Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 30.04.1956 r.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: 30.04.1956 r.   21.07.17 15:19



30.04.1956

Powrót dawnego porządku

koniec z życiem w cieniu i mugolskim terrorem

Departament Magicznych Gier i Sportów - a dokładniej Urząd Patentów Absurdalnych - we współpracy z Departamentem Kontroli Magicznej oraz Personelem Pomocniczym Minister Magii Wilhelminy Tuft serdecznie zapraszają na najznamienitsze wydarzenie dziesięciolecia. Mające miejsce w marcu b.r. referendum ukazało słusznie bezkompromisowy stosunek czarodziejów Wielkiej Brytanii do istot, jakimi są mugole oraz urodzone w czarodziejskich rodzinach indywidua wyzbyte magicznych zdolności. Wilhelmina Tuft, oceniana jako jedna z najskuteczniejszych brytyjskich Ministrów Magii, odnalazła remedium na wszystkie nasze troski - nadszedł czas, by zademonstrować mugolom naszą potęgę i ostatecznie wskazać im, iż winni nam służyć. Czekaliśmy na to od dawna; odarto nas z naszych praw, bo podczas gdy mugole - istnienia prymitywne - żyją w pełnej wolności, nie wstydząc się żadnych elementów swoich egzystencji, my, czarodzieje, musimy skrywać naszą potęgę - chować się z naturalnym talentem, który jest wszak częścią nas. Obarczeni winą jesteśmy za błogosławieństwo, które płynie w naszej krwi - mugole drżą przed nami, nie znając naszych możliwości, uważając nas za zwyrodnienie, ślepi na prawdziwą władzę: i niezmąconą siłę. Przetrwaliśmy przez lata szykan i wykorzystywania naszego daru, byśmy wkrótce zostali spławieni przez szlam i pozostawieni z niczym; niemi obserwowaliśmy śmierć naszych braci i sióstr na rozżarzonych stosach, obawiając się podobnego niezrozumienia - i śmierci. Teraz, gdy mdły świat mugoli wreszcie o nas zapomniał, a my, stojąc prosto, posiadamy więcej sił i woli walki niż kiedykolwiek wcześniej - gotowi jesteśmy zdobyć świat, w którym nie musimy się ukrywać ni drżeć o nasze bezpieczeństwo. Mugole, jako istoty podrzędne, powinny być nam posłuszne - a nie dyktować warunki swym panom.
Dzień 3 maja roku 1956 zapadnie nam w pamięć na długo - to właśnie wtedy Minister Magii w imieniu nas wszystkich symbolicznie zademonstruje mugolom potęgę, która wzbudzi w nich wielki strach, a wraz z nim - posłuszeństwo. Minister Magii równo o godzinie dwunastej rozpocznie publiczne dewastacje najbardziej strategicznych punktów w mugolskiej części Londynu. Przy użyciu zaklęcia Bombarda Maxima (zachęcamy do obejrzenia owych pokazów na żywo i udzielenia wsparcia własną różdżką - każdy może pomóc Pani Minister przy wysadzaniu) zostaną zniszczone londyńskie budowle w odpowiedniej kolejności: Opactwo Westminsterskie, Katedra Świętego Pawła, Tower Bridge, Big Ben, Pałac Buckingham oraz Tower of London. Pełni ono funkcję naszego więzienia, jego utrata jest jednak dla mugoli zbyt ważna, by to ominąć - wszyscy magiczni więźniowie przebywający aktualnie w Tower zostaną dzień wcześniej przetransportowani do Azkabanu.

Pamiętajcie więc, drodzy Czytelnicy - dnia 3. maja bądźcie wraz z nami w wyznaczonych miejscach, by być świadkami zmiany, na którą wszyscy czekamy od lat. Szczegółowe informacje dotyczące tego wydarzenia pojawią się w Proroku Codziennym dnia 1. maja. To wszak dopiero początek zmian, które od dawna zapowiadała Wilhelmina Tuft; wszyscy wyczekujemy ich z dużą ekscytacją.
Oficjalnie rozpoczynamy więc akcję - Cały naród wysadza swoją stolicę!



Czarnoksięski atak w Londynie

Wczorajszej nocy londyńskie niebo rozświetlił przerażający, mroczny znak przedstawiający węża wypełzającego z czaszki. Tym razem był on zwiastunem tragicznej w skutkach katastrofy - na Ulicy Śmiertelnego Nokturnu miała miejsce ściśle tajna akcja, w której współpracowały różne służby ministerialne z Departamentu Przestrzegania Prawa Czarodziejów: w tym aurorzy, magiczna policja oraz wiedźmia straż. Nieznane są nam szczegóły interwencji; w jej trakcie w pożarze zginęło jednak czterech funkcjonariuszy, w tym Jordan Rogers, Szef Biura Aurorów (z nekrologami mogą Państwo zapoznać się na ostatniej stronie gazety). Kolejni trzej znajdują się w Szpitalu Świętego Munga w stanie ciężkim. Ministerstwo nie wystosowało jeszcze oficjalnego stanowiska w sprawie wczorajszego ataku; nasi informatorzy wskazują jednak za sprawcę potężnego czarnoksiężnika oraz prężnie działającą grupę jego towarzyszy. Wciąż oczekujemy jednak na pewne,  w pełni wiarygodne źródło informacji. Tym samym apelujemy do naszych drogich Czytelników o spokój - aktualną skuteczność Departamentu Przestrzegania Prawa Czarodziejów wycenia się na najwyższą od 129 lat. Dodatkowym gwarantem bezpieczeństwa mieszkańców Londynu są podwojone patrole antymugolskiej policji; niezawodne Ministerstwo dokonuje wszelkich starań, aby codzienne życie zwykłych czarodziejów nie uległo zmianie. Niemniej jednak w przypadku dostrzeżenia jakiegokolwiek niepokojącego znaku na niebie - niekoniecznie nawet czaszki z wypełzającym wężem, niebezpieczny może okazać się również symbol wampira czy nietoperza - prosimy naszych drogich Czytelników o natychmiastowy kontakt z Ministerstwem Magii; już w nieodległej przeszłości znaki te zwiastowały śmierć osób, nie tylko mugoli, ale również czarodziejów: także tych zasłużonych, należących do arystokracji. Obywateli magicznej części Wysp Brytyjskich uprasza się zatem o ostrożność - i o wybieranie się na spacery wyłącznie w okolice obszarów objętych patrolami antymugolskiej policji. Należy pamiętać, że ów mroczny znak rozkwitający na niebie zwiastuje nieszczęście - niczym ponurak.



Nowy Szef Biura Aurorów

Konsekwencją tragicznej w skutkach interwencji na Śmiertelnym Nokturnie było pozostawienie Biura Aurorów bez jego szefa - na tę pozycję w tempie natychmiastowym powołano Edith Bones. Aurorka - znana jako bohaterka spod Nordwich (więcej informacji o jej dotychczasowej karierze znajdą Państwo w jutrzejszym dodatku do Proroka Codziennego "Kim jest śliwkowa dama i dlaczego będzie dowodzić elitarnym oddziałem czarodziejów?") - wczorajszej nocy powstrzymała ognie Szatańskiej Pożogi przed strawieniem całego Londynu.
- Pani Bones zdążyła już wielokrotnie wsławić się swoją niezawodnością na polu bitwy. Choć stało się to kosztem okropnej tragedii - wszyscy bardzo przeżyliśmy śmierć pana Rogersa (wcześniejszego Szefa Biura Aurorów - przyp. red.) i innych aurorów, którzy zapłacili życiem na Nokturnie - to pani Bones jest odpowiednią osobą na tym stanowisku. Już od pierwszego dnia pracy zaczęła wprowadzać zmiany na lepsze - skomentował starszy asystent nowej Szefowej Biura Aurorów, Wayne Silldock, spytany o okoliczności przejęcia władzy przed Edith Bones. Wspomniał również o tworzącym się programie wsparcia magipsychiatryczego dla aurorów, których efektywność zmniejszył silny szok emocjonalny w trakcie służby. Rodzi się pytanie, czy naprawdę potrzebujemy słabych psychicznie funkcjonariuszy do chronienia nas przed siłami najczarniejszej magii. Specjaliści przewidują, że zaprzestanie natychmiastowych dymisji aurorów niezdolnych do dalszego wykonywania zawodu może poskutkować spadkiem efektywności Brygady Uderzeniowej aż o 17,38%. Decyzje pani Bones bez zwątpienia budzą - i dalej będą budzić - kontrowersje; przyszłe tygodnie pokażą nam, jak sprawi się pierwsza w historii kobieta na tak odpowiedzialnym stanowisku.



Wystąpienie z Międzynarodowej Konfederacji Czarodziejów MKCz

Z dniem 5. maja ostatecznie rozwiązana zostanie - ku wielkiej uldze naszych obywateli - znaczna część Departamentu Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów. Minister Magii, Wilhelmina Tuft, słucha bowiem głosu ludu - a ten w trakcie referendum ogłosił chęć zadbania o autonomiczność Wysp Brytyjskich. Tym samym znacznie zmniejszy się zapotrzebowanie Ministerstwa na pracowników Międzynarodowej Komisji Handlu Magicznego oraz Międzynarodowego Urzędu Prawa Czarodziejów; znaczna część zatrudnionych w tych urzędach zostanie na początku przyszłego miesiąca przeniesiona do Ghulowego Zespołu Zadaniowego tudzież do Biura Doradztwa w Zwalczaniu Szkodników. Ministerstwo Magii, odłączając się z Międzynarodowej Konfederacji Czarodziejów MKCz, utworzy nowy sojusz - z Autonomiczną Prowincją Erytrei, Sierra Leone oraz Federacją Rodezji i Niasy. Obawy wśród naszych drogich Czytelników może wywołać fakt, iż nie są to państwa stanowiące definicję cywilizacji i postępu: Minister Magii Wilhelmina Tuft gwarantuje jednak utrzymanie pełnej kontroli nad kulturą oraz polityką dzikusów - przekonuje, że sojusz ten będzie bardziej korzystny dla gospodarki Wielkiej Brytanii niż dotychczasowa przynależność do MKCz.



Seria włamań

W tym tygodniu Ministerstwo Magii odnotowało niespodziewany wzrost włamań do ważnych instytucji. Istnieje niebezpodstawne przekonanie, że odpowiada za nie zorganizowana grupa przestępcza - być może ta sama, która doprowadziła do eksplozji nieopodal dzielnicy Śmiertelnego Nokturnu. Oprawcy dokonali - naturalnie były one nieudane - prób włamań do dwóch jednostek badawczych Departamentu Tajemnic o ściśle utajonej lokalizacji. Przestępcy porwali się również na szturm na Hogwart; jak jednak wiadomo, szkocka Szkoła Magii i Czarodziejstwa nie bez przyczyny zasłynęła jako najbezpieczniejsze miejsce na Wyspach Brytyjskich. Nie muszą Państwo drżeć o własne bezpieczeństwo - szubrawcy zostali przyłapani na gorącym uczynku, nie zdążyli uczynić szkód uderzających w społeczność czarodziejów i aktualnie oczekują wyroku. Dla pewności niedawno rekrutowane oddziały policji antymugolskiej strzegą wszystkich nieprawidłowości. Jednocześnie apelujemy do Was, naszych drogich Czytelników - w przypadku zauważenia jakichkolwiek podejrzanych zachowań w gronie Pańskich rodzin i przyjaciół, które mogłyby świadczyć o przynależności do zdegenerowanych oraz wirulentnych ugrupowań terrorystycznych, Ministerstwo Magii (a w szczególności wiecznie gotowa do niesienia pomocy antymugolska policja) uprasza się o natychmiastowy kontakt. Wszystko w celu zredukowania potencjalnego zagrożenia - oraz zagwarantowania bezpieczeństwa Państwu i Państwa najbliższym.



Nekrologi


Bycie liderem to zawsze wielka odpowiedzialność spoczywająca na barkach tego, kto zarówno różdżką, jak i słowem pełnym siły, potrafił zjednywać sobie ludzi. Szef Jordan Rogers był człowiekiem czynu, wychował pod swoimi skrzydlami wielu zdolnych aurorów, a jego upór i determinacja spotkały się z wielkim podziwem w oczach wszystkich obywateli po magicznej stronie Londynu. Zapamiętajmy go właśnie tak. Czuwanie w intencji Jordana Rogersa odbędzie się 1 maja o godzinie trzynastej - podnieśmy wtedy różdżki jeszcze raz, by oddać należną mu pamięć.

Z żalem zawiadamiamy o nagłym i niespodziewanym odejściu profesora Teodora Kazijskiego, bliskiego współpracownika dyrektora Hogwartu i najlepszego dotąd nauczyciela eliksirów. Zadławił się ulubioną potrawką z królika w trakcie jednego z incydentów związanych z włamaniami. Do końca cieszył się uśmiechem i obdarowywał nas radością życia. Jego wkład w naukę pozostanie bezcenny, a niesiony kaganek oświaty z pewnością już nigdy nie zgaśnie. Jego pamięć przetrwa w umysłach stęsknionych, pogrążonych w smutku uczniów.

Zrozpaczona rodzina żegna Duncana Corcorana, który zginął w trakcie obławy pod Białą Wywerną. Był wspaniałym ojcem, kochającym mężem i cudownym synem. Żegnaj na zawsze.

Z głębokim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Fredericka Knightwooda — aurora, przyjaciela, nałogowego zjadacza czekoladowych żab i beznadziejnego szachisty. Nieutuleni w żalu składamy rodzinie i bliskim najszczersze wyrazy współczucia i wyrażamy głęboką nadzieję, że tam, dokąd trafił, jego poczucie humoru w końcu spotka się z bezdenną aprobatą.

Życzliwi koledzy z pracy.

Łączymy się w bólu i nadziei z rodziną naszego bliskiego współtowarzysza, zapalczywego aurora, istnego rewolucjonisty ceniącego ponad wszystko sprawiedliwość - rzewnie wspominać będziemy Chandlera Andersa, wartościowego człowieka o wielkim duchu, niecodziennym poczuciu humoru i niekiedy nieco wybuchowym charakterze.



Powrót do góry Go down
 

30.04.1956 r.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» [sen] sierpień 1956, marseet
» 08.01.1956 r.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Wprowadzenie :: Media :: Prorok Codzienny-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg Redoran- gra tekstowa fantasy

Morsmordre 2015-17