Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Prywatna korespondencja, 1952 r.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Daphne Rowle
avatar

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
http://www.morsmordre.net/t652-daphne-rowle http://www.morsmordre.net/t707-safona#2367 http://www.morsmordre.net/t706-daphne-rowle http://www.morsmordre.net/f222-cheshire-zamek-beeston http://www.morsmordre.net/t4308-daphne-h-rowle#90966
Niewymowna, alchemiczka i trucicielka
28
Szlachetna
Panna
jeśli przeżyje choć jeden wilk,
owce nigdy nie będą bezpieczne
5
1
19
1
0
11
2
1
Czarownica
królowa zimy

PisanieTemat: Prywatna korespondencja, 1952 r.   26.04.17 13:00

First topic message reminder :

Korespondencja Lady Daphne Rowle oraz Lorda Alastaira NottaRok: 1952



    Drogi Lordzie Nott,
    Twa sowa dawno nie przysiadła na moim parapecie. Nie dajesz żadnego znaku życia i zastanawiam się, czyś umarł? Czy uległeś wdziękom jakiej pięknej, lecz niebezpiecznej kobiety i wyzionąłeś ducha? A może ogołociła Cię ze wszystkich galeonów? Opowiedz mi, czy żyjesz i czy dobrze: nie powiem, bym się martwiła, znasz mnie bowiem dobrze, jednakże ciekawość mnie trawi co z Tobą, Alastairze.Jeśliś ciekaw jak ja żyję, sir, to śpieszę z informacją, że właśnie mam uczestniczyć w kolejnym przyjęciu dlatego odwlekam tę chwilę, pisząc ten list. Nie wyobrażaj sobie zbyt wiele.


    Z wyrazami szacunku
    Lady Daphne Rowle






here in the forest, dark and deep,
I offer you eternal sleep

Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Alastair Nott
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t3799-alastair-nott http://www.morsmordre.net/t3820-iuventas http://www.morsmordre.net/t3819-the-sky-is-the-limit http://www.morsmordre.net/f236-nottinghamshire-ashfield-manor http://www.morsmordre.net/t3821-alastair-nott
Pracuje w Ministerstwie
26
Szlachetna
Zaręczony
Hell is empty and all the devils are here
5
17
0
0
5
1
4
10
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Prywatna korespondencja, 1952 r.   05.05.17 19:27

    Paryż, 02 I 1953
    Droga Daphne,

    Cieszę się, że przynajmniej Ty lubisz spędzać święta w rodzinnym gronie - co prawda brak mi moich drogich kuzynów, jednak nie żałuję przebywania tak daleko od rodziców. We Francji mogę niestety jedynie pomarzyć o śniegu, gdyż w rzeczywistości widzę jedynie roztopy.

    Obawiam się, że skoro pan profesor Slughorn nie była w stanie mnie nauczyć to i podręcznik tego nie zrobi. Nie oczekuję od Ciebie żadnej nauki, nie jestem bowiem pasjonatem Eliksirów - i nigdy nim nie zostanę. O ile z tego zakresu mam jeszcze podstawową wiedzę, pomyśl tylko o moich brakach w Zielarstwie...

    Powiedz to mojemu ojcu, Daphne. Jego zdaniem 22 lata to już odpowiedni czas na czwórkę dzieci.

    Mam nadzieję, że wkrótce się zobaczymy

    Lord A. Nott









Let's stay lost on our way home
Powrót do góry Go down
Daphne Rowle
avatar

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
http://www.morsmordre.net/t652-daphne-rowle http://www.morsmordre.net/t707-safona#2367 http://www.morsmordre.net/t706-daphne-rowle http://www.morsmordre.net/f222-cheshire-zamek-beeston http://www.morsmordre.net/t4308-daphne-h-rowle#90966
Niewymowna, alchemiczka i trucicielka
28
Szlachetna
Panna
jeśli przeżyje choć jeden wilk,
owce nigdy nie będą bezpieczne
5
1
19
1
0
11
2
1
Czarownica
królowa zimy

PisanieTemat: Re: Prywatna korespondencja, 1952 r.   05.05.17 19:44

Londyn, 3 I 1953
Drogi Alastairze,
najbardziej lubię spędzać czas po prostu w Beeston. To moje ulubione miejsce na ziemi, jednakże niewielu potrafi dostrzec jego prawdziwy urok. Musisz w końcu pozwolić, bym zabrała Cię do Nawiedzonego Lasu.

Nigdy tego nie zrozumiem i nawet nie postaram się, by tak było. Sztuka warzenia eliksirów jest dla mnie jedną z najbardziej fascynujących dziedzin magii, której poświęciłam swoje życie i nie żałuję. Profesor Slughorn był dla mnie niezwykłym mentorem i wiele się od niego nauczyłam, czasami pragnę powrócić do Hogwartu i uzyskać od niego jeszcze więcej porad i wskazówek.
Twoje braki w zielarstwie na pewno by mnie przeraziły, wolę więc o nich nie myśleć. Pocieszę Cię jednak - nie we wszystkim można być alfą i omegą.

Jeśli Ty, mając 22 lata, powinieneś być ojcem czwórki dzieci, to ja właśnie powinnam rodzić swe szóste, albo siódme. Boję się myśleć.



Z pozdrowieniami,

Lady Daphne Rowle






here in the forest, dark and deep,
I offer you eternal sleep

Powrót do góry Go down
Alastair Nott
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t3799-alastair-nott http://www.morsmordre.net/t3820-iuventas http://www.morsmordre.net/t3819-the-sky-is-the-limit http://www.morsmordre.net/f236-nottinghamshire-ashfield-manor http://www.morsmordre.net/t3821-alastair-nott
Pracuje w Ministerstwie
26
Szlachetna
Zaręczony
Hell is empty and all the devils are here
5
17
0
0
5
1
4
10
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Prywatna korespondencja, 1952 r.   05.05.17 19:51

    Paryż, 5 I 1953
    Droga Daphne,

    Z chęcią odwiedzę Nawiedzony Las. Również kocham Sherwood, z resztą nie wiem jak można nie kochać tych lasów - z pewnością ta miłość nie tyczy się jednak wszystkich mieszkańców Nottinghamshire.

    Przyznam Ci rację w tej kwestii i skupię się na swoich zaklęciach.

    Przerażająca koncepcja, czyż nie? Tymczasem oboje nie jesteśmy nawet zaręczeni. I jeśli chodzi o mnie pragnę wyrazić chęć by tak - wbrew opinii lorda Archibalda Notta- pozostało.

    Przesyłając pozdrowienia,

    Lord A. Nott









Let's stay lost on our way home
Powrót do góry Go down
Daphne Rowle
avatar

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
http://www.morsmordre.net/t652-daphne-rowle http://www.morsmordre.net/t707-safona#2367 http://www.morsmordre.net/t706-daphne-rowle http://www.morsmordre.net/f222-cheshire-zamek-beeston http://www.morsmordre.net/t4308-daphne-h-rowle#90966
Niewymowna, alchemiczka i trucicielka
28
Szlachetna
Panna
jeśli przeżyje choć jeden wilk,
owce nigdy nie będą bezpieczne
5
1
19
1
0
11
2
1
Czarownica
królowa zimy

PisanieTemat: Re: Prywatna korespondencja, 1952 r.   05.05.17 19:55

Londyn, 6 I 1953
Drogi Alastairze,
moglibyśmy się spierać które z tych miejsc jest piękniejsze, gdyż oboje jesteśmy do nich przywiązani. W Sherwood brakuje mi jednak naszych zjaw i duchów, do których - prawdę mówiąc - jestem przywiązana.

Wyznam Ci, drogi przyjacielu, że i ja muszę skupić się nad zaklęciami. Staram się nie zaniedbywać żadnej z nauk, wiem, że nie we wszystkim będę najlepsza, lecz chcę być tak dobra jak w mogę w dziedzinach, które uważam za ważne. A zaklęcia są przecież elementarną podstawą.

Och, Alastairze! Ja nie wyrażam chęci, by tak pozostało, tylko głośno artykułuję swój sprzeciw. Ojciec jest tym zdenerwowany i targa nim gniew na mnie, jednakże pozostaję nieugięta. Naprawdę nie mam teraz czasu na rodzenie dzieci - moim celem jest Departament Tajemnic.



Z pozdrowieniami,

Lady Daphne Rowle






here in the forest, dark and deep,
I offer you eternal sleep

Powrót do góry Go down
Alastair Nott
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t3799-alastair-nott http://www.morsmordre.net/t3820-iuventas http://www.morsmordre.net/t3819-the-sky-is-the-limit http://www.morsmordre.net/f236-nottinghamshire-ashfield-manor http://www.morsmordre.net/t3821-alastair-nott
Pracuje w Ministerstwie
26
Szlachetna
Zaręczony
Hell is empty and all the devils are here
5
17
0
0
5
1
4
10
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Prywatna korespondencja, 1952 r.   05.05.17 20:01

    Paryż, 7 I 1953
    Droga Daphne,

    Myślę, że w Twoich słowach jest sporo racji. Osobiście nie jestem zafascynowany duchami i zjawami - nie do końca rozumiem, jak możesz tak bardzo je lubić. Lecz jeśli mam być szczery, nigdy nie miałem też z nimi zbyt wielkiej styczności, więc kto wie, może zmieniłbym zdanie?

    Póki posiadam podstawy Obrony przed Czarną Magią i Eliksirów mogę dalej zgłębiać swoją ulubioną dziedzinę jaką są Zaklęcia. Nie można być we wszystkim najlepszym jednak z pewnością można być we wszystkim dobry. Nie znam się co prawda kompletnie na magii leczniczej, lecz leczenie pozostawię uzdrowicielom.

    Mam nadzieję, że drzwi Departamentu Tajemnic wkrótce staną przed Tobą otworem - nie rozumiem do końca Twego ojca, choć darzę go wielkim szacunkiem. Mam nadzieję, że przychylnym okiem spojrzy na Twoje osiągnięcia i odłoży kwestię Twojego zamążpójścia. Szkoda byłoby bowiem zmarnować tak ogromny potencjał.

    Przesyłając pozdrowienia,

    Lord A. Nott









Let's stay lost on our way home
Powrót do góry Go down
Daphne Rowle
avatar

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
http://www.morsmordre.net/t652-daphne-rowle http://www.morsmordre.net/t707-safona#2367 http://www.morsmordre.net/t706-daphne-rowle http://www.morsmordre.net/f222-cheshire-zamek-beeston http://www.morsmordre.net/t4308-daphne-h-rowle#90966
Niewymowna, alchemiczka i trucicielka
28
Szlachetna
Panna
jeśli przeżyje choć jeden wilk,
owce nigdy nie będą bezpieczne
5
1
19
1
0
11
2
1
Czarownica
królowa zimy

PisanieTemat: Re: Prywatna korespondencja, 1952 r.   05.05.17 20:08

Beeston, 8 I 1953
Drogi Alastairze,
sądzę, że po prostu miałeś z nimi za mało do czynienia. Nasz zamek jest ich pełen i cenię ich towarzystwo. Wiele się od nich dowiedziałam: czasami rozmowa z duchem jest znacznie ciekawsza, niźli lekcja historii magii. To był przecież człowiek - dzieli nas od nich jedynie śmierć.

Będę trzymać kciuki, by Ci się powiodło. Nie ustawaj w samodoskonaleniu i dążeniu do celu, który sobie wyznaczyłeś. Będąc na stażu w Szpitalu św. Munga, gdzie warzyłam eliksiry lecznicze i maści, dowiedziałam się nieco o magii leczniczej i znam jej podstawy, jednakże także nie mam zamiaru znacznie poszerzać swej wiedzy na ten temat, by była ona na miarę uzdrowiciela - chyba, że naprawdę dopadłaby mnie nuda. Na to się jednak nie zanosi.

Mój ojciec to czarodziej-zagadka. Nigdy nie wiem co ma na myśli. Chyba mam to po nim. Wiem jednak, że nieprzychylnym okiem patrzy na to, czym się zajmuje: jestem pewna, że z jednej strony rozpiera go duma, jednakże jest to konserwatysta, tak jak cała nasza rodzina. Nie winię go, dzięki niemu jestem tym kim jestem, jednakże czasami niczego tak nie pragnę, niz tego, by starał się mnie nieco bardziej zrozumieć. Dla mej matki nie ma już ratunku, wywodzi się przecież z Malfoyów.



Z pozdrowieniami,

Lady Daphne Rowle






here in the forest, dark and deep,
I offer you eternal sleep

Powrót do góry Go down
Alastair Nott
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t3799-alastair-nott http://www.morsmordre.net/t3820-iuventas http://www.morsmordre.net/t3819-the-sky-is-the-limit http://www.morsmordre.net/f236-nottinghamshire-ashfield-manor http://www.morsmordre.net/t3821-alastair-nott
Pracuje w Ministerstwie
26
Szlachetna
Zaręczony
Hell is empty and all the devils are here
5
17
0
0
5
1
4
10
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Prywatna korespondencja, 1952 r.   06.05.17 12:43

    Paryż, 10 I 1953
    Droga Daphne,

    Cóż, lekcje Historii Magii w Hogwarcie nigdy nie były specjalnie ciekawe - być może sam powinienem kiedyś porozmawiać z jakimś duchem? Po nazwie mogę wnioskować, że w Nawiedzonym Lesie jest ich sporo, więc nie mogę się doczekać odwiedzin. W Sherwood mamy tylko driady, są całkiem miłe, ale potrafią być niezwykle kapryśne!

    Nie potrafiłbym chyba powiedzieć dobrego słowa o moim ojcu - sądzę jednak, że Twojego z pewnością rozpiera wewnętrzna duma. Wierzę, że z czasem rozumie Twoje motywy. Jeśli zaś chodzi o Twoją matkę, to cóż, Malfoyowie od wieków pozostają mocnymi konserwatystami, ale teraz jest przecież lady Rowle, więc kto wie?


    Przesyłając pozdrowienia,

    Lord A. Nott









Let's stay lost on our way home
Powrót do góry Go down
Daphne Rowle
avatar

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
http://www.morsmordre.net/t652-daphne-rowle http://www.morsmordre.net/t707-safona#2367 http://www.morsmordre.net/t706-daphne-rowle http://www.morsmordre.net/f222-cheshire-zamek-beeston http://www.morsmordre.net/t4308-daphne-h-rowle#90966
Niewymowna, alchemiczka i trucicielka
28
Szlachetna
Panna
jeśli przeżyje choć jeden wilk,
owce nigdy nie będą bezpieczne
5
1
19
1
0
11
2
1
Czarownica
królowa zimy

PisanieTemat: Re: Prywatna korespondencja, 1952 r.   06.05.17 13:39

Beeston, 12 I 1953
Drogi Alastairze,
obawiam się, mój drogi, że akurat duchy z Nawiedzonego Lasu nie będą skore do rozmów z Tobą. Nie wiem ile wiesz o historii mej rodziny, jednakże przez wiele lat mało kto mógł dotrzeć do Beeston przez okrucieństwo tych zjaw. Z chęcią przedstawię Ci jednak ducha naszego kuguchara - jest złośliwy i psotny, jednakże nie wyobrażam sobie Beeston bez niego.

Jak wiesz byłam pilną uczennicą i chętnie się uczyłam, jednakże na historii magi i mnie czasami trudno było nie zasnąć, tak bywały nudne i czasami niepotrzebne. Zamieniłabym je na dodatkowe lekcje eliksirów.

Wyszła za mąż i przyjęła tytuł Lady Rowle, jednakże w głębi ducha najpewniej wciąż jest lady Malfoy - to ich krew płynie przecież w ich żyłach i wśród nich się wychowała. Najpewniej nigdy nie będzie więc prawdziwą wilczycą, dlatego wymaga ode mnie zachowywania się tak jak ona i wątpię, by choćby chciała mnie zrozumieć, tak jak Twój ojciec Ciebie.



Z pozdrowieniami,

Lady Daphne Rowle






here in the forest, dark and deep,
I offer you eternal sleep

Powrót do góry Go down
 

Prywatna korespondencja, 1952 r.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

 Similar topics

-
» Prywatna posesja.
» Prywatna pracownia/Komnata Hiro [pierwsze piętro]
» Prywatna posiadłość Kajl'a

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Wprowadzenie :: Archiwa Departamentu Tajemnic :: Myślodsiewnie-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg Redoran- gra tekstowa fantasy

Morsmordre 2015-17