Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Bar szybkiej obsługi

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Bar szybkiej obsługi   02.05.15 2:22

First topic message reminder :

Bar szybkiej obsługi

W pobliżu kina samochodowego powstał nowy, intratny bar szybkiej obsługi. Przyjeżdżają tu młodzi, by zjeść coś przed seansem, wyjściem na imprezę lub po prostu na lunch lub śniadanie, przez co lokal tętni życiem od rana do wieczora, a urocze kelnerki uwijają się pomiędzy stolikami na białych wrotkach, które cieszą się coraz to większą popularnością w zakładach gastronomicznych tego typu. W szafie grającej można wybrać piosenki umilające posiłek lub spróbować swoich sił w tańcu na specjalnie do tego przeznaczonym parkiecie; w każdy środowy wieczór odbywają się tutaj pokazy tańca oraz dancingi. Ściany zdobią plakaty Elvisa Presleya i innych lśniących w latach 50. gwiazd kina i muzyki, a także charakterystyczne loga producentów żywności, których produkty można zamówić na miejscu lub na wynos. Nad barem umieszczono wielką tablicę z nieskomplikowanym menu, obejmującym przekąski, dania główne, desery oraz napoje.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Raiden Carter
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t3256-raiden-carter#55069 http://www.morsmordre.net/t3274-tales#55392 http://www.morsmordre.net/t3273-agent-carter#55386 http://www.morsmordre.net/f308-beckenham-overbury-avenue-13 http://www.morsmordre.net/t3275-raiden-carter#117377
funkcjonariusz policji, brygadzista
31
Półkrwi
Kawaler
I don't know but I been told
A big legged woman ain't got no
s o u l
15
27
0
0
0
0
1
11
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Bar szybkiej obsługi   23.10.16 0:25

Westchnął na te wspomnienia. Ubóstwiał Sophię. Wtedy i teraz, chociaż nie potrafił tego okazać. Wtedy było łatwiej. Gdy jako starszy nastolatek, prawie kończący Hogwart, odbierał ją z urodzin koleżanek. Zawsze się cieszyła, że go widzi. Zupełnie jakby nie widzieli się całe wieki. To było takie proste. Takie proste, że aż bolało... Z zastanowienia i wspomnień wyrwał go głos Rowan. Zamrugał, po czym spojrzał na nią przez moment nieobecnym wzrokiem.
- Tylko jedna skradła moje serce i to się raczej nie zmieni - odparł, wzruszając lekko ramionami i nic nie robiąc sobie z wbijanego w jego osobę spojrzenia Yaxley. Nie spodziewał się żadnej odpowiedzi lub też jego myśli były gdzie indziej. Przez ułamek sekundy... Przez dosłowną sekundę. Zastanawiał się nad kolejnym dniem pracy, który miał nadejść. Był dziś dziwnie rozkojarzony. Może mógł to zrzucić na przejedzenie dziwnymi tematami wśród spraw lub napięte stosunki z ukochaną siostrzyczką. A może chodziło o przeczucie co do nadchodzących wydarzeń? Nie był pewien. Fakt faktem, że nie potrafił się skupić. Dlatego wodził spojrzeniem to tu to tam. - To prawda - odparł zdawkowo, zatrzymując spojrzenie na zdjęciu Marylin Monroe wiszące niedaleko ich stolika. Zmrużył oczy, patrząc na nią usilnie.  Przypominała mu się z jej osobą całkiem zabawna sytuacja. - Wiem jednak że mogę z tobą o tym porozmawiać i nie wyskoczysz z jakimś specyfikiem przeciwko mugolom i nie zaczniesz odprawiać nade mną egocentryzmów z powodów, w których się nie zgadzamy.
Oczywiście, że koloryzował, ale okrutnym był fakt, że zapewne niedługo właśnie tak miało się dziać. Świadczył o tym własnie chociażby artykuł w Walczącym Magu, gdzie aż kipiało nienawiścią w stosunku do osób, które pochodziły z niemagicznych rodzin. Raiden nie kupował tej gazety. Zerknął na nią, gdy jeden z jego kolegów z pracy się w tym zaczytywał. Oczywiście nie uważał to za podstawę do swoich poglądów, ale nie mógł uwierzyć w to co było tam wypisywane. Sam pochodził z mugolskiego świata i był rudowłosym policjantem. Był świetnym czarodziejem i dobrym funkcjonariuszem. Czy to go skreślało z listy tylko dlatego, że urodził się tam, a nie tutaj? Parodia albo co bardziej trafnie określało stan rzeczy - czarna komedia.
Uniósł brwi, po czym rzucił jedynie, że poprosi określony zestaw i kawę. Dużą czarną i bez cukru. Uśmiechnął się do kelnerki, podsyłając jej oczko, chociaż jej długiego spojrzenia zobaczyć nie mógł. W końcu nie posiadał oczu dookoła głowy. Widząc jednak twarz Rowan, domyślił się o co chodziło i zerknął na dziewczynę. Faktycznie zerkała na niego co chwilę, odbierając zamówienia. Musiał stąd wyjść z jej numerem. Zresztą to nie było takie trudne. Zamachał brwiami do pani koroner.
- Najwyżej powiem, że jesteś moją mamą. Przynajmniej jakąś będę miał - rzucił w jej stronę, posyłając wymowną minę przypominającą małego łobuza. Zaraz jednak skupił się na jej słowach, a jego twarz wyostrzyła się w powadze. Kiwał głową, jednak bardziej ze względu na muzykę niż to co mówiła. Gdy przestała, dalej nią majtał delikatnie. - Nie atakujesz mnie, nie widzę, więc powodu, dla którego miałbym reagować inaczej. Znam mugolski świat i przyznam się, że ma wiele do zaoferowania. Dlaczego większość z nas ma się podporządkować mniejszości jakim jest szlachta, Rowan? Bez urazy. Czy to nie śmierdzi ci wystarczająco? Patrząc już obiektywnie. Nie na niczyje poglądy. Dzieje się coś, co nas przerasta - dodał, pochylając się mimowolnie w jej stronę. - Nie potrafię tego zrozumieć i nie chcę. Nie zamierzam patrzeć jak moje dziecko będzie po kontrolą, bo przyjaźni się z mugolakiem. Nie, nie. Nie zamierzam tego zostawić - zakończył, odchylając się i na chwilę przymykając oczy. To nie mogło zostać bez odzewu. Walczący Mag od zawsze był proszlachecki, ale referendum i ten artykuł... To było za wiele.




Hello darkness, my old friend
Come to talk with you again

Powrót do góry Go down
Rowan Yaxley
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t3571-rowan-yaxley http://www.morsmordre.net/t3601-magnus http://www.morsmordre.net/t3618-rowcia http://www.morsmordre.net/f103-fenland-yaxley-manor http://www.morsmordre.net/t3640-rowan-yaxley
Tłumacz i nauczyciel języków obcych, były koroner
29
Szlachetna
Wdowa
When the fires,
when the fires are consuming you
And your sacred stars
won't be guiding you
I got blood, I got blood,
blood on my name
5
11
0
5
0
15
9
0
Czarownica

PisanieTemat: Re: Bar szybkiej obsługi   23.10.16 12:20

Na uwagę mężczyzny miała ochotę jedynie się odgryźć, ale słysząc ostatnią część zdania zrezygnowała z tego. Może i Raiden był dorosłym mężczyzną, ale nawet on był czyimś dzieckiem. Ciekawiło ją czy sprawa jego rodziców poszła choć trochę do przodu, ale pytanie go o to było bardziej niż nietaktowne. Ta sprawa śmierdziała, zresztą jak aktualnie większość, tych które prowadziła, bądź prowadzi.
-Przypominam, że jest między nami tylko dwa lata różnicy. Musiałaby być ślepa.-Merlinie Broń! Nawet w najgorszych koszmarach nie wyobrażała sobie tego, że mogłaby być jego matką. Jeśli jej syn wyrośnie na mężczyznę pokroju Raidena to na prawdę zacznie wątpić w swoje umiejętności wychowawcze.
Nie miała zamiaru wejść na środek stołu i wykrzykiwać hasła o wyższości szlachty nad reszta społeczeństwa. Jesteśmy ludźmi, gdy umrzemy dla nikogo  nie będzie się liczyło jaki status jaki posiadaliśmy.
Niestety, ale coś co nas przerasta nie dzieje się, to już się stało. Pozostaje jednak pytanie: Co to wszystko przyniesie? Najwidoczniej będziemy mieli okazje, się o tym przekonać prędzej niż później.
-I co zamierzasz niby z tym zrobić Raiden? Wiesz dobrze, że "politycy" siedzący na stołkach w Ministerstwie umywają ręce, bądź też właśnie w tej chili je brudzą. Nie obchodzi mnie to kto jest Ministrem, nie obchodzi mnie kto w tym starciu wygra, czy będą toczyć się dalej te propagandy i tak dalej. Jedyną rzeczą, która mnie aktualnie obchodzi jest to aby ten kraj stał się w końcu bezpiecznym. Dla mnie i mojego syna, tak i dla ciebie i twoich przyszłych dzieci. A na razie jest coraz gorzej.
Przy ich stoliku po raz kolejny pojawiła się blondynka, która położyła przed nimi talerze z zamówieniami, oraz napoje. Nad Carterem jednak trochę dłużej się pochyliła co zdobyło całkowitą uwagę mężczyzny i nie zauważył on wsuwanej przez kelnerkę małej karteczki pod swój talerz. Ponownie blondynka dość długo zawiesiła na nim wzrok i odjechała, a sama Rowan obserwowała tą istną komedie próbując jednocześnie zakryć uśmiech.
-Robicie do siebie gorsze podchody niż arystokraci- Nachyliła się nad stołem odstawiając jego talerz i pochwyciła karteczkę ponownie rozsiadając się wygodnie na swoim miejscu. Sprawnie ją otworzyła lekko się uśmiechając.-"Zadzwoń".-Zmarszczyła brwi zastanawiając się nad znaczeniem tego słowa w odniesieniu do sytuacji.-Oh! I nawet narysowała serduszko.-Wbiła w mężczyznę podejrzliwe spojrzenie.-Czy to czasem nie są już u ciebie zaręczyny?




Anguis in herba

But I'm holding on for dear life
Won't look down, won't open my eyes
'Cause I'm just holding on for tonight
Powrót do góry Go down
Raiden Carter
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t3256-raiden-carter#55069 http://www.morsmordre.net/t3274-tales#55392 http://www.morsmordre.net/t3273-agent-carter#55386 http://www.morsmordre.net/f308-beckenham-overbury-avenue-13 http://www.morsmordre.net/t3275-raiden-carter#117377
funkcjonariusz policji, brygadzista
31
Półkrwi
Kawaler
I don't know but I been told
A big legged woman ain't got no
s o u l
15
27
0
0
0
0
1
11
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Bar szybkiej obsługi   23.10.16 22:35

Sam był ciekawy, kiedy dowie się czegoś więcej o sprawie zabójstwa Williama i Marlene Carterów. Już dawno nie miał szansy się temu przyjrzeć. Ostatnio coś z Cillianem szukali w dokumentach, ale ich śledztwo zakończyło się razem z przybyciem przełożonego Biura Aurorów. Rogers nie był zły, jednak poprosił, żeby nikt po nadgodzinach nie chodził po archiwum. Szczególnie teraz, gdy sprawa z referendum odcisnęła na wszystkich dość spore piętno. Nie chciał, by ktokolwiek z jego podwładnych był osądzony o jakieś nieprawdziwe poczynania. Zgodzili się z nim i zniknęli w swoich domach. Raiden musiał się tam dostać raz jeszcze. Prędzej czy później.
- Jednak dobrze się trzymasz jak na swój wiek - odpowiedział jej, patrząc na Rowan poważnie, jednak zaraz się wyszczerzył pięknie w jej stronę. Nie zastanawiał się nigdy nad tym jakie byłoby jego dziecko, ale jeśli nawet to byłby to wykapany tata. A dlaczego? Cóż. Wystarczyło spojrzeć na te iskierki w oczach, żeby móc dostrzec to, że dziecko Raidena na pewno nie przypominałoby zwykłego szaraka ze szkolnej ławki. Własna mini wersja musiałaby być naprawdę dość interesująca i zostałaby kolejnym pięknym dodatkiem w Hogwarcie. - Myślisz, że zamierzam dzielić się z tobą moim planem zagłady? Zrobię przewrót i wszyscy powstaną i zapanuje anarchia. I wprowadzę nakaz jedzenia śmieciowego jedzenia! - zaśmiał się, wyolbrzymiając, ale zaraz wrócił do bycia poważnym. - A mnie obchodzą takie rzeczy. Nie chcę, by kraj był bezpieczny metodami, których nie uznaję. Tak nie powinno być, Rowan. Czasem zastanawiam się czy sprowadzanie człowieka na ten świat jest rozsądne...
Urwał, gdy pojawiła się dziewczyna i podała im zamówienia. Oczywiście że przykuła jego całkowitą uwagę, gdy nachyliła się w jego stronę, a on zrozumiał, że właśnie kolejny raz dostał jednym z ładniejszych kobiecych zapachów prosto w twarz. Przechylił lekko głowę, gdy kładła przed nim zamówienie, obserwując ją. W końcu jednak oddaliła się, a Raiden przeniósł wolne spojrzenie na Rowan, która już miała swoje uwagi. No i zabrała kartkę, którą przegapił.
- Daj spokój. Jestem zawodowcem - rzucił na jej słowa, po czym zaraz dodał:
- Oczywiście, że zadzwonię.
Uniósł brwi, po czym przechylił się przez blat i wyrwał kobiecie kartkę. Pokiwał głową z uznaniem, patrząc na numer, ale zaraz go schował do kieszeni. Złapał hamburgera, a gdy go ugryzł, odezwał się z pełnymi ustami:
- Wiesz, co powinienem w tej chwili zrobić? Zostawić cię tutaj i pójść do niej.




Hello darkness, my old friend
Come to talk with you again

Powrót do góry Go down
Rowan Yaxley
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t3571-rowan-yaxley http://www.morsmordre.net/t3601-magnus http://www.morsmordre.net/t3618-rowcia http://www.morsmordre.net/f103-fenland-yaxley-manor http://www.morsmordre.net/t3640-rowan-yaxley
Tłumacz i nauczyciel języków obcych, były koroner
29
Szlachetna
Wdowa
When the fires,
when the fires are consuming you
And your sacred stars
won't be guiding you
I got blood, I got blood,
blood on my name
5
11
0
5
0
15
9
0
Czarownica

PisanieTemat: Re: Bar szybkiej obsługi   24.10.16 20:02

Na jego jakże "miłą" uwagę zacisnęła zęby nagradzając go równie pogodnym uśmiechem. Uderzyć go w twarz, czy może rzucić klątwę? To się nazywa dylemat...
-Wybacz, ale tego samego nie mogę powiedzieć o tobie.- Hmm... a może jednak klątwa? Byłaby skuteczniejsza, to na pewno.
-Nawet gdybyś miał naprawdę takowe plany to dla własnego zdrowia psychicznego wolałabym ich nie znać.-Nawet nie chciałaby sobie wyobrażać co ten mężczyzna mógłby zrobić będąc choć trochę u władzy.-Może i nie powinno, ale nie zawsze dostajemy tego czego pragniemy Raiden. Niestety, ale bezpiecznego świata dla Naszych dzieci uzyskanego metodami, które popieramy nikt Nam nie podaruje.-Sami musimy do niego dążyć i sobie na niego zapracować. Pozostaje pytanie tylko: Jak? To wszystko wydaje się być z góry przesądzone. Jakby ktoś napisał już dawno na kartkach papieru scenariusz tego spektaklu, a oni wszyscy byli jego nieumyślnymi aktorami. Tyle, że nikt się na to nie pisał. Ludzie chcą po prostu normalnego życia. Nie czując cały czas zagrożenia, nie bojąc się o przyszłość, zajmować się swoimi zwykłymi, przyziemnymi sprawami. Dużo osób też nie widzi tego co dzieje się wokół. Szczególnie zauważyła takowy przejaw zachowania u szlachty, która w większości udaje, że wszystko jest w porządku, po staremu. Nie jest.
-W to nie wątpię.-Raczej się na tym nie zna, ale nie dało się nie zauważyć, że Raiden Carter jest osobą dość dobrze doświadczoną w sprawach damsko-męskich. I choć może nigdy nie narzekała na brak adoratorów to przez całe życie była tylko w dwóch związkach z czego jedno z nich zakończyło się ślubem. W takim razie nie jej oceniać.
Na słowa mężczyzny jedynie krzywo na niego spojrzała.
-Czy ja cię tu trzymam siłą Raiden? Możesz sobie iść, ale nie zapomnij najpierw za mnie zapłacić.-Ze złośliwym uśmiechem pochwyciła sztućce i zabrała się za jedzenie. Skrzywiła się jednak na widok co najmniej niechlujnie jedzącego mężczyzny.. Gdyby sobie poszedł przynajmniej stolik byłby czystszy. Cierpiętniczo westchnęła podając mu kilka serwetek.
-Najpierw jednak się wytrzyj, bo w innym wypadku biedaczka ucieknie z krzykiem.


Powrót do góry Go down
Raiden Carter
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t3256-raiden-carter#55069 http://www.morsmordre.net/t3274-tales#55392 http://www.morsmordre.net/t3273-agent-carter#55386 http://www.morsmordre.net/f308-beckenham-overbury-avenue-13 http://www.morsmordre.net/t3275-raiden-carter#117377
funkcjonariusz policji, brygadzista
31
Półkrwi
Kawaler
I don't know but I been told
A big legged woman ain't got no
s o u l
15
27
0
0
0
0
1
11
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Bar szybkiej obsługi   28.10.16 0:01

- Może - odpowiedział jedynie. - Chociaż chodzenie na kompromis, gdy tego najmniej pragniesz nie jest dobre, a konsekwencje podjęcia złej decyzji mogą być katastrofalne. I długoterminowe...
Zerknął wymownie na Rowan, jednak zaraz wbił zęby w burgera, którego dostał i delektował się jego smakiem. Jak on uwielbiał jedzenie! Te śmieciowe dosłownie pokarmy utrzymywały go przy życiu przez większość czasu, który spędził jako policjant na Nowym Kontynencie. Siedząc długo godzinami na obserwacji lub spisując raporty. Jednak on w przeciwieństwie do większości swoich kolegów po fachu dbał o coś więcej niż jedynie zadowalanie żołądka. Dość szybko pochłonęli swoje porcje, które wciąż wydawały mu się za małe. Rowan jednak wyglądała na taką, która skończyła. Wzruszył ramionami na jej kolejne słowa.
- Zaczekaj - rzucił, po czym wysunął się ze swojego siedzenia i poprawiając marynarkę, poszedł w stronę baru. Oparł się na nim łokciem dość nonszalancko i lustrując przez chwilę kobietę za ladą. Zamienił z nią parę słów a propos rachunku, a ona wszystko ładnie podliczyła. W międzyczasie Raiden obrócił się, by odszukać spojrzeniem kelnerki. Najwidoczniej ona jednak wciąż go miała na oku podczas pracy, bo wystarczyło, że złapał ją wzrokiem, znalazła się przy nim. Carter upewnił się czy pasowała jej godzina spotkania, po czym zapłacił i wrócił do stolika, zabierając swoje rzeczy i patrząc również na ubraną i gotową do wyjścia Rowan. - No, Watsonie - rzucił do niej, zakładając kapelusz. - Rozwikłajmy kolejną zagadkę.
I wyszli, zostawiając bar szybkiej obsługi za plecami.

|zt




Hello darkness, my old friend
Come to talk with you again

Powrót do góry Go down
Rowan Yaxley
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t3571-rowan-yaxley http://www.morsmordre.net/t3601-magnus http://www.morsmordre.net/t3618-rowcia http://www.morsmordre.net/f103-fenland-yaxley-manor http://www.morsmordre.net/t3640-rowan-yaxley
Tłumacz i nauczyciel języków obcych, były koroner
29
Szlachetna
Wdowa
When the fires,
when the fires are consuming you
And your sacred stars
won't be guiding you
I got blood, I got blood,
blood on my name
5
11
0
5
0
15
9
0
Czarownica

PisanieTemat: Re: Bar szybkiej obsługi   31.10.16 16:35

Cały czas podejmowali oni tego typu decyzje i zawsze musieli liczyć się z ich konsekwencjami. Akurat w jej przypadku ich natłok wręcz ją przytłaczał.
-Choćby całe życie.-Rzuciła sarkastycznie odprowadzając go wzrokiem. Wiedziała nie od dziś, że Raiden Carter jest kobieciarzem. Zresztą nie tylko ona. Nie zmiania to faktu, że wiedza o tym, a widzenie tego na własne oczy to dwie różne rzeczy. Pomijajac fakt, że jego zachowanie było całkowicie nietaktowne to obserwowanie go na "łowach" było dość zabawnym doświadczeniem. Widać było na pierwszy rzut oka, że robi to nie pierwszy raz i dokładnie wie jak ma to zrobić. Cóż... w pewien sposób można było to nazwać sztuką.
Nie chcąc gdy mężczyzna już wróci musiał na nią czekał wstała i ubrała płaszcz. Gdy podniosła wzrok ponownie w kierunku swojego towarzysza ten już cały w skowronkach zmierzał właśnie w jej stronę.  
-Watsonie?-Zmarszczyła brwi rzucając mu pytające spojrzenie w momencie gdy obydwoje wychodzili własnie z baru szybkiej obłsugi.

|zt


Powrót do góry Go down
 

Bar szybkiej obsługi

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

 Similar topics

-
» Bar szybkiej obsługi
» Bar szybkiej obsługi "Kin"

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: Dalsze dzielnice :: London Borough of Bexley-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-17