Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Ruiny Mer-Akha

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Ruiny Mer-Akha   17.07.17 1:41

Ruiny Mer-Arkha

Mer-Arkha było ongiś, jeszcze przed ustanowieniem Walii Walią, miastem goblińskim  - jedną z ich najpotężniejszych twierdz, owianą chwałą i mrożącymi krew w żyłach legendami, opowiadającymi tak o męstwie oraz odwadze, jak i braku litości, pragmatyzmie i krwawych, pozbawionych litości podbojach. Mer-Arkha zostało jednak zrównane z ziemią tysiące lat temu przez przodków najdawniejszych rodów celtyckiego pochodzenia - kładąc kres goblińskiej ekspansji w tym rejonie. Pozostałości po mieście wydają się być żywą lekcją historii - choć nieliczne, to te, które pozostały, wydają się zachowane w doskonałym stanie. Nic dziwnego, gobliny uchodzą za doskonałych budowniczych - ani wojna ani wiatr nie zetrą ich konstrukcji w pył. Oprócz trzech nadkruszonych domów ujrzeć można fragment niegdyś ogromnego muru obronnego, studni oraz wysokich miejskich schodów, a także niedużą część sali tronowej, włączając w to sam - podniszczony, ale zachowany - imponujący kamienny tron, na którym zasiadał w tamtym czasie gobliński król, Gambra Waleczny. Fakt, że ruiny znajdują się raczej dalej od cywilizacji niż bliżej i zarośnięte są wysokimi drzewami, nie powstrzymuje mugoli przed dotarciem tutaj - czasem przewijają się pojedynczy turyści, którzy mnożą teorie spiskowe odnośnie tego, czym właściwie te ruiny są - zwykle stawiając na pozaziemską cywilizację.

Jeśli posiadasz przynajmniej III poziom biegłości historia magii, możesz służyć za przewodnika czarodziejów po tym miejscu i opowiedzieć więcej o dawnej wojnie oraz związanych z nią legendach.


Powrót do góry Go down
Pomona Sprout
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
http://www.morsmordre.net/t3270-pomona-sprout#55354 http://www.morsmordre.net/t3350-pomonkowa-poczta#56671 http://www.morsmordre.net/t3302-pomonka-oponka#56021 http://www.morsmordre.net/f298-hogsmeade-mieszkanie-nr-14 http://www.morsmordre.net/t3351-pomona-sprout
nauczycielka zielarstwa
25
Czysta
Panna

nawet kiedy wybuchły oklaski
trwała nieruchoma
z twarzą przytuloną
do niewidzialnych kaczeńców


20
11
5
5
5
0
2
1
Czarownica

PisanieTemat: Re: Ruiny Mer-Akha   27.07.17 9:19

Tracę grunt pod nogami. Rozrywa mnie ból biegnący wzdłuż ciała. Rozpada się wszystko, co kocham, co kochałam jeszcze jakiś czas temu. Może to tylko balkon, może cała wieża, a może cały zamek, jestem już poza świadomością. Drugi dom, który był ostoją bezpieczeństwa bezpowrotnie runął. Zniknął, dla mnie już nie istnieje. Najgorsza jest tylko paląca świadomość pozostawionych w jego murach uczniów, których nie zdołam uratować ze szponów tej szui. Przeklinam dzień, w którym się urodziłeś, Grindelwald. Sczeźnij doszczętnie wraz ze swoją plugawą magią. Nienawidzę cię najbardziej na świecie. Nie sądziłam, że jestem zdolna do tak paskudnych uczuć. Przerażają mnie one, chociaż wiem, że mam rację. Człowiek bestialsko krzywdzący niewinne dzieci nie zasługuje na nic poza nienawiścią oraz pogardą. Skutecznie odsuwam od siebie widmo błędnych decyzji, w końcu moje pomyłki nie były robione celowo, żeby komuś zaszkodzić. A on działa z pełną premedytacją oraz zapewne chorą satysfakcją. Mam ochotę go zniszczyć. Dla dzieci, dla ich przyszłego bezpieczeństwa, dla Hogwartu, który moglibyśmy odbudować bez niego. Dla przyjaciół, którzy zostali w tamtym przeklętym miejscu. Mam wrażenie, że przez tą krótką chwilę śnią mi się koszmary najgorsze z najgorsze. Ból jest dokuczliwy, ale nie ustaje. Wręcz przeciwnie, wzmaga się.
Kiedy uderzam z impetem o twardy grunt. Na moment bliski kontakt z ziemią odbiera mi oddech w płucach. Łapię łapczywie powietrze, mrugam intensywnie oczami starając się rozejrzeć pomimo kiepskiej ku temu pozycji. Świat jednak chwilowo wiruje mi w głowie, w ustach czuję nieznośną suchość. I piecze mnie ramię. Wierzę, że jesteśmy w kwaterze, ale poderwany wiatr rozwiewający włosy rozwiewa również naiwne myśli. Ogródkiem przed chatą to również nie jest. Używam całej swojej siły, żeby wstać. W jednej dłoni nadal ściskam różdżkę. Oddycham ciężko, a widząc starą budowlę dociera do mnie gdzie jesteśmy. Walia. Niech to szlag. Czuję ogarniającą mnie panikę, złość oraz masę innych negatywnych uczuć. Mam ochotę krzyczeć w niebogłosy, ale boję się, że ściągnę ewentualną zwierzynę. Zaciskam mocno szczęki pozwalając słonym łzom na spływanie po zaczerwienionych policzkach. Oglądam swoje ramię. Dostrzegam wtedy czworo nieprzytomnych osób. Zostałam sama. Mam ochotę położyć się obok i czekać na śmierć.
Ale nie. Nie zrobię tak. Tyle już przeszliśmy, że nie mogę się teraz poddać. Nie po to zostawiłam w szkole swoich przyjaciół, żeby teraz to poświęcenie poszło na marne, chociaż wierzę, że sobie jakoś poradzili. Musieli. Och.
Nie czas na to. Muszę szybko działać. Urywam dół sukienki i widoczne teraz kostki nie budzą we mnie zgorszenia, to walka o przetrwanie. Zawiązuję odpowiednio ciasno materiał na ranie, żeby opóźnić sączenie się krwi. Nie mam teraz czasu na próbowanie zaklęcia, które może się nie udać i za dziesiątym razem. Potrzebujemy pomocy. To na jej wezwanie muszę poświęcić cenny czas.
- Expecto patronum - mówię z mocą, unoszę różdżkę. Uspokajam myśli. Wędruję wspomnieniami do Zakonu, do momentu, w którym do niego dołączyłam. Do tych wspaniałych ludzi, z którymi łączy nas idea. Faktu, że możemy na siebie liczyć, zawsze. Ich zaniepokojone twarze pozbawione obojętności na krzywdę innych. To, że nie odwracamy głowy kiedy komuś dzieje się źle. Może nie zawsze robimy wszystko dobrze, ale przynajmniej działamy. Nie stoimy w miejscu z założonymi rękoma czekając na cud. Czujemy się odpowiedzialni. Wspólnota niesamowitych dusz. Na wspomnienie wspólnych spotkań od razu robi mi się cieplej, lżej na sercu. To naprawdę miłe uczucia, gotowe przegonić wszystko co złe. Mam nadzieję, że to okaże się na tyle silne, żeby naprawdę zawezwać pomoc. Ale jeśli nie, będę próbować do skutku. Jestem Pomona Sprout i nie poddam się choćby nie wiem co. Może przynajmniej raz nie zawiodę. Nie mogę. Proszę, patronusie. Błagam.




Może na liściu albo na piórku ptaka zawisł
ten zagubiony pierścień

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Ruiny Mer-Akha   27.07.17 9:19

The member 'Pomona Sprout' has done the following action : rzut kością


'k100' : 66


Powrót do góry Go down
Pomona Sprout
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
http://www.morsmordre.net/t3270-pomona-sprout#55354 http://www.morsmordre.net/t3350-pomonkowa-poczta#56671 http://www.morsmordre.net/t3302-pomonka-oponka#56021 http://www.morsmordre.net/f298-hogsmeade-mieszkanie-nr-14 http://www.morsmordre.net/t3351-pomona-sprout
nauczycielka zielarstwa
25
Czysta
Panna

nawet kiedy wybuchły oklaski
trwała nieruchoma
z twarzą przytuloną
do niewidzialnych kaczeńców


20
11
5
5
5
0
2
1
Czarownica

PisanieTemat: Re: Ruiny Mer-Akha   27.07.17 9:45

Jest. Udaje się. Świetlista salamandra formuje się na końcu różdżki. Koncentruję się całkowicie na przekazaniu wiadomości Archibaldowi, na którego wiem, że mogę liczyć. I który po prostu nie wybrał się na żadną z odsieczy, dlatego powinien być dostępny. Jeśli nie, to na pewno kogoś powiadomi i nie zostawi mnie tutaj na pastwę losu. Muszę w to wierzyć, nic innego mi nie pozostało. Kiedy treść oraz adresat zostają już wybrani, a patronus mknie do posiadłości Prewettów, otwieram szeroko oczy. Spoglądam na całą nieprzytomną czwórkę starając się ocenić ich stan, ale nie potrafię. Adrenalina krąży już w żyłach, jednak skutecznie przysłania ją nieco panika. Nie mam za bardzo czasu teraz na szczegółową diagnostykę medyczną, daleko mi zresztą do pełnoprawnego uzdrowiciela. Muszę po prostu zrobić wszystko, żeby oni wszyscy przeżyli do czasu przybycia magomedyków. Podchodzę zatem do każdego z nich, począwszy od Lewisa i koncentruję się na zaklęciu, które mogłoby pomóc.
- Immunitaris - wypowiadam najstaranniej jak potrafię. Odpowiedni ruch nadgarstkiem, dykcja. Mam nadzieję, że pomoże, chociaż nie koncentruję się tylko na nim. Zaraz to samo robię nad Finnickiem, chwilę później Angusem, na końcu na Lily wierząc, że ma największe szanse z uporaniem się ze swoimi obrażeniami jako, że jest dorosła. Nie przemawia jednak za tą teorią fakt, że przeszła sporo w tej cholernej wieży i już wtedy była nieprzytomna w przeciwieństwie do uczniów. Jednak taką podejmuję decyzję, i tak nie wierzę, że te inkantacje od razu okażą się być skuteczne. Będę jednak próbować aż wszyscy zyskają na odporności, takie jest moje zadanie. Wierzę, że to pomoże im nabrać sił, bo przecież to niemożliwe, żeby nie żyli. Nie teraz, kiedy się wreszcie wydostaliśmy z tego więzienia. Nie wtedy, kiedy zasłaniałam ich sobą kiedy zaklęcie zostało odbite. Muszą przeżyć a ja muszę zrobić wszystko, co w mojej mocy, żeby ich naprawić zanim przybędą posiłki. Tak. Oby się udało.

Jeden to zaklęcie dla Lewisa, dwa Finnicka, trzy Angusa i cztery Lily.




Może na liściu albo na piórku ptaka zawisł
ten zagubiony pierścień

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Ruiny Mer-Akha   27.07.17 9:45

The member 'Pomona Sprout' has done the following action : rzut kością


'k100' : 10, 13, 21, 98


Powrót do góry Go down
Pomona Sprout
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
http://www.morsmordre.net/t3270-pomona-sprout#55354 http://www.morsmordre.net/t3350-pomonkowa-poczta#56671 http://www.morsmordre.net/t3302-pomonka-oponka#56021 http://www.morsmordre.net/f298-hogsmeade-mieszkanie-nr-14 http://www.morsmordre.net/t3351-pomona-sprout
nauczycielka zielarstwa
25
Czysta
Panna

nawet kiedy wybuchły oklaski
trwała nieruchoma
z twarzą przytuloną
do niewidzialnych kaczeńców


20
11
5
5
5
0
2
1
Czarownica

PisanieTemat: Re: Ruiny Mer-Akha   27.07.17 9:54

Paradoksalnie uformować odpowiednie zaklęcie udaje mi się tylko dla Lily, czyli dla ostatniej z przeze mnie ratowanych. Widzę, że to zaklęcie jest bardzo trudne, ale nie poddam się. Pomocy na razie nie widzę, dlatego zamierzam kontynuować swoje działania. Nie mam czasu na konkretną diagnozę ani na wymyślanie możliwych ścieżek ratunku. Muszę działać. Zatem działam. Marszczę czoło, chociaż cieszę się, że przynajmniej jedna inkantacja okazuje się nieść cechy poprawności. Nie wiem jak z efektami, na razie nie potrafię ich ocenić. Muszę dalej próbować wzmocnić chłopców, nic więcej się nie liczy. Ani dyskomfort ramienia, ani zmęczenie, ani panika. Nic. Muszę pomóc, pomogę, wierzę w to.
- Immunitaris - powtarzam jak najstaranniej, powracając do Lewisa. Później wykonuję odpowiedni gest nadgarstkiem celując różdżką w Finnicka, następnie w Angusa. I tak do końca świata. A tak naprawdę to mam nadzieję, że teraz też przynajmniej jedno z zaklęć się uda. Potem znów jedno i znów jedno. To byłby naprawdę dobry wynik jak na takie warunki. Muszę wierzyć, gdyż to napędza mnie do działania. Nie mogę stanąć z boku i bezradnie czekać aż zjawi się pomoc. Tak. Powtarzam to sobie w myślach w kółko, jak mantrę. Powoli zaklęcia ocierają się o machinalność. Nie da się ukryć, że muszę się spieszyć. Liczy się czas. Dlatego koniec różdżki wędruje z jednej osoby na drugą, potem na trzecią. Inkantacje, chociaż się do nich przykładam, wypowiadam szybko oraz zdecydowanie.

Pierwsza to zaklęcie dla Lewisa, druga Finnicka i trzecie Angusa.




Może na liściu albo na piórku ptaka zawisł
ten zagubiony pierścień

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Ruiny Mer-Akha   27.07.17 9:54

The member 'Pomona Sprout' has done the following action : rzut kością


'k100' : 43, 62, 73


Powrót do góry Go down
Pomona Sprout
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
http://www.morsmordre.net/t3270-pomona-sprout#55354 http://www.morsmordre.net/t3350-pomonkowa-poczta#56671 http://www.morsmordre.net/t3302-pomonka-oponka#56021 http://www.morsmordre.net/f298-hogsmeade-mieszkanie-nr-14 http://www.morsmordre.net/t3351-pomona-sprout
nauczycielka zielarstwa
25
Czysta
Panna

nawet kiedy wybuchły oklaski
trwała nieruchoma
z twarzą przytuloną
do niewidzialnych kaczeńców


20
11
5
5
5
0
2
1
Czarownica

PisanieTemat: Re: Ruiny Mer-Akha   27.07.17 10:03

Nic. Tym razem dzieje się zupełne, niespodziewane nic. Boję się, że właśnie wyczerpałam swój limit szczęścia oraz umiejętności. Zaczynam trochę wątpić, ale nie poddam się. Będę tak stać aż do utraty tchu, będę wciskać w nich zaklęcia, aż zadziałają. Muszą. Muszę ich uratować, muszę działać, robić cokolwiek. Niestety inne zaklęcia nie przyniosą takich rezultatów, tak po prawdzie nie wiem czy mogę zrobić cokolwiek innego ponad to, co właśnie robię. Nie zastanawiam się nad tym wiedząc, że liczy się każda sekunda. Dlatego po serii nieudanych inkantacji próbuję dalej. Znów różdżka w stronę pierwszego z uczniów. Dalej, magio, działaj. Proszę. Błagam. Pomóż tym dzieciom, do diaska.
- Immunitaris - powtarzam po raz kolejny, znów jak najstaranniej. Na pierwszy ogień ponownie idzie Lewis, później Finnick i na końcu Angus. Dalej to samo zaklęcie, dalej wierzę, że w ten sposób wspomogę ich organizmy. Muszą walczyć. Dla siebie, dla rodzin, dla przyszłości. Są jeszcze młodzi, nie powinni ginąć. Powinni uczyć się magii, chodzić do szkoły, przeżywać swoje pierwsze zauroczenia, uczyć się pilnie, odrabiać prace domowe oraz nawiązywać wspaniałe przyjaźnie. Nie leżeć tutaj wśród ruin i walczyć o każdy oddech. Znów kilka łez formuje się w kącikach oczu, znów bezwładnie spadają na ziemię, ale trudno. Dam radę. Wy też dacie. Musicie. No, dalej. Błagam.
Pierwsza to zaklęcie dla Lewisa, druga Finnicka i trzecie Angusa.




Może na liściu albo na piórku ptaka zawisł
ten zagubiony pierścień

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Ruiny Mer-Akha   27.07.17 10:03

The member 'Pomona Sprout' has done the following action : rzut kością


'k100' : 77, 49, 62


Powrót do góry Go down
Pomona Sprout
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
http://www.morsmordre.net/t3270-pomona-sprout#55354 http://www.morsmordre.net/t3350-pomonkowa-poczta#56671 http://www.morsmordre.net/t3302-pomonka-oponka#56021 http://www.morsmordre.net/f298-hogsmeade-mieszkanie-nr-14 http://www.morsmordre.net/t3351-pomona-sprout
nauczycielka zielarstwa
25
Czysta
Panna

nawet kiedy wybuchły oklaski
trwała nieruchoma
z twarzą przytuloną
do niewidzialnych kaczeńców


20
11
5
5
5
0
2
1
Czarownica

PisanieTemat: Re: Ruiny Mer-Akha   27.07.17 10:12

Wydaje się, że pierwsze zaklęcie skierowane do Lewisa okazuje się być udane. Tak sądzę na pierwszy rzut oka, ale nie jestem do końca pewna. Muszę wierzyć, że się udało, bo teraz Finnick i Angus czekają na pomoc. Każda chwila jest cenna, dlatego nie wiem czy dobrze, ale rezygnuję z prób wzmocnienia Puchona. Poradzi sobie, na pewno. Wychowankowie Helgi to są twarde sztuki, prawdziwy wojownicy, dadzą radę. Nie, żeby Gryfoni nimi nie byli, ale widocznie borsuki mają w sobie więcej krzepy niż lwy. Tak, takie bezsensowne myśli chodzą mi właśnie po głowie. Myślę o wszystkim, byleby tylko odsunąć od siebie widmo porażki oraz narastającej niepewności. Nieważne, muszę działać. Ocieram pot z czoła oraz odgarniam niesforne kosmyki włosów i próbuję dalej. No, dawaj magio, pomóż mi trochę bardziej.
- Immunitaris - mówię już po raz nie wiem który, zaraz to samo powtarzając na drugim uczniu. Mimo szybkości, jaką chcę nadać tym zaklęciom oraz ruchom nadgarstka, staram się, żeby wszystko przebiegło idealnie. Nie ma czasu na błędy i chociaż zaklęcie jest trudne, zwłaszcza dla kogoś, kto porzucił karierę uzdrowiciela, to wierzę, że swoją determinacją oraz uporem dam radę. Stoję prosto, z zaciętym wyrazem twarzy, nie znosząc sprzeciwu. I ignorując cały ból, jaki mogę zignorować. Oddycham ciężko.

Pierwsza kostka to zaklęcie dla Finnicka, druga dla Angusa.




Może na liściu albo na piórku ptaka zawisł
ten zagubiony pierścień

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Ruiny Mer-Akha   27.07.17 10:12

The member 'Pomona Sprout' has done the following action : rzut kością


'k100' : 6, 56


Powrót do góry Go down
Pomona Sprout
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
http://www.morsmordre.net/t3270-pomona-sprout#55354 http://www.morsmordre.net/t3350-pomonkowa-poczta#56671 http://www.morsmordre.net/t3302-pomonka-oponka#56021 http://www.morsmordre.net/f298-hogsmeade-mieszkanie-nr-14 http://www.morsmordre.net/t3351-pomona-sprout
nauczycielka zielarstwa
25
Czysta
Panna

nawet kiedy wybuchły oklaski
trwała nieruchoma
z twarzą przytuloną
do niewidzialnych kaczeńców


20
11
5
5
5
0
2
1
Czarownica

PisanieTemat: Re: Ruiny Mer-Akha   27.07.17 10:20

Nie, to nie może się tak skończyć. Nie. Znów nic, zero, okrągłe nic. Żadnego posłuszeństwa ze strony różdżki, która tak jak patrzę z jakiegoś powodu nie lubi Finnicka. Potrząsam nią energicznie jakby od tego miała zacząć działać. Zaczynam sądzić, że się zepsuła. W myślach pojawia mi się tysiące niecenzuralnych słów. Które zdecydowanie nie przystoją kobiecie. Jednak czas na jakiekolwiek subtelności dawno minął. Później myśli krążą już wokół tego gdzie są ci uzdrowiciele. Z drugiej strony minęło bardzo mało czasu, rzucam tymi urokami jak zaklęta, jeden po drugim. Tylko cholerne pragnienie pomocy trzyma mnie jeszcze w ryzach w miarę spójnych emocji.
- Immunitaris - żądam znów. I znów. Żądam dla Finnicka i dla Angusa. Dalej, magio, przestań tak grymasić. To są niewinne dzieci, na Merlina. Okaż trochę dobrej woli, przestań się dąsać i do roboty. Nie mamy przecież całego dnia. Kółka zrobione nadgarstkiem, odpowiednia wymowa. Nie wiem czego chcesz więcej, ale przestań. Po prostu działaj. Pomóż im. Pom, stać cię na więcej. Nie przestawaj. Do dzieła. Pokaż, że nie jesteś aż tak beznadziejna jak zdajesz się być. Pokaż, że masz w sobie siłę. I determinację. I wszystko inne, co powinnaś mieć. Zrób to dla nich, dla swoich, teraz już byłych, uczniów. Uda się. Skoncentruj się.

Pierwsza kostka to zaklęcie dla Finnicka, druga dla Angusa.




Może na liściu albo na piórku ptaka zawisł
ten zagubiony pierścień

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Ruiny Mer-Akha   27.07.17 10:20

The member 'Pomona Sprout' has done the following action : rzut kością


'k100' : 87, 15


Powrót do góry Go down
Pomona Sprout
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
http://www.morsmordre.net/t3270-pomona-sprout#55354 http://www.morsmordre.net/t3350-pomonkowa-poczta#56671 http://www.morsmordre.net/t3302-pomonka-oponka#56021 http://www.morsmordre.net/f298-hogsmeade-mieszkanie-nr-14 http://www.morsmordre.net/t3351-pomona-sprout
nauczycielka zielarstwa
25
Czysta
Panna

nawet kiedy wybuchły oklaski
trwała nieruchoma
z twarzą przytuloną
do niewidzialnych kaczeńców


20
11
5
5
5
0
2
1
Czarownica

PisanieTemat: Re: Ruiny Mer-Akha   27.07.17 10:28

Dobra, magia postanawia ruszyć. Zaklęcie przeznaczone Finnickowi wreszcie miało się udać. Oddycham trochę z ulgą, bo sądziłam już, że chyba wieża zamieniła mnie w charłaka. Okazuje się jednak, że coś tam z tej różdżki potrafię jeszcze wykrzesać. Został biedny Angus, którego magia coś odrzuca notorycznie, bardziej już od samego Gryfona. Nie wiem co to za bezsensowne faworyzowanie, ale nie będzie tak. Nie na mojej zmianie. Przy mnie wszyscy są równi, więc proszę wszystkich uodpornić zaklęciem, którym ciskam już w oszalałym tempie. Byle szybciej, byle skuteczniej.
- Immunitaris - powtarzam na nowo, tym razem już celując jedynie w Angusa. Dawaj, mądry Krukonie. Wiem, że potrafisz. Widziałam cię w akcji z bliźniakiem, jakoś wtedy to mieliście sił na brykanie co nie miara. A teraz niby przeszkadza wam jakieś byle wysadzanie balkonu, no bez przesady. Stać cię na więcej. Wierzę w ciebie. I staram się w siebie, żeby efekt był lepszy. Dalej, Pom, rzucaj tym urokiem. Nie oglądaj się na medyków, jeszcze trochę zanim się zjawią z tymi miotłami. Ty musisz przygotować grunt. Kolejna porcja leczniczego promienia, zyskanie czasu pomimo jego utraty. Sekundy mijają, nie ma czasu na ich trwonienie. Już, teraz, piekielna magio, współpracuj. I daj ulgę temu dziecku. Nie chcę widzieć żadnych sprzeciwów.




Może na liściu albo na piórku ptaka zawisł
ten zagubiony pierścień

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Ruiny Mer-Akha   27.07.17 10:28

The member 'Pomona Sprout' has done the following action : rzut kością


'k100' : 97


Powrót do góry Go down
 

Ruiny Mer-Akha

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 9Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

 Similar topics

-
» Ruiny Zakazanej Świątyni
» Ruiny miasta Ilion
» Ruiny Magazynu
» Ruiny Eisenwald
» [ME] Tajemnicze Ruiny

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Reszta świata :: Wielka Brytania :: Walia-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg Redoran- gra tekstowa fantasy

Morsmordre 2015-17