Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Jak wytresować Berta

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Matthew Bott
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t3558-matt-w-budowie#62851 http://www.morsmordre.net/t3632-klopot http://www.morsmordre.net/f136-smiertelny-nokturn-36-5 http://www.morsmordre.net/t3713-matthew-bott
Wolny strzelec
26
Półkrwi
Kawaler
Jam jest Myśląca Tiara,Los wam wyznaczę na starcie!
15
2
0
0
0
1
15 (17)
22 (24)
Wilkołak

PisanieTemat: Jak wytresować Berta   19.09.17 1:30

- O co ci chodzi Olie, znowu chcesz przegrać w gargulki? - zadarł wyzywająco brodę i zaplótł ręce na torsie chcąc wyglądać tak bardzo wyzywająco, jak tylko mógł wyglądać siedmiolatek. Jednak to nie o to chodziło. Jego rok młodszy kuzyn jakoś tak dziwnie się tylko uśmiechał. Raczej tak by się nie szczerzył gdyby wiedział, że zaraz to dostanie wciry. Chodziło o coś więcej. Ciekawość która budziła się w Mattcie kazała mu podążać za Olim, który dziwnie entuzjastycznie ciągnął go za rękaw w stronę schodów prowadzących do salonu. Oczywiście Matt na przekór światu robił cierpiętniczą minę zachowując się jak gdyby robił Oliemu jakąś łaskę, kiedy to ostatecznie się zgodził za nim iść. Wewnętrznie zaś umierał z ciekawości i chciał. Trochę mu przeszło, gdy będąc w połowie długości schodów prowadzących na parter usłyszał...szczeknięcie?! Spiął się cały i momentalnie zastygł, a drobna rączka zacisnęła się mocniej na szczeblu.
- Słyszałeś to...? - Spytał się, a w jego oczach pojawił się jakiś popłoch, a on sam pobladł. Z twarzy Oliego od razu odczytał, że owszem drań słyszał i to jest właśnie to coś co chciał mu pokazać. Mowy nie było! Ciekawość Matta umarła tak szybko jak się pojawiła, lecz chęć dopięcia swego Oliego wcale nie zmalała. Szamotanie na schodach przerodziło się w kulę kotłujących się chłopców, która po prostu stoczyła się się na parter. Oczywiście nie mogło być inaczej jak w kolejności - najpierw Matt, a potem Olie który przygniótł jego plecy i unieruchomił w jakiejś pokracznej pozycji. Zaczynając nawoływać psa. Bo to był pies, prawda?
- Puszczaj mnie pacanie! - szarpał go jedną ręką za rękaw, a drugą oparł o jego tą głupią twarz próbując odepchnąć i najpewniej uniemożliwiając mu wyraźne porozumiewanie się ze światem




Do you wanna stick around to see

How bad can I be?

Powrót do góry Go down
Bertie Bott
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
http://www.morsmordre.net/t3352-bertie-bott http://www.morsmordre.net/t3460-jerry#60106 http://www.morsmordre.net/t3378-zapraszam-bardzo#57355 http://www.morsmordre.net/f304-west-country-dolina-godryka-24 http://www.morsmordre.net/t3389-bertie-bott
Cukiernik
21
Półkrwi
Kawaler
Po co komu rozum, kiedy można mieć szczęście?
16
20
0
0
0
0
1
7
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Jak wytresować Berta   19.09.17 10:13

Do głowy dwuletniego chłopca dociera dość niewiele, do głowy dwuletniego Bertiego dociera zaledwie tyle, że kiedy ludzie się cieszą to fajnie. To więc i na jego twarzy zaraz obok wyrazu absolutnego nie-zrozumienia, czy zaraz pod tym wyrazem w błękitnych jak niebo latem, wielkich ślepiach uformował się szeroki uśmiech. W sumie to zabawa była fajna. Lubił się bawić ze starszymi kuzynami, w sumie to lubił się bawić w ogóle, najlepszy był oczywiście tata, ale oni rzadziej na koniec dają słodycze.
Nie wiedział też, czemu po wielu zabawach mama krzyczy na kuzynów. Ale w sumie to nie ważne, bo trzymała go wtedy na rękach, tuliła i szła zaraz dać mu coś dobrego i się pobawić jakby chciała mu wynagrodzić, pewnie przerwanie innej zabawy, nie ważne z resztą. Nie zastanawiał się, bo jego uwagę i tak zaraz coś odwracało.
Tym razem przyniesienie piłeczki którą rzucił Olie zajęło mu trochę czasu. Piłeczka wturlała się pod kanapę i jak już pod nią wlazł to materiał osłaniający dół zapadł no i jak on ma się z tej ciemności wydostać?
Trzymał okrągły przedmiot i pilnował, żeby mu nie wypadł, co jakiś czas się śmiejąc i wydając taki śmieszny głos, jak chwilę temu pokazywał mu Olie, bo skoro starszego Botta tak bardzo to bawiło to i buzia dwuletniego Bertieo też się śmiała i cieszyła.
Jak usłyszał znajome głosy, zaraz ruszył w tę ciemność przed sobą i nawet udało mu się z niej wyjść no to ruszył do Oliego, bo przecież miał mu dać piłeczkę.





Po prostu nie pamiętać sytuacji w których kostka pęka, wiem
Nie wyrzucę ST,
Chociaż bardzo chcę,
Mam nadzieję, że to wie MG.
Powrót do góry Go down
Oliver Bott
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t4852-oliver-bott http://www.morsmordre.net/t5040-kolejna-menda#108294 http://www.morsmordre.net/f335-smiertelny-nokturn-21-8 http://www.morsmordre.net/t5034-oliver-bott
Złodziej i oszust do wynajęcia
25
Półkrwi
Kawaler
Bo większość ludzi to durnie. Więc trzeba to wykorzystać.
6
12
0
0
3
1
3
17
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Jak wytresować Berta   19.09.17 22:07

Był podekscytowany, niemalże kipiał z radości i entuzjazmu, co było po nim wyraźnie widoczne. W tej chwili był całkowicie z siebie dumnym sześciolatkiem, który zamierzał pokazać coś starszemu kuzynkowi, będącemu poniekąd jego małym autorytetem. Choć tylko małym, bo przecież różnica wieku była na tyle mała, że często traktował go jak równego sobie.
Tego dnia zostali sami w domu. Niewiele było takich dni, a więc oczywistym było, że musiał to wykorzystać, prawda? W pamięci odbiła mu się natomiast ostatnia (i kolejna z rzędu) sprzeczka o posiadanie psa, którą odbył ze swoimi rodzicami. Nie tylko czuł silną potrzebę posiadania czworonoga jako przyjaciela, ale również z jakichś względów wbił sobie do łba, że w ten sposób uratuje Matta od tego irracjonalnego lęku, który odczuwał na widok tych pociesznych, miłych stworzonek. A skoro nie mógł mieć prawdziwego psa... od czego miało się młodszych, głupiutkich kuzynów, prawda?
- Chodź, chodź. Zobaczysz coś. - Zachęcał, kusił, ciągnąc niby to niezadowolonego Matthewewa, a tak naprawdę widząc wyraźnie po jego minie, że jest zaciekawiony. Szczeknięcie zaś dotarło do jego uszu, ale i mogło wszystko popsuć, a więc udał, że tego nie słyszał i jeszcze rzarliwiej pociągnął kuzyna za rękaw.
- Chodź. Nie będziesz żałował.
Ale ten ani drgnął. No nie mógł popsuć tego, po prostu nie mógł. Oli zbyt mocno napracował się przy tym, by w końcu móc pokazać starszemu kuzynowi efekt. Zwyczajowo więc doszło do szarpaniny, potem było łubudubu, turlu turlu i ostatecznie Oliver przyciskał Matta do ziemi siedząc na nim. Wyszczerzył się zadowolony i zacmokał, zagwizdał nieumiejętnie, ale dobrze wiedząc, że jego "piesek" zaraz dosłyszy i pojawi się tuż przy nich. Wyszczerzył się jeszcze szerzej, aż w końcu wybuchł pełnym zadowolenia śmiechem, gdy Bertie zjawił się i trzymał w ręku piłkę.
- Widzisz? Nauczyłem go szczekać i przynosić piłkę. Po co nam pies, no nie? - Zgramolił się z pleców Matta, po czym wziął od Berta piłeczkę i poklepał go z zadowoleniem po głowie. - Dobry Bertie, dobry. - Pochwalił go właśnie niczym psa, po czym zwrócił się ku Mattowi. - Niedawno przecież chodził na nogach i rękach, a więc dużo się od psa nie różni. - Podrzucał trzymaną w ręku piłeczkę. - Bertie! Szczek! - Wydał polecenie, z podekscytowaniem patrząc na malucha. Nie przepadał za młodszym kuzynem, ale musiał przyznać, że jego psia rola sprawiła, że poczuł do niego nawet odrobinę sympatii.


Powrót do góry Go down
Matthew Bott
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t3558-matt-w-budowie#62851 http://www.morsmordre.net/t3632-klopot http://www.morsmordre.net/f136-smiertelny-nokturn-36-5 http://www.morsmordre.net/t3713-matthew-bott
Wolny strzelec
26
Półkrwi
Kawaler
Jam jest Myśląca Tiara,Los wam wyznaczę na starcie!
15
2
0
0
0
1
15 (17)
22 (24)
Wilkołak

PisanieTemat: Re: Jak wytresować Berta   21.09.17 0:52

Nie będzie żałował?! Dobre sobie! Jedyne czego w tym momencie żałował to to że dał się zwieść! Teraz będąc przygnieciony przez Oliego nie dawał za wygraną. Zawzięcie próbował się spod niego uwolnić. Zaczął od prób zepchnięcia. Oparł więc dłoń o tą głupią twarz Oliego i napierał. Ten jednak ciumkał, chrumkał i wydawał całą masą innych nawołujących dźwięków. Matta przed wezwaniem ciotki lub matki na pomoc broniła tylko chłopięca duma, która z chwili na chwilę kruszała. I już był gotów wezwać ciężką artylerię, gdy nagle...pojawił się Bertie. Nie piec, nie jakieś straszny potwór, a ta ciapowata kulka mięsa. Matt jeszcze nie do końca rozumiał co się dzieje tak więc zwiotczał cały zaprzestając stawiania oporu i siania agresji. Patrzył to na Berta, to na Oliego. na to jak jeden podaje drugiemu piłkę, a potem drugi go nagradza jak zwierze. Drugi daje komendę, a pierwszy...wydaje pokraczny dźwięk. Tak. Gdy to dotarło do Matta że właśnie widzi to co widzi to siedząc na podłodze wybuchł śmiechem.
- Mój brzuch...- wydusił pomiędzy kolejnymi spazmami rozbawienia, a gdy się trochę opanował spojrzał na kuzyna jak na największego niegodziwca w jak najlepszym tego słowa znaczeniu - Ciocia cie zabije - dodał, a to nie była groźba...A POCHWAŁA!
- Ej, daj spróbować - stanął zaraz koło Oliego i szturchnął go zaczepnie łokciem w żebro, gestem głowy wskazując piłkę. Na twarzy już nie było ani strachu, ani złości, a chłopięce podekscytowanie. Też chciał spróbować! Jeśli Oli chciał cwaniakować i nie podać mu tak szybko piłki to Matt mu ją po prostu wyrwał. O!
- Kto nie pilnuje ten traci! - zawołał przy tym, a potem pomachał Bertiemu piłeczką przed oczami - Hej, hej, Bert. Patrz! Paaaaatrz! I...Łap! Leć po piłkę! - Zamachnął się w w stronę kanapy markując rzut tak by myślał, że piłka poleciała w tamtą stronę, a w rzeczywistości była za plecami Matta, który uważał że to w sumie bardzo zabawne. Patrząc jak Bert idzie szukać piłki, pochwalił się Oliemu że wcale piłki nie rzucił i jaką to on chytrą sztuczkę odwalił.




Do you wanna stick around to see

How bad can I be?

Powrót do góry Go down
Bertie Bott
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
http://www.morsmordre.net/t3352-bertie-bott http://www.morsmordre.net/t3460-jerry#60106 http://www.morsmordre.net/t3378-zapraszam-bardzo#57355 http://www.morsmordre.net/f304-west-country-dolina-godryka-24 http://www.morsmordre.net/t3389-bertie-bott
Cukiernik
21
Półkrwi
Kawaler
Po co komu rozum, kiedy można mieć szczęście?
16
20
0
0
0
0
1
7
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Jak wytresować Berta   21.09.17 2:02

Olie wrócił i to wrócił z Mattem, więc twarz małego Bertiego rozjaśniła się jeszcze bardziej, bo jeszcze więcej osób chciało się z nim bawić i jeszcze Matt tak się cieszył no to było fajnie, co nie? Jedynie kiedy Olie go zaczął klepać to mu się nie podobało, zamknął oczy, wszyscy go co chwila czochrają. No, ale nie marudził długo, bo znowu się chcieli bawić. Właściwie to nie rozumiał dlaczego nie chcieli się zamieniać i czemu Olie przestawał się bawić jak Bertie rzucał piłkę, ale nie zastanawiał się nad tym widocznie głębiej, bo w sumie to wolał biegać niż rzucać, bo bieganie jest fajne, a jak się rzuca to się stoi i ktoś inny biega, co jest bez sensu.
No więc teraz Matt rzucił piłkę i Bertie się odwrócił i to odwrócił tak szybko, że się o drugą nogę potknął i wywrócił ale jako dzielne dziecko wcale nie zaczął płakać, tylko pobiegł na drugi koniec pokoju i za kanapę i sprawdził też w tej ciemności pod kanapą, ale piłka ewidentnie zniknęła.
- Ne-ma...
Oznajmił, patrząc na Matta, a potem na Oliego w poszukiwaniu pomocy, bo no muszą mu pomóc, prawda? To znaczy no odzniknąć piłkę? Bertie bardzo lubił piłkę, aż jego duże, błękitne oczy się zaszkliły jak pomyślał, że jej nie ma, a buzia zaczęła się robić czerwona.
- Cie jest?
Dodał po chwili, teraz już jękliwym głosem zwiastującym nadchodzącą falę nieszczęścia.





Po prostu nie pamiętać sytuacji w których kostka pęka, wiem
Nie wyrzucę ST,
Chociaż bardzo chcę,
Mam nadzieję, że to wie MG.
Powrót do góry Go down
Oliver Bott
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t4852-oliver-bott http://www.morsmordre.net/t5040-kolejna-menda#108294 http://www.morsmordre.net/f335-smiertelny-nokturn-21-8 http://www.morsmordre.net/t5034-oliver-bott
Złodziej i oszust do wynajęcia
25
Półkrwi
Kawaler
Bo większość ludzi to durnie. Więc trzeba to wykorzystać.
6
12
0
0
3
1
3
17
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Jak wytresować Berta   24.09.17 23:37

- Weź no te łapska! - Darł się, czując jak Matthew coraz bardziej napiera dłońmi na jego twarz. To nie było ani miłe, ani przyjemne. A przecież on naprawdę chciał mu pokazać coś niesamowitego, coś co mu się spodoba. I to nawet nie była jego wina, że spadli z tych schodków, poturlali się, poobijali i skończyli na ziemi w takiej, a nie w innej pozycji. Choć nie przeszkadzało mu to, dopóki to on był na górze i to on przygważdżał Matta do ziemi.
Sytuacje uradowała ta roześmiana, rozradowana, pulchna kulka, która przybiegła do nich, choć czasami Oli zastanawiał się jakim cudem chodziła na dwóch nogach. Nawet zszedł z Matta, aby wziąć od ów kulki piłkę i pogłaskać w ramach nagrody, mając bardzo gdzieś fakt, że Bert krzywił się na ten rodzaj nagrody. Z dumą wypiął pierś, gdy Matt go pochwalił, bo dobrze rozumiał co kryło się za jego słowami. Machnął ręką lekceważąco.
- E tam, nie zabije. - Jakkolwiek by nie krzyczała, jakkolwiek by zła nie była - Oli wiedział bardzo dobrze, że mama by mu krzywdy nie zrobiła. Bo to mama, prawda? Mamy nie robią krzywdy, mamy krzyczą, a potem przytulają i to była dla niego oczywista oczywistość.
- No nie wiem, nie wiem czy to zadziała jeśli Ty rzucisz. - Wygiął się jeszcze bardziej, jeszcze bardziej zadarł podbródek, rzucając piłką i zerkając na Matta z dumą i pychą, która wręcz z niego wyciekała. A potem piłka znikła. Skrzywił się i spiorunował Matta spojrzeniem chwilowej złości. - Ej! - I tak mu przeszło w sekundę, bo piłka w rękach kuzyna zwiastowała więcej zabawy.
Śmiał się w głos obserwując to, co się dało. Co jakiś czas szturchał Matta, co było zaczepką z rozbawienia, a jednocześnie pochwałą. Podobało mu się to, co zrobił kuzyn, był przecież zbyt młody by zrozumieć, że to wręcz swego rodzaju znęcanie się nad małym Bertem. Śmiał się i śmiał, czasem dusił w sobie chęć ponownego wybuchnięcia śmiechem. Ale mina mu zrzedła, gdy zobaczył ten charakerystyczny błysk w oczach Bertiego. Szturchnął Matta biodrem.
- Ej, on zaraz będzie beczeć. - To był oczywisty przekaz na to, by mu oddał piłkę. Jak ta mała klucha się rozryczy to Oli już nie będzie taki pewien czy mama serio nie zachce go zamordować.


Powrót do góry Go down
 

Jak wytresować Berta

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Wprowadzenie :: Archiwa Departamentu Tajemnic :: Myślodsiewnie-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg Redoran- gra tekstowa fantasy

Morsmordre 2015-17