Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Pracownia alchemiczna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Yvette Blythe
avatar

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
http://www.morsmordre.net/t4582-yvette-sapphire-blythe http://www.morsmordre.net/t4613-jeszcze-pusta-klatka#99470 http://www.morsmordre.net/t4627-panna-blythe http://www.morsmordre.net/f290-blythburgh-suffolk-ivy-alley-28 http://www.morsmordre.net/t4718-yvette-sapphire-blythe#101045
alchemiczka, baletnica
25
Czysta
Panna
Beauty is terror.
Whatever we call beautiful,
we quiver before it.
5
5
15
5
0
3
26
2
Półwila

PisanieTemat: Pracownia alchemiczna   14.04.17 14:05

First topic message reminder :

Pracownia alchemiczna

Miejsce pracy Yvette, najbardziej zacienione w całym domu. Jest przeczulona na jego punkcie, dlatego nie pozwala wchodzić do pracowni absolutnie nikomu bez swojego towarzystwa. Trzyma tam przecież gotowe eliksiry, cenne składniki, mnóstwo uwag i zapisków alchemicznych w dziennikach prowadzonych latami. Pomieszczenie wietrzone bardzo regularnie, półwila pamięta też dokładnie co i gdzie leżało na półkach, dlatego każdą zmianę odkryje momentalnie.
Na gabinet nałożone jest zaklęcie Muffliato oraz Tenebris.




you're a chemical that burns, there's nothing but this
it's the purest element, but it's so volatile
feel it on me, love; see it on me, love

strangeness and charm

Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Yvette Blythe
avatar

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
http://www.morsmordre.net/t4582-yvette-sapphire-blythe http://www.morsmordre.net/t4613-jeszcze-pusta-klatka#99470 http://www.morsmordre.net/t4627-panna-blythe http://www.morsmordre.net/f290-blythburgh-suffolk-ivy-alley-28 http://www.morsmordre.net/t4718-yvette-sapphire-blythe#101045
alchemiczka, baletnica
25
Czysta
Panna
Beauty is terror.
Whatever we call beautiful,
we quiver before it.
5
5
15
5
0
3
26
2
Półwila

PisanieTemat: Re: Pracownia alchemiczna   28.09.17 0:37

Z zadowoleniem obserwowała ostatni etapy pracy, dające oznaki udanej pracy. Wywar wyglądał tak, jak powinien, lecz dała mu jeszcze chwilę na przestygnięcie, nim przelała go do fiolek, przygotowanych zawczasu. Następny w kolejności był eliksir gacka, mający wyostrzyć zmysł słuchu, jeśli zajdzie taka potrzeba. Yvette nie miała pojęcia, czy w tym konkretnym przypadku będzie to rozwiązanie przydatne, jednak lepiej było się na taką ewentualność przygotować. Odstawiła więc udane próbki wywaru ze sproszkowanego srebra i dyptamu, robiąc sobie więcej miejsca na kolejne eliksiry. Aktualny miała rozpocząć od przygotowania serca - włosia akromantuli. Wsypała je do rozrzedzonej nietoperzej krwi, umieszczając otrzymaną mieszankę w pękatej buteleczce. Chwyciła ją długimi szczypcami, upewniając się, że trzyma solidnie - szkoda byłoby stracić ingrediencje przez najzwyklejszą w świecie nieuwagę - i przestawiła klepsydrę, odmierzającą czas przez pięć minut, w ciągu których przytrzymywała buteleczkę nad niewielkim płomieniem, obserwując procesy zachodzące wewnątrz niej. Kiedy krew zawrzała, a włosy akromantuli stopiły się w niej, sycząc przy tym zaciekle, mogła przelać je do kociołka, w którym znajdowała się już woda, doprowadzona do temperatury wrzenia. Kiedy wrzątek połączył się z mieszanką, gęsta para buchnęła obiecująco w górę, tworząc na chwilę prawie pionowy słup, rozmywający się z wolna. Nim cały dym opadnie, miała dodać zmiażdżone oczy ryby rozdymki, które przygotowywała powoli w niewielkiej miseczce. Całość nie pachniała zbyt przyjemnie, przez co krzywiła się lekko, ale przyzwyczajenie do podobnych niedogodności przyszło jej już dawno, dlatego konsekwentnie ignorowała odór, gdy dorzucała oczy do mikstury. Syknęło, a kolejny kłąb pary - tym razem jaśniejszej, wbił się ponad kociołkiem. Siedem żądeł żądlibąka leżało już przygotowane na blacie. Wrzucała je kolejno, w równych odstępach czasu, odmierzanych przez trzyminutową klepsydrę. Pozostawało tylko ziele wilczomlecza, ususzone jakiś czas temu i podwieszone wśród innych roślinnych ingrediencji. Dorzuciła go do eliksiru całkiem sporo, licząc na zneutralizowanie nieprzyjemnego zapachu, ale nie mogła nic poradzić na to, jak eliksir gacka smakował.

| eliksir gacka (st 25) - serce: włosie akromantuli; astronomia IV (4 porcje)




you're a chemical that burns, there's nothing but this
it's the purest element, but it's so volatile
feel it on me, love; see it on me, love

strangeness and charm

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Pracownia alchemiczna   28.09.17 0:37

The member 'Yvette Blythe' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 34


Powrót do góry Go down
Yvette Blythe
avatar

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
http://www.morsmordre.net/t4582-yvette-sapphire-blythe http://www.morsmordre.net/t4613-jeszcze-pusta-klatka#99470 http://www.morsmordre.net/t4627-panna-blythe http://www.morsmordre.net/f290-blythburgh-suffolk-ivy-alley-28 http://www.morsmordre.net/t4718-yvette-sapphire-blythe#101045
alchemiczka, baletnica
25
Czysta
Panna
Beauty is terror.
Whatever we call beautiful,
we quiver before it.
5
5
15
5
0
3
26
2
Półwila

PisanieTemat: Re: Pracownia alchemiczna   28.09.17 1:04

Upewniła się, że eliksir można zaliczyć do tych udanych, na co wskazywała standardowo jego barwa oraz ta paskudna woń, której chciała pozbyć się z pracowni jak najszybciej, dlatego przelała miksturę do fiolek i odstawiła do pudełka z udanymi wywarami, troszcząc się o odpowiednią wentylację pomieszczenia. Planowała jeszcze dwa, najwyżej trzy, eliksiry tego dnia. Teraz chciała przyrządzić eliksir grozy, bowiem po poprzedniej miksturze miała odpowiednio przygotowane włosie akromantuli, stanowiące serce również tego wywaru. Była to mieszanka dosyć prosta, wymagająca odpowiedniego wymieszania suchych składników i dodanie ich do płynnej części, rozgrzanej do bardzo wysokiej temperatury. Zaczęła więc od przygotowania jej - dopilnowała, by wola w kociołku bulgotała złowieszczo i dodała do niej kroplę esencji z szaleju jadowitego - tyle miało wystarczyć na cały eliksir, który nie był przecież trucizną. Na wszelki wypadek przysiadła do obliczeń, sprawdzając reakcje każdego ze składników na astronomiczne uwarunkowania, lecz nie wyglądało na to, by cokolwiek stało dziś na przeszkodzie. Włos kelpii pocięła na małe kawałeczki, dorzucając do włosia akromantuli - teraz nie dało się ich od siebie odróżnić. Ciemna mieszanka została odstawiona na bok, alchemiczka zajęła się paskudami - karaluchy rozdrobniła na różne sposoby. Część z nich pokroiła, część posiekała, inne zmiażdżyła nożem, kilka zostawiła nietknięte, wszystkie jednak dorzuciła do wymieszanych włosów. Brakowało już tylko suszonych pająków, którymi zajęła się podobnie do karaluchów, przerabiając je na różne sposoby, by eliksir nabrał uniwersalnego charakteru, jeśli chodziło o budzenie przerażenia. Wszystko wymieszała ze sobą, dodając do suchych składników jeszcze kropelkę esencji z szaleju jadowitego, a potem przerzuciła całość do kociołka i przykryła go, przywiązując przykrywkę do magicznych rączek, by dzielnie trwała na swoim miejscu, gdy eliksir próbował pozbyć się jej i wyjść z gara. Nie z nią te numery - przerażające dźwięki, wydobywające się ze środka, również nie robiły na Yvette wrażenia. Czekała cierpliwie, aż wszystko ucichnie.

| eliksir grozy (st 30) - serce: włosie akromantuli; astronomia IV (4 porcje)




you're a chemical that burns, there's nothing but this
it's the purest element, but it's so volatile
feel it on me, love; see it on me, love

strangeness and charm

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Pracownia alchemiczna   28.09.17 1:04

The member 'Yvette Blythe' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 62


Powrót do góry Go down
Yvette Blythe
avatar

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
http://www.morsmordre.net/t4582-yvette-sapphire-blythe http://www.morsmordre.net/t4613-jeszcze-pusta-klatka#99470 http://www.morsmordre.net/t4627-panna-blythe http://www.morsmordre.net/f290-blythburgh-suffolk-ivy-alley-28 http://www.morsmordre.net/t4718-yvette-sapphire-blythe#101045
alchemiczka, baletnica
25
Czysta
Panna
Beauty is terror.
Whatever we call beautiful,
we quiver before it.
5
5
15
5
0
3
26
2
Półwila

PisanieTemat: Re: Pracownia alchemiczna   28.09.17 1:23

Wywar uspokajał się powoli, dając słuchowi odpocząć od przeraźliwych dźwięków, dudniących we wnętrzu kociołka. Kiedy wszystko ucichło, odwiązała przykrywkę i zajrzała do środka, chcąc upewnić się, że kolejny eliksir wyszedł tak, jak planowała. Ten również przelała do fiolet, dbając o odpowiednie porcje - zgodnie z oczekiwaniami i obliczeniami otrzymała ich cztery. Teraz planowała zabrać się za ostatni eliksir, podobnie jak dzień wcześniej, chcąc zakończyć dzień eliksirem kameleona. Poprzedniego dnia nie była to próba udana, teraz jednak passa była o wiele lepsza, więc liczyła na bardziej zadowalające efekty. Miała jeszcze jedno żądło mantykory. Opróżniła i wyczyściła resztki poprzedniej mikstury z kociołka. Niezrażona porażką minionego dnia, zaczęła od nakłuwania języka kameleona grubą igłą. Przejrzała dokładnie gałązki świeżej i suszonej lawendy, wybierając z nich najlepsze egzemplarze, nim przetknęła je przez nakłuty język, uważając jeszcze bardziej niż wczoraj, by znalazły się od siebie w odpowiedniej odległości - nie za daleko, nie za blisko. Odłożyła tak przygotowany jęzor na bok, przewracając dwudziestominutową klepsydrę, by nie przeoczyć dokładnego czasu - może wczoraj leżał zbyt długo? Podgrzewała syrop trzminorka w niewielkiej miarce, znów przypalając go odpowiednio, nim został przelny do zimnej wody, czekającej już w kociołku. Kolejna miarka podgrzanego syropu połączyła się sprawnie ze śluzem gumochłona, tworząc specyficznego glutka, którym natarła język, uświadamiając sobie wczorajszy błąd - nie powinna dawać mieszance dwudziestu minut, ale połączyć ją od razu z częścią kameleona! Tym razem poprawiła owe niedopatrzenie. Tak natarty język odłożyła jeszcze na chwilę, zerkając na klepsydrę, kończącą powoli odmierzanie czasu. Idealnie. Do zimnej wody z miarką przypalonego syropu trzminorka wrzuciła żądło mantykory, serce całej mikstury. Podgrzewała wodę według ścisłych reguł dotyczących tego eliksiru, kontrolując je obserwacją zachowania żądła, po czym dorzuciła przygotowany odpowiednio język kameleona, od razu rozpoczynając mieszanie i powtarzając sobie w myślach, że tym razem musi wyjść - choć była już trochę zmęczona i potrzebowała odpoczynku od dusznej pracowni.

| kameleon (st 60) - serce: żądło mantykory; astronomia IV (3 porcje)
| zt




you're a chemical that burns, there's nothing but this
it's the purest element, but it's so volatile
feel it on me, love; see it on me, love

strangeness and charm

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Pracownia alchemiczna   28.09.17 1:23

The member 'Yvette Blythe' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 98


Powrót do góry Go down
 

Pracownia alchemiczna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

 Similar topics

-
» Pracownia alchemiczna
» Pracownia alchemika
» Pracownia Nanaś~
» Prywatna pracownia/Komnata Hiro [pierwsze piętro]
» Pracownia Laczka.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Mieszkania :: Pozostałe miejsca :: Blythburgh, Suffolk, Ivy Alley 28-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-17