Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Tristan Rosier

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Tristan Rosier
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
http://www.morsmordre.net/t633-tristan-rosier#1815 http://www.morsmordre.net/t639-vespasien http://www.morsmordre.net/t637-tristan-rosier#1838 http://www.morsmordre.net/f97-dover-upper-rd-13 http://www.morsmordre.net/t977-tristan-rosier#5336
Arystokrata, smokolog
27
Szlachetna
Żonaty
Ani żąda, ani prosi,
tylko w ślepiach żółty blask
i o schody ostrzy pazur,
aż człowieka bierze dreszcz.
20
30
0
0
0
39
4
10
Czarodziej

PisanieTemat: Tristan Rosier   17.07.15 23:12


sir Tristan Corentin Rosier

Data urodzenia: 19.02.1929 r.
Nazwisko matki: Crouch
Miejsce zamieszkania: Dover, Anglia
Czystość krwi: czysta, szlachetna
Status majątkowy: bogaty
Zawód: łowca smoków i opiekun w rezerwacie Kent
Wzrost: 186 cm
Waga: 86 kg
Kolor włosów: brązowe
Kolor oczu: brązowe
Znaki szczególne: rozległe magiczne poparzenie na lewym przedramieniu, wysoki wzrost; Mroczny Znak na przedramieniu


Tristan Rosier urodził się 19 lutego 1929 roku w Dover, w rodzinnej posiadłości Rosierów, jako pierwszy syn i pierwsze dziecko; po nim na świat przyszły jego trzy młodsze siostry. Zgodnie z tradycją jego matka zasięgnęła rady wróżbitki w kwestii jego imienia. Pierwsze, Tristan, zostało nadane na znak głębi posiadanych emocji. Drugie, Corentin, znaczy nic innego jak „huragan” – wróżbitka była jednak w wyjaśnieniach powściągliwa i małomówna.
Matka była wrażliwą kobietą, opiekowała się domowym ogniskiem. Tristan uwielbiał śpiew, którym tuliła go do snu, kiedy był jeszcze dzieckiem. Śpiewała do melodii szumu morskich fal rozbijających się o stromy, skalny brzeg –  codziennie, jeszcze nim opuścił rodzinny dom, by udać się do Akademii. Nawet tam, gdy długimi nocami nie mógł zmrużyć oka, słodkie brzmienie jej głosu nawiedzało go jak senne oniryczne marzenie.
Ojciec pracował – pracuje wciąż – w Międzynarodowym Urzędzie Prawa Czarodziejów jako znawca prawa, legislator, powszechnie poważany i niezwykle rozsądny czarodziej, tradycjonalista. Lubuje się w polowaniach, na które zabierał również jedynego syna właściwie odkąd Tristan jest w stanie sięgnąć pamięcią. Stawało to kością niezgody pomiędzy ojcem a matką, matka martwiła się o bezpieczeństwo syna, lecz ojciec uważał, że zabranie go od czterech kobiet, z którymi przebywał na co dzień, pozytywnie wpłynie na jego charakter. Sam Tristan, choć niewiele z tych sprzeczek rozumiał, polowania lubił. Czuł się dorosły wśród przyjaciół ojca – właśnie tam po raz pierwszy dosiadł skrzydlatego rumaka, po raz pierwszy zabił kuropatwę, a gdy był już nieco starszy po raz pierwszy też skosztował mocniejszego alkoholu. Pasja przeszła z ojca na syna, do dziś wspólnie polują. Siostry kochał, od dziecka rozumiejąc, że jako starszy brat ma być nie tylko ich przyjacielem, ale również obrońcą, gdyby ojca zabrakło przedwcześnie – na polowaniach wysłuchał zresztą wielu ojcowskich rad, nie zawsze właściwych do powtórzenia matce. Marianne już jako mała dziewczynka zachowywała się jak prawdziwa dama. Druellę nazywał Robem, bo zawsze chciał mieć brata. A Darcy zawsze była najmłodszą – nie dalej od serca niż pozostałe.
Zarówno Tristan, jak i jego siostry, wysłani zostali do Akademii Magii Beuxbatons. W onym czasie rozpoczynała się już wojna z Grindelwaldem, rodzice woleli wywieźć swoje pociechy z kraju na wypadek, gdyby w Hogwarcie ktoś próbował ich szukać; byli wszakże dziedzicami szanowanego nazwiska. Ponoć Anglię miała chronić przed czarnoksiężnikiem osoba Albusa Dumbledre'a, Rosierowie nie ufali jednak jego sile. Ojciec naciskał na Durmstrang, lecz ostatecznie uległ matce, która obawiała się, że najbardziej ponura ze szkół zabije w Tristanie wrażliwość. Beuxbatons zdawało się być ukryte lepiej od Hogwartu, wysoko w górach.
Nie chciał wyjeżdżać – kochał się w guwernantce, która uczyła go języka francuskiego oraz gry na pianinie; młodej, złotowłosej dziewczynie, o głosie ślicznym jak u skowronka. Chłopięce zauroczenie musiało jednak ustąpić naturalnej kolei życia.


W Beuxbatons z roku na rok przechodził bez trudu, dobrze radząc sobie z nauką – wiekowa krew Rosierów niesie wszak ze sobą niemały talent. Sam talent to jednak niewiele; Tristan dbał o swój rozwój, przeglądając księgi i ćwicząc zaklęcia. Należał do Klubu Pojedynków, choć często zachowywał się w nim zbyt brutalnie – przez co inni odpłacali mu się tym samym.
Grał w Quidditcha na pozycji pałkarza, należał do „Smoków”, poetów z łatwością szarżujących słowem. Sztukę tę wykorzystywał głównie do podboju serc niewieścich – co czynił często, bo młodzieńcem był nader kochliwym, a dziewczęta z Beuxbatons słynęły z niebywałej urody. Samo latanie na miotle również mocno sobie upodobał, cenił wolność, jaką miał na niebie, siłę, z jaką mógł się rozprawiać z tłuczkami, a także prędkość, z jaką szybował pomiędzy pętlami. Serenady nimf podczas posiłków przypominały mu rodzinny dom i wzmacniały miłość do kobiecego śpiewu; często zresztą mocniej koncentrował się na wypatrywaniu tych przecudnych niewiast, niż na samych posiłkach. Na piątym roku spędził tydzień w szpitalnym skrzydle po meczu, na którym zagapił się na jedną z dziewcząt, przez co nie podołał pędzącemu wprost ku niemu tłuczkowi. W jednej z przeciwnych drużyn grała jedna z jego sióstr, Druella. Nie dowierzał żadnej przegranej, długo je rozpamiętując, co zresztą niezmiernie bawiło Marianne. Czasem się boczył, czasem się droczył, czasem prowokował; naprawdę lubił z nią grać, choć – jako pałkarzowi, który cechował się grą  agresywną – nie zawsze było mu z tym łatwo.
Lubił samotność, uciekał od problemów zamiast je rozwiązywać, rzadko otwierał się przed innymi. Rzadko też, zdawałoby się, wyrażał radość. Często trzymał się na uboczu, w poważaniu miewając niekiedy panujące zasady – niejeden raz odpracowywać musiał szlabany. Czasem zaspał na zajęcia, czasem nie przyszedł wcale. Czasem samowolnie zapuszczał się zbyt daleko poza szkolne tereny. Często brali go do stajni, by podczas szlabanu pomagał w opiece nad szkolnymi abraksanami -  nie odczuwał tego jako kary. Lubił je, lubił widzieć, że go słuchają, lubił też to, że pojono je czystą szkocką whisky. Zdarzało mu się popadać w konflikty z innymi uczniami, wdawał się w bijatyki.  Dziewczętom podpadał najczęściej przez wzgląd na kochliwe, niezbyt wierne serce, obelg od tych wysłuchiwał jednak kornie. Bardzo dobrze radził sobie na zaklęciach i urokach. Lubił zajęcia z opieki nad magicznymi stworzeniami, zwłaszcza te, na których rozmawiali o stworzeniach niebezpiecznych; fascynowały go. I fascynowała go ta siła, którą człowiek może odczuć tylko wtedy, kiedy stanie naprzeciw...  potwora.
Czujnym okiem spozierał na siostry, zapewne odstraszając od nich, być może niepotrzebnie, kilkoro amantów. Każdy winien wiedzieć, że Tristan nie miałby litości dla nikogo, kto skrzywdziłby jego siostry.
Po ukończeniu szkoły powrócił do Anglii, na pół roku osiadłszy u wuja w pobliżu bagien Fenland, gdzie praktykował przy tresurze trolli.


Smocze tango, tak to kiedyś nazwał jego przyjaciel. Dwie bestie na pochmurnym niebie, ponad morskimi falami, dwa nieprzeniknione cienie tańczące po bezkresnych przestworzach. Widok bawiących się smoków towarzyszył Tristanowi właściwie od zawsze – po raz pierwszy odwiedził rezerwat jeszcze we wczesnym dzieciństwie. Piękniejszy od każdej poezji i każdej rzeźby, jaką potem miał okazję podziwiać w Beuxbatons. Już wtedy powziął decyzję odnośnie swojej przyszłości – chciał iść za krwią i zająć się badaniami nad smokami w rodzinnym rezerwacie.
Ktoś powiedział kiedyś, że człowieka pozna się po tym, jak traktuje on zwierzęta. Kiedy Tristan po raz pierwszy spojrzał w pionową źrenicę smoczego oka, wiedział już, że nie odnajdzie się w żadnym innym miejscu czarodziejskiego świata. To spojrzenie hipnotyzowało, budziło na przemian grozę i fascynację, mrowiło skórę jak najpiękniejsza ze sztuk; jak okrutnie piękne lodowe rzeźby Beuxbatons, jak kojący zapach kobiety, jak romantyczna poezja Lautréamonta i Verlaine'a. Widzi w smokach piękno, diabelskie, zakazane piękno, dla którego gotów byłby poświęcić wiele. Są jak melancholijne wspomnienie, oddech dawnego świata, jego ostatnie tchnienie. Ale smoki to nie tylko piękno – to również siła. Niszcząca potęga nieprzewidywalnego żywiołu, którą okiełznać potrafią tylko nieliczni. Potęgą, z którą Tristan może się zmierzyć – i w końcu zwyciężyć. Tristana jak nic pociąga tryumf nad przedwieczną, prastarą bestią, od wieków budzącą grozę wzdłuż i wszerz całego świata.
Człowieka poznasz po tym, jak zachowa się u władzy.


Początki były trudne, obfite w poparzenia. Podczas pierwszego roku pracy miał aż dwa poważne wypadki. Raz podszedł zbyt blisko ognia, drugim razem – popełnił głupi błąd, nieostrożnie zachodząc gada od tyłu, który w złości pogruchotał mu nogi machnięciem ogona. Dochodził do zdrowia aż trzy miesiące, ale był Rosierem: czym był Rosier bez smoczej blizny? Oswajał się wówczas ze smokami, przebywał w ich towarzystwie, pomagał w opiece nad nimi, kiedy je usypiano; jeszcze nie podchodził do żwawszych. Asystował innym, obserwując ich zachowanie, sposób bycia, podejście do tych zachwycających stworzeń. Z czasem i on zaczął robić to samo; wykładać im jedzenie, doglądać ich zdrowia, pilnować, by ani one nie zrobiły krzywdy sobie, ani nikt inny nie zrobił krzywdy im. Wyszukiwać gniazd, gdzie szczególną troską otaczano jaja, łakomy kąsek dla złodziei (wyjątkowo głupich złodziei, nawet setka ochroniarzy nie będzie równa sile gniewu smoczycy chroniącej swoje małe).
Smoki powoli przyzwyczajały się do jego obecności – szalenie inteligentne bestie dość szybko rozpoznawały kolejnych opiekunów. Z czasem zaczynał również wyruszać na łowy celem sprowadzania do rezerwatu zbłąkanych Albionów. Brał udział w akcjach związanych ze smokami innych ras, również w Szkocji i Irlandii, w Pirenejach jako absolwent Beuxbatons, a raz nawet we Rumunii, podczas wezwania kryzysowego.
Ciągnęło do zawsze do tych największych, najbardziej agresywnych; w rezerwacie najwięcej czasu spędzał przy Valsharessie, srebrnej smoczycy, która wciąż nie pozwoliła nikomu podejść do siebie na bliżej niż kilka metrów. Podziwiał ją z daleka, nie potrafiąc nasycić jej widokiem oczu, z czasem stał się jej głównym opiekunem. Starsi stażem, bardziej doświadczeni, przyglądali się jego wysiłkom wkładanym w okiełznanie bestii z pobłażaniem zmieszanym z ciekawością, mimo głupoty Tristan rokował na dobrego smokologa. Przy smokach wszakże, jak mało gdzie, nad rozum ceni się odwagę.


Rodzinny dom pustoszał. Najstarsza z sióstr, Marianne, bardzo młodo wyszła za mąż, Druella niedługo po niej, najmłodsza została wstępnie zaręczona. Tristan od swatów uciekał, jak mógł, zadowolony z kawalerskiego życia. Często widywany był z kobietami o szemranej reputacji, stosunkowo szybko zdobywając sobie opinię mężczyzny czarującego słowem, a przy tym niekoniecznie godnego zaufania niewiasty – co zresztą również było powodem częstych utarczek między nim a jego matką, która dwukrotnie za podobne zachowania przyłożyła mu w twarz. Tristan zniósł to z godnością – a przynajmniej taką, na jaką był w stanie się wówczas zdobyć. Nauki jednak nie pojął, zdoławszy w późniejszym czasie jeszcze pozbawić wianka damę wysokiego rodu. Interesował się również Evandrą z domu Lestrange, ta jednak nie chciała go widzieć przez wzgląd na ciągnącą się za nim słusznie opinię. Evandra była jednak dla Tristana jak sarna, którą upatrzył sobie podczas polowania na weselu najstarszej siostry, musiał ją zdobyć. Od brzmienia jej głosu, jednego spojrzenia, mógłby stracić zmysły. Uwielbiał jej smukłe palce sunące po napiętych strunach harfy, białą łabędzią szyję, symbol szlachectwa, doskonałe ciało, z gracją bawiące się w tańcu. Uwielbiał również jej ogień, nieposkromiony i niszczący niczym smoczy; sądził, że skoro poskramiał smoki, z wilą nie powinien mieć większych trudności. Słyszał pogłoski jakoby jej matka była jedną z nich i choć nie znał prawdy, łatwo w nie uwierzył. Herbowe wile Rosierów od dzieciństwa rozbudzały jego wyobraźnię, podobnie jak Belle błyszcząca na scenie opery. Zarówno Evandra, jak i jej piękna matka, miały w sobie ten sam czar. Tristan go pragnął.

Pracował wówczas częściej na nocne niż na dzienne zmiany; smoczy ogień na bezgwiezdnym niebie wygląda jeszcze piękniej, niż za dnia, gdy łuski odbijają promienie słońca. Spał do południa, często zaglądał do butelki. Odkrył hedonistyczne przyjemności, jakich dostarczały opary sproszkowanych pazurów smoka, stał się częstym gościem kasyna. Nie przestawał widywać się z pannami różnej reputacji, z wieloma z nich pozostając w przyjaźni – jedna z nich zgodziła się wyświadczyć Tristanowi przysługę i zniszczyć narzeczeństwo Evandry, przekłamując reputację niedoszłego pana młodego.

Toma Riddle'a poznał przez kuzyna, który chodził z czarnoksiężnikiem do szkoły, byli razem na jednym roku w Slytherinie. Spotkali się po raz pierwszy osiem, może dziewięć miesięcy temu, niedługo po tym, jak wrócił do Anglii. Tristanowi spodobały się jego poglądy. Również dzięki Tomowi zrozumiał jak olbrzymim zagrożeniem dla czarodziejskiego świata są mugole. To przez nich oni wszyscy muszą kryć się po kątach jak krety, to przez nich arystokracja nie ma już praw do swoich ziem, to przez nich smoków pozostało tak niewiele... Tristan głęboko wierzy w sprawiedliwość, wierzy w ideę i wierzy również w to, że karma do człowieka wraca. Do mugoli kiedyś też powróci, za całe zło, które wyrządzili całemu ich światu, za każde magiczne stworzenie, które przez nich ucierpiało, za każde dziecię, którego matka oddała się szlamie... Tak wiele smoków musiało zostać zabitych tylko po to, by nie zraniły mugoli, Tristan nie rozumiał kto i dlaczego dał im większe prawo do życia.
Wychowany w jednej z najstarszych, najczystszych rodzin Anglii, Tristan jest mocno przekonany o wyższości krwi czystej nad innymi, a także – o wyższości własnej nad innymi. Urodzenie jest dla niego ważne, czuje się wyróżniony z powodu nazwiska. Rodzina stanowi dla niego niezwykle istotną wartość i gdyby tylko zaszła potrzeba, nie wahałby się oddać życie za którąś z sióstr lub za ich dzieci. Zapewne dlatego tak bardzo wyrzuca sobie śmierć Marianne.


Marianne została zamordowana przez wilkołaki, podrzędne gatunki istot żyjące tylko po to, by zabijać, nad którymi nieudolne Ministerstwo Magii nie potrafi zapanować. We własnym domu, w domu swojego męża.
Spędził ten wieczór razem z Caesarem, a kiedy wrócili, odnaleźli Marianne już martwą. Tristan niewiele pamięta z tego, co działo się potem, jedna z tych bestii jeszcze tam czyhała, pomógł Caesarowi ją zabić. W pamięci migoczą mu tylko blade urywki wspomnień, wilkołacze truchło, którego futro rozpaczliwie szarpał jeszcze długo po tym, jak padło martwe, całym sercem pragnąc sponiewierać je bardziej, niż sponiewierane zostało ciało jego siostry. Ostateczny cios zadał Caesar, pogromca wilkołaków. Tristan miał olbrzymie szczęście, że nie był wtedy sam. Przeżyła wojnę, zmarła śmiercią tak głupią i niepotrzebną...
To była krwawa zemsta tych parszywych bestii. Nie obwiniał Caesara, obwiniał siebie. Oboje byli wtedy nie tam, gdzie powinni, daleko od niej i jej małych dzieci... nie powinni byli ich tak zostawiać. Odejście Marianne było dla niego ciosem, po którym nie był w stanie powstać. Odsunął się głębiej w cień, jeszcze rzadziej otwarcie mówiąc o swoich emocjach. Zaczął pić więcej, a w pracy coraz częściej zaczynały zdarzać mu się kontuzje i urazy. Coraz rzadziej typowano go na wyprawy, pracował głównie na miejscu, w rezerwacie. Valsharessa stopiła mu skórę do kości, do dzisiaj ma po tym rozległą, piekącą, niemiłą oku bliznę na lewym przedramieniu.

Swatów nie mógł już dłużej unikać, znaleziono mu pannę, nakazano zaręczyny. Tristan posłusznie wypełnił wolę rodziców, prosząc o rękę wybranej dla niego dziewczyny. Wydarzyło się to w najtrudniejszym dla Tristana okresie, był wtedy mrukliwy, wycofany i przepełniony goryczą. Kobieta okazała się czarownicą, która miała w sobie dużo cierpliwości dla jego zachowania i mocniej niż Tristan starała się o zbudowanie między nimi więzi. W końcu uległ, otworzył się przed nią - by na następny dzień ujrzeć ją w ramionach innego mężczyzny. Z rozdartym sercem zerwał zaręczyny, umacniając swoją opinię mężczyzny, który do kobiet nie podchodzi poważnie. Maniery angielskiego dżentelmena nie pozwoliły mu na nagłośnienie powodu rozstania.
Po narzeczeństwie pozostał mu dworek ofiarowany przez matkę na okoliczność ślubu, formalnie własność nieruchomości przejdzie na niego dopiero wtedy, kiedy faktycznie się ożeni, jednakże od czasu narzeczeństwa Tristan, przy milczącej zgodzie rodziców, pomieszkuje w nim sam.

Rycerze Walpurgii, tak się nazywali. Tak „on” zaczął ich nazywać. Przywrócą ład na tym świecie, pewnego dnia. Usuną to, co nie powinno istnieć, wilkołaki też – a może zwłaszcza? Toujours Pur, skończył się czas na wahanie. Musiał pomścić tragiczną śmierć Marianne i jej malutkiej córki. Tristanowi nie zależy na władzy, nie zależy na potędze ani na chwale, pragnie jedynie sprawiedliwości. Wśród rycerzy po raz pierwszy sięgnął po czarną magię, powoli zanurzając się w bezkresie jej straszliwych możliwości.
Podał dłoń Tomowi, teraz nie mógłby się już wycofać. Nawet, gdyby chciał.
Mniej więcej od tamtej pory zaczął bywać na ulicy Śmiertelnego Nokturnu; czasem tylko po to, żeby oberwać i wyładować nagromadzone emocje.

Na zeszłe urodziny dostał od ojca psa, czarne szczenię charta, angielskiego greyhounda. W szlachetnym biegu wygląda jak diabeł, baśniowy ponurak. Przyuczył się do polowań, dzisiaj jest bezbłędny – cichy, szybki i silny. Nazwał go Enjolras, pies jest jego najwierniejszym spowiednikiem.

Choć od śmierci Marianne zamknął się w sobie i wycofał, jego siostry niewątpliwie dostrzegły, że zwracał się ku nim od tej pory z jeszcze większą troską. Nie darowałby sobie, gdyby podobna tragedia zdarzyła się po raz kolejny. Stara się poświęcać więcej uwagi siostrzeńcom i nikt nie powinien mieć wątpliwości, że Tristan zrobiłby dla nich absolutnie wszystko. Jako ojciec chrzestny małej Belli poświęca dziewczynce szczególnie dużo uwagi.
Gdy nadchodzi pełnia – nie śpi. Nie potrafi, tarcza księżyca przywołuje najczarniejsze, najstraszliwsze wspomnienia, nie daje zmrużyć oka, otacza przeraźliwym strachem. Czuwa, tak jakby mógł z oddali usłyszeć krzyk sióstr. Czuwa, tak jakby to miało jakiekolwiek znaczenie. Ciągłe zmęczenie nie pomaga w pracy.
Obrazy i bez pełni powracają czasem w nękających go koszmarach.


Wierzy, że czysta krew góruje nad pozostałymi – nie ma i nie szuka kontaktu z osobami z rodzin mugolskich, jednakże rola arystokraty zdaje się mu nieco ciążyć. Czułby się lepiej niezwiązany konwenansami, tradycjami, a nade wszystko ojcowskimi oczekiwaniami, których obawia się zawieść. Arogancko podchodzi do świata, często nie przejmując się innymi ludźmi – stąd przez jego życie przewinęło się tak wiele kobiet. Mimo to, jest też wrażliwy, ciężko znosi trudne chwile, zbyt dużo myśli też o rzeczach mało istotnych i niezwykle głęboko przeżywa emocje, które go dotykają w sposób bardziej bezpośredni. Nigdy nie popuści płazem krzywdy uczynionej bliskiej osobie. Emocjonalność wpędza go w nałóg, uciekając przed światem Tristan sięga po alkohol, używki, szuka pocieszenia w kobiecych ramionach, nie potrafiąc sobie samemu powiedzieć „dosyć”. Nie dojrzał jeszcze do świata ani do roli, jaką dla niego przygotowało życie, ucieka od tego, oddając się bez reszty słodkiemu hedonizmowi. Emocje wzbudzają w nim skrajności, gwałtowność, agresję. Lubi towarzystwo pięknych kobiet i takim też z reguły rzadko odmawia, niezależnie od tego, co właściwie jest przedmiotem prośby.
Myśliwskie polowania są dla niego jak posmak smoczych łowów; choć ryzyko mniejsze i zdobycz mniej chwalebna, to są też o wiele dostępniejsze, mogą zdarzać się częściej i Tristan jest w stanie uchwycić na nich choć część z tych emocji. Przy smokach zapomina o wszystkim, bez reszty oddaje się chwili, wiedząc, że każda może być tą ostatnią. Być oko w oko z tą prastarą, pradawną bestią, jest dla niego bezcenne. Móc uczestniczyć w jej złapaniu – spełnieniem marzeń. Największą radość czerpie jednak z poskramiania tych bestii już w rezerwacie, kiedy odkrywa, jak wielka może drzemać w czarodzieju potęga... Już w szkolnych klubach pojedynków Tristan pokazał, że ma trudności z kontrolą samego siebie. Często uderzał, gdy powinien już przestać, dawał się ponosić chwili, sile emocji. Nie wyszło mu to na dobre, inni odwdzięczali mu się pięknym za nadobne.
Nie przechodzi obojętnie obok sztuki, Tristan lubuje się w poezji i muzyce. Potrafi wyrecytować z pamięci dorobek przynajmniej kilku francuskich poetów, muzyka jest w stanie wyrwać go z największego marazmu, wywołać dreszcze i sprawić, że serce zabije mocniej. Największą słabość od zawsze wykazywał wobec wysokich, kobiecych tonów. Z instrumentów najmocniej ceni pianino, skrzypce i harfę. Fascynują go wile. Bywa na wszystkich londyńskich występach Belle, nie potrafiąc nacieszyć oczu jej urodą, wdziękiem i gracją.
Z domem, z dzieciństwem, kojarzy mu się morze – spienione fale uderzające o skały i krzyk szybujących po niebie mew. Lubi być blisko wody, dobrze się czuje nad morskim brzegiem. To go uspokaja.
Nosi się odpowiednio do swojego statusu społecznego – w eleganckie szaty czarodziejów, ale zdaje się nie przykładać szczególnej wagi do swojego wyglądu, pozostawiając włosy w burzliwym nieładzie. Potrafi wykazać się właściwą szlacheckiemu stanowi ogładą, szarmancją i elokwencją, jest jednak przy tym wycofany i nie zabiega o atencję w tłumie.

Od dziecka przejawiał silne uczulenie na świnie.



Patronus: Po otrzymaniu Mrocznego Znaku, Tristan nie potrafi wyczarować patronusa.


Statystyki i biegłości
StatystykaWartośćBonus
OPCM: 20 +1 (różdżka)
Zaklęcia i uroki: 30 +2 (różdżka)
Czarna magia: 39 +2 (różdżka)
Magia lecznicza: 0 Brak
Transmutacja: 0 Brak
Eliksiry: 0 Brak
Sprawność: 10 +3 (czarna perła)
JęzykWartośćWydane punkty
Język ojczysty: angielski II0
Język obcy: francuskiII2
Biegłości podstawoweWartośćWydane punkty
ONMSIV40
KłamstwoI2
RetorykaII10
Historia MagiiI2
SpostrzegawczośćI2
ZielarstwoI2
Biegłości specjalneWartośćWydane punkty
Szlachecka etykietaI0
EkonomiaII10
Jasny umysłII5
Biegłości fabularneWartośćWydane punkty
Rycerze Walpurgii III0
Sztuka i rzemiosłoWartośćWydane punkty
Literatura (pisanie poezji)II3
Literatura (pisanie prozy)I½
Literatura (wiedza)I½
Muzyka (fortepian)I½
Muzyka (wiedza)I½
AktywnośćWartośćWydane punkty
Latanie na miotleI1
PływanieI1
JeździectwoI1
Taniec balowyI1
GenetykaWartośćWydane punkty
brak-0
Reszta: 0

Wyposażenie

Greyhound, brzękadło, rękawice ze smoczej skóry, sowa, różdżka

[bylobrzydkobedzieladnie]




the vermeil rose had blown
in frightful scarlet, and its thorns outgrown



Ostatnio zmieniony przez Tristan Rosier dnia 04.11.17 11:37, w całości zmieniany 26 razy
Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Tristan Rosier   12.09.17 23:07

Witamy wśród Morsów

Twoja karta została zaakceptowana
INFORMACJE
Przed rozpoczęciem rozgrywki prosimy o uzupełnienie obowiązkowych pól w profilu. Zachęcamy także do przeczytania przewodnika, który znajduje się w twojej skrzynce pocztowej, szczególnie zwracając uwagę na opis lat 50., w których osadzona jest fabuła, charakterystykę świata magicznego, mechanikę rozgrywek, a także regulamin forum. Powyższe opisy pomogą Ci odnaleźć się na forum, jednakże w razie jakichkolwiek pytań, wątpliwości, a także propozycji nie obawiaj się wysłać nam pw lub skorzystać z działu przeznaczonego dla użytkownika. Jeszcze raz witamy na forum Morsmordre i mamy nadzieję, że zostaniesz z nami na dłużej!

Nie zauważyłam w karcie żadnych błędów, czyta się dobrze, wszystko jasno opisane, pasuje do realiów. Historia mnie wciągnęła już przy pierwszym podejściu. Smoki, róże i poezja, czego więcej można chcieć? Ciekawa jestem jak dalej potoczą się losy Tristana, mam nadzieję, że uda mu się pozbierać i więcej już nie narazi się na bolesne poparzenia. Tak czy inaczej, powodzenia w podbijaniu niewieścich serc.

OSIĄGNIĘCIA
Tristan i Smokolda
Weteran (2), Szklany Pantofelek, Mroczny Znak I, po szczeblach kariery, wilk z pokątnej street, partia nigdy cię nie zdradzi, w pocie czoła, specjalista w zaklęciach; Na sterydach
Carpe diem, Zaobrączkowany, Recydywista, Obieżyświat, Do wyboru, do koloru, Cel uświęca środki, Złoty Myśliciel, Czarna Wdowa, Egzekutor, Lekką Ręką, Masakrator, Ślepy Los, Specjalista w czarnej magii, Mroczny znak II, Multitalent, Maratończyk, Nieugięty
STAN ZDROWIA
Fizyczne
Uczulenie na świnie.
Psychiczne
Pełnia zdrowia.
UMIEJĘTNOŚCI
Brak
Kartę sprawdzał: Hereward Bartius


[bylobrzydkobedzieladnie]




Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 12.09.17 23:50, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Tristan Rosier   12.09.17 23:47

WYPOSAŻENIE
Różdżka (13 cali, drzewo różane, włos szyszymory), brzękadło, rękawice ze smoczej skóry, sowa, pies, czarna perła, bon na różdżkę, szlachecki rapier, siodło, czaprak, skrzat domowy (od Druelli)

ELIKSIRY- Eliksir uspokajający (4 porcje, stat. 21) [Od Valerija]
- Czuwający strażnik (5 porcji, stat. 21) [Od Valerija]
- Eliksir ochrony (2 porcje, stat. 21) [Od Valerija]
- Eliksir niezłomności (5 porcji, stat. 21) [Od Valerija]
- Smocza łza (2 porcje, stat. 21) [Od Valerija]
- Eliksir garota (2 porcje, stat. 21) [Od Valerija]
- Memento (4 porcje, stat. 21) [Od Valerija]
- Eliksir mopsusa (2 porcje, stat. 21, moc +10) [od Valerija]
- Maść z wodnej gwiazdy (1 porcja, stat. 19) [od Fantine]
- [?] Eliksir Garota (2 porcje, stat. 19) [od Fantine]
- Eliksir Wiggenowy (1 porcja, stat. 19, moc +10) [od Fantine]
- - Eliksir uspokajający (3 porcja, stat. 21) [od Valerija]

INGREDIENCJEposiadane: kły smoka, włos jednorożca, krew jednorożca

[27.09.16] Losowanie (marzec): kły smoka, jad smoka
[27.12.16] Losowanie (kwiecień): kości człowieka, kora z drzewa wiggen
[06.08.17] Losowanie (maj): włos jednorożca, krew jednorożca
[09.09.17] Oddane (dla Deirdre Tsagairt): jad smoka, kości z człowieka, kora z drzewa wiggen

BIEGŁOŚCI[23.11.16] Wsiąkiewka: +2 PB do reszty
[10.01.17] Wsiąkiewka: +2 PB do reszty
[11.04.17] Wsiąkiewka: +2 PB do reszty
[17.08.17] Wsiąkiewka: +2 PB do reszty
[17.08.17] Rozwój: +1 PB do reszty
[04.10.17] Wsiąkiewka: +2 PB do reszty
[02.11.17] +1 PB do reszty (nagroda za szybką zmianę)
[13.11.17] Zakupy +2 pb i rozwój jasny umysł na II (-3pb)


HISTORIA ROZWOJU[18.07.15] Zakupy -890 pkt
[17.08.15] 69-25=44
[13.09.15] pasta Fleetwooda
[16.09.15] Zakup kota -75 pkt  
[17.09.15] Wsiąkiewka lipiec +90 pkt
[26.10.15] nauka teleportacji -50 pkt
[15.11.15] Gonitwa pod Durdle Door +70 pkt
[29.11.15] Udział w Festiwalu Lata +40 pkt
[13.12.15] Spotkanie Rycerzy +20 pkt
[25.12.15] Klub Pojedynków +35 pkt
[26.12.15] pkt zaklęć x2 -340 pkt
[21.02.16] Wsiąkiewka sierpień +90 pkt
[21.02.16.] Praca wrzesień +50 pkt
[07.03.16] Złap złodzieja +80 pkt
[11.03.16] 2x pkt zakłęć -340
[24.04.16] Wykonywanie zawodu lis +50 pkt
[24.03.16] Polowanie +50 pkt
[27.04.16] Wsiąkiewka wrz/paź +90 pkt
27.05.16] Wykonywanie zawodu gru +50 pkt
3.06.2016r. Event rycerzy +150 PD
[03.06.16]  -680 pkt czarna magia x4
[09.07.16] Czara +10pkt
[10.06.16] Wątek z Czary Ognia +10 pkt
[17.07.16] Wyrównanie punktów +510 pkt; +4 do OPCM
[18.07.16] Zakup statystyk -480 pkt; +4 do zaklęć
[18.07.16] Osiągnięcia: Weteran, Szklany Pantofelek, Mroczny Znak I; +160pkt
[18.07.16] +1 do czarnej magii; biegłość Rycerzy Walpurgii
[22.07.16] sabat +45 pkt
[05.08.16] Szlachecki rapier (od Inary)
[06.08.16] Siodło (od Harriett)
[08.08.16] Klub pojedynków (styczeń, luty) +50pkt
[16.08.16] Spotkanie Rycerzy +25PD, 1 pkt biegłości Rycerzy
[17.08.16] bitwa osiągnięć +10pkt
[19.08.16] udział w gonitwie; +30 PD; zdobyto czaprak
[05.09.16] Wsiąkiewka listopad; +90 pkt
[12.09.16] Odniesienie się do artykułu: Prorok Codzienny (listopad) +5 pkt
[25.09.16] Wykonywanie zawodu, +50 pkt
[29.09.16] Wsiąkiewka (gru) +90 pkt
[18.10.16] Czara Ognia +10 pkt
[22.10.16] Wykonywanie zawodu: +50 pkt
[23.10.16] Osiągnięcie: po szczeblach kariery, wilk z pokątnej street, partia nigdy cię nie zdradzi, w pocie czoła +280pkt
[30.10.16] +9 pkt do zaklęć; -1080 PD
[01.11.16] Klub pojedynków marzec +10PD
[01.11.16] +1 do zaklęć; -120 PD
[01.11.16] +60PD, osiągnięcie: specjalista w zaklęciach
[06.11.16] +15pkt ; mecz Quidditcha
[23.11.16] Wsiąkiewka (styczeń/luty); +90 pkt, +2 pkt biegłości
[24.11.16] Osiągnięcie: Na sterydach +100 pkt
[2.12.16] +100 PD, +3 do czarnej magii - Próba Rycerza
[3.12.16] -360pkt; +3 do czarnej magii
[3.12.16] Konkurs +70PD
[23.12.16] Propozycja osiągnięcia x2 +10PD
[26.12.16] +1 do czarnej magii, II poziom biegłości Rycerzy Walpurgii
[26.12.16] Organizacja wydarzenia (ślub) +80PD
[03.01.17] Klub pojedynków (kwiecień) +20PD
[06.01.17] Propozycja osiągnięć (7) +35 PD
[10.01.17] Wsiąkiewka (marzec), +90 pkt, +2 punkty biegłości
[27.01.17] Zwrot PD; -40PD, 2pkt Czarna Magia
[04.03.17] Fantastyczne baśnie i jak je znaleźć +120 PD
[04.03.17] Osiągnięcia: Carpe diem, Zaobrączkowany, Recydywista, Obieżyświat +150 PD
[02.04.17] zwrot pd (teleportacja + brzękadło + statystyki x25) +590 PD
[11.04.17] Wsiąkiewka (kwiecień) +90 PD, +2 pkt biegłości
[11.04.17] Wykonywanie zawodu (kwiecień), +50 PD
[25.04.17] Zdobycie osiągnięcia (Do wyboru, do koloru), +30 PD
[15.05.17] +10 do czarnej magii: -1000 PD
[27.05.17] Spotkanie Rycerzy +40 PD
[27.05.17] +5 opcm, -500PD
[27.05.17] +5 pkt do statystyk
[13.06.17] Aktualizacja postaci: +5 OPCM, -280 PD
[18.07.17] Osiągnięcia: Weteran(2), Cel uświęca środki +100 PD
[27.07.17] Zwrot (Gringotta) pies i kot +85PD
[1.08.17] Zdobycie osiągnięcia: Złoty myśliciel; +30PD;
[09.08.17] Osiagnięcia: Czarna Wdowa, Egzekutor, Lekką Ręką, Masakrator, Ślepy Los
[10.08.17] Ukończenie badań naukowych +50PD
[11.08.17] Wykonywanie zawodu (maj), +50 PD
[17.08.17]Wsiąkiewka (kwiecień II) +90PD 2PB
[17.08.17] Klub pojedynków (maj) +20PD
[17.08.17] Zakup 1 PB, -50 PD; rozwijanie biegłości: jasny umysł (II), -3 PB
[19.08.17] III poziom biegłości Rycerzy Walpurgii, +1 cm  
[19.08.17] Zdobycie osiągnięcia (Specjalista w czarnej magii, Mroczny znak II), +120 PD 
[20.08.17] +5 opcm, -500PD
[20.08.17] Zdobycie osiągnięcia (Multitalent), +100 PD
[21.08.17] Zakup zaklęć ochronnych na lokacje, -0 PD
[25.08.17] +1 pkt do CM, -100 PD
[04.10.17] Wsiąkiewka (maj/czerwiec), +90 PD, +2 PB
[05.10.17] Zdobycie osiągnięcia (Maratończyk, Nieugięty) +130 PD
[05.10.17] +3 pkt do CM, -300 PD
[10.11.17] Lusterko, +10 PD
[11.11.17] Zwrot za statystyki, +980 PD
[13.11.17] Zakupy +2pb, -100 pd


Powrót do góry Go down
 

Tristan Rosier

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Tristan Rosier
» Tristan Rosier
» Darcy Rosier
» Cedrina Rosier
» Rosier

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Wprowadzenie :: Archiwa Departamentu Tajemnic :: Kartoteki :: Czarodzieje-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-17