Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Rosca

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Lorraine Prewett
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
http://www.morsmordre.net/t4343-lorraine-prewett http://www.morsmordre.net/t4553-rosca#97075 http://www.morsmordre.net/t4552-lady-prewett#97064 http://www.morsmordre.net/f247-dorset-west-lulworth-posiadlosc-prewettow http://www.morsmordre.net/t4554-lorraine-prewett#97077
znawca prawa & działacz na rzecz magicznych zwierząt
29
Szlachetna
Zamężna
"Każdy zabija kiedyś to, co kocha -
Chcę, aby wszyscy tę prawdę poznali.
Jeden to lepkim pochlebstwem uczyni.
Inny - spojrzeniem, co jak piołun pali.
Tchórz się posłuży wtedy pocałunkiem,
Człowiek odważny - ostrzem zimnej stali"
15
16
0
0
0
0
11
4
Jasnowidz

PisanieTemat: Rosca   26.03.17 22:47




Rosca
Rosca jest z Lorrką odkąd skończyła dziesięć lat. Jest już wiekowa i często słyszy, że powinna ją zamienić na jakąś żywszą, ale Rosca nigdy jej nie zawiodła. Była jej przyjacielem, kiedy nie miała nikogo w ponurych Alpach i każdy list zawsze dostarcza na czas. Jest niezmienną częścią jej szlacheckiego życia.



Kod:
<div class="sowa"><div class="ob1" style="background-image:url('http://data.whicdn.com/images/280827097/large.jpg');"><!--

--><div class="sowa2"><span class="p">Przeczytaj </span><span class="pdt"><!--

-->Lorraine Prewett<!--

--></span><div class="sowa3"><span class="adresat"><!--

--> do kogo<!--

--></span><span class="tresc"><!--

--> TREŚĆ WIADOMOŚCI <!--

--><span class="podpis"><!--

--> PODPIS <!--

--></span></span></div></div></div></div>




nie zgłębi umysł - dobrze wiemczemuż dobro w nas przeplata się ze złem? czemuż miast wiecznego dnia - noc między dniem a dniem?
Powrót do góry Go down
Miriam Prewett
avatar

Dzieci
Dzieci
http://www.morsmordre.net/t4347-miriam-prewett http://www.morsmordre.net/t4371-kremowka#93727 http://www.morsmordre.net/t4362-ile-biedronka-ma-kropek#93426 http://www.morsmordre.net/f247-dorset-west-lulworth-posiadlosc-prewettow http://www.morsmordre.net/t4551-miriam-prewett
żywa tabliczka do liczenia
6
Szlachetna
Panna
tańczyć będę na tym płótnie
i rozleję te farby
wokół domem będzie część obrazu
0
0
0
0
0
0
1
0
Czarownica

PisanieTemat: Re: Rosca   25.05.17 22:13

Przeczytaj Miriam Prewett
Do mamy




PS. Tej notatki nie doniosła sowa - Miriam wrzuciła ją pod drzwiami do gabinetu mamy, a potem szybko zwiała!




Był sobie król, był sobie paź
i była też królewna

Powrót do góry Go down
Miriam Prewett
avatar

Dzieci
Dzieci
http://www.morsmordre.net/t4347-miriam-prewett http://www.morsmordre.net/t4371-kremowka#93727 http://www.morsmordre.net/t4362-ile-biedronka-ma-kropek#93426 http://www.morsmordre.net/f247-dorset-west-lulworth-posiadlosc-prewettow http://www.morsmordre.net/t4551-miriam-prewett
żywa tabliczka do liczenia
6
Szlachetna
Panna
tańczyć będę na tym płótnie
i rozleję te farby
wokół domem będzie część obrazu
0
0
0
0
0
0
1
0
Czarownica

PisanieTemat: Re: Rosca   26.05.17 23:31

Przeczytaj Miriam Prewett
Do mamy






Był sobie król, był sobie paź
i była też królewna

Powrót do góry Go down
Alexander Selwyn
avatar

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
http://www.morsmordre.net/t927-alexander-selwyn#4785 http://www.morsmordre.net/t999-fumea http://www.morsmordre.net/t937-lubisz-moze-teatr#4917 http://www.morsmordre.net/f127-chelmsford-rezydencja-hylands http://www.morsmordre.net/t979-jaszczurka-a-selwyna
Stażysta w Szpitalu Św. Munga, hipnotyzer
21
Szlachetna
Kawaler
"Nie dajcie się tym ludziom, maszynowym ludziom z maszynowym umysłem i maszynowym sercem."
24
9
0
16
5
0
4
5
Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Rosca   29.05.17 20:30

| List był, jak na Alexandra, skreślony dość koślawo.

15 IV 1956
Droga Lorraine, Na wstępie przeproszę, iż odzywam się tak rzadko. Życie pędzi, praca pogania, koniec stażu dyszy mi na kark i nieubłaganie zaczynam dochodzić do tego momentu, że wszystko zamienia się w jedną wielką spiralę stresu.
Nie było mnie u Was już dłuższy czas, choć na tęsknotę za Archibaldem nie mogę narzekać - toć widuję go dzień w dzień w tym samym limonkowym kitlu i słucham (w uprzejmych słowach, naturalnie) jakim cudem byłem w stanie zapomnieć aż tyle z mojego pobytu na jego oddziale. Z Tobą jednak nie miałem ostatnimi czasy przyjemności zamienić choćby tych kilku słów (okropny ze mnie człowiek, aż tak nie mieć czasu dla rodziny). Jak się czujesz? Jak dzieciaki? Czy Miriam narysowała ostatnio jakieś nowe arcydzieło?
Musiałem skreślić część pytań i przepisać list na nowo, zostawiając w nim tylko te trzy najważniejsze. Zbyt łapczywie chciałbym rzucić się na nadrabianie wszystkiego, co mnie omija. Chyba potrzebuję trochę normalności. Rozmowy. Dziś wieczorem, ledwie godzinę temu udało mi się wreszcie wrócić z mojej... wycieczki z Panią Profesor i powiadam Ci, wszystko jest teraz całkiem inne. Jestem jednak dość niesamodzielny i, co tu wiele mówić, samotny. Mój ojciec jest znów w delegacji... choć pewnie nawet jakby był w domu to nie miałbym ochoty z nim porozmawiać. Miałabyś może ochotę mnie odwiedzić jutro wieczorem? (oczywiście, o ile nie masz już na ten czas żadnych planów). Miriam i Winnie są jak zawsze mile widziani. Brakuje mi chyba kogoś, kto by mi teraz porządnie pomatkował, ponieważ jestem niczym dzieciak który spadając ze swojej miotełki zbił kolano.




If you're loved by someone
you're never rejected.
Powrót do góry Go down
Lyra Travers
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t800-lyra-travers-weasley http://www.morsmordre.net/t838-zlotko http://www.morsmordre.net/t828-lyra-travers-weasley http://www.morsmordre.net/f15-norfolk-corbenic-castle http://www.morsmordre.net/t962-lyra-travers
Malarka
19
Szlachetna
Zamężna
Dream of the perfect life
Dream of the sand, the sea, the sight
21
20
0
0
6
0
2
2
Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Rosca   13.08.17 12:31

4 maja

Przeczytaj Lyra Travers
Lorraine, Mam wielką nadzieję, że u ciebie i twojej rodziny wszystko w porządku i te okropne anomalie z początku maja was ominęły. Piszę do ciebie, ponieważ bardzo niepokoi mnie to wszystko i chcę się upewnić, czy macie się dobrze. Nie wiem, czy już wiesz, ale... Barry nie żyje. Mama mówiła, że zginął z powodu anomalii. Akurat leżałam w Mungu, kiedy wydarzyło się to wszystko, i chociaż mi nic się nie stało, zdaję sobie sprawę, że nie tylko Barry ucierpiał tamtego strasznego dnia. Jutro jest jego pogrzeb. Czuję się naprawdę okropnie z myślą... że jego już nie ma.
Dzisiaj wróciłam do domu. Z Glaucusem wszystko w porządku, przez cały ten czas, gdy go przy mnie nie było, bardzo się o niego martwiłam. Dzięki eliksirom, które muszę zażywać, jestem spokojniejsza, ale mimo to wciąż niepokoję się o innych bliskich i znajomych, bo nie mam pojęcia, co się dzieje. Cokolwiek to jest, chciałabym, żeby te anomalie wreszcie ustały. Mam nadzieję, że wszyscy czujecie się dobrze. Pozdrów ode mnie Archibalda i dzieciaki, liczę na dobre wieści z waszej strony.
Lyra


Słowa w niektórych miejscach są niewyraźne i lekko rozmazane, dłoń Lyry mocno drżała podczas pisania tej wiadomości.






come on look into the expanse and breath all these around come on don’t be afraid to look don’t be afraid
to look at distance
Powrót do góry Go down
Lyra Travers
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t800-lyra-travers-weasley http://www.morsmordre.net/t838-zlotko http://www.morsmordre.net/t828-lyra-travers-weasley http://www.morsmordre.net/f15-norfolk-corbenic-castle http://www.morsmordre.net/t962-lyra-travers
Malarka
19
Szlachetna
Zamężna
Dream of the perfect life
Dream of the sand, the sea, the sight
21
20
0
0
6
0
2
2
Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Rosca   16.08.17 22:38

Przeczytaj Lyra Travers
Lorraine, Cieszę się, że w waszym przypadku wszystko skończyło się dobrze. Trochę mi ulżyło, gdy przeczytałam twój list. W obliczu tego, co się stało, trudno się nie martwić. Barry umarł, a leżąc w Mungu, widziałam i słyszałam o wiele więcej, niż bym chciała. To było straszne, ta cała moc, która spowodowała te wszystkie szkody. Zdaję sobie sprawę, że i tak miałam wyjątkowe szczęście tamtej nocy, ale nie miał go Barry. Dziękuję za ciepłe słowa i troskę; to bardzo wiele dla mnie znaczy w obecnych chwilach. I dla Barry’ego pewnie też by znaczyło, gdyby żył, ale już nigdy się tego nie dowiemy. Nigdy już nie będę mogła z nim porozmawiać, nigdy nie pogodzimy się po kłótni, która nas podzieliła. To właśnie wtedy widziałam go po raz ostatni, ale nie chcę pamiętać tego dnia, wolę pamiętać te dawniejsze, w których wszystko było dobrze i żadne z nas nie śniło jeszcze, że wydarzy się coś takiego.
Trochę obawiam się pogrzebu. To będzie takie ostateczne – patrzenie, jak Barry znika w ziemi i już nie będę mogła się łudzić, że to pomyłka. Ale boję się też spotkania z resztą rodziny, szczególnie z Garrettem. Z nim także nie widziałam się od długiego czasu, więc obawiam się, że to będzie bardzo niezręczne spotkanie, zwłaszcza że tyle się wydarzyło. Chciałabym jednak odpowiednio pożegnać Barry’ego.
Żywię nadzieję, że to co najgorsze już za nami, i że wkrótce się zobaczymy.
Lyra






come on look into the expanse and breath all these around come on don’t be afraid to look don’t be afraid
to look at distance
Powrót do góry Go down
Yvette Blythe
avatar

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
http://www.morsmordre.net/t4582-yvette-sapphire-blythe http://www.morsmordre.net/t4613-jeszcze-pusta-klatka#99470 http://www.morsmordre.net/t4627-panna-blythe http://www.morsmordre.net/f290-blythburgh-suffolk-ivy-alley-28 http://www.morsmordre.net/t4718-yvette-sapphire-blythe#101045
alchemiczka, baletnica
25
Czysta
Panna
Beauty is terror.
Whatever we call beautiful,
we quiver before it.
5
5
15
5
0
3
26
2
Półwila

PisanieTemat: Re: Rosca   19.08.17 19:31

1. maja 1956 Yvette Sapphire Blythe
Moja droga Lorraine Domyślam się, że już wiesz - podczas dzisiejszej, nieszczęscej nocy natrafiłam na Twojego męża. Prosiłam go o przysłanie wieści na Wasz temat, lecz w takim zamieszaniu nietrudno zapomnieć o podobnych szczegółach, dlatego wolę wysłać list. Czy wszystko u Was w porządku? Jak się czujecie?

Przepraszam, jeśli Verbeia niepokoi Cię o nieodpowiedniej porze. Wysłałam ją na długą wyprawę, jeśli ma ze sobą jakieś koperty - czeka ją jeszcze dalsza droga do innych osób, o które się martwię. W woreczku znajdziesz jej jedzenie - nie ma czasu na polowania. Yvette




you're a chemical that burns, there's nothing but this
it's the purest element, but it's so volatile
feel it on me, love; see it on me, love

strangeness and charm

Powrót do góry Go down
Yvette Blythe
avatar

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
http://www.morsmordre.net/t4582-yvette-sapphire-blythe http://www.morsmordre.net/t4613-jeszcze-pusta-klatka#99470 http://www.morsmordre.net/t4627-panna-blythe http://www.morsmordre.net/f290-blythburgh-suffolk-ivy-alley-28 http://www.morsmordre.net/t4718-yvette-sapphire-blythe#101045
alchemiczka, baletnica
25
Czysta
Panna
Beauty is terror.
Whatever we call beautiful,
we quiver before it.
5
5
15
5
0
3
26
2
Półwila

PisanieTemat: Re: Rosca   20.08.17 12:32

2. maja 1956 Yvette Sapphire Blythe
Kochana Lorraine Nie ma nic dziwnego w zapomnieniu o liście - ważniejszą kwestią było zatroszczenie się o Was, o Ciebie i dzieci. Martwił się okropnie, widziałam to po nim. Tym lepiej, że wszystko się ułożyło i jesteście już wszyscy razem. Z ulgą przyjęłam te wieści.

Czuję się już dobrze, choć dokucza mi lekkie osłabienie po utracie krwi; jest to niewielka niedogodność, szczególnie w porównaniu do stanu, w jakim zastałam innych w szpitalu. Mimo wszystko, miałam ogromne szczęście, szczególnie trafiając na Archibalda, dzięki któremu dotarliśmy do kominka i nie musieliśmy ryzykować korzystania z teleportacji. Objawy sinicy zostały zlikwidowane, ale nikt nie mógł zagwarantować mi, że nie nastąpi nawrót. W gorszym stanie jest mój ojciec, wygląda na to, że zostanie w murach Munga jeszcze jakiś czas, o ile dane będzie mu opuścić placówkę. Martwię się, lecz staram się być dobrej myśli. Jego strata byłaby w tym momencie jedną z gorszych rzeczy, jakie mogłyby na mnie spaść.

Ciężko mi zachować spokój, gdy o tym wszystkim myślę. To niecodzienne, bardzo nieprawidłowe i niebezpieczne, a w dodatku stawia czujność na baczności. Niestabilność tych zjawisk przyprawia mnie o dreszcze, a uniemożliwienie swobodnego korzystania z różdżki to istny koszmar - ciężko odzwyczaić się od używania jej w każdym aspekcie życia, ale nie widać innego wyjścia. Nie mam nawet żadnych podejrzeć, co mogło być przyczyną chaosu. Może weszłaś w posiadanie informacji, które mogłyby sytuację rozjaśnić? Yvette




you're a chemical that burns, there's nothing but this
it's the purest element, but it's so volatile
feel it on me, love; see it on me, love

strangeness and charm

Powrót do góry Go down
 

Rosca

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Wprowadzenie :: Archiwa Departamentu Tajemnic :: Sowia poczta-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg Redoran- gra tekstowa fantasy

Morsmordre 2015-17