Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Morska grota

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Morska grota   27.06.15 0:44

First topic message reminder :

Morska grota

Cliodna poza piaszczystymi plażami przyciągającymi roześmianych czarodziejów ma także swoją mroczną stronę. Strome, ostre klify oraz wyraźnie widoczna mielizna, która w rzeczywistości jest tylko magicznym złudzeniem, skutecznie odstraszają niewtajemniczonych, bowiem... Morska grota od wieków stanowi idealny punkt magazynowy dla przemytników. Co rusz zmienia swoje położenie, by pracownicy Ministerstwa nie mogli skonfiskować nielegalnych przedmiotów, a także ciekawscy turyści nie zwracali na nią zbytniej uwagi. Woda w grocie przybiera szarawy kolor, a obmywane przez fale grafitowe kamienie lśnią w świetle. Pieczara nie zwraca na siebie uwagi niczym szczególnym; na stromym, klifowym, niedostępnym wybrzeżu znalazłoby się wiele innych, na pierwszy rzut oka odpowiedniejszych na magazyn wyżłobień. Wejście jest ciasne i nieprzystępne, a przynajmniej sprawia takie wrażenie. Jednakże nieprawdą jest, że tylko mała łódka może wpłynąć do groty bez większych uszkodzeń - na wejście przed wiekami nałożono silne czary maskujące i dostosowujące szerokość do rozmiarów każdej bandery, dzięki którym towary mogą być transportowane bez przenoszenia ze statku. Wystarczy tylko znać odpowiedni zaklęcie i rzucić je w wejście, bez jego znajomości jest się skazanym na przeładowywanie towaru do małych łódek, mogących się wcisnąć pomiędzy wystające kamienie. Kolejnym zabezpieczeniem jest kończące się przejście, tuż za rogiem, otwierające się na życzenie. Zaklęcie to znają tylko wprawieni przemytnicy, gorliwie strzegący tej tajemnicy przed potencjalnymi złodziejami. A ty? Trafiłeś tutaj przypadkiem, czy masz coś do ukrycia?


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Raiden Carter
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t3256-raiden-carter#55069 http://www.morsmordre.net/t3274-tales#55392 http://www.morsmordre.net/t3273-agent-carter#55386 http://www.morsmordre.net/f308-beckenham-overbury-avenue-13 http://www.morsmordre.net/t3275-raiden-carter#117377
funkcjonariusz policji, brygadzista
31
Półkrwi
Kawaler
I don't know but I been told
A big legged woman ain't got no
s o u l
15
27
0
0
0
0
1
11
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Morska grota   09.02.17 16:22

Zaklęcie się kończyło, a Raiden czuł jak ulatuje mu powietrze. Chociaż bąblogłowa była skuteczna, szybko się kończyła. Chyba skrzeloziele też już niedługo miało przestać działać. Byli pod wodą jakąś godzinę? Czas inaczej leciał pod jej powierzchnią, ale nie miało to znaczenia. Jeśli na razie nic nie znaleźli, oznaczało to jedynie chwilę odpoczynku i dalsze nurkowanie. Podniósł głowę, by dostrzec nad sobą i pod sobą ciemność. Znajdował się w miejscu, gdzie nie istniała góra i dół, co było bardzo niebezpieczne. Szczególnie że kończył mu się czas. Przestał się jednak ruszać i pozwolił, by prąd sam ustawił go we właściwej pozycji. Trzy monety na jego szyi wyraźnie ciążyły ku temu co było pod jego nogami, więc góra znajdowała się po właściwym kierunku. Zaczął ruszać ramionami, chcąc dostać się na powierzchnię. Wiedział, że musieli szukać dalej, jeśli zamierzali pójść z poszukiwaniami naprzód. Najlepiej, żeby dowiedzieli się, co wydarzyło się z siostrą Botta. Nie chciał odnaleźć zwłok, ale czy nie zakończyłoby to wszystkiego? A jak nie to kolejna zagwozdka miała ich prowadzić dalej... I wciąż dalej i dalej. Czy to miało się kiedykolwiek skończyć? To było pytanie w pustkę, ale pomimo tego Raiden zamierzał robić wszystko, co zdołał, by znaleźć tę dziewczynę. Gdziekolwiek i kiedykolwiek była. Z kimkolwiek... Złapał oddech, wynurzając się na powierzchnię w chwili, w której zaklęcie prysło. Wypluł wodę, która dostała mu się do ust i zarzucił głową, by pozbyć się kropli z twarzy.
- Przyjemnie się nurkowało? - usłyszał mężczyznę, który siedział na swojej łodzi i palił fajkę, puszczając z niej dym w kształcie statków i kotwic. Carter spojrzał na niego, ale nic nie powiedział tylko dopłynął do brzegu, by z niego wyjść i zdjąć koszulę, by wysuszyć ją zaklęciem i włożyć z powrotem na plecy. Dziwne... W środku działały zaklęcia, ale na samą grotę nie.
- Pojawiał się? - spytał, zapinając guziki.
- Ten dzieciak? Nie. Jeszcze nie.
Raiden ubrał płaszcz, by się trochę rozgrzać i usiadł na lodowatym brzegu, obserwując wodę i czekając na Botta.




Hello darkness, my old friend
Come to talk with you again

Powrót do góry Go down
Bertie Bott
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
http://www.morsmordre.net/t3352-bertie-bott http://www.morsmordre.net/t3460-jerry#60106 http://www.morsmordre.net/t3378-zapraszam-bardzo#57355 http://www.morsmordre.net/f304-west-country-dolina-godryka-24 http://www.morsmordre.net/t3389-bertie-bott
Cukiernik
21
Półkrwi
Kawaler
Po co komu rozum, kiedy można mieć szczęście?
20
20
0
0
0
0
1
7
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Morska grota   17.02.17 19:58

Skrzeloziele działało troszkę dłużej. Bertie pływał, jeśli można to tak nazwać przy dnie i nie zwracał uwagi na Cartera. Rozglądał się i wyglądał przy tym zdecydowanie jak nie on. Poważnie, bez typowego, głupowatego uśmieszku, szukał w skupieniu, nie chciał niczego przeoczyć, bał się że cokolwiek na co nie zwróci uwagi może być ważne, że nie dostrzeże jakiegoś kawałeczka, odbicia, elementu.
Lusterko jednak było. Leżało stłuczone na jakimś kamieniu, nawet nie zagrzebane zbytnio w mule, a okryte nieznacznie glonami, które nie pozwoliły mu się zsunąć. Już na pierwszy rzut oka można było stwierdzić, że zostało zniszczone zanim wylądowało w wodzie. Było rozbite i nadłamane nawet na obudowie. Nie możliwe, żeby stało się to tutaj, w wodzie, nie było szans, żeby coś tak lekkiego aż tak mocno uderzyło o dno.
Więc co się stało?
Nie było odpowiedzi. Bertie jednak nie wynurzał się i póki czuł się pewnie dzięki skrzelozielu, rozglądał się jeszcze w poszukiwaniu nieistniejących odpowiedzi na swoje pytania, albo dziewczyny, która przecież nie może tutaj być.
W pewnym momencie jednak wyraźnie wyczuł, że coraz trudniej mu oddychać, skrzela się zmniejszają, więc niemal panicznie ruszył ku górze.
Kiedy wydostał się na górę, wziął kilka głębokich oddechów. Nigdy nie sądził, że chwilowy brak dostępu do powietrza może go przerażać, a jednak była to jedna z bardziej dyskomfortowych sytuacji jakie przeżył. Spojrzał mimo to na Cartera stojącego niedaleko i uniósł tylko rękę z lusterkiem, żeby pokazać mu swoje znalezisko.
Podszedł, susząc w drodze swoje ubrania zaklęciem. Nie odzywał się, tylko dał mu przedmiot.
W głębi duszy wiedział, że niczego się nie dowiedzieli, choć pocieszało go jedno.
- Jej tam nie ma. Wracamy?





Po prostu nie pamiętać sytuacji w których kostka pęka, wiem
Nie wyrzucę ST,
Chociaż bardzo chcę,
Mam nadzieję, że to wie MG.
Powrót do góry Go down
Raiden Carter
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t3256-raiden-carter#55069 http://www.morsmordre.net/t3274-tales#55392 http://www.morsmordre.net/t3273-agent-carter#55386 http://www.morsmordre.net/f308-beckenham-overbury-avenue-13 http://www.morsmordre.net/t3275-raiden-carter#117377
funkcjonariusz policji, brygadzista
31
Półkrwi
Kawaler
I don't know but I been told
A big legged woman ain't got no
s o u l
15
27
0
0
0
0
1
11
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Morska grota   17.02.17 22:17

Nie czekał na brzegu na dzieciaka. Owszem. Miał baczenie na to czy w razie potrzeby mu nie pomóc, ale z tego co wiedział, skrzeloziele miało jeszcze chwilę utrzymać go w wodzie. Poszedł przeszukiwać grotę, która za wielka nie była. Przeszukał ją całą bez większego efektu, a gdy stał na brzegu, spod tafli wody wynurzył się nie kto inny a sam Bertie Bott. Zauważył jego wyciągniętą w górę rękę i uśmiechnął się pod nosem, lekko kręcąc głową. Skurczybyk, przeleciało mu przez głowę, ale ruszył w kierunku wychodzącego cukiernika. Nawet nic nie musiał powiedzieć, a zaraz kawałek lusterka wylądował w jego dłoni. Nie wyglądało jakoś podejrzanie ani specjalnie. Ot zwyczajne niewyróżniające się cacko. Słysząc jednak pytanie Botta, pokręcił głową.
- Gdyby tu była, już byśmy o tym wiedzieli - odparł pewny siebie Carter, wierząc w swoje słowa. Jezioro nie było za duże, a oni przepłynęli je praktycznie całe wzdłuż i wszerz. Ciało nie było lusterkiem - trudno byłoby je przegapić. - Nasz czas już się skończył. Trzeba zabrać lusterko do twojego znajomego - dodał, patrząc jeszcze na grotę. Być może mieli tu być pierwszy i ostatni raz. Jednak nic nie znaleźli. Nie było sensu dalej w niej tkwić. - Wracajmy. Dziś się i tak już niczego nie dowiemy - mruknął, wchodząc na pokład łodzi. W grocie już nic na nich nie czekało. Wiedzieli jednak jedno - była tutaj. A skoro tak ktoś, kto przebywał w tym miejscu musiał ją widzieć. Ktoś... Teraz trzeba było tego ktosia znaleźć. Jednak z dobrym nosem do szukania podobnych gnid, wiedział, że coś zdobędzie. Cokolwiek.

|zt x2




Hello darkness, my old friend
Come to talk with you again

Powrót do góry Go down
Alisa Mulciber
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
http://www.morsmordre.net/t4076-alisa-mulciber-budowa http://www.morsmordre.net/t4091-ech-znowu-ty#79931 http://www.morsmordre.net/t4338-alisa-mulciber#92588
n/d
22
Czysta
Panna
Jam jest Myśląca Tiara,Los wam wyznaczę na starcie!
1
10
0
0
0
21
1
3
Czarownica

PisanieTemat: Re: Morska grota   08.05.17 23:23

- Dojdziemy tam nim zastanie nas świt? - spytała rzeczowo, tak jakby oczekiwała faktycznej odpowiedzi bo przecież żadnego grama sarkazmu czy skargi nie było w jej głosie. Mówiła do pleców człowieka za którym podążała nie przerywając żwawego marszu. Była przyzwyczajona do wysiłku w którym również często znajdowała przyjemność - tak było i teraz. W końcu z każdym krokiem zbliżała się do celu, do kogoś kto posiadał coś co ona posiadać powinna ona. Wiodła ją w tym wszystkim również pewna ciekawość. W końcu przy okazji po raz pierwszy miała się znaleźć na terenie groty przemytników. Trochę szkoda, że jej wycieczka nie przewidywała zwiedzania i zakupów…
Cmoknęła z dezaprobatą powietrze.
Trudno, będzie się musiała zadowolić wizją pokarania tego człowieka. Co prawda nie wspominała jeszcze o tym zamiarze Larkowi. I tak już wystarczająco słów musiała wypowiedzieć po to by zachęcić go do doprowadzenia jej do groty i wyśledzenia tego czego chciała. Zresztą - to ona miała temu złodziejowi coś do zakomunikowania i tak właściwie jej rycerz nie musiał wiedzieć o wszystkim. W końcu go to nie dotyczyło, prawda?
Zmrużyła powieki chcąc chronić oczy od nieprzyjemnie chłodnego wiatru, który targnął jej peleryną. Ta była krótka - sięgała jej bowiem ledwie za połowę uda, zaś rąbek prostej, luźnej spódnicy kończył swój żywot tuż za kolanami. Wygodne trzewiki na płaskiej podeszwie cicho stąpały po skalistym wybrzeżu.
Będziemy musieli nurkować?
- Nie umiem pływać - skrzywiła się, lecz nie brzmiała tak jakby to miało sprawić, że zamierzała się cofnąć.


Powrót do góry Go down
Luke Larson
avatar

Nieaktywni rycerze
Nieaktywni rycerze
http://www.morsmordre.net/t4583-luke-larson-w-budowie http://www.morsmordre.net/t4671-larson#100330 http://www.morsmordre.net/t4670-moze-drinka-z-odrobina-czarnej-magii#100327 http://www.morsmordre.net/f315-langley-street-25 http://www.morsmordre.net/t4677-luke-larson#100364
Barman w Dziurawym Kotle, przemytnik
24
Czysta
Kawaler
Sarcasm is not my only defence...
5
6
4
0
2
7
9
9
Czarodziej
 This is my game!

PisanieTemat: Re: Morska grota   09.05.17 12:21

Wiatr był w pewnych momentach nie do zniesienia. Nie raz o mało co nie zwiało mu kapelusza z głowy, a byłby bardzo zły gdyby go zgubił, bardzo go lubił. Czarnym płaszczem był jednak okutany i było mu w miarę ciepło.
Dawno nie był w tym miejscu, swoje łupy trzymał gdzie indziej aby nawet inni przemytnicy nie byli w stanie ich namierzyć. Lubił mieć wszystko pod kontrolą. Co jakiś czas rozglądał się w około, w zasadzie samemu nie wiedząc czego wypatruje.
Kobieta za nim trochę go irytowała. Owszem, obiecała zapłatę za jego usługi, ale jednak wolałby to wszystko zrobić samemu. Poszłoby z pewnością o wiele szybciej i zgrabniej. Ale nie, ona musiała się uprzeć, że chce z nim iść, a to mu bardzo nie odpowiadało. Zwłaszcza, że potem będzie musiał się cholera tłumaczyć dlaczego przyprowadził do jaskini kogoś obcego. Co prawda miał już wymyśloną na poczekaniu historyjkę, ale jednak. No i dochodziło do tego, że nie koniecznie ufał swojej zleceniodawczyni. Znał się na ludziach całkiem dobrze, a to coś w jej spojrzeniu go niepokoiło.
- Zaraz będziemy na miejscu. - odpowiedział jej tylko.
Nie rozmawiał z nią za dużo. Z resztą nie miał o czym. Ona mu zleciła zadanie, za które mu zapłaci, on je wykona. Gadanie było zbędne.
Słysząc kolejne słowa kobiety zerknął na nią przez ramię i lekki uśmiech zagościł na jego ustach.
- Mogłaś zostać w domu. - odparł kierując się po zboczu w dół, gdzie w oddali na wodzie kiwała się lekko mała łódka.




Powrót do góry Go down
Alisa Mulciber
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
http://www.morsmordre.net/t4076-alisa-mulciber-budowa http://www.morsmordre.net/t4091-ech-znowu-ty#79931 http://www.morsmordre.net/t4338-alisa-mulciber#92588
n/d
22
Czysta
Panna
Jam jest Myśląca Tiara,Los wam wyznaczę na starcie!
1
10
0
0
0
21
1
3
Czarownica

PisanieTemat: Re: Morska grota   14.06.17 23:44

Alisa nie miała w zwyczaju rozmawiać o niczym. Już samo to określenie wywoływało swego rodzaju politowanie u czarownicy. Tym bardziej jeśli w swoim towarzystwie posiadała Larsona - człowieka, z którym łączyła ją nić wielkiego przeznaczenia i nic poza tym. Nie spoufalała się więc i nie wykazywała przez całą drogę ku temu chęci. Odzywała się jedynie , gdy potrzebowała informacji. Zresztą mieli cel. Ona miała. Ton jej był więc rzeczowy. Na jej czole pojawiła się drobna zmarszczka będąca efektem nieprecyzyjnej odpowiedzi na pierwsze pytanie. Nie zirytowało jej to. Była przyzwyczajona do ogólnikowych odpowiedzi, niemniej odpowiedź na drugie...
- Brak mojej obecności tutaj, oznacza brak wykonania warunków zlecenia na które się zgodziłeś, a brak wykonania zlecenia to brak potrzeby wypłacania pieniędzy tak więc - jeśli trzeba będzie nurkować to po prostu zacznij myśleć jak to zrobisz ze mną u boku, Lark - nie było w tych słowach krzyk ironii. Wypowiedziała je w sposób spokojny, czysto informacyjny na wszelki wypadek, jak gdyby Luke zapomniał czym jest ciąg przyczynowo-skutkowy. Tym samym zasugerowała, że wcale nie bawią jej podobne zaczepki, którym najwyraźniej czarodziej lubił się oddawać stawiając je ponad sprawny przebieg zadania. W końcu Alisa, która z wyprzedzeniem postanowiła poinformować o pewnej trudności chociaż wciąż nie miała pojęcia, czy faktycznie będzie to trudność. Podążała potem w ciszy za swoim szmuglerem niczym wytrawny myśliwy za wyszkolonym ogarem. Przynajmniej dopóki na horyzoncie nie pojawiła się licha łupina z drewna unosząca się na wodzie.
- To nas utrzyma...? - Na jej czole pojawiła się zmarszczka zwątpienia, lecz nie zwolniła. Nie miała za bardzo okazji pływać po wodach, a jak miała już okazję to były to znacznie większe statki, gdzie takie coś uchodziło co najwyżej za szalupę. No ale nic - jeśli miała wejść do łódki to też to uczyniła. Nie uważała się za stworzenie z cukru toteż śmiało była gotowa zabrodzić nieco w wodzie i się trochę umoczyć. Była czarownicą. Po coś istniały zaklęcia.

|przepraszam za niepisanie ;-;


Powrót do góry Go down
Luke Larson
avatar

Nieaktywni rycerze
Nieaktywni rycerze
http://www.morsmordre.net/t4583-luke-larson-w-budowie http://www.morsmordre.net/t4671-larson#100330 http://www.morsmordre.net/t4670-moze-drinka-z-odrobina-czarnej-magii#100327 http://www.morsmordre.net/f315-langley-street-25 http://www.morsmordre.net/t4677-luke-larson#100364
Barman w Dziurawym Kotle, przemytnik
24
Czysta
Kawaler
Sarcasm is not my only defence...
5
6
4
0
2
7
9
9
Czarodziej
 This is my game!

PisanieTemat: Re: Morska grota   11.07.17 23:25

Mężczyzna zerknął na swoją zleceniodawczyni przez ramię.
-Tak, wiem. Doskonale zrozumiałem warunki naszej umowy- odparł, po czym na powrót odwrócił wzrok.
Nie zmieniało to jednak faktu, że te warunku kompletnie mu nie odpowiadały. Był samotnym wilkiem i jeśli ktoś mu coś zlecał, wolał wszystko robić sam, w pojedynkę. Dodatkowa osoba zawsze była dla niego przeszkodą. Zdążył zauważyć, że pannie Mulciber z pewnością nie będą przeszkadzały jego sposoby działania. Jednak nadal był przeciwny temu by z nim szła. Jednak zaoferowała mu dość pokaźną sumę pieniędzy za wykonanie tego zadania...po prostu nie mógł odmówić. Jego wypłata w Kotle nie była jakaś specjalnie wysoka i każdy grosz się liczył.
-Nie ma się co martwić. Utrzyma nas- odparł spokojnie, po czym zszedł na dół i zatrzymał się przy licho wyglądającej łupinie.
Przez moment na nią patrzył w milczeniu, po czym westchnął cicho i wszedł do niej, a następnie odwrócił się przodem do kobiety i wyciągnął do niej dłoń. Może i był przemytnikiem i tak dalej, ale jednak nadal posiadał jakieś tam maniery.



|wybacz opóźnienie




Powrót do góry Go down
Alisa Mulciber
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
http://www.morsmordre.net/t4076-alisa-mulciber-budowa http://www.morsmordre.net/t4091-ech-znowu-ty#79931 http://www.morsmordre.net/t4338-alisa-mulciber#92588
n/d
22
Czysta
Panna
Jam jest Myśląca Tiara,Los wam wyznaczę na starcie!
1
10
0
0
0
21
1
3
Czarownica

PisanieTemat: Re: Morska grota   12.07.17 19:32

Powoli wypuściła powietrze, po tym, jak mężczyzna zapewnił ją że zamierza umowy dotrzymać. Czasem,kiedy zmuszona była współpracować z ludźmi to kończyło się to nieprzyjemnymi sprzeczkami. W pewnym momencie zawsze okazywało się, że strona, która ma wykonać pewną część roboty lubiła mieć problemy, jednak wychodziło na to,że pomimo obaw Luke nie należał do ich grona. Może to śmieszne i naiwne, lecz już teraz Alisa przeczuwała że mężczyzna zamierzał ze skrupulatnością wypełnić zadanie. Zresztą był rycerzem toteż nie wątpiła w posiadany przez niego honor. Uśmiechnęła się pod nosem.
- Cieszę się, że akurat na ciebie trafiłam,nawet jeśli ty nie podzielasz tej radości - stwierdziła, wyczuwając ze strony przemytnika aurę niezadowolenia,która jednak nijak nie wpływała na osąd czy też samopoczucie Mulciberowej.
Ujęła dłoń Larsona,korzystając z oferowanej przez niego pomocy dostania się do łódki. Pomimo iż bardzo w tym momencie chciała zgrywa obojętną wyraźnie było widać, że czuje się niepewnie. Nie było to dziwne biorąc pod uwagę, że nie umiała pływać i zmierzała do nieznanego. Grota przemytników - nigdy tam nie była i nie bardzo wiedziała co musi zrobić by się tam dostać.Nie zamierzała jednak rezygnować ze swoich planów
- Dziękuję - powiedziała szczerze, bo pomimo iż potrafiła zadzierać nosa, być wyniosłą to również doceniała takie gesty. Usiadła potem, nie bardzo wiedząc co dalej - czy łódka poruszy się sama przy pomocy magii czy też w jakiś inny sposób. Wyczekując czegoś obserwowała mężczyznę w ciszy. Chcąc zająć czymś myśli by nie być aż tak bardzo świadomą oddalania si od brzegu odezwała się
- Zamierzasz dla Niego przystąpić do próby?


Powrót do góry Go down
Luke Larson
avatar

Nieaktywni rycerze
Nieaktywni rycerze
http://www.morsmordre.net/t4583-luke-larson-w-budowie http://www.morsmordre.net/t4671-larson#100330 http://www.morsmordre.net/t4670-moze-drinka-z-odrobina-czarnej-magii#100327 http://www.morsmordre.net/f315-langley-street-25 http://www.morsmordre.net/t4677-luke-larson#100364
Barman w Dziurawym Kotle, przemytnik
24
Czysta
Kawaler
Sarcasm is not my only defence...
5
6
4
0
2
7
9
9
Czarodziej
 This is my game!

PisanieTemat: Re: Morska grota   14.07.17 13:39

Kiedy już oboje znajdowali się w łódce, Luke usiadł sobie spokojnie, po czym wyciągnął różdżkę. Mruknął coś pod nosem, lekko machnął, po czym łupina po woli ruszyła po wodzie w stronę wejścia do groty.
Jednocześnie bacznie się rozglądał, chociaż miał pewność, że nikt ich nie śledził, ani w tym momencie nie obserwuje. Można powiedzieć, że Larson miał lekką paranoje, na punkcie nie zostania zdemaskowanym.
- No cóż, płacisz dobrą kasę, więc w zasadzie nie mam co narzekać jeśli chodzi o ciebie. - odparł spokojnie przenosząc na nią spojrzenie brązowych oczu.
Łódka powoli płynęła do celu, a on zaczął się zastanawiać jak wytłumaczy się z tego, że przyprowadził kogoś niewtajemniczonego do groty. Szczerze mówiąc grota co rusz się przemieszczała, więc pewnie jego zleceniodawczyni następnym razem i tak tu nie trafi...z resztą, nie zna zaklęć, które są potrzebne aby się tu dostać. Kiedy sobie to uświadomił jakoś lekko odetchnął z ulgą.
Słysząc pytanie kobiety uniósł brew ku górze.
- Tak, zamierzam. - odparł krótko i rzeczowo.- Czekam tylko na moment...a ty? - spytał spokojnie lustrując ją wzrokiem.




Powrót do góry Go down
Alisa Mulciber
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
http://www.morsmordre.net/t4076-alisa-mulciber-budowa http://www.morsmordre.net/t4091-ech-znowu-ty#79931 http://www.morsmordre.net/t4338-alisa-mulciber#92588
n/d
22
Czysta
Panna
Jam jest Myśląca Tiara,Los wam wyznaczę na starcie!
1
10
0
0
0
21
1
3
Czarownica

PisanieTemat: Re: Morska grota   16.07.17 2:37

Łodzią poruszyła magia, a nie barbarzyńska siła. W pewnym bezwiednym odruchu Alisa pochwyciła ręką brzeg jednej z burt, gdy łudź syskała nagle na pedzie. Zupełnie jak ktoś kto stracił na chwilę równowagę i obawiał się że upadnie.
Po tym, gdy zadała pytanie i uzyskała odpowiedź lekko się uśmiechnęła,być może trochę kpiąco.
- To głupie - być pewnymi czekać na odpowiedni moment. Prawie jak próba dotrzymania obietnicy przez alkoholika, że od jutra nie pije lub zarzekanie się zawodnika że jest w stanie w każdej chwili pokonać swojego przeciwnika ale tego nie robi bo jest taki wspaniałomyślny. Przez takie pomysły przegrywa się wojny - nie miała na celu go atakować, lecz cóż...sama nigdy nie rozumiała idei odwlekania celu w czasie pomimo możliwości jego osiągnięcia. Brzmiało to jak jakiś chory test cierpliwości. Ale to było jej zdanie.
Cmoknęła bezgłośnie powietrze. Zawsze tak robiła gdy była czymś niepocieszona - tak jak teraz gdy sama musiała powiedzieć coś na ten temat co jej samej się nie podobało. Spuściła przy tym wzrok
- Chciałaby stać po Jego stronie, tak jak mój kuzyn to robi, lecz jak na razie jest to poza moim zasięgiem. Za często unoszę się duma która mnie zaślepia. Przyniosłabym tylko wstyd Czarnemu Panu - było jej z tego powodu autentycznie smutno. Głupio też było jej się też dzielić - takimi przemyśleniami, lecz potraktowała to jak kolejny test dla samej siebie,kolejny krok ku zmianie. Starała się zmienić, pozwolić ujść powietrzu z nadętego, własnego ego - Ale zmienię to. Robię postępy. Już niedługo...


Powrót do góry Go down
Luke Larson
avatar

Nieaktywni rycerze
Nieaktywni rycerze
http://www.morsmordre.net/t4583-luke-larson-w-budowie http://www.morsmordre.net/t4671-larson#100330 http://www.morsmordre.net/t4670-moze-drinka-z-odrobina-czarnej-magii#100327 http://www.morsmordre.net/f315-langley-street-25 http://www.morsmordre.net/t4677-luke-larson#100364
Barman w Dziurawym Kotle, przemytnik
24
Czysta
Kawaler
Sarcasm is not my only defence...
5
6
4
0
2
7
9
9
Czarodziej
 This is my game!

PisanieTemat: Re: Morska grota   12.08.17 10:54

Uniósł lekko brew ku górze słysząc jej słowa, a może nawet mógł to nazwać wywodem.
- Każdy ma swoje zdanie na ten temat. Każdy również postępuje inaczej - wzruszył ramionami patrząc na nią - Jedni chcą się do tego dobrze przygotować, a inni lecą na żywioł. Ja należę do tych pierwszych. Nie chcę, aby Czarny Pan miał co do mnie jakieś wątpliwości. - odparł, po czym przeniósł wzrok na wodę.
Za dużo w życiu poświęcił, aby móc pozwolić sobie na jakikolwiek błąd. Musiał był dobrze przygotowany, żeby Czarny Pan wiedział, że jest godny zaufania i, że jest mu oddany.
Powiódł wzrokiem po wodzie, a po chwili spojrzał na wlot do groty. Powoli do niej wpływali, od razu zrobiło się ciemniej niż wcześniej, jednak gdy tylko cała łódka wpłynęła w cień, na ścianach groty zapłonęły pochodnie oświetlając im drogę.




Powrót do góry Go down
 

Morska grota

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

 Similar topics

-
» Morska grota
» Stara latarnia morska
» Niedźwiedzia Grota
» Pusta Klasa
» Przestrzeń Morska Żelaznych Wysp

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Reszta świata :: Inne miejsca :: Anglia :: Cliodna-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-17