Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia



Login:

Hasło:

Stolik krawiecki
AutorWiadomość

Stolik krawiecki

Naturalnie stanowiący część pracowni, jest miejscem, w którym Tessa spędza najwięcej czasu. Drewniany i wygodny, składa się z szerokiego blatu oraz absurdalnej ilości powiększonych magicznie szuflad, dzięki którym wszystko, co najpotrzebniejsze, zawsze znajduje się pod ręką. Na porysowanym i nadgryzionym zębem czasu stoliku honorowe miejsce zajmuje wysłużona już, magiczna maszyna do szycia, dookoła której można znaleźć igły powbijane w barwne poduszki czy poukładane kolorami szpule z nićmi. Na ścianie ponad krawieckim stanowiskiem wiszą pergaminy z projektami, zarówno tymi nowymi, jak i tymi najczęściej wykorzystywanymi.



she's still here fighting
better know there's life in her yet
{...........................}
Tessa Skamander
Tessa Skamander
Zawód : opiekuję się aetonanami i tworzę magiczne szaty
Wiek : 25
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna

wild hearts
don't break;
they burn

OPCM : 5
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 5
TRANSMUTACJA : 15
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 15
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t9273-tessa-skamander-buduje https://www.morsmordre.net/t9348-chaos#284283 https://www.morsmordre.net/t9341-tessa https://www.morsmordre.net/f321-somerset-okolice-exford https://www.morsmordre.net/t9350-skrytka-bankowa-nr-2158 https://www.morsmordre.net/t9349-tessa-skamander

Powrót do góry Go down

{ listopad }

Zdawałam sobie sprawę z faktu, że odpowiednio wzmocniona szata dla uczestniczących w akcjach aurorów mogła w krytycznym momencie uratować im życie, kiedy więc tylko otrzymałam zamówienie od Cedrica, wszystkie inne projekty odsunęłam na bok, ukończenie tego konkretnego uznając za priorytet. Materiały, na których mu zależało, szczęśliwie miałam na miejscu - choć ze względu na ich różnorodność, ich odpowiednie obrobienie i połączenie miało stanowić wyzwanie samo w sobie.
Po wykrojeniu formy, zabrałam się za przygotowanie do przeszywania skóry bystroducha, z której zamierzałam wykonać pierwszą, pozostającą najbliżej ciała część szaty. Materiał był ciężki i gruby, o łuskowatej strukturze, która - dzięki swojej wytrzymałości i masywności - była w stanie amortyzować nawet bardzo silne uderzenia. Niestety, oznaczało to również, że nie poddawała się tak łatwo ani nożycom, ani igle; po rozłożeniu jej na płasko i wyrysowaniu linii, wzdłuż których chciałam ją przeciąć, musiałam wiec wspomóc się magią, tymczasowo zmiękczając materiał przy pomocy kilkukrotnie rzuconego molio. Dopiero wtedy mogłam zająć się wycięciem poszczególnych elementów kaftana i rękawów. Resztki skóry odłożyłam na bok - mogły przydać się do wykończeń - a wykrojone fragmenty zszyłam ze sobą na magicznej maszynie do szycia.
Gdy podstawa była już gotowa, odwiesiłam ją na bok, żeby zabrać się za przygotowanie kolejnej warstwy szaty. Ze skóry reema - niemal równie wytrzymałej, ale za to lekkiej - miałam zamiar przygotować wzmocnienia, doszyte do całości w postaci strategicznie umiejscowionych paneli, chroniących najważniejsze i najbardziej newralgiczne części ciała. Ponieważ skóra nie poddawała się zbyt łatwo ostro zakończonym przedmiotom, do jej pocięcia i przeszycia musiałam użyć specjalnie zaczarowanego nożyka i igły - i musiałam zrobić to szybko, żeby rozluźnione włókna nie zdążyły samoistnie połączyć się ze sobą, na powrót tworząc niemożliwą do przebicia strukturę. Tę cześć pracy - ze względu na konieczność precyzyjnego umiejscowienia i połączenia tkanin - wykonałam ręcznie, przez niemal całe popołudnie kłując sobie palce na próbach zszycia ze sobą dwóch niezwykle odpornych skór, ostatecznie osiągając jednak zadowalający efekt końcowy.
Wykonanie ostatniej, zewnętrznej, a jednocześnie najbardziej widocznej warstwy, zostawiłam sobie na dwa kolejne dni, chcąc, żeby kaftan był nie tylko wytrzymały i użyteczny, ale też dobrze się prezentował. Wełna kudłonia miała nadać mu wyglądu ciepłego płaszcza - jednocześnie chroniącego przed zimnem, jak i funkcjonalnego, do którego - zgodnie z życzeniem Cedrica - doszyłam zlokalizowane w wygodnych miejscach kieszenie, mające zdolność do lekkiego powiększania swojej pojemności. Niewielkie przegródki i skórzane tasiemki służące do zamocowania fiolek z eliksirami doszyłam już z własnej inicjatywy, bo kilka miesięcy doświadczenia w wykonywaniu szat dla członków bojówek nauczyło mnie, że często się przydawały. Całość wykończyłam starannie, doszywając guziki dopasowane kolorystycznie do wierzchniej warstwy; prezentowała się solidnie i elegancko, i miałam nadzieję, że przetrwa nie tylko bitewne starcia, ale i mrozy, których nadejście wyczuwało się już we wpadającym przez okna powietrzu.

| wykonuję męski płaszcz wykorzystując:
- 1 skórę bystroducha;
- 1 skórę reema;
- 1 wełnę kudłonia;

rzuty:
1) k100: wykonanie szaty, ST: 40 + 40 + 40 = 120 (bonus z krawiectwa +120);
2) 1k20: redukcja obrażeń tłuczonych [%];
3) 1k3: minus do zwinności;
4) k100: wytrzymałość materiału (100 + K)
5) 1k6: redukcja obrażeń ciętych i kłutych [-];
6) 1k6: bonus do żywotności [-];

zt



she's still here fighting
better know there's life in her yet
{...........................}
Tessa Skamander
Tessa Skamander
Zawód : opiekuję się aetonanami i tworzę magiczne szaty
Wiek : 25
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna

wild hearts
don't break;
they burn

OPCM : 5
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 5
TRANSMUTACJA : 15
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 15
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t9273-tessa-skamander-buduje https://www.morsmordre.net/t9348-chaos#284283 https://www.morsmordre.net/t9341-tessa https://www.morsmordre.net/f321-somerset-okolice-exford https://www.morsmordre.net/t9350-skrytka-bankowa-nr-2158 https://www.morsmordre.net/t9349-tessa-skamander

Powrót do góry Go down

The member 'Tessa Skamander' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 65

--------------------------------

#2 'k20' : 15

--------------------------------

#3 'k3' : 3

--------------------------------

#4 'k100' : 33

--------------------------------

#5 'k6' : 5

--------------------------------

#6 'k6' : 1
Morsmordre
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Stolik krawiecki Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Powrót do góry Go down

{ styczeń }

Zajęło mi kilka dni, nim się zorientowałam, że w pakunku pozostawionym mi przez Keatona, oprócz wspomnianych przez niego ścinków, znajdowały się też materiały znacznie bardziej wartościowe; nie wiedziałam, czy był to przypadek - ale kiedy tylko odkryłam wśród nich skórę szpiczaka, wiedziałam, że zbrodnią byłoby wykorzystanie jej do obszycia cholewek czy pasków. Znałam jej właściwości, czasami tworzyłam z niej rękawiczki dla jeźdźców, ułatwiające im utrzymanie w rękach wodzy - tym razem jednak miałam w planach coś nieco innego.
Pracę zaczęłam od wykrojenia kształtu rękawiczek, i już samo to zajęło mi sporo czasu; w przeciwieństwie do płaszczy czy koszul, tutaj wyjątkowo istotna była precyzja - skóra była śliska, wytrzymała, lekka, trzeba było jednak obchodzić się z nią bardzo ostrożnie, żeby przy obrabianiu nie straciła swoich właściwości. Nożyk, którego użyłam do wykrojenia formy, był więc magicznie naostrzony - na tyle, że wystarczyło dotknąć go palcem, żeby na skórze pojawiło się rozcięcie; skóra szpiczaka również poddawała mu się łatwo, pracując powoli i ostrożnie udało mi się więc wykroić z posiadanych materiałów właściwe męskim rękawiczkom kształty. Miały być dopasowane - żeby zastosowanie w nich skóry szpiczaka miało sens, musiały doskonale trzymać się dłoni, nie zsuwając się ani przesuwając.
Zanim skończyłam, plecy mocno już bolały mnie od niewygodniej pozycji, ale od razu przeszłam do zszywania ze sobą poszczególnych części. Szew, podobnie jak wycięcie, również musiał być dokładny - zrezygnowałam więc z maszyny na rzecz igły i wytrzymałej nici, a samo zszycie ukryłam w środku rękawiczek, tak, żeby wypukłości nie wystawały na zewnątrz a nitki się nie strzępiły; na koniec obszyłam część przy nadgarstku, wykańczając całość, wyrównując krawędzie. Gotowe rękawiczki wsunęłam na dłonie - najpierw jedną, potem drugą - kilka razy zginając i rozprostowując palce, sprawdzając, czy nie były zbyt sztywne. Na moje dłonie okazały się zbyt duże, tego należało się jednak spodziewać; mimo to - trzymały się dobrze, zdając się dopasowywać do kształtu palców.
Gotowe rękawiczki spakowałam starannie do skórzanego, ściąganego sznurkiem woreczka, do którego przyczepiłam też ręcznie napisaną notatkę; paczkę, razem z listem, wysłałam do Keatona - licząc na to, że będzie wiedział, co z nią zrobić. Gdy tylko Chaos wrócił, miałam mu do przekazania kolejną gotową paczkę - tym razem z płaszczem dla Cedrica, poprzednio odpowiednio odchudzonym zaklęciem zmniejszającym wagę.

| wykonuję rękawiczki z 3 skór szpiczaka

rzuty:
1) k100: wykonanie rękawiczek, ST: 30 x 3 = 90 (bonus z krawiectwa +120);
2) 3k6: bonus do zręcznych rąk [-];

zt



she's still here fighting
better know there's life in her yet
{...........................}
Tessa Skamander
Tessa Skamander
Zawód : opiekuję się aetonanami i tworzę magiczne szaty
Wiek : 25
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna

wild hearts
don't break;
they burn

OPCM : 5
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 5
TRANSMUTACJA : 15
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 15
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t9273-tessa-skamander-buduje https://www.morsmordre.net/t9348-chaos#284283 https://www.morsmordre.net/t9341-tessa https://www.morsmordre.net/f321-somerset-okolice-exford https://www.morsmordre.net/t9350-skrytka-bankowa-nr-2158 https://www.morsmordre.net/t9349-tessa-skamander

Powrót do góry Go down

The member 'Tessa Skamander' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 59

--------------------------------

#2 'k6' : 5, 6, 1
Morsmordre
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Stolik krawiecki Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Powrót do góry Go down

{ styczeń }

Od wizyty Thalii minęło kilka tygodni, nim wreszcie byłam w stanie zabrać się za wykonanie złożonego przez nią zamówienia; dwie dostawy skór i futer, na które od dawna czekaliśmy w hodowli, nie dotarły wcale - a gdy wreszcie pojawiła się trzecia, ceny okazały się tak zawyżone, że byłam w stanie kupić zaledwie połowę tego, co potrzebowałam. A miało być tylko gorzej - zwiastował to zarówno padający coraz mocniej śnieg, jak i niepokojące wieści docierające do nas z reszty kraju. Słyszałam o mugolach, którzy ukrywali się w porastających Somerset lasach i zastanawiałam się, czy kolejnej paczki z ubraniami nie powinniśmy wysłać właśnie tam - ale nie miałam też serca odmówić czarodziejom pojawiającym się wciąż i wciąż pod naszymi tylnymi drzwiami, wiedząc, że w czasie gdy inni walczyli z zimnem i głodem, oni toczyli zupełnie inną walkę.
Za wykonanie płaszcza dla Thalii zabrałam się od razu, gdy tylko udało mu się dostać w ręce wełnę kudłonia; nie było jej dużo, ale w sam raz, by wystarczyło na wierzchnią warstwę - zgodnie z życzeniem, o większym, bardziej męskim kroju. Dosyć nietypowym - na wycięcie formy poświęciłam więc nieco więcej czasu niż zwykle, dopracowując szerokość ramion i rękawów, pozostawiając też miejsce na ewentualne ściągnięcie całości paskiem - gdyby Thalia postanowiła jednak pozostać w kobiecej postaci. Dopiero później zabrałam się za skrojenie materiału, ostrożnie podążając za wyrysowanymi liniami - nie mogłam pozwolić sobie na pomyłkę, nie chciałam niczego zmarnować.
Kiedy poszczególne elementy wierzchniej warstwy były już przygotowane, zabrałam się za wykonanie podszewki ze skóry reema - niezwykle wytrzymała, miała chronić przed zranieniami, bez trudu przeciwstawiając się ostrzom, którym udałoby przebić się przez wierzchnią, wełnianą warstwę. Skrojenie gęsto splecionej tkaniny nie było łatwe, włókna nie chciały poddać się zwykłym nożycom, musiałam więc użyć do tego specjalnie naostrzonego nożyka - zaczarowanego tak, by przecinał nawet najmocniejsze ze splotów. W podobny sposób zaklęta została igła, której użyłam do przeszycia materiału - ręcznie, dopilnowując, by w szwach nie pojawiły się słabe punkty, które mogłyby uczynić ochronną podszewkę bezużyteczną. Dopiero, gdy miałam pewność, że wszystko solidnie się trzymało, dokończyłam pracę na maszynie do szycia, zszywając ze sobą w całość resztę: przód, tył i rękawy, a także doszywając magicznie powiększone kieszenie. Brzegi wykończyłam starannie, żeby się nie strzępiły, po czym złożyłam starannie i zapakowałam, żeby wysłać paczkę do Thalii.
Za wykonanie butów ze skóry wsiąkiewki do kompletu zabrałam się kolejnego dnia, tym razem obrabiając skórę według dobrze znanego schematu; miały być przede wszystkim wygodne, z grubą, odporną na poślizg podeszwą, o nieco wyższej cholewce - a chociaż obuwie na ogół nie było moją specjalnością, to zrobiłam już wystarczająco dużo par butów jeździeckich, żeby poradzić sobie z tym bez większych problemów. Kiedy cały komplet był gotowy, powiązałam obie paczki ze sobą i odciążyłam nieco za pomocą magii - żeby sowa nie miała problemów z zaniesieniem ich do Thalii - gdziekolwiek aktualnie mogłaby się znajdować.

| wykonuję:
szatę z wełny kudłonia i skóry reema
buty ze skóry wsiąkiewki

rzuty:
1) k100: wykonanie kompletu, ST = 40 + 40 + 40 = 120 (bonus z krawiectwa: +120);
2) 1k6: redukcja otrzymywanych obrażeń ciętych i kłutych [-];
3) 1k6: bonus do żywotności [-];
4) 2k10: bonus do skradania się [-];
5) 1k6: bonus do efektów magii maskującej [-];

zt



she's still here fighting
better know there's life in her yet
{...........................}
Tessa Skamander
Tessa Skamander
Zawód : opiekuję się aetonanami i tworzę magiczne szaty
Wiek : 25
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna

wild hearts
don't break;
they burn

OPCM : 5
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 5
TRANSMUTACJA : 15
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 15
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t9273-tessa-skamander-buduje https://www.morsmordre.net/t9348-chaos#284283 https://www.morsmordre.net/t9341-tessa https://www.morsmordre.net/f321-somerset-okolice-exford https://www.morsmordre.net/t9350-skrytka-bankowa-nr-2158 https://www.morsmordre.net/t9349-tessa-skamander

Powrót do góry Go down

The member 'Tessa Skamander' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 32

--------------------------------

#2 'k6' : 6

--------------------------------

#3 'k6' : 4

--------------------------------

#4 'k10' : 10, 10

--------------------------------

#5 'k6' : 1
Morsmordre
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Stolik krawiecki Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Powrót do góry Go down

Uszycie nowego płaszcza dla Sama było czymś, co postanowiłam sobie właściwie już pierwszego dnia po jego powrocie – choć nie tylko ze względu na stan, w jakim znajdowało się ubranie, w którym pojawił się na prowadzącej do domu ścieżce. Wspomnienie tragicznej w skutkach walki na szczycie klifu wciąż do mnie wracało, a chociaż wiedziałam, że nie byłam w stanie całkowicie go ochronić, to chciałam mu przynajmniej pomóc; dać coś, co osłoni go nie tylko przed zimnem, ale i okrutnym zaklęciem. Materiały na płaszcz odkładałam więc na bok starannie, zbierając je przez kilka tygodni z dostaw, które docierały do hodowli; najtrudniej było o skórę smoka, udało mi się jednak dostać jej wystarczająco dużo, żeby podszyć ubranie przynajmniej jedną warstwą. Płaszcz miał być niespodzianką, nie mogłam więc poprosić brata o to, by pozwolił mi zdjąć z siebie wymiary, ale nie musiałam tego robić – wystarczyło pożyczenie starego okrycia pod pretekstem zacerowania paru dziur. To na jego podstawie skroiłam formę, dostosowując ją tak, żeby płaszcz był nieco wygodniejszy i nosił się lepiej od swojego poprzednika.
Zdawałam sobie sprawę, że Sam przede wszystkim nie powinien rzucać się w oczy – do wykonania wierzchniej warstwy użyłam więc czarnej odmiany wełny czarowcy, która oprócz tego, że była praktyczna, była też ciepła; miałam jej sporo, do płaszcza udało mi się więc doszyć również głęboki kaptur – chroniący zarówno przed wiatrem, jak i przed niechcianymi spojrzeniami. Kiedy wierzchnia część była gotowa, odwiesiłam ją na bok, biorąc się za wykonanie podszewki ze smoczej skóry – co, ze względu na toporność materiału, zabrało mi kilkanaście długich godzin, wypełnionych szeptanymi pod nosem przekleństwami, których wstydziłabym się użyć w obecności kogokolwiek innego. Znałam co prawda metody obrabiania skóry, ale w pracy z tym konkretnym materiałem brakowało mi doświadczenia – musiałam więc poświęcić zdecydowanie więcej czasu niż zazwyczaj, żeby obszyć nim zarówno rękawy, jak i przednią i tylną część okrycia. Wzmocnienie jej skórą reema było już znacznie łatwiejsze, przez ostatnie tygodnie pracowałam z nią często, poza tym – była zdecydowanie lżejsza i łatwiej poddawała się zaczarowanej igle.
Gdy udało mi się już wykorzystać ostatnie ze skrawków materiału, zabrałam się za wykończenie płaszcza; miał być prezentem – nie spieszyłam się więc, starannie obszywając krawędzie i dobierając guziki, a także pozwalając sobie na wyszycie czarną nicią delikatnego, ledwie widocznego wzoru na kapturze. Po skończeniu, obejrzałam go jeszcze uważnie, tu i tam sprawdzając wytrzymałość szwów; później złożyłam go ostrożnie, chowając bezpiecznie w jednej z szuflad, gdzie miał czekać na odpowiednią okazję.

| do wykonania płaszcza wykorzystuję:
- wełnę rogatej czarowcy;
- skórę reema;
- skórę smoka;

rzuty:
1) k100: wykonanie szaty, ST = 40 + 40 + 40 = 120 (bonus z krawiectwa: +120);
2) 1k6: redukcja otrzymywanych obrażeń ciętych i kłutych [-];
3) 1k20: redukcja obrażeń od ognia [%];
4) 1k6: bonus do żywotności [-];
5) k100: wytrzymałość szaty (100 + k100 + 120);

zt



she's still here fighting
better know there's life in her yet
{...........................}
Tessa Skamander
Tessa Skamander
Zawód : opiekuję się aetonanami i tworzę magiczne szaty
Wiek : 25
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna

wild hearts
don't break;
they burn

OPCM : 5
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 5
TRANSMUTACJA : 15
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 15
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t9273-tessa-skamander-buduje https://www.morsmordre.net/t9348-chaos#284283 https://www.morsmordre.net/t9341-tessa https://www.morsmordre.net/f321-somerset-okolice-exford https://www.morsmordre.net/t9350-skrytka-bankowa-nr-2158 https://www.morsmordre.net/t9349-tessa-skamander

Powrót do góry Go down

The member 'Tessa Skamander' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 96

--------------------------------

#2 'k6' : 4

--------------------------------

#3 'k20' : 12

--------------------------------

#4 'k6' : 4

--------------------------------

#5 'k100' : 50
Morsmordre
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Stolik krawiecki Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Powrót do góry Go down

Stolik krawiecki

Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach