Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Zapisane w Gwiazdach

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Zapisane w Gwiazdach   17.07.17 1:39

Kawiarnia "Zapisane w gwiazdach"

Kawiarenka znajduje się nieopodal mugolskiej części Londynu, ale jest jak najbardziej magiczna - tylko czarodzieje są w stanie ją dostrzec. W środku panuje półmrok, ściany są ciemne, a na suficie - zupełnie jak w Hogwarcie - stworzono iluzję nocnego nieba, które zawsze jest gwieździste. Znawcy astronomii mogą wypatrywać na nim prawdziwych konstelacji. W kawiarni tej często można spotkać wróżbitów i wieszczki, którzy półdarmo przepowiedzą chętnym przyszłość. W menu króluje herbata pozostawiająca na dnie filiżanek fusy - każdy gość znający się na wróżbiarstwie może bez problemu wywróżyć sobie przyszłość. Dla tych, którzy nie mają pojęcia o tej sztuce, razem z zamówieniem przygotowana zostaje krótka lista zdradzająca, co mogą oznaczać otrzymane kształty - stety lub nie, zapisana jest ona z użyciem starożytnych run.

W celu określenia kształtu, w jaki ułożyły się fusy, rzuca się kością k10. Do odczytania sensu otrzymanego kształtu potrzebna jest biegłość wróżbiarstwa lub starożytnych run.
1 - Ponurak: czeka na ciebie wyłącznie śmierć.
2 - Drzewo: przed tobą zmiany na lepsze.
3 - Góra: na twojej drodze staną problemy.
4 - Balon: możesz spodziewać się wielu zmartwień.
5 - Nóż: szykuj się na ostrą kłótnię.
6 - Fajka: osoba, na którą patrzysz, ma złe intencje.
7 - Cygaro: odnajdziesz nowego przyjaciela.
8 - Kapelusz: możliwe, że zmienisz pracę.
9 - Serce: miłość zapuka do tych drzwi.
10 - Koniczyna: uśmiechnie się do ciebie los.

Dla znawców astronomii przygotowana jest niespodzianka - ten, który na zaczarowanym suficie dostrzeże Gwiazdozbiór Kruka, otrzyma darmową, czarną jak noc kawę o niebiańskim smaku. ST wypatrzenia gwiazdozbioru jest równe 60, do rzutu dodaje się bonus za astronomię.
Lokacja zawiera kości.


Powrót do góry Go down
Perseus Avery
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
http://www.morsmordre.net/t1103-perseus-julius-avery http://www.morsmordre.net/t1235-persowa-poczta#9205 http://www.morsmordre.net/t1120-cry-me-a-river#7293 http://www.morsmordre.net/f177-shropshire-dwor-averych http://www.morsmordre.net/t1181-perseus-avery#8549
wiedźmia straż
25
Szlachetna
Kawaler
vicious
vengeful
victorious
6
19
0
0
10
32
3
8
Czarodziej
nothing good ever stays with me

PisanieTemat: Re: Zapisane w Gwiazdach   12.08.17 13:37

| 5 kwietnia

Myśl o zbliżaniu się do mugolskiej części miasta napawała go obrzydzeniem jak jeszcze nigdy dotąd - a jednak to właśnie tu znajdowała się kawiarnia jedyna w swoim rodzaju, o stropie upstrzonym połyskującymi konstelacjami przybliżającymi śmiertelnikom nocne niebo, obłożonym zaklęciami znacznie silniejszymi niż sypialniany sufit mieszkania, którego pozbył się wraz ze stanem kawalerskim. Nie uważał się za osobę sentymentalną, jednak tego dnia dziwnie zatęsknił za tym miejscem. Nie zwykł o tym mówić, wszelkiego rodzaju marzenia i niespełnione, bzdurne aspiracje wciskając w zamknięty rozdział spowity milczeniem, lecz odkąd tylko pamiętał, roziskrzone w oddali gwiazdy pochłaniały jego myśli, napełniając niespokojną głowę pięcioletniego panicza Avery niepoprawnymi wizjami kariery astronoma. Teraz to wspomnienie już tylko wykrzywiało jego usta w półuśmiechu. Z jakiegoś powodu to właśnie ten lokal zdawał się być idealnym na spotkanie z Yvette, choć sam nie był do końca pewien, co prawdziwie kieruje jego motywami, gdy z podświadomości niczym topielec wypływały zatrzymane w czasie obrazki wspólnie czynionych obserwacji wysoko na szczycie Wieży Astronomicznej - i subtelny zapach jej perfum, gdy pochylała się nad mapą nieba, by odnaleźć gwiazdozbiór, który wciąż mu umykał.
A może po prostu mąciła mu w głowie po raz kolejny, podburzając fundamenty teorii, że i na jej urok zdołał (zdoła?) się z czasem uodpornić. Zapach ten powrócił do niego ponownie, gdy charakterystyczny trzask aportacji obwieścił jej przybycie w umówionym miejscu, a on sam witał ją wylewnie jak na swoje standardy, składając daleki od teatralnego pocałunek na wierzchu jej smukłej dłoni. - Promieniejesz, Yvette. Nie mogę uwierzyć, że tak długo odmawiałem sobie przyjemności spotkania z tobą - oznajmił, wypuszczając dłoń półwili z objęć i prostując się na powrót, by prześlizgnąć się spojrzeniem po jej eterycznej twarzy. Nic się nie zmieniła - zachwycała niezmiennie od tylu lat. - Dotkliwie odczułem twoją nieobecność na moim ślubie, moja droga - szepnął konspiracyjnie, lecz zawadiacki uśmiech nie wygiął jego warg, które zachowywały pełną powagę wypowiedzi. Oferując pannie Blythe swoje ramię do wsparcia i zaprzątając jej uwagę przyziemnym nadrabianiem zaległości, prowadził ją do oddalonego w głębi sali stolika otoczonego półmrokiem, dumny jak paw, gdy na jej widok odwracały się wszystkie głowy.




stars, hide your fires:
  let not light see my black and deep desires.
 
Powrót do góry Go down
Yvette Blythe
avatar

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
http://www.morsmordre.net/t4582-yvette-sapphire-blythe http://www.morsmordre.net/t4613-jeszcze-pusta-klatka#99470 http://www.morsmordre.net/t4627-panna-blythe http://www.morsmordre.net/f290-blythburgh-suffolk-ivy-alley-28 http://www.morsmordre.net/t4718-yvette-sapphire-blythe#101045
alchemiczka, baletnica
25
Czysta
Panna
Beauty is terror.
Whatever we call beautiful,
we quiver before it.
5
5
15
5
0
3
26
2
Półwila

PisanieTemat: Re: Zapisane w Gwiazdach   18.08.17 11:46

Świadomość, że był w stanie znaleźć dla niej czas, wywoływała przyjemne odczucia, lekkim mrowieniem rozchodzące się po ciele - lubiła wspominać. Z nim zaś miała wspomnień wiele, zamkniętych w kamiennych murach szkockiego zamku; myśli cichych, subtelnych i owianych słodką nutą sekretu, która idealnie komponowała się ze świeżymi perfumami oraz mapami nieba upstrzonymi niewielkimi punktami. Ceniła sobie te schadzki, Perseus miał talent do łechtania jej ego, będąc przy tym niemałym wyzwaniem. Stawiała sobie poprzeczkę wysoko, a duma rosła, gdy jej pierwsze zauroczenie okazało się nieobojętne na urok - choć wierzyła, że widzi w niej wiele ponad śliczną buźkę. Miała szczęścia na tyle dużo, by wszelkie negatywne relacje i emocje miały szansę na zamaszysty obrót o sto osiemdziesiąt stopni - manipulacja, skierowana w lorda Avery'ego, początkowo trzymała się dyktatury złośliwości, wymierzonej w dwie Ślizgonki. Nie mogła znaleźć z nimi wspólnego języka, a rozsądek podpowiadał, że prowadzą jakąś cichą wojnę, bez żadnych oficjalnych wypowiedzeń, za to z mentalnymi podchodami. Czerpała satysfakcję z towarzystwa Perseusa, lubiła obserwować zmiany w opanowanej, obojętnej i typowej dla szlachetnej krwi mimice - bo to ona te zmiany powodowała. Mimo upływu lat i diametralnej zmiany okoliczności, upodobania te zachowały się w niej, przynajmniej częściowo, lekko rozbrzmiewając w trzepocie sowich skrzydeł, gdy odpowiedź na list dotarła w jej ręce, oraz w tym momencie - gdy witał ją niewymuszonym muśnięciem warg i ciepłymi słowami. Skinęła głową w podziękowaniu za uprzejmości.
- Ja również, Perseusie - odparła krótko - to prawda, powinien był odezwać się wcześniej, ale miała świadomość tego, jak bardzo przewrotne mogły być koleje losu - jej w ostatnich latach nie oszczędzał, dokładając na barki kilka ciężarów, z trudem niesionych, gdy głowa unosiła się dumnie. Kłody, choć zrzucone z ulgą, pozostawiły po sobie kilka drzazg - zbyt głęboko, by mogła pozbyć się ich z łatwością. Lekko uchwyciła ramię, podążając do wybranego stolika. Nie miała okazji być tu wcześniej, lecz niebo skutecznie odświeżało pamięć, przywołując w myśli cztery długie stoły. Oraz parę ukradkowych spojrzeń znad pucharu z sokiem dyniowym, tłumione uśmiechy i kolejny raz - satysfakcja, że odwróciła uwagę młodego lorda od jego przyjaciółek. Pochłonięta otoczeniem i gwiazdami, nie zwracała uwagi na spojrzenia, ciągnące się za nimi - miała wprawę w ignorowaniu ich.
- Wybacz. Nie chciałam psuć wam wyjątkowego dnia, bywałam ostatnio trochę... - zawahała się, przygryzając wargę, gdy już usiadła na fotelu, grzecznie odsuniętym przez mężczyznę. Rozbita? Zrozpaczona? Zagubiona? - kapryśna - dokończyła ostatecznie, spoglądając w niebo. - Budzi wspomnienia.
- Mogłam chociaż wysłać list - a może godziło w nią to, że romanse z lordami rozpadały się i miała coraz większe problemy z ustawieniem życia w pożądany sposób? Pasja wyślizgnęła jej się z rąk. Matka zaginęła. Na horyzoncie nie było odpowiedniego mężczyzny - w każdym razie - nie wolnego. - Opowiedz mi - poprosiła, chcąc wiedzieć, w jaki sposób życie pod jego batutą wpłynęło na wody stałe i spokojne, rozpryskujące wokół stagnację.




you're a chemical that burns, there's nothing but this
it's the purest element, but it's so volatile
feel it on me, love; see it on me, love

strangeness and charm

Powrót do góry Go down
 

Zapisane w Gwiazdach

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: Dalsze dzielnice :: London Borough of Bexley-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-17