Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Szatnie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Szatnie   15.07.15 16:38

First topic message reminder :

Szatnie

Na końcu długiego korytarza znajdują się drzwi od lat nie odnawiane, jakby celowo nie zwracające na siebie uwagi. Za nimi znajduje się szatnia pracowników departamentu przestrzegania prawa czarodziejów, którzy przed wyjściem do pracy w terenie, przebierają się tutaj w mundury z logiem Ministerstwa Magii. Pomieszczenie nie grzeszy komfortem, pomimo przestronności; podłogę wylano betonem, a ściany proszą się o przemalowanie. Na duże okna rzucono zaklęcia jak w każdym z departamentów, jednak tutaj obrazują one realną pogodę, tak by każdy z pracowników wybrał dobry strój. Na przeciw każdej z fioletowych szafek, znajdują się podniszczone, drewniane ławeczki. W sali wyznaczono także część na prysznice, gdzie pracownicy mogą zmyć z siebie znój swoich obowiązków.
Każda ze służb ma tutaj swój własny sektor. Dodatkowo, gdy w życie weszło równouprawnienie i kobiety także zaczęły pojawiać się wśród pracowników działających z przestępczością, rewiry przedzielono na mniejsze części, tak by panie mogły spokojnie zmienić ubrania, nie obawiając się o swoją prywatność.
Choć do szatni można wejść bez specjalnych uprawnień, to każda z szafek zamykana jest na specjalnym, indywidualnym znakiem, chroniącym przed kradzieżami.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Szatnie   19.02.17 8:40

The member 'Vivienne Travers' has done the following action : rzut kością


'k100' : 97


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Szatnie   19.02.17 15:05

Raiden niestety nie był w stanie pozbyć się futrzastego dodatku ze swojej twarzy, mimo iż bardzo się starał. Wozak uczepił się go mocno, a na próby zepchnięcia go z nowego schronienia zareagował wyrzucając z siebie wysoce obraźliwe zdanie pod adresem Cartera, przemieszczając się na czubek głowy policjanta, dla lepszej przyczepności wbijając pazurki w skórę mężczyzny. Uczucie było podobne do ukłucia szpilek, zdecydowanie nie należało tym samym do doznań przyjemnych. Łasica nie zasłaniała mu już jednak całkowicie widoku - teraz tylko jej ogon opadał na lewą część twarzy Raidena, a cały zwierzak wyglądał niczym popularna w Nowym Świecie czapka z oposa. Tyle że, oczywiście, w wersji wozaczej.
Vivienne go opuściła, jednak jej krzyki zwabiły do szatni jednego z pracowników Ministerstwa. Timothy Greene nie był może najmłodszy, o czym świadczyła mlecznobiała już siwizna i poorana zmarszczkami twarz, a także przygarbiona sylwetka czarodzieja. Nie można mu było za to odmówić doświadczenia życiowego - widział już niejedno, mimo to na widok Cartera i jego nakrycia głowy uniósł brwi, nie komentując jednak ani tego, ani szalejącego w szatni ognia. Raz-dwa wyszarpnął zza pazuchy różdżkę i wymówił inkantację Nebula exstiguere - jednak gdy dym zaczął sączyć się z różdżki starca, w szatni pojawił się wspominany wcześniej przez Cartera przeciąg. Rozwiał opary, które miały stłumić pożar, a dla ognia dostarczył trochę świeżego powietrza: płomienie stały się tym samym odrobinę wyższe.
- A niech to sklątka - mruknął Tim, po czym ruszył w kierunku pryszniców, gdzie spotkał Vivienne. - Niech no mi panienka pomoże! - powiedział do młodej czarownicy, po czym ruchem różdżki przywołał z którejś z szafek blaszane wiadra, które zaczął napełniać przy pomocy rozlicznych pryszniców, był to bowiem szybszy sposób na ich zapełnienie, niż traktowanie ich zaklęciami. Gdy tylko któreś z wiader było pełne, samodzielnie leciało do źródła ognia, wylewając na nie swoją zawartość

| Raiden, obecność wozaka na głowie i jego puszysty ogon raz po raz łaskoczący Cię w nos uniemożliwia Ci pełne skupienie się na tym, co robisz. Z tego powodu dopóki nie pozbędziesz się zwierzęcia otrzymujesz karę -10 to każdego rzutu kością k100. Ponadto znajdujesz się bardzo blisko płomieni (przemieszczenie się nie jest liczone jako akcja, możesz więc wykonać w poście inną czynność wymagającą rzutu). ST pozbycia się wozaka w dalszym ciągu wynosi 65, nie będzie jednak już próbował bardziej uprzykrzać Ci życia.
Ogień możecie próbować ugasić zarówno przy użyciu magii, jak i bez niej, napełniając wodą wiaderka razem z Timothym przez dwie kolejki. W tym celu oboje możecie wykonać w każdej kolejce rzut kością k100. ST ugaszenia płomieni wynosi 60 dla jednej rzucającej osoby lub 100 dla dwóch osób (w tym wypadku sumujecie ze sobą swoje wyniki).
Jeżeli Wam się to nie uda w którejkolwiek z kolejek to niestety, ale pożar całkowicie wymknie się Wam spod kontroli i będziecie musieli opuścić szatnie oraz zawiadomić odpowiednie służby, nie zapominając również o odpowiednim zajęciu się wozakiem.
Rozgrywkę kontynuujecie bez Mistrza Gry. Powodzenia!


Powrót do góry Go down
Vivienne Travers
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t4044-vivienne-travers http://www.morsmordre.net/t4095-alegra#80037 http://www.morsmordre.net/t4094-vivienne-travers
Zarządzanie własnym sklepem
25
Szlachetna
Panna
Potęga jest dla tych którzy się jej nie boją!
3
5
0
0
5
7
14
1
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Szatnie   19.02.17 19:45

Z chwilą, gdy tylko znalazła się w pomieszczeniu zaczęła nerwowo szukać czegoś, w czym mogłaby napełnić wodę. Przez pewną chwilę zastanawiała się nawet jak tamten sobie radzi z tym szkodnikiem na głowie. Normalnie to byłoby całkiem komiczne widzieć coś takiego jednak obecnie mógł tam skończyć, jako pochodnia. Co ciekawe nie przyszedł tu za nią, więc najwyraźniej to stworzonko musiało go poważnie ograniczać. Nie miała jednak zamiaru wracać i zobaczyć czy jest cały. Prawdą jednak było, że obecnie najbardziej bała się tylko o siebie. Nie bardzo miała ochotę skończyć w taki sposób. To nie tak miało być. Zginąć w tak bezsensowny sposób? Na pewno nie. Gdzie są jakieś przeklęte wiadra niemal wrzasnęła wściekle na głos nerwowo się rozglądając.
Zaraz jednak usłyszała jakiś nieznany krzyk a należał on do kolejnego nieznanego jej mężczyzny. Ten był nieco starszy i wydawał się być rozsądniejszy niż tamten. Czyli utknęła tu teraz z dwoma pracownikami? Po co ona w ogóle szła za tym przeklętym pyłem? Nic by się nie stało gdyby się tak nie pogubiła na początku. Na samą myśl krew ją zalewała. Z drugiej strony było już ich tu dwóch to chyba mogli sobie sami poradzić z tym ogniem? Skierowała na chwilę swój wzrok na szatnię jednak widząc dochodzące stamtąd płomienie tylko zacisnęła wściekle zęby. Co mogło spowodować taki pożar?
Zresztą teraz nie miało to znaczenia. Jeśli miała się stąd wydostać to naprawdę będzie musiała pomóc. Zamachnęła się różdżką i za jej pomocą zaczęła zapełniać nową kolejkę wiader. Ciężko było określić, co obecnie czułą jednak była to zapewne mieszanina strachu z dużą dawką wściekłości na całą te przeklętą sytuacje.


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Szatnie   19.02.17 19:45

The member 'Vivienne Travers' has done the following action : rzut kością


'k100' : 26


Powrót do góry Go down
Raiden Carter
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t3256-raiden-carter#55069 http://www.morsmordre.net/t3274-tales#55392 http://www.morsmordre.net/t3273-agent-carter#55386 http://www.morsmordre.net/f308-beckenham-overbury-avenue-13 http://www.morsmordre.net/t3275-raiden-carter#55393
funkcjonariusz policji, brygadzista
31
Półkrwi
Kawaler
Because a man who doesn't spend time with his family can never be a real man
15
27
0
0
0
0
1
11
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Szatnie   20.02.17 20:17

Dobra. Albo pozbędzie się teraz tego szczura z głowy albo będzie miał wspaniałą czapkę. Nie było to takie proste szczególnie, że zaraz obok wybuchł pożar. Cholera. Czy to mogło wyglądać jeszcze lepiej? Nie zauważył początkowo Timothy'ego Greene, które kojarzył, bo zamienili parę słów. Nie wątpił jednak że starszy widział w życiu wiele. Nie oznaczało to jednak by widział coś takiego. Mocował się z tym małym dziadostwem, które okropnie przeklinało, nie przestając drapać go swoimi pazurkami.
- Puść ty... - warknął, łapiąc szczura za ogon i próbując go ściągnąć. Ten za to wynagrodził mu to kolejnym wyzwiskiem i wejściem na głowę. Nie miał czasu bardziej się z nim szarpać, gdy poczuł mocne dmuchnięcie gorąca w plecy. Wozak na chwilę też zesztywniał razem z Carterem, gdy zobaczył przed sobą gwałtowne płomienie. Odskoczył w bok, odsuwając się od źródła zagrożenia. Nie mógł jednak w niczym pomóc. Dalej męczył się z tym małym cholerstwem. Do tego zaraz chyba kichnie... Ten ogon i włosy śmierdzące mokrą sierścią doprowadzały go do szaleństwa. Nie mógł pomóc innym w gaszeniu, gdy wciąż miał na głowie tego wrednego szczura! Słyszał głosy, więc odwrócił się, by skontrolować sytuację. Nie wyglądało to dobrze. Cholera jasna! W ogóle nie wyglądało, a on dalej paradował z tą fretką... Próbował po raz ostatni się jej pozbyć. Najwyżej będzie ratował szatnie z futrem na ramieniu.




Hello darkness, my old friend
Come to talk with you again

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Szatnie   20.02.17 20:17

The member 'Raiden Carter' has done the following action : rzut kością


'k100' : 16


Powrót do góry Go down
Vivienne Travers
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t4044-vivienne-travers http://www.morsmordre.net/t4095-alegra#80037 http://www.morsmordre.net/t4094-vivienne-travers
Zarządzanie własnym sklepem
25
Szlachetna
Panna
Potęga jest dla tych którzy się jej nie boją!
3
5
0
0
5
7
14
1
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Szatnie   20.02.17 20:53

Pot, który pojawił się nagle na czole kobiety nie wskazywał na nic dobrego. Bynajmniej powodem również z pewnością nie była niechęć do bycia spoconą. Tak samo nie pojawił się on w wyniku zmęczenia przynajmniej tak uważała. Uznała, że głównym powodem jego pojawienia się była narastająca temperatura wokół. Przetarła delikatnie dłonią czoło czując się bardzo nieprzyjemnie. Nie przywykła do tego typu warunków. Ostatnimi czasy w ogóle unikała większych wysiłków fizycznych siedząc, na co dzień w swoim sklepie i spokojnie tam wypoczywając niczym jakiś nad wyraz wygodny kot. Z tego wygodnego miejsca jednak wpadła niemal dosłownie do piekła.
W takich chwilach miała na głos ochotę przeklinać siebie za swoją głupią ciekawość. Gdyby nie ona zapewne nigdy by tu nawet nie trafiła. Wybuchłby pożar, ale ona zdążyłaby zapewne w porę uciec. A tak była w centrum tego wszystkiego.
Czując narastająco temperaturę i widząc rozrastający się ogień. Nie zaprzestawała napełniania kolejnych wiader wodą. Zaczynała jednak wątpić czy to ma jakikolwiek sens. Świetnie po prostu lepszej śmierci niż zmieć się w pochodnię nie mogła sobie wymarzyć takie myśli coraz bardziej zaprzątały głównie jej głowę. Nagle dotarły do jej uszu dźwięki z szatni. Czyli tamten jeszcze żył? Może jednak jest jeszcze jakaś nadzieja skoro on był najbliżej źródła ognia powinien być najbardziej zagrożony. Wychodzi jednak na to, że nawet nie zemdlał. Kto wie może zbyt wyolbrzymiała obecną sytuacje i ta jeszcze nie jest najgorsza? A jej obecne zmęczenie pojawiło się głównie z powodu jej długiego czasu unikania większego wysiłku fizycznego.


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Szatnie   20.02.17 20:53

The member 'Vivienne Travers' has done the following action : rzut kością


'k100' : 35


Powrót do góry Go down
Raiden Carter
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t3256-raiden-carter#55069 http://www.morsmordre.net/t3274-tales#55392 http://www.morsmordre.net/t3273-agent-carter#55386 http://www.morsmordre.net/f308-beckenham-overbury-avenue-13 http://www.morsmordre.net/t3275-raiden-carter#55393
funkcjonariusz policji, brygadzista
31
Półkrwi
Kawaler
Because a man who doesn't spend time with his family can never be a real man
15
27
0
0
0
0
1
11
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Szatnie   20.02.17 21:23

Dobra. Zwierzak prześmignął pod jego pachą i ulokował się w jego kieszeni, chociaż wymagało to jeszcze trochę zachodu i walki z tym cholerstwem. Postanowił, że przepychanie się nic nie da, nie ściągnie z siebie zwierzęcia, które przeklinało gorzej od niego, a trzeba zacząć ratować sytuację. Widział, że wysiłki które podejmowała reszta osób przy walce z ogniem nie mogły opanować pożaru. Sytuacja powoli wymykała się spod i to w bardzo gorący i naglący sposób. Wozak jeszcze trochę mu przeszkadzał, ale wydawało się, że zaczynał się uspokajać. Oby... Miał zdecydowanie dosyć tego wszystkiego. Chociaż jak tylko dowie się o tym Aspen, nie da mu spokoju. Zapewne będzie wypominał mu to do grobowej deski. I jeszcze dalej... Świetnie. Wyjął jeszcze szybko różdżkę, obserwując i oceniając sytuację. Chyba powinien zareagować. Już, teraz, zaraz. Zerknął na ssaka w jego kieszeni i pokręcił głową. Świetnie. Wredny szczur się do niego przyczepił i postanowił uprzykrzać mu życie. A teraz trzeba było pomóc w gaszeniu płomieni. Cholera jasna. I to teraz... Jak nie... Zostaną z nich piękne grillowane czarodziejki.




Hello darkness, my old friend
Come to talk with you again

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Szatnie   20.02.17 21:23

The member 'Raiden Carter' has done the following action : rzut kością


'k100' : 70


Powrót do góry Go down
Vivienne Travers
avatar

Neutralni
Neutralni
http://www.morsmordre.net/t4044-vivienne-travers http://www.morsmordre.net/t4095-alegra#80037 http://www.morsmordre.net/t4094-vivienne-travers
Zarządzanie własnym sklepem
25
Szlachetna
Panna
Potęga jest dla tych którzy się jej nie boją!
3
5
0
0
5
7
14
1
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Szatnie   21.02.17 18:17

Nie była pewna jak wiele wody zostało już wylane na płomienie. Jednak, mimo że robiła, co w jej mocy wciąż nie widziała żadnych rezultatów. Co gorsza zaczęła zauważać, że ogień się coraz bardziej rozrasta. Teraz była przekonana, że to nie było tylko złudzenie. Ogień pochłaniał coraz większą część pomieszczenia i najwyraźniej nawet we trójkę nie mieli szans tego ugasić. Wiedziała, kiedy sytuacja jest beznadziejna i trzeba odpuścić tak jak w tym momencie. Ponownie zaczęła rozglądać się za możliwością ewakuacji.
Spoglądała na płomienie oceniając czy jeszcze zdoła wybiec bez zbędnych poparzeń. Nie była jednak pewna czy będzie w stanie to zrobić widząc całe to piekło. Postanowiła rozegrać to inaczej. Ponownie uniosła za pomocą magii kilka wiader z wodą. W momencie, gdy znalazły się nad płomieniami szybko wylała ich zawartość na nie. Tym samym na niewielką chwilę zmniejszyła wielkość płomieni. Wtedy właśnie wykorzystała zaistniałą sytuacje i nikomu nic nie mówiąc zaczęła biec ku wyjściu.
To było najlepsze, co mogła zrobić obecnie. Nie było sensu tam przebywać skoro i tak nie było szans by to ugasić. Narażanie życia na pewno nie było częścią jej natury.  Zwłaszcza narażanie go w tak głupi sposób. Czuła mimo wszystko mocne pieczenie oczu przez dym, który się wszędzie wokół unosił. Nie myślała nawet czy tamtym się udało. Jednak, gdy wybiegała miała wrażenie, że widziała jak obaj mężczyźni również wybiegli. Najwyraźniej sami zauważyli, że to niema sensu. Najważniejsze jednak by sama ocalała. Jeśli napotka po drodze jakiegoś pracownika wtedy powiadomi go o sytuacji. Jednak sama nie miała zamiaru tam wracać.

/zt x2


Powrót do góry Go down
 

Szatnie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: City of Westminster :: Ministerstwo Magii :: Poziom II: Departament Przestrzegania Prawa Czarodziejów-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg Redoran- gra tekstowa fantasy

Morsmordre 2015-17