Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Solene Baudelaire

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Solene Baudelaire
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t4706-solene-baudelaire-budowa#100715 http://www.morsmordre.net/t4836-echo#103798 http://www.morsmordre.net/t4776-a-moze-nowa-szate http://www.morsmordre.net/f323-lavender-hill-100-domostwo-krewnych-baudelaire-ow http://www.morsmordre.net/t4775-solene-baudelaire
projektantka, malarka, ilustratorka
25 lat
Czysta
Panna
She is sugar, curiosity and rain.
0
10
2
5
3
0
2
3
Półwila

PisanieTemat: Solene Baudelaire   14.05.17 23:54

Wsiąkiewka
Żywotność

Wartość żywotności postaci: 211

żywotnośćzabronionekarawartość
81-90%brak-5171 - 190
71-80%brak-10150 - 170
61-70%zaklęcia z st > 90; potężne ciosy w walce wręcz-15129 - 149
51-60%silne ciosy w walce wręcz-20108 - 128
41-50%blokowanie ciosów w walce wręcz-3087 - 107
31-40%metamorfomagia, animagia-4065 - 86
21-30%uniki, legilimencja, zaklęcia z ST > 70-5044 - 64
11-20%teleportacja (nawet po ustaniu zagrożenia), oklumencja-6023 - 43
1-10%Postać odczuwa skrajne wycieńczenie i musi natychmiast otrzymać pomoc uzdrowiciela, inaczej wkrótce będzie nieprzytomna (3 tury).-702 - 22
0Utrata przytomności


Prywatne

Pointy
Buty do baletu; prezent urodzinowy od rodziców na dwunaste urodziny, pasujące jak ulał do dziś. Czasami w przypływie chwili zakładam je na stopy i dalej próbuję wirować po parkiecie jak rasowa primabalerina.

Szkicownik
Zbiór sekretnych szkiców, pomysłów, fantazji i projektów do wykonania. Nie rozstaję się ze swoim szkicownikiem i tylko nieliczne grono mogło go dotknąć.

Różdżka
10 cali, giętka, hurma, kieł chropianka.

Miłość
Dwa kocięta: Mania i Frania - prezent od Cassiusa.


[bylobrzydkobedzieladnie]





Ostatnio zmieniony przez Solene Baudelaire dnia 10.09.17 16:55, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Solene Baudelaire
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t4706-solene-baudelaire-budowa#100715 http://www.morsmordre.net/t4836-echo#103798 http://www.morsmordre.net/t4776-a-moze-nowa-szate http://www.morsmordre.net/f323-lavender-hill-100-domostwo-krewnych-baudelaire-ow http://www.morsmordre.net/t4775-solene-baudelaire
projektantka, malarka, ilustratorka
25 lat
Czysta
Panna
She is sugar, curiosity and rain.
0
10
2
5
3
0
2
3
Półwila

PisanieTemat: Re: Solene Baudelaire   26.05.17 20:19

RozgrywkaDawniej
1952 | Ramsey Mulciber | Drani kocha się najmocniej
Chwyciła w dłoń mokry pukiel włosów, pieszcząc go u ręki, wzrokiem z kolei dalej przesuwała uważnie po twarzy mężczyzny, jakby próbowała nauczyć się na pamięć każdego centymetra jego skóry. Te wyraziste rysy twarzy, wyraźnie zakreślone kości policzkowe, które uwydatniały się z każdym najmniejszym grymasem nie pozwalały jej oderwać od niego wzroku.

Kwiecień 1956
30 kwietnia | Cassius P. Nott | Ławka nad rzeką
(ZT) Nie wiedziała właściwie w którym momencie przestała traktować lorda Notta jak zwykłego człowieka, jako klienta dla którego szyła ubrania i osobę, z którą od czasu do czasu rozmawiała, a jako kogoś więcej – żyjąc więc w błogiej nieświadomości co do swoich rozwijających się uczuć, znalazła się wreszcie tuż przy nim.

29 kwietnia | Drew Macnair | Ogród
(ZT) Sezon ślubów i różnego rodzaju spotkań na wyższym szczeblu powoli rozpoczynał się na dobre, w związku z czym nie miała za bardzo możliwości, by kolejny dzień przeznaczyć na własne widzimisię, ale dziś niespecjalnie była w nastroju do pracy, odczuwając skutki wczorajszego szycia marynarki i przedwczorajszego sukni w całości rękoma - ślady po ukłuciach piekły przy każdym najmniejszym dotyku.

28 kwietnia | Cassius P. Nott | Zaplecze
(ZT) Przesunęła opuszkami wzdłuż szwu, sprawdzając jego stan i to, czy spełniał odpowiednie wymagania, lecz słysząc głos dochodzący zza jej pleców, niemal podskoczyła w miejscu. Zaskoczył ją; i nie chodziło tu tylko o wystraszenie jej, ale i o niezapowiedzianą wizytę, choć przeczucie podpowiadało jej od rana, że dzisiaj nic nie pójdzie zgodnie z planem.

25 kwietnia | Cassius P. Nott | Winiarnia
(ZT) - Czy istnieje w ogóle coś takiego jak miłość? – Poczuła dziwnie ukłucie prosto pod żebra, kiedy zadała to pytanie. Do momentu, w którym trzymała się z daleka od wszelkich wielkich uniesień nie interesowała się tego typu uczuciami, ale później, kiedy faktycznie kogoś pokochała, była szczęśliwa. Nie na długo. - Miłość jest najsilniejszą trucizną. Ma swoje plusy, ale kiedy się kończy, człowiek nagle traci grunt pod stopami i rozsądek. Po co to komu? Miłość jest bolesna, preferuję życie bez niespodzianek w stylu już cię nie kocham, przykro mi.

18 kwietnia | Stephanie Pettigrew | Pracownia
(ZT) Skomentowała wreszcie słowa dziewczyny, uśmiechając się do niej przyjaźnie. Miała wrażenie, że podjęła dobrą decyzję, zwłaszcza, że Stephanie znała ewentualne ryzyko. Niepowodzenie, problemy, trud, w przebiciu się... jednak wierzyła, że wraz z nią nie zginie, a potem, kiedy już rudowłosa będzie samodzielna, zrobi karierę. Solene z kolei nie planowała szczycić się swoją pomocą, uznając, że woli czynić dobro po cichu.

14 kwietnia | Lupus Black | Brukowana uliczka
(ZT) Wywracając się jak długa, chyba pod czyjeś nogi, odczuła okropni ból w okolicy stopy, który spowodował, że nawet na kilka sekund zrobiło jej się ciemno przed oczami, nie wspominając tu o krótkiej dezorientacji. Poza ubrudzeniem ubrania i prawdopodobnie skręceniem kostki nie zrobiła sobie chyba nic, z czym by sobie sama nie poradziła.

11 kwietnia | Yvette Blythe | Salon
(ZT) Solene niespecjalnie poszukiwała kontaktu z rodziną i również niespecjalnie wnikała w zawiłe relacje między jej członkami. W związku z tym do dzisiaj nie znała (i nie wiedziała za wiele) o dalszej rodzinie ze strony matki, bo i nawet babka z Hogsmeade oraz wujostwo niechętnie podejmowało ten temat. Wiedziała też, że fakt, iż jej matka jest wilą czyni relacje rodzinne jeszcze bardziej skomplikowanymi, niż mogłoby się wydawać.

10 kwietnia wieczór | Alexander Selwyn | Salon
(ZT) Zadziwiający był zresztą jej strój, składający się ze spodni i koszuli - w końcu żadna ze znanych jej dam nie nosiła tego typu ubrań, a ona, jako dyktatorka mody, tym bardziej nie powinna ich mieć nawet w swojej garderobie. Solene jednak miała specyficzny pogląd na kwestię ubioru, a czas spędzony we Francji, Hogsmeade i Londynie przeznaczyła na skrupulatną obserwację otoczenia, niekoniecznie składającego się z części magicznej. Wiedziała, że w magicznym półświatku spodnie u kobiet nie są zbyt mile widziane i przede wszystkim wywołują niesmak, szok, czy blisko tego położone uczucia, ale za to były niesamowicie wygodne i praktyczne!

5 kwietnia | Helene Rowle | Pokój muzyczny
(ZT) Chociaż już od dawna nie malowała portretów na zlecenie, spotkanie z cudowną księżniczką Helene nie mogło czekać, ba, nie mogła przecież odmówić tego zaszczytu! Dlatego też od kilku minut znajdowały się w pokoju muzycznym - Solene na spokojnie zajmowała się swoim zadaniem, zaś Helene dzielnie grała na skrzypcach, pozując jej i pokazując przy okazji czego się nauczyła od ich ostatniego spotkania.

2 kwietnia | Alastair Nott | Pracownia
(ZT) Spotkanie za spotkaniem, drzwi pracowni otwierały się co chwila, a tłumy ludzi przypominały jej tłumy na dworcu, kiedy wesoło żegnano dzieci odjeżdżające w nowym roku do szkoły. Liczyła na chwilę oddechu, dlatego też klient płci przeciwnej był całkiem miłą odmianą - o ile nie będzie bardziej wybredny, niż znaczna część damska. Spoglądała w lustro, na odbicie Alastaira, zastanawiając się, czy ponownie powinna zaprezentować mu klasyczny męski krój, czy może tym razem posunąć się o krok do przodu, wprowadzając subtelne zmiany w szlacheckim ubiorze; dopiero kiedy ich spojrzenia spotkały się, ocknęła się z krótkiego zamyślenia, uśmiechając się doń.

X kwietnia | Valerij Dolohov | Pracownia
(ZT) Wnet po dłoni ściekła niewielka strużka krwi, plamiąca jasną suknię projektantki. Z cichym syknięciem wstała, owijając palec skrawkiem luźnego materiału. Znikając na zapleczu nie była właściwie świadoma, że drzwi do pracowni były lekko uchylone - najwidoczniej wadliwa pamięć wyparła z głowy fakt, że w cywilizowanym świecie trzeba było zamykać je za sobą.


[bylobrzydkobedzieladnie]




Ostatnio zmieniony przez Solene Baudelaire dnia 13.11.17 21:12, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry Go down
Solene Baudelaire
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t4706-solene-baudelaire-budowa#100715 http://www.morsmordre.net/t4836-echo#103798 http://www.morsmordre.net/t4776-a-moze-nowa-szate http://www.morsmordre.net/f323-lavender-hill-100-domostwo-krewnych-baudelaire-ow http://www.morsmordre.net/t4775-solene-baudelaire
projektantka, malarka, ilustratorka
25 lat
Czysta
Panna
She is sugar, curiosity and rain.
0
10
2
5
3
0
2
3
Półwila

PisanieTemat: Re: Solene Baudelaire   04.09.17 23:51

Rozgrywka
Maj 1956
17 maja | Cyrus Snape | Brzeg Tamizy
Myśl o braku kontaktu ze strony rodziców pochłonęła ją na tyle mocno, że nie zauważyła jak kaszmirowy szal przełożony od niechcenia wokół szyi zsuwa się pod wpływem silniejszego podmuchu, odlatując kilka metrów dalej, prosto w błoto. Na ziemię wróciły ją dopiero nieznośne krople deszczu, przybierające z każdą chwilą na sile.

13 maja | Cassius P. Nott | Sypialnia Solene
Dopadła do drzwi i zerknęła przez szparę, napotykając spojrzeniem na sylwetkę postawnego mężczyzny zaplątanego w... jej sukienkę? Szybko odwróciła się i przywarła plecami do drzwi, zamykając oczy.
Merlinie, Merlinie, Merlinie, uspokój się! Kto to jest? Czego on tu chce?!
Wdech i wydech, a potem kolejne dziesięć.

11 maja | Ramsey Mulciber | Pub pod Roztańczonym Czartem
Niech to szlag. Pierw zbladła, jakby właśnie dementor składał na jej perłowych wargach ostateczny pocałunek, później jednak blade lico dziewczęcia oblał rumieniec irytacji, złości i bezradności, że znowu spotykali się w takich okolicznościach. Z pewnością jej wybawca nie był tym, kogo miała na liście przyjacielskich relacji.



Powrót do góry Go down
 

Solene Baudelaire

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Wprowadzenie :: Archiwa Departamentu Tajemnic :: Woreczki z wsiąkiewki-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-17