Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Serce lasu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Serce lasu   10.03.12 23:11

First topic message reminder :

Serce lasu

Poprzez chaszcze, wysokie krzewy i olbrzymie, prastare drzewa - któż ma odwagę przebrnąć ku samemu sercu lasu? Któż ma szczęście przebrnąć tak daleko?
Mimo setek dyrektorskich, policyjnych oraz prokuratorskich zakazów, nakazów, pouczeń, listów i odzewów, w okolicy wciąż znajdują się mugole, którzy w poważaniu mają owe przestrogi, spragnieni łyku adrenaliny. Przepis ostrzegający przejezdnych przed pobytem w lesie głupim nie jest; ma swoje podstawy w logice. Nikt, kto ma w głowie choć kroplę rozumu, nie odważy się zajść tak daleko: ku samemu matecznikowi, gdzie kryją się niebezpieczeństwa, jakich wielu nie jest w stanie sobie nawet wyobrazić.
Olbrzymie, szerokie korony wysokich drzew kryją niebo, skutecznie blokując napływ światła, tak za dnia, jak i w nocy, pogrążając okolice w złowrogiej ciemności. Panuje tutaj niewyobrażalna wręcz cisza, a powtarzane przez leśnika legendy, traktują o straszliwych, krwiożerczych bestiach z piekła rodem; wilkach, jaszczurach, potwornie długich wężach, monstrualnie wielkich pająkach...
Równie niemądre zwiedzanie tych lasów wydaje się czarodziejom, choć trudno ukryć; jest to dobre miejsce dla mugolaków, charłaków i innych brudnej krwi, którzy poszukują schronienia.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Serce lasu   04.10.15 21:25

Nozdrza Samanthy nie potrafiły wyczuć nic poza krwią z łapy Rhian; zapach dokuczał, kusił, mącił w głowie, lecz nie zmuszał do ataku - jeszcze. Rozmył jednakże zarówno ludzkie, jak i wilcze zapachy.

Dla samej Rhian zapach jej krwi był obojętny, a wypadek najwyraźniej zmusił ją do wyzwolenia z siebie większej wewnętrznej siły. Szła za Samanthą, przy każdym zetknięciu się łapą z twardą ziemią odczuwając przeszywający ból; i czuła, że idą w kierunku człowieka. Nieco bardziej na wschód roztaczał się silny wilczy zapach, a całkiem na południe od nich... znów zapach człowieka. I krwi. Świeżej krwi.

Ze strony, z której roztaczał się pierwszy zapach człowieka, rozległ się krzyk; krzyk bólu, krzyk człowieka. Wiatr przywiał zapach krwi... ktoś znalazł się tam w opresji.


Powrót do góry Go down
Samantha Weasley
avatar

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
http://www.morsmordre.net/t1176-samantha-weasley#8370 http://www.morsmordre.net/t1933-poczta-samanthy#27277 http://www.morsmordre.net/t1191-waz-lis-wilkolak http://www.morsmordre.net/f144-smiertelny-nokturn-16a http://www.morsmordre.net/t1568-samantha-weasley#15344
pomocnica Borgina i Burke'a
24
Zdrajca
Panna
prawdziwy lis
7
6
3
0
0
9
0 (50)
3 (53)
Wilkołak

PisanieTemat: Re: Serce lasu   08.10.15 20:19

Próbowała znaleźć drogę, ale jedyne co jej nozdrza zdołały wyczuć, była krew towarzyszki. Zaciągnęła się wonią przepysznego wilczego steku, co spowodowało, że przystanęła na chwilę i przymknęła oczy. Pysk bestii zaczął wykręcać się w przeróżnych nieciekawych grymasach, zęby ocierały się o siebie przesuwane z lewej na prawą i z tyłu do przodu. Kilka warknięć.
Toczyła wewnętrzny bój. W tym momencie naprawdę chciała zacisnąć szczęki na nodze wilkołaka obok, zupełnie jak zrobiły to wnyki jeszcze chwilę temu. No cóż, zabiłaby. Zjadła. Ona i tak nie ma wielkich szans na przeżycie, a trzymanie się w jej towarzystwie może sprowadzić na Sam nieszczęście.
Nie. Nie, nie, nie, nie, nie. Przez ścianę wilczego instynktu przedostała się znów jedna ludzka myśl, niczym nabój karabinu przebijający czyjeś serce. Tak nie zrobimy! Tak... Nie... Zrobimy.
Stwór wstrząsnął swoim kudłatym łbem i przykucnął zrezygnowany. Skierował pysk w stronę Rhian, chcąc dać jej do zrozumienia, że nie potrafi znaleźć drogi i dobrze by było, jakby ona teraz trochę poprowadziła.
Oby ta noc szybko się skończyła, bo wilcza dusza może wreszcie zagryźć człowieka siedzącego w Weasleyównie, a potem szybko zagryźć wszelkie żyjące istoty wokół.


Powrót do góry Go down
Rhian Riordan
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
http://www.morsmordre.net/t812-rhian-riordan
urzędniczka w Departamencie Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów
25
Półkrwi
Panna
Jam jest Myśląca Tiara,Los wam wyznaczę na starcie!
4
6
0
0
3
2
Wilkołak
możesz pozostawić puste

PisanieTemat: Re: Serce lasu   09.10.15 8:59

Jej młode ciało reagowało na ból spazmatycznym drżeniem, gdy zraniona łapa dotykała ziemi, a rozorana skóra drażniona była ziemią dostającą się do rany. Starała się ją osłaniać, chodząc na wzór słabego człowieka, ale ból i związane z nim zamroczenie myśli, krążących wyłącznie wokół fizycznego cierpienia, skutecznie ograniczały jej ruchy, zmuszając do przybrania pozycji obronnej, skulonej, nasłuchującej z niepokojem odgłosów.
I węszącej z coraz większą niecierpliwością. Wilcza woń mieszała się z ludzką, zapach człowieczej krwi rozkosznie pieścił jej nozdrza, gdy ignorowała swój ból, zaciągając się wyczuwalnym w powietrzu przerażeniem płynącym od człowieka. Krwawiącego człowieka. Wciągnęła powietrze jeszcze raz, sycąc się cudownym zapachem, a adrenalina w jej żyłach odżyła na nowo, pobudzając uśpiony na chwilę instynkt polowania. Łapa bolała jakby mniej, łeb uniósł się dumnie w górę, nasłuchują, węsząc, obserwując. Rozsądek nakazywał nie ignorować zapachu innego wilka; kazał uciekać z lasu, zostawić człowieka i troszczyć się tylko o siebie. Ale rozsądek zawsze przegrywał z wilczym instynktem; podczas pełni to on rządził Rhian, zmuszając do robienia rzeczy niebezpiecznych, nieprzemyślanych... i głupich.
Dlatego stanęła na dwóch łapach, prostując swoją wilczą sylwetkę, by chwilę później pognać w kierunku, skąd dobiegał rozpaczliwy krzyk, wzmacniany po stokroć kuszącym zapachem świeżej krwi tryskającej z rozciętej tętnicy. To był krzyk zwiastujący przyjemne zakończenie polowania, gdy będzie mogła... albo gdy będą mogły zatopić zęby w ciepłym jeszcze ciele, dokańczając rozkosznego dzieła śmierci.


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Serce lasu   09.10.15 8:59

The member 'Rhian Riordan' has done the following action : Rzut kośćmi

'k100' : 48


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Serce lasu   09.10.15 13:24

Zapach krwi poprowadził wilczyce na sam skraj lasu, nieopodal opuszczonych ruin Waltham. Instynkt bestii pozwolił im na zachowanie ostrożności, pomknęły cicho, bezszelestnie. Zapach był wyraźny, teraz czuły go już obie - podobnie, jak obie słyszały już ludzkie odgłosy. Za pobliskimi krzakami znajdowali się ludzie, kobieta oraz dwójka mężczyzn, z których jeden najwyraźniej wpadł we własne wnyki - był unieruchomiony, a jego noga zakleszczyła się w pułapce przeznaczonej na o wiele większą bestię od niego. Otoczone gęstą mgłą oraz cieniem drzew chroniącym je przed światłem bijącym od księżyca wilczyce pozostawały dla ludzkich istot niewidoczne.

Samanthę wciąż drażnił zapach krwi z rany Rhian, lecz owe rozdrażnienie rozproszyło się pod wpływem zapachu bijącego od zakrwawionej nogi mężczyzny. Obie wilczyce poczuły, że krwi było tutaj więcej, skądś roztaczał się trzeci, najintensywniejszy zapach, który jedynie rozbudzał wilcze instynkty.

Jeśli chcecie zaatakować, piszecie już w tym temacie.


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Serce lasu   26.12.15 20:37

| z tunelu

Wieczór nadchodził szybciej, niż mogliście się tego spodziewać. W dodatku rozłożyste korony drzew skutecznie zasłaniały ostatnie promienie słońca chcące przedostać się wnętrza tej zielonej skrzyni.
Na pewno przyda wam się Lumos.


Powrót do góry Go down
Alexander Selwyn
avatar

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
http://www.morsmordre.net/t927-alexander-selwyn#4785 http://www.morsmordre.net/t999-fumea http://www.morsmordre.net/t937-lubisz-moze-teatr#4917 http://www.morsmordre.net/f127-chelmsford-rezydencja-hylands http://www.morsmordre.net/t979-jaszczurka-a-selwyna
Stażysta w Szpitalu Św. Munga, hipnotyzer
21
Szlachetna
Kawaler
"Nie dajcie się tym ludziom, maszynowym ludziom z maszynowym umysłem i maszynowym sercem."
24
9
0
16
5
0
4
5
Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Serce lasu   26.12.15 21:01

Nie poczuł na swoim ciele ostrych nieśmiałkowych pazurów, ale za to poczuł silne miotnięcie, które go ogarnęło - jego wzrost nie pomagał przy utrzymywaniu równowagi, toteż Selwyn padł na kolana, całą uwagę skupiając na utrzymaniu swojego wyglądu i skupiając się na byciu Olafem, ignorując zaś nieprzyjemne uczucie obijanych rzepek i cięższy oddech. Nie ma co, Alexander I Król Pojedynków powalał zaklęciami. Szkoda, że tylko siebie.
- Danke schön - powiedział do policjanta. Tak, to zaklęcie Barrowicka uratowało go przed niechybnym spotkaniem z leśnymi stworzeniami. Wisiał mu przysługę.
Musiał chwilę zaczekać, bowiem gdy był już pewien, ze nie zacznie się metamorfować, doszły do niego skutki źle rzuconego zaklęcia. Gdy już doszedł do siebie, stanął na nogach i ruszył w kierunku, z którego dobiegł ryk zwierzęcia. Zauważył jednak, że sprawy nie wyglądają najlepiej - hipogryf zwracał się w kierunku mężczyzny, który przybył do tunelu jako ostatni. Nie miał jednak chwili do stracenia, złodziej uciekał i z każdą sekundą był coraz dalej. Alexander przeciął więc linię lasu, omijając hipogryfie zamieszanie, a tam ogarnęła go ciemność.
- Lumos - wyszeptał, mając nadzieję dojrzeć coś w leśnych ostępach.

|#1 rzut - Lumos, #2 rzut - wskazówki




If you're loved by someone
you're never rejected.


Ostatnio zmieniony przez Alexander Selwyn dnia 26.12.15 21:06, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Serce lasu   26.12.15 21:01

The member 'Alexander Selwyn' has done the following action : rzut kością

#1 'k100' : 84

--------------------------------

#2 'k100' : 27


Powrót do góry Go down
Theodore Barrowick
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://www.morsmordre.net/t1779-theodor-barrowick#21331 http://www.morsmordre.net/t1912-tadek#26831 http://www.morsmordre.net/t1920-theodore-barrowick#26969
policjant
29
Półkrwi
Zaręczony
I'll give you all I got to give
If you say you love me too
I may not have a lot to give
But what I got I'll give to you
12
14
0
0
0
0
0
4
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Serce lasu   26.12.15 21:15

Pobitych nieśmiałków truchła podeptałem wychodząc z tunelu. Przejąłem się trochę kolegą Niemcem, chociaż nie, chyba nie bardzo. Jego różdżka zrobiła jakieś śmieszne coś. Zmarszczyłem brwi, ale nie interesowałem się dlugo poległym, przecież mialem zadanie do wykonania. Ruszyłem w pościg. Kiedy więc wybiegłem na skraj lasu dostrzegam rozwścieczonego hipogryfa a przed nim majaczącą postać. Pamiętam moje ostatnie spotkanie z tym stworzeniem i niestety nie wspominam go dobrze. Postanawiam wyminąć stworzenie, bo chociaż możliwe, że poświęcam w ten sposób życie obywatela, moją misją jest złapanie złodzieja. Na obywatela jeszcze przyjdzie czas. Zresztą miałem nadzieję, że ktoś kto zostal w tyle się nim zajmie. Z drugiej strony, jeżeli skazywałem człowieka na niemca, który nie umie rzucać prostych zaklęć, może jednak nie jestem takim dobrym gliną? Obracam się, ale jestem już za drzewami i nie widzę wiele.
Na początku starałem się nie używać światła, rozglądalem się za wskazówkami, ale niestety w pewnym momencie nie miałem wyjścia. - Lumos - macham różdżką i skupiam się na drodze ciągnącej się przedemną. Przeskakuje kolejne korzenie i na czuja ruszam w kierunku w którym sam bym uciekał, gdybym był zbiegiem. Ciekawe, czy dobry ze mnie byłby kryminalista.

1. lumos 2. wskazówki




C'est toi pour moi, moi pour toi

Des nuits d'amour à plus finir  un grand bonheur qui prend sa place les ennuis les chagrins s'effacent heureux, heureux à en mourir.
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Serce lasu   26.12.15 21:15

The member 'Theodore Barrowick' has done the following action : rzut kością

#1 'k100' : 7

--------------------------------

#2 'k100' : 59


Powrót do góry Go down
Felix Tremaine
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://www.morsmordre.net/t1475-felix-tremaine http://www.morsmordre.net/t1556-papierowe-wspomnienia#15039 http://www.morsmordre.net/t1522-nieistotny-dysonans#14241 http://www.morsmordre.net/f177-smiertelny-nokturn-13-poddasze http://www.morsmordre.net/t1577-felix-tremaine
goni mnie przeszłość
27
Półkrwi
Kawaler
w środku pękają struny
chwil, pulsuje rzeka
czerwienią moich win,
gonię sam siebie i znów
zamiera świat.
12
11
0
0
0
3
0
10
Czarodziej
maybe I deserve all of this.

PisanieTemat: Re: Serce lasu   26.12.15 21:55

Oddech Felixa mocno przyspieszył, gdy udało mu się znacznie (choć może to tylko subiektywne wrażenie?) skrócić dzielący go od złodzieja dystans. Nie zaprzestawał jednak biegu, starając się robić głębokie wdechy i wydechy, by utrzymać tempo. Motywowało go to, że sylwetka rabusia stawała coraz wyraźniejsza – Tremaine był teraz w stanie dostrzec trzymaną przez uciekającego sakiewkę – dociskaną mocno do piersi, skórzaną, zachęcająco wybrzuszoną. Czy to właśnie w niej znajdowały się skradzione artefakty?
Nie dane mu było jednak się o tym przekonać.
Minęło może kilka minut. Biegnący mężczyzna obejrzał się przez ramię, zapewne sprawdzając, jak daleko jest od niego hipogryf oraz Felix, po czym… zniknął w leśnej gęstwinie, przechytrzając swój podwójny ogon.
Jemu udało się umknąć, a ze względu na swe pokaźne gabaryty stworzenie nie mogło go dalej ścigać. Tremaine zamarł w bezruchu, gdy istota odwróciła się w jego stronę, rozpościerając kruczoczarne skrzydła na ich całą rozpiętość – tak jak czyniły to przed atakiem zwierzęta, chcąc zademonstrować swą siłę?
O kurwa.
Soczysty epitet to chyba wszystko, na co było go w tym momencie stać. Miał wrażenie, że właśnie balansuje na cienkiej linie nad przepaścią, a jeden niepotrzebny gest może sprawić, że pochłonie go ciemność.
W tym przypadku pomarańcz drapieżnego spojrzenia stojącego przed nim stworzenia.
Felix przełknął ślinę, starając się ze wszelkich sił nie przerwać kontaktu wzrokowego z hipogryfem. Zrobiło mu się odrobinę słabo, gdy wyobraźnia podsunęła mu obraz zatapiającego się w jego ciele stalowoszarego dzioba. Ale przecież… hipogryfy nie atakowały ot tak, prawda? Trzeba je było najpierw urazić, a on jeszcze nie miał ku temu okazji...?
Wydawało mu się, że nie panuje już nad swoim ciałem – wykonanie nawet najdrobniejszego ruchu kosztowało go sporo nerwów. Wciąż wpatrując się w hipogryfa napiął mięśnie karku (mimowolnie) i ukłonił się przed stworzeniem powoli. Mógłby przysiąc, że zajęło mu to całą wieczność.
Z duszą na ramieniu i sercem w gardle oczekiwał na werdykt – czy zwierzę odwzajemni ukłon?




what matters most is how well you walk through the f i r e.
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Serce lasu   26.12.15 21:55

The member 'Felix Tremaine' has done the following action : rzut kością

'k100' : 18


Powrót do góry Go down
Alfred Parkinson
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
http://www.morsmordre.net/t1679-alfie-parkinson#17486 http://www.morsmordre.net/t1693-magenta#17983 http://www.morsmordre.net/t1694-incendio#17984 http://www.morsmordre.net/f103-gloucestershire-cotswolds-hills-12 http://www.morsmordre.net/t1695-alfred-parkinson#17987
Wiedźma Straż
36
Szlachetna
Żonaty
Cynik i król bez miłości - to tylko tytuły.
10
17
0
0
0
0
Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Serce lasu   27.12.15 10:55

Może i był stary. Może nie chciał za dużo mówić, bo oszczędzał na słowach. Chociaż wychowany w rodzie szlacheckim, w wartościach domu Salazara Slytherina, wiedział, że na misji nie liczą się podziały. Krew i pochodzenie nie jest tu ważne. Istotny jest spryt i umiejętności, ale przede wszystkim współpraca. Po na szczęście krótkiej, wręcz żałosnej walce z nieśmiałkami, przyszedł czas na nowe przygody. Żaden z mężczyzn nie specjalnie pałał do drugiego sympatią, lecz prawda była taka, że jeśli ty mu nie pomożesz, to on następnym razem nie pomoże tobie. Szkolenie na "wojownika" Wiedźmej Straży między innymi skupiało się na tym. Chociaż agent często działał sam w terenie, nigdy nie odmówiłby współpracy nawet stażyście. Kiedyś to ten stażysta będzie dbał o reputację Wiedźmej Straży i on tez się musi nauczyć. Nieważne, czy byłby to nawet Weasley, Alfred nie mógłby zostawić człowieka z hipogryfem, który zagroził mu drogę i niespecjalnie miał miłe zamiary. Zauważył, że zostali sami i to właśnie go niesamowicie zdziwiło. Alfred miał jednak plan. Szybciej będzie dolecieć do złodzieja na hipogryfie niż biec. Nawet jeśli był z Parkinsonów i jego sprawność fizyczna była naprawdę na dobrym poziomie, to zdrowy rozsądek wygrał z zaślepieniem o nagrodzie.
- Niżej - pierwsze słowo, które w ogóle dzisiaj wypowiedział oprócz "dzień dobry". Skierował je oczywiście do Felixa, skoro inni poszli szukać wskazówek i zostawili ich samych. Alfred powoli, nisko ukłonił się. Oczywiście czuł, jak to Parkinson, że to uderza w jego dumę i to najlepiej wszystkie hipogryfy świata powinny mu się kłaniać na raz, lecz to nie był ani czas ani miejsce na walkę o miejsce z ego szlachcica i zwierzęcia. Miał tylko nadzieję, że żaden z nich nie ucierpi, bo jeśli zostali sami, to pewnie ostatkami sił będą wysyłać patronusa do Szpitala Świętego Munga.






If I risk it all,
could You break my fall?

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Serce lasu   27.12.15 10:55

The member 'Alfred Parkinson' has done the following action : rzut kością

'k100' : 21


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Serce lasu   28.12.15 16:21

Pierś hipogryfa wypięła się jeszcze bardziej, kiedy ten zauważył, że Felix, mimo drętwiejących ze stresu mięśni, zaczyna się kłonić w jego kierunku. Z jego gardła wyrwał się cichy pomruk pełen dumy, podrobił pazurami z ziemi i potrząsnął łbem, kiedy dostrzegł  niegodny wzrok mężczyzny na swoim dziobie. Miał już zaryczeć doniośle, ale wtem zjawił się Alfred. Bestia wydała się nieco skonsternowana całym zbiegowiskiem, mimo to cierpliwie poczekała, aż drugi osobnik również postanowi jej się ukłonić, skoro odważył się podejść tak blisko.
Niestety oba ukłony nie bardzo jej się spodobały, bo zaryczała nieprzyjemnie, jakby ostrzegała ich przed swoim nadciągającym atakiem. Być może oboje powinni ukłonić się niżej, być może nie powinni patrzeć hipogryfowi w oczy.
Macie jeszcze jedną szansę, by pokłonić się bestii – rzucacie kostką k100, by oszacować efekty waszych starań.

Theodore – twój zmysł śledczego pomógł ci odnaleźć kilka ważnych szczegółów wśród leśnej gęstwiny. Tymi szczegółami były… pająki. Średniej wielkości, włochate stworzenia. Na pewno słyszałeś, co się mówi o małych pająkach idących w jednym kierunku, prawda? Podążyłeś za nimi, jednak trop zginął po kilku krokach. Szukaj dalej, być może znajdziesz jeszcze coś ciekawego! (rzucasz kostka k100 – jeden rzut; lumos wciąż działa).
Alexander – lumos doskonale oświetliło ci drogę, ale nie dostrzegłeś jednak niczego przydatnego. Żadnej smugi na korze, żadnego wgniecenia w mchu, żadnej krwi na leśnym runie. Wyraźna smuga światła pokazała ci jednak Theodore’a, który wyglądał, jakby znalazł coś interesującego.
Alexandrze, masz wybór – podążyć za nim lub poszukać innych wskazówek (rzucasz kostką k100). Theodorze, możesz odrzucić jego towarzystwo lub je przyjąć.
Jeśli oboje podejmiecie współpracę (podkreślcie to w poście), to wyrzucone przez was oczka zostaną zsumowane.


Powrót do góry Go down
 

Serce lasu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

 Similar topics

-
» Serce zakazanego lasu
» Polana w środku lasu
» Centrum Zakazanego Lasu
» Skraj lasu
» Wschodnia częśc zakazanego lasu

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: Dalsze dzielnice :: London Borough of Waltham Forest :: Las-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg Redoran- gra tekstowa fantasy

Morsmordre 2015-17