Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Kącik kulturalny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Czarownica
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/
Jestem gazetą
0
n/d
n/d
Jam jest Myśląca Tiara,Los wam wyznaczę na starcie!
0
0
0
0
0
0
Czarodziej

PisanieTemat: Kącik kulturalny   04.01.17 22:17

Kącik kulturalny

Redakcja Czarownicy serdecznie pragnie zaprosić szanownych czytelników do śledzenia serii artykułów dotyczącej kultury magicznego świata lat 50. - jeżeli chcesz bliżej zaznajomić się z czarodziejskimi tradycjami i arystokratycznymi zwyczajami, być na bieżąco z modą oraz dowiedzieć się czegoś na temat aktualnej sytuacji społecznej (a także wiele więcej!), zamów prenumeratę już dziś. Każdy numer kosztuje tylko trzydzieści trzy knuty!

Artykuły będą pojawiać się w pewnych odstępach czasowych.



Powrót do góry Go down
Czarownica
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/
Jestem gazetą
0
n/d
n/d
Jam jest Myśląca Tiara,Los wam wyznaczę na starcie!
0
0
0
0
0
0
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Kącik kulturalny   04.01.17 22:25



02.04.1956 r.

Szaty, halki i lniane koszule

o modzie słów kilka



Ubiór od zawsze był i będzie symbolem zajmowanej pozycji społecznej. Od wieków szlacheckie kręgi czarodziejów odpowiadały za panującą na Wyspach modę. Styl kreowali ich zaufani projektanci, którzy zaspokajali wysublimowane gusta, czasem oddając wodze fantazji, lecz nigdy nie odrzucając obowiązującego kanonu.

...czyli co pod spódnicą?


Podstawą szlacheckiego kobiecego stroju jest oczywiście odpowiednio dobrana bielizna; niezmiennie w codziennym stroju arystokratki obowiązuje damska koszula wiązana sznureczkiem lub zapinana na drobne guziczki. Chroni delikatne kobiece ciało przed uciskami bawełnianych biustonoszy i gorsetów. I choć już dawno odrzucono te sztywne i twarde, młode czarownice z wyższych sfer, wciąż chętnie sięgają po wysmuklające talie materiałowe sznurówki. Wdzięcznie formują kobiece kształty, uwypuklając nierzadko drobny biust i wąskie biodra. W końcu odpowiednia sylwetka jest najgłośniejszym sygnałem gotowości do zamążpójścia! Nie tylko przyciąga wzrok potencjalnych kandydatów na mężów, ale i wzbudza niepohamowaną zazdrość wśród innych szlachcianek.
Kobiece pantalony, choć staromodne, wciąż cieszą się popularnością, szczególnie u dojrzalszych szlachcianek. Doskonale chronią kobiecą skromność w tańcu, gdy przy skocznej muzyce materiał sukni lubi ukazać nie tylko halkę pod spódnicą, ale i zgrabne nogi. A takie widoki powinny być zarezerwowane wyłącznie dla męża! Młode czarownice powinny brać z nich przykład, choć… to odbierze wszystkim kawalerom wiele przyjemności.
Warto wspomnieć, że również sypialnia rządzi się własnymi, modowymi prawami. Dzięki francuskim wpływom panny lubują się w ostatnio modnych bawełnianych koszulach piżamowych, zdobionych haftami w kwiatowe wzory. Zamężne czarownice, które zobowiązane są do dbania o swoich mężczyzn podobno najczęściej sięgają po jedwabne koszulki, odsłaniające dekolt lub ramiona, nierzadko w asyście obszytych koronką szlafroków.
Ostatnio wśród arystokratek (szczególnie tych bardzo szczupłych o dziecięcej wręcz figurze) sensację wzbudziły specjalne magiczne poduszeczki unoszące biust i pośladki, dzięki czemu figura nabiera odpowiednich kształtów. Nie jednego kawalera taki widok może zwieść i sprowadzić na manowce. Jeśli młodziutka narzeczona nie zdąży dojrzeć do ślubu, młodego pana może spotkać nieprzyjemna niespodzianka. Ale jak to mówią, nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem!


Styl codzienny


W codziennych sytuacjach szlachcianki zazwyczaj stawiają na elegancję - nie są przecież stworzone do pracy. Najczęściej są to zakrywające dekolt, plecy i ramiona suknie zakrywające kostki. Zdobi je rodowa biżuteria i stonowana fryzura, delikatny makijaż. Naturalne piękno jest niezwykle pożądane. Według podsłuchanych męskich rozmów szlachcice wciąż za żony najchętniej biorą dziewczęta o naturalnie zniewalającej urodzie, której nie muszą podkreślać zbędne dodatki w postaci pomadki czy kredki. Włosy koniecznie muszą być długie i wypielęgnowane, bowiem od wieków to one stanowią największy atut każdej kobiety. Najpiękniej prezentują się zakręcone, lekko uczesane, dodające dziewczęcego uroku. Dojrzalsze czarownice zwykle upinają swoje włosy niezależnie od pory dnia i okazji.


Szyk z salonów


Odświętne stroje dobrze urodzonych czarownic kipią bogactwem wzorów i kolorów. Suknie są wielowarstwowe, dzięki czemu nadają sylwetce objętości. Nieczęsto na salonach damy pozwalają sobie na głęboki dekolt lub odkryte plecy (nigdy jednocześnie, gdyż to potwornie wulgarne!). W zależności od wieku i okazji suknie mogą mieć wycięte lub długie rękawy, składające się z podwójnych muślinowych lub koronkowych falban. Podczas bogatych wieczorów damy chętnie zakrywają swoje delikatne dłonie jedwabnymi lub koronkowymi rękawiczkami, na tle których pięknie i opalizująco prezentuje się rodowa biżuteria. Bardziej strojna, mieniąca się, i bardziej widoczna niż na co dzień, a nieco mocniejszy makijaż jest akceptowalny. Oczywiście, kobiety zamężne mogą sobie pozwolić na większą swobodę w wyborze stylizacji, bowiem emanowanie czystością i eterycznością w polowaniu na męża nie odgrywa już pierwszych skrzypiec. Ich zadaniem jest godne reprezentowanie męża — im wygląda piękniej i dostojniej, tym lepiej spełnia swoją rolę. Dlatego młodziutkie dziewczęta na pierwszych sabatach zazwyczaj wyglądają skromniej w porównaniu do starszych arystokratek.
Na szlacheckich stopach znajdują się buty na obcasie. Nie toleruje się płaskiego, wiązanego, czy męskiego obuwia. Muszą zakrywać palce i pięty, a wysokość nie może być ani wyższa ani niższa niż dwa i pół cala.

Wśród czarodziejów sprawy mają się o wiele prościej. Forma ubioru codziennego znacznie mniej odróżnia mężczyzn różnych warstw społecznych od siebie. Wciąż modne pozostają lniane, przyjemne w dotyku koszule tak uwielbiane przez żeglarzy i podróżników, okryte dopasowanym pozbawionym kołnierza szustokorem sięgającym do połowy ud lub nawet kolan(w zależności od upodobań). Wśród strojów codziennych wciąż dużym uznaniem cieszą się kamizelki z długimi, rozcinanymi rękawami w gładkiej, skromnej formie lub w wyższych sferach wytworną aplikacją i haftami.
Zauważono, że mężczyźni krwi mieszanej wykazują większe zainteresowanie nowoczesną modą. Na co dzień lubują się w spodniach flanelowych lub na kant, ciemnych koszulach, wełnianych swetrach i cieńszych bawełnianych koszulkach. W ubiegłe lato niektórzy dość kontrowersyjnie postawili na połączenie sportu i elegancji, przywdziewając koszulki z krótkim rękawkiem i kołnierzykiem zapinanym na guziki (tzw. polo) do długich spodni.
W stroju formalnym dwurzędowe koszule często zdobi kilkukrotnie obwiązany wokół szyi halsztuk zapinany na węzeł lub zapinany sprzączką i przykryty żabotem, plastron lub musznik. Oczywiście nie można zapomnieć o długich, wierzchnich szatach. Różnią się od siebie, nie mając jasno określonego wzoru lub formy — wszystko zależy od inwencji projektanta lub upodobań czarodzieja. U niektórych pozostają to dłuższe, elegantsze szustokory, inni przywdziewają długie, powłóczyste płaszcze z rozkloszowanymi mankietami lub rozciętymi w połowie i luźno zwisającymi wzdłuż ciała. Dosyć popularne ostatnio wydają się również długie i krótkie peleryny zapinane złotą sprzączką lub wiązane zdobionym sznurem.
Kwintesencją szlacheckości wyróżniającą arystokratów od reszty jest jakość wykonania i detal. Stroje obszywane są specjalną, ozdobną nicią, której szczędzą sobie zwykli czarodzieje, a poszetki w marynarkach są wyprodukowane z najlepszych jakości jedwabiów. Palce zdobią rodowe sygnety, piersi eleganckie brochy z rodzimym symbolem, a u boku towarzyszą im wytwornie zdobione laski. Nie raz dłonie okrywają skórzane, eleganckie rękawice, a głowy zdobią wytworne kapelusze bądź tiary. Większość arystokratów rezygnuje z krawatów na rzecz wytwornych fularów, eleganckich szpilek z rodowymi klejnotami, i much idealnie komponujących się z frakami i surdutami.


Polowania i sport


Czarownice lubujące się w jeździe konnej muszą znaleźć złoty środek pomiędzy elegancją i wygodą. Francuskie wpływy w świecie sportu mimo wszystko sprowadzają się do nawiązań do męskiej mody. Kobiety dosiadające wierzchowców lub mioteł często sięgają po dopasowane, wytworne koszule z kołnierzem lub żabotem, ewentualnie kolorową chustą wiązaną na bindę lub halsztukiem wykończonym złotą nicią lub haftem. Nieliczne przedstawicielki płci pięknej w drużynach Quidditcha zmuszane są do noszenia nieeleganckich i nieestetycznych spodni, w przeciwieństwie do czarownic dosiadających aetonany, które mogą pozwolić sobie na długie, powłóczyste spódnice, pięknie prezentujące się podczas jazdy w damskim siodle. Przy takich okazjach, niezależnie od statusu dominują kolory naturalne: zielenie, brązy, beże i oczywiście biel.
Podobnie jest u mężczyzn, którzy podczas uprawiania gier miotlarskich lub uczestnictwa w wyścigach bądź polowaniach przywdziewają stroje najlepiej spełniające swoje funkcje. Zachowując szczyptę elegancji, w wyższych sferach preferowane są wciąż koszule, na które przywdziewa się kamizelki ze skóry, ochronne rękawice, pasy (w które wetknięta jest różdżka, jeśli dyscypliny dopuszczają jej użycie). Najlepszym wyborem na stopy są wysokie, twarde buty, chroniące kostki i piszczele.


Na zakończenie


Zarówno w przypadku arystokratów jak i reszty czarodziejskiej społeczności, wierzchnim odzieniem są luźne peleryny oraz dopasowane, nieodcięte w pasie płaszcze. Niezbyt wielu czarodziejów stać na naturalne obszycie, więc muszą zadowalać się sztucznym, bądź jego całkowitym brakiem. Na ratunek przychodzą kolorowe szale i chusty, a także fulary, które uzupełniają pustkę wokół szyi. Wykończeniem są eleganckie nakrycia głowy: kapelusze, puchate czepce, woalki i stroiki.


Posmak nowoczesności


Rzadko uznawane przez szlachetnie urodzone rody odstępstwo od konserwatywności przyniosło ze sobą zmiany, które z łatwością podchwyciły czarownice gorzej urodzone. Długość spódnic została znacznie skrócona, czasem sięgając nawet samych kolan! Oczywiście, wszystko zależy od gustu i wciąż to mniejsza część kobiecej społeczności decyduje się na takie kontrowersje. Zmiany można dostrzec również w kolorach i wzorach, które bardziej przyciągają uwagę.
Nie da się ukryć, że większość kobiet nieszlachecko urodzonych w dzisiejszych czasach ciężko pracuje. Wytworne suknie zdecydowanie przeszkadzałyby w wypełnianiu czasem niezwykle trudnych obowiązków. Rozwiązaniem dla urzędniczek okazały się garsonki. Bardzo kobiece, dopasowane do sylwetki żakiety (zakrywające wyszczuplające gorsety), damskie bluzki i spódnice. Pracujące arystokratki (co jest prawdziwą rzadkością) nieraz zdobią głowę drogimi kapeluszami, lecz większość społeczeństwa nie stać na szykowny dodatek. Na ratunek przychodzą niezawodne wiedźmie tiary. Mogą być pozbawione dodatków lub opiewać w pióra lub błyskotki. Noszona na co dzień biżuteria jest subtelna, znikoma i nie odwraca uwagi od całokształtu. Czarownice, które nie chcą lub nie muszą zachować formalnego wyglądu, najczęściej sięgają po zwiewne sukienki za kolana, z łódeczkowym dekoltem lub kołnierzykiem, a czasem bluzki schowane pod spódnice (długie lub krótkie).
Stroje wizytowe niezbyt dobrze urodzonych czarownic są coraz częściej tchnięte duchem nowoczesności. Odbiegają od wytwornych, eleganckich sukien do ziemi. Kobiety, których wygląd mocno ograniczony jest przez pojemność sakiewki, stawiają na o wiele krótsze, prostsze, czasem nawet bezkształtne (!) sukienki, niepodkreślające kobiecych walorów. Co więcej, nasze mieszkanki Londynu chętniej decydują się na ścięcie swoich pięknych włosów lub codzienne ich spinanie, co nieczęsto odbiera im młodzieńczego uroku. Moda na krótkie włosy, która przybyła na Wyspy z mugolskiej Francji szybko zyskuje popularność. Podobnie jak spodnie, krótka fryzura jest wyrazem nieprzyzwoitego i absurdalnego buntu wobec nierówności kobiet. Czarownice w spodniach są co prawda rzadkością, lecz budzą ogromne kontrowersje i niechęć, szczególnie w wyższych sferach, gdzie rola kobiety jest doskonale znana. Nie trzeba przypominać, że kobieca emancypacja jest nieodpowiednia, a każda gorszycielka zostanie obgadana przez inne, znające z zasady przyzwoitości koleżanki.
W przypadku obuwia, kobiety nieszlachetnie urodzone obowiązuje większa dowolność. Często spotyka się czarownice ubrane w buty o płaskich podeszwach, choć gorąco zachęcam do przywdziewania obcasów, które nie tylko upiększają kobiece łydki, ale i trenują pośladki i pozytywnie wpływają na kobiecy kręgosłup!
Na topie są coraz częściej jedwabne pończochy, szkocka wełna i muślin, podobnie jak wśród arystokratów.

W odświętne dni niektórzy z mężczyzn stawiają na nowoczesny garnitur lub elegancką marynarką z poszetką, kapelusz i płaszcz w chłodniejsze dni. Nieszlachetnie urodzeni mężczyźni rzadko sięgają po fraki, muszki i fulary. Dotyczy to głównie tych obracających się w znakomitszych kręgach lub zajmujących wyższe stanowisko, próbujących się dostosować do otoczenia lub przypodobać towarzyszom. Czarodzieje urodzeni w mugolskich rodzinach nigdy nie przywdziewają surdutów, uważając je za zupełnie staromodne i nieestetyczne.
Wszechobecne bogactwo w ubiorze znacząco wyróżnia czarodziejską szlachtę od obrzydliwie noszących się mugoli, którzy po swojej wojnie zupełnie wyzbyli się ozdób i prawdziwej elegancji. W przeciwieństwie do nich, sytuacja polityczna w naszym świecie nie wpłynęła znacząco na kierunek mody. Poradziliśmy sobie z tym bez większego problemu.



Powrót do góry Go down
Czarownica
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/
Jestem gazetą
0
n/d
n/d
Jam jest Myśląca Tiara,Los wam wyznaczę na starcie!
0
0
0
0
0
0
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Kącik kulturalny   08.02.17 18:21



20.04.1956 r.

Zgubna niezależność

czyli rzecz o szkodliwości źle pojmowanego postępu



Niepokojące zmiany


Dla młodych czarodziejów wybór przyszłej drogi życia odgrywa wielką rolę. Po ukończeniu magicznej edukacji świat staje otworem - zyskują oni możliwość wybrania zawodu odpowiadającego ich aspiracjom oraz zdolnościom, dążą do założenia tradycyjnej rodziny i stabilizacji. Niestety, te zdrowe tendencje ulegają zmianom. Zacierają się funkcjonujące przez wieki granice, wypaczają się społeczne role, a wpływ mugolskich kultur wywołuje szerzący się jak zaraza chaos. Młodzi pragną odchodzić od tradycji, nie rozumiejąc, że gwałtowne, zgubne zmiany wzorowane na prymitywnych, wyzbytych magii społeczeństwach poskutkują regresem. Nie bez przyczyny nasze światy - cywilizowany świat czarodziejski i skontrastowany z nim świat mugolski - rozwijają się odrębnym torem.

Spojrzenie na zawód przez pryzmat płci


Czarodzieje młodego pokolenia coraz częściej podejmują się zajęć wysoce niestosownych. Dotyczy to szczególnie kobiet; to nie do pomyślenia, że w dzisiejszych czasach panie podejmują się brutalnych, niebezpiecznych zadań na równi z mężczyznami. Na szczęście nie jest to akceptowane społecznie. Kandydatki na aurorów czy brygadzistów spotykają się z potępieniem ze strony bliskich, niezależnie od stanu uznaje się je za niewpisujące się w ramy indywidua. Ich wysiłki są notabene z góry skazane na klęskę – kobieta ze względu na swoją wrodzoną słabość nigdy nie będzie równa mężczyźnie w większości zajęć. Nawet jeśli cudem zdoła przejść przez szkolenie i dostać się do czynnej pracy, naraża się na śmieszność. Nasze najnowsze badania wskazują, że większość parających się niebezpiecznymi zawodami kobiet już dawno przekroczyło granicę wiekową staropanieństwa. Dobitnie świadczy to o fakcie, że mężczyźni nie chcą wiązać się z kobietami cechującymi się niepokojącymi ambicjami, a co za tym idzie, nienadającymi się na dobre żony i matki.

Kobieta powinna być oddana rodzinie i mężowi, a próby demonstrowania światu niezależności i samodzielności są (niebezpodstawnie!) postrzegane jako dziwactwo. Pragnienie spełniania się zawodowo powinno mieć mniejsze znaczenie niż dbałość o domowe ognisko. Czarodziejki coraz częściej pracują zawodowo, lecz na szczęście zazwyczaj wybierają prace dotyczące sfer bezpiecznych, bezinwazyjnych, umożliwiające jednoczesną troskę o najbliższych. Nie wszystkie zawody są wykluczone dla szanujących się czarownic – ich kobieca finezja jest mile widziana w sztuce, modzie, alchemii czy zielarstwie. Mogą być cenionymi uzdrowicielkami,  nauczycielkami, czy nawet uczestniczyć w prowadzeniu usług, rzecz jasna adekwatnych do stanu, z którego się wywodzą. Niejednokrotnie stanowią nieocenioną pomoc dla mężów oraz męskich członków rodziny.
Mężczyźni, cechując się siłą psychiczną oraz fizyczną, a także rozsądkiem, są bardziej przystosowani do wykonywania prac m.in. aurorskich czy związanych z handlem, a także do zajmowania wysokich pozycji w Ministerstwie. Doskonale sprawdzają się w zawodach, do których potrzeba siły, uporu i pewnego rodzaju twardości. Osiągają dobre rezultaty na posadach urzędników czy uzdrowicieli, w prowadzeniu interesów. Trzymają w ryzach niebezpieczne stworzenia, a niejednokrotnie także stoją na straży naszego społeczeństwa jako aurorzy, policjanci czy brygadziści, chroniący obywateli przed zagrożeniami ze strony różnej maści indywiduów spod ciemnej gwiazdy.

Życie na wzór arystokracji


Tradycyjne podejście silnie odznacza się w rodach szlacheckich - warto je naśladować, by powrócić do korzeni magicznych społeczeństw.

U arystokracji panuje zbawienne przekonanie, że panna powinna możliwie szybko wyjść za mąż, zadbać o dziedzica i spełniać się jako dama, ewentualnie podejmować się odpowiednio kobiecych zajęć. Jej życie zawodowe w dużej mierze zależy od dobrej woli ojca, a później męża. Z tych samych powodów wśród młodych szlachcianek bardzo źle są widziane zawody wymagające siły fizycznej, a więc uchodzące za typowo męskie. Niestety, w ciągu ostatnich lat obserwujemy bardzo niepokojący wzrost liczby arystokratek parających się nader niestosownymi zajęciami, o których wspomnieliśmy w poprzednim podrozdziale. Kobiety takie budzą poważny niepokój otoczenia. W pogoni za zgubną niezależnością wystawiają na szwank swoje zdrowie i szanse na wydanie na świat potomstwa. Niewielu mężczyzn chce poślubiać kobiety, których łono zostało narażone na szkodliwy wpływ czarnomagicznych klątw czy obcowania z niebezpiecznymi stworzeniami. Niejednokrotnie pozwalają się ponieść zgubnym ideałom, co w konsekwencji może prowadzić do zrujnowania reputacji rodu i wydziedziczenia. Młode, obeznane ze sztuką i etykietą damy jawią się jako znacznie lepsze kandydatki na przyszłe żony i matki.

Niestety, wśród lordów również można zaobserwować niezbyt chwalebne skłonności do podejmowania się zajęć charakterystycznych dla ludzi niższych stanem. I chociaż na ogół posiadają znacznie większą swobodę, prawdziwi szlachcice winni dbać przede wszystkim o dobre imię rodów. Żaden szanujący się arystokrata nie podejmie się zawodu podrzędnego sprzedawcy, kramarza, czyściciela butów czy sprzątacza. Powszechnie uważa się za niestosowne wybieranie zawodów wymagających bliskiego kontaktu z mugolami. Podziw budzą wysokie stanowiska w szanowanych departamentach, szczególnie powiązanych z przestrzeganiem prawa lub dyplomacją, prężnie rozwijające się interesy czy oddawanie się zajęciom charakterystycznym dla rodu. Bo to dobro rodziny powinno być najważniejsze, a dbanie o jego dziedzictwo jest przejawem zdrowej i uzasadnionej troski o zachowanie go dla przyszłych pokoleń.
Mężczyzna nie powinien jednak poświęcać całego swojego czasu pracy. Przykładny szlachcic musi pamiętać o powinnościach wobec rodu – spłodzeniu potomstwa, dbałości o więzi rodzinne, uczestnictwie w sabatach i podtrzymywaniu porozumień pomiędzy rodami, sięgających niekiedy kilka wieków wstecz. Oczekuje się również dbałości o małżonkę oraz dzieci – przyszłość każdego rodu, jego nadzieję, delikatny kwiat, który należy chronić przed zakusami współczesnego świata, zwłaszcza że coraz więcej czarodziejów, w tym szlachetnie urodzonych, odchodzi od tradycyjnych wartości.

Istota mezaliansu i haniebnych znajomości


Wraz ze zgubnym postępem rozpowszechniło się także inne budzące niepokój zjawisko – skłonności do mezaliansów, szczególnie często zauważalne wśród młodych kobiet poszukujących większej swobody. Niektóre panny wykazują niepokojące potrzeby spoufalania się z czarodziejami niższymi stanem, niezaaprobowanymi przez ich rodziców. Takie postępki sprawiają, że kobieta, która splamiła się zbyt bliskim kontaktem z nieodpowiednią osobą, staje się bezwartościowa z punktu widzenia rodziny potencjalnego narzeczonego, co skazuje ją na staropanieństwo, brak aprobaty rodziny, aż w końcu - zepchnięcie na szlachecki margines, w bardziej drastycznych przypadkach nawet wydziedziczenie. Większość rodów woli odcinać się od swoich przedstawicieli wykazujących zgubne tendencje prowadzące do rozrzedzenia krwi i utraty tradycji kultywowanych przez ród. Chociaż w przypadku mężczyzn dopuszczane są małżeństwa z czarownicami krwi czystej, ale nieposiadającymi szlacheckiego statusu, nawet oni nie spotkają się z aprobatą, ulegając uczuciom do kobiet o mugolskiej krwi. Takie związki nie mają przyszłości, a w przypadku mężczyzn, którzy odzyskali zdrowy rozsądek i przypomnieli sobie o powinnościach wobec rodu, często są wyciszane w celu uniknięcia skandalu.
Spoufalanie się z mugolami oraz społecznymi mętami nie przynosi chluby rodowemu nazwisku, dotyczy to przedstawicieli obu płci. Nasze zaufane źródła donoszą o szlachcicach oraz innych szanowanych czarodziejach widzianych niepokojąco blisko ulicy Śmiertelnego Nokturnu, miejsca o najbardziej wątpliwej renomie w całym magicznym Londynie, znanego ze stosowania czarnomagicznych praktyk oraz braku poszanowania dla prawa. Nie ma to pozytywnego wpływu na żadnego czarodzieja pragnącego uchodzić za szanowanego, bez względu na jego pochodzenie, podobnie jak utrzymywanie bliskich kontaktów z mugolami czy osobnikami trudniącymi się podejrzaną działalnością.

Pamięć o tradycyjnych wartościach


Nie tylko szlachetnie urodzeni czarodzieje powinni przestrzegać starych, sprawdzonych reguł. Dotyczy się to każdego z nas – wszyscy winniśmy dbać o to, żeby nasz świat, który tak dobrze znamy, przetrwał i nie został skalany przez zgubny „postęp”, który w rzeczywiście wcale nim nie jest, a jedynie degradacją. Jeśli ta nie zostanie w porę zahamowana, może w przyszłości doprowadzić do kryzysu i upadku wartości, którymi szczycimy się od pokoleń i dzięki którym od wieków w magicznym społeczeństwie panuje ład, równowaga i harmonia, zapewniające nam wszystkim poczucie bezpieczeństwa.




Powrót do góry Go down
Czarownica
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/
Jestem gazetą
0
n/d
n/d
Jam jest Myśląca Tiara,Los wam wyznaczę na starcie!
0
0
0
0
0
0
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Kącik kulturalny   19.03.17 20:50



25.04.1956 r.

O komunikacji skutecznej

czyli dlaczego pisanie listów jest sztuką niezbędną?



Wstępu słów kilka


Sowy pocztowe to zwierzęta nader urodziwe i szlachetne, będące integralną częścią naszego świata. Jednak sam fakt posiadania odpowiedniej sowy nie wystarczy, aby nasze listy były gotowe do wysłania ważnym personom. Jak donoszą nasze źródła, w ostatnim czasie zauważyć można tendencję do haniebnego zaniedbywania sztuki epistolografii, a, jak wiadomo, przekaz nieczytelny w formie czy treści może nie zostać prawidłowo zrozumiany. Takie zaniedbania, nad czym niezmiernie ubolewamy, nader często pojawiają się również w listach nadsyłanych do redakcji przez naszych Szanownych Czytelników. Jak zwykle jednak stoimy na straży obyczajów i oferujemy pomoc. Pragniemy złożyć na Państwa ręce poradnik, w którym widzimy lek na gorszącą, szerzącą się falę pogardzania sztuką epistolarną.

Dbałość o formę


Odręcznie pisany list jest niezaprzeczalnie wizytówką jego autora, istotna jest więc estetyka naszej korespondencji. Pod żadnym pozorem nie należy w listach pozostawiać skreśleń - gdy już się pomylimy, powinniśmy felerną stronę przepisać na nowo. Wszystkie wiadomości powinny być, niezależnie od tego, czy wysłano je w kopertach, czy też nie, zalakowane. Niezwykle istotny jest również charakter pisma - warto go wyćwiczyć, świadczy on bowiem o naszym usposobieniu, staranności i stosunku do adresata. Wielkie znaczenie ma także dobór papeterii (jak wiadomo, różowy papier przystrojony w kwietne girlandy zarezerwowany jest dla czarownic naznaczonych znamieniem staropanieństwa bądź starych zalotnic lub kokietek; dla innych polecamy papier w jasnych, beżowych barwach z nienachalnymi zdobieniami).

Tytulatura


W życiu codziennym nie sposób uniknąć konieczności wymiany korespondencji z nieznajomymi, często wyżej postawionymi czarodziejami. Jednakże umiejętność napisania listu do osoby niższej rangą czy stanowiskiem także nie powinna być zaniedbywana, wszak kultura osobista obowiązuje w każdych okolicznościach.

Najistotniejszy aspekt stanowią apostrofy. Nieakceptowalne jest zaniechanie używania wielkich liter we zwrotach do adresata; jest to jednoznaczny wyraz braku szacunku dla godności odbiorcy. Naturalnie, kluczowa jest apostrofa początkowa. Najważniejsze zasady jej formułowania różnią się w listach formalnych oraz prywatnych - w drugim typie korespondencji można sobie pozwolić na więcej swobody w doborze słownictwa. Pisząc list oficjalny, należy zwrócić się do adresata imieniem i nazwiskiem oraz jego najwyższym tytułem bądź stanowiskiem, w zależności, czy poruszana przez nas w liście materia ma charakter służbowy, czy też nie. Przy adresatach będących członkami rodzin arystokratycznych obowiązuje standardowa tytulatura: Sir lub Lord oraz Lady, bez względu na wiek.

Pisząc list do nestora rodu, konieczne jest oddanie należnego szacunku. Tytuł oraz imiona i nazwisko głowy rodu poprzedzone muszą być formułą Wasza lordowska mość. Przykładowo, list do nestora rodu Parkinson rozpoczniemy zwrotem "Wasza lordowska mość, Sir Rubeus Patrick Parkinson". Po apostrofie możliwe są dwie formy kontynuowania wypowiedzi, których przykłady przytoczymy poniżej:

Wasza lordowska mość, Sir Rubeus Patrick Parkinson,
pragnę podziękować za uprzejmy list i...


lub

Wasza lordowska mość, Sir Rubeus Patrick Parkinson!
Pragnę podziękować za uprzejmy list i...


Obie formy są równie poprawne.

Jako nadużycie postrzegane jest zwracanie się przy pomocy tytulatury szlacheckiej do czarodziejów spoza arystokracji. Wyrazy szacunku należy wyrażać wtedy zwrotami odpowiednio Pan oraz Pani.

Płaszczyzna służbowa


Pisząc listy służbowe trzeba mieć na względzie, iż w świecie kariery każdy jest sobie równy, nie oceniamy współpracowników względem urodzenia, lecz zajmowanego stanowiska. W korespondencji służbowej nie ma więc miejsca na tytuły szlacheckie. Nie należy również popadać w drugą ze skrajności - niepoprawnym jest zbytnie spoufalanie się ze współpracownikami. Kontaktując się listownie czy to z przełożonym, podwładnym, osobą nam równorzędną stanowiskiem, czy też czarodziejem zatrudnionym w zupełnie innej jednostce, jedyną poprawną formą grzecznościową dopuszczalną w apostrofach jest Pan, Pani.

Treść


Sama treść listu winna być dobrze rozplanowana. Wstęp, jeżeli jest odpowiedzią na list naszego korespondenta, powinien zawierać podziękowanie za poprzednią wiadomość oraz wprowadzenie mogące ukierunkować czytającego na to, co w dalszej części listu zamierzamy wyłożyć. Dopiero w następnym akapicie porusza się kwestie najważniejsze. Nie powinno się podejmować epistolografii pod wpływem silnych uczuć lub napojów alkoholowych - papier jest bowiem w stanie znieść wiele, co sprawia, że rozemocjonowany listopisarz żałuje skreślonych zdań.

Zakończenie to nasz ukłon w stronę adresata - niczym finisz w wykwintnej potrawie, pozostawić ma dobry smak. Nie należy więc przedobrzyć z grzecznościami, a zawsze dążyć do znalezienia aurea mediocritas. Stosowanie w listach oficjalnych dopisków post scriptum świadczy o naszym roztrzepaniu i nieumiejętności planowania wypowiedzi - wskazuje na to, że wiadomość napisana została w pośpiechu lub bez przemyślenia, co stawia autora w złym świetle. Dopuszczalne jest użycie jednego, góra dwóch dopisków PS. w listach prywatnych.

Po napisaniu listu


Na zakończenie warto przypomnieć jeszcze, że nie należy czytać otrzymanych listów w towarzystwie, za wyjątkiem krótkich i ważnych wiadomości. Tak samo pisząc list należy mieć na uwadze, że może on wpaść w niepowołane ręce. Wszystkie niezamężne panny bez względu na wiek winne baczyć na fakt, iż ich matka ma prawo do posiadania wglądu w korespondencję córki aż do momentu jej zamążpójścia.

Żywimy nadzieję, iż nasz krótki poradnik pomoże zabłąkanym czarodziejom odkryć swoje błędy i powrócić na drogę poprawnej epistolografii.




Powrót do góry Go down
 

Kącik kulturalny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Wprowadzenie :: Media :: Czarownica-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-17