Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Amor

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Nevarel Carter
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://www.morsmordre.net/t755-nevarel-carter http://www.morsmordre.net/t786-amor#3125 http://www.morsmordre.net/t787-nevarel-carter#3129 http://www.morsmordre.net/f117-west-country-dolina-godryka-15 http://www.morsmordre.net/t974-dorea-potter
Opiekunka nad magicznymi stworzeniami
21
Półkrwi
Panna
So long, we’d become the flowers
1
2
3
10
2
0
0
2
Czarodziej

PisanieTemat: Amor   25.07.15 19:39




Amor
Trochę leniwy z niego typek, ale szalenie zręczny i potrafiący znaleźć drogę do odbiorcy, chociażby leciał przez mgłę i gęsty las. Jeśli już doleci do tego, komu należna jest wiadomość od swojej pani, nie odleci, dopóki nie dostanie czegoś dobrego. Dlaczego akurat takie imię? Ano dlatego, że zauroczył Nevarel jak tylko go zobaczyła!


Kod:
<div class="sowa"><div class="ob1" style="background-image:url('http://i.imgur.com/Ak4AF8T.png');"><div class="sowa2"><span class="p">Przeczytaj </span><span class="pdt">Nevarel Carter</span><div class="sowa3"><span class="adresat">ADRESAT </span><span class="tresc">TREŚĆ WIADOMOŚCI
<span class="podpis">PODPIS</span></span></div></div></div></div>




Ostatnio zmieniony przez Nevarel Carter dnia 15.09.15 23:47, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Ain Eingarp
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f47-sowia-poczta http://www.morsmordre.net/f5-powiazania http://www.morsmordre.net/f55-mieszkania http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Wielość
nieskończoność
n/d
n/d
I show not your face but your heart's desire.
0
0
0
0
0
0
Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Amor   15.09.15 17:16

Przeczytaj Colin Fawley
Panna Nevarel CarterNajukochańsza żono,
Droga Nev
Słodyczy mojego życia

Panno Carter,

Pozostaję w nadziei, że nasza mała nieprzyjemna sytuacja z bahankami nie odbiła się zbyt poważnie na Pani zdrowiu i mimo odniesionych ran czuje się Pani z każdym dniem coraz lepiej.
Byłbym zaszczycony, gdyby pozwoliła się Pani odwiedzić i przynieść w dowód mojej nieprzemijającej sympatii kolejne dzieło (sprawdziłem je kilkakrotnie na obecność jakichkolwiek elementów drapiąco-gryzących) o trollach. To najnowsze wydanie i śmiem twierdzić, że obecnie mało dostępne w księgarniach.
Z niecierpliwością oczekuję na odpowiedź.

PS. Proszę nie pozdrawiać brata, wciąż mam w pamięci Pani ostrzeżenia o jego osobie.


Padam do stóp,
Colin Fawley




Żyjemy tak jak śnimy – samotnie.
Powrót do góry Go down
Ain Eingarp
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f47-sowia-poczta http://www.morsmordre.net/f5-powiazania http://www.morsmordre.net/f55-mieszkania http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Wielość
nieskończoność
n/d
n/d
I show not your face but your heart's desire.
0
0
0
0
0
0
Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Amor   16.09.15 9:29

Przeczytaj Colin Fawley
Panna Nevarel CarterPanno Carter,
czyż nie będzie z mojej strony zbyt wielką bezczelnością stwierdzenie, że na widok Pani sowy niosącej w dziobie tak cenną przesyłkę, moje serce zabiło trzykroć szybciej, a palce nerwowo wyrwały biednemu zwierzęciu kopertę, by czym prędzej zanurzyć się w rozkosz czytania słów skreślonych Pani ręką? Nigdy nie spodziewałem się, że krótki list z zaproszeniem, może wywołać taką zaskakującą burzę w mych stonowanych dotąd uczuciach. Co też pani ze mną wyprawia, panno Carter?
W takim razie proszę się mnie spodziewać nie później jak jutro. Śmiałbym jeszcze prosić o informację o tym, gdzie dokładnie znajduje się Pani pokój - czy sypialnia mieści się na parterze? Zdaję sobie sprawę z obcesowości mojego pytania, nie chcę Pani jednak trudzić schodzeniem na dół - z przyjemnością sam znajdę do Pani drogę, by móc przez kolejne godziny cieszyć się obecnością tak uroczej niewiasty.

PS. Proszę mi wybaczyć moją szczerość i złożyć to na karb mojego odurzenia szczęściem, jeśli poczuła się Pani urażona mym śmiałym wyznaniem.

Padam do stóp,
Colin Fawley




Żyjemy tak jak śnimy – samotnie.
Powrót do góry Go down
Ain Eingarp
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f47-sowia-poczta http://www.morsmordre.net/f5-powiazania http://www.morsmordre.net/f55-mieszkania http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Wielość
nieskończoność
n/d
n/d
I show not your face but your heart's desire.
0
0
0
0
0
0
Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Amor   16.09.15 15:58

Przeczytaj Colin Fawley
Panna Nevarel CarterPanno Carter,
z niepokojem patrzę na wskazówki zegara, które ślimaczym tempem wloką się na swoje miejsca. Ileż bym dał, by przesunąć czas do przodu i już za chwilę stanąć u Pani drzwi, pukając nieśmiało w drewno, które dzieliłoby mnie od pełni szczęścia.
Muszę jednak jeszcze raz nagiąć granicę taktu, gdyż męczy mnie straszliwie jedna rzecz (a nie jestem pewien, czy miałbym na tyle śmiałości - cóż, zaskakujące, ale ja też miewam krępujące momenty - by poruszyć ją w rozmowie w cztery oczy, gdy będzie Pani mogła dostrzec każdy rumieniec - niczym u płochliwej dziewicy - na mej twarzy), o którą jednak koniecznie pragnę zapytać.
Czy nie uważa Pani, że ten cały niedorzeczny atak w moim gabinecie, te pechowe chwile, do których nawet nie chcę wracać myślami - za to do tych wcześniejszych, gdy nam tak brutalnie nie przeszkodzono, wracam z ogromną przyjemnością - mógł być jakimś szalonym zrządzeniem losu? Przeznaczenia, które w porę powiedziało "nie", zanim w chwilowym oszołomieniu nie przekroczyliśmy moralnej granicy? Panno Carter, dałbym sobie rękę uciąć, że gdyby nie te paskudne bahanki, niczym ostatni łotr naruszyłbym Pani kobiecą cześć, łamiąc wszelkie zasady dobrego wychowania. Więc może... dobrze się stało, mimo tej całej brutalności?

PS. Niezwykłe imię wybrała Pani dla swojej sowy. Mam nadzieję, że ten wybór okaże się dla nas szczęśliwą przepowiednią.

Padam do stóp,
Colin Fawley




Żyjemy tak jak śnimy – samotnie.
Powrót do góry Go down
Ain Eingarp
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f47-sowia-poczta http://www.morsmordre.net/f5-powiazania http://www.morsmordre.net/f55-mieszkania http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Wielość
nieskończoność
n/d
n/d
I show not your face but your heart's desire.
0
0
0
0
0
0
Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Amor   18.09.15 18:39

Przeczytaj Colin Fawley
Panna Nevarel CarterPanno Carter,
ciężko mi na sercu, duszy i na mej męskiej dumie, lecz muszę Pani do czegoś przyznać. Mój ostatni list był niczym innym, jak próbą zrzucenia na Panią całej odpowiedzialności za naszą przyszłość. Nie ufam sobie na tyle, by móc podejmować tę decyzję samodzielnie, dlatego posunąłem się do bezczelnego fortelu, wykorzystując los w rozgrywce, jaka się między nami toczy.
Od naszego ostatniego (nie)szczęśliwego spotkania nie ma chwili, bym o Pani nie myślał i by przed oczami nie stawał mi obraz uroczej rudej niewiasty z błyskotliwym poczuciem humoru, rumieniącej się rozkosznie na najmniejsze słowa aluzji, jakie padały z moich ust. Nic nie uszczęśliwiłoby mnie bardziej, niż możliwość cofnięcia czasu i zabrania Pani wszędzie, byle nie do tego pechowego gabinetu. I nic nie sprawiłoby mi więcej radości niż to, że mógłbym pokusić się o wyminięcie wszelkich moralnych i etycznych granic, jakie powinny łączyć kontakty między młodą panną a jej... wiernym adoratorem.
Nawet sobie Pani nie zdaje sprawy z tego, ile trudu kosztowało mnie napisanie ostatniego listu, bo zdawałem sobie sprawę, jaką odpowiedź otrzymam. To było jak wbijanie sobie sztyletu w serce, dawać Pani ostatnią szansę, by powstrzymać niepowstrzymane i by zdecydować za mnie... za nas o naszej przyszłości, by dać Pani ostatnią szansę na przerwanie tego niebezpiecznego flirtu... a jednocześnie nie pragnąć niczego więcej, jak teleportować się wprost do Pani pokoju i porwać ten okrutny list, zanim zdążyłaby Pani rozerwać kopertę!
Tak, Panno Carter, jestem parszywym tchórzem, który na śliczne dziewczęce ramiona zrzucił cały ciężar odpowiedzialności, każąc Pani decydować zupełnie nieświadomie o naszej przyszłości. Czy po cichu liczyłem, że zignoruje Pani niebezpieczeństwo przewrotnego losu? Och, bardzo, bardzo mocno! Ale w ciągu tego krótkiego spotkania, choć zakończonego dość nieoczekiwanie, poznałem Panią na tyle, by wiedzieć, że zrobienie głupstwa nie leży zdecydowanie w Pani naturze. Być może dlatego, bojąc się samemu udźwignąć odpowiedzialność za przyszłość, zrzuciłem ją na Panią, świetnie wiedząc, jaką odpowiedź uzyskam.

Padam do stóp,
Colin Fawley




Żyjemy tak jak śnimy – samotnie.
Powrót do góry Go down
 

Amor

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Nieaktywni :: Sowy-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg Redoran- gra tekstowa fantasy

Morsmordre 2015-17