Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Sherwood, Nottinghamshire [I]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 36 ... 66  Next
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Sherwood, Nottinghamshire [I]   05.08.16 23:24

First topic message reminder :

Sherwood

Tajemnicze, pełne magii lasy Sherwood przynależą do hrabstwa Nottinghamshire. Od stuleci znajdują się one pod opieką Nottów, którzy dbają o bezpieczeństwo na jego granicach oraz pilnują, by nikt niepowołany nie zakłócał spokoju żyjącym tam istotom ani nie niepokoił driad zamieszkujących osławiony dąb Major Oak. Czyjakolwiek obecność bez uzyskania pozwolenia ze strony opiekunów Sherwood skończy się tragedią, bowiem lasy te same potrafią się obronić przed niepotrzebną ingerencją. Każdy nieupoważniony zabłądzi w gęstwinach i nie znajdzie drogi powrotnej, dlatego lepiej uważać, czy rzeczywiście pragnie się móc podziwiać to piękno po raz ostatni.




Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 19.08.16 15:07, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Sherwood, Nottinghamshire [I]   09.08.16 16:12

The member 'Adrien Carrow' has done the following action : rzut kością


'k100' : 75


Powrót do góry Go down
Inara Nott
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t1023-inara-carrow http://www.morsmordre.net/t1405-tu-jest-smok-ale-sowa http://www.morsmordre.net/t1100-inara-carrow http://www.morsmordre.net/f236-nottinghamshire-ashfield-manor http://www.morsmordre.net/t1598-inara-carrow
Alchemiczka
26
Szlachetna
Zamężna
I might only have one match
but I can make an explosion
10
10
21
0
0
0
10
5
Czarownica

PisanieTemat: Re: Sherwood, Nottinghamshire [I]   09.08.16 16:42

Mroźne powietrze rumieniło policzki dam, nie oszczędzając ostrych szarpnięć na twarzach lordów. Z niejasnym zamyśleniem, mogłaby się wpatrywać w poszczególne, mijające ją twarze, ale zatrzymywała własny pęd, skupiając się na tych kilku - najbliższych, tak obecnością, jak i sercu. Uprzejmości z jednej strony - bawiły ją, z drugiej - odwracały uwagę od chmurnych myśli i powodu, dla którego sama gonitwa została zorganizowana. Echo tragedii odbiło się głośno, ślizgając się po rodowej dumie, niby światło w sherwoodzkim lesie, tańczące na oblodzonych skałach.
- Dla ciebie poświecę nawet trzy, chociaż nie wiem ile z tego trafi do kociołka, ile do ust - bezbłędnie odnajdowała oczy Uli, które uciekały od niej, niby odbite od lodowej tarczy. Głos miała słodki, delikatny, a jednak - zadrgała w nim nieznana struna, nasilająca poczucie chłodnego dystansu. Inara miała zamiar złamać je znowu. Chciała by jej przyjaciółka wróciła, nawet - jeśli teraz miały z tym kłopot.
- Moja wiara jest niepoprawna - odpowiedziała Katyi wzruszyła ramionami, by raz jeszcze puścić wodze, opadające luźno na przedni łęk siodła. I tak samo niepoprawny uśmiech błądził na jej wargach, urywając się, gdy trafiła wzrokiem na źrenice Percivala. Coś tknęło ją, sięgając przez urwaną sekundę dalej, niż mogła przewodzić, niż do tej pory pozwalała. Skryła pospiesznie maleńką, ujawnioną iskrę, a usta poruszyły się, lekko głuche na inne bodźce, czy słowa Łowcy, które przyjęła z tym razem - ciemniejącym czerwienią policzkiem. Bezbłędnie potrafił wprawić ją w zakłopotanie. Przygryzła wargę, by skupić się na wierzchowcu, który coraz żywiej dreptał w miejscu. Złapała na powrót wodze w dłonie, mrugnęła pośpiesznie Dracy i posłała uśmiech za oddalającym się już ojcem. Złapała też spojrzenie mijającego ich Tristana, nie mogąc pozbyć się wrażenia, ze ciemna plama mroku jątrzy się w jego oczach jeszcze bardziej. - Powodzenia - szepnęła cicho, chociaż słowa skierowała do otaczających ją postaci, wsłuchując się w słowa jednego z organizatorów. Przymknęła oczy, lawirując swoim wierzchowcem pomiędzy kolejnymi jeźdźcami, pomachała Deimosowi, by w końcu zatrzymać się niedaleko miejsca rozpoczęcia gonitwy. I zanim ruszyła, słysząc sygnał zwiastujący początek - oparła się obiema dłońmi o koński kłąb, powoli zsuwając dłonie wzdłuż smukłej szyi. I jemu szeptem życząc powodzenia, gdy w końcu spięła boki i ruszyła z jeźdźcami.





You with the sad eyes. Don't be discouraged, Oh I realize, It's hard to take courage. I see you real

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Sherwood, Nottinghamshire [I]   09.08.16 16:42

The member 'Inara Carrow' has done the following action : rzut kością


'k100' : 92


Powrót do góry Go down
Raphael Nott
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://www.morsmordre.net/t2915-raphael-nott http://www.morsmordre.net/t3084-willem#50546 http://www.morsmordre.net/t3065-nieporzadek-w-chaosie http://www.morsmordre.net/f302-great-ormond-st-34-3 http://www.morsmordre.net/t3099-raphael-nott#50775
uzdrowiciel; choroby genetyczne
26
Szlachetna
Kawaler
Loving you was
The most
Exquisite form
Of self
Destruction.
3
3
0
18
1
1
0
5
Czarodziej
 Trzeba żyć bez względu ile razy runęło niebo.

PisanieTemat: Re: Sherwood, Nottinghamshire [I]   09.08.16 17:24

Nieskromnie mówiąc ród Nottów zawsze cieszył się dość dużym powodzeniem. Organizując najwykwintniejsze przyjęcia wśród całej szlachty zdobywali mnóstwo przyjaciół. Ktoś jednak zdecydował się rzucić cień na ich nienaganną reputację. A raczej próbował, bo chociaż wydarzenia z noworocznego Sabatu były strasznym ciosem to arystokracja zdołała się po tym podnieść. Przede wszystkim jego ród i Raphael był z tego dumny. Stojąc koło swojego rodzeństwa, pozdrawiani przez mijający ich czarodziejów nie czuł, aby ktokolwiek obwiniał ich o przyczynienie się do tego haniebnego mordu. Dodawało mu to otuchy, a także sił na zbliżający się wyścig. Pozwoliło też uśmiechnąć się kpiącą na słowa Percivala. Dobrze było widzieć go z powrotem w formie. Chociaż nie był do końca pewny jak wygląd zewnętrzny odzwierciedla to, co dzieje się w środku.
- To chyba tobie doskwiera już skleroza. Latka lecą. - Kontakty z bratem zawsze były proste. Nie to, co jego mała, krnąbrna siostrzyczka. Nie potrafił zrozumieć jak Percy potrafi mieć z nią tak dobry kontakt. Była przecież taka nieznośna, kiedy tylko chciała. Chociaż może właśnie w tym leżał klucz do rozwiązania tej zagadki. Wybierała sobie, kogo lubi, a widocznie nie zaskarbił sobie jej sympatii. Uśmiecha się krzywo, kiedy mała paskuda (koń, nie siostra) kłapie zębami wprost koło jego ucha. Jaki pan taki kram.
- Nie sposób się nie zgodzić - odpowiada miękko, patrząc na Ullę spod lekko przymrużonych powiek. Chyba oboje mają zupełnie, co innego na myśli. Na szczęście zaraz potem pojawia się ich droga kuzynka, która skutecznie odwraca jego uwagę od droczenia się z nieznośnym chochlikiem. Nie kryje rozbawienia słysząc kierowane do niego słowa. Owszem, to lekko zawodowe zboczenie, ale też po prostu najzwyklejsza troska o bliskich. Kiwa głową, rad z tego, że go posłuchała.
- Mam nadzieję, że odwiedziłaś też Munga - mówi patrząc Katy prosto w oczy, ale tylko krótką chwilę, bo to nie czas ani miejsce na tego typu rozmowy. Zresztą jego uwagę przykuwa inna postać, oddalona od ich małego zbiorowiska. Egzotyczna uroda wyróżnia ją na tle bladych jak sól szlachciców. Przez dłuższą chwilę jego wzrok prześlizguje się po twarzy Nemesis, przy czym kąciki ust drżą mu leciutko. Greczynka odwraca się jednak na tyle szybko, aby nie zobaczyć, czy w końcu się uśmiechnąć. Ku wewnętrznemu rozbawieniu Raphaela następny w polu widzenia pojawia się ojciec kobiety, głowa Valhakisów. Również skinął mu głową, nie mając powodu, aby obnosić się jakoś z faktem, że mężczyzna nie nosi tytułu lorda. Był starszy, bardziej doświadczony i to w tym momencie było istotne.
W końcu jednak pojawia się mistrz ceremonii i wszyscy ruszają na linię startu. Nott po raz ostatni klepie swojego wspólnika po szyi, obiecując cicho nagrodę za współpracę, po czym wskakuje na siodło. W milczeniu wysłuchał mowy oraz panujących zasad. Bezruch sprawiał, że mróz kąsał go lekko w kark mimo kołnierza i chciał już ruszyć. Felicis też przebierał kopytami w miejscu, co uważał za dobry omen. Sprawdził po raz ostatni, czy ma przy sobie różdżkę, poprawił wodze w dłoni i pozwolenie na start rozcięło powietrze. Spoglądając ze skupieniem przed siebie piętami zachęcił konia do ruszenia. Na początek ostrożnie, bo na linii rozpoczęcia wyścigu gęsto było od jeźdźców. Nie chciał wypaść z siodła na początku zabawy.




and we are the reason
they write love songs so sad

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Sherwood, Nottinghamshire [I]   09.08.16 17:24

The member 'Raphael Nott' has done the following action : rzut kością


'k100' : 83


Powrót do góry Go down
Lilith Greengrass
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://www.morsmordre.net/t1807-lilith-black http://www.morsmordre.net/t2158-sow#32631 http://www.morsmordre.net/t2157-liliy#32628 http://www.morsmordre.net/f177-shropshire-dwor-averych http://www.morsmordre.net/t2288-lilith-greengrass
Auror
24
Szlachetna
Panna
Don't mistake my kindness for weakness,
I'll choke you with the same hands I fed you with.
6
12
0
0
3
1
0
3
Metamorfomag
Find someone who knows how to calm your storms.

PisanieTemat: Re: Sherwood, Nottinghamshire [I]   09.08.16 17:32

Podeszliśmy do przygotowanych dla nas koni a ja ani na chwilę nie poluzowałam uścisku jaki zacisnęłam palcami na ramieniu Perseusa. Nie mogłam się zrelaksować, niemal cały czas chodziłam spięta. Wyścigi konne które winny być rozrywką, swego rodzaju odprężeniem i czystą zabawą, mnie napawały niepokojem, niepokojem który choć skrzętnie ukrywany przez uśmiech trudny był do zauważenia przez przeciętnego obserwatora - mi wiercił dziurę w brzuchu. W końcu, zmuszona obowiązkiem puściłam męża i bez żadnego protestu pozwoliłam mu posadzić się na koniu. Eos. Powtórzyłam imię klaczy w myślach, drobną dłonią przesuwając wzdłuż jej silnej szyi. Przerzuciłam wzrok na Perseusa, przez chwilę zapominając o ciążących mi troskach i racząc go całkiem szczerym, ciepłym uśmiechem. - Spokojnie mój drogi, nie zamierzam. - Odparłam równie lekko a w moich oczach zdawała się błysnąć iskra, którą teraz rzadko można było w nich dostrzec. Właściwie Perseus był jedyną osobą, której udawało się ją jeszcze wywołać. - Leczyć będziemy jedynie zmęczenie Kochany. - Dodałam a na moich ustach widniał teraz wyzywający uśmiech. W tym tez momencie na środku polany pojawił się rosły czarodziej. Jego przybycie przerwało resztki rozmów i skupiło całą uwagę na przemówieniu, jakim nas uraczył. Wymieniałam znaczące spojrzenia z Perseusem, po czym chwyciłam mocniej lejce, szykując się tym samym do startu.
- A więc powodzenia, Lordzie Avery. - Rzuciłam jeszcze i dźgnęłam klacz w bok, zmuszając ją do ruszenia z miejsca.






And on purpose,
I choose you.

.
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Sherwood, Nottinghamshire [I]   09.08.16 17:32

The member 'Lilith Greengrass' has done the following action : rzut kością


'k100' : 74


Powrót do góry Go down
Asterion Valhakis
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://www.morsmordre.net/t3018-asterion-valhakis http://www.morsmordre.net/t3240-olimpijski-bog http://www.morsmordre.net/t3712-asterion-valhakis
Przedsiębiorca
52
Czysta
Zaręczony
Nie ma gorszego zła od pięknych słów, które kłamią
10
0
14
0
0
5
0
5
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Sherwood, Nottinghamshire [I]   09.08.16 19:32

Nie urodziłem się w siodle, lecz nie przeszkadza mi to stanąć w szranki z wyćwiczonymi w jeździectwie przedstawicielami angielskiej socjety. Moja córka dumnie z nimi rywalizuje, ja również i nie jest to bynajmniej żadna sztuczka, by zmieszać się z tłumem rodowitych Brytyjczyków, oddzielając grubą kreską dzielące nas szczegóły. Czuję dumę z tych właśnie różnic, z zainteresowaniem śledząc przekrój przekrój społeczeństwa, okupującego okolice Sherwood. Są tutaj wszyscy, poznaję twarze swych klientów, rozpoznaję mych przyjaciół oraz sylwetki wrogich mi person. Nie przybyłem tu jednak, by rozpamiętywać urazy, lecz żeby wyjątkowo i pierwszy raz od naprawdę długiego czasu - odpocząć od pracy. Zachowuję się nieco niezręcznie, sztywno, jakby doskwierał mi brak dłuta w dłoni. Przyzwyczaiłem się do codziennych obowiązków, niczym Helios, który wszak nigdy nie odpoczywa, ponieważ musi nadejść, aby oświetlić ziemię dla ludzi.
Promienie słońca przebijają się przez gęste korony drzew, podczas gdy w zamyśleniu gładzę swego niespokojnego wierzchowca, niecierpliwie grzebiącego kopytami w ziemi, najwyraźniej gotowego do startu. Dobrze odżywiony rumak przyprawia mnie o szczery zachwyt, owszem, nie ma skrzydeł, lecz nawet i sławny Bellerofont, po którego ogierze otrzymał imię, mógłby pozazdrościć mi Pegaza. Jeden ze stajennych (chłopiec od Nottów czy Carrowów?) pomaga mi z osiodłaniem konia i poprawieniem uprzęży. Ciekawe, czy odnajdę się na grzbiecie zwierzęcia równie dobrze, jak w swej ciasnej piwniczce, otoczony skrawkami drewna i metali? Po przemowie pulchnego czarodzieja, uważnie wyczekuję na sygnał rozpoczynający gonitwę: w momencie gdy nadchodzi czas, spinam konia, uderzam piętami w jego bok, aby pognać na przód jak najszybciej.






No, I am not Prince Hamlet, nor was meant to be
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Sherwood, Nottinghamshire [I]   09.08.16 19:32

The member 'Asterion Valhakis' has done the following action : rzut kością


'k100' : 84


Powrót do góry Go down
Franz Westling
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t3344-francis-westling#56395 http://www.morsmordre.net/t3504-westling#61086 http://www.morsmordre.net/f15-fleet-street-187-3 http://www.morsmordre.net/t3503-francis-westling#61080
pracownik Wiedźmiej Straży
34
Półkrwi
Kawaler
Piękno kocha cień, bo w cieniu rodzi się pokusa.
10
14
0
0
0
1
0
7
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Sherwood, Nottinghamshire [I]   09.08.16 21:29

Uśmiech nie schodził mu z ust, niczego nie brał pod uwagę. Smużył się, przesmykał wolno, rozmyty szukał niepodobnych sobie i innym, zegarów Daliego. Podnosił na trwałość pamięci błahe szczegóły, ułamki sekund, które łączył – jedne z drugimi. W końcu płowość kojarzyła się mu z ostatnim latem, w końcu przeciwstawiał ją z żółcią i zapachem rzepaku, tak że przez chwilę czuł promienie słońca na skórze przykrytej przecież paroma płatami, nałożonych w pośpiechu na siebie, ubrań.
Koń zarżał. Poruszył masywnym łbem, roztrząsnął grzywę, łaskocząc zatapiające się w czarnej, zimnej toni, dłonie. Pochylony nad wierzchowcem, wyglądał jakby mu coś jeszcze szeptał przed startem. Franz jednak milczał, jak ten chłopiec cygański ze swoim magicznym, wymownym, milczeniem. Odchylił się w końcu, wyprostował, powziął lejce. Zanim zachęcił konia do walki o coś co było zaledwie frykasem połowy tych tutaj, żadnym opłakiwaniem zmarłych, spojrzał po sobie, czy aby niczego nie przeoczył.

/Przepraszam za tę gafę.
[bylobrzydkobedzieladnie]





Ja, myślący cień lichego życia, wszystkim tym czego ode mnie chce, ona -
Niedoskonałość.
P. K.


Ostatnio zmieniony przez Franz Westling dnia 09.08.16 22:25, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Sherwood, Nottinghamshire [I]   09.08.16 21:29

The member 'Franz Westling' has done the following action : rzut kością


'k100' : 63


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Sherwood, Nottinghamshire [I]   09.08.16 23:11

Wyścig wystartował zaledwie kilka chwil wcześniej i najwyraźniej wszyscy zdołali wyruszyć niemal równocześnie. Przez pierwsze sekundy szli łeb w łeb, aż dotarli do zakrętu prowadzącego bardziej w las, gdzie Inara dostała się na przód i w akompaniamencie resztek śniegu zostawiła większość rywali w tyle. Tuż za nią uplasował się Alexander, dostając jednocześnie szansę obserwowania profesjonalizmu z jakim lady Carrow popędzała swego wierzchowca. Zachowała pełną postawę, gdy tylko osiągnęła odpowiednią prędkość i najwyraźniej nie zamierzała oddawać osiągniętej przewagi.
Nieco dalej pędził Adrien z Raphaelem i Asterionem trzymających się ogona jego pięknej klaczy, a korowód ten zamykała Katya, podskakując w siodle nieco zbyt mocno (proszę trzymać wodze nieco mocniej, panno Ollivander!). Podobną figurę otwierał Perseus, za którym pędzili Percival i Tristan. Najwyraźniej żaden z nich nie dawał za wygraną, ale czy trzymanie się Avery'ego rzeczywiście było kluczem do sukcesu? Któż to może wiedzieć, skoro ten dzielny kwartet domykała Lilith, świeżo upieczona żona Perseusa. To również do niej należał zaszczyt rozdzielenia tych, którzy pędzili niczym wiatr od ospałych i nieco rozleniwionych jeźdźców za nią. Przewodziła im Ulla, a za nią biegł koń z Franzem w siodle, jednocześnie mając na plecach ogromną posturę Benjamina. I właściwie na tym kończył się szaleńczy pościg za złotymi chorągiewkami. Darcy i Druellę dzieliła niezbyt duża odległość, choć to za panią Black gnały niczym szalone Evelyn, Liliana oraz Nemesis. Niestety wszystkie panie nie zdołały rozwinąć dostatecznej prędkości, by zrównać się z prowadzącymi wyścig, jednak nadal było wszystko przed nimi, bowiem Selina powoli zbliżała się do iście szlacheckiego orszaku dam; czyżby z zamiarem udowodnienia im, na co było ją stać? Bardzo możliwe, jeśli wziąć pod uwagę doganiającą ją Victorię, która prawdopodobnie uciekała przed Ramseyem, a ten z kolei trzymał dzielnie za sobą Emery. Ogier panny Parkinson dzielnie starał się dotrzymać kroku biegnącym przed nim rywalom, lecz to jemu przypadło stworzenie niewidzialnej, nienamacalnej bariery, wyznaczającej szary koniec tego pościgu. Cassius utrzymywał niemal idealną odległość pomiędzy Emery oraz Deimosem, który osłaniał ewidentny ogon w postaci Titusa i Edgara. Tych oto dwudziestu sześciu zawodników dzielnie rozpoczęło walkę o zdobycie pierwszego miejsca, jednak powinni wiedzieć, że dotarcie na metę nie mogło być takie łatwe.
Wkraczając w nieco gęściej rozsiane drzewa, zewsząd rozległy się okrzyki zwiastujące nadejście wyzwań postawionych przed uczestnikami gonitwy. Inarę, Alexandra, Adrienda, Raphaela oraz Asteriona zewsząd otoczyły gęste obłoki utrudniające widoczność, z których wyleciało stado maleńkich, ćwierkających ptaszków atakujących wszystko, co napotkały na swojej drodze. Pod kopytami ogiera Katyi zaczął pojawiać się lód utrudniający bieg, choć dużo gorsza wydawała się być lina, która obwiązała Perseusa, Percivala i Tristana, uniemożliwiając im rozdzielenie się na skutek silnego, magicznego ściśnięcia. Biedną Lilith zaatakowały drobiny śniegu, grudki ziemi oraz połamane gałązki, wirując wokół niej oraz nie pozwalając dojrzeć tego, co działo się przed nią. W podobnej sytuacji znaleźli się Ulla, Franz oraz Benjamin, których dopadło stado chochlików kornwalijskich, szczypiąc i przeszkadzając w każdy możliwy sposób. Kilka z nich porwało się na niemożliwą w realizacji próbę uniesienia Wrighta ponad siodło. Za tak wierutnym okrucieństwem jawiła się kolorowa magia w postaci kwiatów spadających na Darcy, Druellę, Evelyn, Lilianę, Nemesis oraz Selinę, które po zetknięciu z nimi zaczęły oplatać je magicznymi pnączami w taki sposób, by przestały skupiać się na jeździe i jak najszybciej wypadły z siodła. Co więcej, tak okrutna magia niosła ze sobą pyłek wywołujący uporczywe kichanie, jeszcze bardziej utrudniające uwolnienie się z zaczarowanych roślin. W znacznie lepszej sytuacji znajdowała się Victoria z Ramseyem siedzącym na jej ognie, którzy musieli zmagać się z serią oblodzonych, wyjątkowo bolesnych śnieżek wystrzeliwanych ze wszystkich stron, a przed Emery, Cassiusem i Deimosem wyrosła zaspa śniegu sięgająca końskiego brzucha. To ją musieli pokonać, by dalej brać udział w gonitwie i, jeśli nie chcieli znaleźć się na szarym końcu, powinni zrobić to bardzo szybko. Właśnie tam Edgar i Titus zostali postawieni przed przekroczeniem ruchomych piasków.

| Zostały postawione przed wami różnego rodzaju pułapki, które możecie pokonać przy pomocy magii lub sprawności, jeśli jest to gdzieś możliwe. W przypadku rozwiązań siłowych ST wynosi 50 i wliczana jest statystyka sprawności oraz biegłość. Co się tyczy magii, ST odpowiada zaklęciu, którego zdecydujecie się użyć (punkty statystyk w odpowiedniej kategorii zaklęć również się wliczają). Osobom, którym uda się pokonać przeszkodę w pierwszym lub drugim podejściu, przysługuje możliwość napisania kolejnego posta pozwalającego na poprawę pozycji w gonitwie (ST wynosi 20, wliczana jest biegłość). Ten dodatkowy post nie dotyczy pozostałych (tj. osób, które ze swoją przeszkodą zmagają się przez co najmniej trzy posty). W przypadku utrudnień postawionych przed kilkoma osobami: pokonywanie ich odbywa się indywidualnie. Wszystko oczywiście odbywa się rzutem kością k100.
Jeśli macie jakieś pytanie, zapraszam na PW Mistrza Gry. Udanych kości i dobrej zabawy!
Deadline: 24 godziny
Edited: stosowny ranking podsumowujący pojawi się przy następnym poście.


Powrót do góry Go down
Deimos Carrow
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
http://www.morsmordre.net/t791-deimos-carrow http://www.morsmordre.net/t1114-napoleon#7239 http://www.morsmordre.net/t842-deimos-carrow http://www.morsmordre.net/f115-north-yorkshire-dworek-w-marseet http://www.morsmordre.net/t1129-deimos-carrow#7491
hodowca Aetonanów
32
Szlachetna
Żonaty
Zbliżysz się o krok, porachuję kości
5
5
0
0
0
11
0
10
Czarodziej
możesz pozostawić puste

PisanieTemat: Re: Sherwood, Nottinghamshire [I]   09.08.16 23:33

Cokolwiek by właśnie w tej chwili nie chciał uczynić Deimos, to absolutnie nie mógł się pozbyć wrażenia, że jego wierzchowiec.. się nie słucha. Zdenerwowało go to i szarpnął uzdą, aż się konik nieco spiął. Ale na nic były te złośliwości, bo same z tego złe rzeczy wynikły. Po pierwsze: Deimosowi spadła czapeczka z głowy, odsłaniając jego czuprynę. Dobrze, że nie łysieje jeszcze, ale co to za szlachcic bez kapelusza? Przy kolejnym zatrzymaniu się powinien jednak uzupełnić ten brak. Oby zatrzymanie się było na mecie. Jako pierwszy.
Nagle, prawie nie zdążyłby zareagować, znika mu z horyzontu cała pierwsza część gonitwy, bo pod nogami końskimi wyrasta niewiadomo skąd jakaś wielka zaspa. Deimos wie już, że nie zdąży zrobić manewru, dlatego wyciąga różdżkę i celuje w śnieg, starając się po prostu pozbyć tej niepotrzebnej przeszkody.
-Confringo









She was the prettiest hell

I have ever been in

I didn’t mind burning at all.


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Sherwood, Nottinghamshire [I]   09.08.16 23:33

The member 'Deimos Carrow' has done the following action : rzut kością


'k100' : 33


Powrót do góry Go down
Emery Parkinson
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://www.morsmordre.net/t2503-emery-parkinson#39082 http://www.morsmordre.net/t2633-poczta-lady-parkinson#41954 http://www.morsmordre.net/t2632-emy#41952 http://www.morsmordre.net/f258-gloucestershire-dwor-parkinsonow http://www.morsmordre.net/t2744-emery#44244
Projektantka mody
23
Szlachetna
Panna
Appear like the innocent flower, but be the deadly snake beneath it.
7
21
0
0
0
1
0
1
Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Sherwood, Nottinghamshire [I]   09.08.16 23:44

Szokujące, że została tak w tyle, wierzchowiec, który wcześniej aż rwał się do biegu, znacząco zwolnił, w ogóle nie słuchając jej poleceń. Starała się, by Ikar przyjął solidny kontakt z jej dłońmi, jak inaczej mógłby ponieść ją w las? Wciąż mieli szansę na wyjście na prowadzenie, oczywiście o ile koń zrozumie jej gesty, a na ich drodze nie pojawi się żadna przeszkoda... No właśnie. Biegli w trójkę: ona, Nott i Carrow, i to przed nimi pojawiło się pierwsze utrudnienie - zaspa; śnieg, przez który nie uda im się od tak przegalopować, by koń nie utopił w nim nóg, a oni, w najgorszym wypadku, wypadliby z siodła. To co to nie! Nie może zmoczyć swojego eleganckiego stroju. Nie próbowała czarów, więc po prostu najechała przeszkodę w galopie, mając nadzieję, że odpowiednie rozluźnienie i dosiad zaowocują idealnym skokiem.


Powrót do góry Go down
 

Sherwood, Nottinghamshire [I]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 66Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 36 ... 66  Next

 Similar topics

-
» Domki na drzewach Sherwood
» Gonitwa koni w Sherwood
» Las Sherwood

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Reszta świata :: Wielka Brytania :: Anglia-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg Redoran- gra tekstowa fantasy

Morsmordre 2015-17