smokolog
27
Szlachetna
Żonaty
Ani żąda, ani prosi,
tylko w ślepiach żółty blask
i o schody ostrzy pazur,
aż człowieka bierze dreszcz.
20
30
0
0
0
35
3
10
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cela   13.01.17 20:21

Jego zaklęcie znowu pomknęło niecelnie, błękitna świetlista smuga rozprysnęła się na ścianie, oświetlając jej okolice i płosząc szczura, w którego celował od samego początku. Tristan nie spuszczał go z oczu, kiedy przemykał się na drugi kraniec więziennej celi, w popłochu ratując życie, którego i tak uratować już nie mógł. Wymamrotał pod jego adresem niewybredną obelgę, jeszcze i tak go złapie. Jeszcze mu pokaże - gdzie jego miejsce. Wstrząsnął nadgarstkiem dla odprężenia, poprawiając uścisk dłoni na rękojeści różdżki inkrustowanej w powiązane z jego nazwiskiem kolczaste róże, na moment przenosząc ukradkiem wzrok na Craiga - i przytakując mu leniwie głową. Naturalnie, że się nie odważyli.
- Wyjście z konfederacji daje wam się we znaki? - Granice stawały się zapewne coraz bardziej strzeżone - do końca nie wiedział. Międzynarodowa współpraca rezerwatu jego rodziny miała bardzo ograniczony zakres i nowe przepisy nieszczególnie w ich uderzyły, był jednak świadom, jaka nowa, absurdalna polityka ministerstwa oddziałuje na innych, a już zwłaszcza na handel, choć wydawałoby się, że jego nielegalna gałąź.. raczej zakwitnie. - Skąd dostawa, Francja? - Minęły lata, tak naprawdę nie wiedział, w jakim rewirze obracał się teraz Craig, ani czy dawne kontakty wciąż były dla niego użyteczne. - Niepotrzebne komplikacje - mruknął, bo wolał załatwiać takie sprawy z ludźmi, którzy bezpośrednio zaszli mu za skórę. Takie- biznesowe. Osobistych krzywd nie wybaczał. Tacy jak oni doskonale jednak znali wartość krwi, rodziny, powiązań - stawiając ją nade wszystko potrafili te same słabości dostrzec u innych. Gdyby ktoś zagroził komukolwiek z jego rodziny - siostrze, żonie - zrobiłby zapewne wszystko, nie poczytywał tego jednak za wadę. Chronił własną błękitną krew, niezależnie od tego, w kim płynęła. Był za nią odpowiedzialny - i był z niej dumny. Przez moment się zawahał, czy nie zapytać o wiek dziewczyny - szybko jednak doszedł do wniosku, że jednak woli go nie znać. Zamiast tego, upił z butelki kolejny, większy już łyk; im więcej alkoholu pił, tym większe drażniło go pragnienie.
- Świeży rocznik, ale jak na to miejsce - ma naprawdę przyjemny aromat - zadziwiające, z jaką łatwością przychodziło mu wplatanie komentarzy dotyczących pitego alkoholu pomiędzy rozmówki o zbrodniach, małżeństwach, a ciskania klątwami. Skinął głową, przyjmując komplement, jakim niewątpliwie było przyznanie urody jego żonie - była już wszak jego własnością. - Od Liliany również trudno oderwać spojrzenie - mógł się wydać rozbawiony; wypatrzył Craiga w kryształowej sali w towarzystwie swojej drogiej półwilej kuzynki. - Nie wątpię - dodał z przekąsem - że bawiłeś się wyśmienicie. - Po czym odnalazł wzrokiem, znów, upatrzonego przez siebie szczura, choć po tej lichej przerwie nie było już pewien, czy aby na pewno był to ten sam gryzoń. Tak naprawdę nie robiło mu to wielkiej różnicy.
- Bucco - zażądał ostro, w końcu musiało się udać.


Żywe: 10
Tristan: 0
Craig: 2 Neutral




the vermeil rose had blown
in frightful scarlet, and its thorns outgrown



Ostatnio zmieniony przez Tristan Rosier dnia 13.01.17 20:23, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cela   13.01.17 20:21

The member 'Tristan Rosier' has done the following action : rzut kością


'k100' : 40


Powrót do góry Go down
Craig Burke
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
http://www.morsmordre.net/t3810-craig-maddox-burke http://www.morsmordre.net/t3814-blanche#70697 http://www.morsmordre.net/t3813-zwiazki-lorda-burke#70693 http://www.morsmordre.net/f173-durham-rezydencja-w-tees-valley http://www.morsmordre.net/t3842-craigowe#71823
Handlarz czarnomagicznymi przedmiotami
32
Szlachetna
Kawaler
I will burn your kingdom down
If you try to conquer
Me and Mine
3
15
0
0
1
20
0
8
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Cela   13.01.17 21:09

- Tylko chwilowo. - odpowiedział niechętnie.
To prawda że brexit nieco dawał się we znaki handlowcom. Wielka Brytania była teraz bardziej zamknięta, kontakt z kontynentem był zatem utrudniony. Jednak w przypadku czarnego rynku... rzeczy zawsze działy się najpierw właśnie tam. Szmuglerzy jako pierwsi napotykali nowe trudności, nowe zabezpieczenia, nowe przeszkody do pokonania. A potem zgrabnie je omijali. Craig wiedział doskonale, ze nie obejdzie się bez sypnięcia nieco większą ilością złota tu i tam... miał jednak zamiar robić to tylko w wyjątkowych sytuacjach. A nie w momencie gdy jakiś przewoźnik zaczyna marudzić.
- Z Hiszpanii. - sam nigdy nie odwiedził tamtego miejsca osobiście, jednak nadal miał wiele kontaktów we Francji. A jego kontakty miały swoje kontakty. I tym sposobem Craig mógł ściągać towary z innych krajów niż tylko tego nad Loarą. - Ładna kolekcja przeklętej biżuterii.
Nie odezwał się już co do swojego wyboru kary wymierzonej przewoźnikowi. To był bardzo dobry pracownik, zwykle wywiązywał się z umów, nie było problemów ze stanem towaru, nigdy nic nie ginęło a przedmioty pojawiały się na czas. Tylko raz zachciało sie mu sprzeciwić więc dostał to na co zasłużył. A Craig nie zamierzał ryzykować uszkodzenia samego mężczyzny, nawet zwykłym Cruciatusem. Jego umysł wydawał się być silny, ale klątwa i tak mogła mu... zaszkodzić.
Jego usta wykrzywił lekki uśmieszek, kiedy Tristan wspomniał o Lilianie.
- Rzeczywiście, jest na czym zawiesić oko. Wypytywała mnie o Francję. - spędził z nią na weselu całkiem niekrótką chwilę, rozmawiało im się naprawdę dobrze. Aż dziw, że ta panna nie znalazła jeszcze swojego adoratora.
- Nie wiem jeszcze kogo ja będę zmuszony poślubić, ale liczę, że i ty będziesz się dobrze bawić na moim weselu.
Odwrócił się by w przeciwnym kącie, do którego do tej pory celowali odnaleźć innego szczura, zbyt głupiego by trzymać się bezpiecznego cienia.
- Plumosa




His smile fair as spring, as towards him he draws you;
His tongue sharp and silvery as he imploresyou
Powrót do góry Go down
 

Cela

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next

 Similar topics

-
» Cela nr XI

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: City of London :: Ulica Śmiertelnego Nokturnu :: Biała Wywerna :: Piwnica-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg Redoran- gra tekstowa fantasy

Morsmordre 2015-17