Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Polana

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 11 ... 17  Next
AutorWiadomość
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Polana   10.03.12 23:11

First topic message reminder :

Polana

Sporej wielkości polanka otoczona kilkunastoma starymi kasztanami. Jest to w miarę bezpieczne miejsce usytuowane niezbyt blisko groźnego matecznika. Upodobali je sobie zwłaszcza podrzędni opryszkowie, choć zdarzają się i groźniejsi bandyci zamieszkujący podziemny, opustoszały bunkier z czasów wojny zakończonej jeszcze nie tak dawno temu. Oni wszyscy są doskonale świadomi obecności zbiegów - szlam, charłaków - na leśnych terenach. Spokój i cisza wprowadza tylko pozornie pewien rodzaj błogiej, spokojnej, niemalże sielskiej atmosfery, tak bardzo kontrastującej z plugawą rzeczywistością. W powietrzu unoszą się liczne pyłki kwiatowe, które utrudniają ukrywanie się wszelakim alergikom.
Miejsce to najpiękniej wygląda jasną nocą, oświetlone blaskiem bijącym od rozgwieżdżonego nieba. Jeśli wierzyć plotkom rozpowszechnianym przez najstarszych ze zbirów, czasem - z rzadka, oczywiście - przebiegają tędy pojedyncze okazy dzikich jednorożców. Na nich zapewne też czyhają; świadomi ceny za ich krew, włosie, czy błyszczące, twarde jak skała rogi. Za ile lat te stworzenia staną się tylko legendą?


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Polana   26.12.15 22:03

The member 'Garrett Weasley' has done the following action : rzut kością

'k100' : 54


Powrót do góry Go down
Perseus Avery
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
http://www.morsmordre.net/t1103-perseus-julius-avery http://www.morsmordre.net/t1235-persowa-poczta#9205 http://www.morsmordre.net/t1120-cry-me-a-river#7293 http://www.morsmordre.net/f177-shropshire-dwor-averych http://www.morsmordre.net/t1181-perseus-avery#8549
wiedźmia straż
25
Szlachetna
Kawaler
vicious
vengeful
victorious
6
19
0
0
10
32
3
8
Czarodziej
nothing good ever stays with me

PisanieTemat: Re: Polana   27.12.15 18:42

Absurdalne było nagłaśnianie spraw ministerialnych i zwoływanie tłumu przypadkowych poszukiwaczy przygód kuszonych okrągłą sumką w zamian za pochwycenie uciekinierów, ale cóż, najwyraźniej po ostatnich negatywnych komentarzach wystosowanych zarówno przez wyższych rangą urzędników, jak i przeciętnych przedstawicieli wszystkich warstw społecznych, Ministerstwo Magii wolało po raz kolejny wystawić się na pośmiewisko, lecz odzyskać skradzione rzeczy niż zataić wszystko i pozwolić kryminalistom zbiec. To nasuwało pytanie: co mogło być aż tak cenne, by postawić wszystko na jedną kartę i jednocześnie zatajać szczegóły przed wykwalifikowanymi pracownikami ministerstwa, oddelegowanymi do zadania, które - o zgrozo - po raz kolejny przypominało błądzenie we mgle?
Chwilowo jednak nie nazwałbym swoich działań błądzeniem, gdy podążanie za wypalonymi śladami zaprowadziło mnie do pnia naznaczonego... pazurami? Schyliłem się nieco, by dokładniej obejrzeć ostre zagłębienia w korze, po czym sięgnąłem po błyszczące w mokrej od deszczu trawie łuski, by przesunąć palcem po ich nieregularnej krawędzi i stwierdzić odkrywczo, że najprawdopodobniej nie odczepiły się od swojego właściciela samoistnie. Do jakiego stworzenia należały? Obróciłem lekko zagiętą, mieniącą się płytkę w palcach, żałując przez parę chwil, że ONMS nigdy nie widniało na liście moich faworytów, lecz nim pokontemplowałem możliwe istoty z bestiariusza, moich uszu dobiegło syknięcie tak agresywne, że nie sposób było je zignorować. Odwróciłem się, by przebiec spojrzeniem po Rosierze i skrzywić się bez zażenowania oraz po Weasley'u, któremu uprzednio skinąłem głową na przywitanie, by ostatecznie zobaczyć źródło owych dźwięków raniących moje uszy jeszcze bardziej niż gęba smokologa raniła moje oczy i automatycznie unieść różdżkę, gdy wirwena ruszyła w naszym kierunku. Czy tylko mi się wydawało, czy jej kurcgalopek miał nieregularny rytm, jakby ktoś już wcześniej umilił jej dzień?
- Conjunctivitis - wypowiedziałem pierwszą formułę, która przyszła mi do głowy, licząc na to, że w kluczowym momencie moje mocno zakurzone umiejętności obchodzenia się z dzikimi stworzeniami nie zawiodą. I że w trójkę nie damy się staranować przerośniętej jaszczurze jak największe ofiary na świecie.




stars, hide your fires:
  let not light see my black and deep desires.
 
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Polana   27.12.15 18:42

The member 'Perseus Avery' has done the following action : rzut kością

'k100' : 35


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Polana   28.12.15 15:01

Cornelia, Tristan, Garrett i Perseus – zranienie na tylnej łapie wiwerny podziałało na waszą korzyść, bo stworzenie, mimo czujności, nie zdążyło odpowiednio zareagować. Zaklęcie Cornelii owinęło się złotą wstęgą wokół długiej szyi bestii, na co ona odpowiedziała głośnym rykiem skierowanym wprost na kobietę. Zimna mgła otuliła miękko wszystkie cztery kończyny i unieruchomiła wiwerę, zaklęcia oślepiające, zbyt słabo rzucone, zdezorientowały tylko zwierzę, przez co wpadło ono w szał. Roztworzyło pysk i w ostatnim przypływie sił wypuściło z gardła słup ognia, kierując go na całą czwórkę. – możecie obronić się przed nim zaklęciem lub wykonać zwyczajny unik - odskoczyć, schronić się za drzewem (rzucacie kostką k100, ST = 60).


Powrót do góry Go down
Cornelia Mulciber
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
http://www.morsmordre.net/t1919-cornelia-mulciber http://www.morsmordre.net/t1944-odyseusz#27509 http://www.morsmordre.net/t1943-cornelia-aka-psyche http://www.morsmordre.net/f132-harley-street-10-4 http://www.morsmordre.net/t1945-cornelia-mulciber#27510
aktorka
30
Półkrwi
Wdowa
Someday I'll wish upon a star,
wake up where the clouds are far behind me
Where troubles melts like lemon drops, high above the chimney top
That's where you'll find me
8
7
0
0
1
0
Czarodziej
another story

PisanieTemat: Re: Polana   28.12.15 15:25

Ego Cornelki urosło o jakieś 200%, kiedy z powodzeniem rzuciła swoje zaklęcie. Prócz niej powiodło się jeszcze uroczemu rudzielcowi, brawo dla niego, chociaż nie miała czasu spojrzeć na niego z uznaniem, bo reszta przemiłego towarzystwa trochę pogorszyła sprawę. Nie miała pretensji, byli tylko facetami. Przystojnymi, a to nie działało niestety na nich korzyść. A przynajmniej nie wspomagało ich zaklęć. Obezwładniony jaszczur przywołał wspomnienia z jej niedługiej pracy w rezerwacie i niemal westchnęła, zdając sobie sprawę, że w takiej sytuacji powinna rzucić się komuś na szyję. Nikt się nie nadawał niestety (na szczęście), więc nie pozostało nic innego, niż ucieszyć się samotnie ze zwycięstwa i ruszyć na badanie tajemniczego gniazda, ale... och nie.
To był ułamek sekundy, gdy wiwerna otworzyła paszczę, a Cornelia rzuciła pospieszne - Nebula exstiguere! - choć na usta cisnęło się bardziej aquamenti, które nie miałoby jednak wystarczającej mocy. Nie żałowała, że wdała się w starcie z wiwerną. Żyłka poszukiwacza przygód odzywała się teraz, kiedy wraz z trójką nieznajomych stawała naprzeciw rozwścieczonego gada. I jakoś tak przez myśl przebiegło jej tylko (nieczęsto sytuacja była tak gorąca dosłownie) pytanie, czy Graham wzruszyłby się nad jej zwłokami. Przynajmniej nie musiałby narzekać na cenę kremacji.


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Polana   28.12.15 15:25

The member 'Cornelia Mulciber' has done the following action : rzut kością

'k100' : 88


Powrót do góry Go down
Garrett Weasley
avatar

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
http://www.morsmordre.net/t597-garrett-weasley http://www.morsmordre.net/t627-barney#1770 http://www.morsmordre.net/t630-garrett http://www.morsmordre.net/f112-st-martin-s-lane-45-3 http://www.morsmordre.net/t975-garrett-weasley#5311
auror
29 lat
Szlachetna
Kawaler
żyjąc - pomimo
żyjąc - przeciw
wyrzucam sobie grzech niepamięci
41
25
0
0
0
1
6
7
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Polana   28.12.15 15:27

Wyskakująca znikąd wiwerna rozproszyła ich wystarczająco silnie, by udały się wyłącznie dwa z rzuconych niemal jednocześnie zaklęć. Te, które nie trafiły celu, jedynie rozwścieczyły szamoczące się we wszystkie strony zwierzę i Garrett był pewien, że zaraz zaszarżuje prosto na niego, taranując go i wysyłając do grobu, kiedy dostrzegł, że nie dość, iż jasnowłosa kobieta spętała stworzenie świetlistym biczem, to i jego próba zmrożenia łap zakończyła się sukcesem. Nie miał jednak czasu na oddech, ukłon czy przybicie piątki nieznajomej (bo nie przyjrzał się jej jeszcze wystarczająco uważnie, by dostrzec, że przecież skądś ją kojarzył) - wiwerna zaryczała ze złości i buchnął strumień ognia. Oglądał go jak w zwolnionym tempie, zaciskając usta w prostą linię i mimowolnie cofając się o krok, a choć instynkt samozachowawczy nakazywał mu skok w bok, reszta zdrowego rozsądku podpowiadała mu, że nie może troszczyć się wyłącznie o samego siebie. Dlatego machnął różdżką raz jeszcze, tym razem wskazując jej końcem niebezpiecznie prędko zbliżające się języki ognia. Zdawało mu się, że już mógł poczuć ciepły powiew otulający jego twarz i zwiastujący oparzenia pierwszego stopnia. - Nebula exstiguere! - krzyknął w akcie desperacji.




a gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Polana   28.12.15 15:27

The member 'Garrett Weasley' has done the following action : rzut kością

'k100' : 66


Powrót do góry Go down
Tristan Rosier
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
http://www.morsmordre.net/t633-tristan-rosier#1815 http://www.morsmordre.net/t639-vespasien http://www.morsmordre.net/t637-tristan-rosier#1838 http://www.morsmordre.net/f97-dover-upper-rd-13 http://www.morsmordre.net/t977-tristan-rosier#5336
Arystokrata, smokolog
27
Szlachetna
Żonaty
Ani żąda, ani prosi,
tylko w ślepiach żółty blask
i o schody ostrzy pazur,
aż człowieka bierze dreszcz.
20
30
0
0
0
39
4
10
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Polana   28.12.15 16:24

Rozdrażniona, spętana magicznym sznurem wywerna rzuciła się ku nim w rozpaczliwym ataku, ogień ziejący z jej pyska był jak krzyk o pomoc - i choć Tristanowi żal było zaszczutego stworzenia, mieli na miejscu pewną misję do wykonania... której dobro mimo wszystko było ważniejsze. Jego zaklęcie zadziałało z o wiele mniejszą siłą, niż powinno; czyżby naprawdę wyszedł z wprawy? Rozdrażniona, wyrzuciła w ich kierunku potężny strumień ognia - broniła się, przyparta do muru. Weasley i nieznajoma rzucili zaklęcia, wytwarzając naprawdę potężne strumienie wody. Byli bezpieczni, tak mu się przynajmniej wydawało - czy mogli od razu przejść do ofensywy? Czy gdyby uciekli, nie byłoby łatwiej? Być może byłoby, ale frapowała go rana na nodze wywerny; mogła okazać się cenną wskazówką... i wolałby się jej przyjrzeć. Wciąż nie poznał twarzy Cornelii, adrenalina z przypadkowego spotkania krwiożerczego gada okazała się zbyt silna, by mógł w danej chwili myśleć o czymkolwiek innym. Choć nie mógł wiedzieć, czy woda wyczarowana przez dwójkę czarodziejów wystarczy, aby powstrzymać płomień bestii, wolał zaryzykować i, nie tracąc ani chwili czasu, raz jeszcze spróbował unieszkodliwić wywernę.
- Conjunctivitis - krzyknął z większą niż poprzednio mocą, kurczowo zaciskając dłoń na rękojeści drewnianej różdżki; teraz albo nigdy.




the vermeil rose had blown
in frightful scarlet, and its thorns outgrown

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Polana   28.12.15 16:24

The member 'Tristan Rosier' has done the following action : rzut kością

'k100' : 39


Powrót do góry Go down
Perseus Avery
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
http://www.morsmordre.net/t1103-perseus-julius-avery http://www.morsmordre.net/t1235-persowa-poczta#9205 http://www.morsmordre.net/t1120-cry-me-a-river#7293 http://www.morsmordre.net/f177-shropshire-dwor-averych http://www.morsmordre.net/t1181-perseus-avery#8549
wiedźmia straż
25
Szlachetna
Kawaler
vicious
vengeful
victorious
6
19
0
0
10
32
3
8
Czarodziej
nothing good ever stays with me

PisanieTemat: Re: Polana   28.12.15 16:35

Zaklęcie się nie udało. Zaskoczenie? Porażka? Rozczarowanie? Co powinienem czuć? Najprawdopodobniej zwykły, fizyczny strach w obliczu zbliżającego się mało eleganckiego zgonu, jednak zaklęcie Garretta i nieznanej mi kobiety poskutkowało, zatrzymując rozwścieczoną bestię w miejscu. Podziw? Szacunek? Bezpieczeństwo? Tak marnie wychodzi mi interpretowanie kłębiących się we mnie emocji. Pozorny komfort psychiczny trwał jednak krótko, gdy spętane zwierzę przypomniało sobie o jednej niezaprzeczalnej przewadze, jaką nad nami miało - możliwości ziania ogniem. W parę chwil przypomniałem sobie wszystkie powody, dla których przenigdy nie rozważałem ścieżki kariery powiązanej z magicznymi stworzeniami, które były po stokroć bardziej nieobliczalne niż wszyscy ludzie, z którymi musiałem się codziennie obtykać. Refleks mnie zawiódł, ale nie towarzysze; spojrzałem z uznaniem na rudowłosego aurora i kobietę o smukłej sylwetce, zastanawiając się po raz kolejny co tu właściwie robi i kim jest, że tak skutecznie wychodzi jej wyciąganie nas z opresji. Otworzyłem usta, by powiedzieć coś, cokolwiek, ale odpowiedni na zachwyty nad blondynką i jej zdolnościami moment wciąż nie nadszedł, dlatego uniosłem rękę dzierżącą różdżkę, by po raz kolejny wycelować nią w gada, świadomy tego, że zaraz może zionąć po raz kolejny. A gdyby tak go unieruchomić na stałe?
- Duro - wypowiedziałem formułę krótko i dobitnie, mając nadzieję na to, że przynajmniej transmutacja, moja stara przyjaciółka, nie odmówi mi dziś pomocy, a irytacja, jaką wzbudzała we mnie przeszkoda w postaci śmiercionośnego gada, przeleje się na skuteczność zamiany jego niezachęcającej sylwetki w kamień.




stars, hide your fires:
  let not light see my black and deep desires.
 
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Polana   28.12.15 16:35

The member 'Perseus Avery' has done the following action : rzut kością

'k100' : 22


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Polana   28.12.15 17:09

Strumienie wody wywołane przez Garretta i Cornelię okazały się remedium na słup ognia, który wydarł się z gardła wiwerny. Zaklęcie Tristana, chociaż i tym razem nie rzucone tak, jak rzucone być powinno, znów wybiło bestię z bojowego rytmu. Zmrużyła powieki i potrząsnęła łbem, wydając z siebie żałosny pomruk przynoszący na myśl zgnębione zwierzę. Perseus nie zdołał zamienić bestii w kamień, ale zdołał za to unieruchomić jej potężne skrzydła kamienną, bardzo cienką skorupką.
Wiwerna opadła ciężko na ziemię. Oddychała ciężko, ślepia miała zamknięte. Unieszkodliwiliście ją.
Nie ma sił, by się dalej bronić, więc możecie obejrzeć jej ranę.

Duch małej dziewczynki był świadkiem całego zdarzenia. Dziecko chowało się za drzewem, obserwując poczynania nieznanych sobie ludzi. Kiedy tylko dostrzegła opadającą na ziemię wiwernę, popłynęła w kierunku jej gniazda i zanurkowała w gałęzie, rozgrzebując je krótkim powiewem wiatru wywołanym pędem swojego skoku. Okrągła klamka opatrująca płytę wskazywała na wejście do… czegoś.
Wszyscy zauważyliście dziewczynkę. Nawet na chwilę jej drobna twarzyczka się do was obróciła. Pobiegniecie za nią?

Każde z was stanęło przed wyborem – zbadacie bestię, a być może dowiecie się czegoś o złodzieju, czy popędzicie za duchem tym samym zmniejszając swoją odległość między złodziejem?


Powrót do góry Go down
Garrett Weasley
avatar

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
http://www.morsmordre.net/t597-garrett-weasley http://www.morsmordre.net/t627-barney#1770 http://www.morsmordre.net/t630-garrett http://www.morsmordre.net/f112-st-martin-s-lane-45-3 http://www.morsmordre.net/t975-garrett-weasley#5311
auror
29 lat
Szlachetna
Kawaler
żyjąc - pomimo
żyjąc - przeciw
wyrzucam sobie grzech niepamięci
41
25
0
0
0
1
6
7
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Polana   28.12.15 17:28

- Psia mać - palnął, patrząc, jak cielsko wiwerny opada z łoskotem na ziemię. Przez chwilę nie mógł oderwać spojrzenia od jej zmrużonych oczu, w których czaiło się coś na kształt smutku i tak właściwie na chwilę zrobiło mu się przykro - a przynajmniej do momentu, w którym przypomniał sobie, że ten stwór ledwie sekundy wcześniej chciał ich przypiec buchającym słupem ognia.
A potem coś zamajaczyło wśród drzew; powędrował spojrzeniem do jakby rozmytej, mlecznobiałej dziewczynki, od razu uzmysławiając sobie, że była duchem. A te, które dotychczas napotykał na swojej drodze (Dumbledore? Prawie Bezgłowy Nick?) zazwyczaj okazywały się mieć względnie przyjazne nastawienie. Mimowolnie zerknął w stronę Avery'ego (w końcu byli razem w zakonie, chyba powinni sobie ufać, prawda?), a potem znowu wbił wzrok w dziewczynkę i ruszył w jej kierunku, gdzieś tam w środku mając nadzieję, że Perseus podąży za nim. Współpracując mieli w końcu większe szanse na złapanie tego przeklętego złodzieja. Teraz los rzucił im pod nogi wiwernę, co będzie następne? Stado hipogryfów? Dziesiątki dementorów? Chimery i sfinksy?
Gdy tylko znalazł się wśród rozrzuconych gałęzi, które niegdyś stanowiły gniazdo, dostrzegł wejście - i wszystko stało się jasne, to właśnie tędy musiał uciec zbieg. Rozproszył wiwernę (kto wie, może z użyciem kozy, na której truchło natknął się Garrett?), zranił kulejącego stwora i udał się dalej. Może jeśli ruszy (ruszą? - obejrzał się, sprawdzając, czy Perseus jest tuż za nim) natychmiast, zdąży dogonić złodzieja?
Wziął głębszy oddech balansujący  na granicy z westchnieniem i pociągnął za klamkę, mając nadzieję, że w środku nie czeka na niego wygłodniały bazyliszek.




a gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych

Powrót do góry Go down
Perseus Avery
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
http://www.morsmordre.net/t1103-perseus-julius-avery http://www.morsmordre.net/t1235-persowa-poczta#9205 http://www.morsmordre.net/t1120-cry-me-a-river#7293 http://www.morsmordre.net/f177-shropshire-dwor-averych http://www.morsmordre.net/t1181-perseus-avery#8549
wiedźmia straż
25
Szlachetna
Kawaler
vicious
vengeful
victorious
6
19
0
0
10
32
3
8
Czarodziej
nothing good ever stays with me

PisanieTemat: Re: Polana   28.12.15 17:47

Głuche tąpnięcie wstrząsnęło gruntem pod moimi nogami, gdy ostatecznie unieruchomiona bestia wylądowała na ziemi. Powstrzymałem rozczarowanie przed rozlaniem się na twarzy, gdy ujrzałem, że cielsko nie zmieniło się w nieruchomy, bezpieczny posąg o dynamicznej budowie, lecz kamienna warstwa, mimo że cienka, pokrywająca skrzydła była jakimś pocieszeniem. Spojrzałem na resztę zebranych, zastanawiając się jak długo zwierzę pozostanie w spoczynku i czy wystarczy nam czasu, by obejrzeć jej tylną łapę i na podstawie oględzin obrażeń doczepić kolejne nitki na mapie powiązań przyczynowo-skutkowych, mających nas doprowadzić do celu.
Srebrzysta poświata mignęła pomiędzy drzewami nieopodal, kątem oka zauważyłem ruch, kierując spojrzenie ku jego źródłu, spodziewając się kolejnego agresora, a dostrzegając ducha niewielkich rozmiarów. Zmarszczyłem brwi, gdy niematerialna sylwetka zaczęła się oddalać, obdarzając nas jednak spojrzeniem, które nakazywało wierzyć, że jeśli podążymy za nim, nie zmarnujemy swojego czasu. Jedno porozumiewawcze spojrzenie wymienione z Garrettem, z którym ostatnimi czasy tworzyłem dość osobliwy duet (pomińmy już fakt, że nasz pościg w portierni nie zakończył się sukcesem) i nogi same zaczęły mnie nieść w kierunku, w którym zamajaczył duch dziewczynki.
Naszym oczom ukazało się wejście, a wszystkie dotychczas znalezione elementy układanki zaczęły się powoli składać w sensowną całość, może nie dającą poglądu na tożsamość złodzieja, ale pozwalającą wyobrazić sobie jak wyglądały jego działania w tym rewirze. Agresja zranionej wiwerny w stosunku do kolejnych intruzów była jak najbardziej zrozumiała. Czy jeśli podążymy za coraz wyraźniejszymi śladami uciekiniera, który również mógł doznać jakiś spowalniających go ran w starciu z gadem, uda nam się go złapać?
Uniosłem różdżkę w pogotowiu, kiwając jeszcze głową, gdy Garrett położył rękę na klamce, dając tym samym znak, że cokolwiek znajduje się po drugiej stronie, jestem gotowy się z tym zmierzyć i ruszyć w dalszy pościg. Oby.




stars, hide your fires:
  let not light see my black and deep desires.
 
Powrót do góry Go down
 

Polana

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 17Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 11 ... 17  Next

 Similar topics

-
» Polana w środku lasu
» Polana
» Polana
» Polana jednorożców
» Polana

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: Dalsze dzielnice :: London Borough of Waltham Forest :: Las-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-17