Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Oranżeria

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Samael Avery
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
http://www.morsmordre.net/t631-samael-marcolf-avery#1801 http://www.morsmordre.net/t1443-samaelowa-skrzynka-z-pogrozkami#12562 http://www.morsmordre.net/t807-call-me-doctor-love http://www.morsmordre.net/f119-shropshire-peace-street-102 http://www.morsmordre.net/t972-ten-lepszy-avery
ordynator oddziału magiipsychiatrii
30
Szlachetna
Zaręczony
Szalony, niech ukocha swe samotne ściany
I nie targa łańcucha, by nie draźnić rany
0
30
0
10
0
14
Czarodziej
Doskonała rozpusta wymaga doskonałego odprężenia.

PisanieTemat: Oranżeria   12.01.17 19:35

First topic message reminder :

Oranżeria

Duża, dzika, rzadko uczęszczana, znajduje się dosłownie wewnątrz dworu, w samym jego sercu. Prócz kwiatów, rzadkich roślin leczniczych oraz zwykłych, cieszących oko, wysokich drzew i rzadko spotykanych, egzotycznych okazów, w znajduje się tu również niewielka sadzawka. Od wody bije przyjemny chłód, nieco niwelujący ukrop panujący w oranżerii. Oczko jest głębsze niż się zdaje, a niski murek niekoniecznie stanowi dobre zabezpieczenie przed wpadnięciem do środka.






And when my heart began to bleed,
'Twas death and death indeed.
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Samael Avery
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
http://www.morsmordre.net/t631-samael-marcolf-avery#1801 http://www.morsmordre.net/t1443-samaelowa-skrzynka-z-pogrozkami#12562 http://www.morsmordre.net/t807-call-me-doctor-love http://www.morsmordre.net/f119-shropshire-peace-street-102 http://www.morsmordre.net/t972-ten-lepszy-avery
ordynator oddziału magiipsychiatrii
30
Szlachetna
Zaręczony
Szalony, niech ukocha swe samotne ściany
I nie targa łańcucha, by nie draźnić rany
0
30
0
10
0
14
Czarodziej
Doskonała rozpusta wymaga doskonałego odprężenia.

PisanieTemat: Re: Oranżeria   01.02.17 18:37

Ponownie Ollivander zaskoczył go mocną tarczą, z łatwością pochłaniającą ognistą kulę. Używał silnej, wytrzymałej magii - nie tyle, ile jego własne zaklęcia były słabe, co spotkały się po prostu z potężną przeszkodą. Należał mu się za to pewien honor, w prawdziwym pojedynku tak dobra defensywa mogła nie tylko przesądzić o wyniku pojedynku, ale również uratować życie. Tym razem wzbogaconym także o udany atak; zaklęcie cięło Avery'ego prosto w pierś (był szaleńcem czy masochistą?), przez co jego dłonie zaniosły się niekontrolowanym drżeniem i choć ciężko było mu trzymać różdżkę, skrupulatnie próbował wycelować nią w Ulyssesa.
-Drętwota - wypowiedział wyraźnie, oczekując efektu,






And when my heart began to bleed,
'Twas death and death indeed.
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Oranżeria   01.02.17 18:37

The member 'Samael Avery' has done the following action : rzut kością


'k100' : 83


Powrót do góry Go down
Samael Avery
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
http://www.morsmordre.net/t631-samael-marcolf-avery#1801 http://www.morsmordre.net/t1443-samaelowa-skrzynka-z-pogrozkami#12562 http://www.morsmordre.net/t807-call-me-doctor-love http://www.morsmordre.net/f119-shropshire-peace-street-102 http://www.morsmordre.net/t972-ten-lepszy-avery
ordynator oddziału magiipsychiatrii
30
Szlachetna
Zaręczony
Szalony, niech ukocha swe samotne ściany
I nie targa łańcucha, by nie draźnić rany
0
30
0
10
0
14
Czarodziej
Doskonała rozpusta wymaga doskonałego odprężenia.

PisanieTemat: Re: Oranżeria   01.02.17 18:40

Wiedział, że jego urok znowu okazał się bezbłędny i że sięgnie celu, jeśli tylko Ollivander znowu nie popisze się równie znakomitą obroną; nie zamierzał mu tego ułatwiać, więc raz jeszcze podniósł różdżkę (starając się bezskutecznie opanować trzęsące się dłonie) i kierował ją wprost na Ulyssesa.
-Orbis - wypowiedział wyraźnie, lekko, staranną inkantacją chcąc zniwelować chwilowe braki w utrzymaniu odpowiedniej celności.






And when my heart began to bleed,
'Twas death and death indeed.
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Oranżeria   01.02.17 18:40

The member 'Samael Avery' has done the following action : rzut kością


'k100' : 5


Powrót do góry Go down
Ulysses Ollivander
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t4176-ulysses-francis-ollivander http://www.morsmordre.net/t4228-nebula#86429 http://www.morsmordre.net/t4213-ufo-z-lasu http://www.morsmordre.net/f207-lancashire-silverdale-posiadlosc-ollivanderow http://www.morsmordre.net/t4229-ulysses-francis-ollivander#86432
wytwórca i znawca różdżek
32
Szlachetna
Kawaler

w zagubionej przestrzeni trwam, cały świat płynie obok gdzieś

13
15
0
0
0
2
5
10
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Oranżeria   01.02.17 20:10

Ochota, z jaką Samael przyjmował na siebie nieliczne udane zaklęcia Ollivandera była zaskakująca, ale z drugiej strony dawała mu nieco inne możliwości. Ewentualnie można było założyć, że stawał na wysokości zadania, sprawdzając, jak skuteczne mogą być próby ciskania uroków, równocześnie będąc pod wpływem innych. Drętwota, ze świstem zmniejszająca odległość dzielącą mężczyzn, wcale nie wydawała się słabsza. Nie pozostawało nic innego niż kolejna próba obrony. Ulysses nie chciał ryzykować zwykłego Protego. Może Avery był na jakichś tajemniczych prochach, skoro świetliste smugi były dziś tak jasne? Czary potrafiły idealnie dopasowywać się do stanu emocjonalnego.
- Protego Maxima - miejmy nadzieję, że tarcza nie miała być tą ostatnią w starciu.




a może ja jestem opowieść zmęczonych ust? nie ma już nic po tamtej stronie. nie ma już nicza ścianą powiek
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Oranżeria   01.02.17 20:10

The member 'Ulysses Ollivander' has done the following action : rzut kością


'k100' : 9


Powrót do góry Go down
Samael Avery
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
http://www.morsmordre.net/t631-samael-marcolf-avery#1801 http://www.morsmordre.net/t1443-samaelowa-skrzynka-z-pogrozkami#12562 http://www.morsmordre.net/t807-call-me-doctor-love http://www.morsmordre.net/f119-shropshire-peace-street-102 http://www.morsmordre.net/t972-ten-lepszy-avery
ordynator oddziału magiipsychiatrii
30
Szlachetna
Zaręczony
Szalony, niech ukocha swe samotne ściany
I nie targa łańcucha, by nie draźnić rany
0
30
0
10
0
14
Czarodziej
Doskonała rozpusta wymaga doskonałego odprężenia.

PisanieTemat: Re: Oranżeria   01.02.17 20:34

Tym razem był zwyczajnie szybszy; tarcza tworząca się pod dyktando Ollivandera nie zdążyła do końca się zasklepić, a mocny promień zaklęcia przemkną nieco ponad błyszczącą barierą, bez trudu ją przenikając i niwecząc cały defensywny czar. Avery spokojnie obserwował, wciąż z różdżką w gotowości (nie wyzbył się nawyków, nakazujących pozostać czujnym), jak Ulysses zostaje ugodzony prosto w pierś i pod wpływem czaru nieprzytomny osuwa się na ziemię. Nie zwlekając dłużej podszedł do jego bezwładnego ciała, najpierw delikatnie badając go palcami, sprawdzając, czy upadek nie spowodował jakiegoś urazu głowy - miał wyjątkowe szczęście, padając wcale niedaleko od kamiennego muru otaczającego sadzawkę.
-Renervate - mruknął, celując w Ollivandera różdżką, tym razem po to, aby mu pomóc. Podniósł go do pozycji półsiedzącej, opierając plecy mężczyzny o rant oczka i czekając, aż ten zadeklaruje, że już czuje się lepiej. Wiedział, że powinna minąć chwila, nim jego czar zacznie działać i kolejna, nim Ulysses dojdzie do siebie w pełni. Satysfakcję ze zwycięstwa psuła Avery'emu świadomość, że nieco przesadził, nie miał bowiem na celu doprowadzenie przeciwnika do omdlenia. Nadto, kojarzyło mu się, że Ollivander cierpi na przypadłość, która dręczyła również jego matkę - nie powinien absolutnie więc dopuścić do tego podczas przyjacielskiej rywalizacji.
-Potrzebujesz eliksirów? - spytał rzeczowo, odkładając kurtuazyjne podziękowanie za godną i dobrą walkę na później. Jego akurat nie chciał mieć na sumieniu, zresztą, na Salazara, był przecież uzdrowicielem i powinien w takim wypadku zadbać o niego. Nie czekał więc na odpowiedź, klasyfikując pytanie jako retoryczne: klaśnięciem przywołał Węgiełka, który natychmiastowo przyniósł mu odpowiednie medykamenty. Odkorkowane buteleczki Avery podał Ulyssesowi, zachęcając, by zażył już idealnie wymierzone porcje. Nie podałby mu trucizny, ale ciekawe, na ile ufał mu Ollivander.






And when my heart began to bleed,
'Twas death and death indeed.
Powrót do góry Go down
Ulysses Ollivander
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t4176-ulysses-francis-ollivander http://www.morsmordre.net/t4228-nebula#86429 http://www.morsmordre.net/t4213-ufo-z-lasu http://www.morsmordre.net/f207-lancashire-silverdale-posiadlosc-ollivanderow http://www.morsmordre.net/t4229-ulysses-francis-ollivander#86432
wytwórca i znawca różdżek
32
Szlachetna
Kawaler

w zagubionej przestrzeni trwam, cały świat płynie obok gdzieś

13
15
0
0
0
2
5
10
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Oranżeria   02.02.17 1:49

Różdżka drgnęła mu w dłoni alarmująco, jak tylko zaklęcie zderzyło się z tworzoną tarczą, a jej ślad rozmył się w powietrzu, zanikając razem ze świadomością Ulyssesa. Szczerze powiedziawszy była to opcja wygodniejsza psychicznie - zdrętwiałe ciało nie mieściło się w żaden sposób w kręgu doznań przyjemnych. Ledwo zdążył więc zanotować swoją porażkę, kiedy, jeszcze bez świadomego bólu, wylądował na ziemi. Wybudzając się pod komendą sprawnego zaklęcia Samaela, skrzywił się mimowolnie, aczkolwiek nie skrajnie boleśnie. Odrętwiałe kończyny poddawały się niespiesznie poprawionemu krążeniu, czemu towarzyszyło wszechobecne uczucie mrowienia. Zdusił kaszel, przykładając odruchowo zaciśniętą pięść do ust, ale pokręcił przecząco głową na pytanie o eliksiry. Choć Ondyna postanowiła puścić mu znów figlarne oczko, wycofała się równie prędko, pozostawiając po sobie tylko irytujące drapanie w gardle. Wiedział z doświadczenia, że nie było sensu przyjmować specjalnych wywarów, kiedy objawy nie były niepokojące i o ile nie podejrzewał Avery'ego o złe zamiary, bo nie miał ku temu absolutnie żadnych powodów - był mu nawet wdzięczny za tak szybką i świadomą pomoc - o tyle był w temacie ziołowych specyfików dosyć uwrażliwiony. Każdy pacjent miał swoje własne remedium, a subtelne różnice mogły zadziałać nie do końca tak, jak się oczekiwało. Pamiętał, o losie, jak testował swoje mieszanki pierwszy raz, tuż po ujawnieniu czarodziejskich zdolności.
- Wystarczy tymianek z olejkiem anyżowym - zapewnił, rozluźniając palce dłoni, które zacisnęły się boleśnie na różdżce. - W ostateczności korzeń prawoślazu. O ile nie masz nic przeciwko mojemu towarzystwu jeszcze przez chwilę - dodał, nieco zmienionym przez klątwę głosem, nie spiesząc się przesadnie ze wstawaniem, dopóki wszystko nie wróciło do normy. Wtedy tez podniósł się, zerkając przelotnie na swoją szatę, na którą cmoknął z niezadowoleniem i rzucił szybkie Chłoszczyść.
- Zasłużone zwycięstwo, twoja ofensywa robi wrażenie. Ostatnio nie miałeś tak dobrego tempa - uznał, wyprzedzając mężczyznę w pochwałach i przywołując z pamięci ostatni towarzyski pojedynek, jaki przyszło im stoczyć. - Chyba czas na powrót do klubu, czuję że wypadam z rytmu - przyznał, dosyć ochoczo przyjmując myśl o ponownym uczestnictwie, choć ostatnim razem musiał zrezygnować, gnębiony serią ataków choroby, zgrywającej się w czasie z paroma niepowodzeniami na polu prywatnym.

(ztx2 i idziemy gdzieś indziej, czy herbatkujemy na prawilnym murku? :>)




a może ja jestem opowieść zmęczonych ust? nie ma już nic po tamtej stronie. nie ma już nicza ścianą powiek
Powrót do góry Go down
 

Oranżeria

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

 Similar topics

-
» Oranżeria
» Oranżeria
» Magiczna Menażeria
» Menażeria u Nanuka

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Nieaktywni :: Posiadłości-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-17