Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Opuszczone cieplarnie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Opuszczone cieplarnie   17.07.17 1:09

First topic message reminder :

Opuszczone cieplarnie

Niegdyś znajdowała się tu sporych rozmiarów zielarnia zaopatrująca w zioła handlarzy, zielarzy czy alchemików. Prawdopodobnie był to jeden z obfitszych zbiorów magicznych ziół w kraju, można było tutaj dostać nawet bardzo rzadkie okazy sprowadzane z dalekich krajów i starannie pielęgnowane w tutejszych szklarniach. Swego czasu było to miejsce powszechnie znane w środowiskach zajmujących się czarodziejską roślinnością lub eliksirami, niestety dłuższy czas temu podupadło. Szklarnie ucierpiały podczas magicznej wojny, a ostatni właściciel wyjechał za granicę, pozostawiając to miejsce samemu sobie. Rośliny mniej odporne na brytyjski klimat zginęły, ale część z nich przystosowała się i z powodu braku pielęgnacji zdziczała. Dzisiaj dość nierozsądnym jest zapuszczanie się głębiej w odmęty szklarni; w niektórych z nich wciąż można spotkać niebezpieczne rośliny, jak diabelskie sidła czy jadowite tentakule. Nawet w przeszkolnym korytarzu, dawniej zadbanym i jasnym, można się dzisiaj natknąć na okazy flory wciskające się przez rozbite szyby. Przez wszechobecną zieleń napierającą na ściany światło wydaje się intensywnie zielone.
Miejsce jest praktycznie nieuczęszczane. Czasami jednak przychodzą tu osoby handlujące rozmaitymi substancjami, a także zdesperowani zielarze i alchemicy, którzy podejmują próby odnalezienia jakiegoś cennego okazu w zapuszczonym, od lat nie doglądanym gąszczu.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Yvette Blythe
avatar

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
http://www.morsmordre.net/t4582-yvette-sapphire-blythe http://www.morsmordre.net/t4613-jeszcze-pusta-klatka#99470 http://www.morsmordre.net/t4627-panna-blythe http://www.morsmordre.net/f290-blythburgh-suffolk-ivy-alley-28 http://www.morsmordre.net/t4718-yvette-sapphire-blythe#101045
alchemiczka, baletnica
25
Czysta
Panna
Beauty is terror.
Whatever we call beautiful,
we quiver before it.
5
5
15
5
0
3
26
2
Półwila

PisanieTemat: Re: Opuszczone cieplarnie   21.08.17 10:35

Sumienie nawet jej nie drgnęło - nie znały się, a znajomość kobieta postanowiła rozpocząć od rzucania absurdalnych zarzutów, krytykując Yvette za własne niedopatrzenia, idealnie trafiając w czuły punkt jasnowłosej. Krytyczny ton raził jej dumę, rozsądek umykał przed rosnącą stale złością. Nie obawiała się użycia bolesnych zaklęć - sama niejednokrotnie była ich ofiarą, czy to podczas pojedynków, czy wyrażania przez kogoś niechęci. Nie należała do osób, które przebierały w środkach, Cattermole zwyczajnie nie trafiła dobrze - może gdyby wiedziała, jak może zachować się kapryśna półwila w takiej sytuacji, dobrałaby słowa ostrożniej, jednak Yvette nawet nie planowała brać tego pod uwagę. Słowo się rzekło, kości zostały rzucone, et cetera.
Z okrutnym rozbawieniem obserwowała starania kobiety, na rzecz tego widoku rezygnując z ponowienia zaklęcia - skoro nie wyszło, trudno, prawdopodobnie powinna spróbować czegoś pewniejszego. Obraz roztaczający się przed nią był wart tej zwłoki. Zaśmiała się cicho pod nosem na zasłyszane oskarżenie, trochę pogardliwie, trochę rozbawiona. Chciała ją wystraszyć i zagonić w ślepy zaułek, pokazać, że uniesienie było nieprawidłowe. Bezwzględnie czuła tłumioną pod skórą chęć wyrządzenia jej prawdziwej krzywdy, dzikość jej matki stawała na baczności, grzejąc krew. Byłaby usatysfakcjonowana, gdyby upuściła jej trochę z ciała Belle. Nie oddychała spazmatycznie i nie zachowywała się, jak osoba mająca na psychice skazę - kierowały nimi zwyczajnie inne pobudki. Pisarka trafiła naprawdę źle, choć Yvette wciąż nie stanowiła - jeszcze! - wielkiego zagrożenia.
- Widocznie świat był dla ciebie zbyt łaskawy - prychnęła, ignorując niecelnego Expelliarmusa, tylko chwilę wiodąc za nim wzrokiem. - Najwyraźniej nie miałaś okazji nauczyć się podstawowych manier. Może gdybyś uważała na słowa, nie przynosiłyby ci szkód, ale w tym świecie, moja droga, ponosi się konsekwencje własnych działań - wyjaśniła dumnie, z lekko uniesioną głową i zmrużonymi oczami, nieprzejęta przemoknięciem do cna. - Nigdy nie wiesz, na kogo trafisz, a co nauczy cię pokory lepiej niż mała tortura? - zapytała ciszej, przenikliwie, szykując różdżkę do kolejnego ataku. Incendio? Lamino? Slugulus Erecto? Timoria? Ach, a może... - Mortiodentio - syknęła cicho, w ostatniej chwili wzbudzając w sobie na tyle litości (i rozsądku), by nie traktować jej jak królika doświadczalnego na czaronomagiczne klątwy. Mogła wyglądać niewinnie, być osobą pełną subtelnych uczuć w codziennej konfrontacji z bliskimi, ale pewne instynkty, zakorzenione w niej od dziecka, nie dały się wymazać. Yvette nie chciała ich wyciszać. Sądziła bowiem, że przyniosą jej władzę, przewagę i szczęście. Nie odrzucała części, która tak zgrywała się z charakterem.
- Następnym razem może być tylko gorzej! - rzuciła ostrzegawczo, skupiając myśli na innej części szklarni, dokąd teleportowała się z trzaskiem. Nie mogła odpuścić sobie odnalezienia składnika, nawet mimo niepoważnych kobiet, stających na przeszkodzie.

| zt




you're a chemical that burns, there's nothing but this
it's the purest element, but it's so volatile
feel it on me, love; see it on me, love

strangeness and charm

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Opuszczone cieplarnie   21.08.17 10:35

The member 'Yvette Blythe' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 75


Powrót do góry Go down
Belle Cattermole
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t4436-belle-cattermole http://www.morsmordre.net/t4476-bilbo http://www.morsmordre.net/t4475-zapraszamy-na-przedstawienie http://www.morsmordre.net/t4477-belle-cattermole
aktorka życia|wolontariuszka|pisarka
21
Czysta
Panna
In the end, we’ll all become stories.
5
14
0
0
4
0
2
0
Czarownica

PisanieTemat: Re: Opuszczone cieplarnie   21.08.17 18:01

Belle nie lubiła takich momentów. Nie lubiła, gdy wykreowany przez nią świat gwałtownie zderzał się z rzeczywistością i tym samym brutalnie ściągał ją na ziemię. Upadała wówczas jedynie w myślach, lecz było to o wiele boleśniejsze aniżeli obicia wskutek przewrócenia się. Zawsze była marzycielką. Jej wyobraźnia kolorowała świat wokół niej, tworząc miejsce w którym egzystencja nie była aż tak nieprzyjemna. Bo już jako dziecko przekonała się, iż realia życia są okrutne i to by przetrwać do późnej starości to jedyne prawdziwe wyzwanie, któremu należy stawić czoło. Trudno było się przystosować i w jakiś sposób do tej pory tego nie uczyniła. Nie w pełni. Po prostu chowała się za własnymi marzeniami, tworząc tym samym swoistą barierę, wzmocnioną przez kłamstwa. Będąc kimś innym była silniejsza. Trudniej było ją skrzywdzić poprzez słowa, bo te podobnie jak ona sama nie były prawdziwe.
Teraz jednak nie miała czego udawać i nie miała po co. Nie przedstawiła się tamtej i nie miała zamiaru. A jednak w tym małym pojedynku kryła się jej własna naiwność, że nie skończy się to źle. Przecież nie mogłoby, prawda?
Słuchała słów kobiety, a w jej głowie odezwała się cicha obawa. Wyczuliła własne zmysły, a wzrok przeniosła na rękę nieznajomej. Patrzyła na różdżkę, ściskając tą własną. Musiała spojrzeć na sytuację realnie, a więc nie mogła liczyć na łatwy koniec całego zajścia. I go nie zastała.
- Protego - powiedziała szybko, mając nadzieję, że uda jej się ochronić przed zaklęciem. Skupiając się na zaklęciu, odwróciła uwagę od przeciwniczki. Na chwilę wciągnęła powietrze, obserwując efekt całego zajścia. Minęły sekundy pełne obawy, lecz gdy zorientowała się że jej obrona zadziałała, poczuła ogromną ulgę. Odetchnęła głęboko, zaraz jednak przypominając sobie o swojej przeciwniczce. Rozejrzała się, ale tej nie zastała. Kobieta zniknęła, a Belle nie było z tego powodu przykro.
Otrzepała szybko spódnicę z kurzu, po czym skupiła własne myśli na domu. Jak na razie miała dosyć przygód, a i tak nie miała ochoty spacerować dalej umazana olejem.

|zt




But are we all lost stars trying tolight up the dark?


Ostatnio zmieniony przez Belle Cattermole dnia 21.08.17 18:05, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Opuszczone cieplarnie   21.08.17 18:01

The member 'Belle Cattermole' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 76


Powrót do góry Go down
 

Opuszczone cieplarnie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

 Similar topics

-
» Opuszczone laboratorium
» Stare Opuszczone Mieszkanie
» Sala treningowa
» Opuszczony dom
» Opuszczony dom nad moczarami

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: Okolice-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg Redoran- gra tekstowa fantasy

Morsmordre 2015-17