Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Serce lasu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
AutorWiadomość
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Serce lasu   10.03.12 23:11

First topic message reminder :

Serce lasu

Poprzez chaszcze, wysokie krzewy i olbrzymie, prastare drzewa - któż ma odwagę przebrnąć ku samemu sercu lasu? Któż ma szczęście przebrnąć tak daleko?
Mimo setek dyrektorskich, policyjnych oraz prokuratorskich zakazów, nakazów, pouczeń, listów i odzewów, w okolicy wciąż znajdują się mugole, którzy w poważaniu mają owe przestrogi, spragnieni łyku adrenaliny. Przepis ostrzegający przejezdnych przed pobytem w lesie głupim nie jest; ma swoje podstawy w logice. Nikt, kto ma w głowie choć kroplę rozumu, nie odważy się zajść tak daleko: ku samemu matecznikowi, gdzie kryją się niebezpieczeństwa, jakich wielu nie jest w stanie sobie nawet wyobrazić.
Olbrzymie, szerokie korony wysokich drzew kryją niebo, skutecznie blokując napływ światła, tak za dnia, jak i w nocy, pogrążając okolice w złowrogiej ciemności. Panuje tutaj niewyobrażalna wręcz cisza, a powtarzane przez leśnika legendy, traktują o straszliwych, krwiożerczych bestiach z piekła rodem; wilkach, jaszczurach, potwornie długich wężach, monstrualnie wielkich pająkach...
Równie niemądre zwiedzanie tych lasów wydaje się czarodziejom, choć trudno ukryć; jest to dobre miejsce dla mugolaków, charłaków i innych brudnej krwi, którzy poszukują schronienia.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Alfred Parkinson
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
http://www.morsmordre.net/t1679-alfie-parkinson#17486 http://www.morsmordre.net/t1693-magenta#17983 http://www.morsmordre.net/t1694-incendio#17984 http://www.morsmordre.net/f103-gloucestershire-cotswolds-hills-12 http://www.morsmordre.net/t1695-alfred-parkinson#17987
Wiedźma Straż
36
Szlachetna
Żonaty
Cynik i król bez miłości - to tylko tytuły.
10
17
0
0
0
0
Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Serce lasu   06.02.16 11:14

Nie wiadomo, czy to łut szczęścia, czy przekleństwo spadło właśnie na Felixa i Alfreda. Parkinson nim sięgnął torby, nie pomyślał nawet, że przyniesie to pasmo nieszczęść. Upadli boleśnie na kolana, a obrazy w głowie atakowały wszystko na raz. Miliony igieł wbijały się w skrawki wspomnień torturach ojca, aby następnie aż nad wyraz wyraźnie usłyszeć przepowiednie. I powinien wrzeszczeć, prosił go o przerwanie tego podłego zaklęcia, o zbicie przepowiedni albo zabranie z jego rąk. Nic się nie wydarzyło, a ojciec uczył go, że najmniejszy krzyk podczas tortur spotęguje karę. Upadł cały na ziemię, wijąc się z bólu, zaciskając swoje wargi. Sylwetka Maire przewijała się przed oczami. Ledwo zdążył stracił matkę, a teraz miał ukochaną żonę? Albo dziecko? Obrączka wściekle błyszczała czerwonym światłem, a Alfred nie mógł nic zrobić. Psychika małego dziecka przypominała o sobie boleśnie, wypełniając świat dorosłego falą krzywd i smutku. Kłujący ból wyprostował palce Alfreda, a kula potoczyła się między mężczyznami. Nim zdążył przebudzić się z tego potwornego snu, uspokoić się i poczuć, że nadal ma obrączkę na palcu, że wszystko jest w p o r z ą d ku, nim mógł wstać z kamiennej posadzki, błękitne języki sięgnęły dłoni, a z ust Alfreda pierwszy raz wydobył się k r z y k. Nie potrafił go opanować, machnie kończynami nic nie pomagało. Wił się w dzikich pozach, naginając wszystkie zasady elastyczności kręgów, błagając cicho, aby to cierpienie w końcu minęło. Chociaż przepowiedni już nie było słychać w jego głowie, jej tekst wciąż odbijał się echem, przypominając o tym, że żona z Serpentyną patrzy na swoją obrączkę i myśli, że jej mąż umiera. I nie wróci, lecz będzie miał napisane na nagrobku: zasłużony dla Ministerstwa Magii. Prosił o przerwanie męki.






If I risk it all,
could You break my fall?

Powrót do góry Go down
Felix Tremaine
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://www.morsmordre.net/t1475-felix-tremaine http://www.morsmordre.net/t1556-papierowe-wspomnienia#15039 http://www.morsmordre.net/t1522-nieistotny-dysonans#14241 http://www.morsmordre.net/f177-smiertelny-nokturn-13-poddasze http://www.morsmordre.net/t1577-felix-tremaine
goni mnie przeszłość
27
Półkrwi
Kawaler
w środku pękają struny
chwil, pulsuje rzeka
czerwienią moich win,
gonię sam siebie i znów
zamiera świat.
12
11
0
0
0
3
0
10
Czarodziej
maybe I deserve all of this.

PisanieTemat: Re: Serce lasu   09.02.16 12:33

Wraz z sojusznikiem z przypadku dopadli do torby niemal w tym samym momencie. Felix przedarł się niecierpliwym gestem przez swoistego rodzaju osłonę z pajęczej sieci, która pokrywała sfatygowany materiał, kryjący w sobie… dwie szklane kule emanujące enigmatyczną poświatą.
Gdy odbiły się w jego oczach, na rogówkach zaświecił się również błysk niemożliwej do poskromienia ciekawości - nie zastanawiał ani chwili; pospiesznie pochwycił tajemniczy obiekt, zaciskając na nim kurczowo palce. Oczywiście nie powinien narażać się na bezpośredni kontakt, nie przyodziawszy uprzednio jakiejkolwiek warstwy ochronnej, ale poczuł się jak przegłodzone dziecko skuszone ociekającym czekoladą ciastkiem - to był kaprys; po prostu zapragnął dostać w swoje ręce niezwykle cenne dla Ministerstwa świecidełko, więc z uśmiechem satysfakcji na ustach popełnił popisową głupotę.
Świat wypadł z rąk mężczyzny, gdy tylko znalazł się w nich skradziony przedmiot. Miał wrażenie, że skóra dłoni stapia się w powierzchnią kuli i nawet gdyby chciał, nie mógłby jej teraz wypuścić. Poczuł, iż coś wdziera się do jego głowy bez ostrzeżenia, z zadziwiającą łatwością rozbijając ochronny mur. Atak na jego najbardziej intymną sferę przytłoczył go do tego stopnia, że upadł na kolana. A miało to być jedynie preludium do zdecydowanie mniej przyjemnej części.
Donosicielstwo jest sztuką, ale trudną w opanowaniu. Słowa potrafią ślizgać się między palcami, drogi Felixie. Jeszcze chwila, jeszcze jeden moment nieuwagi, a po brukowanych uliczkach Londynu popłynie twoja krew.
Słowa wbiły się boleśnie w jego świadomość - przyszpilając się do spłoszonych myśli (myśli, które w tym momencie szamotały się bezradnie niczym motyle pozbawione skrzydeł i nadziei). To zabolało. Przepowiednia była echem utkanym z koszmarów Felixa, którymi cyrkowiec karmił się od kilku lat.
Rozbił ją na drobne części, koncentrując się tylko na poszczególnych wyrazach. Liczył na to, że w ten sposób uda mu się pozbyć z głowy tego złowieszczego proroctwa. Jednak strzępki usłyszanych zdań raniły go coraz intensywniej - kaleczył się fragmentami lustra odbijającego jego największe obawy. Miał wrażenie, że oszaleje.
Zareagował instynktownie, wypuszczając z rąk kulę, gdy ból dłoni stał się nie do zniesienia, a głosy w jego głowie zdążyły już przycichnąć. Oddychał ciężko, dochodząc do siebie, choć klarowne myślenie skutecznie utrudniały mu błękitne języki, zakorzenione na dłoniach i wypuszczające pędy na przedramionach - języki żarzące się niczym ogień; parzące jak żywioł, z którym Felix igrał przez tyle lat.
Tremaine płonął bólem, nie będąc nawet w stanie sięgnąć po różdżkę, by spróbować rzucić jakiekolwiek zaklęcie. Zgiął się wpół, przygryzając dolną wargę do krwi.
Niech to się już skończy.




what matters most is how well you walk through the f i r e.
Powrót do góry Go down
Theodore Barrowick
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://www.morsmordre.net/t1779-theodor-barrowick#21331 http://www.morsmordre.net/t1912-tadek#26831 http://www.morsmordre.net/t1920-theodore-barrowick#26969
policjant
29
Półkrwi
Zaręczony
I'll give you all I got to give
If you say you love me too
I may not have a lot to give
But what I got I'll give to you
12
14
0
0
0
0
0
4
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Serce lasu   13.02.16 15:40

Biegnę, ale widzę, że nie jestem wcale pierwszy przy skarbie. Wezbrała we mnie złość, ale tylko chwilowa, bo nim dobiegam, widzę że coś złego dzieje się z mężczyznami, którzy pierwsi znaleźli się przy kulach. Widzę, jak jeden z nich leży na ziemi, ma dlonie poparzone. Zatrzymuję Aleksa, ten spoglada na mężczyzn. Czy to ci sami, których zostawiliśmy na skraju lasu. Przeklinam i nagle zauwazam jakąś karteczkę wystającą z opakowania. Rozwijam ją drżącymi dłońmi i czytam. Nie dotkać. - To przepowiednie - mówię cicho. Nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z tak zaawansowaną magią. Spoglądam na fioletowe twarze mężczyzn i na zwłoki, które już pożerały pająki.
- Słuchaj, szukajmy rękawic, muszą tu być, a jak nie to.. to spróbuj znaleźć jakieś szmaty - w razie wypadku najwyżej zdejmiejmy ten wielki płaszcz z ramion Alexa i się w to zawinie. No to szukam tych szmat, aż w końcu może udaje mi się jakoś zagarnąć te kulki spowrotem do plecaka?

(nie wiem czy tu sie rzuca czy nie, no to rzucam)




C'est toi pour moi, moi pour toi

Des nuits d'amour à plus finir  un grand bonheur qui prend sa place les ennuis les chagrins s'effacent heureux, heureux à en mourir.
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Serce lasu   13.02.16 15:40

The member 'Theodore Barrowick' has done the following action : rzut kością

'k100' : 18


Powrót do góry Go down
Alexander Selwyn
avatar

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
http://www.morsmordre.net/t927-alexander-selwyn#4785 http://www.morsmordre.net/t999-fumea http://www.morsmordre.net/t937-lubisz-moze-teatr#4917 http://www.morsmordre.net/f127-chelmsford-rezydencja-hylands http://www.morsmordre.net/t979-jaszczurka-a-selwyna
Stażysta w Szpitalu Św. Munga, hipnotyzer
21
Szlachetna
Kawaler
"Nie dajcie się tym ludziom, maszynowym ludziom z maszynowym umysłem i maszynowym sercem."
18
10
0
16
6
0
4
5
Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Serce lasu   13.02.16 20:52

Krok po kroku zbliżali się do groty, a niepokój w Alexie narastał, wraz z coraz dokładniejszym widokiem, jaki zyskiwał na rozgrywającą się przed nimi scenę. Ledwo poznał twarze dwóch mężczyzn, z którymi spotkali się nie tak znowu dawno temu w tunelu - tak były bowiem wykrzywione bólem i strachem. Instynktownie ruszył dalej naprzód, jednak ramię Theodora powstrzymało go przed pochopnym działaniem. Spojrzał na policjanta wzrokiem, w którym można było wyraźnie dostrzec zagubienie. Selwyn nie wiedział co robić, ani czym były przedmioty tkwiące w dłoniach parkinsona i Tremaine'a. Barrowick jednak nie poświęcił młodemu stażyście równie dużo uwagi, bowiem tę przykuła mała karteczka, którą wyciągnął z torby.
- To przepowiednie - powtórzył jak maszyna za Theo, a jego oczy zatrzymały się na jednym, konkretnym słowie, tkwiącym na kartce. Klątwa.
Polecenie Theo było proste, więc pozostawiając policjantowi do przejrzenia torbę, rozpoczął rozglądanie się po dnie jaskini. Nic jednak nie widział, co mogłoby przypominać mu rękawice. Wtem jednak, otworzył szerzej oczy gdy nić pomysłu została utkana w jego głowie. Obrócił się na pięcie i podbiegł do wiszącego na drzewie bezusznego, zakrwawionego kokonu. Jął rozgarniać palcami lepką pajęczynę, mając nadzieję znaleźć tam to, czego potrzebował.




If you're loved by someone
you're never rejected.
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Serce lasu   13.02.16 20:52

The member 'Alexander Selwyn' has done the following action : rzut kością

'k100' : 48


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Serce lasu   15.02.16 23:43

Felix i Alfred.
Głosy w waszej głowie, mimo że umilkły, żywo zapisały się w kartach waszej pamięci. Choćbyście bardzo chcieli zapomnieć o wizjach, to nie będzie możliwe. Każde jedno słowo utkwiło w waszych umysłach i na pewno niejednokrotnie przyprawi was o zawroty głowy czy nocne koszmary.
Gdy upuściliście kule, ból zdawał się nieco zmaleć. Języki błękitnego ognia wciąż parzyły, pełzając po waszych prawych przedramionach, ale pozwolił wam uchylić powieki i rozejrzeć się po jaskini. Dostrzegliście Alexa, który szuka czegoś, kręcąc się obok was. Magomedyk chwycił w dłoń znaleziony pod zakrzepłą pajęczyną kawał zakrwawionej i podartej koszuli, którą przeniósł przepowiednie do skórzanej torby. Theodore niestety nie znalazł niczego użytecznego.
Nie było tam już żadnych pająków, oprócz tych dwóch, które zabiliście.

Theodore i Alexander.
Alex trzyma torbę, więc w tej chwili on decyduje co zrobi z przepowiedniami – zaniesie je do Ministerstwa Magii, by uzyskać nagrodę czy może zabierze je na własny użytek?


Powrót do góry Go down
Alexander Selwyn
avatar

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
http://www.morsmordre.net/t927-alexander-selwyn#4785 http://www.morsmordre.net/t999-fumea http://www.morsmordre.net/t937-lubisz-moze-teatr#4917 http://www.morsmordre.net/f127-chelmsford-rezydencja-hylands http://www.morsmordre.net/t979-jaszczurka-a-selwyna
Stażysta w Szpitalu Św. Munga, hipnotyzer
21
Szlachetna
Kawaler
"Nie dajcie się tym ludziom, maszynowym ludziom z maszynowym umysłem i maszynowym sercem."
18
10
0
16
6
0
4
5
Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Serce lasu   16.02.16 14:25

I znalazł się w tym niezręcznym momencie, gdy oczy wszystkich z obecnych były skierowane na niego. Bowiem to na ramieniu Alexa wisiała skórzana torba z przeklętymi przepowiedniami, szczelnie zawiniętymi w podarty kawałek zakrwawionej koszuli. Selwyn powiódł wzrokiem po zebranych. Chciał otworzyć usta, by coś powiedzieć, jednak w jego głowie rozbrzmiał głosik, cichutki i dobiegający z oddali. Jednak nadal był dla Alexandra równie przerażający, jak gdy słyszał go ostatnio, kilkanaście lat temu.
- Nie oddawaj ich. Muszą być ważne, może zawierają coś, co pomoże wam z wykonaniem misji Zakonu... - zadźwięczało mu gdzieś między potylicą a prawym uchem, aż cofnął się o parę kroków, znajdując się już poza obrębem jaskini. - No, Alex, przecież to nie jest takie trudne. Znasz zaklęcie. Barrowick nawet nie będzie wiedział, ze czegoś nie pamięta, a tamci dwaj pewnie są nadal zbyt oszołomieni, by widzieć twoją prawdziwa twarz - Lexem wstrząsnął dreszcz. - NO ZRÓB TO!
Ręka stażysty drgnęła i sięgnął po różdżkę. Podniósł wzrok i spojrzał się na Theodora. Dłoń dzierżąca różdżkę ruszyła w górę...
Zatrzymała się na wysokości głowy policjanta... jednak zacisnął oczy i skierował różdżkę w bok.
- Głupiec - usłyszał jeszcze cichnący głos w swojej głowie, zanim zamienił się on w ciszę.
- Uzdrowiciele powinni obejrzeć całą Waszą trójkę - powiedział do Theo, który był najbardziej przytomny z mężczyzn towarzyszących Alexandrowi. - Przywołaj medyków, ja spróbuję powiadomić Ministerstwo. Expecto Patronum - powiedział wyraźnie.




If you're loved by someone
you're never rejected.
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Serce lasu   16.02.16 14:25

The member 'Alexander Selwyn' has done the following action : rzut kością

'k100' : 56


Powrót do góry Go down
Alfred Parkinson
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
http://www.morsmordre.net/t1679-alfie-parkinson#17486 http://www.morsmordre.net/t1693-magenta#17983 http://www.morsmordre.net/t1694-incendio#17984 http://www.morsmordre.net/f103-gloucestershire-cotswolds-hills-12 http://www.morsmordre.net/t1695-alfred-parkinson#17987
Wiedźma Straż
36
Szlachetna
Żonaty
Cynik i król bez miłości - to tylko tytuły.
10
17
0
0
0
0
Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Serce lasu   16.02.16 15:40

Echo przepowiedni rozchodziło się po głowie. Alfred nie potrafił go tak łatwo wyrzucić z pamięci. Wciąż go wszystko bolało, nie miał siły nawet oddychać. Był za stary, zdecydowanie był za stary. Zamarł w jakieś dziwnej pozie, z bolącą miną i jedyne błagał o prędki powrót do domu i zobaczenie jego żony. Nie wiedział, czy powinien mówić o przepowiedni. Czy zrozumie, jak bardzo się o nią martwi?
Po upuszczeniu kuli ból jakby malał, lecz wciąż w psychice pojawiał się niepokój o żonę. Miał się obawiać o ciążę czy o nią samą? Ciężko oddychał, ale zwinięcie się w kulkę wcale nie ułatwiało mu przepływu powietrza. Powoli rozprostował kolana i przerażony spojrzał na swoje dłonie. Co się działo, czy ktoś nam pomoże, myślał gorączkowo, lecz żadne ze słów nie padło z jego ust. Ta przepowiednia przerażała go bardziej niż ojciec. Nie będzie mógł zasnąć ani cieszyć się już tak ochoczo z lotu na hipogryfie. Ten dzień skończył się fatalnie, a on bez niczyjej pomocy zostanie tu pewnie sam. Patrzył na Alexandra pewnie jak małe dziecko, które nagle dowiedziało się, że święty Mikołaj nie istnieje, a życie jest okropne. Wcześniej wierzył w siłę współpracy, pracy zespołowej, a teraz nawet się nie zastanawiał, co powinni zrobić z tymi przepowiedniami. A co jeśli przydałyby się Rycerzom? Nadal nie mógł się ruszyć, więc cokolwiek nie przemknęłoby przez jego głowę, myśli i tak skupiały się na Maire.






If I risk it all,
could You break my fall?

Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Serce lasu   26.02.16 16:03

Theo na polecenie Alexandra wezwał pogotowie, które pojawiło się niespełna po kilkunastu sekundach. Przeszkoleni ratownicy, popatrzyli po sobie ze zdumieniem - najwyraźniej świadomi, że tutaj ich pomoc na niewiele się zda. Jedyne co mogli zrobić, to rzucić zaklęcia uśmierzające ból, by przewieźć Theo, Alfreda i Felixa do Munga. Dopiero tam będą mogli znaleźć osobę zdolną do cofnięcia klątwy, a później całkowicie usunąć bolesne rany. Świadomi, że całe zajście jest związane z wykradzionymi przepowiedniami, wezwali także pracowników Ministerstwa, którzy pojawili się w kilka chwil w pobliżu, by przyjrzeć się sytuacji i martwym złodziejom. Jeden z aurorów po krótkiej relacji Niemca, teleportował się z Alexandrem, który bez większych obrażeń trafił do Ministerstwa ze skórzaną torbą przerzuconą przez ramię.

| Trójka panów pisze tutaj.
Natomiast Alexander tutaj.

/ zt.


Powrót do góry Go down
 

Serce lasu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

 Similar topics

-
» Serce zakazanego lasu
» Polana w środku lasu
» Centrum Zakazanego Lasu
» Skraj lasu
» Wschodnia częśc zakazanego lasu

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: Dalsze dzielnice :: London Borough of Waltham Forest :: Las-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg Redoran- gra tekstowa fantasy

Morsmordre 2015-17