Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Ruiny Mer-Akha

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Ruiny Mer-Akha   17.07.17 1:41

First topic message reminder :

Ruiny Mer-Arkha

Mer-Arkha było ongiś, jeszcze przed ustanowieniem Walii Walią, miastem goblińskim  - jedną z ich najpotężniejszych twierdz, owianą chwałą i mrożącymi krew w żyłach legendami, opowiadającymi tak o męstwie oraz odwadze, jak i braku litości, pragmatyzmie i krwawych, pozbawionych litości podbojach. Mer-Arkha zostało jednak zrównane z ziemią tysiące lat temu przez przodków najdawniejszych rodów celtyckiego pochodzenia - kładąc kres goblińskiej ekspansji w tym rejonie. Pozostałości po mieście wydają się być żywą lekcją historii - choć nieliczne, to te, które pozostały, wydają się zachowane w doskonałym stanie. Nic dziwnego, gobliny uchodzą za doskonałych budowniczych - ani wojna ani wiatr nie zetrą ich konstrukcji w pył. Oprócz trzech nadkruszonych domów ujrzeć można fragment niegdyś ogromnego muru obronnego, studni oraz wysokich miejskich schodów, a także niedużą część sali tronowej, włączając w to sam - podniszczony, ale zachowany - imponujący kamienny tron, na którym zasiadał w tamtym czasie gobliński król, Gambra Waleczny. Fakt, że ruiny znajdują się raczej dalej od cywilizacji niż bliżej i zarośnięte są wysokimi drzewami, nie powstrzymuje mugoli przed dotarciem tutaj - czasem przewijają się pojedynczy turyści, którzy mnożą teorie spiskowe odnośnie tego, czym właściwie te ruiny są - zwykle stawiając na pozaziemską cywilizację.

Jeśli posiadasz przynajmniej III poziom biegłości historia magii, możesz służyć za przewodnika czarodziejów po tym miejscu i opowiedzieć więcej o dawnej wojnie oraz związanych z nią legendach.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Jayden Vane
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
http://www.morsmordre.net/t4372-molto-bene-workout-budowa#93818 http://www.morsmordre.net/t4452-poczta-jaydena#95108 http://www.morsmordre.net/t4451-jayden-vane#95083 http://www.morsmordre.net/f324-hogsmeade-mieszkanie-nr-17 http://www.morsmordre.net/t4453-jayden-vane#95109
astronom, profesor w Hogwarcie
29
Czysta
Kawaler
Gwiazdy są piękne, ale nie mogą w niczym uczestniczyć. Wiecznie muszą się tylko przyglądać. To jest kara nałożona na nie za coś, co zrobiły tak dawno temu, że żadna gwiazda nie wie już, co to było.
14
17
3
0
0
0
2
9
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Ruiny Mer-Akha   12.08.17 13:56

Słysząc za plecami głosy, odwrócił się, by móc zobaczyć, że wszystko chyliło się ku końcowi. Wciąż siedział na ziemi, bardziej spokojny niż wcześniej, ale nie oznaczało to, że smutek nagle zniknął. Widział jak uzdrowiciele odkładali swoje różdżki po wyleczeniu wszelkich ran. Gdy podszedł do niego Carrow, Jay skinął jedynie w milczeniu głową na jego słowa, po czym wstał i podszedł do reszty. Pomona nabrała już kolorów i nie wyglądała na niesamowicie osłabioną, chociaż zmęczenie odbijało się na jej twarzy. Nic dziwnego. Przeżyła zdecydowanie więcej niż on, a ta długa noc jeszcze się nie skończyła. Musiała wrócić do domu tylko Hogsmeade nie było już bezpieczne. Spojrzał na drugą kobietę, która przybyła im pomóc. Najwidoczniej nie miał sobie przypomnieć skąd kojarzył jej twarzy i nie przyglądał się jej zbyt długo.
- Wiesz, gdzie się udasz? - spytał cicho, kucając przy Sprout i wyłapując jej spojrzenie. Na pewno miała jakąś bezpieczną przystań, gdzie powinna się się udać, ale wolał się upewnić, zanim zniknie jak jego towarzysze. Lord Carrow wciąż działał przy zabezpieczaniu ciała Lewisa, Archibald zajął się rudowłosą kobietą, a Jay zdecydował się, że pomoże Angusowi. Znał go najlepiej i działało to również w drugą stronę. Odprowadził spojrzeniem znikających uzdrowicieli wraz ze swoimi pasażerami i sam zdecydował, że nie było już sensu zostawać tu dłużej. Im więcej czasu spędzali w tym miejscu, tym ryzyko odnalezienia wzrastało. A zaklęcie chroniące nie miało trwać wiecznie. - Uważajcie na siebie - powiedział na koniec, wpierw patrząc na Pomonę, a potem na nieznajomą czarownicę. Skinął jej głową, po czym wstał, by pomóc chłopcu wsiąść na miotłę. Zostawił Sprout jeszcze dodatkową miotłę, którą zabrał, przejeżdżając dłonią po włosach zielarki i uśmiechając się blado, po czym odleciał razem z małym Angusem, będąc wdzięcznym Adrienowi, że to on wziął Lewisa. Nawet jak bardzo okrutnie to brzmiało, ale taka była prawda.

|zt




Shoot for the moon n' if you miss, you'll land
among the stars

Powrót do góry Go down
Pomona Sprout
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
http://www.morsmordre.net/t3270-pomona-sprout#55354 http://www.morsmordre.net/t3350-pomonkowa-poczta#56671 http://www.morsmordre.net/t3302-pomonka-oponka#56021 http://www.morsmordre.net/f298-hogsmeade-mieszkanie-nr-14 http://www.morsmordre.net/t3351-pomona-sprout
nauczycielka zielarstwa
25
Czysta
Panna

co to takiego oglądać oczami,
po co serce mi bije
i czemu moje ciało nie zakorzenione.


20
11
5
5
5
0
2
1
Czarownica

PisanieTemat: Re: Ruiny Mer-Akha   14.08.17 23:17

Wszystko jest chwilą - w jednej nieudolnie próbuję zaleczyć swoją ranę, w drugiej tracę przytomność. Wydaje mi się, że trysnęła z niej krew, ale nie jestem pewna. Odczuwam pewną błogość - kurtyna opada, nie ma już bólu, troski, wyrzutów sumienia. Odpływam. I chociaż w tej krainie przewodniczą koszmary, to jestem cudownie odcięta od rzeczywistości. Nie wiem co się w niej dzieje i jakie los rozdaje kości. Nie wiem, że Archie jest zmęczony na tyle, żeby popełnić fatalny błąd. Tkwię w słodkiej niewiedzy, brakuje mi nawet informacji, że w ruinach pojawia się Serah. Luka w pamięci - czy to właśnie ona nie towarzyszyła mi przypadkiem w Hogwarcie? Hogwart. Ostoja, która stała się miejscem kaźni, podkopanym zaufaniem, więzieniem oraz zagładą. Gdybym była świadoma, wstrząsnąłby mną spazmatyczny szloch. Po raz kolejny.
Nie wiem ile minęło czasu odkąd straciłam przytomność aż do teraz, kiedy otwieram oczy. Nie wszystko do mnie dociera, nie każdy bodziec. Raptem pomieszane ze sobą dźwięki, a spod półprzymkniętych powiek majaczą rozmazane, kolorowe plamy. Mrugam intensywnie starając się wrócić umysłem do miejsca, w którym jeszcze niedawno byłam. Trzeźwa, o ile można tak to nazwać. Kiedy wzrok nabiera ostrości ostrożnie siadam. Spoglądam na swoje ramię, na którym teraz widnieje blizna. Rozglądam się dookoła widząc dużo krwi. Uśmiecham się lekko na widok przytomnych Angusa i Finnicka. I Lily. Zaleczonych, chociaż osłabionych.
I nagle staje mi serce. Gdzie Lewis? Przypatruję się intensywnie wszystkim sylwetkom i zauważam Puchona leżącego w znacznej odległości. Zakrytego? I Jay’a, wyglądającego jak wszystkie nieszczęścia świata. Czy to oznacza, że…? Robi mi się jeszcze bardziej słabo, a do oczu na nowo napływają łzy. Nie, tylko nie Lewis, dlaczego? Przecież obiecałam, że im pomożemy. Że po wszystkim pójdziemy na lody. Jak to możliwe? Jak to się stało? Mam ochotę krzyczeć, przytulać jego wątłe ciało i odprawiać nieznane mi rodzaje czarów, cokolwiek, co mogłoby pomóc.
Tylko nie mogę. Znów nie mogę nic zrobić. Ogarnia mnie wszechobecna niemoc. Nie wypowiadam już ani słowa - do nikogo. Ściskam mocno szczęki, żeby nie powiedzieć zbyt wiele. I chociaż łzy spływają bezgłośnie po policzkach, uśmiecham się do ocalałego Gryfona, z którym wracamy do kwatery. W końcu dziećmi ma się zająć pani Bagshot.
Na pewno zrobi to lepiej od nas.

zt.




Może na liściu albo na piórku ptaka zawisł
ten zagubiony pierścień

Powrót do góry Go down
 

Ruiny Mer-Akha

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 9 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9

 Similar topics

-
» Ruiny Zakazanej Świątyni
» Ruiny miasta Ilion
» Ruiny Magazynu
» Ruiny Eisenwald
» [ME] Tajemnicze Ruiny

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Reszta świata :: Wielka Brytania :: Walia-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-17