Wydarzenia





 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Dom Horacego Slughorna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 10, 11, 12  Next
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Dom Horacego Slughorna   25.07.15 21:49

First topic message reminder :

Dom Horacego Slughorna

Na terenach przylegających do centrum London Borough of Bexley znajduje się niewielkie osiedle złożone z kilkudziesięciu piętrowych kamienic, zamieszkanych zarówno przez mugoli, jak i czarodziejów. Jeden z tych domów wynajmowany był przez Horacego Slughorna, starszego już, aczkolwiek znakomitego członka szlacheckiego rodu, zajmującego się kształceniem młodych w dziedzinie eliksirów. Okolica najczęściej wybierana jest przez osoby starsze, głównie dlatego, że władze miasta dbają o jej wygląd - żywopłoty są równo przycinane, ulice utrzymywane w czystości, a po zmroku nie uświadczy się zepsutych latarni... Nic nie wskazywałoby na to, że właśnie tutaj, w tej spokojnej dzielnicy, czarodziejskie władze odnalazły zwłoki znamienitego czarodzieja.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Dom Horacego Slughorna   06.08.16 16:26

The member 'Charlus Potter' has done the following action : rzut kością


'k100' : 23


Powrót do góry Go down
Florence G. Fortescue
avatar

Nieaktywni zakonnicy
Nieaktywni zakonnicy
http://www.morsmordre.net/t2957-florence-fortescue#48519 http://www.morsmordre.net/t3031-maskotka#49606 http://www.morsmordre.net/t2998-florka#49152 http://www.morsmordre.net/f278-pokatna-5-2 http://www.morsmordre.net/t3110-florence-fortescue#51096
współwłaścicielka lodziarni
27
Półkrwi
Panna
Sometimes the only payoff for having any faith - is when it’s tested again and again everyday
5
15
0
0
5
0
0
0
Czarodziej
Matka Florence z Pokątnej od dusz cierpiących

PisanieTemat: Re: Dom Horacego Slughorna   06.08.16 19:24

Cała ta przygoda od początku nie zapowiadała się ani łatwą ani przyjemną, jednak biedna Flo w żadnym wypadku nie spodziewała się, że wszystko będzie składać się aż tak... niefortunnie. Potrzebowała naprawdę długiej chwili, by pozbierać się z chodnika, na który wypchnęło ją zaklęcie chroniące dom zmarłego mistrza eliksirów. Rany na własnych dłoniach zauważyła jednak ze sporym opóźnieniem - prawdopodobnie była zbyt zszokowana, by od razu zauważyć, że krwawi. Klnąc pod nosem na czym świat stoi, pozbierała się z ośnieżonego chodnika i kiedy spróbowała otrzepać płaszcz - poczuła aż nazbyt dokładnie, gdzie ucierpiała. Kilka kolejnych minut spędziła na próbach opanowania ran na dłoniach. Na Merlin, niby to nic, a jak cholernie boli! I krwawi też zaskakująco obficie... Z powątpiewaniem przyglądała się czerwieni, która pokrywała jej jasną skórę i czuła się przy tym trochę jak pięciolatka, która spadła z huśtawki.
- Ktoś zna się na magii leczniczej? - zagadnęła pod nosem, rozglądając się po grupie bez większego przekonania. Z pewną ulgą dostrzegła, że dokładnie w tej chwili Glaucus odprawia czary nad rękami Pottera.
- Jestem następna w kolejce, jeśli można prosić. - zagadnęła, podchodząc do nich nieco bliżej. Z tej pozycji obserwowała wysiłki Katyi i Michaela: miała nadzieję, że im się uda i zaraz będą mogli za nimi podążyć. Bo powoli zaczynało się to wszystko robić po prostu śmieszne... W złym znaczeniu tego słowa.      


|a ja nie rzucam kostek, bo nie mam na co.






I wish you were the one
Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Dom Horacego Slughorna   07.08.16 16:48

Katya i Michael postanowili ruszyć w stronę domu, decydując się przestać rzucać zaklęcia. Katya jednak ruszyła do przodu zbyt szybko, bowiem zaraz znów znalazła się przy furtce, odepchnięta ponownie niewidzialną siłą, raz jeszcze uderzając lędźwiami o czubek sztachet. Ból po raz kolejny przeszył czarownicę, pod ubraniami zaczynał zarysowywać się już nie siniak, a nie najmniejszy krwiak. Michael zaś miał więcej szczęścia - szedł na tyle powoli, by zauważyć pewną interesującą rzecz. Gdy wyciągnął przed siebie stopę, by postawić krok numer trzy, jego noga ponownie została odepchnięta w tył, zanim jeszcze jego but dotknął ziemi. Mężczyzna jednak wykazał się na tyle dużym refleksem, że nie pozwolił, by noga odepchnięta w tył pociągnęła za sobą całe jego ciało. Postawił stopę za sobą, robiąc jakby krok w tył. I wtedy stało się coś niesamowitego: jak tylko postawił stopę na ziemi, poczuł szarpnięcie - tyle że do przodu. Po podejściu dwa kroki do przodu najwyraźniej dotarł do granicy działania pola, od której by przemieścić się do przodu, należało zacząć iść do tyłu.
Zaklęcie rzucone przez Glaucusa zdziałało niewiele - palce Pottera w dalszym ciągu były nie do końca posłuszne właścicielowi. Odkąd Charlus przestał brodzić rękoma w śniegu w poszukiwaniu okularów było z nimi de facto coraz gorzej. Mógł jednak nadal zgiąć je na tyle, by utrzymać różdżkę w miarę prosto - na tym jednak kończyły się małe sukcesy. Nie zapowiadało się bowiem na to, by po zakończeniu całej przygody aurora ominęła wizyta w Mungu, a na powierzchni skóry dłoni formowały się powoli pęcherze. Te za to bolały jak diabli. Rany Florence zaś krwawiły w dalszym ciągu.
Drugi kamień rzucony przez Cornelię nie poleciał aż tak wysoko jakby chciała - nadal było to odrobinę wyżej niż poprzednio, jednak taki sam syk i kłębuszek pary znaczyły, że wyżej również znajduje się ochronna bariera. Zaraz jednak po zniknięciu kamyka na terenie posiadłości z zarośli za Cornelią dało się posłyszeć niepokojący szelest. Czarownica ledwo zdążyła się obrócić, a już z lasu wyskakiwał na nią całkiem wyrośnięty i nie mniej rozdrażniony zdziczały kuguchar.

| Udzielenie pierwszej pomocy to nie tylko rzucanie zaklęć leczniczych - istnieje coś takiego jak zawiązanie kawałka materiału na ranie, by wsiąkała w niego krew, a poparzenia należy przede wszystkim schłodzić - dlatego po dotknięciu się np. do gorącego żelazka od razu wkłada się palec pod zimną wodę. Od tego momentu akcja mająca na celu zabandażowanie, oczyszczenie, schłodzenie ran itp. bez użycia magii nie jest liczona do limitu wykonywanych w poście czynności i nie trzeba wykonywać na nie rzutu kością, ponieważ obecny pierwszy etap eventu się dłuży. Florence i Charlus, do końca wydarzenia obowiązuje Was kara -10 do rzutu kością.
Cornelia, aby kontynuować przygodę musisz uporać się z kugucharem. Uniknięcie ataku wynosi ST 80, a w następnej kolejce ucieczki lub przepędzenia zwierzęcia ST 85. Radzę także odpuścić sobie dalsze rzucanie kamieniami, ponieważ jak wynika z poprzednich postów bariera rozciąga się nad całą posiadłością. Przypominam, że w jednej kolejce można wykonać tylko jedną akcję. W tym poście zostaje Wam wyjaśnione dokładne działanie pola siłowego, ponieważ nie widzę od paru kolejek praktycznie jakichkolwiek prób wczytania się we wcześniejsze posty MG, w których była wyraźnie zaznaczona podstawowa zasada jego funkcjonowania. Pragnę również zaznaczyć, że eventy na Morsmordre nie są na szczęście w rzucie kostką, a na myślenie. Przypominam Wam również, że jest to event zagrażający życiu, a dostanie się do środka zależy tylko i wyłącznie od podejmowanych przez Was działań, a nie tłumaczenia przez MG każdej trudności. Również każda ominięta przez Was kolejka, w czasie której nie macie zgłoszonej nieobecności, rzutuje na całokształt wydarzenia, a także na zdobywane przez Was na koniec punkty. Także po to jesteście wysyłani w grupach, by współpracować i wyciągać wnioski z działań pozostałych i konsekwencji, które ponoszą. Apeluję więc po raz kolejny o dokładne czytanie postów MG, a także pozostałych, bowiem w innym wypadku całe wydarzenie nie ma sensu.
Na odpis macie 48 godzin.


Powrót do góry Go down
Michael Tonks
avatar

Nieaktywni zakonnicy
Nieaktywni zakonnicy
http://www.morsmordre.net/t1856-michael-tonks http://www.morsmordre.net/t2738-poczta-michaela http://www.morsmordre.net/t1895-michael http://www.morsmordre.net/f213-lavender-hill-124 http://www.morsmordre.net/t2154-michael-tonks
nauczyciel zaklęć
35
Mugolska
Wdowiec
...
15
24
0
0
5
0
2
5
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Dom Horacego Slughorna   07.08.16 19:00

Ich sytuacja nie wyglądała najlepiej. Choć teraz przynajmniej byli już niewidoczni dla postronnych, nadal nie udało im się dostać do domku. Obejrzał się za siebie, na Charlusa i Florence. Zaklęcie Glaucusa najwyrazniej nie było skuteczne, ręka aurora wciąż nie wyglądała dobrze. Tonks zwrócił się jednak w stronę kobiety, skoro męzczyzną zajmował się Travers, po czym wyciągnął z kieszeni zwykłą, materiałową chusteczkę.
- Może spróbujemy z tym, póki Glaucus nie rzuci zaklęcia - rzekł i owinął jej ostrożnie rękę. Potem uśmiechnął się do niej lekko i zaczął powoli iść w stronę domku, po trzecim kroku zauważając coś dziwnego.
Nie był pewien, co się działo, ale gdy poczuł odpychanie swojej nogi, ustawił ją szybko na ziemi, probując uniknąć odepchnięcia w stronę furtki. I wtedy poczul, ze znowu coś go ciągnie - tyle że do przodu. Zatrzymał się, myśląc intensywnie nad tym zjawiskiem i zastanawiajac się, co dalej.
- Czuję coś dziwnego, chyba coś się zmieniło! - powiedział do pozostałych. I zaraz potem sprobował zrobić to znowu, udawać, że się cofa i sprawdzać, czy znowu poczuje tę siłę pchającą go do przodu. Naśladował swoje wcześniejsze ruchy, starając się robić to powoli i kontrolować swoje ciało, nie będąc pewnym, jak zachowa się bariera.


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Dom Horacego Slughorna   07.08.16 19:00

The member 'Michael Tonks' has done the following action : rzut kością


'k100' : 28


Powrót do góry Go down
Megara Carrow
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://www.morsmordre.net/t634-megara-malfoy http://www.morsmordre.net/t663-mieta http://www.morsmordre.net/t662-megara http://www.morsmordre.net/f218-yorkshire-dworek-w-ravenscar http://www.morsmordre.net/t1706-megara-malfoy#18560
stażystka w ministerstwie
20 lat
Szlachetna
Zamężna
Once upon a time...
5
8
5
0
5
0
0
2
Czarodziej
możesz pozostawić puste

PisanieTemat: Re: Dom Horacego Slughorna   07.08.16 23:25

Kręcili się w kółko. To chyba najlepsze określenie na to c tutaj się wyrabiało. A Megara zamiast komuś pomóc stała i patrzyła jak ludzie skręcają się z bólu lub miota nimi na wszystkie strony. Po tym jak Katya uderzyła w sztachety Meg podeszła do niej. - Jeszcze moment i wszyscy wylądujecie w Mungu. Wszystko w porządku? - spytała ostrożnie chcąc jakoś pomóc się jej pozbierać - To nie ma najmniejszego sensu. - szepnęła do Ollivander. A przecież sama nie mogła iść w ślady Michaela i nieustannie próbować przejść przez barierę. Obserwowała kolejną próbę i reakcję osłony. Co miała innego do zrobienia? Rannymi już się zajmowano a Katya miała się nabawić tylko kilku dodatkowych siniaków. Oby poczynania Michaela przyniosły odrobinę nadziei.


Powrót do góry Go down
Glaucus Travers
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
http://www.morsmordre.net/t1231-glaucus-travers http://www.morsmordre.net/t1238-kapitan-morgan#9281 http://www.morsmordre.net/t1237-ahoj http://www.morsmordre.net/f15-norfolk-corbenic-castle http://www.morsmordre.net/t1258-glaucus-travers#9500
żeglarz
31
Szlachetna
Żonaty
Kiedy rum zaszumi w głowie cały świat nabiera treści, wtedy chętniej słucha człowiek morskich opowieści!
15
8
0
5
10
0
41
10
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Dom Horacego Slughorna   08.08.16 13:25

Odnosiłem wrażenie, że jestem w potrzasku. Czas naglił, bariera ani drgnęła, grono rannych poszerzało się, a ja nie potrafiłem im pomóc. Rzucanie nawet zwykłych zaklęć leczniczych okazywało się być murem nie do przejścia, a mnie ogarniała panika. Drżały mi lekko ręce, bo czułem się odpowiedzialny za to wszystko. Najwidoczniej byłem jedynym, który ma choćby nikłe pojęcie na temat uzdrawiania, więc oczekiwano ode mnie więcej niż od innych. Przełknąłem ślinę widząc, że ręce Charlusa nie wyglądają wcale lepiej. Ba, zaczęły się robić na nich bąble. To był jakiś koszmar. Rozejrzałem się szybko wokół i postanowiłem, że chyba trzeba zaczekać z tymi czarami.
- Spróbuj może ochłodzić skórę w śniegu - powiedziałem do Pottera wskazując dłonią na ziemię. - Nie wiem dlaczego nie działa - mruknąłem bardziej do siebie niż do innych, niemal podskakując w miejscu, kiedy podeszła do nas Florence. Michael obwiązał jej rękę chusteczką, ale nie wyglądało na to, by to mogło odnieść jakieś rezultaty na dłuższą metę. Bałem się rzucać kolejne zaklęcia w obawie, że Charlus zaraz straci ręce a Fortescue wykrwawi się na miejscu. Uśmiechnąłem się niepewnie do kobiety zastanawiając się na ile jest zdesperowana a na ile wierzy w powodzenie moich zaklęć.
- Spróbuję pomóc - rzuciłem bez przekonania, patrząc jednocześnie na ranę. W międzyczasie niech Potter schłodzi swoje dłonie. - Fosilio - powiedziałem kierując różdżkę na rękę Florence. Jedyna myśl, jaka przewijała się teraz w mojej głowie, to błagania do Helgi o rychłą pomoc, bo jak tak dalej pójdzie, to wszyscy oskarżą mnie o zbiorową masakrę przed domem profesora Horacego. I co gorsza, będą mieć rację.





i'm a storm with skin
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Dom Horacego Slughorna   08.08.16 13:25

The member 'Glaucus Travers' has done the following action : rzut kością


'k100' : 17


Powrót do góry Go down
Katya Ollivander
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://www.morsmordre.net/t2039-celeste-ellsworth http://www.morsmordre.net/t2291-vesper#34826 http://www.morsmordre.net/t2286-dam-ci-gwiazdke-z-nieba#34654
Zawieszona w prawie wykonywania zawodu
25
Szlachetna
Panna
Mogę się oprzeć wszystkiemu z wyjątkiem pokusy!
8
6
0
0
0
0
0
1
Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Dom Horacego Slughorna   08.08.16 23:56

Nie spodziewała się kolejnego odrzutu, toteż kiedy wylądowała znowu na sztachetach, warknęła coś niezrozumiałego pod nosem. Ból przeszył ją na wskroś, co sprawiło, że upadła na kolana. Przez moment nie potrafiła skupić się na tym, co dzieje się dookoła, ale to nie było teraz ważne. Obserwowała Michaela, który nagle znalazł w cudowny sposób możliwość przedarcia się dalej. Czy tego się spodziewała? Zapewne nie, ale czasami sztuka leży w prostocie, jak widać.
-Tak, w porządku - odpowiedziała Megarze, a następnie wypuściła powietrze ze świstem. Wstała na chwiejnych nogach i odwróciła się tyłem. Jej oczom ukazał się także Glaucus, który pomagał Florence, przez co wierzyła, że jakoś dadzą sobie radę. W końcu sama ruszyła tyłem, ale pulsujący ból w lędźwiach uniemożliwiał pewne stawianie kroków. Była nazbyt mozolna, ale nie to należało teraz do istotnych aspektów, a fakt, że w ogóle pamiętała o tych przeklętych eliksir wzmacniających. Jeszcze dwa kroki, a potem dwa kolejne. Oddychałą ciężko, jakby nie mogąc złapać tchu, ale przecież nie to było teraz istotne, a fakt, że wiele rzeczy powinno ulec zmianie, jak chociażby ich działanie. 
-Ciekawe czy zaklęcia odbite przez lustro cokolwiek by zdały. Och, szkoda, że żadnego nie mamy... - prychneła z drwiną i wywróciła teatralnie oczami, a to tylko dlatego, ze nie chciała dłużej myśleć o obitych plecach. Wyciągnęła lekko ręce w tył i choć nie patrzyła w bok i szła po omacku, mogła w końcu zapewne poczuć granicę pola zabezpieczajacego dom. Zaczęła się też modlić w duchu, by i tym razem nie uszkodzić lędźwi, wszak mogłaby w końcu pogruchotać kości.




meet me  with bundles of flowers We'll wade through the hours of cold Winter she'll howl at the walls Tearing down doors of time
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Dom Horacego Slughorna   08.08.16 23:56

The member 'Katya Ollivander' has done the following action : rzut kością


'k100' : 7


Powrót do góry Go down
Charlus Potter
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
http://www.morsmordre.net/t798-charlus-potter http://www.morsmordre.net/t879-sowa-o-dumnym-imieniu-sowa#4044 http://www.morsmordre.net/t878-potter-party#4715 http://www.morsmordre.net/f128-west-country-dolina-godryka-74
auror
28
Czysta
Żonaty
Baby you're all that i want, when you lyin' here in my arms.
I'm findin' it hard to believe. We're in heaven
10
7
4
0
4
0
Czarodziej
.

PisanieTemat: Re: Dom Horacego Slughorna   11.08.16 12:21

Zaklęcie niewiele dało, jednakże nie zraziło to Pottera. Za radą Glaucusa włożył ręce do śniegu. Twarzą skierowany był do Tonksa, który odkrył chyba coś ciekawego. Charlus starał się skupić na nim. Uważnie obserwował ruchy mężczyzny, bo chyba udało mu się coś wyłapać, bo wcześniej załapał Michael. Ramieniem poprawił swoje okulary na nosie i jeszcze trzymając dłonie w śniegu zacisnął palce na różdżce i powoli się podniósł, niepewnie stawiając kroki w stronę bariery, nie wiedział, kiedy jej pole zaczyna działać.
-Wygląda to tak...jakby trzeba było iść do tyłu, aby wejść do środka.-mruknął powoli i niepewnie, zerkając na Tonksa. Nie chciał, żeby ból wykluczył go z akcji. Trudno, nie z tym musiał się już mierzyć. Chciał jakoś pomóc, więc postanowił spróbować tak samo powoli naśladować ruchy Tonksa. Skupiając się na tym, a nie na poparzonych palcach obydwóch dłoni. Raz się żyje, tak? Gdy dotarł do tego miejsca, w którym noga Michaela została odrzucona do tyłu, zamiast postawić ją do przodu, ostrożnie cofnął ją, robiąc jakby krok w tył, uważnie obserwując barierę.


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Dom Horacego Slughorna   11.08.16 12:21

The member 'Charlus Potter' has done the following action : rzut kością


'k100' : 58


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Dom Horacego Slughorna   12.08.16 22:34

Michael się nie zawiódł - po raz kolejny poczuł nagłe szarpnięcie do przodu, po którym znalazł się tuż przed samymi drzwiami. Tutaj ruchy mógł wykonywać już normalnie, bowiem przeszedł za strefę działania pola. Charlus, który postanowił robić dokładnie to, co profesor Tonks znalazł się już po chwili obok niego. Katya dzięki odwróceniu się tyłem uniknęła ponownego spotkania pleców z furtką, zdążyła też w porę oprzeć na niej ręce, by nie obić się od przodu.
Niestety zaklęcie Glaucusa nie podziałało, a Florence czuła się coraz słabiej. Dała jednak radę wyjść z terenu posiadłości na ulicę i jeszcze w obrębie działania zaklęcia Salvio Hexia teleportować się w jednym kawałku do Szpitala Świętego Munga, gdzie zajęli się nią uzdrowiciele. Niestety, rany na dłoniach okazały się zakażone, a panna Fortescue była zmuszona zostać w szpitalu przez tydzień na obserwacji.

| Z powodu braku odpisów jest to koniec eventu dla Florence. Pamiętając, że rok jest przestępny, w szpitalu musisz pozostać aż do dnia 2. marca.
|Zgłoszona nieobecność: Cornelia (dalej obowiązuje post z 07.08), Glaucus.
Na odpis macie 48 godzin.


Powrót do góry Go down
Michael Tonks
avatar

Nieaktywni zakonnicy
Nieaktywni zakonnicy
http://www.morsmordre.net/t1856-michael-tonks http://www.morsmordre.net/t2738-poczta-michaela http://www.morsmordre.net/t1895-michael http://www.morsmordre.net/f213-lavender-hill-124 http://www.morsmordre.net/t2154-michael-tonks
nauczyciel zaklęć
35
Mugolska
Wdowiec
...
15
24
0
0
5
0
2
5
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Dom Horacego Slughorna   13.08.16 10:09

Gdy tylko Michael podjął próbę cofania się zamiast upartego parcia do przodu, natychmiast zauważył efekt. Zaklęcie sprawiło, że znalazł się bezpośrednio przed drzwiami, to samo zrobił Charlus. Tonks posłał mu pokrzepiający uśmiech, pozytywnie zaskoczony, że jeden z towarzyszy postanowił pójść w jego ślady. Teraz obaj musieli zmierzyć się z drzwiami, licząc, że pozostali również za chwilę dołączą, chociaż Florence najwyraźniej postanowiła ich opuścić; nie miał jej tego za złe, jej ręce naprawdę paskudnie krwawiły nawet mimo obwiązania ich materiałem oraz wysiłków Glaucusa.
- Zastanawiam się, czy gdy doszliśmy do tego momentu, same drzwi również są obłożone jakąś barierą - zamyślił się, uważnie je obserwując, ale bez dotykania ich. Był ostrożny i spięty, bo nie wiedział, czego może się teraz spodziewać. - Zaraz sprawdzimy... Chociaż może lepiej ich nie dotykać.
Dopiero po chwili zerknął na swoje dłonie, upewniając się, że są szczelnie przykryte przez rękawiczki, na wypadek gdyby klamka była obłożona zaklęciem, które czyni krzywdę przy próbie bezpośredniego dotyku. Może był przewrażliwiony, nie dotknął jej jednak ręką, bo po chwili namysłu z krzewu rosnącego obok drzwi oderwał suchą gałąź i to nią nacisnął na klamkę, postanawiając na razie nadal próbować metod pozbawionych magii, skoro to one przyniosły większe postępy niż rzucanie zaklęć w dom. Jako mugolak musiał potrafić kombinować, w końcu spędził część swojego życia wśród mugoli, nie zawsze mogąc użyć różdżki.


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/ http://www.morsmordre.net/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Dom Horacego Slughorna   13.08.16 10:09

The member 'Michael Tonks' has done the following action : rzut kością


'k100' : 64


Powrót do góry Go down
 

Dom Horacego Slughorna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 12Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 10, 11, 12  Next

 Similar topics

-
» Horacy "Ślimak" Slughorn [BUDOWA]

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: Dalsze dzielnice :: London Borough of Bexley-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-17