Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia



Login:

Hasło:

Hannibal Rookwood
AutorWiadomość

Hannibal Rookwood

Data urodzenia: 31 Maj 1924
Nazwisko matki: Rookwood z domu Corbridge
Miejsce zamieszkania: Stockton Borough i Harrowgate, hrabstwo Yorkshire
Czystość krwi: Czysta ze skazą
Status majątkowy: Średniozamożny
Zawód: Łowca wilkołaków z grupy Sigrun, dystrybutor zwierzęcych ingrediencji
Wzrost: 178
Waga: 72
Kolor włosów: Szatynowy
Kolor oczu: Brązowy
Znaki szczególne: Charakterystyczna broda i przedwczesne zmarszczki postarzają jego wiek o kilka ładnych lat. Uwidocznione na twarzy blizny po zadrapaniach świadczą o wielu stoczonych bojach, najpewniej z dziką zwierzyną.


Nie ma wątpliwości, że Rookwood pytany o definicję miłości wskazałby swoją małą ojczyznę - hrabstwo Yorkshire. Lokalny patriotyzm jest głęboko zakotwiczony w ich rodzinnej tradycji i próżno szukać tam nomadycznych charakterów. Bohater tej opowieści wywodzi się z południowego Stockton Borough, miasta przeciętego rzeką Tess, stanowiącą naturalną granicę między Północnym Yorkshire a hrabstwem Durham. Historia Hannibala Rookwood sięga początków lat dwudziestych, kiedy to dwa rody czystej krwi pogrążone w zaciekłym konflikcie rywalizowały o strefę biznesowych wpływów. Głową rodziny znad Tess był wówczas wysoce sytuowany mężczyzna imieniem Archibald, czarnoksiężnik o profesji kupca. Genezę odwiecznego sporu z familią Corbridge datuje się na początek magicznej edukacji potomków Archibalda, skłóconych z wrogim rodem z pobudek ideologicznych; ten bowiem zdawał się pasywnie sprzeciwiać supremacji czystej krwi, która stanowiła podwaliny charakteru każdego Rookwooda. Bliskie sąsiedztwo z rodziną Corbridge, której ziemia mieściła się w północnym Borough of Stockton-on-Tees, wyniosło antagonizm z bezpiecznych murów Hogwartu na ziemie ojczyste, angażując pozostałych członków rodzin w zaciekłą rywalizację. Nadto kością niezgody stała się ekspansywna polityka handlowa antymugoli sabotujących interesy wroga. W grudniu 1922 r. familia Corbridge ogłosiła zaniechanie walki, odpowiadając na wezwanie o negocjację warunków zakończenia konfliktu.
Spotkanie zostało skrupulatnie zaplanowane przez Archibalda, który szczodrze ugościł kapitulantów na swej ziemi. Starszy uległego klanu zapragnął pokoju, dotknięty poniesionymi stratami. Przebieg obrad przybrał wyjątkowo spokojny charakter. Gdy warunki przedstawić miała strona dominująca, wydarzyło się coś nieoczekiwanego: wszyscy krewni Rookwoodowie zasiadający przy stole dobyli swych różdżek i sparaliżowali zebranych. Archibald posłał w kierunku Starszego Corbridge śmiertelną wiązkę czarnej magii, wyeliminował jego najemniczą świtę i przedstawił żądania, słowa kierując do najstarszego z synów wrogiej familii. Lista była krótka, lecz dotkliwa. Pierwsze z nich głosiło o przeniesieniu strefy wpływów poza teren Stockton Borough, z dala od granic hrabstwa Yorkshire. Upokarzającym absurdem była chęć spędzenia nocy w alkowie Archibalda z żoną zamordowanego. Córka konkurenta miała natomiast poślubić Nathaniela, jednego z jego synów; mariaż wiązał się ze zniewoleniem kobiety i znacznym ograniczeniem jej kontaktów z rodziną. Rookwoodowie wymusili posłuszeństwo i milczenie za pomocą czarnej magii, stosując wymagające zaklęcie Imperius na Corbridgach. Zawarty układ przypieczętowano małżeństwem zwieńczonym narodzinami Hannibala, sławetnego łowcy znad Tess.

Zniewoloną nieszczęśnicą, która nosiła pod sercem młodego Rookwooda była Adelaine z domu Corbridge.  Trudno objąć umysłem nienawiść i bezsilność, które zawładnęły jej umysłem. Jedynie czarnomagiczna klątwa powstrzymywała ją od podjęcia szkodliwych działań, paradoksalnie chroniąc ją przed nią samą. Nathaniel nie traktował jej źle. Mimo nieprzyjemnego usposobienia nie stosował przemocy wobec dziewczęcia, wszak karą za występki familii była zaistniała sytuacja. Wedle planów, kobieta miała płodzić dzieci i spędzić resztę życia u jego boku, toteż warto było zadbać o nienaganną atmosferę. Mężczyzna zadbał, by jej opieka nad dzieckiem ograniczała się do wymiany pieluch i karmienia. Wychowanie Hannibala było złożonym i przemyślanym procesem, w którym udział wzięli wszyscy jego najbliżsi. Ojciec wzbudzał autorytet chłopca, zarażając go rodzinną nienawiścią do słabej krwi. Dzięki wujostwu posiadał zapewnioną przedszkolną wiedzę specjalistyczną w dziedzinie tresury i rozpoznawania magicznych zwierząt, latania na miotle czy tropicielstwa. Rolą Archibalda w wychowawczym przedsięwzięciu było edukowanie chłopca o historii rodu, a gdy ten nieco podrósł, twardą ręką przedstawił mu arkana czarnej magii, kształcąc go w podstawowym zakresie z jej praktycznego zastosowania. Familia odbywała regularne spotkania z dalszymi krewnymi, z których wyrostek mógł wiele wyciągnąć. Relacje z matką na przestrzeni lat były bardzo formalne i rzadkie; kobieta nie kryła swojej niechęci do syna, jednakże świetnie sprawowała się jako domowa gospodyni. Zdaje się, że z czasem zaakceptowała swój los, lecz niewykluczone, że był to efekt działania klątwy. Chłopcu towarzyszył wierny pies myśliwski należący do Nathaniela, z którym Han świetnie się dogadywał. Początkowo twierdzono, że to zasługa jego zdolności tresury; choć nie było to kłamstwo, czas odkrył jego genetyczne zdolności do komunikacji z gatunkami zwierząt psowatych, co spotkało się z uznaniem całego rodu. Nigdy jednak nie udało mu się w pełni okiełznać tego talentu.
Gdy Hannibal ukończył jedenasty rok życia, naturalnym biegiem zdarzeń było przygotowanie do pierwszego semestru w Hogwarcie. Chłopiec czuł się podniecony nadchodzącym wydarzeniem. Niestety, nigdy nie reprezentował postawy istoty społecznie rozwiniętej, co w przyszłości miało przynieść mu wiele kłopotów. Sowia Poczta przysłała wreszcie zalakowany list, który zwiastował nadejście wyczekiwanego momentu. Przygotowany samodzielnie wyruszył do Szkoły Magii i Czarodziejstwa, pragnąc przynieść dumę swej familii. Dzierżąc różdżkę przekroczył bramy Hogwartu, oszołomiony liczbą zgromadzonych tu ludzi. Wbrew wszelkim oczekiwaniom, nie czuł się komfortowo w tym miejscu. Masy defektów czarodziejskiej społeczności, z którymi musiał współegzystować pod jednym dachem, nie ułatwiały mu adaptacji sytuacyjnej. Przynajmniej werdykt Tiary Przydziału nie zawiódł chłopaka, który przyodział zielone barwy Domu Slytherin jak większość Rookwoodów. Chłopiec już na pierwszym roku dał popis swej agresji i niechęci względem słabej krwi. Wśród wszystkich podopiecznych szkoły, Hannibal utrzymywał bliższe stosunki jedynie z krewnymi. Wyjątkiem od reguły była rok młodsza, oczytana Ślizgonka imieniem Annabelle Eccleston, z którą chłopiec złapał kontakt w czwartej klasie. Być może fakt, że oboje byli wyalienowani ze społeczności, połączył parę, formując podwaliny przyszłej relacji. W międzyczasie Hannibala dobiegły wieści o narodzinach siostry, którą ochrzczono imieniem Aisling, co wielce go ucieszyło. Na przestrzeni lat stał się ofiarą drwin ze strony Gryfonów. Otarł się o zawieszenie, gdy poturbował gnębicieli ofensywnym zaklęciem. Chłopiec uzyskał kolejną szansę; wykorzystał ją poprawnie. Historia Hogwartu w ostatnie siedem lat prezentowała wiele ciekawych wydarzeń, jednak ciężko zaprzeczyć stwierdzeniu, że po młodym mężczyźnie spłynęły one wszystkie jak deszcz po rynnie. Hannibal był wycofany społecznie, puszczał mimo uszu pogłoski o młodszym Tomie Riddle i jego planach, niespecjalnie interesował się otaczającym go światem akademickim. Jedynie wieści o otwarciu Komnaty Tajemnic napędzały go niepokojem, choć jeśli wierzyć mitom, pogrom miał czekać słabszych; on do nich nie należał. Również w późniejszym życiu sprawy doczesne zdawały się go nie imać. Ostatni rok przywiódł egzaminy, które mogły zdefiniować jego przyszłość. Najlepsze wyniki osiągnął z Obrony Przed Czarną Magią (co de facto wszystkich zaskakiwało, przez wzgląd na jego agresywne usposobienie) i Opieki Nad Magicznymi Zwierzętami. Edukację zakończył z określonymi planami na przyszłość, rozstając się z Annabelle - gdy młodsza uczennica została w Hogwarcie na jeszcze jeden rok, Rookwood rozpoczął biznesowe przedsięwzięcie.

Polowanie w celach zarobkowych to niezwykle opłacalny zawód. Zwierzęta i bestie, zwłaszcza te magiczne, oferują gamę chodliwych towarów pożądanych przez wielu czarodziejów. Ich pozyskanie jest śmiertelnie groźnym zadaniem wymagającym precyzji, ale profit wynagradza wszelkie wysiłki. Do podobnego wniosku doszedł Hannibal, który rozpoczął solową działalność na rynku łowieckim po ukończeniu Hogwartu. Wymarzona praca zapewniała dostateczne przychody finansowe, dawkę adrenaliny i niezależność. Nadto, zbiegiem okoliczności (tudzież intencją zamawiającej) paczka alchemicznych ingrediencji zamówiona została przez samą Annabelle Eccleston, teraz klątwołamaczkę na usługach Ministerstwa Magii. Spotkanie po latach wzmożyło iskrę między dwojgiem przyjaciół; ich relacja przybrała romantyczny charakter. Para zaręczyła się w ‘49, a rok później stanęła na ślubnym kobiercu. Familia z Yorkshire powitała w gronie nową, czystokrwistą czarodziejkę. W międzyczasie Hannibal założył spółkę ze swoim wujem Radcliffem, emerytowanym myśliwym i taksydermistą. Mężczyźni realizowali zlecenia łowieckie i oprawiali trofea, ciesząc się szczególnym zainteresowaniem bogatych kolekcjonerów z całego hrabstwa. Gdy Hannibal upolował bestię zwaną garborogiem zażartował przy kufelku, jakoby istota ujeżdżana była przez trolla i opisał heroiczne morderstwo niebezpiecznych istot. Radcliff intencjonalnie żart przekształcił w żywą legendę, co znacznie poprawiło zainteresowanie działalnością duetu, rzucając światło biznesowej sławy na ich twarze. Oferowane usługi zyskały na popularności, polepszając status materialny mężczyzn. Dopiero w ‘51 działalność została zawieszona za obopólną zgodą, gdyż Hannibal pragnął poszerzać swoje horyzonty, zapisując się na ministerialny kurs Brygady Ścigania Wilkołaków. Spotkał się z aprobatą Annabelle, która dumnie stała u jego boku, realizując się także we własnym zawodzie. W tym okresie historia przybrała ciemny koloryt, a samorozwój okazał się ich zgubą.
Małżonka Hannibala chciała zatrudnić się w prywatnym gabinecie, by odłączyć się od Ministerstwa i zarabiać więcej, przynosząc prestiż własnemu imieniu. Ann przeliczyła swoje możliwości, ponosząc niechybny zgon wynikiem działania śmiertelnej klątwy. Każdy mężczyzna załamałby się w tym miejscu, ale nie Rookwood. Dźwignął ten ciężar na swój sposób. Ukojenie odnalazł w prewencji i pracoholizmie. Ukończył kurs z pozytywnym wynikiem, jednakże oczekująca oferta pracy właśnie stanęła pod znakiem zapytania: czy stan psychiczny pozwalał mu pracować w Brygadzie? Słodka nienawiść do świata tego nie wykluczyła, a mężczyzna po szeregu psychotestów rozpoczął swoją służbę, asystując przez kolejny rok doświadczonym Brygadzistom.
Śmierć żony odcisnęła piętno na jego psychice. Choć magipsychiatrzy nie zdiagnozowali u mężczyzny ubytków umysłowych, w jego głowie kształtował się powoli syndrom Atlasa. Na świecie nie było już Archibalda, ojciec wiódł statyczne życie, a matki nigdy nie uważał za bliską, lecz pozostała mu siostra. Nastoletni szkrab, hardo wychowany na prawdziwego Rookwooda. Młoda była ambitna, chciała pójść w ślady brata. Zazdrościła mu zwierzęcioustnych genów i szacunku, z jakim darzyła go rodzina. Miała trudne początki, ale prędko zrobiono z niej dziewkę z przysłowiowymi jajami. Aisling, bo właśnie tak jej na imię, stała się niejako oczkiem w głowie Hannibala, gdy jego żona odeszła ze świata. Pragnął uchronić siostrę przed losem, który spotkał Annabelle. Rodzeństwo zbliżyło się do siebie, darząc się garścią wzajemnej empatii, tak rzadko uzewnętrznianej (lub nieposiadanej) przez Rookwoodów.

Han potrzebował życiowego celu, a ambicja zawodowa przestała napędzać go do działania. Całkowicie oddał się ideologii czystej krwi, propagując ją głośno, jak przystało na Rookwooda. Po otrzymaniu awansu na stopień pełnoprawnego brygadzisty mężczyzna zaczął wykonywać swój zawód pieczołowicie, polując na groźne bestie na usługach Ministerstwa Magii. Hobbystycznie dorabiał na boku, zgarniając procent od solowej działalności Radcliffa za dostarczone truchła zwierzyny. Któregoś razu stawił się po odbiór zapłaty, dostrzegając w kantorze wuja dwa radosne szczeniaki rzadkiej rasy siberian husky. Okazało się, że facet sprowadził je z samych Stanów Zjednoczonych, wierząc, że uzdolniony myśliwy znajdzie dla nich świetne zastosowanie w myślistwie. Prezent okazał się jak najbardziej trafiony, a zwierzęcioustny prędko znalazł wspólny język z pupilami. Obie suczki nazwał imionami Lumen i Luna, rozróżniając je na podstawie ubarwienia: futro Lumen było brązowo białe, zaś Luna charakteryzowała się czernią i bielą. Szczenięta zostały wytresowane do sprawnego tropienia zwierzyny, także na służbie, stając się jednocześnie jedynymi istotami godnymi miana przyjaciół czarodzieja.
Brygada Ścigania Wilkołaków zbliżyła Hannibala i Sigrun Rookwood, krewnych parających się wspólnym fachem. Gdy kobieta opuściła kraj w roku 1955, a wyruszyć miał z nią brat - Christopher, mężczyzna pozostał osamotniony w Brygadzie, stroniąc od bliższego koleżeństwa z kumplami w oddziale. Dwa lata później u progu jego drzwi stanęła właśnie Sigrun, na której widok wyraźnie się ucieszył. Na przestrzeni dni kobieta próbowała wybadać poglądy kuzyna, czego efektem było szczere wyznanie i propozycja współpracy. Kobieta uchyliła rąbek tajemnicy o swoich koneksjach z Czarnym Panem, opowiadając historię z domniemanego pobytu w Rumunii, który przeobraził się w noc w Azkabanie. Niezaprzeczalnie zyskała w oczach mężczyzny, który dostrzegł także swoją szansę w przedsięwzięciu Rycerzy Walpurgii. Inwitacja do współpracy z grupą, której poglądy propagował, brzmiała nader kusząco. Nadto, warunek stawiany przez Sigrun zakładał opuszczenie Ministerstwa i przyłączenie się do jej prywatnego oddziału łowców na usługach Lorda Avery, co wiązało się ze wzrostem pensji i bezpośrednim kontaktem. Zaproszenie do ideologicznej bojówki nadało nowego kolorytu w życiu Hannibala. Mężczyzna przeprowadził się w strony Sigrun, zabierając ze sobą osiemnastoletnią Aisling, by uchować ją blisko i rozpoczął nową ścieżkę kariery, w sojuszu z Rycerzami Walpurgii. Kuzynka stała się jego mentorką, przekazując wiedzę na temat arkan czarnoksięstwa i tajemniczej organizacji, angażując Hannibala w służbę u Lorda Voldemorta, którego tożsamość pozostała mu nieznana.


Osobowość niecharyzmatyczna, nękana wizjami tragedii w pułapce adaptacyjnej. Silny mężczyzna o klarownych poglądach, odnajdujący spełnienie w realizacji ideologicznych założeń. Sadysta gotów poświęcić wiele istnień w imię supremacji czystej krwi. Odnajduje komfort w zaspokajaniu potrzeb najbliższych, głęboko wierząc, że tylko ON może im dogodzić i uchronić przed niebezpieczeństwem. Przedkłada wartości rodzinne i ideę ponad własną uciechę, przejawiając zalążki fanatyzmu. Samotnik z natury, którego pozyskanie w drużynie jest deklaracją bezwzględnej lojalności. Posiada niewiele zainteresowań; zaliczają się do nich alkohol, kobiety i łowiectwo. Bezgranicznie kocha swoje psy tropiące, z którymi dogaduje się najlepiej za sprawą znajomości psiego języka.
Twarz mężczyzny pokryta jest licznymi zmarszczkami, które postarzają go o kilka ładnych lat. Liczne blizny po starciach z dziką zwierzyną stanowią najmroczniejszy element jego wizerunku. Hannibal przez swoją małomówność i nieprzyjemną aparycję generuje negatywną aurę przeszywającego niepokoju. Spojrzenie tego czarodzieja wyraża wachlarz emocji, wśród których ból kontrastuje z dziką pasją okraszoną nutą dostrzegalnego sadyzmu.


Patronus: Nie potrafi przywołać Patronusa o wyrazistym kształcie. Posiada niewiele dobrych wspomnień, a reprezentowane wartości przechylają go na szalę zła. Zaklęcie przywołuje mglisty, bliżej nieokreślony kształt.

Statystyki
StatystykaWartośćBonus
OPCM: 150
Uroki:55 (rożdżka)
Czarna magia:150
Magia lecznicza:00
Transmutacja:00
Eliksiry:00
Sprawność:11Brak
Zwinność:4Brak
Reszta: 0
Biegłości
JęzykWartośćWydane punkty
AngielskiII0
Biegłości podstawoweWartośćWydane punkty
AstronomiaI2
Historia MagiiI2
ONMSIII25
SpostrzegawczośćII10
SkradanieII10
ZastraszanieI2
Biegłości specjalneWartośćWydane punkty
Wytrzymałość FizycznaIII10
Biegłości fabularneWartośćWydane punkty
Rycerze Walpurgii-2
RozpoznawalnośćI-
Sztuka i rzemiosłoWartośćWydane punkty
Literatura (wiedza)I0.5
AktywnośćWartośćWydane punkty
Latanie na miotleI0.5
PływanieI0.5
Walka wręczII7
JeździectwoI0.5
GenetykaWartośćWydane punkty
Zwierzęcioustny- (+0)
Reszta: 0,5
Hannibal Rookwood
Hannibal Rookwood
Zawód : Łowca wilkołaków z grupy Sigrun, dystrybutor zwierzęcych ingrediencji
Wiek : 33
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Wdowiec
Moja natura mówi głośniej
OPCM : 15
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 15
ZWINNOŚĆ : 4
SPRAWNOŚĆ : 11
Genetyka : Zwierzęcousty

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t10003-hannibal-rookwood https://www.morsmordre.net/t10021-kwatera-w-harrowgate https://www.morsmordre.net/t10020-hannibal https://www.morsmordre.net/f373-harrogate-12-jesmond-rd https://www.morsmordre.net/t10024-skrytka-bankowa-nr-2264#302725 https://www.morsmordre.net/t10023-hannibal-rookwood

Powrót do góry Go down

Witamy wśród Morsów

Twoja karta została zaakceptowana

INFORMACJE
Przed rozpoczęciem rozgrywki prosimy o uzupełnienie obowiązkowych pól w profilu. Zachęcamy także do przeczytania przewodnika, który znajduje się w twojej skrzynce pocztowej, szczególnie zwracając uwagę na opis lat 50., w których osadzona jest fabuła, charakterystykę świata magicznego, mechanikę rozgrywek, a także regulamin forum. Powyższe opisy pomogą Ci odnaleźć się na forum, jednakże w razie jakichkolwiek pytań, wątpliwości, a także propozycji nie obawiaj się wysłać nam PW lub skorzystać z działu przeznaczonego dla użytkownika. Jeszcze raz witamy na forum Morsmordre i mamy nadzieję, że zostaniesz z nami na dłużej!
 STAN ZDROWIA
Fizyczne
Pełnia zdrowia.
Psychiczne
Pełnia zdrowia.
UMIEJĘTNOŚCI
Brak

Kartę sprawdzał: Tristan Rosier
Mistrz gry
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Hannibal Rookwood Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Powrót do góry Go down



KOMPONENTYlista komponentów

[10.06.21] Październik/grudzień

BIEGŁOŚCI
[17.07.21] Wsiąkiewka (październik-grudzień); + 0,5 PB

HISTORIA ROZWOJU[09.06.21] Rozwój początkowy: -100 PD
[11.06.21] Rejestracja różdżki
[17.07.21] Wsiąkiewka (październik-grudzień); +30 PD
[23.07.21] Spokojnie jak na wojnie: +60 PD, +2 PB organizacji
[16.08.21] Spokojnie jak na wojnie: +15 PD
Mistrz gry
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Hannibal Rookwood Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Powrót do góry Go down

Hannibal Rookwood

Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach