Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Biblioteka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Craig Burke
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
http://www.morsmordre.net/t3810-craig-maddox-burke http://www.morsmordre.net/t3814-blanche#70697 http://www.morsmordre.net/t3813-zwiazki-lorda-burke#70693 http://www.morsmordre.net/f173-durham-rezydencja-w-tees-valley http://www.morsmordre.net/t3842-craigowe#71823
Handlarz czarnomagicznymi przedmiotami
32
Szlachetna
Kawaler
I will burn your kingdom down
If you try to conquer
Me and Mine
3
15
0
0
1
20
0
8
Czarodziej

PisanieTemat: Biblioteka   02.01.17 16:06

Biblioteka

Opis pomieszczenia wkrótce




His smile fair as spring, as towards him he draws you;
His tongue sharp and silvery as he imploresyou
Powrót do góry Go down
Ain Eingarp
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f47-sowia-poczta http://www.morsmordre.net/f5-powiazania http://www.morsmordre.net/f55-mieszkania http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Wielość
nieskończoność
n/d
n/d
I show not your face but your heart's desire.
0
0
0
0
0
0
Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Biblioteka   04.01.17 19:01

|6 kwietnia

Nigdy nie preferował ingerowania w życie swoich dzieci. Wbrew wszelkim pozorom zależało mu na nich. Może i był surowy, jak zresztą każda głowa rodziny, ale to przez to, że się jej poświęcał. Musiał być autorytetem dla swoich dzieci, tak jak kiedyś oni będą dla swoich. Uznając, że skoro jego żona udała się z wizytą do córki, to on powinien do syna. Z tym najmłodszym nie było kłopotu, gdyż ten żył cały czas otoczony ich opieką, ale najstarszy... nie mógł mu niczego zabronić jeszcze kilka lat temu. Craig był młody, a on jako ojciec chciał, aby wyciągał on lekcję z podejmowanych przez siebie decyzji. Teraz jednak gdy wrócił musiał ponownie ustawić go do pionu. Ich ród musiał zostać przedłużony. Wydał już córkę, która oczywiście ma dziecko, ale nie nosi ono ich nazwiska. To zadanie leżało w obowiązku jego synów. O czym najwyraźniej jego pierworodny zapomniał, a to jemu przypisano to niezbyt łatwe zadanie, aby mu o tym przypomnieć. Został poprowadzony przez sługę do biblioteki, gdzie syn już go oczekiwał. - Kryjesz się między książkami? To chyba nie jest twoje ulubione miejsce. - Stwierdził przystając na środku pomieszczenia.




Żyjemy tak jak śnimy – samotnie.


Ostatnio zmieniony przez Ain Eingarp dnia 05.01.17 22:29, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Craig Burke
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
http://www.morsmordre.net/t3810-craig-maddox-burke http://www.morsmordre.net/t3814-blanche#70697 http://www.morsmordre.net/t3813-zwiazki-lorda-burke#70693 http://www.morsmordre.net/f173-durham-rezydencja-w-tees-valley http://www.morsmordre.net/t3842-craigowe#71823
Handlarz czarnomagicznymi przedmiotami
32
Szlachetna
Kawaler
I will burn your kingdom down
If you try to conquer
Me and Mine
3
15
0
0
1
20
0
8
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Biblioteka   04.01.17 23:13

Normalnie wizyta ojca z pewnością by go uradowała, jednakże... Craig wiedział, po co lord Burke zapowiedział swoje pojawienie się w jego rezydencji. Usłyszał już od Rowan o wizycie ich matki w posiadłości Yaxleyów. Tytania nigdy nie była typem osoby, która otwarcie i głośno chwaliłaby swoją córkę, więc jej odwiedziny u rudowłosej musiały być prawdziwą męczarnią. I Craig czuł się niejako współwinny ciężkim chwilom, które Rowan musiała znosić. W końcu to jego powrót zmobilizował rodziców do działania. Matka miała ponarzekać rudowłosej na nią samą oraz na samego Craiga, natomiast ojciec... najwyraźniej postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i porozmawiać z synem.
- Ojcze - mężczyzna powitał starszego z należytym szacunkiem. O tyle dobrze, że lord Burke przynajmniej zapowiedział swoje przybycie, nie to co jego ukochana córeczka przed kilkoma dniami! - We Francji miałem okazję poznać wartość książek. - odpowiedział jeszcze, tłumacząc chyba tym samym samą obecność tak okazałej biblioteki w tej rezydencji, jak i również powód swojego pobytu tutaj.
Craig poprowadził ojca nieco dalej, do dwóch okazałych foteli ustawionych naprzeciwko potężnego kominka w którym wesoło huczał ogień. Kwiecień dopiero się rozpoczynał, pogoda nadal była chłodna.
- Wiem po co przyjechałeś. - zaczął, stając koło jednego z foteli i czekając aż ojciec usiądzie w drugim. Westchnął cicho w duchu. Zawsze lepiej dogadywał się z matką niż z ojcem. Chociaż może lepiej że do takiej rozmowy pofatygował się tutaj Winfred, a nie Tytania. - Wiem też, że zapewne ciebie i matkę trapi lęk o przyszłość naszego rodu. I że bardzo nadużyłem waszej cierpliwości pod tym względem, za co solennie przepraszam.




His smile fair as spring, as towards him he draws you;
His tongue sharp and silvery as he imploresyou
Powrót do góry Go down
Ain Eingarp
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f47-sowia-poczta http://www.morsmordre.net/f5-powiazania http://www.morsmordre.net/f55-mieszkania http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Wielość
nieskończoność
n/d
n/d
I show not your face but your heart's desire.
0
0
0
0
0
0
Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Biblioteka   05.01.17 22:29

Z zaciekawieniem spojrzał na syna unosząc jedną brew w górę. -Wiesz?-Wraz z synem usiadł na fotelach naprzeciw kominka oczekując jego kolejnych słów. Trudno było się nie domyśleć. Zresztą, Nestor już jakiś czas temu wystosował odpowiedni list do jego syna. Miał nadzieję, że to zmieni trochę jego sposób myślenia, ale pojawiające się wokół niego plotki i reputacja mogą niepokoić. Po ślubie będzie mógł robić co chce i z kim chce, ale przed musi zadbać o swój wizerunek jeśli chce aby nestorzy innych rodów przyjęli jego kandydaturę poważnie. 
- Nie przepraszaj synu. Nie potrzebuje tego, a ty nie powinieneś pochylać głowy. Weź się w garść i zacznij myśleć. Są sprawy ważne, ale również znajdą się te ważniejsze. Twoje zbliżające się zaręczyny powinny być teraz twoim priorytetem. -Craig nie mógł sobie pozwolić na jakiekolwiek rozkojarzenie. Może nie przyjmował tej sprawy poważnie, ale właśnie do takowych ona należała. Jeśli jego syn szybko się nie ożeni może narazić na nadszarpnięcie swojej jak i rodziny reputacji. Jako głowa ich rodziny nie mógł na to niestety pozwolić.
-Masz aktualnie status starego kawalera. To twój ostatni dzwonek, aby zaskarbić sobie dobrą partię, którą przyjmiemy do naszej rodziny. Musisz się postarać czy tego chcesz, czy nie.- Może i był surowy, ale właśnie o taki efekt mu chodziło. Zawsze był konkretnym człowiekiem i właśnie w ten sposób przekazywał aktualnie swoją przestrogę.




Żyjemy tak jak śnimy – samotnie.
Powrót do góry Go down
Craig Burke
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
http://www.morsmordre.net/t3810-craig-maddox-burke http://www.morsmordre.net/t3814-blanche#70697 http://www.morsmordre.net/t3813-zwiazki-lorda-burke#70693 http://www.morsmordre.net/f173-durham-rezydencja-w-tees-valley http://www.morsmordre.net/t3842-craigowe#71823
Handlarz czarnomagicznymi przedmiotami
32
Szlachetna
Kawaler
I will burn your kingdom down
If you try to conquer
Me and Mine
3
15
0
0
1
20
0
8
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Biblioteka   06.01.17 13:29

Craig już od dawna wiedział, że czas go nagli. Nie robił się młodszy, a chociaż mężczyzna mógł zawsze zostać ojcem, ojciec miał rację - nestorzy rodów zwykle przychylniej patrzyli na niego młodszych, silnych kandydatów na mężów dla swoich córek.
Nie chciał szukać sobie wymówek. Nie miał takowych. Może jego jedyną było to, że minął zaledwie miesiąc od jego powrotu i poszukiwania kandydatki wciąż trwały.
- Doskonale rozumiem twoje słowa ojcze - odpowiedział. To nie było tak, że nie przyjmował tej sprawy na poważnie. Przyjmował, po prostu sądził, że nie ma z tym co aż tak spieszyć. Co prawda list od nestora nieźle go w tej kwestii upomniał, Craig nadal miał jednak nadzieję na spotkanie kandydatki z którą będzie się chociaż dobre rozumiał. Nie chciał siać terroru we własnym domu, próbując podporządkować sobie krnąbrną żonę. Wiązało się to też z tym, że prawdopodobnie Rowan nie dałaby mu potem spokoju, wiedząc jaka atmosfera panowałaby w jego domu. To był w sumie jego jedyny wymóg w kwestii przyszłej żony.
Jak jednak widział, nie miał czasu na poszukiwania takowej panny.
Zasępił się troche. Nie lubił, gdy ktoś wtrącał się w jego życie. Nawet jego rodzina. To w dużej mierze był powód dla którego wyjechał do Francji na tak długo. Rowan była mu także przyjaciółką i żal mu było zostawiać ją, poza tym ona na niego nie naciskała. Wiedziała, że kiedy będzie gotów, to znajdzie sobie kogoś. W przeciwieństwie do rodziców.
- Mogę jedynie obiecać, że w najbliższej przyszłości nawiążę kontakt z jednym ze znamienitych czystokrwistych rodów i przedstawię ci odpowiednią kandydatkę. Nie mogę jednak przewidzieć co do dnia, kiedy to nastąpi. Nasz ród jednak będzie kontynuowany, znam swój obowiązek wobec rodziny.




His smile fair as spring, as towards him he draws you;
His tongue sharp and silvery as he imploresyou
Powrót do góry Go down
Ain Eingarp
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f47-sowia-poczta http://www.morsmordre.net/f5-powiazania http://www.morsmordre.net/f55-mieszkania http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Wielość
nieskończoność
n/d
n/d
I show not your face but your heart's desire.
0
0
0
0
0
0
Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Biblioteka   07.01.17 20:25

W milczeniu słuchał słów syna. Wiedział, że dobrze wychował swoje dzieci, a największą wartością dla nich była rodzina, zupełnie tak jak chciał im to wpoić. -Cieszę się, że widzisz to podobnie jak ja. Nie chce prawić ci morałów Craig. Jesteś dorosłym mężczyzną. Chce ci jedynie przypomnieć co jest najważniejsze. -Ród Burke nie przekładał niczego nad rodzinę. Zawsze ona była na pierwszym miejscu i każdy członek tejże rodziny był wstanie poświęcić niemal wszystko dla jej dobra. Właśnie dzięki temu tak długo przetrwali. - Pamiętaj, że to nasza rodzina ma decydujący głos jeśli chodzi o twoją przyszłą żonę. Wierze, że Nestor wybierze mądrze. Zna dobrze nas wszystkich, ciebie również i wbrew wszelkim pozorom nie chce na siłę utrudnić nam życia. Robi to co do niego należy. -Wiedział, że niektórzy mogli odnieść błędne wrażenie, że Nestor to ten zły człowiek, który zmusza ich do małżeństwa. Nie on to robił, a ich pochodzenie. Niosło ono wiele korzyści, ale również i wad. Stety, bądź niestety tak wyglądało ich życie i wbrew temu co mówią te plugawe mugolaki, czy nawet półkrwi "czarodzieje", to życie arystokraty wcale do łatwych nie należało. Nie chciał szukać Craigowi żony na siłę. Chciał godnej reprezentantki ich rodu, godnej małżonki stojącej u boku jego syna, osoby która miałaby podobne ideały. Życzył mu z całego serca, aby właśnie taka mu się trafiła i nie musiał się gnębić z nieodpowiednią kobietą do końca życia.




Żyjemy tak jak śnimy – samotnie.
Powrót do góry Go down
Craig Burke
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
http://www.morsmordre.net/t3810-craig-maddox-burke http://www.morsmordre.net/t3814-blanche#70697 http://www.morsmordre.net/t3813-zwiazki-lorda-burke#70693 http://www.morsmordre.net/f173-durham-rezydencja-w-tees-valley http://www.morsmordre.net/t3842-craigowe#71823
Handlarz czarnomagicznymi przedmiotami
32
Szlachetna
Kawaler
I will burn your kingdom down
If you try to conquer
Me and Mine
3
15
0
0
1
20
0
8
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Biblioteka   22.01.17 23:22

Ech, może jednak trochę za bardzo narzekał w myślach na swój los? W końcu tak czy siak musiałby się ożenić. I tak naprawdę to sam tego chciał. Rzecz w tym że kiedy czuł presję otoczenia, bardzo często szedł w zaparte i po prostu przez bardzo długi czas próbował walczyć, nawet jeśli ta walka była z góry skazana na porażkę. Craig lubił swoją niezależność, wiedział jednak że będzie musiał nieco ją ograniczyć ze względu na żonę. Sam też pragnął mieć u boku kogoś komu będzie mógł zaufać. Ale kiedy go naciskano... jego bunt po prostu brał górę. Nawet jeśli był bardzo cichy.
- Co powiesz zatem ojcze, byśmy przedyskutowali który ród rodzina uważa za najlepszy by go połączyć z naszym?
Wiedział, że podobna rozmowa z pewnością usatysfakcjonuje ojca, a także zapewne również matkę. Da im to do zrozumienia, że Craig nie jest gołosłowny i naprawdę rozpocznie rozmowy z odpowiednimi rodzinami. Tak po prawdzie to miał już upatrzone cele, ale wolał jeszcze niczego nie zdradzać ojcu. Ot tak, żeby nie zapeszyć.
- Czy uważasz, że powinniśmy dążyć do tego, by jeszcze mocniej zacieśnić więzy z Yaxleyami? Czy może Sluhornowie są cenniejsi i lepsi, by nawiązać z nimi bliższy sojusz?
W obu tych rodzinach uchowały się panny w wieku odpowiednim do zamążpójścia i obie je Craig poznał oczywiście osobiście. Nie był jednak pewien czy ojciec o tym wiedział, więc postanowił nie dodawać póki co nic więcej od siebie.




His smile fair as spring, as towards him he draws you;
His tongue sharp and silvery as he imploresyou
Powrót do góry Go down
Ain Eingarp
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f47-sowia-poczta http://www.morsmordre.net/f5-powiazania http://www.morsmordre.net/f55-mieszkania http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Wielość
nieskończoność
n/d
n/d
I show not your face but your heart's desire.
0
0
0
0
0
0
Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Biblioteka   23.01.17 0:54

Pokiwał głową z zaciekawieniem słuchając słów syna. Cieszył go niezwykle fakt, że Craig przejął w kwestii małżeństwa własną inicjatywę. Jeśli miał takie wyjście powinien na własną rękę szukać sobie małżonki. Jakby nie patrzeć było to lepszym rozwiązaniem niż pozostawienie wszystkiego w rękach nestora. 
-Proszę cię bardzo. Jeśli tylko masz tylko jakieś propozycję.- Cóż rozmowa na ten temat jego syna się niestety nie skończy. Jeśli faktycznie wypatrzył sobie jakąś kobietę, która rzeczywiście będzie godnie reprezentować ich ród to czeka go prócz rozmowy z ojcem również te z nestorami, a to już będzie dużo trudniejsze.
-Szczerze mówiąc nie przepadam za jednym jak i za drugim rodem.-Może nie tyle za całym rodem, a co za jego członkami, ale to w sprawie małżeństwa nie miało najmniejszego znaczenia.
-Wiele nas z nimi łączy. Między innymi charakter dlatego potrafimy się dość dobrze dogadać.-Wszystkie te trzy rody ceniły sobie rodzinę i własną prywatność. Takie podobieństwa mogły jednak równie mocno łączyć co dzielić.
-Slughornowie to wybitni alchemicy, na pewno małżeństwo sprzyjałoby naszym obu rodom szczególnie jeśli chodzi o interesy. Zresztą od lat utrzymujemy pozytywne stosunki. W czasie wojny mógłby być to dobry sojusznik, choć nie koniecznie w walce. - Ród ten na wojnie w porównaniu do Burków, czy Yaxleyów nigdy nie był wysławiony. Może i historia nie była ważna, ale wszystkie rody ją szanowały i śledziły oraz wzorowały się na śladach swych przodków.
-Z Yaxleyami połączeni jesteśmy od pokoleń. Jest to również niezwykle stary i ceniony ród, wprawiony w boju. Co prawda małżeństwo Rowan łączy nasze dwa rody, ale po śmierci jej męża połączenie to można uznać za przerwane. Twoja siostra w każdej chwili może utracić nazwisko, zresztą wżenienie kobiety w ten ród na pewno jest mniej opłacalne niż wżenienie Yaxleyówny w Nasz. -W zamyśleniu potarł dłonią podbródek mocniej wbijając się plecami w oparcie fotela. -Nadchodzi woja, a pomoc tego rodu byłaby nam na rękę. Gdybyśmy mieli wziąć na przykład zwykłe trolle. Mogłyby one strzec nie tylko Fenland, ale również Durham. -Yaxleyówna byłaby wtedy zamiast na bagnach to w rezydencji Craiga i to nie z nazwiskiem Yaxley, a Burke. Taki sojusz mógł być opłacalny i to obustronnie.
-Oba małżeństwa są korzystne, a jeśli nie wybierzesz sam i nie podejmiesz szybko jakiegokolwiek działania nestor wybierze za ciebie. -Wtedy czy jego syn chciałby, czy nie, nie będzie już niestety odwrotu.
-Jeśli jesteś do którejś z tych panien bardziej przychylny jak najszybciej ubiegaj się o jej rękę. -Nie życzyłby nigdy synowi aby szansa na dobre małżeństwo miała mu przejść obok nosa. Nie liczyła się jedynie opłacalność danego małżeństwa, ale też i zaufanie. Dla ich rodu rodzina była wartością nadrzędną. Nawet jedno zginę ziarno mogło doprowadzić do ich końca. Craig nie miał za wiele czasu, ale nie mógł działać również za szybko. Musi to sobie wszystko na spokojnie przemyśleć.




Żyjemy tak jak śnimy – samotnie.
Powrót do góry Go down
Craig Burke
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
http://www.morsmordre.net/t3810-craig-maddox-burke http://www.morsmordre.net/t3814-blanche#70697 http://www.morsmordre.net/t3813-zwiazki-lorda-burke#70693 http://www.morsmordre.net/f173-durham-rezydencja-w-tees-valley http://www.morsmordre.net/t3842-craigowe#71823
Handlarz czarnomagicznymi przedmiotami
32
Szlachetna
Kawaler
I will burn your kingdom down
If you try to conquer
Me and Mine
3
15
0
0
1
20
0
8
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Biblioteka   23.01.17 22:51

Słuchał słów ojca bardzo uważnie. Mimo wszystko liczyło się dla niego co ma do powiedzenia. Nie chciał przypadkiem wybrać małżonki z rodu, który nie odpowiadałby jego rodzicom. Wolał bowiem unikać sytuacji, kiedy podczas niedzielnych obiadków i wizyty jego rodziców, żona słałaby sobie z teściami pioruny przez stół.
Pokiwał głową w zadumie. Od dawna był przygotowany na to, że nie ożeni się z miłości. A przynajmniej, że nie będzie ona głównym wyznacznikiem tego, kogo pojmie za żonę. Ale jednak kiedy wysłuchiwał słów ojca, który to koncentrował się na wadach i zaletach dwóch rodów które Craig wymienił, nie mógł się nie uśmiechnąć nieco gorzko. Życie szlachty jest takie sztywne.
- Z twoich słów wynikałoby, że jednak jesteś bardziej przychylny Yaxleyom, mam rację? - pominął zupełnie kwestię Rowan. Sam nie wiedział, czy bardziej by się cieszył, gdyby została u Yaxleyów, czy gdyby wróciła do panieńskiego nazwiska. Bardzo pragnąłby znów powitać siostrę bliżej głównego trzonu rodziny, ale wiedział, że oznaczało to opuszczenie Tobiasa - w końcu był on dziedzicem Yaxleyów, nie Burke'ów.
Jeśli by spojrzeć na dwa oceniane przez ojca rody, wybór przedstawiał się tak - trolle albo alchemicy. Dość... ciekawy wybór, który też musiał wziąć pod uwagę. Póki co nie potrafił się zdecydować, szczególnie że mimo wszystko na pierwszym miejscu pojawiały mu się w głowie konkretne kobiety. Kiedyś nie patrzyłby na to w ten sposób, ale z biegiem czasu potrafił dostrzec wszystko to co kobieta wnosiła do życia mężczyzny. I mowa tu była zarówno o plusach jak i o minusach.
- Dziękuję, ojcze. Myślę, że rzuciłeś nieco światła na tę kwestię. Na pewno wezmę pod uwagę wszystkie twoje słowa. Na pewno wybiorę to co będzie najlepsze dla rodu, zapewniam cię. I zdecydowanie postaram się to zrobić jak najprędzej, by nestor nie musiał dokonywać wyboru za mnie.




His smile fair as spring, as towards him he draws you;
His tongue sharp and silvery as he imploresyou
Powrót do góry Go down
Ain Eingarp
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f47-sowia-poczta http://www.morsmordre.net/f5-powiazania http://www.morsmordre.net/f55-mieszkania http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Wielość
nieskończoność
n/d
n/d
I show not your face but your heart's desire.
0
0
0
0
0
0
Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Biblioteka   23.01.17 23:13

Czy popierał bardziej Yaxleyów? Prócz osobistej niechęci do tego rodu nie mógłby im niczego zarzucić. Wybór faktycznie leżał między alchemikami, a trollami, ale to właśnie Yaxleyowie zaprawieni byli bardziej w boju i mieli więcej wśród członków swojej rodziny osób skorych i mogących walczyć. Więc tak, szala przechylała się w stronę mieszkańców Fenland. -Ty tak stwierdziłeś. Nie mnie to osądzasz. Decyzję podejmie nestor, bądź również i ty.- Znał już kilka takich przypadków gdzie o włos młodzi arystokraci spóźniali się z zaproponowaniem swojej kandydatury nestorom. Takie przypadki były dość niezręczne i pełne rozczarowań. Nie chciałby aby jego syn skończył podobnie.
-Cieszę się, że twoje podejście się zmieniło.- Najwyższy czas.-Małżeństwo to niezwykle ważna kwestia. Jeśli masz jeszcze czas na podejmowanie własnych decyzji, zrób to. Powinna być osobą, której ufasz, albo mógłbyś zaufać. To podstawa małżeństwa. zaufanie i szacunek. Na takich fundamentach można zbudować wiele. -Miłość stety, bądź niestety nie była przeznaczona dla arystokracji. Czasem faktycznie się pojawiała, ale większość jednak takich małżeństw od początku, aż do końca pozostawało tylko i wyłącznie inwestycją rodów.

|zt




Żyjemy tak jak śnimy – samotnie.
Powrót do góry Go down
Craig Burke
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
http://www.morsmordre.net/t3810-craig-maddox-burke http://www.morsmordre.net/t3814-blanche#70697 http://www.morsmordre.net/t3813-zwiazki-lorda-burke#70693 http://www.morsmordre.net/f173-durham-rezydencja-w-tees-valley http://www.morsmordre.net/t3842-craigowe#71823
Handlarz czarnomagicznymi przedmiotami
32
Szlachetna
Kawaler
I will burn your kingdom down
If you try to conquer
Me and Mine
3
15
0
0
1
20
0
8
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Biblioteka   26.01.17 0:32

Inwestycja rodów... zaufanie... Craig chyba nie wyobrażał sobie by zaufać w pełni komukolwiek, poza sobą samym i swojej najbliższej rodzinie. Oczywiście w teorii jego przyszła żona również stanie się przecież jego "najbliższą rodziną" ale Burke jakoś nie potrafił pogodzić się z tą myślą - że miałby komuś zaufać tak jak ufał Rowan. Kiedy myślał o kobiecie, której mógłby zawierzyć, przed oczami stawała mu właśnie siostra, a nie jakaś wyimaginowana szlachcianka z marzeń. Z resztą, Craig już dawno pozbył się marzeń.
Skinął jeszcze ojcu w geście podziękowania.
Jego słowa rzuciły nieco światła na całą sytuację, ale oczywiście niczego nie rozwiązywały. Craig tak naprawdę był równie mało chętny do ożenku jak wcześniej. Wiedział jednak doskonale że pora była by naprawdę wkrótce się ożenić. Nie chciał w końcu skończyć z jakimś paskudnym acz bogatym bądź wpływowym pasztetem.
Wstał by odprowadzić ojca do drzwi.
- Przekaż proszę matce moje pozdrowienia i powiedz jej, że wkrótce was odwiedzę. - powiedział, niekoniecznie pragnąc tej obietnicy dotrzymać. Jeśli tylko pojawi się w domu, matka zacznie mu porządnie suszyć głowę. Tak porządnie-porządnie. - Może pojawię się już wtedy z kandydatką na żonę?
Kto wie? Świat był jednak mimo wszystko pełen niespodzianek!

zt




His smile fair as spring, as towards him he draws you;
His tongue sharp and silvery as he imploresyou
Powrót do góry Go down
 

Biblioteka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Kawiarnio-biblioteka "Bookszpan"
» Biblioteka
» Biblioteka w zamku Bestii
» Wielka Biblioteka
» Biblioteka

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Nieaktywni :: Posiadłości :: Durham, rezydencja w Tees Valley-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg Redoran- gra tekstowa fantasy

Morsmordre 2015-17