Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Ophelia Black

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Ophelia Black
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t86-wzor-karty-postaci http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/
n/d
24
Szlachetna
Panna
Po prostu będziesz wiedział, że to ona. Każda twoja część ciała będzie do niej rwać, stracisz kontrolę nad emocjami. Dokonasz rzeczy do jakich nigdy dla nikogo byś się nie posunął. Zapragniesz ją kochać w każdym miejscu o każdym czasie. Będziesz chciał by była tylko twoja. Bo wszystko od niej się zaczyna i na niej się kończy.
0
0
0
0
0
0
Czarownica

PisanieTemat: Ophelia Black   25.06.17 22:06


Ophelia Black


Data urodzenia: 3 sierpnia 1932
Nazwisko matki: Malfoy
Miejsce zamieszkania: Londyn
Czystość krwi: Szlachetna
Status majątkowy: Bogata
Zawód: Urzędniczka w Międzynarodowej Konfederacji Czarodziejów
Wzrost: 165
Waga: 55
Kolor włosów: Kruczoczarne
Kolor oczu: Niebieski
Znaki szczególne: Trzy blizny biegnące wzdłuż prawego boku


Aranżowane małżeństwa rzadko kończą się szczęśliwie - tym większe szczęścia miała niespełna dwudziestodwuletnia Astoria Malfoy, gdy finalizowała kontrakt małżeński z trzydziestoletnim wówczas Orionem Blackiem. Receptą na stosunkowo udany związek w tym wypadku okazała się wyjątkowa uległość Pani Black i daleko idące ustępstwa, oczywiście ze strony małżonki. Jeśli zakładasz, drogi Czytelniku, że małżeństwo to polegało na kompromisach, to jesteś w błędzie. Black nie miał w zwyczaju ustępować czy zadawalać innych, wszelkie przejawy empatii leżały poza obrębem jego zainteresowań. Mimo wszystko, skłamałabym mówiąc, że Astoria kiedykolwiek uskarżała się na swój los. Lubiła proste, niesfatygowane myśleniem życie, jakie wiodła, brylując na angielskich salonach. Podczas gdy jej mąż, wysoko postawiony urzędnik Ministerstwa Magii, dbał o - bardziej i mniej legalne - interesy rodziny, ona mogła oddawać się ulubionym zajęciom dam z arystokracji. Być może wszystko potoczyłoby się zupełnie inaczej, gdyby czarownica nie wydała na świat męskiego potomka. Pierwszy krzyk Oriona Juniora obwieścił światu, że pani Black spełniła swój obowiązek, co skutkowało tym, że jej pozycja pozostawała nienaruszona. Jestem pewna, że ta dwójka – połączona arystokratycznym pochodzeniem i radykalnymi poglądami na temat czystości krwi - na swój pokręcony sposób nawet się kochała; poczęta trzy lata później Ophelia była zatem raczej owocem ich toksycznej miłości niżeli skutkiem pobocznym kontraktu zawartego pomiędzy ich rodami.



Dziewczynka przyszła na świat burzliwej sierpniowej nocy w 1932 roku, już przy okazji porodu nieomal posyłając matkę na tamten świat. Podobnie jak poród, okres połogu również nie był specjalnie szczęśliwy dla Pani Black, tygodniami dochodzącej do siebie po tytanicznym wysiłku. O ile ojciec dumny był z męskiego potomka i poświęcał mu swoją uwagę, o tyle córka była dla niego produktem pobocznym. Nic więc dziwnego, że w wychowanie młodszej latorośli zaangażowano opiekunkę, a z czasem również guwernantkę. Zadaniem matki było poskromienie złośnicy i wychowanie jej na damę, która w perspektywie kilkunastu lat miała zostać obiecana młodzieńcowi z rodu o synonimicznym statusie. Ambicje rodziców urosły tym znaczniej po roku 1930, w którym nazwisko Black na zawsze przyozdobiło karty Skorowidza Czystości Krwi. Plan pięciolatki przepełniony był zatem nużącymi lekcjami gry na instrumentach, zajęciami z etykiety i języków, a także całą masą innych, równie flegmatycznych fakultetów.  Dla zrekompensowania sobie wyszywania emblematów na koronkowych chusteczkach, nieco większa już panna Black ochoczo pakowała się w kłopoty z męskimi potomkami pozostałych szlachetnych rodów czysto-krwistych. Tydzień bez złamania kończyny podczas ogrodowej gry w Quidditcha czy niefortunnie sporządzonego eliksiru z wykradzionych składników był czasem zmarnowanym. Nieproszona o zdanie wygłaszała swoje uwagi, nie umiała być cicha i skromna, przynosząc wstyd głowie domu. Takie zachowanie dalekie było od pożądanego, zwłaszcza w oczach Astorii, która z powątpiewaniem obserwowała zuchwałe poczynania córki. Po skończeniu siódmego roku życia za każdą niesubordynację karana była więc fizycznie.



List z Hogwartu nie stanowił dla nikogo szczególnej niespodzianki, podobnie jak wybór Tiary Przydziału - trafiła do miejsca, w którym czystość krwi była równie istotna, jak u Black'ów - domu Salazara.  Oddawała się głównie nauce Obrony Przed Czarną Magią, Eliksirów i Opieki Nad Magicznymi Stworzeniami, a także zgłębianiu wiedzy niesugerowanej przez szkolne podręczniki. Już pod koniec pierwszej klasy – być może ze względu na wybitne osiągnięcia w nauce bądź po prostu przez wzgląd na swoje nazwisko –  dostała zaproszenie do elitarnego Klubu Ślimaka. To właśnie tam poznała osobiście o wiele starszego Toma Riddle’a, do którego – przez wzgląd na niezwykłą charyzmę i radykalne poglądy – lgnęła znaczna część ślizgońskiego społeczeństwa. Pomimo szlachetnego pochodzenia, wówczas była zbyt młoda, by ktokolwiek liczył się z jej zdaniem. Jej zaproszenie do Rycerzy Walpurgii miało zatem jedynie symboliczne znaczenie. Ale nie dla niej. Głód wiedzy, zaszczepiony w niej jeszcze w Black Manor, został podsycony i młodziutka Ślizgonka wiedziała już, że od tej chwili będzie go regularnie dokarmiać, nie dopuszczając do jego stłamszenia.  Z każdym kolejnym rokiem temperament dziedziczki wymykał się spod kontroli coraz bardziej, by wreszcie zostać ukróconym raz na zawsze przez państwo Black. A może to tylko Ophelia nauczyła się lepiej wcielać w narzuconą jej rolę? W każdym razie w trzeciej klasie wszystkie jej czyny zdawały się zyskać na subtelności. Nie rzucała już złowrogich spojrzeń, działała w zdecydowanie bardziej wyrafinowany sposób. Niezmiennie jednak pozostawała głodną wiedzy młodą damą. Być może po części był to efekt przechadzki, jaką zafundowała sobie pewnej październikowej nocy, kiedy to ciekawość świata po raz pierwszy zawiodła ją wprost do Działu Ksiąg Zakazanych? A może chodziło o to, że wreszcie była wystarczająco dorosła, by świadomie działać w grupie ludzi, z którymi połączyła ją idea, której - ku wyraźniej aprobacie rodziców - pozostawała wierna?



Opuszczając mury starego zamczyska, wiedziała, że nie chce iść w ślady matki. Mając udział w czymś wielkim, czego siły nikt nie był w stanie kontrolować, zachłysnęła się i nie mogło być już mowy o zrobieniu kroku w tył. Była piękną, młodą dziewczyną, która nie miała zamiaru cofnąć się przed niczym, co przybliżyłoby ją do osiągnięcia celu. Chciała wstąpić do Wiedźmiej Straży. Ambitne plany córki - jak się pewnie domyślacie - niemal doprowadziły Oriona do zapalenia mięśnia sercowego. Zapał dziewczyny był godny podziwu, ale młode arystokratki powinny były zadowolić się działalnością filantropijną bądź poświęcić życie sztuce. Jedynym rozwiązaniem, według głowy rodziny, było zatem oddelegowanie niemądrej panny Black do Paryża, gdzie miała zadowolić się trzyletnim stażem z dziedziny magicznego prawa i współpracy czarodziejów, a finalnie pójść również po rozum do głowy. To był pierwszy i ostatni kompromis, na jaki zdobył się Orion Black. Zwłaszcza, że młoda Black umiejętnie zarządzała swoim czasem i w trakcie praktyk wygospodarowała miesiąc na wycieczkę do rumuńskiego rezerwatu smoków. Ta samowolna wyprawa miała na zawsze pozostać słodką tajemnicą Ophelii, nie bacząc na fakt, że sprawy się skomplikowały, pozostawiając na boku dziewczyny trzy blizny. Po zakończeniu stażu Black miała pozostać we Francji, gdzie podjęła pracę w tamtejszej filii Ministerstwa Magii. Dokładnie w rok po tym, jak objęła stanowisko urzędnicze w Departamencie Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów, dotarły do niej pierwsze pogłoski o rzekomym powrocie Riddle’a do Anglii. Jak nietrudno się domyślić, coś w niej odżyło. Bez zastanowienia porzuciła więc swoje schematyczne życie w wymuskanym Paryżu i stawiła się na wezwanie jeszcze tego samego dnia. Rodzice wynajęli dla niej mieszkanie w Londynie, gdzie kontynuowała pracę w Departamencie Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów.




Patronus: Patronusem Ophelii jest gepard - najszybsze zwierzę lądowe, które - podobnie jak ona - jest ciche i dyskretne, a mimo to jest jednym z najgroźniejszych drapieżników, stąpających po ziemi. Wspomnienie, które panna Black przywołuje, wyczarowując Patronusa, dotyczy dnia, w którym powierzono jej pierwsze samodzielne zadanie w Rycerzy Walpurgii.


Statystyki i biegłości
StatystykaWartośćBonus
OPCM: 7 +1 różdżka
Zaklęcia i uroki: 7 +1 różdżka
Czarna magia: 9 +2 różdżka
Magia lecznicza: 0 Brak
Transmutacja: 1 +1 różdżka
Eliksiry: 6 Brak
Sprawność: 1Brak
JęzykWartośćWydane punkty
Język ojczysty: angielski II0
Język francuskiI2
Biegłości podstawoweWartośćWydane punkty
Historia MagiiIII10
KłamstwoII5
ONMSII5
RetorykaII5
SpostrzegawczośćII5
Biegłości specjalneWartośćWydane punkty
Szlachecka etykieta(wiedza)I0
Biegłości fabularneWartośćWydane punkty
Rycerze Walpurgii-0
Sztuka i rzemiosłoWartośćWydane punkty
Literatura (wiedza)I1
Muzyka (gra na fortepianie)II7
AktywnośćWartośćWydane punkty
Taniec balowyII7
ŁyżwiarstwoI1
Latanie na miotleI1
GenetykaWartośćWydane punkty
Genetyka (jasnowidz, półwila, wilkołak lub brak)-0
Reszta: 0

Wyposażenie

Jeszcze nic



Powrót do góry Go down
Ophelia Black
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t86-wzor-karty-postaci http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/
n/d
24
Szlachetna
Panna
Po prostu będziesz wiedział, że to ona. Każda twoja część ciała będzie do niej rwać, stracisz kontrolę nad emocjami. Dokonasz rzeczy do jakich nigdy dla nikogo byś się nie posunął. Zapragniesz ją kochać w każdym miejscu o każdym czasie. Będziesz chciał by była tylko twoja. Bo wszystko od niej się zaczyna i na niej się kończy.
0
0
0
0
0
0
Czarownica

PisanieTemat: Re: Ophelia Black   02.07.17 20:36

Skończone.


Powrót do góry Go down
 

Ophelia Black

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Regulus Arkturus Black
» Syriusz Black
» Narcyza Black
» Syriusz Black
» Bellatrix Lestrange (Black)

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Nieaktywni :: Karty porzucone-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg Redoran- gra tekstowa fantasy

Morsmordre 2015-17