Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Przed sklepem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Przed sklepem   02.06.17 0:51

Przed sklepem

Mało kto w niespokojnych czasach ma ochotę na zatrzymywanie się przed witrynami sklepów, zdarzają się jednak wyjątki, tkwiące dobrą chwilę za przykurzonymi szybami, przyglądające się eksponowanym różdżkom. Witryna ciągnie się od ziemi do piętra, litery znakujące sklep są już nieco przetarte i wyjątkowo rzadko odświeżane pociągnięciem pędzla, ale od lat nie zmienia się dzwonek przy drzwiach, zwiastujący przybycie nowego klienta. Nikt, poza samymi Ollivanderami, nie zdaje sobie sprawy z tego, że jego dźwięk ma ogromne znaczenie i na wstępie pomaga oszacować różdżkarzowi, jaka różdżka może pasować klientowi przekraczającemu próg.


Powrót do góry Go down
Ulysses Ollivander
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t4176-ulysses-francis-ollivander http://www.morsmordre.net/t4228-nebula#86429 http://www.morsmordre.net/t4213-ufo-z-lasu http://www.morsmordre.net/f207-lancashire-silverdale-posiadlosc-ollivanderow http://www.morsmordre.net/t4229-ulysses-francis-ollivander#86432
wytwórca i znawca różdżek
32
Szlachetna
Kawaler


we fight to fly
we smile to cry


14
15
0
0
0
2
5
10
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Przed sklepem   14.02.18 0:35

24. maja
W miarę upływu czasu sytuacja, choć wziąć niepewna i przynosząca ogromne szkody, zdołała się nieznacznie unormować, przynosząc Ollivanderom choć trochę wytchnienia. Tłumy pod sklepem zelżały, z dnia na dzień robiąc się coraz mniejsze i choć klientów nie brakowało, wszak było ich wciąż więcej niż zazwyczaj, przynajmniej nie było tak skrajnego tłoku, jak w pierwszej połowie miesiąca. Anomalie nieprzerwanie męczyły biedne różdżki. Ulysses zdążył naprawić ich wiele, często otrzymując do rąk także te, które w przeszłości wykonał - nadanie im nowego życia, przywrócenie do świetności i w miarę poprawnego - kto mógł dziś zapewnić, że magia nie zacznie kaprysić w ciągu najbliższych trzech minut? - działania, przynosiło ulgę i poprawiało na moment humor. Gorzej, gdy trafiał się egzemplarz, przy którym niewiele dało się już zrobić, a i takich przypadków niestety nie brakowało w sklepie na Pokątnej.
Tego dnia było wyjątkowo spokojnie, gdyby nie piętrząca się sterta pracy do wykonania, można by nawet rzec - leniwie. Słońce przygrzewało, wprawiając w ogromne zdumienie - przecież w nocy temperatura spadło bardzo grubo poniżej zera. Czarodzieje najwyraźniej postanowili skorzystać z okazji i czerpać z dobrej pogody, utrzymującej się (za dnia, oczywiście, w nocy marzło się niemiłosiernie) od paru dobrych dni, zostawiając zakupy oraz obowiązki na inną datę - Pokątna prawie świeciła pustkami.
Ulysses wychylił więc nos za drzwi zakurzonego, zagraconego różdżkami sklepu, by zażyć choć trochę słońca na zewnątrz. Oparł się o szybę, przymknął na moment oczy, po kilku sekundach słysząc kroki. Spod uchylonych powiek spojrzał na dziewczę, przyglądające się szyldowi. Najwyraźniej przyciągnął klientkę, opuszczając zacienione wnętrze.
- Czym mogę służyć, madame? - zapytał spokojnie, zerkając na nią jednym okiem, drugie mrużąc od słońca, wpadającego prosto między wachlarz rzęs. Miał nadzieję, że tym razem nie ujrzy kolejnej złamanej różdżki. Te zabiedzone, przetarte, wymęczone dało się wszak naprawić. Brak rutynowej kontroli był w maju najmniejszym z problemów, gorzej, że wszyscy borykali się z anomaliami.




a może ja jestem opowieść zmęczonych ust? nie ma już nic po tamtej stronie. nie ma już nicza ścianą powiek
Powrót do góry Go down
Gwendolyn Grey
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t5715-gwendolyn-grey-budowa http://www.morsmordre.net/t5762-skrzynka-gwen#135985 http://www.morsmordre.net/t5761-gwen-grey#135984 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t5763-gwen-grey#135987
malarka, przewodniczka
20
Mugolska
Panna
Nie chcę być symbolem czegokolwiek. Jestem tylko sobą.
6
13
12
0
3
0
3
3
Czarownica

PisanieTemat: Re: Przed sklepem   14.02.18 10:54

Gwen szukała ciekawych plenerów: pogoda dopisywała, więc zamiast malować z wyobraźni w domu, w ciągu ostatnich kilku dni, gdy tylko miała wolne, wychodziła na dwór, szukając ciekawych miejsc. Tym razem nogi zaniosły ją w jakiś zaułek na Pokątnej, gdzie rozłożyła swoją sztalugę, farby i pędzle, sprawiając, że cała okolica śmierdziała terpentyną. Rudowłosa jednak w żadnym razie się tym nie przejmowała i po prostu malowała swoje. Gdy jej niewielki obraz wymagał tylko dopracowania zaczęła wszystko pakować, co nie było takie łatwe, biorąc pod uwagę fakt, jak długo schnie farba olejna. Dziewczyna była jednak na to przygotowana: obraz delikatnie włożyła do specjalnie przygotowanej niewielkiej walizki, a poskładaną sztalugę i większość przyrządów włożyła do plecaka. Gdy wiec szła Pokątną, wyglądała jak załadowany wielbłąd: poza plecakiem i walizką miała wszak swoją torebkę, równie wypchaną, co reszta jej ekwipunku. Na sobie miała tylko lekką, jasną sukienkę sięgającą jej do kolan, całą wybrudzoną farbą. Z resztą, dłonie dziewczyny również pomalowane były w liczne kropki, podobnie jak twarz, a cała jej postać już z daleka pachniała terpentyną.
Szła spokojnie niemal pustą Pokątną, w pewnym momencie zatrzymując się przy szyldzie sklepu Ollivanerów, w którym nie była od lat. Spojrzała na szyld. Jest otwarty? Właściwie... może powinna wejść do środka? We Francji różdżkę używała tylko od święta, a biorąc pod uwagę obecne anomalie, o których cały czas piszą w prasie, może warto byłoby ją sprawdzić? Sama nie wiedziała: nie znała się na tym i obawiała się, że wewnątrz zostanie wyśmiana.
Zapewne postałaby jeszcze chwilę i uznała, że jednak idzie dalej, gdyby nie usłyszała, jak ktoś się do niej zwraca. Głos nie mógł mówić do nikogo innego, bo tylko ona stała w okolicy sklepu.
Gdy odwróciła głowę ujrzała eleganckiego, raczej młodego mężczyzny. Stał zaraz przy wejściu do sklepu, więc prawdopodobnie to z niego właśnie wyszedł.
Och, – wyrwało się jej przez zaskoczenie – witam! Nie zauważyłam pana! Ja tak tylko... zastanawiam się... czy jest coś takiego jak kontrole różdżek? Przechodziłam obok i tak jakoś...
Nie dokończyła zdania: mimo szerokiego uśmiechu rudowłosej wyraźnie widać było, że sprawy dotyczące różdżek to nie jest coś, na czym się szczególnie zna. W tonie jej głosy brzmiała niepewność.





Poświęcić siebie? To właśnie siebie nie można i nie wolno poświęcać.
Powrót do góry Go down
Ulysses Ollivander
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t4176-ulysses-francis-ollivander http://www.morsmordre.net/t4228-nebula#86429 http://www.morsmordre.net/t4213-ufo-z-lasu http://www.morsmordre.net/f207-lancashire-silverdale-posiadlosc-ollivanderow http://www.morsmordre.net/t4229-ulysses-francis-ollivander#86432
wytwórca i znawca różdżek
32
Szlachetna
Kawaler


we fight to fly
we smile to cry


14
15
0
0
0
2
5
10
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Przed sklepem   Yesterday at 20:41

Charakterystyczny zapach terpentyny opornie przedarł się do nozdrzy różdżkarza, idealnie zgrywając się z postacią, jaką widział teraz tuż przed sobą. Krótkim spojrzeniem obadał plamki farby, zdobiące dziewczynę w chaotycznym sposobie, charakterystycznym dla artystów. Może minął ją kiedyś na Pokątnej, nie zwracając uwagi - czyżby była uliczną malarką? Nie zastanawiał się zbyt długo, niespecjalnie tym zainteresowany. Ciekawsze wydawały się słowa, jakie po chwili wyszły z ust rudowłosej - musiała być naprawdę niedoinformowana, skoro pytała o tak oczywistą kwestię. To prawda, często zapominał się, ludzie wszak nie wiedzieli o różdżkach tyle co ich twórcy albo sprzedawcy, mający na co dzień do czynienia z tymi specyficznymi magicznymi tworami, lecz on sam starał się zawsze przypominać o istotnych kontrolach, gdy klienci opuszczali sklep z nowym nabytkiem, mającym służyć im przecież przez lata. Wyglądała młodo, mogła zapomnieć albo to sprzedawca nie zadbał dostatecznie o przekazanie informacji i wskazówek. Mogła mieć góra dwadzieścia dwa lata, ale Ulyssesowi wydawało się, że ledwo skończyła szkołę.
- Owszem. Co więcej, to bardzo powszechna i przydatna praktyka, lepiej o tym pamiętać - zwłaszcza podczas tak niecodziennych wydarzeń, jak ostatnio - uraczył dziewczynę rzeczową odpowiedzią, mając nadzieję, że wyjdzie ze sklepu Ollivanderów bardziej uświadomiona. Prawdę powiedziawszy, podobne wydarzenia nie dotknęły wysp tak długo, jak sięgał pamięcią - a nawet zdecydowanie dłużej. Mieli mnóstwo zgłoszeń na temat niepoprawnie działających różdżek, co chwila uszkodzenia, bunty, nietypowe działania. - Zapraszam - dodał jeszcze, otwierając przed nią drzwi i wskazując dłonią wejście, by przeszła pierwsza, nim sam znajdzie się we wnętrzu.
Było tu zdecydowanie chłodniej niż na pełnym słońcu, tylko wąska linia słonecznego światła wpadała przez szyby, pozostając na parapetach skromnych witryn, ozdobionych pojedynczymi różdżkami i ciężkimi, czerwonymi kotarami. Mężczyzna przeszedł kawałek wgłąb pomieszczenia, zatrzymując się przy kontuarze, o który oparł się swobodnie i wyciągnął rękę w kierunku Gwendolyn, pytając równocześnie - Mogę obejrzeć różdżkę? Jak długo jest użytkowana, panno...? - przeciągnął po kontuarze księgę, znajdującą się kawałek dalej, odwrócił ją do siebie i zatrzymał końcówkę pióra nad stroną. Zapisywali skrupulatnie wszelkie sprzedaże oraz przeprowadzone przeglądy, by mieć szerszy obraz historii różdżki, gdy zachodziła taka potrzeba. - Rozumiem, że od zakupu nie była sprawdzana - wysnuł wniosek, dosyć oczywisty, lecz wciąż potrzebujący konkretnego potwierdzenia.




a może ja jestem opowieść zmęczonych ust? nie ma już nic po tamtej stronie. nie ma już nicza ścianą powiek
Powrót do góry Go down
 

Przed sklepem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Obrona Przed Czarną Magią
» Klasa do Obrony Przed Czarną Magią
» Klasa Obrony Przed Czarną Magią
» Ogród przed domem
» Przed Kamienną ścianą

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: City of London :: Ulica Pokątna :: Sklepy, restauracje i lokale :: Różdżki Ollivandera-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-18